Gość: Maciej
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
22.03.10, 12:30
Zermatt - to jest rewelacyjne miejsce dla narciarzy. Długie trasy, większość o
sensownym nachyleniu.
Materhorn Glacier Paradise - przepięknie położone tereny, widoki niesamowite
(to w końcu 3880 m npm), trasa nr 69 przebiega tuż przy skałach Materhornu,
ale według mnie to najsłabsza część całego kompleksu. Trasy na lodowcu
płaskie, dużo ludzi , sensowne nachylenie zaczyna się dopiero trochę powyżej
Furgg (2432 m npm). Czarna w dół z Furgg do Furi (1864 m) ciekawa, ale
przyjemność z jazdy daje tylko w godzinach porannych - dość wąska, szybko robi
się na niej "lej". Jeden z najdłużdzych zjazdów w Alpach - z Małego Materhornu
do Zermatt - krajobrazowo wspaniały, ale na górze strasznie płaski, na dole
ostatni odcinek od Furi do Zermatt zupełnie płaski.
Gornergrat - w górnej części dość płasko, ale zjazd z Riffelbergu (2582) do
Furi (1864) - rewelacja. Czerwona, szeroka, trasa, mało ludzi, szybkie
noweczesne gondolki,
Hohtall - perełka. Zjazd z 3286 na 2220 m. Na szczyt dociera tylko wagon,
mniej więcej co 15 min. Wystarczy puścić cały tłum przodem i zjeżdża się w
absolutnie pustych górach, zwłaszcza, że trasa przebiega dalelko od innych tras.
I wreszczie Rothorn - perła w koronie. Zjazd z Rothornu do Zermatt (trasy 14,
15, 9, 1) to jest najlepsza trasa jaką kiedykolwiek zjeżdżałem. 1400 m różnicy
poziomów, ponad 10 km długości, krajobrazowo i narciarsko wspaniała. Rothorn -
Gant 900 m różnicy poziomów, świetna. Trasy na Rothornie są puste, pozwalają
cieszyć się jazdą bez tłoku.
Cały rejon - prawie idealny. Doskonała infrastruktura. W porównaniu do
Dolomitów - dużo mniej ludzi na trasach, dzięki czemu jeździ się zdecydowanie
lepiej. Trasy zdecydowanie dłuższa, ale raczej węższe niż w Dolomitach.
Przygotowane perfekcyjnie, ale gorzej niż we Włoszech zapezpieczone. Jeżeli
przy trasie jest siatka - to musi być naprawdę solidana przepaść. W większości
miejsc, gdzie są np. drzewa, albo jakaś większa skarpa - tych siatek brakuje,
co powoduje jednak pewien dyskomfort. Rejon niezbyt się nadaje dla osób słabo
jeżdżących - nawet na niebieskich trasach zdarzają się stromsze fragmenty. Ale
dla średnio- i dobrze jeżdżących - super.
Ceny - trochę wyższe od włoskich, ale to nie jest jakaś straszna różnica.
Kawa, herbata - 4 CHF,duża pizza - 16-20 CHF, zupa 7-8 CHF.
Generalnie - dla mnie chyba nr 1 w Alpach. Niestety dość daleko z Polski.