ament
20.02.11, 22:08
Witam
Od niedawna obserwuję to forum i zorientowałem się, że jest tutaj sporo wielbicieli Dolomitów. Po tegorocznym wypadzie (po raz pierwszy Włochy !)do Pinzolo i Madonny jestem mocno zdeterminowany,by w przyszłym roku wybrać się ponownie w Dolomity ale tym razem "na lewo od autostrady".
Konkretnie chodzi mi o pomoc w wyborze ośrodka spełniającego podobne kryteria t.j.
zamieszkanie i większa część jazdy w małym (tak 20-30 km tras) ośrodku znajdującym się blisko większego (lub kilku większych połączonych wyciągami). Najlepiej jeśli między małym a większym istnieje tylko połączenie skibusami ale max. do godziny jazdy.
Można zapytać: po co takie wymagania?
Ano po to, żeby w tym małym ośrodku były pustki na stokach (tak jak w Pinzolo) i po kilku dniach spokojnego wyjeżdżania, można było pozwiedzać trochę bardziej zatłoczone ale i większe trasy (tak jak w Madonnie).
Bywalcy wiedzą o co chodzi. Ja niestety dopiero 2 lata temu, po pobycie w okolicach Flachau przekonałem się jak wygląda tłok na stoku.
Pozdrawiam