Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Val di Sole - wrażebnia subiektywne

    16.02.10, 16:45
    Skipas superskirama obejumuje Folaridę i Marilewę, Tonale i
    Pontedilegno - w val di sole, Pinzolo i samą Madonne - w val
    rendena, oraz Andalo i Paganellę i Peio. Miejscowosci są w
    rozrzocone o dziesiątki kilometrów... Ośrodek duży - 380km tras, 150
    wyciągów...
    Madonna. Najwieksza, najbardziej znana. Strona północna - na Groste
    i Spinale - za wyjatkiem Direttisimy - rozczarowująca. Trasy łatwe,
    szerokie, część na odkrytym płaskowyżu - dmucha. Wyciagi nowe,
    kanapy szybkie, z osłonami. Druga strona - połączona z Folgairida i
    Marilewą - znacznie cikawsza. Trasy dalej głównie niebieskie, ale
    jest też kilka ciekawszych czerwonych. Moim zdaniem - to 2 dni jazdy.
    Passo Tonale. 31 wyciągów, świetnie przygotowane trasy, darmowe
    parkingi, tuż obok Presena - lodowiec i jazda powyżej 2900m nmp. I
    słynna czarna w dół - ponoć jedna z najtrudniejszych w Europie.
    Niestety - mimo zachwytów wielu rodaków - dla mnie to porażka.
    Kwintesencja kombinatu narciarskiego w złym stylu. Jednorodna góra
    zapchana wyciągami, identyczne traski, tysiące szkółek... To
    maszyna - ale nie do jeżdzenia - tylko zarabiania pieniędzy... Nawet
    3 wyciaghi na passo contarbbandieri - dla słabeuszy.. To raj dla
    słabojeżdzących. Ambitniejszy narciarz - umiera tam z nudów.
    Ok, ale mamy Presenę. I prawda. Świetne widoki, ale na górze... nie
    ma tras!. Dwie krótkie nartostrady i czarna w dół (wcale nietrudna)
    40 minut jazdy!
    Przyznaję - zrobiłem błąd. Pownienem od razu jechać na dół - do
    Ponrtedilegno. Tych kilka wyciągów wśród zróżnicowanej przyrody -
    troche w lesie, troche wśród skał - i PUSTKI! Kompletne! A trasy -
    całkiem ciekawe...
    cdn

    Obserwuj wątek
      • jeepwdyzlu Val di Sole - wrażenia subiektywne 2 16.02.10, 17:06
        Paganella
        daleko
        jest tuż przy autostradzie - więc jak tam się nie mieszka - to
        trzeba jechac i jechać..
        13 wyciągów, słynna panoramica i 3 olimpionici i sława ośrodka
        szkoleniowego reprezentacji USA...
        Mnie podobała sie la rocca, olimpionica 2, paganella 2
        czemu? bo w miarę długie, w miarę strome, kręte, troche w lesie,
        trochę nie, raz wąskie, raz szerokie..
        Piękne widoki na południe i południowy zachód, stoki osłonięte...
        I kolosalna WADA: muldy, lód i nieratrakowane trasy...
        Porażka..
        Pinzolo. Ośrodek najmniejszy - 10 wyciągów, kilkanaście tras..
        Ale NAJLEPSZY. Czemu? Trasy są ciekawie porowadzone. Nawet czerwone
        sa wymagające. 6 kilometrowa jedynka (niby czerwona) - da
        satysfakcję każdemu. Plus 2 czarne, plus jazda na strone południową
        w strone miasteczka i w kotlinie z drugiej strony.. Dobre kombinacje
        wyciągów, świetne widoki. FENOMENALNIE wyratrakowane. Pracuje tam
        geniusz od utrzymania nartostrad. Nie widziałem ani jednej muldy!
        Jest pusto jak nigdzie w całej dolinier(dolinach). Przed południem
        bywałem sam na całej nartostradzie. Kombinacja zmrożonego
        sztruksiku, mocnych eskpozycji, pięknych widoków, szybkości...
        W ogóle nie ma ludzi (wszysca wala do Madonny). Na darmowym,
        pustawym parkingu - 90% aut to Włosi
        Pinzolo ma jedną wadę - jest raczej dla dobrze jeżdzących. Co prawda
        na pośredniej stacji (górnej gondoli)na Pro Rodont jest taśma dla
        dzieci i jedna bezpieczna niebieska (9), ale to wszystko. Pozostali -
        zakochają się w tym miejscu!

        Wnioski:
        passo taonale, folgarida, marileva - czyli meijsca najczęściej
        odwiedzane przez Polaków - przereklamowane.
        Pinzolo, Paganella (jednak), Pontedilegno - sa super. Madonna - mam
        mieszane odczucia... Nie jest źle, ale zachwycony nie jestem.

        Adamello brenta to dobre miejsce na narty, ale starannie wybieracie
        gdzie jeżdzicie...

        jeep
          • zolviu Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 2 16.02.10, 18:13
            jezdzilem tylko w vds i mdc, nie chcialo mi sie ruszac samochodu wiec w innych
            opisywanych miejscach nie bylem ale generalnie zgadzam sie z jeep'em

            glowne zalety tego miejsca to to ze jest tanio i ładnie, narciarsko jest ok ale
            bez szału, napewno nie ma co porownywac do okolic SR

            no ale kazdy prawdziwy narciarz powinien raz w zyciu pojechac do 3ch dolin a
            prawdziwy narciarz-polak na freeski do vds/mdc ;)

            a co ja wyczytalem staruchu, ze chcesz sie wybrac do alpe d'huez? bedziemy tam w
            ostatnim tygodniu marca, a Ty kiedy chcesz sie tam wybrac? ja patrze w kamery od
            jakiegos czasu i wkurza mnie ze tam ciagle mgla i w ogole slonca nie widze :/
      • Gość: o_andrzej Re: Val di Sole - wrażebnia subiektywne IP: *.ghnet.pl 16.02.10, 22:29
        Nawet
        > 3 wyciaghi na passo contarbbandieri - dla słabeuszy

        Musisz byc naprawde dobrym narciarze, smakoszem czarnych tras, skoro dla Ciebie
        Passo Contrabbandieri jest dla slabeuszow. Dla mnie slabeusza byla w sam raz,
        zwlaszcza ten wariant na wprost. Oczywiscie, nie sa to zadne ekstrawagancje, ale
        przyzwoita czerwona polozona w pieknym miescu. Jak to ludzie roznie swiat
        postrzegaja. Mam niezle wspomnienia z Val di Sole. Wlasciwie podobalo mi sie
        wszedzie, nawet w malutkim Pejo di Fonti z kilkoma trasami. Taki ze mnie
        minimalista. :)
      • jeepwdyzlu Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 17.02.10, 10:09
        mieszkałem w carisolo - 2 km od Pinzolo i 10 od madonny
        na passo tonale - jazda trwała 1h20', na paganellę - 1h. W jedną
        stronę....

        Podkreślę - warto tam jechać. Ale tereny narciarskie są rozrzucone
        na dużej przestrzeni - warto więc starannie planowac zarówno zakup
        skipasa - jak i wycieczki...
        Jest nieźle, ale do okolic SR poziom ośrodka (ów) sie nie zbliża..
        Nawet do val di fiemme..

        jeep
        • ortodox Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 17.02.10, 13:05
          Moim skromnym zdaniem, VdS z MdC jest ciekawszym ośrodkiem niż VdF, a połączone stoki Marilevy-Folgaridy-MdC są ciekawsze niż Latemar.
          Nie wymyśliłem tego na poczekaniu, żeby Ci zrobić na złość ;) ale już tak głosowałem wcześniej:forum.gazeta.pl/forum/w,380,105772367,105956457,Re_Najlepszy_osrodek_narciarski_.html
          Szczególnie zaskakuje mnie Twoje oczarowanie terenami Pinzolo. Mam średnie, choć w sumie dość pozytywne wrażenia z Pinzolo. Jednak jest to malutki ośrodek i jeżdżenie wciąż tymi samymi trasami trochę mnie wkurza. Za każdym razem jednak gdy jestem w okolicy, jadę tam na jeden dzień i jakoś jednak nie mam ochoty powtarzać. Jesteśmy tam 13 dni skipasowych z czego 7-8 zazwyczaj przypada na M-V-MdC. Rola Pinzolo znacznie wzrośnie, gdy uruchomią połączenie wyciągowe z MdC.
          Postanowiłem, że nie pojadę w ten region, dopóki tego nie skończą.
          Jakieś 4-50 km za passo Tonale na zachód jest dość ciekawy ośrodek Aprica : www.apricaonline.com/index.php z ok 50 km ciekawych tras. Niestety nie obejmuje go superskirama i trzeba zapłacić osobno.
          pozdro.
          • jeepwdyzlu Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 17.02.10, 13:14
            moje oczarowanie wynika orti z rewelacyjnie przygotowanych tras
            i kompletnych pustek
            nigdy do tej pory nie jeździłem o 11 na pustych stokach..
            w dodatku - 1 i 4 - (nie ma juz oznakowania literami) - teoretycznie
            czerwone - są naprawde miejscami trudne.

            jezdziłem tam 2 dni a daję słowo, że trzeciego tez bym się nie
            nudził..
            czy madonna (z przyległościami) jest lepsza niz latemar? (nadmienię,
            że Latemar bardzo bardzo mi sie podoba)
            Moze i tak
            ale okolice SR sa o klase lepsze

            Moje rozczarowanie MdC jest zapewne pochodną zbyt wysokich
            oczekiwań :-)
            jeep

            • gboy Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 22.02.10, 20:20
              Ja byłem tam pierwszy i ostatni raz...byłem w sumie 4 razy w
              Austrii , we Włoszech wczesniej w Val Gardenie, która bardzo mi sie
              spodobala...ale Val di Sole zdecydowanie nie...spore kolejki do
              wyciagów...trasy takie sobie...nie mowiąc juz o wręcz brzydkiej
              architekturze regionu...moze to dobry pomysł na pierwszy wyjazd na
              narty...Austria jednak dla mnie jest the best.Pzdr.
                • gboy Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 22.02.10, 22:40
                  Nie byłem na free ski- bylem w okresie sylwestrowym.
                  Val Gardena- jak dla mnie- b.fajna- porównywalna z osrodkami w
                  Austrii. A w Austrii bylem w Zell am See, Zillertal, Bad Hofgastein,
                  Soelden, czy też Samnaum. Nie wiem...po prostu nie podobalo mi sie
                  Val di Sole...mialem wrażenie , że jest zaniedbane...nie należe do
                  maruderów ale po prostu nie podobało mi się tam i tyle.A tak przy
                  okazji free ski to myślę o Bad Kleinkirchen w marcu...tylko
                  zastanawiam sie czy warunki tam będa ok- tzn. kolejki do wyciągów
                  tłok i pogoda.pzdr.
                    • gboy Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 23.02.10, 15:05
                      No niby w Szwajcarii, ale dojezdzałem z Austrii:) Poza tym te ośrodki łączą sie..whatever...Moze to jest tak, że im więcej człowiek jezdzi to coraz mniej rzeczy robi wrażenie...nie wiem...nie pasowal mi w Val di Sole klimat i atmosfera na stoku...
                              • Gość: agatulka Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 IP: *.61-82-r.retail.telecomitalia.it 24.02.10, 14:36
                                Gboy Val di Sole to nie Wlochy. Jesli pojezdzisz chodziaz w 10 osrodkach we Wloszech (Via Lattea, Cervinia, Monterosa, chociaz polowe osrodkow w Dolomitach) wowczas porozmawiamy.
                                Bardziej ci sie podobalo w jakims osrodku w Austrii niz w Val di Sole, ok ja to przyjmuje do wiadomosci, przeciez nie bede cie przekonywac, ze bardziej ci sie podobalo w Val di Sole :)
                                Natomiast takie twierdzenie:

                                Kolme napisał:
                                > Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy.

                                jest po prostu glupie. Rownie dobrze moge napisac Bulgaria pod kazdym wzgledem na glowe bije Austrie. Kompletnie nic z tego nie wynika.

                                • gboy Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 24.02.10, 15:49
                                  Dlaczego głupie?Niekoniecznie...na pewno jest tak ,że nie w 100% jest lepsza, ale ja naprawde wole Austrie- przygotowanie stoków, ludzi...draznili mnie czasami Niemcy w Austrii, których uważa sie czesto za głośnych i niemiłych ale po powrocie z Włoch zmieniam zdanie diametralnie.Ważna jest przeciez atmosfera równiez apres ski, sposób zachowania w spa,hotelu, prawda?:)Oznaczenie tras, stan wyciągów- tutaj Austria rzeczywiście bije na głowę Włochy.Ok.POleć mi coś fajnego we Włoszech, chętnie skorzystam w przyszłym roku ...bo teraz jade do Austrii na 100 %.pzdr ciepło.
                                        • Gość: Maciej Val di Sole - biorę w obronę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.10, 09:37
                                          Muszę trochę wziąć Val di Sole w obronę, bo moim zdaniem nie zasługuje na tak
                                          negatywne opinie. W Madonnie jest kilka naprawdę przyjemnych tras. Moja ulubiona
                                          Cinque Laghi (najbardziej na lewo, po przeciwnej stronie niż Groste) - szybka
                                          gondola, długa czerwona, na dole czarna (stok slalomowy FIS). Pradalago - czarna
                                          6-tka, myślę, że zadowoli wymagających narciarzy, Spianale - oprócz Direttisimy
                                          jeszcze czarno-czerwona 27/29. Groste - walory tylko widokowe. Oprócz tego w
                                          Folgaridzie np. Nera Folgarida - bardzo sensowna trasa (nachylenie do 63 %, dość
                                          stroma na całej długości), czerwona Val Mastelina - Daolasa (prawie zawsze
                                          pusta). I co najważniejsze - wszytskie te trasy są połączone z sobą w ten
                                          sposób, że narty trzeba zdejmować tylko do gondoli. Żadnych przejść przez ulicę,
                                          pochodzenia itp.
                                          Może dla osób preferujących trudne czarne trasy nie ma tu za wiele jeżdżenia,
                                          ale dla zwolenników łatwych czarnych i trudniejszych czerwonych jest naprawdę
                                          gdzie pojeździć.
                                          • jeepwdyzlu Re: Val di Sole - biorę w obronę 25.02.10, 09:51
                                            Maciej z przyjemnością się z Toba zgodzę..
                                            Moje rozczarowanie dotyczy regionu jako całości. Madonna jest co
                                            najmniej dobra. Bardzo dobra. Gorzej jest od strony marilevy,
                                            folgaridy, na passo tonnale i w końcu muldy na paganelli...

                                            Minusy powstały wskutek porównań np do val gardeny - czyli jednego z
                                            dwóch trzech najlepszych ośrodków w Alpach..
                                            jeep
                                            • Gość: twarozek Re: Val di Sole - biorę w obronę IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 00:33
                                              Ortodox przestań się w końcu traktowac jak wyrocznię, która to
                                              wyznacza co jest dobre a co nie (tak postępują ludzie z kompleksami)
                                              i wytłumacz mi abstrachując od włoskiego klimatu (żarła,
                                              architektury, ludzi) i widoków, co jest lepsze w Val di Sole od np.
                                              Ischgl, Serfaus-Fiss-Ladis, Zillertal, Otztal czy Saalbach-H-L ?
                                              Czekam na obiektywne opinie dot. walorów narciarskich tychże rejonów
                                              a nie na obrażanie mnie z racji tego, że mam inne zdanie niż Ty. Jak
                                              dla mnie to Val di Sole poza MdC i Preseną to poziom Gerlitzen i
                                              jemu podobnych.
                                              • malin7 Re: Val di Sole - biorę w obronę 26.02.10, 09:17
                                                No cóz , wyrażę swoja opinię - kocham Włochy, ale na narty zdecydowanie wybieram
                                                Austrię - trasy lepiej przygotowane, zdecydowanie trudniejsze, jest ich też
                                                więcej. We Włoszech traski łatwiutkie, ręce bolą od odpychania się kijkami:)
                                                Cała infrastruktura w Austrii również lepsza. Sella Ronda to chwyt marketingowy,
                                                tak uznalismy po jej przejechaniu. Generalnie - do Włoch na narty jeżdzi się po
                                                to żeby się troszkę polansować, do Austrii - po to żeby pojeżdzić
                                                • jeepwdyzlu Re: Val di Sole - biorę w obronę 26.02.10, 09:35
                                                  tym lansowaniem się we Włoszech to jednak przesada...
                                                  val di sole to region średni - sam tak napisałem..
                                                  ale we Włoszech sa lepsze miejsca do jeżdzenia - co najmniej
                                                  porównywalne z austryjackimi.. Jakie? Proszę bardzo - val gardena i
                                                  sella, val di fassa, cortina, latemar.. Na pewno można dorzucić
                                                  więcej.. W Austrii są też różne miejsca - świetny Ischgl czy
                                                  Zillertal ale też takie sobie jak Kaprun...

                                                  Poza tym - juz o tym dyskutowalismy - to równiez kwestie
                                                  pozanarciarskie. Żywiołowość i temperament Włochów - pewne wycofanie
                                                  żeby nie powiedzieć arogancja Austryjaków. Różne kuchnie,
                                                  architektura, ordnung...
                                                  Kto wie, czy właśnie różnice kulturowe mniej lub bardziej nie
                                                  wpływaja na nasze wybory...
                                                  jeep
                                                  • staruch5 Re: Val di Sole - biorę w obronę 26.02.10, 10:00
                                                    co do terenow wloskich na pewno trzeba dorzucic Doline Aosty i
                                                    Mleczna Droge.
                                                    malo tras? dziwne.
                                                    co do przygotowania stokow, to jest zawsze subiektywne odczucie. ja
                                                    akurat mam odwrotne.
                                                    Dla mne, jak chodzi o atmosfere, to poludniowy Tyrol jest najlepsza
                                                    mieszanka "ordnngu" i luzu.
                                                    Gdyby Wlochy mialy narty na poludiu, to pewnie bym tam nie jezdzil,
                                                    bo to juz byloby wloskie dziadostwo.
                                                    Ostatnio bylem w Ischgl, Zillertalu i Alrbergu. Tak wiec porownanie
                                                    mam.
                                                    Prawda, ze do Wloch jezdzi wiecej ludzi mniej ambitnie jezdzacych -
                                                    jada na urlop.
                                                    Kazdy ma swoje zdanie i chwala Bogu, bo bysmy im zadeptali te gorki
                                                    (jadac do jednego tylko kraju).
                                                    aha, na pewno wiecej freerfide´u jest w A.
                                                • Gość: agatulka Re: Val di Sole - biorę w obronę IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 10:03
                                                  Nie kazdemu musi podobac sie to samo. Jedni lubia Wlochy inni Austrie. Jednak nie zgodze sie z twoja argumentacja.

                                                  malin7 napisała:
                                                  > Austrię - trasy lepiej przygotowane

                                                  Jest to co najmniej dyskusyjne.

                                                  malin7 napisała:
                                                  > trasy ...zdecydowanie trudniejsze

                                                  Gdzie konkretnie sa te trudniejsze trasy? Porownujesz do Sella Ronda czy np. do Cervinia, Monterosa, Via Lattea. Wlochy to nie tylko Dolomity.

                                                  malin7 napisała:
                                                  > trasy ... jest ich też więcej.

                                                  Co konkretnie masz na mysli? W Austrii nie ma zadnego osrodka porownywalnego wielkoscia do Via Lattea czy okolic Sella Ronda. Jesli chodzi o ilosc malutkich osrodkow to ok masz racje w Austrii jest ich ilosciowo wiecej.

                                                  malin7 napisała:
                                                  > Cała infrastruktura w Austrii również lepsza.

                                                  Jakos za bardzo nie przekonuja mnie orczyki na szczytach, szczegolnie na austriackich lodowcach.

                                                  malin7 napisała:
                                                  > Sella Ronda to chwyt marketingowy.

                                                  Czemu Austriacy nie zrobia takiego samego "chwytu marketingowego"?
                                        • Gość: Kolme Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 10:53
                                          Nie masz racji. Granica do 1919 roku przecinała obecną autostradę w Salurn -
                                          najbardziej wysunięty na południe punkt Tyrolu Południowego.
                                          Potem skręcała ostro na północ, przez Mendelpass w rejon Bozen, tu ostro na
                                          zachód i grzbietem gór aż do masywu Ortler, Stilfserjoch do granicy ze
                                          Szwajcarią. Na północ od granicy /Tyrol Południowy/ były doliny Ultental i
                                          Martelltal. Na południe, po stronie włoskiej właśnie Val di Sole. Val Rendena
                                          była jeszcze bardziej na południowy zachód pomiędzy masywami Brenta i Adamella.
                                          Obecnie jest to jeden wspólny rejon Trentino-Sudtirol. Mimo upływu 90 lat dalej
                                          widać spore różnice w kulturze, architekturze, kuchni w tym rejonie. Może w
                                          rejonie Dolomitów nie są one bardzo duże /tu regiony włoskie dużo przejęły od
                                          austriackego Sud Tirolu/. Ogromne i widoczne różnice są w części zachodniej.
                                          Wystarczy przejechać przełęcz Stilferjoch z Trafoi do Bormio i widać dwa
                                          zupełnie różne światy. Po stronie półn.wsch. człowiek czuje się jak w Austrii,
                                          po płd.zach. jak w typowych Włoszech.A przecież to tylko 30 km odległości i od
                                          90 lat administracyjnie Włochy.
                                • Gość: Kolme Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 10:04
                                  Jesteś niewychowana i niegrzeczna. Ja cię nie obrażałem. Mogę na 99,9%
                                  stwierdzić, że mam zdecydowanie lepszy przegląd ośrodków narciarskich w Alpach
                                  /i nie tylko/ niż ty. Zakładam ,że byłaś może 8, no góra 10 razy w Alpach. Ja
                                  tyle razy jestem w jednym sezonie. Z racji zawodu jeżdżę często w różnych
                                  miejscach i krajach. Znam dziesiątki ośrodków. I jeszcze raz powtórzę /nie
                                  zależy mi czy wierzysz czy nie/: pod każdym względem Austria bije na głowę
                                  Włochy. Jesteś pewnie feryjno-urlopową narciarką, którą zadowoli jakaś niebieska
                                  trasa w słoneczku i 15 knajp na stoku, w których po 3, góra 4 zjazdach
                                  zasiądziesz na opalanko na godzinę. A co Bułgarii, to założę się że w zimie nie
                                  byłaś. Znam i Bansko /znakomite/, i Borowec i Maljowicę i Pamporowo. Ale ogólnie
                                  Bułgaria jest zdecydowanie gorsza niż każdy kraj alpejski /od twoich Włoch też/.
                                  A może masz chęć wymiany poglądów np. o Borowcu - Markudżiki dobre?
                                      • jeepwdyzlu granica 26.02.10, 11:12
                                        co do granic z 1919
                                        popatrz tu:
                                        etc.usf.edu/maps/pages/400/486/486.pdf
                                        analizowałem parę dni temu duża mapę austro -węgier z końca XIX
                                        wieku (wisi w knajpie w Starym Sączu) i jest tam to samo co na mapie
                                        do której podałem linka
                                        Cała val rendena w Austrii...
                                        i do Austrii należy jeszcze pół Gardy....
                                        Może zatem sam traktat był taki jak piszesz Kolme, ale korekta
                                        granic następowała przez lata.... Nie wiem
                                        pozdrawiam
                                        jeep
                                        • Gość: Kolme Re: granica IP: *.ghnet.pl 16.03.10, 20:04
                                          Co do granic. Byłem ostatnio w Schnalstall i rozmawiałem z Tyrolczykami z Meran.
                                          To co ja wyżej opisałem, to są granice obecnego, niemiecko języcznego regionu
                                          Sud Tirol. Jest on północną częścią całego regionu Sud Tirol-Trentino. Salurn to
                                          była najbardziej na południe wysunięta miejscowość języka niemieckiego
                                          Południowa część - obecnie Trentino /dawniej Welschtirol/ do 1918 roku też
                                          wchodziła w skład ówczesnego Tyrolu Południowego, z tym, że tam przeważała
                                          ludność włoska. I rzeczywiście granica przecinała jezioro Garda i mniej więcej
                                          przez pasmo Adamello biegła do Tonale i Stilfserjoch.
                                          Co do ośrodków: bezpośrednio po sobie byłem w Austrii - na Stubaiu, a zaraz
                                          potem we Włoszech - w Schnalstall. Niedaleko od siebie, przedzielone tylko
                                          głównym grzbietem Alp. Pogoda podobna, liczba wyciągów, urozmaicenie i
                                          przygotowanie tras - na korzyść Stubaiu. Jedynym plusem Schnalstall było
                                          mieszkanie. Hotel Kurzras był 100 m od wyciągu, a na Stubaiu musiałem dojeżdżać
                                          6 km.
                                          • Gość: agatulka Re: granica IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 21:19
                                            Bardzo wiec roznimy sie w swoich ocenach. Dla mnie Stubai to porazka, chyba
                                            najgorszy osrodek w jakim jezdzilam w Austrii. Gdyby nie dosci ciekawy ski route
                                            Wilde Grub'n nie rozniacy sie praktycznie od przygotowanych tras i ladne
                                            krajobrazy z TOT to bym nie znalazla w tym osrodku nic ciekawego. Trasy malo
                                            ciekawe, nudne, tragicznie oznaczone, niezbyt szerokie, podawane dlugosci tras
                                            to jakis zart, np. niebieska 10 niby 7500 m - chyba jadac zygzakiem bo trase
                                            pokonuje sie w jakies 2 minuty :) Infrastruktura tez nie powala, duzo orczykow
                                            bez alternatywych krzeselek czy kolejek, trasy rzeczywiscie niezle przygotowane.
                                            Porownywanie z malym Val Senales jest niepowaznie, gdyby w VS byla podobna ilosc
                                            tras to wedlug mnie bylby znacznie lepszy. Poza tym Val Senales ma jedna
                                            przewage, kolejka bez przesiadek dowozi na lodowiec w 6 minut.
                                      • Gość: agatulka Re: Val di Sole - wrażenia subiektywne 3 IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 11:15
                                        Gość portalu: Kolme napisał(a):

                                        > Mogę na 99,9% stwierdzić, że mam zdecydowanie lepszy przegląd
                                        > ośrodków narciarskich w Alpach /i nie tylko/ niż ty. Zakładam ,że > byłaś może 8, no góra 10 razy w Alpach.
                                        > Ja tyle razy jestem w jednym sezonie.

                                        Moge na 99,9% stwierdzic, ze do tych 10 osrodkow w sezonie jezdzisz palcem po mapie.

                                        Gość portalu: Kolme napisał(a):

                                        > Jesteś pewnie feryjno-urlopową narciarką, którą zadowoli jakaś
                                        > niebieska trasa w słoneczku i 15 knajp na stoku, w których po 3,
                                        > góra 4 zjazdach

                                        Jestes pewnie tzw. narciarzem-mitomanem, na nartach jezdzil w marzeciach, ale wszystko przed nim ;)

                                        Typy przechwalajace sie iloscia osrodkow w jakich jezdzili w celu podniesienie swojego nadwyrezonego ego nie robia na mnie kompletnie zadnego wrazenia.
                                  • jeepwdyzlu kolme, malin - mała prośba 26.02.10, 10:43
                                    Czy moglibyście spróbowac dokonać szybkiego przeglądu austryjackich
                                    ośrodków?
                                    Wiekszość z forumowiczów była w Austrii w 2, 3 najwyżej 5 miejscach..
                                    Sam znam tylko 3. Ciągnie mnie np do Serfaus/Fass/Ladis... Nie byłem
                                    w Arlbergu..
                                    To nie jest tak, że wielbiciel włoskich kurortów nigdy nie pojedzie
                                    do Austrii...
                                    jeep
                                    • Gość: Kolme Re: kolme, malin - mała prośba IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 11:40
                                      Znakomite ośrodki to Ischgl /wspólnie ze szwajcarskim Samnaun/, rejon Arlberg
                                      /St.Anton, St,Christop, Zurs i Lech/. Są one w Polsce mniej popularne od równie
                                      świetnego Zillertal, czy Sport Amade /Schladming, Wagrain, Flachau, Bad
                                      Gastain/. Są nieco dalej i są droższe. Te 4 rejony uważam za najlepsze. Każdy
                                      coś tam znajdzie. Infrastruktura narciarska znakomita, większość wyciągów nowa.
                                      Trasy bardzo urozmaicone, można robić wycieczki typu "huśtawka" z doliny do
                                      doliny. Są tam tereny na narciarstwo poza trasowe, główne stoki są świetnie
                                      oznaczone i przygotowane. Przy wyciągach jest dużo różnych niewielkich bufetów i
                                      restauracji /a są tacy, którzy tego potrzebują/. Fiss Ladis akurat nie znam. Są
                                      też inne, nieco mniejsze ośrodki Saalbach-Hinterglemm, Nassfeld-Hermagor, czy
                                      Obertauern. Od poprzednich różnią się tylko nieco mniejszą liczbą wyciągów czy
                                      km tras. Ale czy potrzeba aż 300 km? 180 - 200 też w zupełności wystarczy.
                                      Najwięcej jest niewielkich /15-20 wyciągów/ pojedynczych ośrodków np.
                                      Hinterstoder, Bad Kleinkirchheim, Maria Alm, Alpbach/ ale w nich też jest
                                      praktycznie wszystko co potrzeba na tygodniowy pobyt. Wszędzie mamy do wyboru
                                      wysoko gwiazdkowe hotele, pensjonaty z FP lub HP, apartamenty no i zwykłe,
                                      prywatne domy. Właśnie tego urozmaicenia w bazie noclegowej najbardziej brakuje
                                      we Włoszech a zwłaszcza we Francji. Architektura tychże pensjonatów jak i
                                      atmosfera w nich panująca /sympatyczni gospodarze, długie wieczorne rozmowy z
                                      nimi/ bije na głowę włoskie /poza rejonem Trentino-Sud Tirol, tu jest podobnie/,
                                      o Francji nawet nie wspominając. W Austrii jest najlepiej rozwinięty system
                                      zniżek na karnety / dla dzieci, młodzieży, grupowe, instruktorskie, rodzinne,
                                      tzw. Frauen Woche/. To dla nas bardzo ważne. Do większości austriackich ośrodków
                                      jest znakomity dojazd, praktycznie cały czas autostradą. Dla mnie istotna jest
                                      też elastyczność i przychylne nastawienie osób odpowiedzialnych za stoki i
                                      trasy. W Austrii bez problemu rezerwuję za darmo stoki na ewentualne treningi,
                                      sprawdziany czy zawody. Mam je tylko dla siebie/grupy/. Nie mogę również
                                      narzekać na pomoc ratowników i opiekę medyczną-wszystko działa bez zarzutu. A
                                      znane są /nawet z tego forum/ kłopoty z tym związane w innych krajach. Byłem w
                                      Austrii w różnym charakterze, najczęściej w pracy na nartach. Ale jeździłem też
                                      rodzinnie, czy z gronem znajomych pojeździć po prostu dla przyjemności. Jaki
                                      wyjazd - taki ośrodek. Dla mnie nie są np. ważne tzw. "apres ski". Ale wiem, że
                                      dla niektórych tzw. "możliwość imprezowania" jest ważniejsza niż same narty.
                                      Zapewniam, że w każdym austriackim ośrodku znajdą coś dla siebie. Dla
                                      pocieszenia zwolenników Włoch - wolę je od Francji.
                                      • jeepwdyzlu Re: kolme, malin - mała prośba 26.02.10, 11:52
                                        W Ischgl byłem- trasy super, noclegi, miasteczko, klimaty
                                        pozanarciarskie - już gorzej..
                                        Ale to raczej moja wina - jestem za stary a hałas mnie męczy...

                                        Jeśli sie wybiorę - to do ośrodka nieco mniejszego - bardziej
                                        kameralnego..
                                        Własnie Arlberg mi chodzi po głowie...
                                        W Zillertalu też byłem, ale lata temu - a staruch słusznie zauważył,
                                        ze wrażenia sprzed lat są juz nieaktualne..
                                        Dlatego Twoja opinia Kolme cenna - dziękuję :-)
                                        jeep

                                        PS Kolme - a pogoda? Potwierdzisz tezę, że we Włoszech ZAWSZE świeci
                                        słońce, a w Austrii zawsze pada śnieg? ;-)
                                        • staruch5 Re: kolme, malin - mała prośba 26.02.10, 12:12
                                          obiektywnie w Dolomitach jest wiecej godzin slonecznych, niz po
                                          polnocnej stronie Alp, ale jezeli sie porownuje osrodki blisko
                                          siebie (A i I), to ta roznica sie zmniejsza.
                                          Z kolei w A jest znacznie wiecej sniegu, czesciej warunki "puchowe",
                                          wiecej mozliwosci pozatrasowych.

                                          Arlbergiem nie bylem zachwycony, ale to pewnie wlasnie sprawa
                                          pogody. Z 7 dni na nartach w 3 praktycznie nie dalo sie jezdzic.
                                          Silny opad lub totalna mgla. poza tym to byl luty, a wiec tlumy.

                                          Obertauern jest fajne, ale dla mnie 130 km tras na tydzien to jednak
                                          malo.
                                          BKK, czy Alpbach sa swietne dla rodzin, ale zeby sie wyjezdzic -
                                          zdecydwanie za male. Jest nudno.

                                          Bardzo mi sie podobal Samnaun-Ischgl (Silvretta), ale poniewaz tam
                                          jest 250 km tras, wiec bylem 4 dni.

                                          Zillertal uwazam za bardzo ciekawy osrodek, chyba najbardziej mi sie
                                          podobal w A, choc oczywiste nie wszystkie jego pod-regony jednakowo.

                                          Bardzo mi odpowiada latwosc znalezienia lokum w A, ale we Wloszech
                                          jest tak samo latwo i tak samo milo sie mieszka. We Francji - to
                                          inna hisoria:-)
                                          o apres ski niec nie napisz, bo nie korzystam.
                                          Nie umiem jednoznacznie porownac infrastruktury w obu krajach.
                                          Onaczeie tras jest rzeczywiscie inne.
                                        • Gość: Kolme Re: kolme, malin - mała prośba IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 14:25
                                          Co do Arlbergu - jeśli cenisz spokój, to polecam St.Christoph. Najmniejsza z
                                          tych 4 miejscowości i najwyżej położona. Ma swój klimat. Główny ruch samochodowy
                                          idzie tunelem. St.Anton jest głośny, największy. Lech i Zurs są zupełnie inne,
                                          to nie były dawne wioski, tylko od podstaw zbudowane ośrodki narciarskie. Można
                                          też mieszkać w Petneu, niedaleko St.Anton. Dużo spokojniej.
                                          Z pogodą różnie bywa. Komuś mogą się trafić i 4 pobyty słoneczne we Włoszech i
                                          będzie je chwalił. Ja po wielu latach wiem, że nie ma żadnych reguł. W obu
                                          krajach miałem po 3 tygodnie słońca jak i taki pobyt, że przez tydzień nie
                                          widziałem krzesełka przed sobą. Jeżeli chodzi o sam śnieg, to rzeczywiście
                                          pewniejszy jest w Austrii /zwłaszcza wyjazdy październik/listopad i późny maj/.
                                            • Gość: Kolme Re: kolme, malin - mała prośba IP: *.ghnet.pl 26.02.10, 16:14
                                              St.Anton to kolebka narciarstwa w Alpach. Tam były też początki narciarstwa w
                                              Austrii. W rejonie Arlberg działał na przełomie XIX i XX wieku Mathias Zdarsky,
                                              twórca alpejskiej szkoły jazdy. On opisał pierwszą ewolucję narciarską - pług. W
                                              St.Anton powstała I szkoła narciarska, założył ja Hannes Schneider. Na początku
                                              XX wieku był on organizatorem I kursu narciarskiego. Usystematyzował wszystkie
                                              ewolucje i opracował drogi metodyczne szkolenia. W St.Anton jest godne
                                              zwiedzenia muzeum narciarstwa. W styczniu 2011 roku będzie tam międzynarodowy
                                              kongres Interski. To spotkanie narodowych szkół narciarskich poszczególnych
                                              państw. Odbywa się co 4 lata i prezentowane są narodowe szkoły. Można porównać
                                              systemy szkolenia, różne nowinki, ćwiczenia i popatrzeć na świetnych narciarzy.
                                              Wszyscy przywożą wielu byłych zawodników. Warto już teraz zaklepać sobie miejsca.
                                      • Gość: ortodox2 Re: kolme, malin - mała prośba IP: 95.211.27.* 26.02.10, 12:04
                                        Gość portalu: Kolme napisał(a):
                                        > Dla pocieszenia zwolenników Włoch - wolę je od Francji.

                                        Ha ha ha nie kompromituj się już człowieku. Miłośnicy Włoch nie potrzebują
                                        Twojego pocieszenia, gdyż mają swoje własne zdanie. Nie napisałeś nic czego
                                        niewiedziłby każdy przeciętny narciarz. Musiałeś naczytać się dużo przewodników.
                                      • malin7 Re: kolme, malin - mała prośba 26.02.10, 12:50
                                        Zgadzam się z tym co napisał Kolme w 100%.
                                        Ja dodam jeszcze Ötztal, Obergurgl i
                                        Hochgurl. Serfaus- Fiss Ladis znakomite. Czego nam brakowało we Włoszech to
                                        właśnie ograniczona możliwość robienia "huśtawek" z doliny do doliny, dobrych
                                        oznakowań tras, mało tras z pomiarem czasu - to dla dziecka i np. tego, że nie
                                        odbywały się żadne zawody dla gości , co praktycznie w Austrii jest standardem.
                                        Mało trudnych tras, czerwone, nawet niektóre czarne bardzo łatwe. Baza
                                        noclegowa, też jak napisał Kolme lepsza w Austrii, większy wybór, zwłaszcza
                                        on-line. Gospodarze równie sympatyczni , co do tego nie mamy zastrzeżeń.Knajpki
                                        na stokach tez w Austrii lepsze i mam wrażenie ,że dłużej otwarte.
                                        A jeszcze napiszę , gdzie jeżdziliśmy we Włoszech- Alpe Cermis, Alpe Lusia -
                                        Bellamonte i stoki po stronie Moeny, Passo San Pellegrino, San Martino di
                                        Castroza- gdyby tu wymienili te stare krzesełka byłoby całkiem nieżle, jest
                                        kilka fajnych tras!,
                                        Ski Center Latemar z Pampeago, Obereggen , Pala di Santo,osławiona Sella Ronda.
                                        Może to nie jest dużo, ale dało nam już jakies pojęcia na temat nart we Włoszech.
                                        To nie jest też tak , zmieniając troszkę słowa Jeepwdyzlu - , "że wielbiciel
                                        austriackich kurortów nigdy nie pojedzie na narty do Włoch.."Chcemy poznawac
                                        rózne miejscówki narciarskie, przed nami jeszcze Szwajcaria, Francja, pewnie i
                                        inne rejony włoskie tez zaliczymy. I jak sobie tak pomyslę, że tyle mozliwości
                                        przed nami to cieplej się robi na sercu:)Ale jak narazie, mimo,że kochamy
                                        Włochy, w nartach oddajemy pierwszeństwo Austrii :)
                                              • jeepwdyzlu Re: Do ec :) 26.02.10, 16:50
                                                ale panowie kto sie natrząsa....
                                                tak sobie żartujemy
                                                i tak jeździmy głównie w południowym Tyrolu - więc wciagamy speck,
                                                śliwkowe knedle, wiedeńskie sznycle, grzane wino, szusujemy na
                                                Kronplatzach, śpimy w Wolkensteinach, na nogach mamy volkle a
                                                jeżdzmy jak orti volkswagenami.....
                                                :-)
                                                Schoene Wochenende!
                                                jeep
                                            • Gość: twarozek Re: kolme, malin - mała prośba IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 16:08
                                              kolme, malin - po co walczyć z wiatrakami ? Musicie uznać wyższość
                                              ortodoxa - to naczelna tuba, wyrocznia i klasyfikator ośrodków
                                              narciarskich. A waż się powiedzieć, że Ischgl czy Zillertal są
                                              lepsze np. od Val di Sole, to Cię tak zjedzie, że już się tu nie
                                              pojawisz. Szkoda czasu na bufona.
                                              Agatulka - inteligentny człowiek wyczyta z wpisów kolme prawdę, tj.
                                              że faktycznie objeździł niemało ośrodków. A sama udzielasz się w
                                              każdym temacie na każdy temat i nie wiem, może żal ściska, że ktoś
                                              na tym forum mógł zjechać więcej od Ciebie ?
                                              Sam uwielbiam Włochy, te widoki, klimat, ludzi, żarło, ale prawda
                                              jest taka, że do ostrej, czarnej jazdy niezbyt się one nadają.
                                              Pokusiłbym się nawet, że z krajów alpejskich są tam najłatwiejsze
                                              trasy. A gdyby policzyć te naprawdę ciężkie, to jeszcze by się
                                              okazało, że w samym Chamonix jest takowych więcej. Zależy kto jakie
                                              ma priorytety - albo jedziesz odpocząć, relaksować się, lajtowo
                                              pojeździć, zjeść sobie, nie spieszyć się nigdzie, poopalać się
                                              trochę - wtedy rzeczywiście Austria i każdy inny kraj przy Włochach
                                              wypada blado (no może poza Szwajcarią, ale to nie ten pułap cenowy).
                                              Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
                                              są lepsze od Austrii. A jak już jako "produkt" stawiacie cały obszar
                                              DolomitiSuperSki (1200km) to po drugiej stronie należałoby postawić
                                              wschód Austrii, z Arlbergiem, Ischgl, Serfaus, Solden, Gurglami. I
                                              jaki wtedy wynik ? A gdyby ośrodki Dolomiti rozdzielić na pojedyncze
                                              (powiedzmy jako kryterium niech będzie obszar skipassu (nie
                                              dolomitiowego, czyli np. Val di Fiemme + Tre Valli itd.) to już
                                              kompletnie leżą Włochy. Cortina, Fassa, Fiemme, Gardena, Kronplatz
                                              może w ostateczności Badia, reszta to mini-ośrodki nie na tydzień.
                                              Zresztą i w powyższych tydzień to byłby nadmiar poza Cortiną i
                                              Gardeną. Oczywiście Sestriere, Aosta, Cervinia to już "juropijen
                                              lewel", ale też już nie ten klimat co SudTirol. A jeszcze prościej -
                                              samo świetne Zillertal ma tyle tras co połowa DSS, dorzuć do tego
                                              Saalbach, Ischgl, Arlberg, Solden, Serfaus (a jak chcesz
                                              kilometrażowo rozbijać ośrodki to niestety ale taka Cortina to
                                              poziom Obertauern).
                                              Abstrachując - każdy umieszcza Cortinę w czołówce, a relacji z tego
                                              ośrodka... nigdy na żadnym forum nie czytałem ? To jak to jest, kto
                                              tu jeździ palcem po mapie ? Byłbym wdzięczny o jakąś fajną relację,
                                              wszyscy chwalą, nikt nie zdaje relacji.
                                              • jeepwdyzlu twarożek jesteś niesprawiedliwy 26.02.10, 16:23
                                                ta dyskusja jest najlepszym dowodem na to, że my - Italianofile -
                                                nie zasklepiamy się w poglądach - jesteśmy otwarci na dyskusję -
                                                więcej - pewnie nie raz pojedziemy na narty właśnie do Austrii!

                                                a orti ma niewielkie wady :-) i kupę zalet i jak napisał jozzo -
                                                jest ikoną tego forum...
                                                jeep
                                                • Gość: twarozek Re: twarożek jesteś niesprawiedliwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.10, 16:40
                                                  Ja jestem niesprawiedliwy :) ? Sam siebie zaszufladkowales jako
                                                  italianofila :) Jakbyś nie zauważył co innego doceniam w każdym z
                                                  tych krajów, i każdy w czymś jest lepszy, a wyborem kierunku kieruję
                                                  się wedle widzimisie i tego co aktualnie potrzebuję. I w Fiemme
                                                  byłem np. 2 razy, więc widzisz. Ale są tu co niektórzy co choćby nie
                                                  wiem co nie pojadą do Austrii, a Val di Sole lepsze od Ischgl...
                                              • Gość: agatulka Re: kolme, malin - mała prośba IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 26.02.10, 18:25
                                                Gość portalu: twarozek napisał(a):

                                                > Agatulka - inteligentny człowiek wyczyta z wpisów kolme prawdę, tj.
                                                > że faktycznie objeździł niemało ośrodków. A sama udzielasz się w
                                                > każdym temacie na każdy temat i nie wiem, może żal ściska, że ktoś
                                                > na tym forum mógł zjechać więcej od Ciebie ?

                                                To ze ktos objezdzil niemalo osrodkow nie upowaznia go do chamstwa i obrazania innych. Rowniez z gory zakladasz, ze zjechal wiecej ode mnie? Moglabys sie zdziwic, jednak nie widze potrzeby przechwalania sie na forum iloscia odwiedzonych osrodkow. Sa wazniejsze sprawy.
                                              • Gość: ortodox2 cała prawda IP: 95.211.27.* 27.02.10, 11:27
                                                Miłośnicy Austrii to jacyś nawiedzeni fanatycy.
                                                To są wasze argumenty?

                                                Gość portalu: twarozek napisał(a):
                                                > Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
                                                > są lepsze od Austrii.

                                                Strzeliłaś sobie tym komentarzem samobója.
                                                Ja się z końmi kopał nie będę...bitte sehr und Auf Wiedersehen.

                                                jeep, ty się kiedykolwiek spotkałeś z tą gościnnością Austriaków...przyjacielskie długie nocne rozmowy przy piwie?
                                                • Gość: agatulka Re: cała prawda IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 12:04
                                                  Gość portalu: ortodox2 napisał(a):

                                                  > Gość portalu: twarozek napisał(a):
                                                  > > Suma sumarum tylko nieobiektywny kretyn powie, że NARCIARSKO Włochy
                                                  > > są lepsze od Austrii.
                                                  >
                                                  > Strzeliłaś sobie tym komentarzem samobója.

                                                  Ortodox ma tym razem troche racji (nie myslalam, ze to kiedys powiem hehe).
                                                  Najwiecej do powiedzenia o Austrii i Wloszech i najbardziej obiektywna jest osoba:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,380,104602918,104643905,Re_Prosba_o_porade_czerwono_czarno_dobre_dys.html
                                                  • Gość: twarozek Re: cała prawda IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 12:39
                                                    Nie wzięłaś mądralińska pod uwagę kilku rzeczy:

                                                    W części z tych ośrodków mogłem już byc, lecz jako osoba jeżdżąca z
                                                    rodziną, i zainteresowana tym co robi rodzina, zwyczajnie mogłem byc
                                                    kompletnie niezorientowany w tychże zagadnieniach, natomiast
                                                    narciarsko - co Cię może zdziwic 3 z wymienionych w tamtym temacie
                                                    rejonów odwiedziłem (+ szereg innych), i będąc w Saalbach z osobą x
                                                    i następnie słuchając relacji / oglądając zdjęcia osoby x będącej w
                                                    Ischgl, kiedy to osoba ta - w pełni obiektywna - wyraźnie daje do
                                                    zrozumienia, który ośrodek jest lepszy, to nie pozostaje mi się nie
                                                    zgodzic ? Jeżeli byłem w Saalbach, i zarazem 2 x byłem w Val di
                                                    Fiemme i okolicach, i wg mnie ten pierwszy ośrodek jest NARCIARSKO
                                                    (cały czas podkreślam to słowo) lepszy, to chyba logika, której może
                                                    nie wyniosłaś ze szkoły nakazuje zaznaczyc odpowiedź Ischgl w
                                                    starciu vs. Fiemme. CAŁY CZAS MÓWIMY O KWESTIACH NARCIARSKICH, bo
                                                    jeżeli chodzi o l`ambience to Włochy są na topie. Z wcześniej przeze
                                                    mnie wymienionych byłem w Saalbach, Zillertal i Solden, a to daje
                                                    jakiś pogląd na starcie Austria - Włochy, i tylko głupiec tego nie
                                                    zauważy.
                                                    Ortodox prosiłem Cię o konkretny argument dlaczego wg Ciebie Val di
                                                    Sole bije na głowę większośc ośrodków austriackich. Rzecz jasna
                                                    zmieniłeś temat, prawdopodobnie z braku argumentów ?
                                                    • Gość: agatulka Re: cała prawda IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 12:49
                                                      Madralinska przynajmniej nigdy nie wyraza opinii o miejscach w ktorych nie
                                                      jezdzila na nartach. Pokaz mi choc jeden moj post, zawsze pisze wyraznie jesli
                                                      gdzies nie jezdzilam.
                                                      Rzeczywiscie nie nauczono mnie w szkole jak mozna wypowiadac sie o miejscach w
                                                      ktorych nigdy sie nie bylo. I to pisac tak mocne oskarzenia i jeszcze obrazac
                                                      innych nazywajac ich kretynami i glupacami.
                                                    • ortodox do twarozka ... 14.03.10, 22:44
                                                      Mam wrażenie, że nie zauważasz różnic pomiędzy użytkownikami forum.
                                                      Ortodox2, choć bardzo się stara, to nie jest ortodox :) Miedzy innymi z
                                                      tego powodu pisze zawsze jako zalogowany użytkownik forum. Nie świadczy to
                                                      najlepiej o Twojej percepcji forum narty ;)
                                                      Na początek wyjaśnię, że nie mogłem odpowiedzieć na Twoje pytanie, ponieważ nie
                                                      było mnie w kraju przez 16 dni, co też już gdzieś zostało tu napisane. Więcej
                                                      uwagi podczas czytania i dokładniejszego rozumienia czytanego tekstu:
                                                      forum.gazeta.pl/forum/w,380,107791892,107868323,Re_Pojezdzic_z_Ortodoxem_na_nartach_.html
                                                      Po drugie, nigdzie nie napisałem, że Val di Sole biję na głowę większość
                                                      ośrodków w Austrii ale ... "Rzadko który ośrodek w Austrii może dorównać terenom
                                                      superskiramy." ... kolejny dowód na słabą percepcję tekstów tego forum przez
                                                      Twoja osobę ;)
                                                      Po trzecie, próba rozdzielania "walorów narciarskich" od pozostałych walorów
                                                      ośrodków narciarskich, którą równie wybiórczo co niekonsekwentnie, żeby nie
                                                      napisać instrumentalnie lansujesz w tym wątku, sprowadza porównywanie ośrodków
                                                      narciarskich do porównywania grubości pokrywy śnieżnej i pod tym względem
                                                      prawdopodobnie najlepsza będzie Antarktyda ;) Dla mnie, podczas wyjazdu
                                                      narciarskiego bardzo wiele czynników ma wpływ na ocenę ośrodka, regionu. To są
                                                      właśnie wrażenia subiektywne, o których w tym wątku pisze Jeep.
                                                      Subiektywność ich polega na tym, że inaczej odbiera je i ocenia każdy z osobna,
                                                      bo czyni to według swoich preferencji i porównuje z wcześniejszymi doznaniami (
                                                      wzorcami). Jak chcesz oddzielić wrażenia z jazdy na nartach od zmysłu wzroku,
                                                      słuchu? Jak chcesz oddzielić jazdę na nartach od pogody i warunków
                                                      atmosferycznych, otaczającej przyrody, od wypoczynku po nartach i regeneracji
                                                      sił? Jesteś robotem do wykonywania zwrotów, skrętów, śmigów, skoków ...
                                                      zaprogramowanym na start...zjazd...wjazd...stop?
                                                      Jeśli tak, to chyba nie mamy o czym rozmawiać.
                                                      pozdro.
                                                    • Gość: twarozek Re: do twarozka ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.10, 09:47
                                                      Twój nick tak często się tu pojawia, że trochę zrozumienia jednak
                                                      wypada mieć, że nie dostrzegłem 2-ki :)
                                                      Może wywołam kolejną burzę, ale w takim razie zanalizujmy Twoje
                                                      zmodyfikowane zdanie tj. Superskirama vs. ośrodki austriackie.
                                                      Jakbyś nie patrzył - czy jako Skiramę razem, czy każdy ośrodek
                                                      osobno, to wielce dyskusyjne jest twierdzenie, że ośrodki
                                                      austriackie nie dorównują. Każdy ośrodek Skiramy rozbity osobno poza
                                                      Madonną, to mikrostacje narciarskie, które nie mają się co równać do
                                                      stacji austriackich. Biorąc całą Skiramę, musisz wziąć pod uwagę
                                                      ośrodki austriackie skupione w takim samym promieniu jak te włoskie,
                                                      a trochę to km jednak jest, i wtedy porównanie będzie rozsądne. Nie
                                                      można równać samego np. Ischgl do np. całej Skiramy (choć i tu
                                                      Skirama ledwo daje sobie radę, zaznaczam SKIRAMA nie Włochy czy
                                                      DSS). Dlatego Cię zdziwię jak po raz kolejny napiszę, że na narty
                                                      najbardziej lubię jeździć w Dolomity, ale wynika to z tego, że jadę
                                                      się również delektować Marzemino, serami, wędlinami, iglicami
                                                      szczytów, co przechyla szalę na korzyść Włoch. Biorąc pdo uwagę
                                                      aspekt narciarski - jednak rzecz do oddzielenia od klimatu, bo albo
                                                      jedzie się na tydzień zedrzeć nogi i olać lokalną kuchnię, wina,
                                                      ogólnie apres, albo jedzie się (jak np. ja) delektować nie tylko
                                                      nartami. W tym pierwszym przypadku - a więc od ostrej jazdy -
                                                      Austria jest zdecydowanie lepsza. Choćby z ilości, mnogości czarnych
                                                      (naprawdę czarnych) tras, i niezliczonej ilości mocnych czerwonych.
                                                      We Włoszech rzadko która czarna jest faktycznie czarną (prawdziwa
                                                      czarna - Pala di Santa, pseudoczarna (ale świetna) - Olimpia - przy
                                                      czym piję tu do oznakowania na wyrost), przeważają niestety te
                                                      łatwe. Do tego piję. Na jednym z głównych portali społeczności
                                                      turystycznych jako ulubione miejsce na ziemi mam nawet wpisane
                                                      Trentino :)
                                                    • jeepwdyzlu ortodox, napisz proszę 15.03.10, 10:34
                                                      może w innym wątku - gdzie jeździłeś i swoje wrażenia z oststanich
                                                      dwóch tygodni...
                                                      twarożek - bardzo lubię Latemar, ale Pala di Santa jest trudna tylko
                                                      na jednym odcinku, rzeczywiscie stromym.. Za to doskonale
                                                      wyratrakowanym..
                                                      jeep
                                                    • ortodox Re: do twarozka ... 16.03.10, 11:05
                                                      Zacznijmy od tego, że włoskie czarne trasy są mniej czarne niż austriackie. To
                                                      mit! Jeśli powtarzasz to, bo gdzieś słyszałeś to powiedzmy, że wprowadzono Cię w
                                                      błąd. Jeśli tak uważasz, to znaczy, że nie znasz włoskich czarnych tras. Nie
                                                      chcę tu wymieniać ich z nazwy ale w samym Marillevie-Folgaridzie-MdC, Passo
                                                      Tonale-Ponte di Legno jest ich kilka i są normalnie (czarne). Moim zdaniem są
                                                      nie mniej czarna niż czarne w austriackim Zillertal. Podobnie ma się kwestia
                                                      czerwonych tras. Kwestia odległości pomiędzy ośrodkami może mieć znaczenie dla
                                                      małomobilnych lub leniwych . Lenistwo trudno raczej połączyć z narciarstwem, a
                                                      mobilność to kwestia przygotowania. Włoskie drogi są dobrze utrzymane i sprawny
                                                      kierowca nawet przeciętnym autem nie ma problemu z przejazdem nawet do
                                                      najdalszych ośrodków Skiramy. Mieszkając w starannie przemyślanym miejscu masz
                                                      prawie wszystkie w zasięgu max. 30-40 min. Moim zdaniem nie stanowi to problemu,
                                                      a zaleta regionu jest wspólny skipass.
                                                      Masz wtedy do dyspozycji ponad 350km tras. Tylko nieliczne ośrodki w Austrii
                                                      dają podobne możliwości ( na palcach jednej reki można by wymienić) a i tak,
                                                      podobnie jak w Zillertal trzeba wsiadać w auto i dojeżdżać do kolejnych ośrodków.
                                                      Kolejna sprawa, gdzie moim zdaniem bardzo mylisz się, to podział narciarzy na
                                                      tych co jeżdżą i nic ich poza jazdą nie interesuje i tych, których interesuje
                                                      wszystko poza stokami. To dwa skrajne stanowiska, pomiędzy którymi znajduje się
                                                      90 % populacji. Poza tym, jak ktoś naprawdę chce tylko zdzierać kolana, to
                                                      spokojnie może zrobić to także na włoskich stokach. Nawet w Marillevie czy
                                                      Folgaridzie znajdzie dla siebie trasę, którą może tłuc cały dzień.
                                                      Rzeczywistość nie jest jednak czarno biała i w praktyce niemal każdy narciarz
                                                      potrzebuje również coś dla ducha i innych zmysłów. Moim zdaniem poza wyjazdami
                                                      typowo sportowymi i treningowymi, oddzielanie spraw narciarskich (cokolwiek by
                                                      to miało znaczyć) od spraw poza narciarskich regionom, nie ma większego
                                                      uzasadnienia. Region, ośrodek należy oceniać jako całość z całym inwentarzem, a
                                                      także biorąc pod uwagę spodziewane warunki pogodowe. Przy takim rozumieniu tej
                                                      kwestii tylko Zillertal w Austrii może równać się z terenem Skiramy.
                                                      To oczywiście moje zdanie i każdy może mieć inne. Jego wybór i jego preferencje.
                                                      Jednak gdy ktoś pisze, że Austria bije na głowę Włochy pod każdym względem, to
                                                      ja proponuję, by z takim koniem nie kopać się, bo go żadne argumenty nie przekonają.
                                                      pozdro.
                                                    • Gość: twarozek Re: do twarozka ... IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 22:40
                                                      Dokładnie, znajdzie się parę konkretnych czarnych - lecz podobnie
                                                      jak inny z użytkowników forum (nie pamiętam już który) - osobiście
                                                      nie jestem w stanie przez cały dzień jeździć po jednej trasie, a
                                                      przez cały tydzień po 30 km. Chcę mieć wybór. We Włoszech jednak są
                                                      czarne i "czarne", z jednej strony Paradiso czy Pale di Santa z
                                                      drugiej Olimpia czy też 2 trasy na Alpe Lusii (1 do pośredniej
                                                      stacji wyciągu, druga do Ronchi).
                                                      Wyobraź sobie, że wybrałem miejscówkę w Moenie właśnie ze względu na
                                                      mobilność i dobry dostęp do ośrodków wokół, więc mi naprawdę nie
                                                      musisz tłumaczyć podstawowych kwestii :) Piję do tego, że jak już
                                                      Skiramę opisujesz jako ośrodek z 350 km tras, to rzetelnie byłoby
                                                      objąć zasięgiem podobne rejony w Austrii - chyba, że lenistwo nie
                                                      pozwala Ci przejechać się z Ischgl do Ladis ?
                                                      Tylko Zillertal może się równać do Skiramy ? To prowokacja czy Twoje
                                                      zdanie ? Powtórzę po raz kolejny - jeżeli każdy austriacki ośrodek
                                                      traktować osobno - to tak samo potraktuj ośrodki SSR - każdy z nich
                                                      nagle stanie się liliputem, bądź liliputem - koszmarkiem vide Tonale
                                                      czy Marillevy. Jak już bierzesz wszystkie obszary na zachód od
                                                      Trento/Bolzano (poza masywem Ortlera i Valtelliną) to skumuluj
                                                      podobnie ośrodki austriackie - wyjdzie Ci kilka fajnych mixów typu
                                                      Ischgl / Serfaus - Fiss - Ladis; Arlberg; Zillertal; Solden +
                                                      Gurgle; Ski Amade; Karnten Ski Safari; dalej wymieniać ? Jak już
                                                      chcemy porównywać to róbmy to rzetelnie na podstawie jakichś
                                                      kryteriów ?
                                                      A mieszkając w MdC to do Tonale dostaniesz się inaczej niż wsiadając
                                                      w auto ?
                                                      Fakt, nieściśle się wyraziłem, gdyż sam wylądowałem w tych 90% :)
                                                      Może inaczej - zawodowcy zdzierający kolana i osoby, które oprócz
                                                      jazdy delektują się innymi detalami, tak będzie lepiej :)

                                                      Jak już czepiasz się percepcji i rozumienia tekstu pisanego, to ja
                                                      po raz 6-ty (?) powtórzę, że najbardziej lubię Włochy, jeździć do
                                                      Włoch, kuchnię Włoch, widoki Włoch :) Ale jako italianofil potrafię
                                                      przyznać, że są ośrodki lepsze od tych włoskich biorąc pod uwagę
                                                      cały jak to nazwałeś inwentarz. Tzn. - różnica w widokach,
                                                      gościnności, kuchni nie jest tak duża, jak różnica w różnorodności i
                                                      jakości tras - właśnie chociażby Zillertal. A w `11 spróbuję wybrać
                                                      się do Ischgl, coby niektórzy tutaj przestali się na mnie wyżywać,
                                                      że choćby 20 osób jednym głosem piało z zachwytu nad tym ośrodkiem -
                                                      to ja nie będąc tam nie mam prawa się wypowiadać. Ale suma sumarum
                                                      serce i tak zawsze wróci do Trentino, i na tym skończmy temat.
                                              • staruch5 CdA dla twarozka 27.02.10, 14:07
                                                tak na szybko - to znalazlem swoja stara relacje z 2006.
                                                forum.gazeta.pl/forum/w,380,35788882,,zglaszam_sie_z_Selli.html?v=2
                                                CdA byla 31.01 1.02 i 2.02
                                                moze ciekawsza bylaby z 2005. Nie pamietam.
                                        • Gość: agatulka moje podsumowanie IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 13:03
                                          Na forach narciarskich (polskich i zagranicznych) wiekszosc narciarzy znacznie lepiej ocenia Wlochy od Austrii. Bardzo wielu narciarzy, ktorzy jezdzili w calych Alpach twierdzi wrecz, ze jedyny osrodek w Austrii na europejskim poziomie to Ischgl (ja akurat sie z tym nie do konca zgadzam). W roznych rankingach (polskich i zagranicznych) rowniez Wlochy sa znacznie lepiej oceniane przez narciarzy niz Austria. Takze w naszym rankingu na forum (trzabylo glosowac) Wloskie osrodki zajely znacznie lepsze miejsca. Nawet jesli wasze opinie uznac za obiektywne to jestescie w mniejszosci. Wiekszosc nie zawsze ma racje, ale skoro jestescie w mniejszosci to przynajmniej nie obrazajcie osob majacych odmienne zdanie nazywajac ich kretynami, glupacami czy bezpodstawnie i po chamsku podwazajac ich wiedze bo jak sie okazalo to niektorzy z was nie powinni sie wypowiadac w temacie.
                                          PS. Nie jestem zadna fanatyczka Wloch, jezdze i bede jezdzic na nartach i Austrii i we Wloszech i we Francji i w Szwajcarii i nawet nie uwazam Wloch za najlepszy z krajow alpejskich.
                                          • skynews Re: 27.02.10, 13:29

                                            Zgadzam się prawie całkowicie z tym że alpejskie Włochy to Włochy tylko
                                            administracyjnie. Tamtejsza ludność ma w większości włoskie imiona i niemiecko
                                            brzmiące nazwiska i najłatwiej się z nimi porozumieć w j.niemieckim. Nie widzę
                                            żadnej różnicy między narciarskimi Włochami a narciarską Austrią oprócz
                                            większej mimo wszystko ilości dni słonecznych.


                                            Enjoy it !
                                            • ortodox Re: 16.03.10, 22:30
                                              skynews napisał:

                                              >
                                              > Zgadzam się prawie całkowicie z tym że alpejskie Włochy to Włochy > tylko
                                              administracyjnie. Tamtejsza ludność ma w większości włoskie > imiona i niemiecko
                                              brzmiące nazwiska i najłatwiej się z nimi
                                              > porozumieć w j.niemieckim.
                                              ----------------------------------
                                              To zależy od miejsca. Niemiecko brzmiące nazwiska zdarzają się
                                              zdecydowanie częściej na północy południowego Tyrolu. Jednak wtedy mają także
                                              niemieckie imiona. Trentino i Belluno to już Włochy pełna gębą i niemieckie
                                              nazwiska są tam zdecydowanie w mniejszości, podobnie jak znajomość niemieckiego.
                                              Kiedyś nawet w Bolzano miałem trudności z porozumiewaniem się w j. niemieckim z
                                              młodszymi ekspedientkami w sklepach.
                                              ===========================
                                              > Nie widzę żadnej różnicy między narciarskimi Włochami a
                                              > narciarską Austrią oprócz większej mimo wszystko ilości dni
                                              > słonecznych.
                                              -----------------
                                              a tu pełna zgoda.
                                              pozdro.
                                          • Gość: Firn Re: moje podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 13:35
                                            Dziewczyno- czego ty właściwie chcesz? Zarzucasz innym chamstwo, a sama jesteś
                                            najlepszym tego przykładem obrażając innych. Piszesz na każdy temat nigdy nie
                                            mając nic do powiedzenia. Wkładasz tylko kij w mrowisko /wiesz co to znaczy?/.
                                            Podaj kilka przykładów, które to zagraniczne fora wyżej stawiają Włochy od
                                            Austrii? Tylko konkrety proszę, a nie przysłowiowe lanie wody. Kolme czy
                                            twarożek zgasili cię jednym merytorycznym postem. A ty z uporem maniaka stawiasz
                                            się i idziesz w zaparte. Skąd ten ślepy upór? Poza tym przydałoby by ci się
                                            nieco kultury, choć z tym może być trudniej /nastolatką pewnie nie jesteś/, bo z
                                            wiekiem stare przyzwyczajenia pozostają. Napisałaś kilkanaście postów i
                                            kompletnie nic z nich nie wynika. No, może jedno - masz naprawdę blade pojęcie o
                                            narciarstwie /ogólnie/.
                                            • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 14:38
                                              Gość portalu: Firn napisał(a):
                                              > No, może jedno - masz naprawdę blade pojęcie o narciarstwie.
                                              > Piszesz na każdy temat nigdy nie mając nic do powiedzenia.

                                              O forumowy debiutant chce oceniac innych.
                                              Pochwal sie swoimi postami i blyskotliwa wiedza o narciarstwiem chetnie poczytam
                                              co ciekawego miales do powiedzenia bo jakos sobie nie przypominam.

                                              Gość portalu: Firn napisał(a):

                                              > Podaj kilka przykładów, które to zagraniczne fora wyżej stawiają
                                              > Włochy od Austrii?

                                              www.skiinfo.com/Ski-Resort-User-Rankings-Toplist-5191-en.jhtml?&RMR.fid1=5&RMR.page=1
                                              narty.onet.pl/5956,1548033,artykuly.html
                                              • Gość: Firn Re: moje podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 20:55
                                                Ha, ha, ha, - ale mnie rozśmieszyłaś. Ciekawy jestem, czy choć raz przeczytałaś
                                                cały ten "ranking" do końca? Jeśli tak, to wiedziałabyś, że jest zupełnie
                                                niewiarygodny. Oto kilka przykładów: Abetone /środkowe Włochy/ jest wyżej
                                                od...Ischgl, Lech, Zurs czy Megeve, a Vratna i Krynica!!!!!! wyżej niż
                                                Arabba,Crans Montana, Stubai czy Bad Gastein. Czekam, kiedy przytoczysz następny
                                                - może
                                                w nim wygra Szczyrk? Debiutantem nie jestem, bo od 2 lat zaglądam tu czasem.
                                                Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem. Wolę jednak czytać niż pisać, ale
                                                jeśli ktoś "pisze" w twoim stylu, to ręka mnie swędzi. Czekam na dalsze linki
                                                /prosiłem o kilka/. Skoro mieszkasz za granicą i w Polsce ci się nie podoba, to
                                                po co tu zaglądasz?
                                                • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 28.02.10, 15:23
                                                  Gość portalu: Firn napisał(a):
                                                  > Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem.

                                                  Prosze bardzo. 12 bardzo prostych pytan dotyczacych wloskich osrodkow. Tak wybitny krytyk i ekspert od spraw osrodkow narciarskich we Wloszech nie powinien miec z nimi najmniejszego problemu:

                                                  1. Jaki jest najwiekszy osrodek narciarski w Alpach Nadmorskich i co ma wspolnego z Cortina d'Ampezzo i Sestriere?

                                                  2. Jaki jest najwiekszy teren lodowcowy we Wloszech i jakie rady dalbys osobom jadacym tam na narty w styczniu?

                                                  3. Podaj nazwy przynajmniej 7 osrodkow we Wloszech gdzie wyciagi siegaja wysokosci ponad 3000 m npm.

                                                  4. Cervinia: trasy z Plateau Rosa do Valtournenche nie znajdziemy w rankingach najdluzszych tras w Alpach. Dlaczego?

                                                  5. Aosta: jak najszybciej na stok narciarski moze dojechac osoba mieszkajaca w hotelu w centrum Aosty? Jaka jest nazwa tego osrodka, po ktorej stronie doliny sie znajduje i czy mozna z niego zobaczyc Matterhorn (Cervino) lub Mont Blanc (Monte Bianco)?

                                                  6. Gdzie poza Cervinia mozna jezdzic najwyzej na nartach we Wloszech na przygotowanych trasach?

                                                  7. Via Lattea: stoki w Montgenevre znajduja sie po obu stronach doliny. W jaki sposob najszybciej narciarz moze przemiescic sie pomiedzy nimi?

                                                  8. Espace San Bernardo: najdluzsza trasa w osrodku 11 kilometrowa czerwona San Bernardo ma pewna bardzo charakterystyczna ceche odrozniajaca ja od innych tras. Co to takiego?

                                                  9. Courmayeur: narciarz-fotograf jezdzacy jedynie na wyznaczonych trasach chce zrobic najlepsze ujecie lodowca. Jakie miejsce mu polecisz do zrobienia tego zdjecia i jak ma sie tam dostac?

                                                  10. Monterosa Ski: czym charakteryzuje sie ruch samochodowy w Champoluc?

                                                  11. O co chodzi z "dziurami" w karuzeli narciarskiej Sella Ronda. Opisz kazda z nich.

                                                  12. Gdzie znajduje sie urzad pocztowy w Cortina d'Ampezzo?

                                                  Mysle, ze z tak prostymi pytaniami spokojnie poradzilbys sobie w 12 minut, ale jestem wyrozumiala - masz godzine ;)
                                                  • jabolkn Re: moje podsumowanie 01.03.10, 14:50
                                                    Gość portalu: agatulka napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Firn napisał(a):
                                                    > > Jeśli mnie o coś zapytasz, to ci odpowiem.
                                                    >
                                                    > Prosze bardzo. 12 bardzo prostych pytan dotyczacych wloskich osrodkow. Tak wybi
                                                    > tny krytyk i ekspert od spraw osrodkow narciarskich we Wloszech nie powinien mi
                                                    > ec z nimi najmniejszego problemu:
                                                    >

                                                    hej Agatulka, dopiero teraz to przeczytałem, genialne, Ty się normalnie
                                                    marnujesz tu na tym Forum, zapraszam na KN
                                                    • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 01.03.10, 16:58
                                                      jabolkn napisał:
                                                      > hej Agatulka, dopiero teraz to przeczytałem, genialne, Ty się normalnie
                                                      > marnujesz tu na tym Forum, zapraszam na KN

                                                      Dziekuje za zaproszenie jabol, moze skorzystam :)
                                                      Ale ja tylko feryjno-urlopowa narciarka z bladym pojeciem o narciarstwie,
                                                      wiekszosc czasu spedzajaca na opalaniu sie w barach na stoku, nie czytales?
                                                      Wiele mozna sie tu o sobie dowiedziec ;)
                                                  • Gość: Firn Re: moje podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 12:56
                                                    W weekendy jeżdżę na nartach, nie siedzę w internecie, dlatego przekroczyłem
                                                    twoje napięte "terminy" na odpowiedź. Czemu niby ma służyć ten "pseudo-test"?
                                                    Każdy może ułożyć swoje pytania w taki sposób,że nikt inny na nie nie odpowie.
                                                    Np.ja byłem w Ischgl /i w Madonnie też/ wiele razy, ale nie mam pojęcia gdzie
                                                    jest poczta, bo mnie to prostu nie interesuje. Rozumiesz? Ale zadowolę cię i
                                                    udzielę odpowiedzi, zapewne będziesz usatysfakcjonowana. Poziom odpowiedzi
                                                    adekwatny do poziomu pytań:
                                                    1. Santa Agatulca. Obie miejscowości są we Włoszech.
                                                    2. Ten, który wolniej topnieje. Smaruj się kremem, unikniesz zmarszczek.
                                                    3. Za trudne, nawet na mapach nie znalazłem.
                                                    4. Poszukaj dobrze, a na pewno sama znajdziesz.
                                                    5. Psim zaprzęgiem. To zależy - orograficznie czy nie - brak precyzji w pytaniu.
                                                    Z dachu tak.
                                                    6. Dobrze wiesz, że nigdzie.
                                                    7. Na lotni.
                                                    8. Brak śniegu.
                                                    9. Szczelina - musi do niej wpaść. Będzie super ujęcie.
                                                    10. Chaosem.
                                                    11. Można w nie wpaść. We wszystkie.
                                                    12. W gołębniku.
                                                    Zadowolona? Współczuję ludziom, z którymi jeździsz na nary.
                                                    • jeepwdyzlu Firn rozczarowanie 02.03.10, 13:24
                                                      eee Firn - rozczarowałeś mnie..
                                                      Przyznaje bez bicia, ze test agatulki jest dla mnie za trudny (np
                                                      sellę objechałem 2 razy, ale oprócz przejścia przez ulicę w Selvie i
                                                      jakiegos przechodzenia kładkami po drugiej stronie góry -
                                                      szczegółów "dziur" nie pamiętam...
                                                      Ale odpowiedziałeś na pytania dość prostacko..
                                                      Agatulka wali mocno i bywa irytująca, ale ma dziewczyna jaja (jakby
                                                      to nie zabrzmiało:-) - sam przyznasz...

                                                      jeep
                                                    • Gość: Ted też rozczarowany IP: 94.76.204.* 02.03.10, 14:19
                                                      postawiłem 5 funtów na to, że firna więcej na forum nie zobaczymy ... i przegrałem :((((((((
                                                      nie przewidziałem, że klient to taki prostak
                                                      popieram pomysł z testem o austrii
                                                      zaryzykuje kolejne 5 funtów, że agatulka w to wejdzie ... babka ma jaja w przeciwieństwie do was :)))))))
                                                      tylko żeby napisać tak zarąbisty test jak ten trzeba cokolwiek wiedzieć ... dzieci neostrady mogą mieć z tym problem ha ha ha :))))))))
                                                      jest jeszcze czy pojechała na narty?
                                                    • Gość: agatulka Re: też rozczarowany IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 16.03.10, 10:32
                                                      Oczywiscie, ze w to wejde :)
                                                      Jesli ktos przygotuje podobny test dotyczacy znanych osrodkow w Austrii czy innym kraju alpejskim (Francji, Szwajcarii) to ja chetnie sprobuje swoich sil :) Staruch bezdyskusyjnie udowodnil, ze test dalo sie rozwiazac jesli ktos rzeczywiscie tam jezdzil. Nie wiem czy uzyskam tak dobry wynik jak staruch, ale sprobowac zawsze moge. A Firn, twarozek i Kolme nie odpowiadajac nawet na jedno pytanie sa jak dla mnie spaleni. Dzieciaki niewiele wiedzacy w temacie przewaznie maja najwiecej do powiedzenia. Trzeba ignorowac ;)
                                                    • jeepwdyzlu Re: też rozczarowany 16.03.10, 11:19
                                                      A Firn, twarozek i Kolme nie odpowiadajac nawet na jedno pytanie sa
                                                      jak dla mnie spaleni. Dzieciaki niewiele wiedzacy w temacie
                                                      przewaznie maja najwiecej do powiedzenia. Trzeba ignorowac
                                                      ---------
                                                      przesadzasz
                                                      kolme, firn i twarożek udowodnili, ze byli w paru miejscach :-))
                                                      Ty zreszta też
                                                      Fajnie że wróciłaś - kiedy relacja?
                                                      jeep
                                                    • ortodox Re: też rozczarowany 16.03.10, 12:13
                                                      Myślę, że oboje przesadzacie :)
                                                      Nikt tu nie ma monopolu i moralnego prawa, by sprawdzać, testować bądź wystawiać komuś certyfikat na znajomość, czy brak znajomości czegokolwiek. Każdy sam sobie, swoimi tekstami wystawia własną cenzurkę. Za chwilę będziecie może wystawiać nam oceny ?
                                                      pozdro.
                                                    • Gość: Kolme Re: też rozczarowany IP: *.ghnet.pl 16.03.10, 19:13
                                                      To ten "niby-test" był skierowany do mnie??? Tak go umieściłaś, że wg mnie oczekiwałaś odpowiedzi od Firna. Zresztą on odpowiedział, dość humorystycznie zresztą. Ja nawet nie zamierzałem odpowiadać, bo nie bardzo wiem co miał on udowodnić.
                                                    • Gość: twarozek Re: też rozczarowany IP: *.adsl.inetia.pl 16.03.10, 22:20
                                                      Przyznaję, że uzyskałbym w tym teście 3,5 pkt., więc nie było sensu
                                                      się rozpisywać, niemniej tworzenie niełatwego testu nt. obszaru na
                                                      którym się mieszka jest głupotą, ale tej się nie leczy niestety.
                                                      Chcesz test o Pomorzu Gdańskim ? Wielkie ziroł by było.
                                                      Obrażaj dalej, pokazujesz swoją "klasę", skoro po chęci pojechania
                                                      do ośrodka z życiem nocnym wnioskujesz, że jestem dzieciakiem
                                                      (dajesz mi 19, 20 lat ?). Już ja chyba wiem co Ty robisz na tych
                                                      wszystkich konferencjach w St Moritz :) Długo jeszcze będziesz się
                                                      mścic za tą "mądralińską" (co okazało się jak widać faktem) ? Gadasz
                                                      na ortodoxa a sama jesteś nie lepsza. Bez odbioru.
                                                    • Gość: agatulka Re: też rozczarowany IP: *.180-80-r.retail.telecomitalia.it 18.03.10, 09:55
                                                      Nikt tego prawa Ci nie odmawia, ale sposob w jaki to robisz to juz inna sprawa, zaczales od obrazenia kilku osob, wiec mogles spodziewac sie odwetu. Wypadalo by przeprosic. To ile kto zjechal osrodkow nie ma znaczenia, ale wypowiadajmy sie o miejscach, ktore znamy osobiscie. Ja wiele razy trafilam akurat w jakims osrodku na bardzo zle warunki pogodowe i nawet nie probuje oceniac takich miejsc bo normalnych warunkach zapewne zrobily by zupelnie inne wrazenie.
                                                    • Gość: Firn Re: Firn rozczarowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 14:27
                                                      Na prostackie pytania należą się prostackie odpowiedzi. W sam raz na poziom
                                                      przemądrzałej agatulki. Przecież dobrze wiesz, że celowo. A czemu wg Ciebie miał
                                                      służyć ten niby "test"? Powtarzam: można być w jakimś miejscu i 100 razy i na na
                                                      niektóre rzeczy w ogóle nie zwracać uwagi. I wg niej ma to świadczyć, że
                                                      zupełnie nie zna się ośrodków, tak?
                                                    • jeepwdyzlu Re: Firn rozczarowanie 02.03.10, 14:36
                                                      A czemu wg Ciebie miał
                                                      służyć ten niby "test"? Powtarzam: można być w jakimś miejscu i 100
                                                      razy i na na
                                                      niektóre rzeczy w ogóle nie zwracać uwagi. I wg niej ma to
                                                      świadczyć, że
                                                      zupełnie nie zna się ośrodków, tak?
                                                      --------
                                                      nie no bez 2 zdań test był złośliwie skonstruowany...
                                                      i miał wykazać, że jestes niedouczonym konfabulantem, który nigdzie
                                                      nie był (poza Białką)
                                                      ale - napisz swój
                                                      pośmiejemy się razem :-)
                                                      Firn - fajny nick wymyśliłeś

                                                      jeep
                                                    • jeepwdyzlu Re: Firn rozczarowanie 03.03.10, 03:40
                                                      Jesteś Firn przerażająco pozbawiony poczucia humoru....
                                                      Nie twierdzę, że jesteś konfabulantem, tylko tak miałeś wypaść, w
                                                      Białce byłem też lata temu, czym jest firn wiem - dlatego wyraziłem
                                                      uznanie...
                                                      Nie zrozumiałeś nic - szkoda.
                                                      jeep
                                                    • jeepwdyzlu adoratorzy agatulki... 02.03.10, 13:37
                                                      nie wiem twarożej czy mnie zaliczasz do adoratorów agatulki....
                                                      ale zwracam Ci uwagę - bo to pewnie Ci umknęło - że agatulka na mnie
                                                      i ortodoxie nie zostawiła pare tygodni temu suchej nitki :-))
                                                      Miliśmy parę scysji zaczynając od dyskusji o bezpieczeństwie na
                                                      stokach, przez detale dotyczące najlepszych ośrodków itp..
                                                      Dziewczyna gra mocno, ale - śmiem twierdzić - nie spada poniżej
                                                      pewnego poziomu. Czasem się kryguje jak tu na forum niedobrze
                                                      traktujemy biedne kobietki - ale to kokieteria..
                                                      Tak czy siak - agatulka im dłużej ją tu obserwuje - pokazuje bardzo
                                                      duzo wiedzy i prawdziwy talent polemiczny. Coraz bardziej ją lubię,
                                                      chociaz mam pełna świadomość, że najdalej jutro przejedzie sie i po
                                                      mnie :-))
                                                      No i bardzo dobrze!
                                                      My narciarze musimy być twardzi i zahartowani a nie miętkcy ;-)
                                                      Ciao
                                                      jeep
                                                    • Gość: Firn Re: moje podsumowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.10, 14:43
                                                      Pewnie, że mógłbym zadać jej kilka pytań, tylko po co? Z góry wiem, że i tak
                                                      trafnie nie odpowie. Podobnie każdy z piszących tutaj znajdzie takie pytania, że
                                                      inny stały bywalec tych miejsc nie będzie wiedział o co chodzi. Dalej nie
                                                      rozumiem, do czego ten niby-sprawdzian potrzebny był tej agatulce. Ona coś za
                                                      dużo czasu spędza na forum, nawet w tym wątku zdecydowana większość to jej
                                                      wpisy. Chyba ją chłop porzucił. Ale może po udanych nartach /broń boże w
                                                      Austrii!/ jej przejdzie i zacznie się normalnie zachowywać i pisać, zamiast z
                                                      założenia kłócić się ze wszystkimi.
                                                    • Gość: Ted Re: moje podsumowanie IP: 94.76.204.* 02.03.10, 15:12
                                                      ha ha ha tego się można było spodziewać :)))))))))))))
                                                      babka wdeptała cię w ziemię równo z poziomem trawnika a ty dalej brniesz jak ta
                                                      krowa w szkodę :)))))))))))))
                                                      to jest lepsze od kiepskich :)))))))))))))))
                                                      -------------------------------------------------
                                                      Firn napisał(a):
                                                      > Pewnie, że mógłbym zadać jej kilka pytań, tylko po co? Z góry wiem, że i tak
                                                      > trafnie nie odpowie.
                                                  • Gość: Jozzo Re: moje podsumowanie gratuluje IP: *.tor.primus.ca 16.03.10, 18:58
                                                    Takiej wiedzy nie mialem naet o tatrach w sumie nigdy mnie nie psjonowaly az
                                                    tak detaliczne info I naprawde jak jechalam na narty to malo bylo istotne na
                                                    jakiej wysokisci sa Myslenicki Turnie bardzie interesowla mnie czy w Swinskim
                                                    bedzi sie dobrze jechalo.
                                                    Tak czy inaczyj Alpy czy nie wiedze tajemnoa posiadlas [jak dla mnie ] i ngdy ci
                                                    cie dorowanm. Mama tylko skrona nadzieje ze jestes tak samo dobra na stoku.
                                                    Pozdrowienia
                                              • Gość: agatulka chamstwo IP: *.7-87-r.retail.telecomitalia.it 27.02.10, 14:55
                                                Poziom chamstwa na tym forum, szczegolnie w stosunku do kobiet przekracza
                                                wszelkie granice. Malo tego jesli ktos sie temu probuje przeciwstawic to sie mu
                                                zarzuca brak kultury i probuje zdyskredytowac. Chyba za dlugo mieszkam za
                                                granica bo te standardy sa mi zupelnie obce. Szkoda tu mojego czasu!
                                              • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 27.02.10, 18:18
                                                Nie wiem w czym pomoglam, ale jesli tak to sie ciesze :)
                                                Jednak nie ma sie co denerwowac. Nie wiedzialas, ze na tym forum sa takie standardy, jesli brakuje argumentow to trzeba zdyskredytowac i osmieszych przeciwnika. Czlowiek, ktory przeciwnikow w dyskusji nazywa idiotami smie zarzucac komus brak kultury, smieszne, a raczej zenujace.
                                                Zastanawiam sie czy jest sens pisac cokolwiek na tym forum.
                                                • jeepwdyzlu Re: moje podsumowanie 27.02.10, 19:06
                                                  agatulka
                                                  spokojnie
                                                  dyskusja nieco meandruje, ale nikt nie napada na Ciebie z powodu
                                                  Twojej płci, tylko treści postów....
                                                  Nie żebym to pochwalał, ale sama wielokrotnie podkreślałaś, że ostra
                                                  z Ciebie zawodniczka i nie pozwolisz po sobie jeździć jak po kobyle..
                                                  Więc się nie martw i nie obrażaj na wszystkich forumowiczów..
                                                  A już postów niezalogowanych uczestników którzy pojawiaja się tylko
                                                  na sekundę w ogóle nie czytaj :-)

                                                  Zabawny ten nasz spór, zwłaszcza, że miłośnicy Włoch (np ja) parę
                                                  razy w Austrii byli a i znowu się wybierają...
                                                  A krytycy włoskich klimatów - znają zdumiewająco dużo włoskich
                                                  stacji :-))

                                                  jeep
                                                  • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 27.02.10, 21:49
                                                    jeepwdyzlu napisał:

                                                    > Więc się nie martw i nie obrażaj na wszystkich forumowiczów..
                                                    > A już postów niezalogowanych uczestników którzy pojawiaja się tylko
                                                    > na sekundę w ogóle nie czytaj :-)

                                                    Milo mnie zaskoczyles jeepie, nie spodziewalam sie tego :)

                                                    jeepwdyzlu napisał:
                                                    > Zabawny ten nasz spór, zwłaszcza, że miłośnicy Włoch (np ja) parę
                                                    > razy w Austrii byli a i znowu się wybierają...
                                                    > A krytycy włoskich klimatów - znają zdumiewająco dużo włoskich
                                                    > stacji :-))

                                                    I to jest sedno sprawy. Sama najblizsze 2 tygodnie bede jezdzic w Austrii.
                                              • Gość: Jozzo Re: moje podsumowanie IP: *.tor.primus.ca 16.03.10, 19:01
                                                or sie tak unosscisz tojednak jest za krotko poza granicami kraju z czasem ci to
                                                mnie i zaczniesz spokojnie sumowac adversarza.
                                                Nic to usmiechnijs sie moze ci sie uda zaliczyc tak ze 2 stopy puchu pod narta
                                                to luzuje totalnie. Wlasnie jutro wyruszam w poszukiwaniu czegos takiego :)
                                            • Gość: twarozek Re: moje podsumowanie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 00:30
                                              niestety agatulka ale dalej siepiesz zonkami na lewo i prawo -
                                              jakbyś nie zauważyła to prowokacyjny (chyba 3ci identyczny) wpis
                                              tego pana powyżej rozkręcił całą dyskusję, a nie moje rzekome
                                              bluzgi. Mało tego, taka jesteś światła, światowa, tyle z tej szkoły
                                              wyniosłaś, ale dalej próbujesz mi wraz ze swoimi druhami wcisnąć, że
                                              rzekomo obrażam Cię ze względu na płeć, co jest wierutną bzdurą.
                                              Ranking do którego się odwołałaś jest komiczny, zero miarodajności,
                                              co chciałaś osiągnąć odsyłając do niego ?
                                              No i oczywiście dalej NIE DOSTAŁEM ŻADNEGO ARGUMENTU DLACZEGO WŁOCHY
                                              SĄ NARCIARSKO LEPSZE OD AUSTRII, wyjaśnij mi PROSZĘ. Bo co post
                                              zadaje to pytanie a schodzisz na poboczne tematy, wyraźnie unikając
                                              konkretnej odpowiedzi, a odsyłasz do debilnych rankingów.
                                              Nie wiem jaką turystką jestem, i przypuszczać nie będę, cobyś nie
                                              posądziła mnie znowu o obrażanie, itd. ale zwróć uwagę na pewną
                                              kwestię. Może troszeczkę nieadekwatne porównanie (bo jednak
                                              narciarsko różnica między Włochami a Austrią jest o wiele mniejsza
                                              niż wakacyjne między Egiptem a Meksykiem), ale gdybyś chciała w
                                              Polsce stworzyć ranking najlepszych / najpopularniejszych / (wstaw
                                              dowolne) kierunków wakacyjnych to pierwsza 5 wygladałaby
                                              następująco: Egipt, Grecja, Chorwacja, Turcja, Tunezja. Gdzie tam
                                              Meksyk, Indonezja i inne, Władziu z piętra niżej ma fotkę ze
                                              Sfinksem to i ja muszę mieć; "a kto to jest Indonezja?" Czy Ty
                                              również uważasz te kierunki za wybitne ? Ale nic już nie poradzisz,
                                              że zdecydowana większość letników to tzw. pikniki bez języka /
                                              sąsiad pojechał / nie znam takiego kraju jak Indonezja / wstaw
                                              dowolne; Dlatego też takie ośrodki jak St. Anton, Lech / Zurs, S-F-L
                                              nigdy nie będą w czołówkach, bo na całe szczęście omija je cały gwar
                                              turystyczny. Ba, powiem nawet, że Arlberg to narciarska
                                              Australia/Indonezja - i całe szczęście. Włochy są zaś tanie,
                                              rozpowszechnione, dlatego takie a nie inne wyniki. Do tego dochodzi
                                              czynnik zaawansowania - sam Tombą nie jestem, i zdecydowana
                                              większość narciarzy również, wiele osób jeździ relaksacyjnie,
                                              dlatego wybierają Włochy, są w większości, stąd takie a nie inne
                                              wyniki rankingów. I błagam Cię nie pisz mi proszę, że w Dolomitach
                                              jest choćby cień tej adrenaliny, którą czuć na wielu stokach
                                              austriackich. Powtórzę kolejny raz - opinia jest subiektywna w
                                              zależności od przeznaczenia wyjazdu. Wracając do porównań, Val di
                                              Sole Free Ski robi się niestety takim drugim Egiptem, i rok dwa i
                                              zacznie wygrywać wszystkie rankingi w Polsce. Bo po co pojechać
                                              gdzieś indziej ? Jeszcze się zgubię w tym dziwnym, zagubionym
                                              Arlbergu... Stasiek jeździ do Val di Sole to i ja muszę bo to wstyd
                                              tam nie być, to takie trendy... i to co piszę to niestety przykłady
                                              z życia wzięte, uwierz, że dla wielu małych ludzi, takie coś jest
                                              motywacją / tłumaczeniem wyjazdu właśnie tam.

                                              Kończąc litanię wyrażam nadzieję, że w końcu odpiszesz mi (bo na
                                              tego wyżej nie liczę, on nie wie co to argument) dlaczego narciarsko
                                              Włochy są lepsze od Austrii ?
                                              • jeepwdyzlu w imieniu agatulki 01.03.10, 08:46
                                                Kończąc litanię wyrażam nadzieję, że w końcu odpiszesz mi (bo na
                                                tego wyżej nie liczę, on nie wie co to argument) dlaczego narciarsko
                                                Włochy są lepsze od Austrii ?
                                                --------
                                                pspróbuje na włąsnym przykładzie twarożek Ci odpowiedzieć..
                                                Czemu Włochy?
                                                -pogoda - wielu ludzi ma wrażenie, że słońca na południe od Austrii
                                                więcej
                                                -ludzie - może to złudzenia, ale relacje z Włochami są
                                                sympatyczniejsze niż z wycofanymi Austryjakami..
                                                -kuchnia - włoska jest atrakcyjna, odmienna od naszej, równocześnie
                                                znana, a austryjacka zbytnio przypomina nasza galicyjską..

                                                Pozostałe parametry - czyli jakość stoków, noclegi, drogi, ceny - sa
                                                porównywalne. pewnie - mozna twierdzić, że w Austrii trasy
                                                trudniejsze, ale zaraz znajdziemy argument o niespotykanej nigdzie
                                                możliwości łatwego jezdzenia codzienne w innym miejscu. codziennie w
                                                innym otoczeniu, z innymi widokami, np w val di fassa..
                                                Ceny zaryzykuję tezę, że są takie same. Może nawet w Austrii jest
                                                nieco taniej...
                                                Sam tym wątkiem dotyczącym val di sole prezentuję pewne
                                                rozczarowanie i dołączę się do zdania twarożka - że niektóre oferty
                                                narciarskie - niestety te najtańsze - zaczynają przypominać letnie
                                                wyjazdy do Egiptu..
                                                Ale czy to źle?
                                                Ktoś kto przyjedzie za 1300 zł ze skipasem do Marilevy jest gorszy
                                                od nas? Bo wydał mniej, chce oszczędzić na skipasie i nie zna
                                                języków?
                                                Ale poszusuje na może i słabszych niz gdzie indziej stokach, ale i
                                                tak o niebo lepszych niż nasze smutne ośrodki w Polsce.. Może łyknie
                                                bakcyla? Może trafi tutaj, może nastepny wyjazd będzie lepszy?
                                                Na nartach jżdzą miliony i dlatego oferty - w każdym kraju - są
                                                bardzo różne. Stąd wzrastająca rola takiego forum jak nasze...
                                                Pozdrawiam
                                                jeep
                                                • artie40 Re: w imieniu agatulki 01.03.10, 09:08
                                                  jeepwdyzlu napisał:

                                                  > pspróbuje na włąsnym przykładzie twarożek Ci odpowiedzieć..
                                                  > Czemu Włochy?
                                                  > -pogoda - wielu ludzi ma wrażenie, że słońca na południe od
                                                  Austrii więcej -ludzie - może to złudzenia, ale relacje z Włochami
                                                  są sympatyczniejsze niż z wycofanymi Austryjakami..
                                                  > -kuchnia - włoska jest atrakcyjna, odmienna od naszej,
                                                  równocześnie znana, a austryjacka zbytnio przypomina nasza
                                                  galicyjską..
                                                  >
                                                  > Pozostałe parametry - czyli jakość stoków, noclegi, drogi, ceny -
                                                  sa porównywalne. pewnie - mozna twierdzić, że w Austrii trasy
                                                  > trudniejsze, ale zaraz znajdziemy argument o niespotykanej nigdzie
                                                  > możliwości łatwego jezdzenia codzienne w innym miejscu. codziennie
                                                  w innym otoczeniu, z innymi widokami, np w val di fassa..
                                                  > Ceny zaryzykuję tezę, że są takie same. Może nawet w Austrii jest
                                                  > nieco taniej...


                                                  Z ciekawością śledzę dyskusję, byłem w lutym w Zillertalu, zobaczymy
                                                  jak bedzie w Val di Fassa od 13 marca, może coś dopiszę ... :-)
                                              • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 01.03.10, 13:00
                                                Gość portalu: twarozek napisał(a):

                                                > niestety agatulka ale dalej siepiesz zonkami na lewo i prawo -

                                                Jak na razie to sam ustrzeliles sobie takiego zonka, ktory dyskryminuje cie z jakiejkolwiek dyskusji, za przeproszeniem uparcie jak osiol od samego poczatku porownujac (chociaz porownujac to za wiele powiedziane bo jak do tej pory jedynie sypiesz nazwami osrodkow bez zadnych konkretow) najlepsze osrodki w Austrii Ischgl, St. Anton, Lech, Serfaus-Fiss-Ladis do Val di Sole. Wiec sa dwie mozliwosci, albo nie masz zielonego pojecia o wloskich osrodkach, albo probujesz z nas zrobic glupcow. Taki jestes cwany to moze zrobmy odwrotnie i porownajmy Zell am See z Cervinia, Monterosa, Cortina d'Ampezzo czy Via Lattea i z tego wyciagnijmy wnioski o wyzszosci Wloszech czy Austrii.

                                                Chcesz odemnie konkretnych argumentow dlaczego Wlochy sa lepsze od Austrii chociaz sam nie przedstawiles na razie zadnego argumentu na rzecz Austrii (a ja nawet nigdzie czegos takiego nie napisalam a tym bardziej tak jak ty i twoj kolezy, ze Wlochy bija na glowe Austrie). Ale ok prosze bardzo dlaczego uwazam, ze Wloch sa (troche) lepsze od Austrii:
                                                - Wielkosc osrodkow polaczonych w karuzele narciarska (Via Lattea, Zermatt-Cervinia, Sella Ronda*).
                                                - Wysokosc terenow narciarskich (Cervinia).
                                                - Duze osrodki miedzynarodowe (Via Lattea, Zermatt Cervinia, Espace San Bernardo) .
                                                - Ogromna roznorodnosc tras.
                                                - Krajobrazy (Dolomity, Cervino, Monte Bianco, Gran Paradiso). W Austrii nie ma zadnego 4-tysiecznika.
                                                - Niepowtarzalny klimat.
                                                - Kuchnia wloska.
                                                - Pogoda.
                                                - Ludzie.
                                                Odnosnie argumentu "latwosci" wloskich tras oczywiscie byl bez zadnych konkterow bo po co, wiec prosze o kontretna wsakazanie mi przynajmniej jednego osrodka w Austrii z trasami o podobnej trudnosci jak chocby Via Lattea, przynajmniej jedna trase w Austrii tak dluga i ciekawa jak trasa z Matterhorn do Cervini, przynajmniej jedna czarna trase w Austrii tak dluga, trudna i ciekawa jak Smuggler w Val Senales albo fisowska F w Sansicario.

                                                Wracam do pakowania sie na narty w Austrii :)
                                                • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 01.03.10, 13:23
                                                  A jeszcze moze napisze co jest wedlug mnie lepsze w Austrii zeby byc do konca obiektywna:
                                                  - oznaczenie tras, strasznie mnie to we Wloszech denerwuje,
                                                  - nowinki techniczne (np. podgrzewane krzesla, chociaz nie wiem czy jest to tak potrzebne, natomiast nie rozumie takiej polityki na dole stoku podrzewane krzesla a na lodowcu same orczyki),
                                                  - ogromna ilosc malych osrodkow,
                                                  - nieporownanie lepsze promocja osrodkow narciarskich,
                                                  - austriacka precyzja (chociaz nie zawsze, spalenie zywcem ponad 100 osob w Kaprun to byla jedna z najwiekszych wpadek w historii Alp).
                                                  • staruch5 Re: moje podsumowanie 01.03.10, 14:59
                                                    agatulko,
                                                    cos Ty sie tak czepila tych orczykow na lodowcach?
                                                    Z tego co wiem, to jest to sprawa technologii. Latwiej jest
                                                    postawic (na ruchomym lodzie) orczyk, niz przebijac sie do gruntu z
                                                    fundamentami na slupy. I to nie zalezy od kraju. Na Marmoladzie tez
                                                    jest orczyk, choc nie wiem, czy w tym roku dziala.
                                                    • Gość: agatulka Re: moje podsumowanie IP: 87.13.225.* 01.03.10, 17:03
                                                      > agatulko,
                                                      > cos Ty sie tak czepila tych orczykow na lodowcach?
                                                      > Z tego co wiem, to jest to sprawa technologii

                                                      Staruchu, zapewne masz racje ja sie na technologii za bardzo nie znam ;) Jednak zamiast podgrzewanych krzesel na dole wole normalne na lodowcu, bo orczykow po prostu nie lubie ;) Nie jest to moze latwe, ale wykonalne. Na Marmoladzie jest tez alternatywna kolejka (za wolna) wiec orczyki da sie ominac.
                                              • Gość: ortodox2 Re: moje podsumowanie IP: 95.211.27.* 01.03.10, 14:23
                                                Gość portalu: twarozek napisał(a):

                                                > jakbyś nie zauważyła to prowokacyjny (chyba 3ci identyczny) wpis
                                                > tego pana powyżej rozkręcił całą dyskusję, a nie moje rzekome
                                                > bluzgi.
                                                -------------------

                                                Widzę, że ciągle do Ciebie nie dociera, że do prowadzenia rzeczowej dyskusji partner musi reprezentować przynajmniej minimalny poziom intelektualny.
                                                Jesteś zwykłym szpanerem szukającym tu poklasku, o czym można przekonać się czytając Twój poprzedni wątek.
                                                Nie zawrócisz kijem Wisły, a dyskusja z Tobą nie ma większego sensu.
                                                Powiem Ci więc po raz ostatni ... bitte sehr und Auf Wiedersehen.

                                                pozdro.
                                                • jeepwdyzlu ortodoksie drugi 01.03.10, 14:38
                                                  twarożek jest takim samym uczestnikiem tego forum jak Ty, albo i
                                                  lepszym, bo się nie podszywa pod ortiego...
                                                  poprzedni wątek o dyskotekach nie był taki zły :-)
                                                  zwolenników nart w austrii tak od razu nie skreślajmy - agatulka
                                                  zaraz tam jedzie a ja po niej.... (S-F-L zamiast Plan de Corones)

                                                  agatulka - brawo za trudny, ale ciekawy test
                                                  odpowiedzi nie ma - co dalej?
                                                  jeep
                                                  • Gość: agatulka Re: ortodoksie drugi IP: 87.13.225.* 01.03.10, 17:09
                                                    jeepwdyzlu napisał:
                                                    > zwolenników nart w austrii tak od razu nie skreślajmy - agatulka
                                                    > zaraz tam jedzie a ja po niej....

                                                    Jeep, gorzej jak tym razem tak bardzo mi sie spodoba w Austrii, ze przejde na strone jej zwolennikow :)

                                                    jeepwdyzlu napisał:
                                                    > agatulka - brawo za trudny, ale ciekawy test
                                                    > odpowiedzi nie ma - co dalej?

                                                    Moze dajmy Firnowi przynajmniej te 2 tygodnie* zanim wroce z nart ;) W koncu jak ktos napisal wyzej jest google a poza tym drugi kolega ma zdjecia osrodkow na komputerze znajomego, wiec na pewno tez pomoze Firnowi w rozwiazaniu :)

                                                    * jesli sie nie wyjezdze wystarczajaco w Austrii to moze jeszcze na kilka dni zahacze tez o Szwajcarie

                                                    Do zobaczenia ;)
                                                • Gość: twarozek Re: moje podsumowanie IP: *.adsl.inetia.pl 01.03.10, 20:34
                                                  Odnośnie klasy ortodoxie to Ty nazwałeś osoby piszące o wyższości
                                                  Austrii nad Włochami "końmi" - potocznie, nie potocznie, nie
                                                  wykazałeś należytego szacunku, więc nikt nie ma ode mnie prawa
                                                  wymagać, że mam być dla chama miły ?
                                                  Agatulka nie nauczyli, że zwroty osobowe piszemy z wielkiej litery ?
                                                  Gdzie ten Twój wielki szacunek, światłość i decydowanie o tym kto
                                                  się nie nadaje do dyskusji, sama nie szanując rozmówcy ? Chyba w
                                                  pierwszych, bardziej brutalnych postach miałem rację odnośnie Twojej
                                                  istoty.
                                                  Nie wspominając już o tym kolego wyżej, że 2 albo 3 razy
                                                  podkreślałem, że uwielbiam Włochy za klimat, kuchnię, itd. i proszę
                                                  o argumenty narciarskie, a ta mi 3ci raz pisze, że Włochy są lepsze
                                                  bo fajna kuchnia i widoki, no dziecinada po prostu, chyba pewne
                                                  deficyty umysłowe skoro na najprostsze pytanie nie potrafi się
                                                  odpowiedzieć.
                                                  Odnośnie quizu - mieszkasz we Włoszech i zadajesz pytania, na które
                                                  większość narciarzy odpowiedzi nie ma prawa znać, chcesz może
                                                  pobawić się w quiz dotyczący Pomorza Gdańskiego ? kolejny kretynizm,
                                                  ale widzę, że niektórzy Cię tu nawet podrywają, więc popisuj się
                                                  dalej dla poklasku :)

                                                  I co z tego, że w Austrii nie masz 4 tysięczników ? Wiesz co to jest
                                                  wysokość względna a bezwzględna, czy też wagarowałaś wtedy ? Bo mnie
                                                  się wydaje, że poza ciśnieniem to nie ma największej różnicy oglądać
                                                  szczyt 4000 m.n.p.m. z poziomu 2000 m. a 3000 m.n.p.m. z poziomu
                                                  1000 m. ? Czy się może mylę ? Fakt faktem, jest jedno miejsce, które
                                                  NA ŻYWO wywołało we mnie wielkie poruszenie, lecz była to
                                                  Szwajcaria, konkretnie ściana Jungfrau / Monch / Eiger. Będąc w
                                                  Interlaken naprawdę czuć tę wysokość i majestat.
                                                  Kolejna kwestia, podaję tą czołówkę austriacką bo kolega ortodox
                                                  twierdzi, że austriackie ośrodki nie dorastają do pięt Val di
                                                  Sole :) Więc nie wspominaj już więcej na ten temat bo wykazujesz się
                                                  podobną ignorancją / głupotą jak Twój kolega. A, że kolega ortodox
                                                  to dolomitomaniak to nie wykroczyłem w swoich wypowiedziach poza
                                                  Dolomity, więc nie brałem pod uwagę Aosty czy Milky Way, które
                                                  jednak mają już bardziej konkretny charakter od Dolomitów, i to
                                                  przyznaję. I podobnie jak w każdym poście podkreślam, uwielbiam
                                                  Dolomity właśnie za czynniki, które wymieniła agatulka jako lepsze
                                                  aniżeli w Austrii (pomijając fakt, że nie są narciarskie), i suma
                                                  sumarum wcale nie mogę powiedzieć, że wolę Austrię, czy wolę Włochy,
                                                  jadę gdzie fantazja zaniesie i jak ustalimy grupą. Piję tylko do
                                                  fenomenalnej wypowiedzi, dot. ośrodków austriackich vs. Dolomity /
                                                  Val di Sole i przyznaj sama, że była absurdalna. Właściwie sama to
                                                  przyznałaś, dziwiąc się dlaczego porównuje Ischgl do takiego Val di
                                                  Sole :) To jedna kwestia a druga taka, że w Austrii czarne są
                                                  faktycznie czarnymi i jest ich niemało, zaś we Włoszech sporo z nich
                                                  to bardziej mix czerwono-czarny, do tego w mniejszej ilości. I
                                                  trzeba tutaj przyznać, że więcej tras trudniejszych jest w Austrii.
                                                  Nie licząc oczywiście terenów off-piste.
                                                  • ortodox Re: moje podsumowanie 16.03.10, 20:55
                                                    Gość portalu: twarozek napisał(a):

                                                    > Odnośnie klasy ortodoxie to Ty nazwałeś osoby piszące o wyższości
                                                    > Austrii nad Włochami "końmi" - potocznie, nie potocznie, nie
                                                    > wykazałeś należytego szacunku, więc nikt nie ma ode mnie prawa
                                                    > wymagać, że mam być dla chama miły ?
                                                    --------------------
                                                    Nikogo nie nazwałem końmi, a jedynie zaproponowałem Maciejowi, by się z koniem nie kopał. Jeśli nie rozumiesz tej przenośni, to co Ty "chłopie" możesz wiedzieć o klasie :) Poza tym, nie chodziło o "osoby piszące o wyższości Austrii nad Włochami" lecz o kogoś, kto napisał "Krótko: Austria pod każdym względem na głowę bije Włochy."
                                                    Krótko, wykazujesz po raz kolejny b. kiepską percepcję czytanych tekstów. Jednym zdaniem klasa pełną gębą.
                                                    pozdro.
      • jurek7 Re: Val di Sole - wrażebnia subiektywne 02.03.10, 14:19
        To może bez wdawania się w OT, który zajął z 90% objętości wątku, przedstawię
        krótko swoją ocenę Val di Sole, w której wszystkiego oczywiście dałem rady zobaczyć.
        Nie sądzę, żeby to był najlepszy ośrodek w jakim byłem, ale nie bez znaczenia
        była pogoda jaka mi się przytrafiła. Marzec zeszłego roku, 5 na 6 dni
        słonecznych, od 2 (w Marillevie i Madonnie), do 4 (w Passo Tonale) metrów
        śniegu. Temperatura cały czas na małym minusie.
        Czyli warunki genialne (no czasem trochę powiało...).
        W Tonale lodowiec ( i okolice) mnie zawiódł, natomiast po drugiej stronie doliny
        trasy (w tym chyba wspominane Pontedilegno) bardzo fajne, długie i godne polecenia.
        W okolicach Madonny bardzo fajnie mi się jeździło na trasie Genziana. Takie niby
        nic, a nie pamiętam, żeby inna trasa dawała mi tyle frajdy. Bardzo fajnie też
        się jeździło w CinqueLaghi.
        Nie wiem jak jest w innych warunkach pogodowych, ale bardzo fajnie się jeździło
        na czarnej trasie nad Marillevą. W każdym razie w zeszłym roku trafiłem na tak
        dobre warunki, że np. po południu na ściance przy końcu czarnej trasy nad
        Marillevą 1400 nie było praktycznie żadnych muld. Pełen komfort. :)
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka