ristourante -pizzeria

05.07.06, 09:44
Kelnerki z dobrą prezencją niedaleko Rzymu.
Kontakt Jacek Sarnecki tel .041 3427299 lub 696267349
    • ewelinaf Re: ristourante -pizzeria 07.07.06, 08:16
      Ten pan Jacek Sarnecki(czy jak tam naprawdę się nazywa) chciał mi (tak wynikało z jego e-maila) w kwietniu br. załatwić pracę w domu publicznym w Polsce. Chwalił się w tym liście, że w tej branży ma świetne kontakty. Czyżby teraz umiędzynarodowił swoją działalność?

      • 333a3 Ostrożnie 07.07.06, 10:08
        Wakacje, to okres gdzie najwięcej młodych ludzi decyduje się na wyjazd do pracy za granicą. Wśród nich jest wiele naiwnych, młodych dziewczyn które mają nadzieje zarobić i jeszcze coś zwiedzić. Pośrednicy proponują kobietom pracę: kelnerek, barmanek, hostess .
        Na miejscu okazuje się, że jest inaczej niż wmawianą im przed wyjazdem. Często
        pracodawcy- bossowie odbierają im paszporty i przemocą albo szantażem zmuszają do prostytucji. Mówią, że mają policję w kieszeni, więc nie ma sensu, żeby dziewczyna szukała pomocy, bo wróci do kraju w foliowym worku .
        Część tych kobiet to rodzime "Pretty Women", czyli takie, którym się wydaje, że wyskoczą za granicę na dwa, trzy miesiące, ale tym co naprawdę będą robiły na miejscu już się przejmują.
        Nie sprawdzają ofert ani osób czy agencji, które pracę proponują. Potem wrócą do Polski, kupią sobie mieszkanie i zaczną studia. Na miejscu okazuje się jednak, że trzeba pracować w podłych warunkach, przez 30 dni w miesiącu i po 14 godzin na dobę, bez
        praw, godności i wynagrodzenia, z ryzykiem zakażenia HIV. Każdy sprzeciw ze strony dziewczyny kończy się z reguły biciem lub gwałtem zbiorowym. Często towarzyszy temu robienie zdjęć, które mogą - jak zapewniają sutenerzy - być ujawnione najbliższym, gdyby
        próbowała uciec lub ujawnić sprawę. Czasem musi brać narkotyki, nie wolno jej kontaktować się z rodziną i znajomymi. Zazwyczaj po jakimś czasie jest sprzedawana.
        Pomagaliśmy kobiecie, która została sprzedana. Opowiadała o tym straszne rzeczy. Dziewczyny były "wypróbowywane" na miejscu , gwałcone, straszone bronią. Grano o nie w karty - mówi Irena Dawid-Olczyk z fundacji La Strada, walczącej z handlem
        kobietami.
        Na organizowanych sprzedażach kobiet , klient ma godzinę na wyłączność - rozmowę i sprawdzenie kupowanych kandydatek. Kontrahent sprawdza przede wszystkim, czy dziewczyny nie mają rozległych blizn (duża blizna po cesarskim cięciu obniża wartość kobiety), śladów poparzeń czy przebarwień skóry bądź braków w uzębieniu (przypomina to handel bydłem) Cena zależy również od wieku kandydatki, wzrostu, wielkości biustu,doświadczenia i znajomości języków obcych. Jeśli klient ma ochotę, sam może się przekonać o umiejętnościach kobiety. Wybrane przez niego dziewczyny nie są już pokazywane następnym kontrahentom. Dziewczyny, które nie znajdą nabywcy podczas „castingu”, dowożone są do klientów gorszej kategorii . Trafiają na nie głównie kobiety oszukane perspektywą innej pracy lub zaczynające w tym zawodzie . Handluje się np. z Turkami czy arabami prowadzącymi domy publiczne na bliskim wschodzie gdzie kobieta ma już praw szanse na powrót i gdzie staje się formalnie niewolnicą. - Takie sprawy rzadko wychodzą na światło dzienne, bo kobiety są zastraszane. Gdy się buntują, są przemocą zmuszane doodpracowania pieniędzy, za które je kupiono czy sprowadzono. Handel kobietami to bardzo zyskowny interes, dlatego zajmują się nim świetnie zorganizowane gangi wykorzystujące pośredników w danym kraju. W konfrontacji z nimi dziewczyny nie mają żadnych szans - mówi Irena Dawid-Olczyk z La Strady.
        W najnowszym raporcie Rady Europy dotyczącym handlu kobietami Polska została określona (podobnie jak Rumunia, kraje bałkańskie i Ukraina) jako europejskie centrum tego procederu skąd sprowadza się młode kobiety mamione perspektywą legalnej pracy za granicą. Pracownicy fundacji La Strada stale monitorują internetowe strony z ogłoszeniami o pracy za granicą i przekazują policji adresy poczty i telefony takich podejrzanych pośredników.
        Zanim podejmiesz decyzję o wyjeździe odwiedź stronę Fundacji La Strada
        www.strada.org.pl/
Pełna wersja