liley11
22.06.09, 18:11
Mam kolejny dylemat. Wewnetrzny strach matki przewrazliwionej oraz
watpliwosci, czy nie przesadzam i nie wyolbrzymiam.
Otoz czy jest w pelni bezpieczne przebywanie bardzo starego psa
umierajacego na raka wlokniaka z malym dzieckiem, ktore nigdy
przedtem nie mialo w zasadzie kontaktu ze zwierzetami? Wiem, ze
nowotwor nie jest zarazliwy. Ale mysle o bakteriach gnilnych, ropie,
odrazajacej woni.... Nowotwor jest na pysku psa. Wiadomo, ze dziecko
lapie raczkami wszystko, bierze do buzi... trudno upilnowac higieny..