18_lipcowa1
04.09.09, 22:11
Termin porodu zbliza mi sie wielkimi krokami ;-). Wlasciwie o niczym
innym juz nie mysle. Jestem PO wszystkich scanach, badaniach itp.
Bede rozmawiala o tym z polozna na spotkaniu ale chcialam posluchac
opinii Waszej bo wg mnie bardzo rozsadne osoby tutaj przebywaja. No
i te ktore rodzily w UK.
Od poczatku bylam pewna ze chce epidural. Sprobuje sobie gas& air,
moze petydyne ale nie bede zgrywala bohaterki. Jestem nieodporna na
bol, bol mnie paralizuje, nie pozwala myslec.
Bol miesiaczkowy jest dla mnie nie do wytrzymania wiec nie chce
nawet wyobrazac sobie porodu bez niczego.
Tylko ,ze z drugiej strony- nie chce dac sie polozyc. Koniecznie i
bardzo chce chce rodzic w pozycji wertykalnej, bo :
-latwiej wypchnac dziecko
-mniejsze ryzyko pekniecia.
Tylko co wtedy jak sie ma znieczulenie? Przeciez nie czuje sie nic
od pasa w dol, to jak ma mam wytrzymac wtedy na wlasnych nogach?
Mialam nadzieje kucac.
I teraz nie wiem- bo tak bardzo jak na znieczuleniu zalezy mi na
kucaniu ew. kleczeniu w czasie parcia.
Cwicze nogi, cwicze miednice, cwicze na pilce- wszystko wlasnie po
to by nie lezec.
Nie slyszalam by moj szpital oferowal ''mobile epidural''.
Moze mozna jakas mniejsza dawke wziac? A moze na czas parcia juz nie
prosic o kolejna dawke.
Jak to zrobic?