18_lipcowa1
13.05.09, 14:24
Postaram sie opisac moja sytuacje w miare jasno,od razu informuje iz
wybieram sie do CAB, ale chcialam najpierw posluchac opinii innych,
moze ktos mial podobnie?
Pracuje w firmie od kwietnia 2008, jestem w 19 tyg ciazy.
Sytuacja w mojej firmie jest nie za ciekawa, w sumie od grudnia bylo
tak sobie, ale zostalam, nastepnie juz bylam w ciazy wiec nie
szukalam nowej gdyz w tym momencie system pracy juz mi odpowiadal,
no i nikt sie nie palil zatrudniac ciezarna, wiem bo sprawdzalam.
Najpierw tydzien pracy ucial sie do 3-4 dni, teraz obecnie jest to 1-
2 i dostalismy info od szefa iz moze byc jeszcze gorzej, tj. 1 dzien
albo i caly tydzien wcale.
Martwie sie tym, gdyz nie wiem jak w tej sytuacji naliczony bedzie
moj macierzynski, bo jesli bede pracowala jeden dzien w tygodniu, to
tak srednio to widze.
Zastanawialam sie, czy moze bardziej bedzie oplacalo mi sie poprosic
o redunacy, isc na JSA, miec te 60 tygodniowo, ale pewne, a
nastepnie miec Maternity Allowance w kwocie 117 tyg, gdyz z moich
zarobkow moze byc to znacznie mniej.
Czy to w ogole mozliwe?
Czy dostane JSA jesli sama wyraze chec odejscia?
Czy pracodawca odwazy sie zgodzic na moja propozycje jesli jestem w
ciazy?
Co mi sie bardziej oplaca? Zostac i czekac co mi dadza, czy robic
cos?
Chodzi o to ze liczylam na te 117 tyg i nie chcialabym zeby bylo
mniej.
Do tej pory-znaczy do tego tygodnia, a 19 tyg mojej ciazy moje
zarobki byly wieksze niz te 117 tyg.