Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady

    29.12.09, 11:22
    wiem, nie jest temat stricte narciarski ale takie pytanie na forum
    moto skończy sie flame'm miedzy kibicami przedniej i tylnej osi

    po raz pierwszy moge spotkac zimowe warunki w aucie z napedem na
    tylną oś, jakies porady co robić żeby nie znaleźć sie rowie, lub co
    gorsza nie stoczyc sie w przepasc ;)
      • Gość: zxy Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.limes.com.pl 29.12.09, 12:50
        Dużo delikatnije z gazem. Ale operując samym gazem możesz wyjsc
        łatwo z poślizgu, choć wpaść w niego przy tylnym jest trudniej niz
        przy przednim. Jak znajdziesz kawałek zasnierzonego palcu to
        potrenuj, łatwo wyczuć auto.
        • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 13:11
          Nie chcę wywoływać kolejnej burzy na na tym forum, ale poza tym, że "delikatniej operować gazem" ... reszta to bzdury :)
          EC, nie wiem jak wpadłeś na pomysł auta tylnym napędem, ale jeśli możesz to zrezygnuj z wyjazdu takim autem zima w góry. Żeby wyczuć prawidłowa reakcję auta na operowanie gazem podczas różnych warunków i różnego rozłożenia ciężaru, przy różnych prędkościach ... trzeba wielkiego doświadczenia. Nie załatwisz tego na placyku w kilka dni.
          Miałem dwa auta z napędem na tylna oś i obydwoma wylądowałem w rowie, jeżdżąc dość delikatnie i delikatnie operując gazem. To tylko kwestia czasu i śliskości nawierzchni. Odkąd przesiadłem się na auta z przednim napędem nie ma problemu śliskiej nawierzchni. Jest tylko problem dostosowania prędkości do warunków. Auto słucha znacznie lepiej. Jeżdżę za kierownicą ponad 30lat i nigdy już nie wsiądę do auta z tylnym napędem. Przynajmniej zimą.
          pozdro.
          • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 29.12.09, 17:26
            daj sobie spoko - miales wylondowales wiec odpusc sobie
            To sprawa nadstrownosci i podsterownosci itp znajdzie artykuly Zasady w
            przekroju z lat chyba 70' albo poznych 60' tam jest cale abecadlo jak
            jezdzic
          • Gość: xyz Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 19:14
            Złejbaletnicy i rąbek.....
            Klasyka gatunku to napęd na tył. Więćjak można przeczytać EV kupił
            auto z wyżzej pólki a nie rozwiązanie dla mas na przód. Właśnie
            potrenowanie na placu daje wyczucie aua. Jak ktoś nie czuje i wciska
            do oporu to go musi tył wyprzedzić. Bo jeździć to trzeba umic....
            jak mawiał klasyk.
            • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 30.12.09, 11:44
              Jeździć trzeba umić, to prawda i nie nauczysz się w kilka chwil na placyku, choć lepsze to niż nic. Żeby dobrze opanować tylny napęd w każdych warunkach trzeba lat. Jak się nie ma co się lubi ... jeździ się klasykiem, których już prawie się nie produkuje ( poza wyjątkami). Po prostu inaczej na śliskim zachowuje się auto, które jest pchane (tylny napęd), a inaczej ciągnięte (napęd przedni). Tylny napęd jest klasykiem, bo dawniej były problemy z napędem przednich kół kierowanych. Od czasu gdy opanowano ten problem, czyli od dobrych 30 lat, klasyk odchodzi w zapomnienie.
              pozdro.
              • jeepwdyzlu tylko przód? 30.12.09, 12:54
                Od czasu gdy opanowano ten problem, czyli od dobrych 30 lat, klasyk
                odchodzi w zapomnienie.
                pozdro.
                --------------
                eee
                a mercedesy? a BMW?
                volvo robiło klase premium z przednim napędem i jak skończyło:-)

                jeep
                • skyddad Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 30.12.09, 13:59
                  Dlatego powstal kompromis naped na cztery kola i to jest wlasnie to.
                  Ten najbardziej wyuzdany z dzielonym momentem na przod i tyl i poza tym
                  dozowaniem momentu na kazde kolo.(Haldex)Niestety tylko w bardzo drogich
                  modelach ale z czasem bedzie to standart.Ciekawe jak to bedzie wygladalo w
                  momencie napedu elektrycznego.Cala mechanika musi zniknac i zastapi ja
                  precyzyjne dozowanie napiec na kazde kolo (silnik ele.)
                  Czeka nas burzliwy od nowa rozwoj samochodu.
                  pzdr.sky.
                  • Gość: smiglostopy Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.dyn.optonline.net 30.12.09, 18:15
                    skyddad napisał:

                    > Dlatego powstal kompromis naped na cztery kola i to jest wlasnie to.
                    > Ten najbardziej wyuzdany z dzielonym momentem na przod i tyl i poza tym
                    > dozowaniem momentu na kazde kolo.(Haldex)Niestety tylko w bardzo drogich
                    > modelach

                    Sky,
                    haldex jest montowany w tanszych modelach... W Audi zakladaja go do A3/S3
                    (+skody, seaty, vw, etc) wszystkie wyzsze modele maja torsen (staly naped 4x4).
                    Do 2004 roku Haldex (I i II generacja) to byl pazdziez, ktory zalaczal sie
                    dopiero w momencie uslizgu kol. Zobacz sobie filmiki na youtube torsen v. haldex.
                • ortodox nie tylko ... 30.12.09, 14:36
                  Przecież napisałem, że są jeszcze wyjątki.
                  Tylny napęd ma oczywiście swoje zalety, ale na śliskim to porażka.
                  pozdro.
              • Gość: xyz Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.limes.com.pl 30.12.09, 14:17
                BMW, MERCEDES, VOLVO itd. - to chyba sie jednak troche tego
                produkuje. Kwestia opanowania jednym przychodzi to łatwiej innym
                niej. Lata? To gruba przesada. Frajda z jazdy z tylnym napędem jest
                bezposrnie wielka a kilka chwil na placyku wskaże jak postepować z
                autem.
        • Gość: o_andrzej Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.ghnet.pl 30.12.09, 23:46
          > Dużo delikatnije z gazem. Ale operując samym gazem możesz wyjsc
          > łatwo z poślizgu, choć wpaść w niego przy tylnym jest trudniej niz
          > przy przednim. Jak znajdziesz kawałek zasnierzonego palcu to
          > potrenuj, łatwo wyczuć auto.

          Czesciowo potwierdzam. Od zawsze jezdzielem samochodami z tylnym napedem:
          Maluch, Garbus, Ford Sierra. Faktycznie dobrze jest sobie pocwiczyc na placyku.
          Po kilku wprawkach mozna sie nauczyc wykrecac piekne piruety. Rzeczywiscie dosc
          latwo wychodzi sie z poslizgu tylu. Ale niestety - i tu sie z Toba nie zgodza -
          latwiej (niz w przednionapedowcu) sie w niego wchodzi. Wystarczy nieopatrznie
          troche zbyt mocno przygazowac w zakrecie. Kilka razy zdarzylo mi sie w niego
          niechcaco wejsc przy ok. 80-90 km/h na waskiej, sliskiej drodze. Zawsze udalo mi
          sie wyjsc, ale strachu najadlem sie niemalo.

          Ale bez przesady. Wielokrotnie jezdzilem Sierra w Alpy, na oponach
          calosezonowych (innych wtedy nie bylo), o umiarkowanym biezniku i przezylem. Jak
          mowisz - trzeba bardzo lagodnie i starannie dozowac gaz, a w zakretach ani nie
          dodawac ani nie ujmowac zbyt energicznie gazu.
          • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 31.12.09, 14:39
            Jak zwykle wywazona odpowiedz i doklanie na tzw. punkt. W sumie jak sie czlowiek
            do tego przyzwyczi i opanuje podstawy jazdy to usligi tylu moze nawet
            wykozystywac do bardziej efektywenj [nie mylic efekotwna ] jazdy. Wtedy tyny
            naped zaczyna byc przyjacielski i pomocny.
        • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 02.01.10, 16:21
          Tylny przedni jedno sie liczy jak sliko to instalujemy zyleto na sztorc na
          pedalach gazu i hamulca zdejmujemy buty skarpeti i teraz mozemy smialo jechac
          bez wzgledu na to czy tyl cze przod.
          • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 02.01.10, 16:54
            A po co? Jeśli jest ABS i ESP ... :)
            pozdro.
            • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 02.01.10, 19:42
              Orto i to ty o to pytasz ???!!!
              Jak to co to samo bo moga zawiesc; ba no i kask na glowe dobre gogle bo jak
              wiatr zacznie wiac to moze przez szybe sie przedostac. I na powaznie pare
              dlugopalacych sie swieczek - w razie czego zawsze troche ciepla moze sie przydac
      • skynews Re: 29.12.09, 13:01

        ...co robić żeby nie znaleźć sie rowie, lub co
        gorsza nie stoczyc sie w przepasc ;)


        Zależy jakie auto:
        jak jest wyposażone w elektroniczne urządzenia stabilizujące i kontrolujące dynamikę jazdy np. IADS, ABS_EBD, VSC, TRC to nic nie
        robić...wystarczy trzymać dłonie na kierownicy, patrzyć przed siebie i niekiedy za siebie.
        Jak na pokładzie brakuje rozwiązań technicznych to wiadomo - dostosować szybkość do warunków panujących na drodze.


      • marekatlanta71 Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 15:52
        Ostatni tydzien jezdzilem po bardzo zasniezonym Colorado samochodem Dodge
        Charger SXT. Nie zauwazylem zadnych problemow. Jak tylko zachowujesz podstawowe
        zasady zdrowego rozsadku (dystans, predkosc, operowanie gazem na zakretach) +
        samochod jest w miare nowoczesny (ESP), to nie ma problemu.
      • ewangelizator_carvingu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 15:55
        ortodox - nie mam wyjscia, jak to mówia: darowanemu autu w osie sie
        nie zaglada, alternatywą jest sedan, całkiem przestronny ale kombi
        pakownoscią nie przeskoczy, sa tez inne cechy na jego korzysc, wiek,
        wyposażenie, wygoda itd, przejechałem juz troche tym autem i własnie
        właściwości jezdne przy napedzie na tył doceniam w nim najbardziej,
        jednak wszytko to działo sie przez wiosne lato i jesień

        skynews - ESP i inne systemy wspomagające sa, w ostatnich dniach
        testowałem już warunki śniegowe i nie odczułem problemów, jestem
        raczej spokojnym kierowcą, jakies tam doświadczenie w warunkach
        zimowych mam, najbardziej obawiam sie podjazdów, które w górach mogą
        byc problematyczne oraz jazdy "bokiem" w momentach gdy spadnie duży
        śnieg

        bede miał wypakowany tył i 4 osoby, tak wiec przy dociażeniu
        kombiaka przyczepnosci powinno wystarczyć, jednak jak zachowywać sie
        przy wejsciu na zakręty, jakas róznica w stosunku do
        przednionapedowca? czy pomaga ruszanie z 2jki?
        • jeepwdyzlu jeep? 29.12.09, 16:15
          według mnie trzeba uważać i tyle
          wcale nie widzę tej kosmicznej różnicy o której pisze ortodox (na
          korzyść przednionapędowca)

          idąc dalej tym tropem - najlepsze jest 4x4
          ale czy na pewno?
          moim zdaniem - trzeba mieć zimówki, trzeba uważać, trzeba miec na
          wszelki wypadek łańcuchy - BEZ względu na rodzaj napędu..
          I tyle
          Pozdrawiam
          jeep
        • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 16:39
          Obciążony tył pomoże Ci ruszyć, ale na zakręcie działa jak jak katapulta. Najgorzej będziesz miał podczas podjazdów na serpentynie. Trzeba będzie dawać na gaz, a tyłek będzie uciekał. Oczywiście obowiązkowo łańcuchy (na kołach ... nie w bagażniku). O oponach zimowych nie pisze, bo to oczywista oczywistość. Zawsze możesz zostawić auto na parkingu i jechać skibusem ;)
          Oczywiście, że można tak jeździć ale tym, którzy nie widza różnicy ... gratuluję :P
          pozdro.
          • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 30.12.09, 22:39
            Lata cale dalwalo seie kezdzci na tylnym tearz zeby wsiasc do auta to
            musi byc koniecznie przedninaped, zimow opny, lancuchy, no i co jeszcze a
            rekawiczki skorznae kask rurki usztywniajace kabine
            Nie lepiej posadzcic Orto za kolkiem kogos kto poprostu umie jezdzic i nie
            panikuje przy byle okazji - taniej bezpieczniej i bezstresowo.
            Oczywiscie z inna dynamika inna optylamna krzywa zkaretu itpitd ale zby odrazu
            katapulta to zdecydowana przesada.
            • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 31.12.09, 12:39
              Gość portalu: Jozzo napisał(a):

              > Nie lepiej posadzcic Orto za kolkiem kogos kto poprostu umie
              > jezdzic i nie panikuje przy byle okazji - taniej bezpieczniej i
              > bezstresowo.
              ---------------------------------
              ok. Jozzo, zgodnie z Twoją sugestią ... rada dla ec : Zaproś na narty w
              charakterze kierowcy pana Sobiesława Zasadę ;)
              pozdro.
              P.S.
              Ja wiem, że każdy z Was jest najlepszym kierowcą i tylko z lenistwa nie
              stertujecie w F1. Cmentarze zapchane są właśnie takimi leniuchami.
              • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 01.01.10, 15:38
                Mozesz sie nasmiewac z ZAsady Joberta itp ale to ikony lat 70'
                W tych czasach docierano doglebnie do senda sprawy. Dalego publikacje tamtych
                lat mimo ze trocjaa dzisiaj juz myszka sa tak nipowtarzalne - dzie jdest to juz
                niemozliwa bo biznes pilnuje przedewszystkim zeby dobrze sprzedaj jak najmniej
                za jak najwiecej.

                A tak to zycze ci zdrowka i odrobine relaksu - zycie jest piekne i bezpieczne
                nawet za kolkim tylnego napedu - tak ze bez paniki.
                Zamias sie stresowac lepiej dotrzec dosedna sprawy i cieszyc sie nawet z tego ze
                jedzie sie tylnym napedem.
                No i nieustajace zyczzien 2 stopy puchy pod narta
                Zdrowka
                • ortodox Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 01.01.10, 15:46
                  Gość portalu: Jozzo napisał(a):
                  > Mozesz sie nasmiewac z ZAsady Joberta itp ale to ikony lat 70'
                  -----------------------
                  A skąd ci przyszło do głowy, że naśmiewam się z S.Zasady?
                  Jeżeli już z kogoś, to troszeczkę ... naprawdę tylko troszeczkę z Ciebie Jozzo ;)
                  Również zdrówka w nowym roku życzę.
                  pozdro
                  • Gość: Jozzo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.tor.primus.ca 03.01.10, 15:56
                    A nasmiewaj sie cala geba jesli to powstrma cie od pisania inantylnych tekstow
                    czy tez herezji o znamionach demagogi
      • Gość: jaś Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 18:55
        a w jakie góry chcesz się wybrać?
        jeśli w nasze, to możesz być spokojny, nie spotkasz tam
        większych utrudnień i niedogodności, niż na swoim podwórku.
        nie przeładuj tylko tyłu auta (stracisz sterowność jak przód się uniesie)
        jeździj spokojnie i z wyczuciem
        a nic złego się nie stanie

        miłego wypadu
        • ewangelizator_carvingu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 20:27
          Alpy oczywiscie, ale akurat w naszych górach wcale nie musi byc lepiej, w zeszłym roku miałem problemy z podjechaniem do kwatery w Szczyrku a najwiekszy opad śniegu i najtrudniejsze warunki w jakich jeździłem samochodem przeżyłem w Lądku Zdrój, a zdarzało mi sie juz zakladac łańcuchy w Alpach na 2000m w środku śnieżycy

          dzieki za komentarze
      • Gość: al-fredo Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.pools.arcor-ip.net 29.12.09, 20:14
        Jezdze ok 20 lat.
        Wlasciwa do warunkow predkosc (banal).
        Dobre lancuchy tz takie co sie zakladaja prawidlowo w 5 min.
        Nie szpanuj, zakladaj lancuchy przy pierwszej watpliwosci.
        Przed 3 tyg. zalozylem przy wyjezdzie z parkingu dla 25 m podjazdu!
        pozdr.
      • zolviu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 20:31
        łańcuchy w takim przypadku na 4 koła oczywiście
        a o jakim samochodzie mowisz jesli mozna wiedziec?
        • ewangelizator_carvingu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 29.12.09, 22:15
          mesio C180 kombi

          rzeczywiscie wyguglowałem, że zaleca sie załozenie równiez na przód, sam bym na to nie wpadł, dzieki ;)
          • skyddad Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 30.12.09, 05:59
            Najwazniejsza rzecz dotyczaca obu napedow albo przod albo tyl.Panowie jezeli
            zauwazycie ze samochod ma tendencje do wpadania w poslizg i latwej
            nadsterownosci czyli zarzucania tylem natychmiast i nie zoálowac pieniedzy
            jechac na korekcje czyli ustawienia geometri kol.
            Mamy trzy podstawowe katy:
            Toe in-zbierznosc, Toe out rozbierznosc, Caster-wyprzedzenie osi,Camber-pochylenie.
            Najwazniesze do jazdy na wprost jest wlasnie zbierznosc i wyprzedzenie.
            Wszystkie auta ustawia sie na zero stopni.pamietajcie ze musza zaczac od tylniej
            osi a konczyc nas przedniej.One musza wspolpracowac anie "zostawiac podwojny
            slad na sniegu". 90% wypadkow z nieznanych przyczyn to wlasnie jest zla
            geometria zawieszenia.Specjalnie na zlych drogach sie rozjezdza i trzeba co
            jakis czas kontrolowac..Odrazu widac to na oponach.
            Pzdr.Sky.
            • Gość: Skyddad Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: 95.109.105.* 30.12.09, 08:38
              Winno byc zbieznosc a nie zbierznosc.Wzielo sie i pomylilo.Pomyslalem i sobie
              przypomnialem biega ,zbiega itp
          • zolviu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 30.12.09, 18:27
            fajne te meśki
            za mna od jakiegos czasu chodzi bmka 5tka w kombi albo audi a6 avant, troche mi
            sie ciasno zrobilo w skodillaku ;)|
            • ewangelizator_carvingu Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 31.12.09, 10:04
              ja zawsze byłem przeciwnikiem panzerwagonów, jednak teraz doceniam ;)
      • Gość: rk Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: *.radom.pilicka.pl 31.12.09, 00:03
        ŁAŃCUCHY
        • skyddad Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady 31.12.09, 09:06
          Smiglostopy,Saaby maja haldex i np.Mesie w wersji amerykanskiej z silnikami
          powyzej 5.7l. Mam na mysli modele od 2006 w gore.W tej dziedzinie jest caly czas
          rozwoj i co roku wchodza nowe konstrukcje.
          W momencie wejscia elektrycznych samochodow ta dziedzina zniknie.
          Pzdr.Sky.
          • skynews Re: C180 kombi 31.12.09, 12:01

            C180 kombi nie ma żadnych problemów z podsterownością lub nadsterownością -
            podczas jazdy zachowuje się wyjątkowo neutralnie
            nawet z maksymalnym obciążeniem.

            Auto jest wyposażone w elektroniczne urządzenia stabilizujące więc nie ma
            żadnego znaczenia rodzaj napędu.
            Możesz dodawać gazu ile chcesz a koła będą się obracały tylko do momentu utraty
            przyczepności z podłożem.
            Podczas poślizgu koło, które traci przyczepność zostanie automatycznie
            przyhamowane tak że auto niemalże samo zostanie wyprowadzone na prostą.
            Wypróbuj na jakimś zaśnieżonym placu - to funkcjonuje i na pewno nie znajdziesz
            się w rowie.

            W tym wątku napisano wiele bzdur o tylnym napędzie np. o wadach podczas ruszania
            pod górę.
            Podczas ruszania do przodu każde auto ma tendencje do unoszenia przodu i
            dociskania tyłu nawet na płaskim terenie a co dopiero pod górę i to niezależnie
            od rodzaju napędu.
            Miedzy innymi dlatego w autach sportowych z dużą mocą silnika jest preferowany
            tylni napęd.


      • Gość: MATT Re: [OT] tylny napęd w górach - prosba o porady IP: 77.255.68.* 03.01.10, 18:30
        prawko mam od 20 lat, jeździłem autami na tył i na przód, nie będę się wdawał w zbędne dyskusje i przechwałki, powiem tylko tyle że obecnie mam mercedesa "z tyłem" a żona ma hondę z "przodem"... na zimę do bagażnika w mercu włożyłem 3 krawężniki, waga ok 80 kg, dla silnika to żaden ciężar, a sporo poprawia jazdę w zimie, mam dobre zimowe opony i jesli mogę to raczej NIE WYBIERAM SIĘ moim mercem w góry, w zeszłym roku dwa razy musieliśmy wracać, bo nie dojechaliśmy tam gdzie chcielismy, nie pomagały żadne ABS ani ASR, nie zaliczyłem żadnego rowu ani kraksy, ale głupio było wracać z niczym, natomiast honda wjedzie praktycznie wszędzie, w tym roku dodatkowo kupiłem 2 nowe opony na przód, bagażnik dachowy i mam nadzieję, że dojadę wszędzie...... reasumując: mercem z "tyłem" jeżdżę wszędzie: wakacje, praca, wyjazdy służbowe, bo lubię mój samochód i napęd na tył, ale w zimie w góry przesiadamy się rodzinnie do hondy, bo osobiście byłem i nieraz sprawdziłem, że jednak lepszy mniejszy i lżejszy, ale "z przednim"..... nie biorę pod uwagę 4x4, bo tutaj nawet średnio wprawny kierowca nie powinien miec problemów..
        pozdr.
    Pełna wersja