hanai77
28.08.09, 10:54
ja już normalnie nie daję rady, masa rzeczy na samotnej głowie a tu
jeszcze 15 miesięczna córunia postanowiła podjąć "strajk głodowy" i
tak właśnie z dziecka wszystko jedzącego stała sie totalnym
niejadkiem , no a już przed południem to już naprawdę nie ma siły
żeby zjadła cokolwiek , no a to dalej rozkłada mi cały dzien, no bo
jak tu wyjść gdziekolwiek, cokolwiek załatwić na plac zabaw do
parku itp jak dziecko z pustym brzychem...nie wiem o co chodzi
zawsze bez problemu zajadała sie owsianką, muesli, kaszą jaglana na
słodko , manna, no poprostu zdrowo z apetytem , a teraz rano tylko
cyc a jak odmawiam i nie daję cycusia żeby zjadła cos wiekszego,
sycącego to wrzask, histeria , leży na podłodze i awanturuje sie...
naprawdę trudno zachować spokój trwa to już od miesiąca , dzien w
dzien to samo... no a później w ciągu dnia to też lepiej nie jest ,
obiad zje jako tako ale też nie rewelacja, kolacji wcale a wogóle
to cyc i cyc i owoce by tylko zjadała, dodam że unikam gotowych dań
i kaszek i wszelkich przegryzek gotuje sama , zdrowe , bez cukru
konserwantów , tylko organiczne, wiec wszelkie pomysły znajomych o
gotowcach kaszkach i deserkach i paroweczkach z chlebkiem odpadają
jejku mała zawsze była takim żarłoczkim , a teraz taka odmiana...
wszystko trzeba jej wciskać namawiać odgrywać jakieś przedstawienia
żeby odwrócić uwagę, nrmalnie masakra jak nie wiem co... może ktoś
ma pomysł co ja mam dalej począc.
no i jeszcze problem że nie chce pić wogóle mleka jako takiego z
butelki , niekapka , slomeczki nic co białe a nie płynie z cycusia
nie ma szans zadnych.. jak myślicie przejmować sie czy nie , a jak
odstawić do piersi nie mam bladego pojęcia