jusp 27.07.09, 22:59 news.bbc.co.uk/1/hi/uk/8169859.stm przy najnizszych skladkach okazuje sie ze ang emerytura jest w stosunku do kosztow zycia duzo nizsza niz emerytura w Polsce Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jaleo Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 28.07.09, 10:47 Z tym, ze "poverty" jest liczone jako procent sredniej pensji, a nie w odniesieniu do kosztow zycia w danym kraju. Wydaje mi sie, ze za srednia pensje w Polsce zyje sie duzo biedniej, niz za srednia pensje w UK, wiec te porownania sa troche mylace. A ze panstwowa emerytura w UK to sa grosze, to inna sprawa. Odpowiedz Link
gypsi Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 28.07.09, 11:26 Ale ile procent emerytow w UK ma sama panstwowa emeryture? Pracuje w niezbyt zamoznym rejonie niezbyt zamoznego miasta i nie widze, zeby emeryci w wiekszosci naprawde biedowali - zwykle maja dodatkowa emeryture z zaoszczedzonych pieniedzy albo sprzedaja posiadane nieruchomosci, itp. Poza tym maja darmowe leki, darmowe przejazdy, darmowy albo mocno znizkowy dostep do wielu innych rzeczy - kursy, imprezy. Moi rodzice w Polsce po latach zapieprzania maja samochod na kredyt, skonczyli chyba splacac juz malenki domek (mniej niz 100m), a z emerytur stac ich na biezace utrzymanie. Jakikolwiek nagly wypadek (a ciagle cos, a to bojler siadzie, a to badania trzeba prywatnie zrobic, a to do samochodu jakas czesc dokupic) wymaga pomocy finansowej mojej i siostry. Robimy to z checia, bo przeciez tak ma byc, ale rodzicow bardzo krepuje prosic. Z gorycza mowia, ze uczciwa praca w PRL dala im wlasnie tyle - biedna starosc. Ich znajomych, ktorzy tez byli nauczycielami, tyle ze wyjechali do Niemiec w latach 70-tych, stac na podroze do dziecka w USA i noclegi tam, zaplacenie za pobyt dzieci i wnukow w drogim hotelu w Gdansku, itd. bez zadnego napinania sie. Odpowiedz Link
galadriella Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 28.07.09, 14:34 Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że jak już ktoś napisał mają dużo rzeczy bezpłatnych, mają sporo socjalnych domków/bungalowów/mieszkań "tylko dla 60+" i mają prawo do benefitów. Artykuł przecież mówi o takich, którzy są zbyt dumni lub wstydzą się aplikować o benefity i postuluje włączenie ich wprost do emerytury. Nie twierdzę, że najniższa tutejsza emerytura to jakiś raj na ziemi, ale za najniższą w Polsce (bez taniego/bezpłatnego mieszkania socjalnego, bez bezpłatnych leków i transportu, bez dopłat do ogrzewania itp) chyba jednak nie jest łatwiej. Odpowiedz Link
elajna7 Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 28.07.09, 15:30 Chyba jednak zaryzykuje emeryture tutaj a nie w PL. usp napisała: > news.bbc.co.uk/1/hi/uk/8169859.stm > przy najnizszych skladkach okazuje sie ze ang emerytura jest w > stosunku do kosztow zycia duzo nizsza niz emerytura w Polsce Odpowiedz Link
gosiash Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 28.07.09, 23:02 A ja uwazam, ze w atykule jest duzo prawdy. Emeryci tutaj wcale nie maja rozowo. A podany przyklad powyzej dotyczyl emerytow w Niemczech. Ja akurat zauwazam biede. Pewnie, ze sa emeryci, ktorzy korzystaja z zycia, ale to nie sa Ci, o ktorych mowa w wiadomosciach. Ci ktorych stac na niewiele nie wybijaja sie z tlumu. Nie twierdze, ze w Polsce jest lepiej, bo rzeczywiscie te wszystkie zestawienia sa robione na podstawie pokretnych kryteriow i danych. Ale jak czlowiek nie ma jakichs tam oszczednosci, to z samej emerytury trudno wyzyc. A to ze niektorzy sprzedaja domy, zeby mniejsze kupic to dlatego, ze nie stac ich na dalsze placenie kredytow, a nie dlatego, ze przy takiej zamianie nagle przybywa im pieniedzy na koncie. Odpowiedz Link
jusp Re: angielscy emeryci zyja w wiekszej biedzie niz 29.07.09, 12:16 moi rodzice z normalnej emerytury w Polsce zyja calkiem dobrze. Fakt cale zycie pracowali, ale tylko jako nauczyciele, wiec kokosow nie zarabiali. Obecnei oboje maja bardzo duza znizke na pociagi i komunikacje - o ile sie nie mysle 75% wiec przy tanich kosztach transportu w porownaniu do kosztow transportu w UK stac ich by pojechac nad morze czy na mazury. Moja wspaniala sasiadka - emerytka opowiada, ze gdyby nie wynajmowala 2 pokojow to by jej z emerytury na nic nie starczylo. Gleboko to mnie zastanowilo, bo u mnie w pracy wszyscy wplacaja na tzw. 3 filar czyli prywatna emeryture. Musze tez o tym pomyslec, bo moja firma doplaca drugie tyle. Odpowiedz Link