OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE

03.05.09, 09:25
Planuje przyjechać do Londynu do męża, z malutkim 5 miesięcznym niemowlakiem,
ktory jest w trakcie szczepień obowiązkowych wg kalendarza szczepień w Polsce.
Proszę o informacje jak to jest ze służbą zdrowia w UK czyli dostęp do
pediatry oraz specjalistów dla dzieci np laryngolog, okulista, dermatolog,
ortopeda; jak wygląda proceruda szczepień - kto kwalifikuje dziecko do
szczepienia, gdzie to jest wykonywane, kto szczepi, czy sa to czynności za
które trzeba płacić.? Słyszałam zle opinie na temat lekarzy pierwszego
kontaktu (GP)- czy to prawda ze to nie sa pediatrzy i źle prowadza choroby
dzieci czyli dają jakiś paralek i każą czekać az choroba minie sama. Jak jest
ze sluzba zdrowia prywatna, jak z lekami, receptami, jakie to sa koszta w
przybliżeniu
    • velvet35 Masakra! 03.05.09, 10:07
      Jest tutaj tragicznie! Lekarzy nie ma wcale, bo to w koncu
      trzeciswiat, a nie Polska, gdzie na kazdym kroku masz specjalistow
      od wszystkiego (jak sama piszesz laryngolog, pediatra itp), ktorzy
      wyciagaja od ludzi niezla kase za takie sobie porady. Jesli juz
      naprawde musisz jechac do tego zacofanego medycznie Londynu, to wez
      koniecznie ze soba wszystkie szczepionki i leki z apteki, wode
      mineralna dla dziecka, bo nie wiem czy wiesz ale tutaj podaje sie
      dzieciom kranowe (Tak, tak!). Co by ci tu jeszcze doradzic: moze
      telefony w razie naglych wypadkow do polskich lekarzy w Londynie,
      ktorzy przyjezdzajac tu zabrali ze soba polskie zwyczaje czyli
      kasowanie niezlej fortuny za pieciominutowa wizyte. A w ogole to
      zastanow sie czy warto pchac sie z tak malym i chorowitym dzieckiem
      (skoro wymieniasz na wejscie tylu specjalistow, to domyslam sie,
      zepotrzebujesz ich bardzo).
      Pozdrawiam serdecznie.
      • zimnaela27 Re: Masakra! 03.05.09, 10:22
        widze po tych postach ze jest nieciekawie. zadałam to pytanie na forum poniewaz
        wyjazd duzego dziecka badz doroslego do UK nie stanowi problemu - jesli cos sie
        dzieje to tak z takimi osobami mozna sobie poradzic, cos zaradzic, wziasc
        paracetamol i przeczekać. Natamiast malutkie niemowle jest dosc kłopotliwe i
        zazwyczaj czesto choruje. Rzeczywiście jest tak jak opisujesz??????
        • kingaolsz Re: Masakra! 03.05.09, 11:32
          Velvet - uwazaj co piszesz, bo widac nie wszyscy ironie lapia...

          Do Zimnejeli - sluzba zdrowia tu jest na lepszym poziomie niz w PL. Chodzi sie
          przede wszystkim do GP ( warto zrobic wywiad przed wybraniem go, spytac kogo
          ludzie polecaja). Do specjalisty chodzi sie wylacznie ze skierowaniem ( do
          prywatnego tez) od GP, jesli ten nie moze pomoc. Lekow na cale szczescie nie
          laduje sie w ludzi w takich ilosciach jak w PL - tutaj stawia sie na samoobrone
          organizmu, ale jesli jest to choroba, ktora sie leczy antybiotykiem to takowy
          oczywiscie zostaje podany ( jednak wiele chorob w PL traktowanych antybolem tu
          jest leczone paracetamolem, bo glownie w temacie wirusow takie postepowanie jest
          najwlasciwsze). Dzieki takiemu systemowi jest wieksza szansa, ze podstepne
          wirusy ( patrz wiadomosci ostatnich tygodni) nie zabija nas, bo bedziemy miec
          istniejacy system odpornosciowy ( za to masa dzieci w PL , ktore maja leczone
          katar i kaszel antybiotykiem moga byc mocno zagrozone).

          Prywatne polskie przychodnie - porazka na calej linii. Ja ostatnio w desperacji
          skorzystalam i gdybym wziela leki, ktore mi zapisano polskim stylem w wielkiej
          ilosci, zaszkodzilabym sobie mocno. Na szczescie krotko pozniej dostalam sie pod
          skrzydla specjalisty angielskiego i PORZADNIE mnie najpierw diagnozuja.

          UK to nie trzeci swiat - tutaj ludzie zyja i maja sie zaskakujaco dobrze, biorac
          uwage jak inaczej leczeni sa niz w przewspanialej od strony medycznej Polsce.
          Aha tu pacjent nie musi prywatnie wypychac portfela lekarza, zeby byc leczonym.

          Podsumowujac - bardziej balabym sie chodzic do lekarza w PL niz w UK. Mysle, ze
          mozesz spokojnie przyjezdzac z maluchem - wyjdzie mu to zapewne na zdrowie ( o
          ile na wlasna reke nie bedziesz podawac lekow z PL przysylanych w paczkach,
          wystawianych na telefon przez znajomego medyka)
        • mama5plus Re: Masakra! 03.05.09, 22:09
          Natamiast malutkie niemowle jest dosc kłopotliwe i
          > zazwyczaj czesto choruje.

          serio???
          Jakos nie zauwazylam tej zwyczajowej czestotliwosci zachorowan w przypadku
          malutkich niemowlat ;-P
          Moze ja jednak nastolatki porodzilam? ;)


          na forum poniewaz
          > wyjazd duzego dziecka badz doroslego do UK nie stanowi problemu

          aaaa, no to wszystko wyjasnia. Fakt, w wiekszosci urodzilam duuuze dzieci, w
          dodatku w tym dzikim kraju wiec pewnie juz odporne ;)

          A tak na serio... oprocz tego jaki lekarz ( choc ja nawet przy wielu
          przeprowadzkach i zw z tym zmianami przychodni jakos na zlego nie trafilam wiec
          moze bardziej jaki rejon) to cale mnoswto jeszcze zalezy od oczekiwan matki w
          stosunku do tego lekarza. Jesli oczekiwania beda `polskie` (bez urazy bo w
          Polsce rowniez jest cale mnostwo swiadomych, nierozhisteryzowanych rodzicow),
          bez przewrazliwienia katarem i z jedynie slusznym przekonaniem ze dziecko ma
          leczyc pediatra, z katarem i podwyzszona temp bezwzglednie do przychodni albo
          najlepiej na pogotowie, idealnie do pediatry czy jeszcze lepiej do ornitologa
          ;-).... uuu, to zdecydowanie lepiej zostac w Polsce niz tu ryzykowac... wlasny
          spokoj i zdrowie psychiczne ;)
    • drosophila.melanogaster Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 10:13
      ,,Słyszałam zle opinie na temat lekarzy pierwszego
      > kontaktu (GP)- czy to prawda ze to nie sa pediatrzy i źle prowadza choroby
      > dzieci czyli dają jakiś paralek i każą czekać az choroba minie sama.''

      Wiesz,ilu ludzi-tyle opinii.Nie mozna przeciez uogolniac bo wszedzie mozna trafic na kogos niekompetentnego. Ja akurat narzekac nie moge i chwale sobie tutejszy NHS.Ale wyglada to inaczej niz w PL.
      GP to lekarz ogolny,pierwszego kontaku.Dopiero jesli on nie potrafi Ciebie z czegos wyleczyc,to daje skierowanie do specjalisty.Ale raczej nie zdarza sie,ze idziesz do niego po samo skierowanie np do laryngologa.Sa oni,moim zdaniem,dosyc efektywni w leczeniu.Nie sa to pediatrzy.Ale wielu posiada dodatkowe przeszkolenie(to nie jest moze dobre slowo ale nie wiem jak to nazwac ;) )wlasnie w pediatrii,ginekologii,leczeniu kobiecych przypadlosci czy planowaniu rodziny.Co do recept to duzy plus bo dzieci do 16 roku zycia(a jesli sie ucza to do 18ego)maja recepty za darmo w ramach NHS.Oczywiscie mozesz chodzic do lekarzy prywatnie ale jest to dosc kosztowne,no i za recepte od prywatnego trzeba placic.Jesli chodzi o szczepienia to tutaj masz link jakie sa wykonywane w ramach NHS:

      www.immunisation.nhs.uk/Vaccines
      Szczepienia tutaj wykonuje pielegniarka.Nie placi sie za nie i wykonywane sa w przychodni,tam gdzie bedziesz zarejestrowana.Zapewne bedziesz musiala pojsc tez na wizyte kontrolna do GP.Nie umiem Ci niestety odpowiedziec jak to wszystko ma sie do szczepien w PL.

      A co będziemy robić jutro Móżdżku?
      - To samo, co dzisiaj Pinky. Będziemy próbowali zdobyć świat!
    • basiak36 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 10:28
      Słyszałam zle opinie na temat lekarzy pierwszego
      > kontaktu (GP)- czy to prawda ze to nie sa pediatrzy i źle prowadza choroby
      > dzieci czyli dają jakiś paralek i każą czekać az choroba minie sama.

      DO zwyklych przeziebien na pewno nie jest potrzebny pediatra, tutaj do pediatry
      dostaje sie skierowanie jesli problem zdrowotny wykracza poza kompetencje GP. GP
      tez maja rozne specjalizacje, np w mojej przychodni jedem specjalizuje sie w
      opiece nad dziecmi, drugi w problemach z oczami itp.
      Na szczescie nie dziala tak jak w Polsce,gdzie biega sie od lekarza do lekarza i
      jak przychodzi co do czego to moze byc tak ze jednen specjalista da inne leki
      niz drugi specjalista.

      Co do chorob, owszem,nie zapisuje sie dzieciom pol apteki, wiele lekow ktore w
      Polsce daje sie dzieciom, tutaj uznane sa za niewskazane. Zwykle choroby typu
      przeziebienia, katary i kaszel to wirusy wiec nie bardzo tak naprawde jest co
      leczyc, samo mija.
      Prywatnie idac tez spotkasz sie z takim podejsciem.
      • migotka_bober Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 10:42
        te najbardziej zadowolone z systemu sie przyczaily i po przeczytaniu
        odpowiedzi pewnie ruszą do boju :)) :P

        ja napisze tak: lekarz rodzinny GP-do niego sie zwracasz praktycznie
        w kazdej sprawie i chorobie, czy ty, czy dziecko
        pediatrzy sa ale to wymaga skierowania od GP, i czeka sie na wizyte
        dlugo
        jesli ciezki przypadek, pluca , itp-to antybiotyk dadzą nie ma tak
        ze nie dostaniesz i juz,jak maja podstawy,silna choroba to
        dostaniesz
        nie ma jednolitych opinii o sluzbie zdrowia bo kazdy przeciez trafia
        na innych lekarzy,,,ja mam po prostu pecha :)
        szczepia dzieci tutaj normalnie-w pl sie nie moga nachwlic ich
        kalendarza szczepien podobno w Anglii jest pod tym wzgledem
        super,wiec tu nie ma problemu
        faktycznie jesli chodzi o londyn to a prywatne przychodnie polskie,
        dużo kasuja ,nieraz pomoga nieraz nie, w skrajnych przypadkach
        chodze tam z dzieckiem, zaco nieustannie jestem krytykowana na
        forum, tudzież za chwile czytam watki gdzie dziewczyny tez poszly bo
        nie dlugo czekaly na specjalisty spotkanie w uk, a choroba sie
        zaostrzyla i sie martwily-a niby ja z jakiej przyczyny tam kase
        wydalam, i w dodatku z dzieckiem a nie z sobą ???

        hmm,,,coz jeszcze....jesli tu jestes ubezpieczona to leki od GP na
        recepcie ma dziecko za darmo,
        poza tym zawsze mozesz liczyc na porade w aptece,opisujac objawy
        jest te A&E unit, w szpitalu dla naglych wypadkow, np gdy juz
        przychodnie masz zamknieta albo weekend jest,mozna podejsc i
        odczekasz swoje ale lekarz przyjmie
        tyle mi przyszlo do glowy o tak wzesnej porze :-))

        pozdrawiam
        • zimnaela27 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 11:18
          po postach które otrzymałam, zastanawiam sie poważnie jak ci wszyscy polscy
          emigranci zarobkowi radzą sobie w takich sprawach jak zdrowie. Temat ktory
          poruszylam jest bardzo wazny dla mnie, szukam po wielu forach informacji na
          temat lekarzy, sluzby zdrowia, traktowania pacjeta -emigranta przez lekarzy w
          UK. Proszę o wasze doświadczenia w tym temacie (szczepień dzieci, wizyt u
          lekarzy, traktowania pacjenta-emigranta itp)
          • murasaki33 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 11:43
            Zimnaela27, skad ten pomysl, ze tu cos jest nie tak z traktowaniem
            emigrantow w kwestii leczenia? Tu co drugi jest emigrantem:)))
            Szczegolnie w Londynie. Z Polski, z Pakistanu, z Somalii, z Albanii,
            Litwy, Sri Lanki. Moj lekarz jest z Kosowa, super gosc! Gdy mialam
            problem ze slownictwem medycznym, zawsze sie smial, ze i tak moj
            angielski jest lepszy niz jego polski.
            Kobiety zajmujace sie szczepieniami, polozne - nigdy nie odczulam z
            ich strony cienia dyskryminacji. Jedna jest z Irlandii, druga z
            Nigerii, tez sa tu na obczyznie.
            • gobisha Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 12:11
              po pierwsze nie wszyscy emigranci to emigranci zarobkowi; po drugie, co mozna juz wywnioskowac z punktu pierwszego, jesli przyjzezdzajac tu lub zostajac tu, nie tylko forse bierze sie pod uwage, to jasne jest,ze ta oslawiona fatalna tutejsza sluzba zdrowia nie moze byc taka zla jak sie o niej mowi, bo przeciez tysiace ludzi nie bedzie ryzykowac zdrowia i zycia swojego oraz ewentualnych dzieci w Anglii przebywajac.
          • d.hassenpflug Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 04.05.09, 12:23
            > po postach które otrzymałam, zastanawiam sie poważnie jak ci
            wszyscy polscy emigranci zarobkowi radzą sobie w takich sprawach jak
            zdrowie.

            eee.. A niby jak maja sobie radzic ?

            Faktycznie masz zamiar przyjechac tu z dzieckiem czy tez piszesz
            jakas prace na ten temat. Czemuz w zwiazku z przyjazdem nie
            interesuje cie jak "emigranci zarobkowi" sa traktowani przez
            pracodawcow na ten przyklad ?
        • golfstrom Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 11:21
          > te najbardziej zadowolone z systemu sie przyczaily i po
          przeczytaniu
          > odpowiedzi pewnie ruszą do boju :)) :P

          Migotka, myslę, że 'przyczajenie' wynika ze zwykłego zmęczenia
          materiału ;)

          Zimnaela - temat opieki zdrowotnej w UK ustepuje stopniem
          kontrowersyjności jedynie lustracji i był wielokrotnie wałkowany,
          więc pozwolisz, że po prostu wkleje kilka linków

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=79197597&a=79197597
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=52422289&a=52422289
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=54416197&a=54416197
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=37418&w=65376768&a=65376768
          Na pewno musisz się przyzwyczaić do myśli, że tutaj wiele 'polskich
          schorzeń' po prostu nie istnieje lub nie stanowi problemu.
        • murasaki33 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 11:34
          Dolacze swoj glos do zadowolonych mam - urodzilam tu corke,
          spodziewam sie kolejnego dziecka i zawsze bylismy zadowoleni z
          opieki nad dzieckiem. Tak jak pisza dziewczyny, duzo zalezy na
          jakiego lekarza czy przychodnie trafisz - ja mam fajnego:)
          W PL tez mialam szczescie, chodzilam tylko do panstwowych lekarz-
          wszyscy swietni i pomocni, bo uwazalam, ze prywatne wizyty to
          naciaganie. Nie po to placi sie skladke zdrowotna, zeby potem latac
          i placic ponownie prywatnie. Ale wiem, ze mnostwo osob woli pojsc
          prywatnie, najlepiej do kilku lekarzy, zeby sprawdzic diagnoze i
          przy okazji wydac majatek na wizyty i na leki potem. Paranoja.
          Odradzam chodzenie w UK do polskich lekarzy, wyciagaja kupe kasy i
          czesto nie sa zbyt pomocni, czasem nie maja kwalifikacji, choc je
          sobie przypisuja. Nie mam w tej kwestii doswiadczenia, bo nigdy u
          takiego nie bylam, nie bylo powodu. Pisze to na podstawie
          doswiadczen innych dziewczyn. Ale jesli bedziesz chcial koniecznie
          widziec sie z polskim lekarzem, jest ich tu baaaardzo duzo,
          znajdziesz ich bez problemu.
          Faktem jest, jesli jestes zadowolona i lubisz sluzbe zdrowia w PL,
          to tu przezyjesz duzy szok. Nie ma tu pediatry na kazde zawolanie,
          bo maluch ma katar. Bo i tez pediatra do tego nie jest potrzebny.
          Ale jesli masz rzeczywiscie problem ze zdrowiem dziecka, zajma sie
          nim dobrze, jest A&E, w tym rowniez tylko dla dzieci, gdzie widujesz
          wlasnie pediatrow.
          Kalendarz szczepien da sie dopasowac, bo moja kolezanka przyjechala
          tu z maluchem w wieku podobnym do Twojego dziecka i nie bylo
          problemu. Szczepienia sa tu za darmo, wszystkie i to jest duzy plus.
          Podobnie jak leki dla dziecka.
          Do prywatnego angielskiego lekarza mozesz pojsc, ale i tak
          skierowanie do niego daje Ci Twoj GP(potem prywatny daje Ci list do
          GP, zeby rodzinny mial informacje o leczeniu i lakach zastosowanych
          przez prywatnego) nie tak jak w PL - wychodzisz z ulicy. Za wizyty
          sie placi.
          Mysle, ze na wiele pytan powinien znac odpowiedz Twoj maz, skoro tu
          mieszka. Niech uda sie do swojego GP lub HV i pogada o ew
          watpliwosciach.
          Zawsze mozesz pytac, gdy masz watpliwosci, ale zmiana nastawienia,
          ze w PL jest tak super, na postawe, ze w UK jest ok na pewno pomoze:)
          • dorcian Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 12:49
            Nastawilam sie na goraca dyskusje jak tylko zobaczylam tytul i sie
            nie zawiodlam;)
            Dolaczam sie ogolnie do tych co za, ale NAPRAWDE polecam PORZADNY
            wywiad przed zapisaniem sie do konkretnego lekarza rodzinnego (a
            raczej konkretnej przychodni, bo raczej rzadko sie zdarza, ze
            widzisz za kazda wizyta tego samego lekarza). Moj maz pracuje na A&E
            i zdarza mu sie dosc czesto widziec rozne kwiatki przyslane przez GP
            jako pilne (ostatni hit - verucca zdiagnozowana jako wrzod na piecie)
            badz odwrotnie - zaniedbane. Co do kolejek na A&E - oni maja tam tzw
            4-ro godzinny target, czyli od pojawienia sie pacjenta do diagnozy
            nie powinno minac wiecej niz 4 godziny. Im wiecej pacjentow, ktorzy
            przyszli, bo nie chce im sie czekac na wizyte w przychodni badz
            mysla, ze w koncu to izba przyjec i szybciej zobacza specjaliste -
            tym dluzej sie czeka, bo mimo triazu lekarz musi to cale towarzystwo
            obejrzec. I pierwsza i druga grupa pacjentow opisanych wyzej i tak w
            efekcie zostaje odeslana do GP o ile nie zachodzi rzeczywista
            potrzeba szybkiej interwencji. Wiec nie piszcie prosze o A&E jako
            ewentualnym zastepswie GP. To jest ACCIDENT AND EMERGENCY i wszystko
            pozostale co nie zalicza sie do tej grupy powinno pojsc po porade do
            lekarza rodzinnego najpierw. Pozdrawiam:)
            • murasaki33 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 15:08
              Dorcian, masz absolutna racje, niezbyt jasno wyrazilam sie piszac o
              A&E. Nie traktuje tego miejsca jako zamiennika z GP, tylko jako
              nagla pomoc (co jest oczywiste dla mnie) - w weekend czy w nocy, gdy
              mamy rzeczywiscie problem zdrowotny a nie katar, no i jest to
              miejsce, gdzie na pewno spotkasz fachowca. Nie tak jak w PL, bo
              mialam rozne, takze niefajne doswiadczenia z pogotowiem ratunkowym.
    • agg3 Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 03.05.09, 19:20
      zimnaela, zastanow sie czy chcesz tu przyjechac z dzieckiem! tu nie
      chodzi sie z katarkiem do lekarza! a na goraczke paracetamol a nie
      natybiotyk! jesli bedziesz oczekiwac opieki w polskim stylu to sie
      rozczarujesz i bedziesz narzekac!

      aha, no i najwazniejsze. dzieci tu sa zdrowe a przychodnie czesto
      puste :)
      • maleczytaniecouk Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 04.05.09, 09:12
        zimnaela, to prawda, że tutaj dzieci nie chodzą do pediatry, ale tak jak, któraś
        dziewczyna napisała w przychodni są lekarze, którzy się specjalizują w dzieciach
        ( nasz lekarz z racji, że mój dzieć panicznie się boi słuchawek najpierw bada
        zabawki, które przynosimy ;)).
        Ja na pewno polecam wieksze przychodnie a nie takie z jednym lekarzem, bo wtedy
        łatwiej się dostać na wizytę lub chodzić do innego lekarza jeżeli z jednego nie
        jesteś zadowolona.
        Ja urodziłam tutaj Laurę i ogólnie jestem zadowolona ze służby zdrowia (chociaż
        nie za często korzystam)
        • carmelaxxx Re: OPIEKA MEDYCZNA DLA NIEMOWLAT W LONDYNIE 04.05.09, 19:57
          zimnaela po prostu w UK do lekarza chiodzi sie z problemem wiekszym niz katar a
          zwykle dzieciece choroby to tez nie wielkie halo i tyle. Jako matka a i
          uzytkowniczka internetu latowo mozesz sobie sama poradzic z wiekszoscia drobnych
          problemow a z wiekszym do lekarza. Wez ze soba karte szczepien, nazwy sa
          miedzynarodowe i pielegniarna bez problemu odczyta na co dziecko byli szczepione
          a reszte pociagna wg angielskiego kalendarza. W tym kraju dzieci zyja, dorastaja
          i wyrastaja na normlanych ludzi wiec sie nie martw zawczasu.
Pełna wersja