Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka?

13.05.09, 18:07
Witam,
Pytanie do rodzicow, ktorzy wrocili (albo zamierzaja wrocic) do Polski z
dzieckiem mowiacym plynnie po angielsku. Zastanawiam sie jakie strategie
macie, zeby utrzymac u dziecka wysoki poziom jezyka. Zwlaszcza u maluchow,
ktore co prawda b.szybko ucza sie nowego jezyka ale i rownie szybko sa w
stanie go kompletnie zapomniec (mam przyklad we wlasnej rodzinie).
Angielskich przedszkoli jest w Polsce niewiele, a poza tym zerowka powinna
przygotowac dziecko tez do polskiej szkoly. Ogladanie filmow to z kolei tylko
pasywny kontakt z jezykiem...
Z gory dziekuje za dobre pomysly!
mag_dub
    • edgar2005 Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 14.05.09, 13:32
      W Polsce tez sa szkoly anglojezyczne, Brytyjskie i Amerykanskie, choc chyba
      tylko w Warszawie i Krakowie. Niestety kosztuja one ok £10,000 rocznie, czyli
      tyle co prywatne szkoly w UK. Obawiam sie jednak, ze w tych szkolach uczy sie
      kupa nowobogackich i mafijnych snobow. Szkoly te nie sa tez selektywne, co
      oznacza ze nie musza byc najlpesze. Co ciekawe, w szkolach tych spora czesc
      kadry to Polacy, czesto z doswiadczeniem z Zachodu, ale nie koniecznie z
      idealnym akcentem.

      Inne rozwiazanie, poszukac rodzin brytyjskich na stronach britishexpats i
      postarac sie o to zeby sie dzieci zaprzyjaznily.

      Niemoznosc zagwarantowania dziecku dobrego anglojezycznego wyksztalcenia w
      Polsce jest jednym z glownych powodow, dla ktorych nie wyjedziemy z UK do Polski.
    • tuti Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 14.05.09, 16:52
      ja tez sie tu powtorze, dla potomnosci

      Generalnie skazalabym na niepowodzenie (bozakladam ze kto by mial
      pieniadze na dwujezyczna szkole czy przedszkole, o zachowanie jezyka
      u dziecka by nie pytal)

      bo chodzi o to zeby stworzyc srodowisko dziecku angielskojezyczne -
      i to interaktywne, anie jak piszesz, jednostronne (ze dziecko tylko
      slucha/oglada, ale tez mowi w jezyku).
      ►najlepiej zaprzyjaznic sie z jakimis obcokrajowcami (foreigners in Poland)
      i fora dot wielojezycznosci
      gazetowe tu
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37229
      tu wiecej
      www.google.co.uk/search?hl=en&q=Wieloj%C4%99zyczno%C5%9B%C4%
      87+w+rodzinie&meta=
      A najlepiej w ogole wyjsc z internetu do reality, i poszukac miejsc
      w Twoim miescie gdzie sie obcokrajowcy spotykaja.
      Bo z internetu to czesto kup* wychodzi.


      Jesli o to trudno, widze jeszcze jedno, jeszcze trudniejsze
      wyjscie :) ►samemu mowic do dziecka po angielsku, np godzine
      dziennie - czytac, ogladac bajki - a najlepiej bawic sie (choc to
      wyobrazam sobie moze byc hyper trudne, bo dziecko dobrze wie ze ty
      po polsku umiesz mowic;)
      Chyba zeby np wprowadzic jakis element - np
      czapke z angielska flaga , albo koszulke z jakims elementem
      angielskim - i bawic sie przez godzine ze 'mama
      zapomniala polskiego i tylko mowi po angielsku' - i robic to co
      zwykle - kapac dziecko, gotowac obiad, jesc, isc na zakupy (!) - ale
      uzywac tylko angielskiego.


      ► nauczyc i potem spiewac TYLKO angielskie piosenki - od nursery
      rhymes, na popie skonczywszy. Piosenki mimo ze czesto nie sa wzorem
      gramatycznosci etc, sprawia ze dziecko bedzie uzywalo angielskich
      struktur.
      (ja sama czesto sie lapie na tym ze nagle jakis zwrot mi sie pojawia
      w glowie, kiedy mowie po angielsku, i nawet nie wiem skad - dopiero
      potem sie okazuje ze to z jakiejs piosenki znam)
      • mag_dub Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 15.05.09, 15:49
        Dziekuje.
        Dwujezyczne przedszkola to nie tylko kwestia pieniedzy ale i podazy ;-)
        Przedszkola wylacznie obcojezyczne istnieja, ale dwujezucznych to w Polsce ze
        swieca szukac.
        • babimati Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 16.05.09, 17:46
          Mysle,że utrzymac u dziecka angielski po powrocie do Polski jest trudno.Moja
          sasiadka rok temu wrocila do Polski po 6 letnim pobycie w Irlandii.Jej wtedy 6
          letni synek plynnie mowil po angielsku,spiewal piosenki i czytał.Przebywal w
          Irlandii tylko w anglojezycznym towarzystwie,mial kolegow i byl zmuszony na
          codzien uzywac angielskiego w kontaktach.Przez rok pobytu w Polsce jego
          angielski sie pogorszyl.W szkole ma tylko 1 godz.angielskiego,z ktorej jest
          zwolniony,bo sie strasznie nudzil i przeszkadzal i nauczycielka stwierdzila,ze
          mu da 6 bez chodzenia na lekcje.Ma prywatnego nauczyciela -2godz.angielskiego w
          tygodniu,ale to nie wystarcza.Stracil zapal do nauki i woli mowic po
          polsku.Szkoda,bo mial duzy kapital jezykowy.
    • kash0303 Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 30.10.09, 13:38
      Jesli brak przedszkola ang. to moze przynajmniej jakis native by sie
      znalazl;)

      Ja kiedys jako studentka mialam 'zajecia' z kilkuletnim dzieckiem,
      ktore wrocilo z jakiejs placowki i rodzice chcieli u niego utrzymac
      ang. Czytalam bajki, bawilam sie z nim - fajnie to wspominam.
      • szczur.w.sosie Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 30.10.09, 13:49
        Nie wierzę, że się da...
        Dawno temu w Pl jeszcze, uczyłam dziewczynę (miała ok.9-10 lat)
        angielskiego, która od niedawna była w Pl, urodziła się i mieszkała w
        De, tam chodziła do szkoły, rodzice oboje Polacy, więc po polsku
        mówiła normalnie. Za to ja miałam okazję popytać o niemiecki i...
        dzieciak zapomniał. Jakoś o ten niemiecki się nie troszczyli rodzice,
        bo kładli nacisk na angielski, ale mimo wszystko...
        Może grupy równieśnicze obcokrajowców coś pomogą, choć nie wiem czy
        ci obcokrajowcy tak będą lgnęli do Polaków...
    • xiv Re: Powrot do Polski, co z angielskim u dziecka? 05.11.09, 19:58

      Oczywiste jest, ze dziecko sie przestawi na jezyk polski. Bo bedzie
      sie adaptowac do potrzeb. I straci plynnosc.

      Ale pozniej bedzie w stanie ja o wiele szybciej odzyskac. Mam
      znajomego, ktorego porzucila matka w wieku wczesnoszkolnym. Podczas
      studiow byl w stanie sie dobrze nauczyc jej (i babci) jezyka
      praktycznie w ciagu roku. I nie byl to bynajmniej jezyk europejski.
Pełna wersja