mama5plus 04.05.09, 18:27 uk.news.yahoo.com/22/20090504/tsc-uk-britain-babyfoods-8ad1534.html ciekawy artykul n/t sloiczkow, biszkoptow i innych `zdrowosci` dla dzieci. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
panixx Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 11:26 W sumie nic zaskakujacego... Kto wierzy, ze sloiczkowe, gotowe jedzenie jest swieze i zdrowe :) Odpowiedz Link
7oz Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 11:41 Główny problem, o którym mówią w tym artykule to ciasteczka i ja bym tak od razu wszystkich "słoiczków" na stosie nie paliła. Odpowiedz Link
mama5plus Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 11:53 7oz napisała: > Główny problem, o którym mówią w tym artykule to ciasteczka Czy glowny to trudno orzec. Biszkopty sa akurat podane jako ten skrajny przyklad, ale jak wynika z artykulu, The CFC, part of food and farming campaign group Sustain, said it examined the nutritional content of 107 baby and toddler foods available in supermarkets in March. It found only half the products were low in saturated fat, salt and sugar, as defined in Britain's Food Standards Agency guidance. Jakos trudno mi sobie wyobrazic ze wsrod 50 produktow ktore nie spelniaja wymagan BFSA byly same ciasteczka ;) Sloiczki czy nie, rozsadek ( i artykul) podpowiada by znac umiar i sprawdzac nie tylko sklad ale i zawartosc cukru i tluszczu np. Odpowiedz Link
7oz Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 12:27 mama5plus napisała: > It found only half the products were low in saturated fat, salt and sugar, as > defined in Britain's Food Standards Agency guidance. > Jakos trudno mi sobie wyobrazic ze wsrod 50 produktow ktore nie spelniaja > wymagan BFSA byly same ciasteczka ;) > > Sloiczki czy nie, rozsadek ( i artykul) podpowiada by znac umiar i sprawdzac > nie tylko sklad ale i zawartosc cukru i tluszczu np. Ja bynajmniej ślepo w slogany reklamowe nie wierzę więc sprawdzam i czytam i dlatego wydaje mi się, że to jednak większość będą ciasteczka, snaki i przepełnione cukrem kaszki, które faktycznie wielu mamom wydają się takie zdrowe. Oczywiście nie mówie, że TYLKO ciasteczka... Optymistycznie patrząc na świat przynajmniej 50 z tych przebadanych była ok, więc coś tam zdrowego się znajdzie. :) Odpowiedz Link
mama5plus Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 11:46 Ano wierzy. Niektorzy wierza. Az dziw bieze jak nagminnie. Ale akurat w ww nie o (nie) swiezosci rzecz przeciez. Ja tez w zdrowej diecie jako zdrowy dodatek do niej uznaje `sloiczki` wlasnego wyrobu czyli np przetwory domowe, konfitury, salatki zima jak znalazl(i lepsze od sztucznie pedzonych swiezosci z Chille ;-P ) ale to jako dodatek i sezonowo wlasnie. I kompozycja zdrowa (bo taka tylko uznaje) W tym artykule(jesli czytalas uwaznie) nie o swiezosc jednak chodzi a o sklad. Niektore maja wiecej cukru i truszczu niz czekolada jak z sondazu wynika. I inne takie. Odpowiedz Link
panixx Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 12:53 Szybko napisalam poprzedni komentarz, ale skoro dyskusja sie rozwinela, to sprostuje swoja wypowiedz: Rzeczywiscie niepotrzebnie wspomnialam o swiezosci, bo o tym nie bylo mowy w cytowanym artykule. Nie dziwia mnie jednak takie wiadomosci dot jedzenia dla dzieci - osobiscie nie wierze, ze gotowe posilki, slodycze, soki dla dzieci sa zdrowe, bez sztucznych dodatkow, cukru itd. Co wiecej coraz trudniej mi wierzyc, ze to, co ja przygotowuje swojemu dziecku jest 100% zdrowe, bo nie mam 100% pewnoci, ze kupowane przeze mnie produkty sa OK. No ale w takich czasach zyjemy.... Odpowiedz Link
murasaki33 Re: Some baby foods worse than junk food 05.05.09, 15:02 Dla mnie moze nie szokiem, bo cudow nie ma, ale jakims kosmicznym idiotyzmem jest robienie czegos dla dzieci-co z zalozenia powinno byc mega zdrowe-dodajac swiadomie wszystko to o czym mowi sie, ze nie jest zdrowe. Jakas paranoja. Mowia, ze to jest swietne dla dzieci, zdrowe, bez cukru, czy z niska zawartoscia cukru ble ble ble a okazuje sie, ze w srodku wiekszy syf niz w przecietnym herbatniku dla doroslego. Albo ten tluszcz w sloiczkach, no niedobrze mi sie robi. Ja rozumiem, ze to marketing, reklama, ale bez przesady. Odpowiedz Link