Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Snowkite - narty z latawcem

    IP: *.tktelekom.pl 16.11.10, 13:56
    Sądzę, że coraz bardziej popularna dyscyplina sportów zimowych - SNOWKITE - również mogłaby doczekać się poradnika "jak wybrać sprzęt" na tym forum.

    Większość z Was ma już pełny osprzęt narciarski, zatem pierwsze pytanie: Czego brakuje, aby rozpocząć zabawę z latawcem? Odpowiedź: Latawca i trapezu.

    Dzięki takiemu sprzętowi, można już spokojnie iść po pracy na zaśnieżone pole uprawne i, nawet mieszkając na pomorzu, jeździć na nartach zaraz obok domu, nie wyjeżdżając na dalekie i kosztowne wyprawy. W górach z kolei latawiec może nam służyć jako prywatny wyciąg narciarski. Jeden tylko warunek - musi wiać wiatr. Na szczęście zimą w Polsce jest go raczej pod dostatkiem :)

    OK, przejdźmy do meritum - jak wybrać?

    Zacznijmy od latawca. Opcji na dobrą sprawę jest kilka.

    Pierwsza opcja to zakup latawca pompowanego, takiego jak na wodę, do kitesurfingu. Osobiście nie polecam na pierwsze kroki w snowkitingu, duże ryzyko uszkodzenia sprzętu (pęknięcie tuby po zderzeniu z ziemią), a także brak samodzielności (przydatna dodatkowa osoba do wystartowania latawca, samodzielny start wymaga sporo wprawy). Na dobrą sprawę jeśli widzicie, że ktoś lata na latawcu pompowanym na śniegu, zapewne jest to kitesurfer który po prostu chce wykorzystać swój sprzęt z wody.

    Druga opcja to zakup latawca komorowego typu full-power. Jeśli nie wiesz, czy Ci się to spodoba, masz wątpliwości i nie chcesz wydawać kupy kasy na latawiec, a chcesz spróbować o co chodzi - to to będzie właśnie to czego szukasz. Latawce full power można kupić z manetkami albo z barem. Do snowkitingu polecam raczej tą drugą opcję. Warto się upewnić, czy bar ma możliwość podpięcia do trapezu.
    Rozmiar takiego latawca (przy założeniu latania w przeciętnych polskich warunkach) należy dobierać mniej więcej tak:

    Rozmiar latawca(m2) - Waga ridera(kg)
    2.0m - 40+
    3.0m - 50+
    4.0m - 60+
    5.0m - 70+
    6.0m - 80+
    7.0m - 90+
    8.0m - 100+

    Zaznaczam jednak, że przedstawione rozmiary do danej wagi dotyczą osoby doświadczonej, która potrafi już latać. Na początek, niezależnie od wagi, nie polecam rozmiaru latawca komorowego full-power większego niż 5m.

    Przykładowe latawce, które dobrze się sprawdzą:
    HQ Scout II
    Ozone Flow

    Kolejną opcją jest latawiec komorowy z depowerem. Depower Speed System (DSS) to system, który pozwala na kontrolę mocy generowanej przez latawiec poprzez ruch barem. Zaciągając bar (przyciągając go do siebie) dodajemy latawcowi mocy, odpuszczając bar ujmujemy jej. Dzieje się tak dzięki systemowi bloczków na uździe, który podczas ruchu barem zmienia kąt natarcia skrzydła, a nierzadko także cały jego profil. To wszystko wpływa na zmianę powierzchni czynnej latawca... Brzmi groźnie, ale to tak na prawdę bardzo proste. Bar do siebie - więcej mocy. Bar od siebie - mniej mocy. Tak w skrócie ;) Latawce takie mają zwykle "ratio depowera" około 1:3, 1:4. Oznacza to, że na maksymalnym "zdepowerowaniu" (odjęciu mocy) generuje jej tyle, co 1/3, 1/4 pełnej powierzchni tego latawca. Na pełnej mocy generuje moc z całej powierzchni.
    Latawce komorowe z DSS to najlepszy wybór na śnieg. Dzięki systemowi DSS pokrywają szerszy zakres wiatrów, niż latawce full-power. Są to konstrukcje pancerne - żeby je uszkodzić na prawdę trzeba się bardzo mocno postarać. Naprawy w razie czego też są dużo tańsze i łatwiejsze, niż w przypadku latawców pompowanych.
    Wybór odpowiedniego rozmiaru dla przeciętnych polskich warunków:

    Rozmiar latawca(m2) : Waga ridera(kg)
    4.0 - 5.0 : 40 - 45+
    6.0 - 7.0 : 50 - 55+
    8.0 - 9.0 : 65 - 70+
    10.0 - 11.0 : 75 - 80+
    12.0 - 13.0 : 85 - 90+
    14.0 - 15.0 : 95+

    Znów zaznaczam, że przedstawione rozmiary do danej wagi dotyczą osoby doświadczonej, która potrafi już latać. Na początek, niezależnie od wagi, nie polecam rozmiaru latawca komorowego z depowerem większego niż 10m.

    Latawce odpowiednie dla osób początkujących:
    HQ Apex III
    Ozone Access XT
    Elliot Plasma
    GIN Yeti

    Ostatnią opcją, którą chciałbym pokazać, są latawce zamkniętokomorowe. Są to latawce łączące zalety latawców komorowych i pompowanych. Są znacznie bardziej wytrzymałe, niż pompowańce - co pozwala na bezstresową zabawę na lądzie, a przy tym pozwalają na restart z wody (zwykłe komorowce do wody się przykleją i nie pozwolą na ponowny start jeśli do niej spadną). Są to jednak droższe zabawki. Rozmiar wybiera się podobnie jak latawców otwartokomorowych z depowerem.

    Przejdźmy do trapezów

    Trapez (uprząż) służy do odciążenia naszych rąk. Dzięki niemu siła generowana przez latawiec przyłożona jest do naszego środka ciężkości zamiast na ręce, które w przeciwnym wypadku szybko się męczą.

    Trapezy zasadniczo można podzielić na dwa rodzaje: wysokie i niskie.

    Trapezy wysokie są zwykle stosowane w kitesurfingu, kiepsko jednak sprawdzają się na śniegu. Założone na kurtkę podciągają ją do góry, odsłaniając nasze plecy i wystawiając nerki na zimno. Jest na to jeden sposób - mianowicie specjalna kurtka snowkite'owa. Wtedy zakładamy trapez pod kurtkę, a przez specjalne otwory wystawiamy hak oraz leasha (system bezpieczeństwa).

    Trapezy niskie są często zaprojektowane na podstawie uprzęży wspinaczkowych. Takie trapezy nie podwijają kurtki, a wręcz trzymają ją przyciśniętą do ciała.

    Z trapezów na śnieg osobiście polecałbym albo trapez Ozone (w wersji z hakiem), w którym sam zimą jeżdżę, albo tani trapez Radsails Evo.

    Podsumowując, dla osoby ważącej ok 75 kg:

    idealnym zestawem zimowym będzie: HQ Apex III 10m + trapez Ozone SB, zatem wydatek 3270 PLN.

    Jeśli to zbyt duże pieniądze, to można pomyśleć o tańszym zestawie: HQ Scout II 5m + trapez Radsails Evo. Wydatek 1456 PLN.

    Jak zacząć latać? Opcji jest kilka:
    - samodzielne próby na podstawie filmików z netu
    - instruktor, który skasuje pieniądze
    - okoliczni zajawkowicze, którzy dadzą Ci kilka lekcji za darmo

    Osobiście polecam dwie ostatnie opcje. Na dobrą sprawę, jeśli jeździsz na nartach i chcesz zacząć to teoria sprowadza się do teorii okna wiatrowego i wyjaśnienia jazdy pod wiatr, a dalej jest "wsiadasz i jedziesz". Jednak samodzielne próby to zły pomysł, ponieważ możesz nabrać złych nawyków. Kilka słów na spocie, kilka razy usłyszane "nie tak kur*a!" daje dużo więcej niż samodzielne dochodzenie do tych samych wniosków, wiem po sobie ile mi zajęło załapanie niektórych rzeczy (uczyłem się sam) a ile znajomym ze Szczecina, których ja uczyłem mając w pamięci moje własne błędy.

    Na landkiting.pl jest duża społeczność ludzi, którzy chętnie szkolą za darmo, wystarczy znaleźć na forum w dziale "wyjazdy / zawody", poddziale "wojewódzkie" swój rejon i zapytać. Podpowiedzą tam też, gdzie w danym rejonie warto latać - mają to już obcykane :)
      • x.v Re: Snowkite - narty z latawcem 22.11.10, 23:34
        No to od środy śnieży. Nevalon, można się tam do Ciebie gdzieś podpiąć w Szczecinie na kurs snowkite'a? Organizujesz takie? Fajna sprawa, coby w Szczecinie pośmigać, widzę że można dużo lepiej niż na tej śmiesznej szczecińskiej gubałówce...
        • Gość: Nevalon Re: Snowkite - narty z latawcem IP: *.tktelekom.pl 25.11.10, 11:17
          Jasne! Niech tylko nam zasypie śniegiem. Odzywaj się śmiało, tutaj masz do mnie telefon i GG:

          www.latawki.pl/dane-kontaktowe.html
          • skyddad Re: Snowkite - narty z latawcem 25.11.10, 11:38
            Zanim zaczniecie uprawiac ten sport to prosze opanowac jazde po wodzie.Pamietac trzeba o malej zaleznosci powierznia latawca a waga jezdzca.Przy slabym wietrze wieksza powierzchnia przy silnym wietrze mniejsza powierzchnia.Trzeba miec na skladzie kilka latawcow aby moc uzywac do woli bez wzgledu na pogode.Dobre opanowanie wszelakich padan i ladowan.Tym sie nie lata tylko uzywa jako silnika do napedu desek a w momentach niezauwazenia gapiostwa sie szybuje i wgorach niestety jest to niebespieczenstwo smiertelne.Jezeli masz opanowane do perfekcji Kite Surfing to mozesz sie polakomic na duze osle laczki i cwiczyc i po opanowaniu techniki dopiero wybrac sie w gory.
            Moj syn uprawia Kite surfing juz 3 lata jest dobry ale daleko mu do doskonalosci .Nadmienilem gory powiedzial Tata to tylko ludzie ktorzy maja opanowane do perfekcji Nauka tylko na dlugich lakach i pustych.W gorach sa prady wznoszace jaki taki delikwent nie zareaguje natychmiast to naprawde moga byc problemy o ile nie wyladuje roztrzaskany na skalach.Najlepszy kurs to koledzy ktorzy sa mistrzami w tym sporcie.
            Pzdr.Sky.
            • Gość: Nevalon Re: Snowkite - narty z latawcem IP: *.tktelekom.pl 26.11.10, 10:34
              Kolego zajmuję się tym profesjonalnie od lat. Szkolę ludzi w snowkitingu i nikomu nic się nie dzieje. Dobór latawca do warunków, wagi i umiejętności - podstawa i jest to pierwsza część szkolenia.

              Ale nie mów, że trzeba opanować na wodzie, żeby latać na śniegu - bo to bzdura. Zapraszam tutaj: www.landkiting.pl - portal ludzi latających latawcami po lądzie (pojazdy na kołach - mountainboard i buggy) oraz śniegu (narty, snowboard). Powiedz komuś, że trzeba najpierw opanować wodę... Tylko część z nas lata po wodzie, większość tylko na lądzie i śniegu.

              Fakt, latanie w wysokich górach i zszybowywanie na dół wymaga sporo wiedzy i umiejętności - jednak tutaj mówimy głównie o lataniu po płaskim, jako alternatywa do wyjazdów narciarskich. My mieszkając w Szczecinie nie musimy jeździć kilkaset kilometrów żeby się dobrze bawić, nie wydajemy pieniędzy na karnety ani wynajem pokoi. Latamy codziennie po pracy, jeśli tylko wieje.

              Dodam jeszcze, że jeśli ktoś ma opanowane narty / snowboard to opanowanie latawca jest zdecydowanie łatwiejsze niż nauka w wodzie, gdzie trzeba jeszcze utrzymać się na powierzchni. Większość narciarzy, których szkolę po pół godziny z latawcem w rękach wsiada na narty i już jedzie.
              • x.v Re: Snowkite - narty z latawcem 22.12.10, 00:02
                Nevalon, dzięki za instruktaż!

                Zajefajna sprawa, faktycznie to proste i nie ma się czego bać, a jazda na nartach po płaskim to świetna alternatywa do jazdy na wyciągach... I w kolejkach stać nie trzeba, no po prostu bajka! Nic, tylko zbierać pieniądze na latawiec ;)

                Polecam ten sport wszystkim fascynatom nart i snowboardu :D

                I polecam zakupy w www.latawki.pl - dobrali dla mnie pełny sprzęt (latawiec z barem i trapezem) na początek za 1400 PLN :)
    Pełna wersja