Dodaj do ulubionych

Praca na farmach w Szkocji - język niewymagany !

28.12.05, 23:36
Farmy znajdują się we wschodniej Szkocji. Farmerzy są uczciwi i wypłacalni.
Pobierają opłatę za karawany w wysokości ok. 25/28 funtów za tydzień. Nie
trzeba znać angielskiego (supervisorzy to Polacy, Słowacy lub Czesi). Na
miejscu wszystkie niezbędne sprawy sanitarne: pralki, prysznice, w karawanach
lodówki i gaz (można przyrządzać posiłki). Zazwyczaj ekstra mozliwosci
spedzania wolnego czasu, czyli swietlice gdzie można pograc w2 ping-ponga,
bilard, darts. Regularne dojazdy na zakupy do pobliskiego miasteczka. Praca 6
lub 7 dni w tygodniu, w pełni uczciwa i legalna. Na akord, brytyjski urząd
skarbowy od tak skonstruowanej umowy nie pobiera podatku; co w przypadku
polskiego – nie wiadomo. Średni zarobek 5 – 7 funtów za godzinę. Praca przy
truskawkach jest dość wymagająca, ale da się to znieść, zbieranie malin jest
właściwie nie męczące i łatwe. Termin aplikacji - styczeń. Im szybciej tym
lepiej. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, proszę pisać na maila.
Obserwuj wątek
    • Gość: MWM Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.05, 23:45
      Na pewno nie ma straznikow z psami i drutow kolczastych ? ;)
      Czy jest ktos, kto z tamtad wrocil ?
    • Gość: pablo Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 12:21
      w takim razie podaje maila ross :)) bo nie chce mi sie rejestrowac.

      pozdro
    • Gość: Asia Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.05, 13:40
      Czy jest to też praca dla kobiet???Byłabym wdzieczna , jakby pan odpisał , mój
      email to: zyga147@wp.pl
    • Gość: arte10 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: 83.168.96.* 29.12.05, 19:35
      Dobrywieczór, czy moglibyśmy poprosić o szczegóły dotyczące tej pracy
      mój adres: bk250@op.pl
      • arte10 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 30.12.05, 07:45
        Niestety nie dostałam e-maila, czy mogłabym prosić raz jeszcze panie Ross?
        bk250@op.pl albo na e-mail gazetowy arte10@gazeta.pl
    • Gość: tue40 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: 193.151.51.* 29.12.05, 20:28
      Już wysłałem na maila, ale jakby coś to jeszcze raz: amoreux@interia.pl
      Pozdrawiam !
    • Gość: ela1 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: 212.203.137.* 29.12.05, 21:59
      dolaczam sie beskur@poczta.onet.pl
      • ebola_zaire Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 29.12.05, 22:14
        Styczen, Szkocja [snieg teraz], Karawan...scianka karawanu grubosci szyby. 28 funtow? dobra cena. mialem znajomych co w zimie mieszkali w karawanach i co 3 dni placili za sam gaz 25 funtow.Nie mieszkali w Szkocji gdzie sniegu po pachy tylko w Ilfracombe.Nie trzeba znajomosci jezyka? Wystarczy poczytac na tym fotum jaki polak jest "dobry" dla polaka, nie trzeba w anglii byc. Supervisor - polak czech czy slowak nie bedzie Twoim przyjacielem jak bedziesz potrzebowal\a pomocy, Bedzie przjacielem boss-a bo dalej chce byc Supervisor-em. Mimo tych moich ponurych przemyslen zycze powodzenia tym ktorzy sie zdecyduja.

        --
        Ostatni wyjezdzajacy z kraju gasi swiatlo...
        • Gość: fan Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 00:57
          Co robi Ebola w UK zamiast w Zairze? ;)
          • Gość: tomek Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.easycomm.pl / *.easy.com.pl 15.01.06, 19:24
            Potrzebuję bliższych informacji na maila twyrebowski@wp.pl
      • Gość: dyfre Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 11:30
        witam tez prosze o info dyfre@o2.pl
    • mariuszfel Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 29.12.05, 22:09
      można coś bliżej na maila mariuszfel@gazeta.pl
      • Gość: Slawusek Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.cache.iB1.rudanet.com / *.rudanet.pl 02.01.06, 11:59
        jestem jak najbardziej zainteresowany!! slawusek@o2.pl 509041426 :)
    • Gość: gagapaw1 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: 80.50.49.* 30.12.05, 10:51
      proszę o coś blizszego na e- mail:audytor_um@jeleniagora.pl
    • Gość: niunia.jj Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.01.06, 13:28
      Proszę o informację na maila niunia.jj@interia.pl
    • Gość: janusz Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.olsztyn.mm.pl 02.01.06, 15:25
      proszę o konkrety na email janusz2907@wp.pl
    • zuz17 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 02.01.06, 15:29
      czy można więcej infornacji jestem bardzo zainteresowany tym wyjazdem
    • Gość: ross_grant Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 15:56
      zaznaczam jednak z góry iż jest to wyjazd do "obozu pracy". Wychodzić na miasto
      możecie tylko z jednym z ochroniarzy farmy. Tam sie liczy tylko praca, praca,
      praca...

      Jesli ktos nadal zainteresowany to dawajcie tu maile. Ja sie będe odzywał do
      tych osób.

      • dyfre Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 04.01.06, 11:31
        witam ja tez prosze o info dyfre@o2.pl
    • Gość: kamcia224@wp.pl Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 18:03
      witam
      zainteresowala mnie twa oferta chcialabym sie dowiedziec
      na ile jest wyjazd
      co ile sa wyplacane pieniadze
      czy wyjazd jest grupowy
      czym jest wyjazd
      praca jest na akord
      kiedy byl by wyjazd
      • bull68 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 02.01.06, 18:20
        mój e-mail pawelsepek@wp.pl proszę o info.
    • Gość: robal Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 22:28
      Ja również jestem zainteresowany,jeśli to poważna oferta.. shiden@op.pl
      • emkz Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 02.01.06, 23:19
        a moze ten pan sobie po prostu adresów internetowych szuka, zeby spam
        wysylac...?
    • Gość: jaro Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.06, 13:27
      prosze o glebsze informacje jarass65@wp.pl
    • magda.lena8 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 04.01.06, 20:25
      ja tez wybieram sie ,ale z wieksza grupa.
      Poprosze o informacje na adres magda66-66@o2.pl
    • Gość: slavo Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 20:58
      Witam! Jestem powaznie zainteresowany,prosze oinfo..slavo2@poczta.onet.pl
      • Gość: stopa Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.chello.pl 05.02.06, 18:03
        jestem zainteresowany tą pracą proszę o przesłanie mi więcej informacji na
        meila natalia-wzi@wp,pl
    • Gość: xyz Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.puck.net.pl 05.01.06, 22:24
      Ja pier.... przeciez koles wyraznie napisal : "Jeśli ktoś będzie
      zainteresowany, proszę pisać na maila." a wy tu z tego tematu tasmociag
      robicie i swwoje maile podajecie;/
      Qrw.. czlowiek chce spokojnie sobie poczytac o zyciu w UK a tu takie
      gowno forum zasmieca.
      • Gość: tonks Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: *.l3.c5.dsl.pol.co.uk 05.01.06, 23:49
        6 lat mieszkam na stałe w Angli, ogłoszenia typu "praca na farmach" "praca od
        zaraz dla 100 osób" ,"praca w różnych zawodach.." itd itp to w najlepszym
        razie kant totalny. Po pierwsze koleś skasuje od was ciężkie pieniądze
        za "załatwienie roboty" czy "koszta administracyjne",po drugie możecie wcale
        nie wyjechać (to w wersji optymistycznej). w typowej historii wylądujecie
        gdzieś na zadupiu,za mieszkanie w tekturowej budzie będziecie płacić jak za
        apartament w Hiltonie,robota będzie ale tylko 2 dni w tygodniu i za połowe
        obiecanej stawki a za mieszkanie trzeba płacić bo jak nie to po mordzie.
        Echhhh,ile ja już sie nasłuchałem od ludzi którzy tak wyjechali robić majątek a
        potem w nocy uciekali do innego miasta przed "ochroną". Zresztą kto myśli to
        sam widzi że to kant a jak ktoś lubi jak go rozumu uczą to trudno....

        Tak poza tym do przemyślenia,
        1.kontakt tylko na maila,(łatwo czytając maile znaleźć zdesperowane na wyjazd
        osoby)
        2.żadnych konkretów oprócz głupoty totalnej o podatku

        Poczytajcie sobie polish planet,czy londynek.net dla rozjaśnienia w głowach bo
        potem jest płacz.
        • Gość: phi Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: 82.160.131.* 07.01.06, 00:29
          Tonks - to, ze mieszkasz od 6 lat na stałe w anglii nie znaczy, ze wszystkie
          rozumy pozjadałeś.
          Byłam na farmie na wschodzie szkocji i wszystko sie zgadza - mam na mysli:
          -uczciwy farmem
          -praca 6,7 dni w tygodniu
          -karawan z łazienką i miejscem... nazwijmy je kuchnią (ogrzewany oczywiście) za
          ok 30Ł/tyg
          -wajzer Polak (na początku strasznie wredny, ale nie minęło wiele czasu, żeby
          okazał się byc w porządku)
          I tyle!
          Nie komentuje tego co autor postu zamierza zrobić z wszystkimi mejlami... bo i
          skąd mam wiedzieć? Więc Tobie, mieszkający od 6 lat w Anglii gratuluje
          jasnowidztwa. Wkurzają mnie czarne wizje tych wszystkich, którzy wiedzą
          najlepiej.
        • Gość: phi Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: 82.160.131.* 07.01.06, 00:33
          Tonks jeszcze jedno... truskawki nie rosna tylko 2 dni w tygodniu, ale pewnie
          to wiesz, skoro mieszkasz od "6 lat na stałe w anglii" phi hihi
          • Gość: amoreux Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: 193.151.51.* 07.01.06, 10:10
            A dla mnie to wałek !! Gościu napisał długi list w jednym mailu, dołączył do
            niego jakieś zeskanowane listy, napisał o kilku wersjach "pomocy", co do których
            trzeba zapłacić odpowiewdnie pieniądze, z resztą sami przeczytajcie:
            "
            Na wstępie chciałbym przeprosić za to, że odpisuję dość późno. Tak
            się złożyło, że przez ponad 6 dni nie maiłem dostępu do internetu. A
            teraz już do rzeczy. Jesteś jedną z prawie czterdziestu osób, które
            odpowiedziały na ogłoszenie, dlatego też wszystko to co przeczytasz
            poniżej piszę również do pozostałych. Jeśli odpiszesz na ten mail,
            wtedy odpowiem już na wszystkie Twoje szczegółowe pytania. Od razu
            napiszę też, że jeśli zechczesz jechać do tej pracy, wiąże się to z
            opłatą na moje konto, ale po pierwsze: jest ona śmiesznie mała, a po
            drugie jest coś co jest znacznie ważniejsze: gwarantuje dokładnie
            100% uczciwości. Zanim się rozmyślisz, czytaj dalej. Praca jest w
            pełni legalna, można założyć konto, zarejestrować się na przyszłość
            w Home Office, czy też założyć sobie NIN

            Oferta dotyczy trzech farmerów. Zwą się oni typowo po szkocku :) -
            Leslie, McIntyre i Wallace. Wszsycy trzej prowadzą swoje firmy/farmy
            od wielu lat i od wielu lat zatrudniają ludzi z wschodniej Europy.
            Na początku byłiśmy to przede wszystkim my - Polacy, oraz Słowacy i
            Czesi (w więkoszości baaardzo fajni ludzie). Teraz się to trochę
            zmeniło – są Łotysze, Litwini, Ukraińcy, Rosjanie, a nawet
            Gruzini !
            Jednak wciąż przeważają Polacy, Słowacy i Czesi. Czymś co zawsze
            mnie dziwiło był prawie zupełny brak Węgrów. Wallace i McIntyre
            sąsiadują ze sobą, farma Lesliego jest kilkanaście mil dalej. Ta
            ostatnia jest największa w całej okolicy, McIntyre'a jest pokaźna,
            najmniejsza to ta Wallace'a. Aby najlepiej zobrazować ich wielkość,
            napiszę ilu zatrudniają ludzi: Wallace ok. 120, McIntyre ok. 200,
            Leslie 250-300. ja pracowałem na wszystkich trzech. Wszyscy farmerzy
            są uczciwi, w pełni i terminowo wypłacalni (pieniądze wypłaca się co
            tydzień, ale jeśli ktoś chce, może odebrać sobie w każdej chwili,
            tyle ile chce). Podczas mojej pracy nie zdarzył się ANI JEDEN
            przypadek, by ktoś z pracowników zostął oszukany, czy nawet
            potraktowany nieuczciwie.

            Ta oferta skierowana jest przede wszystkim - choć nie tylko - do
            osób nie znających angielskiego, mniej więcej do 25 roku życia (choć
            nie wiek jest tu regułą, a sprawnośc fizyczna - nie trzeba miec
            super zwinności i muskulatury, chodzi raczej o brak pokaźnego
            brzucha :) ) i będacych w nieciekawej sytuacji materialnej - tych
            którzy nie znają języka, nie mają znajomości, nie chcą jechać w ciemno.


            Praca polega przede wszystkim na zbieraniu truskawek i malin. Sezon
            truskawkowy jest dłuższy, zaczyna się mniej więcej w połowie
            czerwca, kończy w połowie września (są różne odmiany owoców, dlatego
            też jest to sezon dłuższy niż w Polsce). Maliny zbiera się krócej -
            mniej więcej od początku lipca do połowy sierpnia. Nie znaczy to, że
            jest to cała praca, pracuje się też w packhouse, pakując owoce, są
            także prace dodatkowe (choć one są głównie pod koniec, dla tych,
            którzy zechcą zostać dłużej – do września) takie jak sadzenie
            nowych
            pól, odcinanie krzewów malin, obcinanie pędów truskawek. Płatne są
            one na godziny, wg obowiązującej w UK stawki 5.05 funta na godzinę.
            Owoce zbiera się na akord i wszystko zależy tu od techniki,
            sprawności, no i obfitości tego co urośnie. Ja, będąc przeciętnym
            zbieraczem, zarabiałem dziennie między 40 a 55 funtów. Trzeba się
            naprawdę obijać, albo musi być wyjątkowy nieurodzaj, żeby zejść
            poniżej 40 funtów dziennie. Stawki róznią się u każdego z farmerów,
            są to jednak róznice minimalne. Kiedy owoców jest więcej, cena za
            tzw tray'e (czyli tace, w której mieści się od 8-15 panetek) spada;
            kiedy jest ich mniej – wzrasta. Jednak, jak już napisałem,
            naprawdę
            trudno jest nie osiagnąć tych 40 funtów, czyli ok. 230 PLN za dzień.
            Pracuje się zazwyczaj 6 dni w tygodniu (w sobotę zazwyczaj oddaje
            się towar do marketów i pracy nie ma, ale nie jest tak zawsze, więc
            może być tak, że będzie tych pracujących dni 7). Oczywiście w każdej
            chwili można wziąć dzień wolny i jechać na wycieczkę, czy też
            zakupy. Są dwie klasy jakości owoców; pierwsza idzie bezpośrednio na
            półki do hipermarketów, druga na przetwory. Praca przy truskawakach
            jest dość cięzka (są podobno farmy, na których truskawki sadzi się 1
            metr i 20 cm nad ziemią – nie trzeba się wcale schylać), praca
            przy malinach jest lekka fizycznie, praca w packhouse nie męczy
            fizycznie
            w ogóle :) ; po prostu siedzi się, waży i pakuje. Co ciekawe
            większość osób pracujących na farmach to dziewczyny.

            W załącznikach przesyłam zdjęcia z jednej z farm i list jaki
            otrzymałem od Wallace'a. Co do pieniędzy są dwie możliwości.
            Pierwsza: wysyłam Ci dwa adresy mailowe (Wallace i McIntyre) + jeden
            naziemny (Leslie). Piszesz list i czekasz na odpowiedź. Tak jak
            mówiłem załatwia się to wszsytko w styczniu, nie później. Ta
            "wersja" kosztuje 75 PLN. Druga jest taka, że załatwiam Ci/Wam
            pracę. Zakładam konto mailowe i piszę do farmera; jeśli odpowiedź
            jego będzie pozytywna przekazuję Ci po prostu hasło do tego konta i
            masz dostęp do wszelkiej korespondencji. Musisz wtedy podać DOKŁADNĄ
            ilość osób jakie będą jechać. Ta wersja to 150 zł od osoby, ale
            wtedy masz/macie już pewną pracę. Pozostaje jeszcze jedna ważna
            kwestia: nie znamy się i wszelkie zapewnienia o uczciwości jednej ze
            stron mogą okazac się dla drugiej niewiele warte. Jeśli będziesz
            zainteresowana/y wyjazdem, a masz po tym co przeczytałaś/eś
            wątpliwości co do zaufania obcej osobie, wejdź na Allegro i znajdź
            użytkownika 776. Tam możesz sprawdzić moje komentarze. Jeśli znasz
            jakiś inny sposób na to byś mogła/mógł się o tym przekonać, napisz.

            Jeszcze raz podkreślam, że wszystko jest z mojej strony w pełni uczciwe"


            a w drugim przysłał trzy zdjęcia:
            1. jakiejś owłosionego zwierzęcia
            2. jakiegoś zamku
            3. jakiegoś brytyjskiego miasta
            I dla mnie to jest po prostu sk....stwo, pobieranie jakichkolweik opłat od
            naiwnych, zdesperowanych ludzi. Ten gość chyba nie wie że takie działania są
            nielegalne. Zastanawiałem się czy nie wysłać tej oferty w odpowiednie miejsca,
            ale ja i tak nie skożystam, więc nie mam zamiaru tracić więcej czasu niż muszę -
            niech się później biedni i naiwni ludzie męczą jeśli są naiwni - przynajmniej
            nauczą się życia i jak ich nie skopie po dupie, to zawsze będą ofiarami...
            Możecie powiedzieć co mnie to obchodzi że ktoś (jakiś cwaniak) chce się dorobić
            i pomóc, może on na prawdę jest uczciwy, a przecież "każdemu robotnikowi należy
            się zapłata"?
            Zgoda, ale jeśli pracodawcy są w pełni pewni i uczciwi, to nie bawią się w tak
            mało profesjonalny proces rekrutacji - gdyby byli, zwykły człowiek jadący do
            nich do pracy nawet nie wiedziałby że pośrednik bierze jakiekolwiek pieniądze,
            zostałyby one ukryte w ich zarobkach - miałaby miejsce transakcja poza naszymi
            oczami - my zarabialibyśmy po prostu pieniądze, pośrednik zebrałby kasę od szefa
            i wszyscy byliby zadowoleni...poza tym moje zdanie jest takie że jeżeli
            pracodawcy zależałoby faktycznie na dobrych pracownikach, nie kożystałby z
            pomocy osób, których nawet nie stać na komercyjnego, porządnego maila -
            ross_grant@gazeta.pl - jak to wygląda ? - "Jak gó.. w lesie !!!"
            Kto ma oczy i rozum niech wyciągnie wnioski, a kto chce zaryzykować - droga
            wolna, powodzenia i krzyż na drogę.
            Niestety wiem że ludzie są tak zdesperowani brakiem pracy w Polsce i tak
            omamieni "rajem na zachodzie", że chwycą się dosłownie każdego "gówna", jeśli
            tylko to gó.. wypowie magiczne słowa "praca, funt i UK". Smutne to bardzo i
            tragiczne
            Pozdrawiam !
            • Gość: z USA Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 07.01.06, 10:59
              Nie. Nie maja rozumu. Poza tym sa biedni i glodni, wiec zlapia wszystko.
              A ty masz racje. Niestety. Smutne, ale prawdziwe.
              • Gość: Concordus Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 21:21
                Przecież organizowane są wyjazdy, wprawdzie tylko dla studentów,
                na farmy do W.Brytanii przez cały rok. Studenci wyjeżdżaja również w ramach
                praktyk a przy okazji również zarabiają.
                • Gość: tonks Re: Czy wy ludzie rozumu nie macie??? IP: *.l3.c5.dsl.pol.co.uk 08.01.06, 10:41
                  Oczywiście że są organizowane wyjazdy dla studentów,tylko że w troszeczke inny
                  sposób niż rekrutacja mailowo-forumowa. Podejrzewam że ktoś liczy na to że za
                  te marne 75-150 zł nikomu nie bedzie sie chciało awanturować i każdy
                  odpuści.Poza tym dlaczego dla osób nie znających angielskiego? Bo nie będą sie
                  mogły dogadać w razie problemów.
    • Gość: walbra@wp.pl Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.matrixnet.pl 08.01.06, 11:21
      jestesmy zainteresowani taka pracą jest nas trzech jeśli możesz daj odpowiedz
      czy ta praca jest pewna i od kiedy
      • Gość: z USA co za glupie pytania? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.01.06, 11:26
        wiadomo, ze odpowie, ze praca jest pewna... a date kazda tez mozna podac
    • brytyjczyk Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 08.01.06, 18:25
      jeżeli tak jest to co ja tutaj robie napiszcie jeżeli ktoś już tam
      był oto mój e-mail robert.grzymajo@buziaczek.pl
      • Gość: z USA Nikt tam nie byl i nie bedzie NIGDY IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 08.01.06, 20:22
        bo w tym calym ogloszeniu chodzi o zebranie 75 lub 150 PLN od naiwniakow, z
        zapewnieniem ich, ze praca pewna, a on niezwykle uczciwy. I tyle.
        • Gość: margi222 Re: Nikt tam nie byl i nie bedzie NIGDY IP: 62.233.243.* 09.01.06, 02:26
          Na truskawki to lepiej jechać do Hiszpanii. Przynajmniej mieszkanie za darmo, płaci się tylko za gaz. Za prąd nie. Gaz na butle. Butla 10 euro. Praca jest co prawda tylko dla kobiet ale za to już od lutego do czerwca. I nie na akord tylko dniówka. Za 7 godzin 32 euro. Załatwiana przez urzędy pracy bez ŻADNYCH OPŁAT. Nawet cie zawiozą za darmo. Powrót już trzeba opłacić.
          • Gość: Odp Re: Nikt tam nie byl i nie bedzie NIGDY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:40
            to napisz gdzie mozna zalatwic takie cos daj namiary oki dodp
    • Gość: magsda Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 14:45
      czy mogłabym się dowiedziec gdzie się odbywa praca, w jakim mieście i od ilu lat mozna jechać. I proszę o szczególy. prosze informacje wysłać na mój e-mail 1502magda@op.pl
    • grabarz1910 Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 04.02.06, 20:31
      hej jestem zainteresowany wraz z moja dziewczyna wyjazdem do szkocji, prosze o
      wiecej szczegolów
      pozdrawiam Tomek
      • Gość: lukas baker Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.server.ntli.net 04.02.06, 23:40
        Ludzie opanujcie sie!!! czy Wy naprawde wierzycie w te glupoty!#"!!

        koles chce zarobic na biednych , zdesperowanych rodakach. bardzo boli to, ze
        masa polakow to typowe ch..e i wykorzystuja trudna sytuacje w Polsce.
        jak naprawde chcecie wyjechac to jest masa innych mozliwosci, nie potrzebujecie
        wplacac 75 zl na konto jakiegos palanta. to nie jest czarna wizja. pracuje z
        gosciem, ktory pracowal na farmie - przeje..e.
        • chococake Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan 05.02.06, 18:54
          dobre, serio ktos chce zaufac temu czlowiekowi?
          prowadzenie posrednictwa pracy, bez zgody ministerstwa i bez zalozenia
          odpowieniej firmy i dzialanosci, a tym samym czerpania z tego korzysci podlega
          karze.

          ludzie puknijcie sie w glowe, juz lepiej jechac z polska agencja ktora jest
          zarejestrowana a nie placic obcemu faciowi 75zl na konto.
    • Gość: Nina Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: 79.175.241.* 06.11.13, 10:21
      Witam. Czytałam ogłoszenie. Nie było by mozliwosci wyjechania jeszcze w tym roku?
    • Gość: Karol Re: Praca na farmach w Szkocji - język niewymagan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.14, 23:37
      Witam.Chcialbym podjac prace w najblizszym okresie.
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka