Dodaj do ulubionych

Burzowo, czyli pogoda w ICing

27.05.07, 16:45
To już obcykane, że 51 zwiastuje burzę, z błyskawicami i piorunami, ale
przechodzącą bez złych skutków; 57 to wiatr, a 57 na 51 nawałnica (huragan)
przed burzą, z awariami z tego powodu.
51 na 55, pogrzmiało, ale się rozeszło i znów było słońce i upał.
55 jak i 30 to letni skwar. Wczoraj 30 przemieniło mi się na 15, Umiar. Burza
najpierw się długo zapowiadała i cofała (30.1), potem przyszła nagle (30.3),
trza było wyłączać i zabezpieczać, oraz lunęło (30.6), po niej nastepnego
dnia pogoda umiarkowana, schłodzona przyjemnie.

Pozdro. Ewa
Obserwuj wątek
    • lolyta Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 28.05.07, 03:49
      W morde jeza. Ze tez ja wczesniej o tym nie pomyslalam zeby sie Ksiegi zapytac
      alternatywnie do prognoz. Sezon huraganowy sie zaczyna pojutrze i sie wszyscy
      zastanawiaja jak bedzie, zwlaszcza ze jest niesamowita susza i w ogole anomalie,
      sa jakeis prognozy ze niby jest jakis szczyt aktywnosci huraganow co sie pojawia
      raz na kilkadziesiat lat, a chalupa ma dziury, dach sie ledwo trzyma.

      Do rzeczy: 31, bez zmian. Jezioro i gora. To jezioro to albo ocean, albo, ze na
      gorze, to cala masa wody/deszczu (hurahan zbiera wode zoceanu i ja radosnie
      spuszcza na lad). Ale gora to powstrzymywanie - no to mam nadzieje ze to mozna
      interpretowac jako burze trzymajaca sie z daleka od ladu.
      No zobaczymy jak bedzie.
      A, no chyba, ze - chociaz pytanie dotyczylo sezonu huraganowego 2007 - woda na
      gorze i powstrzymywanie na dole oznacza ciag dalszy suszy, ktory juz zakrawa na
      katastrofe ekologiczna. (wg. opisu trigramow na logonii - jezioro symbolizuje m.
      in. wypogodzone niebo (jako pojecie abstrakcyjne), wyschniete kaluze, bagna i
      tak dalej jako miejsca - no czyli z jednej strony susza=wyschniete kaluze, z
      drugiej bagna - krajobraz pohuraganowy. Ale - typ budowli: budynki
      niebezpieczne, ruiny. No to budynki raczej ida w drzazgi przy tornadach i
      huraganach niz przy suszy. Pora roku - sierpien, wrzesien - czyli samo serce
      sezonu huraganowego. W kazdym razie zadnych wiatrow i piorunow, ale pogoda -
      pochmurno, deszcz, ksiezyc w nowiu.
      Gora - pochmurna pogoda, forma zamknieta kolista pusta w srodku - no czyli
      cyklon z pustym okien by podpadal, typ budowli to m. in. umocnienia, schronienia
      (zabijanie okien deskami zas? przeprowadzka do schronu?)
      no w kazdym razie mam wrazenie ze sezon sie zapowiada niewygodny, z malymi
      "atrakcjami" wymagajacymi nieco zachodu, pewnei cos w desen alertow i
      przygotowan, ale w ostatniej chwili wszystko pojdzie bokiem, generalnie bez
      katastrof.
      Obaczymy na jesieni co z tego wyjdzie.
      pozdro
      • transwizje Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 28.05.07, 11:42
        myslę, że z grubsza dobrze myślisz. Wpływ to takie powiewy, które wpływają, ale
        nie burzą, wiatry wysuszające to,co napadało.
        Nie wiem gdzie przebywasz, ale pewnie w jakimś oceanicznym kraju, jeśli mowa o
        huraganach.
        U nas nie ma suszy, choć jest teraz gorąco bardziej, niż na południu Europy,
        mamy ruski wyż. Niemniej co kilka dni leje z okazji burz, częstszych niż
        zwykle, ale jak na razie niegroźnych (bez piorunów).
        Huragan, oko cyklonu to moim zdaniem byłoby 50. Kocieł. Albo 57.Pozdro. Ewa
      • jasnygrom Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 28.05.07, 20:11
        :)
        gdyby to była mała wysepka na oceanie, to można się bać fal wysokich jak góra i
        spadających całych mas wody. Ale zmiennych nie było, więc liczmy na spokój i
        radość z ominięcia przez wicher sięgający nieba (wewnętrzne dają h44)
        optymistyczne pozdro ;)
    • jasnygrom Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 28.05.07, 20:30
      :)
      Także h09. Powściągająca siła małego (Małe ogranicza).
      Orzeczenie: (...) Gęste chmury, nie ma deszczu z zachodnich regionów.
      Obraz: Wiatr przemierza całe niebo (...)

      Oprócz wewnętrznego Jeziora nie widziałem tu wody. Ale okazuje się, że Drzewo
      oznacza też cień. Niebo w cieniu, czyli w chmurach (zachmurzone).
      Na pociechę - te gęste chmury mogą czasem ukazać dziurkę, przez którą wyjrzy
      niespodziewanie słonko zza mas wody (wewnętrzny Ogień nad Jeziorem).

      powoli wiatrem wzbierające pozdro :)
      • transwizje Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 29.05.07, 08:48
        W 31 górny trigram, Jezioro, stare budynki, które już wiele razy zaznawały
        spotkań z wichrem, sucha ziemia, turystyczny region, media, które wiele o tym
        opowiadają, to jest sytuacja obiektywna, zewnętrzna.
        Góra pod spodem to twój dach nad głową i nastawienie przetrwania w tym miejscu,
        w razie gdyby.
        Bez zmian, znaczy nie będzie katastrofy, tylko dużo gadania o tym (brzmienie
        31.6 to puste gadanie).

        Wewnętrzne 44 to lęk przed nawałą i przygotowania na nią.

        9 warto by wypraktykować.
        U mnie wczoraj znów w nocy grzmiało. Zapowiedziane 55 na 16. Wieczorem jeszcze
        zabrałam się za patrzenie w internet (dolne Lśnienie to często ekran monitora)
        i uzyskałam połączenie (55.1), ale padło skutecznie (55.3), po czym na niebie
        było widowisko z fajerwerkami i petardami, oraz hucznym oblewaniem (16), ale
        bez niczyjej krzywdy.Pozdro
        Ewa
        • transwizje Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 29.05.07, 17:07
          no, i po kolejnej burzy, w dzień, która zapowiedziała się 44 na 39.
          44 to na pewno obawa przed czymś bardzo silnym, silniejszym niż dotychczas i
          zabezpieczanie się przed tym radykalnymi posunięciami. Tutaj musiałam wśród
          powiewów i grzmień zapędzać moje bydło do obory, dać im wody i siana, żeby się
          nie nudziło, zamknąć folię, wyłączyć sprzęty elektryczne itp.
          39 to nie tylko chmura nad chatką (nie było zbyt wiele deszczu, ale zachmurzyło
          się mocno, tak że zmierzch nastał o 14 po południu), ale i awaria prądu, która
          z tego wynikła. Jest tzw. pół fazy, nic nie działa, tylko... mój laptop, dzięki
          Bogu! ;-))) i dzięki czemu nowinę donieść mogę na bieżąco.
          Pozdro z pochmurnego lasku
          Ewa
    • transwizje Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 01.06.07, 15:21
      ciekawe, że 31. wyszło jako opis Florydy (raczej Radość na górze bardziej),
      czyli ziemi oblewanej morzem, ale suchej. Na tym forum analizowalam kiedyś 31.
      jako heksagram urodzin M., która mieszka w Łodzi. Otóż - analogia jest taka, że
      Łódź nosząca bardzo wodną nazwę tak naprawdę jest zbudowana na największej
      pustyni wodnej w Polsce, jest tam niż hydrologiczny, najgłębiej płynące cieki
      wody podziemnej zdatnej do picia i studnie mają tam jak na pustyni głębokie.
      pozdro. Ewa

      Jak tam sprawy huraganowe? u nas zaciągnęło się 39. Chmura/Rzeka nad Górą,
      zachmurzenie i rzęsiste ulewy. Lepiej siedzieć w domu i czekać na poprawę
      pogody (Woda na górze to czekanie, upływ czasu).
      • lolyta Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 01.06.07, 23:08
        nadziendzisiejszy wypadlo 36 na 15 - w rzeczy samej slonca niet, co w sumie
        niecodzienne tutaj, jedynie przez kawalek poranka bylo takie jakies blade kolko
        ledwo przeswitujace przez chmury (mnei sie to zawsze kojarzylo z takim sloncem
        chowajacym sie o zachodzie za horyzont, ale mysle ze za chmurami tez ujdzie), a
        potem zaczelo mzyc i tak se mzy jakby chcialo a nie moglo. Nawet nie jestem
        pewna, czy toto zasluguje na nazwe "umiarkowane opady" :)
        • lolyta 15 01.06.07, 23:20
          mysle ze sie moze odnosic nei tylko do opadow umiarkowanych ale tez do jakiejs
          takiej sennosci - no ani na lodke, ani na plaze, ani w ogole na zadna akcje sie
          nie ma ochoty, najlepiej sie zagrzebac pod kocem i przeczekac.
          • lolyta w kwestii opisu Florydy 02.06.07, 03:59
            a wlasciwie powiedzmy wzajemnych stosunkow miedzy mna a Floryda, bez zadnych
            konkretnych spraw, ot tak, eksperyentalnie-poznawczo zeby zobaczyc co wyjdzie,
            wyszlo 26 bez zmian.
            I teraz sie zastanawiam - no bo pytalam niby bez intencji, ale mam wrazenie, ze
            jestem akurat teraz w bardzo przelomowym momencie i wiadomo, ze chodzi on po
            glowie mimowolnie - czy nalezy to interpretowac jako odpowiedz "tu i teraz", czy
            rozciagajaca sie a dlugi okres czasu. Pomysle nad tym przez weekend.
        • lolyta Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 05.06.07, 21:17
          no i zapomnialam napisac potem - te umiarkowane opady tamtego dnia sie utrzymaly
          w postaci regularnego deszczu, takeigo nei ze do suchej nitki i w ogole, no ale
          bez watpienia padalo przez cala noc, a na drugi dzien sie dowiedzialam ze
          niniejszym byla to tropikalna burza Barry 9czyli druga w tym roku, tyle ze
          pierwsza musiala byc gdzies zupelnie daleko bo ani slychu o niej nie bylo). No
          to jak na burze tropikalna to bylo to rzeczywiscie wrecz skromniej niz umiarkowane.
    • transwizje Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 09.06.07, 19:06
      Na dziś pogoda była 27 na 59.
      27, grom na dole, góra na górze, ma związek z pokarmem. Rano miałam sianokosy
      na łące i tak żeśmy sobie gadali o pogodzie, że mogłaby wytrzymać trochę bez
      deszczu. Siano będzie pokarmem na zimę dla stadka.
      No, ale po południu zachmurzyło się i zaczęło grzmieć. Przyspieszyłam dzienny
      rytm, nakarmiłam wcześniej kozy i wydoiłam, zaganiając je do obory (27).
      Po przemianie 59, Rozproszenie. No, rozejdzie się po kościach, pomyślałam. I
      rzeczywiście. Dolny trigram Otchłań to był mój lęk przed burzą, ale na górze
      był wiatr. Nie wiało co prawda, ale rozeszło się (jak na razie).
      Pozdro
      ES.
      • lolyta Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 09.06.07, 20:49
        U nas na dzis 10 na 38.
        Ostatnie dni byly takie troche chmurne, troche deszczowe.
        Ziemia sie wreszcie troche zmoczyla, choc jest to kropla w morzu potrzeb.
        Wczoraj wieczorem sie zaczelo przecierac (niebo nad mokra ziemia), dzis jest
        zdecydowanie slonce ktore suszy wlasnei reczniki i koce ktore sie zostaly na
        zewnatrz jak zaczelo padac ostatnio.

        Plaza by jakas moze... a jutro zagle, ale prognoza nie taka fajna: 21 na 56.
        Znaczy sie, 56 sprzyja wedrowaniu, ale ten grom w 21 mnie tak troche ten, w
        sumei bujac sie z masztem na oceanie podczas burzy to niefajnie.
        A mialam nadzieje na jakis wiatr... cos w desen 61... Ale przynajmniej slonce
        sie pokazuje na gorze i jak rozumiem burza ewentualna moze byc rano, a potem juz
        czas dobry na wyprawe.
        Zastanawiam sie czym tu moga byc stopy w dybach w kontekscie tych planow - czy
        dyby to moze byc lodz, z ktorej sie nie mozna ruszyc, czy tez chodzi o to ze
        czesc podrozy trzeba odbyc kanalami - czyli wyznaczonym szlakiem, a nei calkiem
        swobodnie.
      • jasnygrom Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 09.06.07, 22:42
        :)
        skąd Wy bierzecie te wiadomości? Pytacie: "jaka dziś będzie pogoda" i rzucacie
        monetami? Toż to - przy istnieniu innych pytań - wymaga kilku losowań dziennie
        ;) Skąd pewność, która odpowiedź której sprawy dotyczy? ;)

        zdumione pozdro :) RP
        • lolyta Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 09.06.07, 23:01
          Tak nimniejszym czynie :)
          A po rzuceniu sprawdzilam prognoze w internecie i oto ona:

          Sunday...Partly sunny. Isolated showers and thunderstorms in the morning. Highs
          in the lower 90s over the inland areas to the upper 80s near the coast.
          Southeast winds 5 to 10 mph. Chance of rain 20 percent.

          Jest wiec i szansa na poranne gromy (jasnegromy :)))

          A doszlam zem do wniosku optymistycznego ze gora bedaca na dole w drugim
          heksagramie to ni mniej ni wiecej tylko lodeczka z masztem pod sloncem sie
          bujajaca :)
          • jasnygrom Re: Burzowo, czyli pogoda w ICing 09.06.07, 23:30
            :)
            h.56 Wedrowiec, Góra pod Ogniem
            Góra to także odwrócone miski i kielichy - przeważnie w Księdze opisane jako
            pragnienie. Czyli pragnienie pod gorejącym słońcem (Ogień) - na żaglach będzie
            gorąco ;)

            Swoją droga podziwiam hart ducha ;) Ja bym pewnie ogryzał paznokcie do łokci, a
            tu proszę - żagle i wiatr w nie ;)

            mocno życzliwe pozdro :) RP
          • lolyta no musze o tej stopie w dybach :)))) 11.06.07, 18:32
            no bo tak, burzy nie bylo, chociaz wszystkie prognozy zapowiadaly, znaczy moze i
            byla, ale nei tam, gdzie my.
            Do rzeczy:
            Ma stopy w dybach, utracił duży palec u nogi. Bez winy. Komentarz: Kara powinna
            być łagodna, gdy ktoś popełnił przestępstwo po raz pierwszy. Niewielkie
            cierpienie nawraca na drogę cnoty.

            Bylo wiec tak: jacht przycumowany do drewnianego deku (dyby). Nie tylko
            przycumowany, jeszcze umocowany na takich specjalnych wedkach, ktore zapobiegaja
            odplynieciu na za duza odleglosc ze wzgl. na przyplywy/odplywy (bo sie cuma
            wydluza, jako ze ona musi miec zapas). Jacht rusza z kanalu na malym motorku po
            odcumowaniu, tylko cale cholerne towarzystwo (wlacznie z nizej podpisana)
            trenowane na wodach srodladowych i nie majace odruchu odczepianai tych
            cholernych wedek o nich zapomnialo, chociaz wszyscy wiedzielismy ze sa. No i nei
            chcialo nam odplynac :)))) w koncu wlasciciel jachtu wyszedl i nam uswiadomil.
            jest wiec i niewielkie upokorzenie, znaczy sie - obciach jak stad do Ciechanowa.
            Zdarzylo sie to po raz pierwszy, wiec poza wyzej wspomnianym obciachem nie
            spotkala nas zadna kara :P no i wiqadomo ze od tej pory zawsze wedki beda
            sprawdzone najsampierw, znaczy - nawrocenie na droge cnoty.

            jeszcze byl drugi aspekt zatrzymania przez dyby - musielismy czekac na czesc
            zalogi ktora sie spoznila a mozna wyjsc na ocean o okreslonych porach, kiedy sie
            mosty nad kanalami otwieraja, bo inaczej jacht z masztem (gora) pod nimi nie
            przejdzie. No to bylismy przez ich spoznienei przytrzymani. Kiedy most byl
            otwarty (trigram grom wyglada jak otwarty most) mysly siedzieli w kanale, kiedy
            wyplynelismy, musielismy czekac na otwarcie (trigram gora wyglada jak zamkniety
            most).

            Z kronikarskiego obowiazku dodam ze jedlismy wedzony boczek (gryzie stare,
            suszone mieso w trzeciej linii) ale o ile kojarze nikomu ono nie zaszkodzilo.
            Niemneij suszone mieso to raczej zgryz kolego co pozyczal jacht wiedzac, ze
            wlasciciel to mega - pedant i nieodczepienie wedek bedzie przezywal przez pare
            tygodni :)))
                • transwizje Re: to jak zawczasu wiedzialas 13.06.07, 11:13
                  nie, no o wędkach nic nie wiedziałam, ani nawet nie potrafię ich sobie
                  wyobrazić ;-) tylko jakoś 21 nie kojarzy mi się z burzą na niebie, lecz
                  tarciem, drżeniem, zdenerwowaniem, stresem, zgrzytaniem. jeśli jakaś burza to
                  emocji, wewnętrzna, bo w 21. pokazuje się zimną krew na zewnątrz, wszystko zaś
                  odbywa się wewnątrz.
                  Jasność na górze odbywa się na zewnątrz, obiektywnie, Grom na dole, wewnątrz,
                  subiektywnie.
                  Pozdro. Ewa
                  A jak tam z twoją drugą propozycją? co zdecydowałaś?
                • jasnygrom Re: to jak zawczasu wiedzialas 14.06.07, 00:38
                  :)
                  Ewa pisze:
                  (...) w 21. pokazuje się zimną krew na zewnątrz, wszystko zaś odbywa się wewnątrz.
                  Jasność na górze odbywa się na zewnątrz, obiektywnie, Grom na dole, wewnątrz,
                  subiektywnie. (...)
                  -----------
                  protestuję ;) zimna krew to jako żywo Woda. Ogień to prędzej żar lub jasność ;)

                  wesołe nocne pozdro :) RP
                    • transwizje Re: to jak zawczasu wiedzialas 15.06.07, 05:04
                      Ja jeszcze o trigramie Lśnienie (Światło), choć mowa jest o błyskawicy to jest
                      to błysk światła które rozświetla to co ciemne i niejasne. Jest wzrokiem,
                      okiem, obrazem, kształtem, pozorem zewnętrznym, wizerunkiem w konsekwencji.
                      Jest pogodny.
                      A zatem w 21 pogoda jest na zewnątrz (bo na górze), a wewnątrz niepokój i
                      burza. To jak pokerowa mina. No, ale w handlu tak się gra o swoje. ;-)
                      pozdro. Ewa
                      • jasnygrom Re: to jak zawczasu wiedzialas 15.06.07, 23:31
                        :)
                        no właśnie stąd mój protest ;) pogoda (ciepła jasność) to jednak inna jakość niż
                        zimna (brrrr) krew ;) taka dygresja ;)

                        Ogień może też oznaczać oka sieci, sidła. Czyli może być pułapką pozornej
                        światłości ;)

                        abstrahujące od kontekstu pozdro :) RP
                    • lolyta Re: to jak zawczasu wiedzialas 15.06.07, 21:35
                      > PS. a tymczasem lolyta śmiga na desce po falach ;)

                      nieeee smigalam fura po autostradzie do Miami i nazad, czego serdecznei
                      nienawidze, ale czasem czeba. Obmyslilam sobie ostatnio ze musze zmontowac
                      szybka lodke (i tu bol, bo ja nie jestem fanka motorowek a wolniejsza to nie
                      wydoli) zeby sie do pracy dostawac droga oceaniczna :)))

                      > A jak tam z twoją drugą propozycją? co zdecydowałaś?

                      na dzien dzisiejszy pozostalam przy pierwszej propozycji, ktora dosc konkretnie
                      ruszyla z kopyta, ale czy ruszy w takim zakresie zebym mogla olac wszystkie
                      inne, to sie okaze mysle w ciagu paru miesiecy.
                      Opcja numer dwa, czyli to miejsce gdzie kanalami do mnei doszlo ze moze sie
                      oferta pojawic - to jesli sie pojawi, bedzie to rowniez mysle ze nie wczesniej
                      niz za dwa miesiace, a do tego czasu juz powinnam wiedziec jak sie rozkreci opcja 1.
                      Opcja trzy, czyli ta ostatnia oferta znienacka, rozeszla sie po kosciach jesli
                      chodzilo o tamto konkretne przedsiewziecie, ale z tego samego zrodla ostatnio
                      dostaje co chwile propozycje malych, krotkotrwalych kontraktow (ale przed
                      przeprowadzka nei warto mi sie w nie pakowac).

                      A teraz jesli chodzi o heksagramy:

                      opcja numer dwa zwiazana jest z miejscem z ktorym juz kiedys wspolpracoalam i
                      kiedy ta wspolprace zakonczylam, wylosowalam sobei "na nowy poczatek" 14 na 50.
                      Co cieszy, cieszy, zwlaszcza, ze z przyjemnoscia (choc nie wiem, czy slusznie)
                      sobie zinterpretowalam szkodliwe zwiazki z pierwszej linii jako te, ktore
                      wlasnei zerwalam.

                      Jakis czas temu pisalam tu o pewnych rozmowach ktore prowadzilam, okraszonych
                      heksagramem 51 na 54. I tu wyszlo dosc zabawnie, bo tak, charakter pracy
                      odpowiadal mi bardzo, tylko trzech drobnych czynnikow jej brakowalo do tego,
                      zeby faktycznei bylo git: pracowalabym nad materialami robionymi w jezyku
                      ktorego prawie nei znam, siedziba firmy akurat wtedy sie przeniosla z dosc
                      fajnej lokalizacji (pod wzgl. dojazdow) w takei miejsce, ze docieranie do pracy
                      i z powrotem byloby droga przez meke, czas podjecia pracy rowniez mi nei pasowal
                      - uznalam, ze moge sie podjac dopiero jak sie rok szkolny skonczy.
                      No i tak, ta opcja numer jeden, ta od 17 na 34 - propozycja sie pojawila
                      dokladnie w dniu zakonczenia roku szkolnego, charakter pracy identyczny, miejsce
                      pracy - piec minut od lokalizacji tej firmy z ktora rozmawialam poprzednio,
                      jezyk ktory kumam. I co zabawne, kiedy juz w koncu zadzwonili, potwierdzili,
                      zaklepali i w ogole, to se jeszcze raz rzucilam na zasadzie "zobaczmy co sie
                      stanie" - i znowu wypadl 51 na 54.
                      A co do opcji numer dwa, tej zwiazanej z miejscem w ktorym juz bylam, to jak se
                      niedawno rzucilam z pytaniem o perspektywe dalszych zwiazkow, znowu mi wypadlo
                      14 na 50...
                      • lolyta bym zapomniala 15.06.07, 23:17
                        > na dzien dzisiejszy pozostalam przy pierwszej propozycji, ktora dosc konkretnie
                        > ruszyla z kopyta, ale czy ruszy w takim zakresie zebym mogla olac wszystkie
                        > inne, to sie okaze mysle w ciagu paru miesiecy.

                        zaraportowac, ze Ksiega to skomentowala 35 na 52, co jak rozumiem oznacza, tak
                        po liniach patrzac, ze warto inwestowac czas raczej w to przedsiewziecie a
                        jednoczesne rozgladanei sie na boki za innymi opcjami w razie gdyby pierwsze nie
                        przynioslo sukcesu nie przyniesie zadnego pozytku. Pozdro w pelni slonecznego
                        dnia :)
                        • transwizje Re: to jak zawczasu wiedzialas 16.06.07, 09:15
                          lolyto, wydaje mi się, że za często pytasz o jedno, tak samo, ICing wtedy (jak
                          zresztą też karty tarota) zaczyna odpowiadać wymijająco lub z całkiej innej
                          perspektywy, niż uważasz. Zarzuć to i trzymaj się opcji 34. To przyjemny
                          heksagram mocy, gdy już powstrzymać się od szarpaniny i trykania w płot tu i
                          tam.
                          Pozdro, z rozprażonego Lasu Polskiego pełnego owadów jak nigdy dotąd (w tym w
                          dużej mierze szkodników leśnych, które się plenią jak zaczarowane), dlatego
                          trza trzymac z szerszeniami, bo one polują na owady, no i kury muszę se
                          sprawić, niech dziobią
                          Pozdro
                          Ewa
                          • lolyta Re: to jak zawczasu wiedzialas 16.06.07, 15:11
                            nie no, to nie jest tak ze ja od ostatniego wpisu rzucilam tyle razy.
                            Ja tu przedstawilam efekty rzucania rozciagniete na ostatnie pol roku mniej
                            wiecej i zapodaje z notatniczka archiwalnego, bo mi sie zabawne wydalo, ze
                            wypadlo dwa razy to samo.
                              • jasnygrom pogoda w I-Cing - h.60 02.09.07, 19:20
                                :)
                                22-08-2007 o godz 9.00 zadałem pytanie dotyczące sytuacji naszego syna.
                                Niestety, w tym dniu ani w następnym nie było mi dane rzucać monetami. Monetami
                                rzucałem dopiero 24-08-2007 o godz 6.55. Otrzymałem heks 60 Ograniczenie, bez
                                żadnych linii zmiennych. Nieco mnie to zdziwiło, bowiem sytuacja syna była
                                dynamiczna i ze względu na brak linii zmiennych nie bardzo ta odpowiedź mi
                                pasowała do sytuacji. Pod rysunkiem heksu zanotowałem: "muszę w domu rzucić".
                                Tymczasem o.godz 7.10 doszedł mych uszu szum wodospadu. Spojrzałem przez
                                uchylone okno - gęsta kurtyna wody lejącej z bezwietrznego, ponuro ciemnego
                                nieba. Plac przy budynku błyskawicznie wypełnił się wodą, której studzienki nie
                                nadążały przyjmować.
                                I wtedy olśnienie! H.60 to nie była odpowiedź na pytanie, ale opis sytuacji tu i
                                teraz. Woda ponad Jeziorem. Lało gwałtownie do godz 7.40, a dalej mocny deszcz
                                do 8.10, potem zwykły i stopniowo słabnący do 9.30.
                                Woda spadając z góry utworzyła z placu Jezioro, więc Woda ponad Jeziorem się
                                sprawdziła. Podobnie tytuł heksu "Ograniczenie" - woda z placu nie nadążała
                                odpływać do kanałów.

                                mimo chmur pogodne pozdro :) RP
                                • transwizje Re: pogoda w I-Cing - h.60 04.09.07, 15:55
                                  pytanie. Rzadko tak jest, że ma się taki pęd ciekawości, aby
                                  dowiedzieć się tego, co sie chce.
                                  W każdym razie odpowiedzi nie na temat również dotyczą przyszłości,
                                  najbliższej, i warto je notować.

                                  pozdro, ciekawe z tym 60.
                                  Ewa
    • jasnygrom 4 wiatry z kalendarza 17.09.07, 07:38
      :)
      Jak przewidzieć pogodę
      (SE) wiatr z południowego wschodu zapowiada opady;
      (S) wiatr z południa zapowiada ocieplenie;
      (W) wiatr z zachodu zapowiada opady i silny wiatr;
      (N) wiatr z północy zapowiada długą ładną pogodę.
      Nagły zanik wiatru przy wysokiej temperaturze zapowiada burzę z piorunami.
      --------
      taka ciekawostka z "wyrywnego" kalendarza ;)
      szkoda, że nie wiadomo, których regionów to dotyczy, a ma to chyba znaczenie zasadnicze.

      spośród chmur słoneczne pozdro :) RP
      • transwizje Re: 4 wiatry z kalendarza 17.09.07, 19:44
        myślę, że w praktyce całej Polski. choć może nad morzem (wiatr z
        północy) i w górach (halny) bywa trochę inaczej.
        swoją drogą warto by było spytać o pogodę tej zimy. podobno ma być
        długa i ciężka, co poniekąd widzę po podobieństwie różnych symptomów
        przyrody do tych sprzed dwóch lat. Choć może nie ma takiego
        zatrzęsienia sów i puszczyków, które wtedy przyleciały z głębi
        puszczy na obrzeża, polując na gryzonie, które masowo i wcześnie
        podążały ku ludzkim siedzibom. Tej jesieni miałam najazd szczurów
        polnych. są już jednak nocne przymrozki, co poznaję po przemarzłych
        jabłkach, spadłych z drzew. no i koci malcy pchają mi się w środku
        nocy prawie pod kołdrę.
        ;-)
        pozdro
        ES

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka