Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      nauczanie dzieci

    11.10.10, 09:55
    jeszcze mam pytanie, szczególnie do osób które już mają duże dzieci. jak je uczyliście jezdzic? sami, instruktor, szkółka, obozy? po jakim czasie szkolenia i w jakim wieku zabieraliście je ze sobą na normalną jazdę? a jeśli dzieci w różnym wieku to jak godziliście ich potrzeby i różny poziom zaawansowania?
      • artie40 Re: nauczanie dzieci 11.10.10, 15:57
        bazylea1 napisała:

        > jeszcze mam pytanie, szczególnie do osób które już mają duże dzieci. jak je ucz
        > yliście jezdzic? sami, instruktor, szkółka, obozy? po jakim czasie szkolenia i
        > w jakim wieku zabieraliście je ze sobą na normalną jazdę? a jeśli dzieci w różn
        > ym wieku to jak godziliście ich potrzeby i różny poziom zaawansowania?


        Instruktor, instruktor, zimowisko/obóz, później samemu + instruktor. Start w wieku 4-5 lat, 8 lat normalna jazda, oczywiście nie 8 godzin non stop ;-)
        • jeepwdyzlu Re: nauczanie dzieci 11.10.10, 16:11
          Moja córka zaczęła jako 3 latka.
          Najpierw uczyłem sam, jazda bez kijków - od razu po nartostradach i wyciągami. Trochę w szelkach, drugi sezon instruktor i szkółka z innymi dziećmi. Od 3 sezonu i 6 roku życia jeździ jak dzidziapiernik nawet po trudnych czerwonych. Potem było gorzej. Uznała, że wszystko umie (a co najmniej jeździ lepiej niż większość) i nastąpił regres - mimo instruktorów. Rok temu pojechała sama na obóz młodzieżowy, jeździ po nim wyraźnie lepiej i ostrożniej... Na razie - ma 13 lat - jeździ też (oprócz wyjazdu z grupą dzieci) wszędzie z nami - ale w przyszłym roku dołączą obozy młodzieżowe i wyjazdu z nami już nie będzie.....
          jeep
      • Gość: j Re: nauczanie dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.10, 11:12
        jeśli masz predyspozycje i umiesz to robić - zacznij sam
        ale jeśli nie, to instruktor
        ale podglądaj co on robi i jak robi a potem ćwicz to z dzieckiem
        a dalej to już w zależności od upodobań - obóz, wyjazd feryjny z nauka jazdy itd.
      • Gość: zu29 Re: nauczanie dzieci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.10, 21:55
        Instruktor oczywiscie-opcja może nie najtańsza,ale najskuteczniejsza/najszybsza no i jedyna jeśli samemu też się zaczyna-jak my...
        Po 3 sezonach i 6 wyjazdach synek lat 11 jeżdzi wszędzie(oprócz czarnych,na które nie pozwalam wjeżdżać) ok.5-7 godzin na dobę,razem z nami;rok wcześniej wyrabiał ok.4-5 godzin intensywnej jazdy (Alpy),córcia l.6 jeżdzi 2 sezony-4 wyjazdy (jak 3 latka nie dawała rady) i ostatnio jeździ z przedszkolami włoskimi,co jest trochę hardcorove,bo nic nie rozumie,a robi to co reszta-do jazdy z nami jeszcze się nie nadaje-to znaczy jeździ po "normalnych",dużych trasach,ale może 2-3 godziny (z przerwą) i oczywiście wolnej.
        Acha -uczyliśmy się w Czechach w jakimś maleńkim ośrodku,gdzie było naprawdę tanio i w Białce Tatrzańskiej
      • Gość: volta2 Re: nauczanie dzieci IP: 213.172.84.* 13.10.10, 17:42
        jak zaczęliśmy uczyć sami to nic z tego oprócz zniechęcenia(dziecka) i bólu kręgosłupa(ojca) nie zostalo. młodszego już nawet nie próbowaliśmy sami uczyć nauczeni boleśnie doświadczeniem.

        a więc najpierw instruktor
        potem my z dzieckiem, ale w ramach utrwalania zdobytej wiedzy
        po sezonie znów instruktor ale na wyjeździe w alpy, i już nie nauka indywidualna(choć spora część była tylko dla mojego syna) ale grupowa
        potem jazda wspólna i znów w ramach utrwalania

        ostatni sezon to była już jazda tylko z nami, trasy czerowne, jedna czarna dla starszaka. na niebieskiej nudzi się niemiłosiernie i wymyśla kombinacje, więc to znak że ma jeździć ambitniej.
        młodszy też daje radę, choć kondycja jeszcze nie taka jak trzeba.
        w zeszłym sezonie czasowo wyglądało to tak:

        10-12.30 lub 13.00 jazda(ale jazda a nie stanie w kolejce do wyciągu)
        13-15 obiad+wypoczynek(bierny, typu bajki, gra na komputerze)
        15.00-17.30(18.00) jazda, jazda i ostatni zjad do domu na nartach z samej góry z 3000m.
        wracalil padnięci, szczególnie młodszy, ale gdyby wyciągi były dłużej czynne, kto wie?
        dzieci małe, lat wówczas 5 i 7.

        na jazdę wieczorną nie zabierałam dzieci, sama zresztą też nie chodziłam.

        p.s
        nie podjęłabym się nauki dziecka jeśli nie umiałabym jeździć na nartach tyłem. rodzice którzy wożą dzieci między kolanami to dla mnie - porażka(ale to moja opinia i nie każdy musi się z nią zgadzać)

        w okresach przejściowych, gdy jedno z dzieci było za małe na jazdę dłuższą niż godzina - ratowało nas przedszole. a gdy chcieliśmy razem z mężem poszaleć a starszy - lat 5 był już zmęczony trafiał również na odpoczynek do takiej placówki.
        • agus-ka Re: nauczanie dzieci 23.10.10, 14:33
          Hej, a czy mógłbyś polecić jakiś fajny osrodek w Polsce na pierwszy raz? Sama jeżdżę przeciętnie,więc nie podejmuję się nauki małej, chce zatrudnić instruktora, żeby córka nie nabrala złych nawyków. A wybieramy się w 4 osoby: dwie mamy i dwie dziewczynki w wieku 4,5 roku i calej czwórki tylko ja jedna potrafię ustac na nartach, więc tym bardziej instruktor jest potrzebny.
          • Gość: j Re: nauczanie dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 24.10.10, 12:40
            Zieleniec, stoki typowe dla początkujących a do tego wszędzie blisko.
            • agus-ka Re: nauczanie dzieci 24.10.10, 15:28
              Wielkie dzięki. Poszukam noclegu w tej okolicy, chyba że masz jakies namiary do polecenia to chetnie bym skorzystała z podpowiedzi:)
              • ewaewa123 Re: nauczanie dzieci 25.10.10, 17:36
                Nie byłam osobiście, dopiero będę- mamy zarezerwowany pobyt sylwestrowy, mam nadzieję,że wybór trafiony: leśniczówka Zieleniec- wpisz w google. Oczywiście, jak ktoś lubi takie klimaty, my rezerwowaliśmy dwa lata temu :) Ale myślę, że w mniej obleganym terminie coś powinno się znaleźć.
      • ssanchez Re: nauczanie dzieci 27.10.10, 17:01
        Podstawą nauki dzieci jazdy na nartach jest podejście do dzieci.
        Wiek dziecka nie ma znaczenie, przy wspólnych wyjazdach, jedynie umiejętności narciarskie.
        Dzieci w wieku 5-6 lat jeśli zostaną odpowiednio nauczone mogą zjeżdżać BEZPIECZNIE z każdej góry nie odstając od tempa rodziców
        Polecam zapisać dzieci do szkoły narciarskiej Team Project w KRakowie
        • domifil Re: nauczanie dzieci 28.10.10, 09:17
          > Polecam zapisać dzieci do szkoły narciarskiej Te
          > am Project
          w KRakowie

          Po pierwsze to włąściciele tej skoły zapłacą opłatę abonamentową, żeby strona w ogóle działała. To tak nawiasem
        • Gość: smok Re: nauczanie dzieci IP: *.ghnet.pl 28.10.10, 17:07
          Nie ma w Krakowie takiej szkoły narciarskiej. To pewnie jakiś dziki klubik albo inna tzw. "szkółka". W SITN- ie można dowiedzieć się jakie szkoły mają licencje na swoją działalność. Wiadomo, że w takiej szkole uczą instruktorzy z uprawnieniami, po okresowych unifikacjach, szkolących zgodnie z programem PZN. Niestety na stokach jest dużo pseudoinstruktorów nie mających zielonego pojęcia o prawidłowym szkoleniu.
      • rpodolak Re: nauczanie dzieci 28.10.10, 11:16
        Ja mam zamiar w tym roku pójść "na całość" i zapisać dzieci do szkółki we Włoszech - 10 i 6 lat, 2 godz. dziennie przez 5 dni (za 80E od łebka) - zobaczymy co z tego wyjdzie przy braku znajomosci języka ;-)
        Stzrsza córka(10lat) juz troche jeździ, zaczynała 3 lata temu od nauki z czeskim instruktorem - i o dziwo - nie było problemów (ale czeski to nie włoski i niemiecki), natomiast syn (6lat) będzie stawiał swoje pierwsze kroki na nartach.
        pzdr
        PS. Macie jakieś doświadczenia z kursami dla dzieci w obcych językach?
        • Gość: oliola Re: nauczanie dzieci IP: *.chello.pl 28.10.10, 18:20
          Moim zdaniem nauka jazdy w obcym języku jest dość mocno stresująca, szczególnie bardzo niepodobnym do polskiego.2 lata temu uczyli moje dzieci Czesi, a my ciągle musieliśmy być niedaleko. Dlatego w tym roku ( a moje dzieci też są w wieku 6 i 10 lat, starszy jest syn) inwestujemy w wyjazd do Włoch ( sylwestrowy) z polską szkółką narciarską i polskimi instruktorami, którzy zajmą się dziećmi również po nartach (od 10-16, w tym na stoku 4 godziny. Za szkolenie 6-dniowe jednego dziecka płacę 750 PLN, Wygoda polega też na tym, że dzieci mają opiekę przez 6 godzin i nie muszę patrzeć na zegarek, aby zdążyć po 2 godzinach je odebrać szczególnie przy ilości tras, które są do przejechania.
          To jednak tylko moja skromna opinia.
          • rpodolak Re: nauczanie dzieci 29.10.10, 07:38
            rzeczywiście - brzmi ciekawie (rozumiem,że to cena za szkolenie i opiekę przez te 6 godz?), co to konkretnie za oferta? czy można wykupic samo szkolenie z opieką czy jest to cały pakiet wyjazdu?jeżeli tak to jaki jest cały budżet dla 2+2 z karnetami i szkoleniem?
            pzdr
            • Gość: oliola Re: nauczanie dzieci IP: *.chello.pl 30.10.10, 09:38
              Tak, to cena za całość ( opiekują się dziećmi nawet do 9 godzin tzn. pozostały czas po obiadokolacji, jeśli ktoś wyraza chęć).
              Wyjazd jest pakietowy, czyli to szkolenie jest dodatkiem nieobowiązkowym do kosztó wyjazdu.
              My akurat wybieramy się w okresie sylwestrowym, cena dość mocno boli, ale stwierdziliśmy, iż żyje się tylko raz i może za rok nie będzie nas stać nawet o tym myśleć. W innych terminach jest rochę taniej. Nie będę pisała kwot. Podam adres strony, gdzie można wyszystko dokładnie obejrzeć.
              www.tramp.gda.pl
              pozdr
    Pełna wersja