Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      transport nart na dachu

    12.12.10, 21:07
    Prosze Was o pomoc/rade.
    W jaki sposob przewozic narty na bagazniku dachowym?? Dotychczas mocowałam je dziobami do przodu (czyli do kierunku jazdy), ale może powinno sie robić to odwrotnie czyli pietkami w kierunku jazdy??
    Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie??
    WNP
      • novationen Re: transport nart na dachu 13.12.10, 07:26
        odwrotnie!!!

        narty wozimy dziobami przeciwnie do kierunku jazdy!!! Chryste...
        • kand-ahar Re: transport nart na dachu 13.12.10, 09:31
          sadzac z wykrzyknikow i przywolania Chrystusa, to wg Ciebie niezmiernie wazne. Molgbys mnie zatem oswiecic, czym strasznym grozi przewozenie nart na dachu dziobami w kierunku jazdy? Bo dla mnie to bez znaczenia.
          • jeepwdyzlu Re: transport nart na dachu 13.12.10, 10:09
            dziobami do tyłu
            odwrotnie hałasują, wpadają w drgania i powiększają zużycie paliwa...
            jeep
            • kand-ahar Re: transport nart na dachu 13.12.10, 10:37
              moge sie zgodzic, ze latwiej wpadna w drgania, gdy sa dziobami do przodu - pewnie przy 200 km/h. :-)
              Natomiast zuzycie paliwa, to mysle, ze roznica jest na poziomie 1%, albo zadna. (z nartami lub bez to jakies 10% zwiekszone zuzycie)
          • Gość: msk Re: transport nart na dachu IP: *.citec.pl / 10.71.16.* 13.12.10, 10:12
            Jeśli bagażnik dachowy jest nisko zawieszony i nie ma możliwości ułożenia nart złączonych jedna na drugiej (bo wiązania uderzałyby o dach samochodu) to jeśli ułożymy np. dwie pary nart obok siebie dziobami do przodu, powstaje dodatkowa powierzchnia co przy osiągnięciu odpowiedniej prędkości może skutkować tym, że samochód wzniesie się do lotu ;)
            • ortodox Re: transport nart na dachu 13.12.10, 11:11
              Wszystko zależy od koloru nart.
              Czerwone wozimy dziobami do do przodu, niebieskie dziobami do tyłu, a pozostałe w pozycji 69.
              pozdrawiam ;)
              • wote Re: transport nart na dachu 13.12.10, 11:23
                A rozważaliście opcję na sztorc...
                • Gość: Rinca Re: transport nart na dachu IP: *.ghnet.pl 13.12.10, 13:05
                  Tak woziło się narty 30 lat temu. Teraz każdy szanujący się narciarz wozi nart w zamkniętym bagażniku / tzw. trumnie/. Na drodze jest tyle brudu, środków chemicznych, że po prostu szkoda nart.
              • Gość: obol Re: transport nart na dachu IP: *.tktelekom.pl 13.12.10, 18:59
                Ortodox! 69! Ty świntuszku!!!
        • Gość: ah Re: transport nart na dachu IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.03.11, 10:34
          A dlaczego to jest takie ważne, mógłbyś wytłumaczyć od razu.


          kurtki narciarskie
      • Gość: trialjumper Re: transport nart na dachu IP: 178.73.51.* 13.12.10, 22:48
        ja Ci mogę pozyczyć bagażnik (box) - chyba że w tych dniach będzie zamontowany na samochodzie (bankowym !!!) ...
        • wodzenie_na_pokuszenie Re: transport nart na dachu 14.12.10, 10:44
          Ortodox uświadomił mi, że moje narty były właściwie przewożone dziobami do przodu, gdyż wcześniej jeździłam na czerwonych, a teraz pozostaje 6/9. I niezwykle mi to odpowiada ;) Niekoniecznie na dachu. A co do boxu (na bank!!!) dachowego, to mamy go, ale już jest pełen - nawet przed założeniem na dach. Narty pojadą obok z wiazaniami owiniętymi strech folią.
          WNP
      • happyski_pl Re: transport nart na dachu 14.12.10, 11:25
        Jak nic ci nie szumi w czasie jazdy to nie ma takiego znaczenia. Narty i tak powinno owinąć się folią (taką czarną, za parę złotych w markecie). Narty są lepiej zabezpieczone i wtedy tym bardziej nie ma znaczenia, w którą stronę je ustawisz.
        • Gość: web Re: transport nart na dachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 11:55
          my zawsze się śmieliśmy, że ci co wożą dziobami do przodu, to starają się zwiększyć wygięcie dziobów. Jak w samochodzie są relingi, to po przymocowaniu bagażnika, jest dość wysoko i powinny zmieścić się narty złożone i schowane w pokrowce, Sama folia to za mało, po trasie narty muszą być makabrycznie upaćkane
          • wote Re: transport nart na dachu 14.12.10, 12:31
            Wodzenie.. owiń nie tylko wiązania... rozwiązanie z czarną folią albo stretchem i kochane nartki będą zabezpieczone ;) no chyba że Ci nie zależy...

            Po 1000 km trasie po posolonych, brudnych od smarów i olejów drogach... to co jest na Twoim aucie będzie i na nartach...
          • ortodox Re: transport nart na dachu 14.12.10, 12:32
            Gość portalu: web napisał(a):
            > powinny zmieścić się narty złożone i schowane w pokrowc
            > e, Sama folia to za mało, po trasie narty muszą być makabrycznie upaćkane
            ----------------------------
            Rany web! Ty wiesz jak makabrycznie upaćka się taki pokrowiec?
            pozdro.
            • Gość: web Re: transport nart na dachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 12:41
              teraz narty wozimy w skrzyni. Kiedyś w pokrowcach, nigdy nam nie było ich szkoda. Narty ważniejsze:)
              • ortodox Re: transport nart na dachu 14.12.10, 14:56
                Tylko, że narty bez problemu można wykąpać i są jak nowe, jeśli nawet coś przez folie przeleci.
                Ja mam ładny żółty pokrowiec Elana i nawet mi nie mów, żebym go gdzieś na dachu woził.
                Serce by mi pękło ;)
                pozdro.
                • Gość: web Re: transport nart na dachu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.10, 17:30
                  w takim razie do czego on służy? Przecież nie będziesz się przechadzał po Krupówkach z pokrowcem:). Dla nas najcenniejsze są narty, a pokrowce to wrzucało się do pralki raz na jakiś czas. Odkąd mamy galaxego, to narty mieszczą się nam w bagażniku, nie musimy brać skrzyni
                  • ortodox Re: transport nart na dachu 14.12.10, 18:55
                    Ja mam też kombi i nie mam dylematu. Narty leżą w pokrowcu w bagażniku i wiem, że nic nie porysują, nic nie przetną ostrymi krawędziami. Do tego używam pokrowców. Chronię narty przed innym bagażem i bagaż przed nartami ... ale żeby na zimowo-solną breję wystawiać taki ładny pokrowiec ? O nieeeeeee :)
                    pozdro.
                    • Gość: obol Re: transport nart na dachu IP: *.tktelekom.pl 14.12.10, 23:50
                      A w tym żółtym pokrowcu też 69?
                      • ortodox Re: transport nart na dachu 15.12.10, 10:35
                        Moje narty są akurat czerwone. Żony niebieskie ale kto to wie co one w tych pokrowcach wyrabiają ...
                        pozdro.
                        • jeepwdyzlu Re: transport nart na dachu 15.12.10, 12:00
                          Moje narty są akurat czerwone. Żony niebieskie...
                          orti - NIE odpowiadasz na pytanie!!!! :-(
                          które brzmiało:
                          A w tym żółtym pokrowcu też 69?

                          ciao
                          jeep
                          • ortodox Re: transport nart na dachu 15.12.10, 13:36
                            Już odpowiedziałem ... i zgodnie z tym co wcześniej napisałem ... czerwone idą dziobami do przodu, a niebieskie dziobami do tyłu. Co tam dalej się dzieje, to ja już nie wnikam :)
                            pozdro.
                            • Gość: Observerr Re: transport nart na dachu IP: 84.40.247.* 23.12.10, 14:48
                              Wożenie nart w bagażniku, nawet jeżeli w pokrowcu i w aucie kombi nie jest bezpieczne. W razie (odpukać we wszystko) mocnej kolizji, przemieszczanie się takich przedmiotów w aucie jest poza kontrolą, a energia, z jaką potrafią trafić pasażera jest olbrzymia. Tunel na narty w samochodzie producent robi na krótkie "dowożenie" nart pod stok, a nie długie podróże. Poza tym, w niektórych krajach jest to zabronione - policja może się przyczepić.
                              • ortodox Re: transport nart na dachu 23.12.10, 17:11
                                Cóż, jazda samochodem w ogóle jest niebezpieczna z zasady, a co dopiero w długiej transeuropejskiej podróży ;)
                                Nie znam przepisów zabraniających wożenie nart w bagażniku. Dyskutowalismy o tym na forum i jakoś nikt nie potrafił tego skonkretyzować więc oże jakieś szczegóły? ... proszę!
                                Co najwyżej policja może przyczepić się do mocowania nart przewożonych wewnątrz, ale moje są zawsze zamocowane jak należ, ... więc spoko. Jeśli mówimy o bezpieczeństwie, to moim zdaniem box na dachu jest akurat mniej pewny. Znane są przypadki odpadnięcia takiego czegoś i nie chciałbym osobiście jechać z takim autem, z którego box się urwał przy prędkosci powiedzmy 160k/h ... a nawet mniejszej.
                                pozdro.
                                • Gość: Observerr Re: transport nart na dachu IP: 178.73.48.* 23.12.10, 21:39
                                  No to najpierw cytat z Autoświat (grudzień 2009)

                                  "W Polsce jest mało prawdopodobne, by policjant – wyjąwszy może oczywiste odstępstwa od przepisów i zdrowego rozsądku – zwrócił uwagę na sposób transportu nart. W krajach „narciarskich” – owszem, możemy zostać ukarani mandatem za przewożenie ich w kabinie albo na dachu noskami do przodu."

                                  Mało precyzyjny tekst, więc dokładam przepisy austriackie:

                                  § 61.
                                  „Narty można przewozić wewnątrz pojazdu, w taki sposób, aby nie stanowiły zagrożenia dla kierowcy i pasażerów oraz aby nie wystawały przez szyby i były dobrze umocowane w pokrowcach”.

                                  Teoretycznie treść jest "bezpieczna", ale:

                                  1. Tunel w samochodzie policja czasami interpretuje jako miejsce do okazjonalnego przewożenia długich przedmiotów, ale nie nart, bo do tego służą tzw "ski-sacks", czyli pokrowce "zaszyte" w samochodzie jako wyposażenie dodatkowe, zintegrowane z tunelem . Innymi słowy, trafia się policjant, który narty w zwykłym pokrowcu, przypięte pasami lub też znajdujące się "jednocześnie" w kabinie i bagażniku potraktuje jako źle zamocowane. Dalej patrz pkt 2.

                                  2. Wszelkie odpyskowanie policjantowi w Austrii przez kierowcę na polskich numerach skutkuje twardą, "mandatową" postawą tego pierwszego.

                                  Teraz inne źródło:

                                  "Z informacji PZM wynika, że narty można przewozić również wewnątrz pojazdu w taki sposób, aby nie przeszkadzały kierowcy i pozostałym pasażerom oraz nie wystawały przez szyby. Z doświadczenia osób podróżujących do Austrii wynika jednak, że nie jest zalecane przewożenie nart wewnątrz samochodu bez tunelu z rękawem."

                                  Na końcu pozostaje zagadka w postaci postawy ubezpieczyciela, jeżeli coś się wydarzy. Łatwo może sięgnąć po restrykcje w wypłacie odszkodowania argumentując to "niedostosowaniem warunków przewozu bagażu do zasad bezpieczeństwa".

                                  Ale nawet abstrahując od tego - jest oczywiste, że w razie mocnej kolizji nawet dobrze umocowane narty zaczynają fruwać. Z dachu lecą w powietrze i rzeczywiście, mogą kogoś trafić. W środku latają po samochodzie i na pewno kogoś trafią.

                                  Wiem, ze z przytoczonych powyżej zapisów nie wynika istnienie ZAKAZU przewożenia nart w samochodzie. Dla mnie jednak umieszczanie w środku potencjalnie niebezpiecznych przedmiotów w razie kolizji nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie mówiąc już o różnych potencjalnych pociskach na tylnej czy przedniej półce - Ciebie nie posądzam o takie pomysły, ale sporo widać na drogach takich szaleńców. Natomiast opowieści o odpadających boxach czy bagażnikach są chwytliwe, ale trochę "nie na temat". Box albo bagażnik odleci i wyrządzi szkody, kiedy jest zamocowany lub użytkowany niezgodnie z instrukcją. Podobnie jak auto, którego właściciel nie zadba o sprawność hamulców.

                                  Jeżdżenie z prędkością 160 km/h w zimie z nartami i całym majdanem (z boxem czy bez) jest, nawet na zachodnich autostradach, głupotą (sorry za szczerość) i rzeczywiście - wyklucza stosowanie części bagażników dachowych (bo te mają ograniczenie do 120 km/h)

                                  Podsumowując - ja osobiście wybieram przewóz na dachu, chociaż nie mam poczucia, że istnieje" twardy" przepis, który nakazuje mi to robić.
                                  • ortodox Re: transport nart na dachu 23.12.10, 22:52
                                    No i proszę ... gdy przyszło do konkretów, to już wożenie nart w bagażniku nie jest zabronione, a tylko nie wskazane i to według ciebie. Gdyby twoje wynurzenia czytał ktoś mało obeznany, pewnie z kupa w majtach szybko kupowałby box, bo inaczej policja w Austrii zamknie go za zamach na czyjeś życie. Zastanów się Observerr zanim palniesz kolejna głupotę, bo teraz masz na razie żółta kartkę ;)
                                    Co do aut pędzących z zawrotna ( dopuszczalną hehe) prędkością po autostradach, to ani nie czytasz tego forum dokładnie. Gdzie wielu użytkowników chwali się takimi osiągnięciami. Ani nie jechałeś nigdy austriacka czy włoska autostradą, gdzie takie bolidy można spotkać na każdym niemal kawałku. Że to głupota, to tu w pełni się z tobą zgadzam ... ale tak jest poprostu.
                                    pozdro.
                                    • Gość: Observerr Re: transport nart na dachu IP: 178.73.48.* 23.12.10, 23:48
                                      Nie sądzę, że palnąłem jakąś głupotę. Sądzę, że chodzi Ci o moje ostatnie zdanie z pierwszej wypowiedzi, że w niektórych krajach jest to zabronione. Ok, pojechałem za daleko z tym zabronieniem, mea culpa, powinienem szerzej od razu rozwinąć wypowiedź. Czyli z tym "niewskazane"- masz rację. Ale czy tylko według mnie ? Sprowadzasz rzecz do problemu istnienia twardego przepisu i skoro go nie potrafię przytoczyć, pokazujesz mi żółtą kartkę. No dobrze, jeśli Ci to poprawi humor - oczywiście poległem w tej dyskusji. Nie ma przepisu - zapinaj narty w środku. Życzę Ci, żebyś nigdy nie pożałował swojej decyzji. Nie martw się, policja nie zamknie Cię za zamach na życie. Co najwyżej wlepi mandat, ale wygrasz przed każdym austriackim sądem

                                      Z tą prędkością na autostradach - też oczywiście uczepiłem się bez sensu. Przecież dozwolona. Jak inni się chwalą takimi osiągnięciami, to powinienem czytać to forum dokładniej. Chyba jednak nie będę, bo jakoś mnie nie kręci czytanie takich opowieści. Po autostradach też nie jeździłem ? Pewnie wiesz lepiej. Inni tak jeżdżą ? Super - tak rodzi się norma.

                                      Na szcżęście zorientowani nie zdążyli walić kupy w majtki pędząc po boksy, bo wyszło szydło z worka. Cóż, uratowałeś im bieliznę.

                                      No i wyszło na to, że nie potrafię się pogodzić z krytyką. Qrde, jednak cienias jestem.
                                      • ortodox Re: transport nart na dachu 24.12.10, 10:36
                                        Gość portalu: Observerr napisał(a):
                                        > No i wyszło na to, że nie potrafię się pogodzić z krytyką. Qrde, jednak cienias
                                        > jestem.
                                        -----------------
                                        Ehhh tam. Nie jest aż tak źle z Tobą Observerr, a żółta karta była tylko w żartach. Wszak nie jestem sędziom. Życzę Ci więc w w tym radosny dniu "Wszystkiego najlepszego"
                                        pozdro.
                                        • Gość: Observerr Re: transport nart na dachu IP: 84.40.247.* 27.12.10, 08:06
                                          Trochę byłem poza kompem, więc spóźnione: również najlepsze życzenia, na Nowy Rok - jak zawsze (albo tym razem już na pewno) będzie lepszy.
                                          Stopy śniegu pod ślizgiem, szczęśliwych wyjazdów i powrotów.
                                          Pozdrawiam:
                                          O.
                                          • jeepwdyzlu Re: transport nart na dachu 27.12.10, 10:40
                                            @observer
                                            cytujesz przepisy austryjackie
                                            które obowiązują TAM ZAREJESTROWANE auta

                                            dokładnie ten sam spór dotyczy - w innym miejscu - zimówek
                                            NIE SĄ obowiązkowe
                                            Dla aut zarejestrowanych w Polsce, podkreślę...
                                            I jak w lutym ktoś jedzie np do Wenecji przez Brennero - WCALE nie musi mieć zimówek.
                                            Ale to na marginesie.

                                            Krótko mówiąc:
                                            narty MOŻNA przewozić wewnątrz auta
                                            muszą być dobrze spakowane, nie luźne i najlepiej w pokrowcach (ja wożę narty w boksie tylko gdy jadę w 3, 4 osoby, jak jadę sam z żoną - nie ma to sensu, narty mam w środku)
                                            Policja tego nie sprawdza (też i dlatego, że nic nie sprawdza - jedzie w weekend milion ludzi i jedynym problemem są wypadki i korki, poza tym przestali się czepiać Polaków, 10 lat temu byliśmy w Europie dość egzotyczni, dziś bywa - jak są ferie w kilku województwach - że w sobotę na stacjach w Bawarii czy Austrii 1/3 samochodów jest z Polski)

                                            Pytanie - co by było w razie wypadku.
                                            Nic, jeszcze trzeba by udowodnić, że narty są luzem
                                            A jak są przywalone innymi rzeczami, zapakowane z głową

                                            W ogóle - jeśli ktoś nie ma narciarskiego hopla i jeździ raz, dwa razy w roku na narty - i ma odpowiednio duże auto - to po co mu box?

                                            miłego nowego roku!
                                            jeep

                                  • lukka74 Re: transport nart na dachu 17.03.11, 16:27
                                    A ja mam polski box testowany (przez producenta przy prędkości 190 km/h) ;)
                                    • ortodox Re: transport nart na dachu 17.03.11, 17:56
                                      Te co odpadły ... też były testowane ;)
                                      pozdro.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja