Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      ubezpieczenia narciarskie

    IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.04, 11:07
    witam wszystkich. wybieram sie do Włoch i zastanawiam się jakie wybrać
    ubezpieczenie.możecie polecić coś dobrego? na razie znalazłam jedynie Warta
    Ski, i hestia ma coiś rozszerzonego o amatorskie uprawianie narciarstwa.
    Czy ktoś wie jakie są tak na prawde koszty akcji ratowniczej - czyli np.
    zwiezienia ze stoku po wypadku? albo jaki jest koszt pobytu w szpitalu
    Włoskim? ubezpieczenia które widziałam mają dość niskie stawki, nawet jak na
    Polskę... i nie wiem do jakiej wysokości warto je "podwyżać".
    czy ktoś wie jak to wygląda we Włoszech - czy wszystko jest rozliczane
    bezgotówkowo, czy też trzeba płacić z własnej kieszeni i potem to zwracają po
    powrocie do kraju?
    i na ile warto mieć OC?
    i jeszcze jendo - czy uważacie że warto wykupywać ubezpieczenie "od braku
    sniegu" - czyli pozwalające na odzyskanie części ceny karnetu, jeśli
    zabraknie śniegu i zamkną trasy. Coś takiego oferuje Warta, w pakiecie SKI -
    za opłatą 5pln za dzień. Przy czym doczytałam w warunkach, ze zwrot będzie w
    wypadku gdy zamkną wszystkie trasy w okolicy zamieszkania. A jeśli ja będę
    miała "pod nosem" Foilgaridę, trochę dalej Marillewę i Madonne "za rogiem" to
    czy musieliby zamknąć te wszystkie góry aby mi zwrócona za karnet?
    będę wdzieczna za te informacje
      • maruchna Re: ubezpieczenia narciarskie 18.03.04, 08:56
        Ja wykupiłam chyba niezłe ubezpieczenie TRAMP w firmie Allianz. Z Austrii
        wrociłam z troszeczkę uszkodzonym kolanem i muszę przyznać, ze zajęto się mną
        BARDZO profesjonalnie- ubezpieczalnia rozliczyla sie ze szpitalem bezgotówkowo
        a mnie przyjęto i "załatwiono" szybko i sprawnie. Poza tym przysłano po mnie z
        Polski ambulans z przemiłymi pielęgniarzami, więc nie musiałam z usztywnioną
        nogą cisnąć się w samochodzie osobowym- choćby i nie wiem jak wygodnym. A (od "
        A" się zdania nie zaczyna...) po powrocie przysłali piękny bukiet kwiatow z
        życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia;-) Trochę to trąci Hameryką ale nawet
        miłe... I chociaż 100q już raczej nie zobaczę w tym sezonie, to mam nadzieję,
        że chociaż Ty sę wyszalejesz! Szu szu szu!..
        • Gość: mm Re: ubezpieczenia narciarskie IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.04, 12:59
          czy orientujesz się jaki był koszt w EURO zwiexienia cie ze stoku i ambulansu?
          do jakiej sumy miałaś to ubezpieczenie?
          • wote Re: ubezpieczenia narciarskie 23.03.04, 17:31
            Plecam ALLIANZ czterema łapami.
            1. Nie angażujesz w ogóle własnej gotówki płacą za Ciebie od razu.
            Ubezpieczenie na 10 dni
            Leczenie 25 000
            NNW 2 500
            OC ludzie 70 000
            OC rzeczy 7 000
            bagaż 250
            Ubezpieczenie obejmuje też podróż.
            Ja płaciłem 1,21 Euro za dobę plus 60% za wyjazd narciarski minus 20% za wiek
            (do 24 lat)
            Za 10 dni wyszło 72 zł.
            Na prawdę warto mimo, że trochę drożej niż u konkurencji.
            Pozdrawiam
            • Gość: mm Re: ubezpieczenia narciarskie IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 10:01
              temu się przyglądam już od dawna, wyglada dobrze. zastanawiam się tylko nad
              kwota -czy te 25 000 EUR wystarcza jakby sie coś stało, czy też lepiej wziąć
              ten wyższy pakiet do 40 000 EUR
              • wote Re: ubezpieczenia narciarskie 24.03.04, 14:58
                Wystarczy spopkojnie ponieważ na miejscu leczą tylko do stanu umożliwiającego
                transport do Polski. Wtedy działa już NFZ niestety!!
                • maruchna Re: ubezpieczenia narciarskie 26.03.04, 08:39
                  Ubezpieczenie, ktore ja wykupiłam gwarantowało mi leczenie za granicą do 10 000
                  euro (w zupełności wystarczyło!), transport do Polski bez górnej granicy kwoty
                  przez nich opłacanej. Kwoty NNW nie pamiętam ale wiem, że to ubezpieczenie
                  miało też OC na rzeczy i ludzi oraz ubezpieczenie bagażu (w tym wypadku nart).
                  60PLN za tydzień ochrony ubezpieczeniowej. A teraz się pochwalę, że dzisiaj
                  jestem w pracy już bez szyny na prawej nodze i już marzę o nowym sezonie
                  narciarskim!!!
                  • pikus5 Re: ubezpieczenia narciarskie 26.03.04, 10:26
                    ja z przyzwyczajenia kupuje Warte.
                    Biore KL 25000€, NNW 5000PLN. Nie biore OC (mam na rodzine na caly rok) i nie
                    biore ubezpieczenia bagazu. sprawdzcie, co tam daja. Warta zwraca do 1000PLN i
                    TYLKO, gdy byl zamkniety w schowku (specjalnym)!!! Kpiny.

                    Gdy jest wypadek, to chyba jest bezgotowkowo (chyba, bo cwiczylem to tylko raz
                    na Slowacji pare lat temu). Lekarza trzeba na ogol samemu zaplacic, a potem
                    zwracaja.
                    Skladka dzienna przy powyzszych parametrach z rozszerzeniem na amatorskie
                    uprawianie narciarstwa wyniosla mnie 1.08€ dziennie.
                    Dawniej bralem bez tego rozszerzenia. Nie jest dla mnie jasne, czy to jest
                    tylko kwestia kosztow ratownictwa, czy tez w ogole (przy wariancie zwyklym) nie
                    da sie zwrocic kosztow ratownictwa. Noge mozna zlamac i nie na nartach, ale
                    jest problem transportu...
                    Niejasne jest ubezp. w czasie uprawianie narciarstwa pozatrasowego.
                    Latwo sie polamac jakies 100m obok tras. Wtedy sa chyba powazne klopoty z
                    ratownictwem i zwrotem kosztow.
                    Moze ktos cos wie na ten temat?
      • Gość: bb. Re: ubezpieczenia narciarskie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.03.04, 18:50
        Ja tez tam jade od 27.03 do 3.04.
        Ubezpieczylam sie w PZU za 40 zl wykupilam pakiet rozszerzony.

        Pzd.
      • Gość: mm Re: ubezpieczenia narciarskie IP: *.proxyplus.cz / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 13:31
        Wróciłam
        miałam Allianza, Globtroterra, składka 104PLN za 8 dni

        Koszty leczenia i assistance 40 000 euro
        Ubezpieczenie NNW 3 500 euro
        Ubezpieczenie OC za szkody na osobie 140 000 euro
        Ubezpieczenie OC za szkody na rzeczy 14 000 euro
        Ubezpieczenie bagażu podróżnego 350 euro

        na szczęście nie był potrzebny.

        słyszałam za to rozmowy osób które miały mniej szczęścia i potrzebowały pomocy
        we Włoszech. Stąd mam informację że np zwiezienie ze stoku na dół do punktu
        pierwszej pomocy to był koszt 260EUR. już dla tego tylko warto było mieć
        ubezpieczenie!!!

        tu było o tyle dobrze ze narty były objęte w bagażu (choć nie wysoko...) a taka
        Hestia np. wyklucza narty, nawet jeśli się rozszerzyło ubezpieczenie o
        narciarstwo. Głupota, bo w definicji mają bagaż jako rzeczy "zwyczajowo
        zabierane w podróż..." wiadomo przecież że narty na wyjazd narciarski zabiera
        się bardziej niz "zwyczajowo"! no ale nie istotne.

        niestety równiez tylko pod warunkiem ze skradzione zostaną z włamaniem... z
        zamknietego pomieszczenia. A w naszym hotelu narciarnia nei miała nawet zamka,
        była otwarta 24 na dobę i każdy z ulicy mógł wejść... narty więc stały w
        pokoju :-)

        • spector1 Re: ubezpieczenia narciarskie 18.04.04, 15:59
          Wykupienie ubezpieczenia nie zmniejsza ryzyka powaznej kontuzji.
          Narciarstwo zjazdowe jest najbardziej niebezpieczna dyscyplina sportowa.
          Mimo to wiekszosc weekendowych narciarzy zwraca wieksza uwage na mode, szpan
          niz na elementarne przygotowanie kondycyjne.
          Jak konczy wielu narciarzy amatorow prosze sprawdzic forum Zdrowie/artroskopia.

          Poskladanie w szpitalu to nie koniec kuracji.
          Rehabilitacja, o ktorej wiekszosc specjalistow w Polsce ma blade pojecie
          decyduje o odzyskaniu 100% sprawnosci.

          Ubezpieczenie to nie prewencja. Przygotowanie fizyczne (ok 6 tyg )zmniejszy
          ryzyko kontuzji kilkakrotnie przy takim samym stylu jazdy.
          Narciarstwo jest dosc tanim sportem. Jednak koszty leczenia (rehabilitacja)
          sprawiaja, ze narciarstwo nie jest takie tanie.

          • pikus5 Re: ubezpieczenia narciarskie 18.04.04, 16:10
            co do prewencji to trudno sie nie zgodzic.
            co do tego, ze to tani sport, to ja sie raczej nie zgadzam. Ale moze mam slabe
            porownanie. Mysle, ze rowerowanie po Pl jest znacznie tansze, niz jezdzenie w
            Pl na nartach (tyle samo kilometrow!).
      • Gość: zielona Re: ubezpieczenia narciarskie IP: 212.160.172.* 06.08.04, 13:11
        Jak chcesz to mam tabelke z poczatku roku (porownianie warunkow i stawek PZU,
        Alliazn, Warta, Hestia i Gerling), moge przeslac.

        Od dwu lat przed wyjazdem do Livigno ubezpieczeamy sie w PZU. Kiedys to sie
        nazywalo Wojazer wariant V, teraz dobiera sie warunki elastycznie, ale sumy
        staram sie dobierac jak w tej piatce.
        Alternatywa byl Allianz Globetrotter, ale przy niewiele wyzszej stawce PZU
        dawala lepsze warunki (wyszsze sumy ubezp. i max wys. akcji poszukiwawczej i
        ratowniczej). Obsluge i tu i tu robi Elvia. Znajomi w zeszlym roku korzystali z
        PZU chyba na Slowacji: zglosili telefonicznie, wskazano im gdzie maja sie
        zglosic do lekarza i lekarz juz czekal na nich.

        Pozdrawiam
        zielona

      • Gość: zielona Aha, uwaga na mBank IP: 212.160.172.* 06.08.04, 13:21
        W zeszlym roku mBank wprowadzil ubezpieczenie narciarskie we wspolpracy z firma
        Generali (duzo tansze niz u wiekszosci ubezpieczycieli). Mnie OWU (ogolne
        warunki ubezpieczenia) wydaly sie jakies "niedopracowane".

        A znajomi sie skusili (marzec tego roku) i mieli problem. Dziewczyna zlamala
        reke i po zadzwonieniu okazalo sie, ze nawet nie maja nikogo kto zna wloski. Z
        lekarzem dogadala sie sama po niemiecku i oczywiscie sama musiala wszystko
        zalatwic i placic. Kase po powrocie zwrocili, ale zdaje sie ze znajomi juz nie
        beda korzystac z ich uslug.
        Byc moze faktycznie byl to efekt niedopracowania i teraz juz jest lepiej, ale
        ja bym nie ryzykowala.

        Pozdrawiam
        zielona
        • Gość: Aleksandra Re: Aha, uwaga na mBank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 17:02
          Od lat jeżdżę jako rezydent do Włoch i mam styczność z tymi sprawami na
          miejscu, do tej pory (czyli do marca 2004) najlepszy w ubezpieczeniach
          narciarskich był GERLING , ale ich ubezpieczenia przejęła teraz Signal Iduna,
          sama osobiście jezdziłam z klientami do szpitala i załatwiałam wszelkie
          formalności związane z wypadkiem, w GERLINGU należało mieć tylko ze sobą polisę
          i paszport, a szpital załatwiał resztę spraw, do mnie należało tylko zgłosić
          wypadek (przesyłałam fax ze zgłoszeniem).

          W drobnych wypadkach - gorączka, grypa itp. wzywałam pogotowie turystyczne -
          mają dyżur 24 godz. na dobę i lekarz przyjeżdżał nieodpłatnie, ale nie we
          wszystkich regionach narciarskich tak jest, niestety za wizytę trzeba płacić, a
          Towarzystwa Ubezpieczeniowe pokrywają koszty powyżej 30,-€, w tym roku moje
          Biuro podpisało już uwowę z Signalem i mam nadzieję , że będzie tak jak z
          GERLINGIEM.

          Koszty ratownictwa tzn. zwózka ze stoku i ew. helikopter są zawarte w skipasie,
          pod warunkiem, że pomoc wezwana będzie przez osoby kompetentne w przypadku
          Włoch przez carabinierów lub policję.

          • Gość: zielona Re: Aha, uwaga na mBank IP: 212.160.172.* 09.08.04, 09:21
            No coz, skoro ktos przed wyjazdem oplaca skladke, ma chyba prawo domagac sie
            odpowiedniej obslugi. Livigno to od lat duza i znana miejscowosc narciarska,
            wiec wypadki sa tam na porzadku dziennym. W tym wypadku oplata przekraczala 30
            euro, a znajomi byli wsciekli. Zreszta potem ubezpieczyciel ich przepraszal, a
            to znaczy ze jednak czul sie nie w porzadku.

            Moze po prostu znasz wloski, znasz tamte realia i latwiej Ci sie znalezc. Ale
            opisany przeze mnie fakt pozostaje faktem. Dziewczyna ktora ulegla wypadkowi
            bardzo dobrzez na angielski, niemiecki, jest naprawde inteligentna, ale
            niewiele jej to pomoglo.

            Byc moze winne bylo niedopracowanie na laczu mBank-Gerling, ale to tym bardziej
            niezbyt dobrze swiadczy o obydwu firmach (pomijam, ze OWU, w porownaniu z
            innymi ubezpieczycielami moim zdaniem byly niedopracowane - a zeby uzyskac
            niektore informacje (u innych wyraznie wyszczegolnione) musialam sie baaaardzo
            upierac, a i tak nie wszystkiego sie dowiedzialam).
            Pozdrawiam
            zielona
            • Gość: Aleksandra Re: Aha, uwaga na mBank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 10:31
              m-Bank nie ma nic wspólnego z Gerlingiem, a co do znajomości innych różnych
              języków we Włoszech to istna katastrofa, włosi poprostu innych języków niż swój
              ojczysty nie znają i nie chcą się uczyć, ja od samego początku usiłuję im
              wytłumaczyć, że trzeba nauczyć się podstawowych słów , ale bez rezultatu ,
              dlatego też w moim przypadku zabezpieczenie komfortu na miejscu dla moich
              narciarzy jest podstawą , czują się wtedy na luzie, bo mają do kogo zadzwonić i
              poradzić się, nawet w kwestiach z carabinierami czy policją .
              To powoduje, że turysta na nartach jest bardziej spokojny i lepiej wypoczywa.
              Pozdrawiam
              Aleksandra
              • Gość: zielona pokrecilam :-( IP: 212.160.172.* 09.08.04, 11:02
                Aleksandra, mea culpa!
                Odpisalas na watek dotyczacy Generali (oferta ubezpieczenia przez mBank), a
                pisalas o Gerlingu. To ja pokrecilam, przepraszam (usprawiedliwia mnie jedynie,
                ze w poniedzialkowy renak moj mozg ciezko sie budzi). Ja caly czas mialam na
                mysli Generali, i tu podtrzymuje swoje zdanie.
                A co do Gerlinga to tez bralam ich polise pod uwage.
                Pozdrawiam
                zielona
                • Gość: Aleksandra Re: pokrecilam :-( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 17:22
                  Hej
                  GERLINGA niestety już nie ma, wykupił go SIGNAL IDUNA myślę, że będzie miał
                  takie same formy działania jak Gerling, bo stawki ma podobne i pakiet
                  ubezpieczeń narciarskich też, ja bardzo szczegółowo to studiuję, bo wybieram
                  dla moich klientów jak najlepsze opcje, a 5,-żlotych w tą czy w drugą stronę to
                  nic, a czasami za tak małe pieniądze można mieć większy komfort.
                  Pozdrawiam
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja