Znieczulenie a aktywny porod.

04.09.09, 22:11
Termin porodu zbliza mi sie wielkimi krokami ;-). Wlasciwie o niczym
innym juz nie mysle. Jestem PO wszystkich scanach, badaniach itp.
Bede rozmawiala o tym z polozna na spotkaniu ale chcialam posluchac
opinii Waszej bo wg mnie bardzo rozsadne osoby tutaj przebywaja. No
i te ktore rodzily w UK.

Od poczatku bylam pewna ze chce epidural. Sprobuje sobie gas& air,
moze petydyne ale nie bede zgrywala bohaterki. Jestem nieodporna na
bol, bol mnie paralizuje, nie pozwala myslec.
Bol miesiaczkowy jest dla mnie nie do wytrzymania wiec nie chce
nawet wyobrazac sobie porodu bez niczego.

Tylko ,ze z drugiej strony- nie chce dac sie polozyc. Koniecznie i
bardzo chce chce rodzic w pozycji wertykalnej, bo :
-latwiej wypchnac dziecko
-mniejsze ryzyko pekniecia.

Tylko co wtedy jak sie ma znieczulenie? Przeciez nie czuje sie nic
od pasa w dol, to jak ma mam wytrzymac wtedy na wlasnych nogach?
Mialam nadzieje kucac.

I teraz nie wiem- bo tak bardzo jak na znieczuleniu zalezy mi na
kucaniu ew. kleczeniu w czasie parcia.
Cwicze nogi, cwicze miednice, cwicze na pilce- wszystko wlasnie po
to by nie lezec.

Nie slyszalam by moj szpital oferowal ''mobile epidural''.
Moze mozna jakas mniejsza dawke wziac? A moze na czas parcia juz nie
prosic o kolejna dawke.

Jak to zrobic?
    • migotka_bober Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 22:34
      kurcze ja ta cala ciaze przezywam razem z toba chyba :)

      cale 3 dni rozwierala mi sie szyjka w ogromnych bolach,nic nie dali
      ani na bol ani na przyspieszenie..caly ten czas bylam praktyczne na
      nogach,chodzilam non stop

      dopiero w okolicy 5cm rozwarcia epidural dali, wczesniej gas ale to
      byla jakas sciema :) nic nie dzialalo na mnie,,

      mimo dawek epidaralu mialam mozliwosci miany pozycji, polozna
      wymyslala coraz to nowe pozycje do wypchania dziecka m,in kucanie
      nad jakims wiaderkiem :) podobala mi sie ta pozycje bo chyba
      dzialala zgodnie z grawitacja :)

      pozdr
      • mrs.t Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:01

        epiduralu nigdy nie chcialam, bo dokladnie nie podoba mi sie totalne
        odlaczenie mojego dolu od swiadomosci
        a innne znieczulenia - jak pisze mnigotka, to sciema. i dokladniie
        to mi polozne na porodowce powiedzialy - i tak bedzie bolec.

        trzeba bylo w ciaze nie zachodzic;) a teraz to pros o polewanie
        chlodna woda / zimne oklady
        • 18_lipcowa1 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:08
          U dentysty tez nie bierzesz znieczulenia?

          Ja tam wole korzystac ze zdobyczy medycyny. Obolala jestem
          sparalizowana, niezdolna do wspolpracy.
          • mrs.t Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 16:10

            u dentysty rzeczywiscie o znieczullenie rzadko prosze,
            a poza tym przeciez nie mowie ci ze nie masz korzystac z cudow
            tylko ze po piewsze - jak nie epidural to i tak boli, po drugie -
            jak epidural, to spodziewaj sie ze moga byc 'downsides'
            a poza tym kazdy i tak ma inaczej.

            a po trzecie najpowazniej z tym polewaniem chlodna woda/ okladami to
            - niech ci dziewczyny powiedza. przynajmniej to to ulge przynosi
            konkretna.
            • 18_lipcowa1 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 16:45
              Nie no ok, nie rozumiem tylko argumentu ''trzeba bylo w ciaze nie
              zachodzic''
              idac tym tokiem myslenia to powinnam w lesie pod drzewem i tylko z
              akuszerka urodzic + ew goraca woda
              no i zemrzec przy porodzie jak by jakies komplikacje byly ;-)
              • mrs.t Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 17:55
                > Nie no ok, nie rozumiem tylko argumentu ''trzeba bylo w ciaze nie
                > zachodzic''

                nie no jak juz czeka cie porod,to po ptokach,tylko nie ludz sie ze
                to bedzie najprzejemniejsze przezycie twojego zycia, 'pain wise'.
                ale bol i tak sie nie liczy, zobaczysz, przezyjesz, a potem nawet
                czasu porozmyslac o tym nie bedziesz miala;)
                juz po trzech dniach zwykle - gorszego bolu jak 'engorged breasts'
                nie ma;)

                ja ci powtarzam co mi polozne powiedzialy na porodowce, jak blagalam
                zeby mi cos przeciwbolowego daly (oprocz epiduralu)- ze i tak bedzie
                bolec.

                no ale coz, zycze by ci epidural porod umilil!
                • liley11 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 08.09.09, 19:10
                  a mi cycki w ogole nie bolaly - ssaka mialam za to nienazartego, co
                  wypijal wsyztsko. Kobieta w pociagu w PL poradzila mi aby
                  przystawiac dziecko na zmiane przodem i spod pachy - wtedy zastoje
                  sie nie robia. jak zaczynaly sie robic, to masowalam te
                  stwardnienia, jak Ela ssala i schodzilo. Wazne aby nie pomylic
                  kolejnosci przystawiania dziecia, ZAczynac od cycy tej, na ktorej
                  sie skonczylo poprzednio - to ladnie wysysa mleczko rownomiernie i
                  cycki sa wporzo.
    • kingaolsz Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:03
      Ja mialam epidurial i nadal moglam wstawac, skakalam na pilce.
      Gas & air byl fajny, zeby zalapac odpowiednie oddychanie i na tym sie skupic w
      czasie skorczu, ale z dzialaniem przeciwbolowym nie mial wiele wspolnego.
      • 18_lipcowa1 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:10
        no dlatego ja sie nastawiam na epidural
        myslalam o gazie do momentu az uznaja rozwarcie za odpowiednie

        nie chcialabym tylko tracic czucia w nogach bo beda mi potrzebne


        ja w ogole boje sie jak z moim brakiem cierpliwosci poradze sobie z
        kilku-kilkunastogodzinnym porodem , bo ja bym chciala dziecko JUZ
        TERAZ
        • d.hassenpflug Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:14
          no wlasnie, mi tez brakowalo cierpliwosci za drugim razem. po 20 godzinach
          mialam az 4 cm ;]
          • golfstrom Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 00:17
            "Faster is not always better" - mysle, ta maksyma stosuje sie nie tylko do seksu.

            Moge sobie tylko wyobrazic, ze rodzic 20 czy 40 godzin to nie jest wycieczka za miasto. Ale powiem Wam, ze "rozewrzec sie" z 3 do 10 cm w pol godziny to jest naprawde... nieprzyjemne. I nawet czlowiek nie ma czasu rozsadnie porozmawiac z polozna, czy brac ten epidural czy nie.
    • dzikarooza Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:10
      Hmmm, najlepiej przedyskutowac wszystko z polozna. Kazdy porod jest
      inny i z wlasnego doswiadczenia wiem, ze nie warto sie na cos tak do
      konca nastawiac.
      Pierwszy porod - zaczelo sie odejsciem wod, po 2 godz zaczely sie
      bole, co 3 min, przez 10 godz, cholernie bolesne, do tego krzyzowe.
      Znieczulenia jako takiego nie chcialam - bardzo chcialam rodzic w
      wodzie, udalo mi sie nawet dostac pokoj z basenem, ale wolalam
      chodzic ile sie dalo. Jak mnie zmoglo juz na dobre zdazylam tylko na
      lozko sie wgramolic. Nie bylam w stanie rodzic w pozycji bardziej
      spionizowanej, ze wzgledu na te wlasnie krzyzowe bole... urodzilam
      na lozku w pozycji pol-lezacej, pol-bocznej, sama nie wiem do konca
      jak to bylo, hihi. Wzielam gas&air, czulam sie po nim do d..., jak
      nacpana, a bol jaki byl taki trwal, swoja droga bylam pewna, ze
      juz umieram, hihi. Nie umarlam, corenka 3400, cudna:)

      Drugi porod - tez oczywiscie chcialam rodzic w wodzie. Ale Mloda cos
      sie nie spieszyla na swiat. 10 dni po terminie mialam wizyte w
      szpitalu na usg i inne badania. Wszystko okazalo sie ok, wiec
      ewentualne wywolywanie ustawili mi dopiero za 4 dni, corke wywazyli
      na usg na 4700! Lekarka od razu mi zapowiedziala, ze w wodzie nie
      moge rodzic, no i ze musze sie nastawic na wszystko, ewentualne
      kompikacje... zdecydowalam sie wiec, ze wezme epidural, bo nigdy nie
      wiadomo co sie w trakcie porodu wydazy z tak duzym dzieckiem. Bylam
      przerazona! No i tej samej nocy wody odeszly, zdazylam podniesc sie
      z lozka, a tu bole juz co 1 min, ledwo zdazylismy dojechac do
      szpitala, w windzie juz bole parte, oczywiscie nie zdazylam na zadne
      znieczulenie, nawet na gaz sie nie zalapalam. Boli krzyzowych
      zadnych tym razem, w ogole rewelacja - szybko, sprawnie, polozna
      mialam cudowna. Cora urodzila sie z waga 4590g, 10 punktow. Wszystko
      przebieglo super.

      Tak wiec widzisz, mozna sobie plan porodu pisac, a zycie i tak samo
      pokaze. Grunt to sie pozytywnie nastawic. I sluchac swojego ciala, i
      poloznej:)

      Zycze dobrego porodu i zdrowego malenstwa:)
    • d.hassenpflug Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:11
      z pierwszym synem, po epiduralu, moglam sie ruszac. z drugim synem jak mi
      walneli zzo to nawet jezyk mi kolkiem stanal. nie znam sie na tym, moze zalezy
      gdzie kto jak i jaka dawka.
    • basiak36 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:30
      Patrzac krotkoterminowo: epidural byl super, bol nagle przeszedl. Potem dopiero
      zaczely sie schody bo nie mialam sil aby chodzic, porod zakonczyl sie
      kleszczami. I potem myslac o tym jak bolalo zanim dostalam znieczulenie -
      wybieram jednak ten bol. Wiedzialam ze minie, dalo sie jakos zniesc, poza tym
      nie byl to taki 'tepy' bol jak u dentysty. I sporo innych rzeczy pomagalo
      troche, gas&air, TENS, etc.
      Sam porod aktywny pozwala na takie postepowanie aby wyciagnac z orgamizmu
      naszego naturalne endorfiny i wytrzymac bol.
      Dla mnie epidural to byly skroty ktore okazaly sie nie byc takie super jak sie
      na poczatku wydawaly.
      --
      • edytataraszkiewicz Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:44
        Ja chcialam znieczulenie ale nie dostalam ,bo bylo za pozno...
        Bole dostalam po poludniu,pojechalam do szpitala,wrocilam do
        domu ,bo zero rozwarcia.Bole nadala co 5 minut,strasznie
        bolesne...PO godzinie pojechalismy ponownie,dalej rozwarcia zero,ze
        bylo 7 dni po terminie,wyperswadowalam zostanie w szpitalu.Gas&air
        wielkie nic,troche jak lekka narkoza.Na znieczulenie za wczesnie bo
        rozwarcia nie bylo,a jak juz bylo na 5 to do porodu i za pozno...
        Urodzilam o 9-tej rano.

        No i tak trzecie dziecko,bez znieczulenia,jak ja to przezylam sama
        nie wiem:-D
        Z tego ,co najbardziej zapamietalam,to to,ze polozna strasznie mnie
        przepraszala,za to,ze nic nie zdazyla mi podac.

        A po ostatnim porodzie,zarzekalam sie ,ze nie dopuszcze do tego aby
        nastepne rodzic bez znieczulenia.
    • bibba Re: Znieczulenie a aktywny porod. 04.09.09, 23:43
      nie pozostaje nic innego niz zyczyc ci milego porodu :) nie za
      dlugiego ale i nie za szybkiego :) bo jak sie pospieszysz to i tak
      nie dadza ci epidural ;)

      niech bedzie jak chcesz, zeby bylo - to gwarantuje dobry, pomyslny
      porod.

      a wiesz, przypomnialo mi sie TERAZ - w moim miescie, miescinie
      wlasciwie, jest babka ktora specjalizuje sie w hypno-birthing. moze
      to opcja dla ciebie? jakis blok na bol?? nie wiem w ogole czy/jak to
      dziala :D
    • truskawkowe_studio Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 02:56
      nie bierz pethydyne! przy pierwszym porodzie bronilam sie przed
      epiduralem wiec sobie to zazyczylam i rzygalam jak kot! oprocz tego
      mialam cos w stylu 'out of body experience', nie wiedzialam co sie
      ze mna dzieje a bol nic nie ustapil. ODRADZAM. epidural byl
      wybawieniem
    • kingaolsz Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 09:57
      Ja jeszcze do pozycji chcialam sie odniesc. Bylam przekonana, ze w czasie porodu
      bede chciala byc w lozku, a na koniec na kolanach oparta lokciami o lozko - bo
      to sa wygodne pozycje dla mnie.
      Kiedy przyszlo do porodu to od lozka mnie odrzucalo, wytrzymywalam tylko kilka
      minut badania, ale duza wiekszosc 36-godzinnego porodu ( poza badaniem i
      spacerami) spedzilam na fotelu bujanym ( na szczescie ktg zgodzili sie tez w tej
      pozycji podlaczac).
      Bylam zdziwiona jak bardzo moje "upodobania" zmienily sie na ten czas.
    • pyza_uk Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 10:19
      Ja dostalam epidural i musialam lezec (bo mnie podlaczyli do roznych maszyn).
      Epidural, pomimo kilku poprawek, nie zadzialal, bolalo jak diabli, ale nikt mi
      nie wierzyl, mysleli, ze popadlam w histerie ;) Uwierzyli dopiero jak polozna
      zakladala szwy, a ja sie darlam, bo to srednia przyjemnosc byc szytym na zywca :/
      Po epiduralu mialam niestety efekty uboczne w postaci bulu kregoslupa przez
      ponad 6 tyg po porodzie.
      Tak jak dziewczyny pisaly wyzej - kazdy porod jest inny i kazdy reaguje inaczej
      na wszelakie medyczne dobrodziejstwa. Nie nastawiaj sie na nic konkretnego,
      raczej odwrotnie, badz otwarta na wszystko, zaoszczedzisz sobie nerwow i
      rozczarowani. Powodzenia!
      • abri Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 10:37
        Moze sprobuj z TENSem, mi na poczatku pomogl, potem mnie juz podpieli pod
        oksytocyne (na poczatku mialam tabl. dopochwowe na wywolanie)
        Na kiedy masz termin???
        • 18_lipcowa1 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 10:46
          abri napisała:

          > Moze sprobuj z TENSem, mi na poczatku pomogl, potem mnie juz
          podpieli pod
          > oksytocyne (na poczatku mialam tabl. dopochwowe na wywolanie)
          > Na kiedy masz termin???


          Nie, ja chce zdecydowanego dzialania. Obawiam sie ze TENS nie
          wystarczy.
          Termin mam na 14. 10.
          • d.hassenpflug Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 11:29
            No to chyba najbardziej zdecydowane dzialanie ma epidural. Podczas pierwszego
            porodu tez sie wahalam, poprosilam na poczatku o meptid - bosz, tak fatalnie sie
            nigdy nie czulam, zupelnie jak poprzedniczka po pethidine. Helikopter w glowie,
            rzygałam dalej niz widzialam, i zapomnij o aktywnym uczestniczeniu - masz ochote
            zasnac i sie wiecej nie obudzic. A bolu wcale nie lagodzi.
            • duende1 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 13:30
              moj porod zaczal sie od minutowych skurczy, co minute, o 22 giej.
              bole krzyzowe - straszne. nie bylam w stanie chodzic, siedziec, nic.
              o 23:30 pojechalismy do szpitala, okazalo sie, ze rozwarcie zerowe.
              dostalam paracetamol (wtf??), ktory oczywiscie zupelnie nie pomogl i
              chcieli mnie wyslac do domu, ale sie nie dalam.
              skurcze mialy taka czestotliwosc i intensywnosc przez caly moj porod.
              epidural dostalam dopiero kolo 6 rano, jak rozwarcie bylo
              wystarczajace. do tego czasu tylko gas & air, ktory bolu nie
              lagodzil. dla mnie to bylo straszne - myslalam, ze kiedy bol stanie
              sie nie do zniesienia, to poprosze o znieczulenie i juz. a tu
              niespodzianka - 8 godzin meczarni bez znieczulenia. nie bylo mowy o
              zadnych aktywnosciach w moim wykonaniu, bo nie bylam w stanie sie
              ruszac :(
              po podaniu epi przez jakis czas bylo super, a potem skurcze wrocily.
              dostalam "top -up" i tu sie zaczely schody, bo okazalo sie, ze dawka
              taka duza, ze od pasa w dol juz nic nie czulam (a wczesniej moglam
              sie spoko ruszac), wiec nie czulam skurczy partych i parlam na znak
              poloznej. na szczescie udalo sie mlodego wyprzec w jakies 45 minut i
              obylo sie bez interwencji.

              ja nie wyobrazam sobie tego porodu bez epi. ale moze w twoim wypadku
              bedzie inaczej i nie bedziesz chciala znieczulenia.
              tak jak juz dziewczyny napisaly - badz otwarta na wszelkie opcje.
              bedzie ok :)
              • kaka-llina Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 15:11
                Epidural wspominam świetnie, kiedy w końcu zaczął działać, czułam, że mogę góry
                przenosić!Byłam po 16h skurczy, które trwały ponad 2 min każdy w odstępach
                3-4min! niestety nie pozwolono mi się za bardzo ruszać bo za dużo rzeczy było
                podłączonych... Czucie w nogach miałam do samego końca. Już bez bólu
                obserwowałam monitor i wychodziło, że mam skurcze, które trwają prawie 10min o
                natężeniu 90-pare (nie wiem czego ale skala na monitorze jest 1-100)- nie
                wyrobiłabym tego na żywca!Kiedy zaczęły się parte bolało jakby mi d...
                rozrywało, ale położna powiedziała, że to jeszcze nie to bo za wcześnie i kazała
                naciskać guziczek po więcej epi i niestety zadziałało- przestałam czuć a kazano
                mi przeć! Powiedziałam żeby wyłączyć epidural bo jednak lepiej przeć jak sie
                czuje!Nie boli ale czuć! wypchnęłam dziecko w 20 min! w pozycji półleżącej nie
                nacięli mnie ale pękłam (nie bardzo). Później miałam problemy z bólem głowy i
                kręgosłupa-musieli zrobić blood patch- pomogło od razu!
                zobaczysz jak będzie! ja też miałam plan żeby się ruszać nie weszłam na łóżko do
                momentu wbicia igły ale to tak cholernie boli, że potem jest wszystko jedno!
                Ja jestem w miarę odporna na ból ale w moim przypadku przestawałam już mysleć i
                kontrolować sytuację- to chyba dla mnie ważniejsze niż pęknięcia czy inne-
                wiedzieć co się ze mną dzieje- bez znieczulenia przestawałam.. pepydyny czy jak
                to tam zwą nie chciałam bo to jednak narkotyk a jak pisałam wolę być świadoma!
                pozdrowienia i powodzenia!
                ps. mam nadzieję, że będziesz się dużo udziela na forach bo lubię twoje "grumpy"
                posty!
    • agg3 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 16:43
      ja mialam porod wywolywany 1o dni po terminie.od odejscia wod i
      regularnych skurczy rodzilam 27 godzin! po ok 18 godzinach dostalam
      po kolei 2 dawki petydyny, morfiny i wdychalam gas&air. oczywicie
      bolalo jak diabli, ale czulam sie taka "obok" tego bolu. Nie moglam
      miec epiduralu bo do samego konca nie mialam rozwarcia! Takze
      czasami lepszy rydz niz nic ;)
    • mamonia78 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 05.09.09, 21:58
      Ja do pierwszego popodu ( w Pl) mialam zzo, moglam tylko lezec, przy
      szyciu nogi mi sie trzesly tak ze musieli mnie przypiac, nie wiem
      czy dalabym rade rodzic w innej pozycji. Nie czulam bolu wcale,
      czulam jak parlam ze pre:-) Po podlaczeniu zzo cala akcja trwala
      1,5h, generalnie wspominam ten porod calkiem milo. Tym razem, (w UK
      6 tyg temu) polozna przekonywala mnie ze za drugim razem jest
      szybciej i mniej boli, wiec moze bez epiduralu. No i mnie kurde
      przekonala, najbardziej tym ze mozna prawie od razu isc do domu jak
      nie ma komplikacji, bo po epiduralu ponoc 24h trzeba czekac.
      Wybralam sobie rodzenie w basenie i gas&air. Jak przyjechalismy na
      porodowke mialam juz skurcze. Woda do basenu lala sie pol godziny
      (musi byc swieza i ciepla) dostalam w miedzyczasie gas&air ktore
      mnie tylko przytepilo. W basenie sie zdziwilam bardzo, bo bolalo
      prawie tak samo, tyle ze moglam zmieniac pozycje sprawniej.
      Podziekowalam za basen i "poprosilam" o epidural ale mialam juz 10cm
      rozwarcia i bylo za pozno. W sumie cala akcja trwala 3,5 godz ale
      bolalo jak szlag i wcale nie bylo fajnie. Nastepnym razem, jesli
      takowy bedzie, w drzwiach poprosze o epidural co i Tobie polecam.
      Mysle ze lepiej lezec jak nie boli niz skrecac sie z bolu w roznych
      pozycjach.
      • agazat Re: Znieczulenie a aktywny porod. 06.09.09, 09:10
        mamonia, toz Ty piekny porod mialas!! 3,5 h to jak mrugniecie oka,
        tylko zyczyc takiego lipcowej i innym :) serio.

        Czasami mam wrazenie, ze ciezarne oczekuja, ze w wodzie czy po gazie
        bol odejdzie calkiem. A to tylko sposoby lagodzenia bolu, nie
        eliminowania go. Mnie osobiscie rodzenie w wodzie odpowiadalo, bo
        moglam swobodnie zmieniac pozycje, podskakiwac sobie, czulam sie
        lekka, i to wszystko sprawialo, ze nie koncentrowalam sie tak bardzo
        na bolu. I o to chyba chodzi.

        • kaka-llina Re: Znieczulenie a aktywny porod. 06.09.09, 11:41
          Mysle ze lepiej lezec jak nie boli niz skrecac sie z bolu w roznych
          pozycjach.

          Dokładnie chyba najlepsze podsumowanie!
        • mamonia78 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 06.09.09, 12:09
          Ja po pierwszym porodzie nie znalam bolu porodowego, wiec nie za
          bardzo wiedzialam czego sie spodziewac. Teraz woda go pewnie
          zlagodzila, ale wcale nie czulam sie lekka i daleko mi bylo do
          podskakiwania:-))))
          Gaz mnie otlumanil, ale nie zmniejszylo to niestety mojego
          postrzegania bolu:-( Ja jestem cienki Bolek i na prawde nie wiem
          czemu chcialam strugac bohaterke. Tym bardziej ze w Pl za
          znieczulenie musialam zabulic a tutaj daja bez lachy,jak czlowiekowi.
          Wiem ze moj porod byl bardzo krotki i nieskomplikowany, ale jakby
          nie bylo bolalo jak szlag przez 3,5h a moglo nie bolec wcale.
    • aniaheasley Re: Znieczulenie a aktywny porod. 07.09.09, 15:48
      Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, wiec przepraszam jezeli sie
      powtarzam, ale: w czasie mojego ostatniego porodu jestem pewna, ze
      to wlasnie pierwszy mobilny epidural niestety spowodowal, ze
      skonczylo sie wszystko cesarka. Nie zebym nocy potem nie przesypiala
      z tego powodu, ale troche bylam rozczarowana, jakos tak niespelniona
      tez. A bylo tak, ze po calej nocy bolu i zmeczenia (noc nieprzespana
      dochodzila do calej reszty), kiedy skurcze byly regularne, bolesne,
      i wszystko bylo na najlepszej drodze, nie wytrzymalam, poprosilam o
      epidural, i ....wszystko sie zatrzymalo, nie czulam skurczy, akcja
      porodowa sie spowolnila, przez nastepne kilka godzin nie dzialo sie
      nic, no i w koncu lekarze zdecydowali sie na cesarskie (mialam juz
      kiedys cesarke, ale i w miedzyczasie szybki porod naturalny). I
      mysle, ze gdybym jeszcze te pare godzin zacisnela zeby to corka
      urodzilaby sie naturalnie.
    • liley11 Re: Znieczulenie a aktywny porod. 08.09.09, 19:05
      Mysle, ze wsyztsko wyjdzie w praniu. Przed prodem,(ja bardzo
      zaplanowana kobieta) slyszalam te opinie od tych, ktore juz rodzily
      i teraz sie z tym zgadzam. Nie przewidzisz, jaki bedziesz miala
      porod (chyba ze jestes jasnowidzem). Jedyne co mozna zaplanowac, to
      to czy chcesz aby dziecko przystawiono Ci do cyca od razu, czy
      chcesz podac dziecku wit K i takie tam z ksiazki NHS. Ja chcialam
      liczyc na nature (mam wysoki prog bolu) i sprobowac gas and air, aby
      sie posmiac. Jak doszlo co do czego, do smiechu mi nie bylo a o gas
      and air zapomnialam. W 52 godzinie porodu poprosilam o epidural....i
      skonczylam na sali operacyjnej z cesarka 2 godziny pozniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja