Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Właśnie wróciłam z Kaprun

    21.03.11, 13:36

    ... i wcale nie było tak źle, jak mi wieszczono na tym forum.
    W kraju salzburskim pełna wiosna, kwitną przebiśniegi i bratki, na większości stoków nie daje się juz jeździć. Albo plucha po kolana i błoto, albo stok już dawno zamknięty.
    A na Kitzu śnieg jak marzenie. Dzięki zakraterowaniu w Kaprun miałam do stoku blisko, co było ważne, bo z powodu braku śniegu zjeźdzali się tam narciarze z całej okolicy, i ok. 10.00 było juz ciężko dostać się do wagonika.
    Wystraszyliście mnie tym, ze tam są same niebieskie trasy. Owszem - były. Góra jest ogólnie bardzo łatwa. Dzięki temu mój słabo jeźdzący maż mógł jeździć ze mna, a nie szukac innego stoku (którego, jak już wspomniałam, by nie znalazł). Ja w tym czasie miałam do dyspozycji całkiem fajnie freeride`y. Trasa X2 całkiem przyzwoita.
    Po nartach ćwiczylismy Tauern Spa z dzieciakami i specery po miasteczku.
    I najważniejsze - to tylko 6 godzin na dojazd, co przy małych dzieciach było dla nas podstawą.

    Wniosek- nie było tak źle. Byłam, jeździłam, pewnie więcej nie wrócę (może latem). Ale urlop był całkiem udany.
      • kaka73 Re: Właśnie wróciłam z Kaprun 21.03.11, 14:35
        A skąd jechałaś, że tylko 6h? Dzieci do ilu lat mają skipasy gratis?
        • ola Re: Właśnie wróciłam z Kaprun 21.03.11, 14:42

          Z Cieszyna.
          Dzieci: rok i cztery lata.
        • ola Re: Właśnie wróciłam z Kaprun 21.03.11, 14:43

          >Dzieci do ilu lat mają skipasy gratis?

          nie jestem na 100% pewna czy dobrze pamiętam, ale za darmo wjeźdzaja dzieci młodsze niż urodzone w 2005 roku.
          • kaka73 Re: Właśnie wróciłam z Kaprun 21.03.11, 16:34
            Dzięki Ja też 20km od Cieszyna i na wyszukiwarkach podają znacznie dłuższy czas dotarcia.
            • ola Re: Właśnie wróciłam z Kaprun 21.03.11, 17:26

              wyjechalismy ok. 11.30.
              Jechaliśmy przez Olomunc, Brno, Wiedeń objechalismy od północy przez Tulln (S5), St. Pollten, Linz, Salzburg, Bischofschofen. Prawie cały czas autostradami, więc sprawnie.
              Byliśmy ok. 17.00 na miejscu. No moze ciut po...

              Jedyny minus Kaprun to brak placu zabaw/sali zabaw w miasteczku. Dopiero pod koniec pobytu odkrylismy salę zabaw w Zell. Przydałoby się coś takiego dla maluchów.
    Pełna wersja