Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Hotele przy wyciągach. Dlaczego

    13.10.10, 11:17
    ... lubimy mieszkać "na nartach" przy stoku, wyciągu?
    Odpowiedź wydaje się banalna, bo zapewne większość zwolenników mieszkania bezpośrednio przy wyciągu bez zmrużenia oka odpowie, że chodzi o wygodę. Czy jednak tylko o to chodzi?
    Bo przecież zazwyczaj za podobne pieniądze możemy mieszkać w znacznie bardziej komfortowych ( wygodniejszych ), a położonych nieco dalej hotelach, których właściciele często dowiozą nas za darmo i wygodnie do do wyciągu. W dodatku hotele te często położone są w znacznie przyjemniejszych miejscach niemal pod każdym innym względem i zazwyczaj są znacznie tańsze.
    Dlaczego szukamy więc hoteli przy wyciągu i jesteśmy skłonni słono za to płacić, rezygnując często z innych wygód i przyjemności? Czy rzeczywiście chodzi tylko o wygodę?
    pozdro.
      • kika1983 Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 12:00
        myślę, że po pierwsze chodzi o wygodę a po drugie o niezależność. Wygodne jest wyjść z hotelu i jeździć już tu i teraz - nie tracić czasu na dojazd, niezależność rozumiem przez to, że kiedy sobie chcemy to idziemy do domu nie musimy czekać na skibusa, po za tym w trakcie jazdy jeśli ktoś ma wykupione 3 posiłki może sobie zjechać z górki, zdjąć narty i iść na obiad i równie szybko po obiedzie na stok wrócić.
        • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 12:35
          Z tym traceniem czasu na dojazd to lekka przesada. Zazwyczaj i tak nic innego, poza piciem kawy nie mamy do roboty rano do roboty, a wyciągi i tak otwierają dopiero ok 8.30-9.00. I tak naprawdę rzadko kto wytrzymuje jazdę ot otwarcia do zamknięcia wyciągów. Owszem, niektórzy starają sie być zaraz po otwarciu, ale z zupełnie innego powodu. Kreci ich sztruks i pusty z rana stok. No owszem, można dłużej pospać o kilka ... kilkanaście minut ... ale... .
          Wykupione trzy posiłki w hotelu? To raczej niestandardowa, czy wręcz wyjątkowa sytuacja. Zazwyczaj w hotelach serwowane są śniadania i obiado-kolacje. Posiłki są właśnie tak dopasowane czasowo, by nie trzeba było zjeżdżać do hotelu i obiado-kolację jada sie już po nartach ( po zamknięciu wyciągów) Trzeci posiłek zazwyczaj jadamy na stoku. Poza tym, czy byłoby wygodne jedzenie obiadu w hotelowej restauracji w narciarskich butach i ubraniu narciarskim? Albo przebieranie się na taką okazję w inne ciuchy i buty?
          pozdro.
          • Gość: Maciej Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 12:46
            Może jestem trochę nieobiektywny, bo nigdy nie mieszkałem przy wyciągu, z powodów, o których piszesz (drożej za gorszy standart). Ale często (na początku) szukałem takich ośrodków ze względu na:
            1. Dojazd. Wiadomo - albo skibus, do którego trzeba podejść, poczekać, albo auto - wtedy trzeba ubrać zwykłe buty, potem się przebierać itd., dojść z parkingu. Wszystko to zajmuje trochę (średnio myślę - około 30 min), które można przeznaczyć na dłuższy poranny sen.
            2. Powrót. Zawsze wracam zmęczony z nart. Myśl, że mógłbym podjechać pod hotel na nartach i nigdzie nie jechać, na nic nie czekać, jest też bardzo atrakcyjna.

            Teraz szukając kwatery już nie kieruję się odległością od wyciągu, lecz tym, aby łatwo było tam dotrzeć (albo bezpłatne parkingi blisko wyciągu, albo łatwość dotarcia tam innym środkiem transportu).
            • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 13:07
              Gość portalu: Maciej napisał(a):

              > Ale często (na początku) szukałem takich ośrodków...
              --------------------------------------------
              Wydaje mi się, że rzeczywiście tę skłonność do szukania hoteli na stokach można przypisać przede wszystkim początkującym narciarzom, ale jednak nie tylko im, bo także wśród bardziej doświadczonych narciarzy można to zauważyć.
              ========================
              > ... ze względu na:
              > 1. Dojazd. Wiadomo - albo skibus, do którego trzeba podejść, poczekać, albo aut
              > o - wtedy trzeba ubrać zwykłe buty, potem się przebierać itd., dojść z parkingu
              > . Wszystko to zajmuje trochę (średnio myślę - około 30 min), które można przezn
              > aczyć na dłuższy poranny sen.
              > 2. Powrót. Zawsze wracam zmęczony z nart. Myśl, że mógłbym podjechać pod hotel
              > na nartach i nigdzie nie jechać, na nic nie czekać, jest też bardzo atrakcyjna.
              ----------------------------------------------
              Jednak Macieju z wielu dalej położonych hoteli organizuje się dojazdy bardzo wygodne i nie wymagające żadnego zaangażowania ( wysiłku ). Pisze o hotelach, bo na apartamenty zazwyczaj jeżdżą narciarze, którym nie straszne są takie "koszmary" jak załadunek nart do auta i skrobanie szyb, czy zaparkowanie auta, a nawet pokonanie przełęczy ;) Nie ma też mowy o przebieraniu. Nie ma mowy o czekaniu, bo to bus czeka na narciarzy. Nawet skibusem wszyscy jadą w stroju narciarskim i butach narciarskich. Może nie jest to wygodne, ale, czy nie warte tych pieniędzy. Przebrać trzeba się do własnego auta ( przynajmniej kierowca ) jednak daje to zupełnie inne możliwości nieporównywalne z mieszkaniem pod wyciągiem i trudno mówić tu o jakieś niewygodzie. Może więc chodzi o coś innego ... ale o co?
              pozdro.
          • Gość: mac Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.10, 12:47
            Jeden lubi ogórki a drugi ogrodnika córki-ile osób tyle opinii i powodów.Poza tym do knajp na stoku wchodzi się przecież w narciarskim przyodziewku, te hotele które są przy nich też nie wymagają strojów wieczorowych
            • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 13:14
              To wiemy, że gusta różne są i nie ma co o nich dyskutować :)
              Jednak warto dowiedzieć się co kieruje innymi, by wydać 2 a nawet 3 razy więcej za prawie to samo. Wiem, prawie czyni wielka różnicę i dlatego próbuję ustalić na czym ona polega ;)
              Nie chodzi o stroje wizytowe, jednak wchodzenie do hotelowej restauracji w narciarskich butach nie jest ani eleganckie, ani wygodne ... ani mile widziane, choć nikt nikogo za to raczej z klapy nie złapie. Jednak skąd te trzy posiłki?.
              pozdro.
              • kika1983 Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 14:11
                żeby nie było że preferuję nocleg w hotelach tuż obok stoków (najczęściej właśnie mieszkamy jakiś tam kawałek od hotelu właśnie ze względu na niższą cenę niż tuż przy stokach). Odnośnie 3 posiłków - to widziałam takie oferty w biurach turystycznych - dlatego o nich napisałam.
                • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 15:07
                  kika1983 napisała:

                  > żeby nie było że preferuję nocleg w hotelach tuż obok stoków ...
                  ----------------------------
                  W samym preferowaniu mieszkania "na stoku" nie ma nic złego :)
                  Nie chciałbym, by ta dyskusja poszła w tym kierunku, choć i ja zazwyczaj mieszkam z przyczyn ekonomicznych ( jak Maciej ) i praktycznych ( jak Jeep) w dość sporej odległości od najbliższego wyciągu. Do dalszych, z których korzystam mam całkiem sporo km i nie specjalnie mi to przeszkadza. Jednak można zaobserwować ( także tu na forum ) preferowania standardu " z łóżka na narty ". W głowę zachodzę o co w tym może chodzić i próbuję to rozgryźć, bo wydaje mi się, że musi być w tym jakieś drugie dno ;)
                  Liczę na to, że zwolennicy mieszkania na stoku wyciągną jakieś argumenty i może przekonają nas niedowiarków, że warto akurat na tym nie oszczędzać.
                  pozdro.
              • Gość: mac Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.10, 15:25
                Trzeci posiłek to zapewne podwieczorek typu kawa/herbata/ciasto lub zupa oferowana faktycznie przez niektóre hotele.
                A co do wejścia w butach narciarskich do niektórych lokali położonych nawet tuż przy wyciągu, to bywa i tak, że mogą wyprosić lub poprosić o ich zdjęcie.
                • Gość: web Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.10, 16:10
                  Jak ludzi stać i chcą mieszkać na stoku, to dlaczego nie. Mamy sporo takich klientów:)
                  Po prostu życzą sobie hotel przy gondoli, albo z możliwością zjazdu do niej na nartach. Do tego ****, basen, strefa wellness itp
                  • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 16:54
                    Gość portalu: web napisał(a):

                    > Jak ludzi stać i chcą mieszkać na stoku, to dlaczego nie ...
                    ---------------------
                    Ależ tu nie o to chodzi. Nikt nikomu tego nie zabrania i staram się, by nie odbierano tego wątku jak Ty to próbujesz robić. Można przecież zażyczyć sobie dowolnych wygód, a nawet niewygód i za nie zapłacić. Nawet jeśli będzie to jakieś dziwactwo. Jednak, gdy istnieje taka takie zapotrzebowania, a w ślad za tym stosowne ceny, które ten popyt regulują na zasadzie rynku, to idą zazwyczaj za tym jakieś przyczyny i próbuje je zgłębić ...a co ...dlaczego nie?
                    pozdro.
      • jeepwdyzlu też się dziwię 13.10.10, 12:43
        dla mnie jazda w różnych miejscach regionu/doliny jest atutem
        wybieram apartament (nie lubię hoteli) położony nie przy wyciągu, tylko strategicznie:
        -z łatwym dojazdem (wspinanie się z łańcuchami dwa razy dziennie jest bezsensu)
        -z parkingiem, jeszcze lepiej wiatą, jeszcze lepiej garażem (żeby nie skrobać szyb)
        -w środku doliny/regonu - żeby mieć wszędzie blisko. Np nocowanie na Passo Tonale powoduje że do Madonny czy Pinzolo jest daleko. Jazda może trwać nawet ponad godzinę w jedną stronę. Po co?

        Krótko mówiąc - mogę być nawet 10 km od wyciągu. Jazda w wielu miejscach i tak wymaga ruszenia auta... Spanie np we Francji pod wyciągiem - i tak powoduje konieczność wielominutowych/wielogodzinnych transferów licznymi wyciągami(jeśli nie chcemy jeździć w kółko tą samą nartostradą)

        WNIOSEK: mieszkanie tuż przy wyciągu jest atrakcyjne TYLKO dla ludzi z BARDZO malutkimi dziećmi..
        jeep
      • zolviu Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 19:56
        tlumaczenie czegokolwiek ortodoxowi mija sie z celem, to czlowiek o zerowym poziomie empatiii. przez wiele lat ktore tu bywam nie spotkalem sie ani razu z tym zeby przyznal komus racje czy zmienil w jakikolwiek sposob swoje jedynie sluszne stanowisko pod wplywem innych - nieraz rozsadnie i slusznie brzmiacych opinii. takie niby pytanie ma sluzy szukaniu kogos na kim bedzie mozna sobie pojezdzic poprawiajac sobie samoocene i utwierdzajac sie we wlasnej wszechwiedzy

        dla osob jak Pan ortodox wybierajacych sie na narty bez zadnych dzieci czy znajomych (ich brak jest dla mnie calkowicie zrozumialy ;), jedynie z podporzadkowujaca sie porą na kawe, jedzenie ,sikanie itp zona, pomysl mieszkania przy wyciagu moze byc dziwny - tak jak i mieszkanie w hotelu bezposrednio przy morzu i inne tego typu wydziwy.

        po pierwsze dle ludzi z malymi dziecmi NIE WYOBRAZAM SOBIE dojazdow do stoku, taki dzieciak nie wytrzyma caly dzien, po godzinie moze mu sie zachciec pic, jesc, jest zmeczony, itp. schodzimy wtedy do hotelu i wracamy po jakims czasie, takie krecenie sie skibusami czy autem byloby dodatkowo meczace i zupelnie bez sensu

        dla ludzi doroslych mieszkanie przy wyciagu rowniez jest WYGODNE. wezmy np taki luksus jak zjazd na kawe , kupe, nie wiem, cokolwiek, do wlasnego apartamentu - w 3ch dolinach tak wlasnie robilismy, poza tym jadac na narty chce jezdzic na nartach, nie autem, autobusem, ale na nartach. dlatego mieszkanie blizej jest drozsze jest to w pelni zrozumiale i nie powinno nikogo dziwic
        • rpodolak Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 20:44
          zgadazm się w 100%, chociaż nigdy jeszcze takiego noclegu nie miałem(z przyczyn ekonomicznych) to bardzo mi sie taka opcja podoba - głównie z uwagi na dzieci oraz to, że jadąc wiekszą grupą znajomych (a tak jeździmy) nie trzeba poganiać "maruderów" i "śpiochów" - tak naprawdę myślę żeby zorganizować taki wyjazd ale nie tyle w hotelu co w takiej chatce na stoku - to dopiero byłby czad ;-)
          pzdr
          • Gość: lelek Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.chello.pl 13.10.10, 21:53
            Dużo mówicie o względach ekonomicznych ... hm ja tam takich róznic cenowych ze wzgl. na odległość od wyciągów we Włoszech nie zauważyłem. Już bardziej odległość od centrum się liczy, co jest o tyle logiczne, ze niektórzy lubią sobie gdzieś wieczorkiem wyskoczyć i wrócić całkiem późno, gdy z komunikacją mogą być problemy.
            A w kwestii narciarskiej, to wg mnie kwestia nie tyle zamozności, co bystrości i refleksu: generalnie nie tak łatwo wyhaczyć kwaterę przy samym stoku (taką, że wychodzisz z domu i od razu przypinasz deski) na podst. samej oferty w internecie, zanim ktoś szybszy jej nie zajmie.
            • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 13.10.10, 22:31
              Gość portalu: lelek napisał(a):
              > A w kwestii narciarskiej, to wg mnie kwestia nie tyle zamozności, co bystrości
              > i refleksu: generalnie nie tak łatwo wyhaczyć ... .
              -------------------------
              A jednak jakieś drugie dno zaczyna się lekko rysować ;)
              Naprawdę lelku nie zauważyłeś różnicy w cenie hoteli przywyciągowych i pozostałych?
              hmmm ... masz jednak rację, że niektóre hotele ( zwłaszcza te luksusowe) w centrach kurortów też są drogie. Widać ... są też i tacy narciarze, dla których wygodniej znaczy akurat coś innego i nie koniecznie muszą z łóżka prosto na stok. Zapewne nie jest ich wcale tak mało, skoro buduje się dla nich takie hotele.
              Kwestie małych dzieci ( poruszaną tu już wcześniej ), osób niepełnosprawnych i schorowanych z oczywistych względów pomijam. Jest to tak samo zrozumiałe jak ustępowanie miejsca w tramwaju kobiecie ciężarnej. Im po prostu nalezą się fory i jeśli ktoś musi co chwilkę na nocnik, to wiadomo, że musi za to zapłacić. Takie jest życie. Można się z tym pogodzić i jechać na narty, albo zostać w domu.
              pozdro.
          • Gość: mac Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.10, 23:08
            Jest taki hotel Girasole w Bormio położony na wys.2000m z którego można jechać dalej krzesłem/krzesłami lub gondolą do góry jak i na dół, który nie należy do drogich,no ale warunki tam(w pokojach takie sobie), ale karmią dobrze.Tak więc nie zawsze hotel na stoku lub tuż przy nim oznacza wysokie ceny.
      • Gość: piotrek Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.chello.pl 14.10.10, 09:10
        Znam jeszcze jedną przyczynę dla której wielu kierowców własnych samochodów woli mieszkać przy stoku. Jest nią ochota na więcej niż jedno bombardino na stoku.
        • jeepwdyzlu Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 14.10.10, 10:43
          Znam jeszcze jedną przyczynę dla której wielu kierowców własnych samochodów woli mieszkać przy stoku. Jest nią ochota na więcej niż jedno bombardino na stoku.
          --------------------
          o i to jest poważny argument :-)
          dlatego wieczorami muszę nadrabiać zaległości piwówką...
          jeep
          ps. 2 litry spirytusu i 2 litry wódki plus owoce daje ile piersiówek..?
          • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 14.10.10, 11:15
            Jeśli bombardino ... to Włochy, a jeśli Włochy to dopuszczalna zawartość alk. 0,7 prom.
            Można więc spokojnie wypić 2-3 a nawet 4 szklaneczki i nadal mieścić się w dopuszczalnym dla kierowców przedziale :) Gorzej jest w Austrii ... no... ale to chyba nie nowość, że Włochy biją Austrię w każdym miejscu ;) W Austrii nawet jedno piwko na stoku niestety dyskwalifikuje kierowcę z jego roli, więc hotel na stoku mógłby być dla nich jakimś ratunkiem. Tak samo z resztą jak skibus i hotelowy transport. Najlepsza jest jednak niepijąca żona, ale skąd takie brać ;)
            pozdro.
            p.s.
            Według mnie będzie to jakieś 70 piersiówek ;)
            • jeepwdyzlu Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 14.10.10, 13:19
              orti 70?????????????????????
              to Ty wozisz krople do oczu a nie alkohol chyba :-))
              zwłaszcza, że jak wyciągam sprzęt z kieszeni, to zaraz nie wiadomo skąd mnóstwo ludzi dookoła :-)
              jeep
              • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 14.10.10, 14:51
                Jakie krople ? Piersiówka ma zazwyczaj 100ml ...bo ma być lekka i zawsze pod ręką. Każdy powinien wozić swoją, a nie dziadować. Stąd moje wyliczenia: 2l spirytusu + 2l wódki daje ok 3l czystego spirytusu, a to daje 7l owocówki ... obojętnie z czego robisz. Daje to 7x10=70 piersiówek po 100ml każda. Rachunek jest prosty. Nie wożę więcej, bo jazda na nartach to nie żarty i trzeba być trzeźwym.
                pozdro.
                p.s.
                Nie wiem czy Ci już o tym mówiłem, ale malinówka jest super i zaczyna wypierać u mnie wiśniówkę :)
          • Gość: mac Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.10, 12:47
            Liczba piersiówek zależy od jej pojemności-ja wożę zazwyczaj dwie w sumie ok.0.5l.Natomiast co do piwówki to chyba raczej bez owoców i proporcje 1/1(do wyboru jasne lub ciemne zgodnie z upodobaniem + nieco cukru waniliowego i gożdzików), ale powinna się nieco przegryżć, wtedy w ogóle nie czuć alko.
      • freekruszynka Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 22.10.10, 13:27
        Ilekroć wyjeżdżam na narty to zawsze wybieram takie hotele, które są położone bardzo blisko wyciągu (im bliżej tym lepiej) I jestem w stanie za coś takiego słono zapłacić:) Mi chodzi tylko o wygodę, nie ma nic bardziej nieznośnego jak podchodzenie pod wyciąg z całym sprzętem
        • nchyb Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 23.10.10, 10:39
          u mnie to różnie bywa.
          Głównie zalezy od kraju, w którym jeździmy w danym sezonie. W Polsce jednak nie ma za wielu hoteli przy stokach. Pomijam tu Stok w Wiśle, który ma własny wyciąg tuż obok, ale jedna do większości wyciągów z hteli trzeba kawałek dojechać. Nie wsyzstkie hotele organizują dojazd, trzeba jechać swoim autem, szukać parkingu itp...
          Natomiast w takiej chociazby Austrii zatrzymujemy się w dobrym hotelu, z saunami, często basenem, dowiozą nas do wyciągu, potem o umuwionej godzinie odwiozą z powrotem i wtedy mogę nocować dalej od wyciągu...

          • karol_sl Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 16.11.10, 10:14
            nie tylko H. Stok jest dobrze usytuowany. Ja w zeszłym roku (ze względu na mniejszy budżet - nie stać mnie na H.Stok) zatrzymałem się w Hotelu Patria ( www.patriahotel.pl ) w Wiśle - do najbliższego wyciągu miałem 500 m na dalej położone wyciągi hotel organizował przejazd. Fakt że można mieć uwagi do tego że nie ma ski passów dla Wisły, ale widać że niektórym nie zależy...
      • Gość: ah Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.03.11, 11:46
        To, że hotel znajduje się przy stoku nie znaczy, że musi być niekomfortowy czy mało ekskluzywny, ceny też wcale nie muszą być wygórowane.


        kurtki narciarskie
        • ortodox Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 03.03.11, 14:37
          A ktoś napisał,że musi być niekomfortowy czy mało ekskluzywny?
          Ceny też nie muszą być wygórowane, ale przeważnie są znacznie wyższe, niż tych położonych zdecydowanie dalej. Nie zauważyłeś tego? Czy po prostu blebelasz trzy po trzy, żeby reklamować swoje kurteczki?
          pozdro.
      • ola Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 03.03.11, 14:10
        ja nie morzystam wogóle z takich hoteli.
        Mam małe dzieci, które musza mieć jakąś większą cywilizację wokół kwatery.
        Zanudziły by się dwa tygodnie w jednym hotelu. Ich babcia również. Ile można biegać wokół jednego hotelu i na jednej górce zjeżdzać na sankach.
        Musi być miasteczko z rynkiem, lodziarnią i koniecznie supermarket, w którym sprzedają bańki mydlane ;)
      • zolviu Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 03.03.11, 15:38
        przezabawny jest ten wątek :)
      • jag-24 Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 06.03.11, 18:40
        No cóż myślę,że jednak przy stoku jest wygodniej-to opcja dla leniwych i słabo zorganizowanych-można wyjśc na narty w każdej chwili,biorąc po prostu narty z narciarni,bez oglądania się na cokolwiek,szczególnie na czas;nic nie trzeba pakowac ani nosic,w każdej chwili można skończyc jeździc i wrocic "do domu".Minusem jest ograniczony zazwyczaj zasięg tras,którymi można jeździc-ale jeśli ktoś nie robi dziennie 100 km na nartach (wytrawni narciarze) tylko znacznie mniej to żaden minus.Natomiast "twardym" minusem jest cena,jak wynika z moich obserwacji jednak wyższa.
        • mycha79 Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego 08.03.11, 13:51
          No nie wiem, czy jest tak o wiele drożej. właśnie wróciłam (po raz kolejny) z Chopoku i płacilismy za tydzień z wyżywieniem ok 1 tyś. od osoby. Jeździmy z dziećmi, w każdej chwili możemy zejść z wyciągu, wrócić do hotelu zmienić narty na łyżwy, pójść na lodowisko albo na basen, saunę, potem jeszcze raz wrócić na stok. Dzieci się nie nudzą, w hotelach są kawiarnie przy kawiarniach spore kąciki zabaw dla dzieci. Moje dzieci nie potrzebują rynku i marketów z bańkami. Wystarczy nam śnieg, sanki, plac zabaw i dobry humor. A poza tym jak wpinam narty o 8.30 to jeżdżę sobie na stoku prawie sama przez godzinę. No i nie martwię się, że mi busy odjadą. Nie wiem, ja tak wolę. Ale oczywiście wszystko jest kwestią gustu i predyspozycji.
      • Gość: Jozzo Re: Hotele przy wyciągach. Dlaczego IP: *.dsl.bell.ca 15.03.11, 05:27
        {rzy jakich wyciagach jesli juz to w polwie gory ablo wyzej zeby rano mozna bylo przypisc nary i jechac. Wiesz to zalezy po co sie jedzie na narty albo sie jedzie na narty albo na wczasy narciarskie. Ale to juz inna sprawa.
    Pełna wersja