Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      narty do samolotu

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 11:56
    Witajcie,
    wybieram sie samolotem w styczniu na narty do Włoch. Problem dotyczne ceny przewozu nart. W Ryanair-ie 20 kg bagażu (narty plu buty) to koszt ponad 300 zł. Lecimy w 4 osoby, więc sam koszt przewozu nart to 1200 zł. Czy da sie jakos zminimalizowac te koszty? Czy budy można upchnąc do bagażu? Czytałam gdzieś, że luzacy potrafią z butami narciarskimi na nogach wsiąść do samolotu. Czy to rzeczywiście prawda? U mnie do odpada, bo lecimy z dwójką dzieci i nie ma mowy o takim rozwiązaniu.
    Czekam na Wasze sprawdzone rady
    Pozdrawiam
      • Gość: Kasia Re: narty do samolotu IP: 178.73.49.* 24.11.10, 12:07
        jeśli cena za komplet narty+buty to jedna cena, to co da ich upychanie do bagażu?, cena się nie zmieni....
        Można pakować narty dorosły+dziecko, wtedy przy rodzinie 2+2 są dwa komplety, ale jeśli są wagowe limity, to to też nic nie da:(, ten patent się sprawdza przy cenie za narty jako komplet....

        A to 20kg to jest tylko na narty+buty, czy inne bagaże też w to wchodzą?
        • Gość: Yarsi68 Re: narty do samolotu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 13:14
          20 kg bagażu obejmuje narty/buty/kijki
          czyli musielibysmy zapłacić za 3 bilety = 3 w/w komplety
          • Gość: Yaris68 Re: narty do samolotu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 13:21
            Oczywiście, musielibyśmy zapłacić za 4 komplety, bo nie sądzę, że upchniemy 4 komplety w 3 pokrowce
          • Gość: Kasia Re: narty do samolotu IP: 178.73.49.* 24.11.10, 13:26
            a ile waży komplet, bo może lepiej narty w dwa pokrowce, a buty do bagażu?, bo i tak butów nie włożysz do tego samego pokrowca, a w ten sposób będzie lżej=taniej....



            p.s. tak z ciekawości ,lecisz do Bergamo?
        • novationen Re: czy warto? 24.11.10, 13:15
          kurcze, to nie lepiej za te 1200 zł pojechać autem z noclegiem po drodze? jesli jesteś jednym kierowcą, głową rodziny i nie chcesz się narażac, to za 1200 zł (jak wyliczyłeś) pojedziesz w dwie strony z noclegami i jeszcze powinno zostać.

          Oczywiście normalnym dieslem w normalnym aucie bez wygłupów. Bo np. Hummerem to by nie wystarczylo :P

          tak mi się nasuwa...no chyba że Cię stać - ale wówczas nie byłoby tego pytania.
          • Gość: kasia Re: novationen IP: 178.73.49.* 24.11.10, 13:29
            a przyszło ci do głowy,że ktoś może nie mieć samochodu?
            że z dwójką dzieci samolotem jednak szybciej?
            • novationen Re: novationen 25.11.10, 12:04
              przyszło, ale wydaje mi się, że w dzisiejszych czasach chyba naprawdę niewiele jest rodzin bez auta - i wynika to chyba wtedy ze skrajnego może nie ubóstwa, ale braku środków na takowe, a skoro rodzinkę stać na nazwijmy to grupowy wyjazd w alpy to wydaje mi się, że auto mają - za te pieniądze które zapłacą za przewóz nart spokojnie zrobią całą trasę z noclegiem w drodze na narty i w drodze do domu i jeszcze zostanie. a skoro dzieci jeżdżą na nartach to niemowlakami nie są i chyba nic im się nie stanie jeśli posiedzą na tyłkach w samochodzie. czyż nie?

              także uwierz, aspekt braku samochodu uwzględniłem "w głowie", a mój wpis to była czysta sugestia w odniesieniu do pytania/prośby...

              takie jest życie - kwestia wyborów - chcesz wygodnie i szybko - płać, chcesz tanio - nie jęcz, tylko zagryź zęby i z czegoś zrezygnuj, a podróż autem - przy odrobinie oleju w głowie naprawdę nie musi być męką...

              • ortodox Re: novationen 25.11.10, 12:35
                Prawdę mówiąc zupełnie nie rozumiem tej wygody latania na takie skromne odległości jak 1000km. Zazwyczaj trzeba dojechać czyś na lotnisko ( często do innego miasta) zrobić odprawę, przejść przez skaner, zostać obmacanym ( a może o to chodzi ?) ... to wszystko zajmuje zazwyczaj minim 3h ...dolecieć i potem dostać się do hotelu co najczęściej zajmuje znacznie więcej niż 3h.Jest w tym sporo przesiadek, ładowania bagażu i sprzętu. Na miejscu jest się uziemionym i przypiętym do jednego ośrodka narciarskiego( nie zawsze najlepszego w okolicy), jednej knajpy ( niekoniecznie najlepszej), jednego sklepu w pobliżu, gdzie akurat nie mają takiego wina jak lubisz i są wiecznie kolejki itd.
                Rozumiem, że to takie nowoczesne poza tym ... bo lecisz 700km/h na wysokości 10km ... wow prawie jak kosmonauta, jednak z wygoda i oszczędnością czasu ma to niewiele wspólnego. Tanie też przeważnie nie jest, więc czy naprawdę chodzi o tę kontrole osobista na lotnisku ;)? ... jeśli tak, to idą dla wasz dobre czasy, bo już niedługo trzeba będzie wsiadać do samolotów na golasa i po odbyciu badań proktologicznych, wziernikowaniu żołądka i dwunastnicy, a panie dodatkowo ginekologicznych.
                Miłego latania z butami narciarskimi na nogach i w kasakach i goglach na głowach oraz z nartami przywiązanymi bandażem do nóg ... że niby zwichnięte :)))
                pozdro.
                • Gość: lalka Re: novationen IP: *.budimex.com.pl 25.11.10, 14:45
                  Ortodox teraz to lekko przesadziłeś. Z reguły lubię Cię czytać, masz dużą praktyczną wiedzę o narciarstwie. Jeszcze nigdy odprawa z dotarciem na lotnisko nie zajęła mi 3h :)) I wcale nie mieszkam przy lotnisku, serio :)) Dojazd jakieś 20 min (i to z drugiego końca miasta), o ile nie stoisz w korkach w godzinach szczytu, a do odprawy wystarczy podejsc na godzinę przed planowanym lotem :)) Poza tym czasem latam, kiedyś może częściej ale nadal dwa-trzy razy do roku latam i nie zdażyło mi się być obmacywaną :)) Sam lot do Włoch/ Austrii to max 1,5h (i liczę to już z kontrolą celną i odebraniem bagażu). Dotarcie do hotelu... hm... tu nie wiem, ale nie podejrzewam, że więcej niż 1godz. Łącznie 4h zamiast 13h w samochodzie. I to chyba jest większy komfort :)) A przynajmniej jestem sobie to w stanie wyobrazić. Mimo, że ja jazdy samochodem nie zamieniłabym chyba na samolot jeśli miałabym alternatywę :DD
                  • kamina5 Re: novationen 25.11.10, 15:34
                    hehe, orthodox potwierdzam ze przesadziles. My raz pojechalismy samochodem do Szwajcarii 1400km. I wylacznie po autostradach. Ja nie lubie takiej jazdy. Mieszkam 1 godz od lotniska, szukam osrodka w okolicy lotniska- max 3 godz jazdy, zawsze wynajmujemy samochod i wcale nie czuje sie ograniczona. A, jeszcze zawsze bierzemy psa- maly, leci z nami w kabinie. W tm roku docelowe lotnisko to Monachium, krore zreszta bardzo lubie:)).I wylatuje o godz 9 , w hotelu o 5 juz jestem:))
      • Gość: mac Re: narty do samolotu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.10, 15:04
        Alternatywą wydaje się być wypożyczenie na miejscu.Jeżeli dobrze pamiętam to wypozyczenie na tydzień kompletu to ok.70E,sprzęt dobrej klasy.Dla całej rodziny na pewno będzie jakiś rabat.
        • kamina5 Re: narty do samolotu 24.11.10, 15:23
          Ja czesto latam na narty. buty narciarskie bez problemu jako bagaz podreczny- kazdy po jednej sztuce. Sa fajne torby, w ktorych jeszcze da sie upchnac co nieco. Narty jako takie- Lufthansa bez problemu w ramach wagi dozwolonej- np. my-3 osoby czyli 2 walizki i 3 pary nart- ok, nie placimy:). W tym roku w Iberii zmienili zasady i niestety cos tam trzeba placic.chyba ok 50 E za jedna pare. czyli buty mozecie wziac a narty wypozyczyc i potestowac.
      • skyddad Re: narty do samolotu 24.11.10, 20:18
        Bilety juz wykupilem.Norwegian liczy sobie za pare nietypowego bagazu czyli sprzet narciarski lub golfowy 235 sek w kazda strone. Pewno ze to sa jakies tam koszty ale ile jest zysku. Szybkie przemieszczenie,unikniecie wszystkich niebespieczenstw czychajacyh na drogach a bedzie w tym roku duzo z powodu niskich temperatur i duzych opadow sniegu.Zysk w postaci tanszego transportu niestety samochod przy dzisiejszych cenach paliwa i oplatach na autostradach,oplatach na mostach oplatach za promy, jest znacznie drozszy.Norwegian nieliczy sobie wiele za bagaz 90sek za 32 kg.
        Straty brak ekspedycji turystycznej i z tym zwiazanych przezyc.
        Pzdr.Sky.
    Pełna wersja