Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      goście chcą zmiany ceny

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 15:29
    Witam, piszę nie jako turysta, a jako hotelarz. Problem polega na tym, że jakiś czas temu klienci zarezerwowali apartament dwupokojowy. Wiedzieli, że w interesującym ich terminie nie ma innych pokoi wolnych i został tylko wolny apartament w pewnej cenie. Cena była wyższa niż za zwykły pokój, ze względu na to, że apartament ma dwa pokoje, jest większy, lepiej wyposażony z dużym tarasem. Ok , pan, który rezerwował przyjął wszystkie informacje do wiadomości i rezerwację potwierdził mailem. W odpowiedzi dostał ode mnie potwierdzenie rezerwacji, ceny i terminu. Został też wpłacony zadatek. Niby wszystko ok.
    I teraz problem. Okazało się, że to rezerwował ktoś dla kogoś innego. Państwu, którzy przyjechali nie odpowiada cena, o której dowiedzieli się podobno po drodze. Żądają zmiany ceny jak za zwykły pokój, na co z kolei ja nie chcę się zgodzić, ponieważ wywiązałam się z umowy. Dostali to co zamawiali, niby przyznają, że to oni nie dogadali się między sobą, ale i tak żądają obniżenia ceny. I koniec , inaczej nie zapłacą wcale.
    I co teraz? Dostali klucze od pokoju, bo zadatek wpłacili i mają prawo, a jak nie zapłacą za resztę to jestem w plecy. Co radzicie? Siłą ich nie wyrzucę, są z dziećmi, więc sytuacja się skomplikowała. Jestem w kropce.
    Nadmieniam, że miejsce to sprzedałabym już wielokrotnie, ponieważ jest zapotrzebowanie, a więcej wolnych pokoi nie mam.
    Pozdrawiam
      • jeepwdyzlu Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 16:40
        nic nie możesz zrobić i nie daj się szantażować
        wywiązałeś się ze wszystkich ustaleń..
        poproś o wynagrodzenie już dziś
        w razie sporu uniemożliw im wyjazd auta - np zastawiając swoim i wezwij policję w celu ustalenia nazwisk
        piszę to jako turysta, nie hotelarz
        z umów trzeba się wywiązywać
        nie daj się robić w konia
        papa
        jeep
        • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 18:08
          Sprawdzić dane z dokumentów trzeba w zasadzie już na początku, a potem nie zostanie Ci nic innego jak żądanie uzgodnionej zapłaty. Jak nie zapłacą, zostanie droga sadowa. Więzić ich nie możesz, podobnie jak nie możesz zabierać im żadnych rzeczy w zastaw. Zapewne będą się skarżyć na jakość usługi (zimno, brudno, ciemno, niemiła obsługa itp itd) wiec chyba lepiej się dogadać i nich zapłacą nieco mniej. Ja bym tak zrobił, bo nie warto sadzić się z cwaniakami o parę złotych, a nawet wynik sprawy nie jest wcale taki pewny ... jak znam sądy.
          A oni zapewne są w tych sprawach obeznani, bo taki maja sposób na życie. Pewnie reklamują każde buty, każdą usługę i nikomu nie darują jak jest coś nie tak.
          pozdro.
          • jeepwdyzlu Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 18:36
            wiec chyba lepiej się dogadać i nich zapłacą nie
            > co mniej. Ja bym tak zrobił
            ----
            to jedna droga
            druga - nie pękać, wywalić chamów już dziś i minimalizować straty...
            Która lepsza? Przez lata uważałem, że koncyliacyjna...
            Dziś nie jestem taki pewny.
            Pozdrawiam
            jeep
            • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 19:16
              Są tak pewni siebie, że chyba im jutro każę się wyprowadzić. Trudno, może uda się jeszcze ten pokój wynająć, a może i nie. Ale szantażować się nie dam. Może faktycznie mają taki sposób na życie, ale niekoniecznie moim kosztem.
              Jeśli obniżę im cenę, będą triumfować, a niby dlaczego? I też nie ma gwarancji, że faktycznie zapłacą. Już miałam takich, co przez taras uciekali :) NIby do bankomatu, z całą rodziną i bagażami w samochodzie.
          • kate-71 Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 20:27
            przy wynajmie apartamentów pobiera się opłatę z góry przy meldunku i wydaniu kluczy !
            • Gość: tt01 Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 20:51
              Tak,jak napisała kate 71.Kasuje się w dniu przyjazdu,póżniej okazuje się że niema bankomatu w którym ma konto gość i nie zaplaci,bo w innym musi zapłacić prowizje,lub wymyśli inną historyjkę.Na koniec powie Ci że albo zapłaci Ci tyle, ile uważa on za słuszne,a jak nie to opisze Cię w necie.Czysty szantaż.Czym szybciej się ich pozbędziesz,tym lepiej.nawet jak będziesz nocleg w plecy.
              • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 21:27
                Gość portalu: tt01 napisał(a):

                > ....Czym szybciej się ich pozbędziesz,tym lepiej.nawet jak będziesz nocleg w plecy.
                -------------------
                Dobre :) Tylko jak takich się pozbyć. Przecież maja rezerwację i moga tam przebywać, a żadne prawo nie zmusza do zapłacenia za usługę z góry!
                pozdro.
                • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 21:32
                  Nie mogłam skasować ich przy dawaniu kluczy, ponieważ najpierw chcieli zobaczyć pokój. Tak na logikę to przeciez mogą.
                  Ale jutro do 12 albo płacą za całość, albo wyjazd. A jak nie , to wołam policję, że mi goście nie chcą opuścić hotelu.
                  • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 21:46
                    Gość portalu: hotelarz napisał(a):
                    > Ale jutro do 12 albo płacą za całość, albo wyjazd. A jak nie , to wołam policję
                    > , że mi goście nie chcą opuścić hotelu.
                    -------------------------
                    No ciekawe:) A na jakiej podstawie żądać będziesz od gości zapłaty z góry.
                    W cywilizowanym świecie płaci się po wykonaniu ( odebraniu) usługi.
                    Na miejscu policji ( także klientów ) wyśmiałbym Ciebie i Twoje żądanie.
                    Policja nie jest egzekutorem długów, lecz stróżem prawa. Tak jest przynajmniej w założeniach i póki prawo nie zostało złamane, nie maja tam czego szukać.
                    Więc nie ośmieszaj się. Zaczynam mieć wątpliwości, czy w tym konkretnym przypadku to Ty akurat masz rację ;)
                    pozdro.
                    • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 22:39
                      ortodox napisał:

                      > W cywilizowanym świecie płaci się po wykonaniu ( odebraniu) usługi.

                      no takie brednie to juz albo po pijaku albo sie starych skarpet nawąchales :p
                      gdzie tak niby jest, w ktorym biurze, w ktorej agencji?

                      hotelarzu, idz jutro po pieniadze. jesli beda cos dalej madrowac to powiedz ze albo placa ustalona kwote alo masz od reki klientow ktorzy chca sie wprowadzic TERAZ i wypad z lokalu. jesli to tez na nich nie podziala dzwon po policje i zglos ze masz klientow ktorzy stwierdzili ze ani nie zaplaca ani nie opuszcza lokalu. niech przyjezdzaja ich spisuja itp. nie sluchaj bredni ortodoxa ze klient bedzie Ci narzucal cene a ty masz potulnie sie na to zgadzac. a moze on sam stosuje takie zlodziejskie praktyki na kwaterach? to by tlumaczylo dlaczego tak nienawidzi zorganizowanego wypoczynku, tam nie da sie takich akcji wykonywac tak łatwo
                      • kate-71 Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 23:50
                        w cywilizowanym świecie, płaci się 100% przed przyjazdem do apartamentu, apartament, czy mieszkanie wakacyjne to nie hotel ...
                        • b-a-n-i-t-a Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 00:38
                          kate-71 napisała:

                          > w cywilizowanym świecie, płaci się 100% przed przyjazdem do apartamentu

                          A to dość ciekawa teoria bo Pan Prezes praktycznie zawsze płaci przed wyjazdem a nie przyjazdem. Pewnie są w trzecim świecie ;)
                          • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 08:29
                            Mnie tez nigdy nie prosili o zapłatę przed przyjazdem, na początku pobytu, lub w trakcie.
                            Płaciłem zawsze przed wyjazdem. Najczęściej ostatniego dnia pobytu chyba, że było mi akurat wygodniej zapłacić wcześniej, ale to była już moja inicjatywa
                            Oczywiście nie chodzi o zaliczki, ale o całą zapłatę.
                            Koleżance kate pomyliły się hotele z imprezami wykupionymi w BP. Cóż widać zna świat tylko z perspektywy Biur Podróży, a to jednak bardzo płaska perspektywa.
                            W hotelu żądanie zapłaty z góry jest co najmniej nieeleganckie i świadczy o gburowatości obsługi i żadna policja normalnego turysty do tego nie zmusi, ale też nawet nikt nawet tego nie próbuje robić, bo hotel byłby skończony. Gość hotelowy w cywilizowanym świecie jest GOŚCIEM, a nie potencjalnym oszustem, którego podejrzewa się, że może nie zapłacić, co nie znaczy, że cwaniacy wyjeżdżający bez zapłaty się nie zdarzają.
                            Jednak dopiero wtedy GOŚĆ zmienia się w oszusta i można przystąpić do jakiś działań i włączyć w to policję.
                            pozdro.
                            • jeepwdyzlu orti tym razem racji nie masz 17.02.12, 08:47
                              I w Austrii i we Włoszech zawsze dopłacałem do pełnej kwoty (wcześniej zadatek) w dniu przyjazdu. Nigdy, ani razu nie byłem z biurem podróży.
                              Jak wynajmujesz apartamenty - płacisz z góry.
                              Wyjątek - hotele. Tam płatność w dniu wyjazdu, ale nr karty zwykle znali wcześniej - jak nie sami, to z booking.co w razie mojej ucieczki przez taras :-)

                              Pozdrawiam
                              jeep
                              • kalinihtaa Re: orti tym razem racji nie masz 17.02.12, 08:54
                                Ja mam doświadczenia jedynie z Neckermanem - całość kwoty przed przyjazdem, zawsze. W hotelach jest inaczej, gdyż płacisz na koniec lecz wcześniej recepcja/booking.com i tak zabezpiecza płatność moją kartą kredytową, więc nie ma to znaczenia.
                                • ortodox Re: orti tym razem racji nie masz 17.02.12, 09:10
                                  Neckerman ... to zdaję się BP więc zupełnie inna bajka. Oni są tylko pośrednikami.
                                  W hotelu nie zawsze masz rezerwację. Ja nawet standardowo rezerwacji nie robię nigdy, bo nie ma takiej potrzeby a nigdy nie wiem gdzie będę spał i nie ma płacenia przy odbiorze kluczy, chyba że sam chcesz, to oczywiście nikt problemu nie robi.
                                  Jeep, wiesz ...może jakoś niepewnie wyglądasz ;)))
                                  Jak już pisałem, żądanie zapłaty z góry jest co najmniej nieeleganckie, więc widać nieeleganckie zachowanie czasem się przydarza nawet w cywilizowanych miejscach.
                                  To tylko ludzie. Standard jest jednak inny.
                                  pozdro.
                                  • ortodox Re: orti tym razem racji nie masz 17.02.12, 09:23
                                    Aha Jeep, spróbuj kiedyś tego wyjścia awaryjnego przez balkon ( byle na parterze ) i sprawdź co wtedy robią, bo ja nie wiem. Równie dobrze możesz wyjść z restauracji nie płacąc, odjechać ze stacji benzynowej nie płacąc, czego nie zmienia fakt, że są stacje samoobsługowe gdzie najpierw płacisz, potem wlewasz i bary samoobsługowe gdzie najpierw kupujesz, a potem jesz.
                                    pozdro.
                              • b-a-n-i-t-a Kumie Jeep 17.02.12, 12:48
                                Kum ortodox ma całkowitą rację, co nie wyklucza też twojej wersji wydarzeń. Teoria z niepewnym wyglądem kuma jest dość interesująca :) jednak myślę, że wytłumaczenie jest znacznie prostsze.
                                Ja osobiście bardzo rzadko korzystam z apartamentów podczas swoich wyjazdów, ponieważ przeważnie nie przebywam długo w jednym miejscu, więc lepszym rozwiązaniem są hotele. Natomiast podczas wyjazdów z Panem Prezesem nie przypominam sobie żeby kiedykolwiek Pan Prezes płacił za apartament z góry. Mało tego ponieważ często sam robię te rezerwacje nie przypominam sobie nawet żeby kiedykolwiek musiał płacić jakąś zaliczkę czy kaucję. Nie wiem może to kwestia zaufania, prestiżu, wyglądu ;) korzystania z usług na odpowiednim poziomie [absolutnie nie z apartamentów kuma Jabolaka za 5000 euro!], ale zupełnie nieprawdopodobna wydaje mi się sytuacja żeby ktoś żądał od Pana Prezesa zapłaty z góry. Zresztą nie trzeba długo szukać, podczas naszej ostatniej wyprawy narty we Francji mieliśmy piękny duży apartament w górach [nie na stoku], co zresztą obala kolejny popularny mit, że we Francji apartamenty to 20 metrowe baraki, i Pan Prezes płacił przed samym wyjazdem kiedy wszystko mieliśmy już spakowane.
                                Myślę, że całe nieporozumienie wynika z tego, że kumy rezerwują apartamenty przez pośredników: Tui, Neckermann, Atraveo, Interhome, Tiscover itp. to są wszystko pośrednicy. Natomiast elita jak Pan Prezes nie potrzebuje żadnej pomocy pośredników i rezerwuje bezpośrednio u właścicieli ;) Gdyby taki właściciel chciał zapłaty z góry to byłby po prostu spalony.
                                A przy okazji kilku kumom dawałem namiary na różne apartamenty, jeśli skorzystali to może napiszą czy musieli płacić tam cokolwiek z góry?
                                • jeepwdyzlu Re: Kumie Jeep 17.02.12, 14:06
                                  Banito jestem zaszczycony zainteresowaniem...
                                  Jak również ciekawie rozkręcającym się wątkiem dotyczącym wyglądu niewzbudzającego zaufanie :-)
                                  Na szybko: nie korzystam z pośredników, apartamenty znajduję sam, czasem pomaga lokalna informacja turystyczna. Po ustaleniu warunków wpłacam 20%, resztę po przyjeździe - ale bez pożaru - czasem jest to następny dzień.
                                  Fakt - nie mam aparycji hrabiego Czartoryskiego, ale też granatem nikt mnie od pługa nie oderwał. Słoma z butów wystaje - fakt, ale zręcznie maskuję ją grubą skarpetą. W dodatku - sprytnie wysyłam - zwłaszcza do Włochów - moją Nieocenioną Dyrekcję - której wygląd wzbudza zaufanie i nie tylko.
                                  Zatem jestem - przyznaję bez bicia - zwykłym leszczem - gdzie mi tam do sfer Szanownych Interlokutorów...
                                  Bardzo serdecznie pozdrawiam i przesyłam ukłony dla Pana Prezesa. A propos - dawno nic Kum nie pisał o Pani Prezesowej....
                                  jeep
                                  • b-a-n-i-t-a Re: Kumie Jeep 17.02.12, 15:41
                                    A dziękuję kumie w imieniu Pani Prezesowej za zainteresowanie ;) Mogę pozdrowić ją od szanownego kuma. Pani Prezesowa planowała jechać na gorące wody do Bad Kleinkirchheim, ale po negatywnych opiniach kumów o tym miejscu przekazałem Panu Prezesowi aby delikatnie wyperswadował rezygnację z tego jakże szalonego pomysłu.
                                    Wracając do meritum, ponieważ zdania są podzielone pozwoliłem sobie przygotować referendum w tej sprawie: forum.gazeta.pl/forum/w,380,133454932,133454932,Referendum_czy_placisz_z_gory_za_apartament.html
                          • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 09:18
                            b-a-n-i-t-a napisał:

                            > A to dość ciekawa teoria bo Pan Prezes praktycznie zawsze płaci przed wyjazdem
                            > a nie przyjazdem. Pewnie są w trzecim świecie ;)

                            drogi banito, jak to mówi mój kumpel "frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu"
                            na pewnym poziomie czy w pewnych kulturach niektóre zachowania lub ich brak sa (a raczej BYŁY) oczywiste.

                            ale...

                            rzeczywistosc jest taka ze wiekszosc naszych "prezesow" (bez urazy dla Pana Prezesa) ktorych stac gdzies wyjechac to buraki oderwane granatem od pługa. dorobieni na kombinatorstwie lub aparatczyki ktorzy uwlaszczyli sie na majatku spolecznym we krwi maja jak tu kogos przewalic czy oszukac - nawet ot tak sportowo dla zachowania formy ;) przez 3 pokolenia obcinajmy motłochowi ręke za kradziez to w czwartym bedziemy mogli zostawiac otwarte domy i kluczyki w autach. biura podrozy i agencje w ktorych jest najwiekszy przemiał motłochu nie są glupie ze pobieraja oplate z gory czy zakladaja blokady na kartach. i Panu Prezesowi zapewne ktos rezerwujacy hotel czy wypozyczajacy helikopter ;) blokuje kwote na karcie. chociaz ja maluczki o zwyczajach i obyczajach PRAWDZIWYCH Panów Prezesów nie mam zbyt duzego pojecia. za to buractwa ktoremu pomylilo sie po ktorej stronie uralu prowadza biznes spotykam na peczki. i z takimi to tylko na 3miesieczne przedplaty ;)

                            a pannu ortodoxowi polecam zeby zabral zone do kina i przy wejsciu wytlumaczyl bileterowi ze zaplaci po seansie - znaczy po wykonaniu uslugi :p
                            --
                            pozdrawiam
                            piotr
                            Les3Vallees,Zillertal,Sella Ronda,Madonna di Campiglio,Val Gardena,Val di Sole,Livigno,Les2Alpes,Alpe d'Huez,Puy St.Vincent,Risoul,Serre Chevalier,Via Lattea,Tignes,Val d'Isere
                            • b-a-n-i-t-a Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 12:57
                              Kumie zolviu ta teoria nie mieści się w ramach mojej wizji świata ;)
                              • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 13:15
                                czyli jednak lewactwo? :(

                                teraz to Ty burzysz moja wizje PP, wydawalo mi sie ze czystej krwi jest i spokojnie marnotrwi na alpejskich stokach majatek zdobyty przez pradziadów.

                                dopiero zwrocilem uwage na Twoj nick ;) mam nadzieje ze to nie wy z PP uciekaliscie po azyl do izraela? ;) to by tez tlumaczylo Twoja przyjazn z ortodoxyjnym...

                                chyba sie zatrudnie u macierewicza :p
                    • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 08:16
                      A co jak nie są cywilizowani i nie zapłacą???
                      • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 08:38
                        Cywilizowani płacą :)
                        Jeśli oszust nie zapłaci, masz możliwość dochodzenia swoich roszczeń w cywilizowany sposób.
                        Możesz wezwać policję w celu udokumentowania faktu i potem wysyłasz wezwanie do zapłaty, powtórne wezwanie ( bo potencjalny oszust mógł zapomnieć lub akurat skończyły mu się pieniążki ) a potem powództwo cywilne w sądzie. Dlatego proponuję przyjąć mniejszą kwotę, bo lepsze to niż uciążliwy proces cywilny. Chyba, że chcesz postawić na swoim i masz sporo wolnego czasu do stracenia, za który nikt Ci nie zapłaci.
                        pozdro.
                    • Gość: web Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 13:20
                      cywilizowane zasady są dla cywilizowanych ludzi. Możesz zawsze żądać opłaty za dobę zakończoną.
                      Czy klient podpisał umowę?
            • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.12, 21:34
              To nie jest taki apartament o jakim pewnie myślisz (samodzielne mieszkanie, domek ?). To takie dwa większe pokoje połączone, ale w więszym pensjonacie, gdzie są też inne, standardowe pokoje.
              • kate-71 Re: goście chcą zmiany ceny 16.02.12, 23:55
                sprządzaj umowy z każdym Gościem w dniu przyjazdu, umowa powinna zawierać pełne dane Gościa zgodne z dowodem osobistym, datę i godzinę przyjazdu oraz wyjazdu, oraz wymóg zapłaty pełnej kwoty w momencie przekazania kluczy. Swoją drogą Goście wpłacając zadatek na poczet najmu zawiązali z Tobą umowę najmu, rozumiem, że znali od początku cenę pobytu i w tej chwili powinni się z zaciągniętego zobowiązania wywiązać, a wszelkie próby zbicia ceny w momencie, kiedy zaczęli realizować swój urlop w Twoim domu są jak najbardziej działaniem powiedzmy mocno nieuczciwym

                • volta2 Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 14:25
                  w życiu bym nie chciała wylądować u ciebie w apartemencie!!!

                  dlatego wyjeżdżam w europę - bo tam przede wszystkim, nie chcą zaliczek(wyobraź sobie, to możliwe!!)
                  nie chcą kasy z góry!!!
                  nie ma żadnych dziwnych umów za to czeka na nas uśmiech na przyjazd i sznaps na odjazd.

                  albo czacza, albo rakija, to zależy od regionu, wypić kieliszek z gospodarzem, uścisk ręki - i często do widzenia do przyszłego roku.

                  ten lans, który proponujesz na forum, to jakaś niedorzeczność!!!
      • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 09:31
        to Twoja branza hotelarzu wiec to ty powinienes znac swoje prawa i oowiazki, mi wujek google w sekunde dał taką odpowiedz:

        Art.850 Ustawowe prawo zastawu przysługujące utrzymującemu hotel
        Dla zabezpieczenia należności za mieszkanie, utrzymanie i usługi dostarczone osobie korzystającej z usług hotelu lub podobnego zakładu, jak również dla zabezpieczenia roszczenia o zwrot wydatków dla tej osoby poniesionych przysługuje utrzymującemu zarobkowo hotel lub podobny zakład ustawowe prawo zastawu na rzeczach wniesionych. Prawo to podlega przepisom o ustawowym prawie zastawu wynajmującego.

        dalej nie chce mi sie wnikac, sam sobie poszukaj
        • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 11:27
          Uff, pop roblemie. Znaleźli sobie kwaterę w prywatnym domu z lazienką na korytarzu (znam tych gospodarzy), ale TANIO !!! Kurcze, jednego nie kumam. Wiedzą, że rezerwują apartament, przyjeżdżają ale i tak chcą tanio. No to kurcze niech nie rezerwują. Ale nic, rozwiązało się bezproblemowo. Apartament na pniu sprzedany.

          To, że mogę zatrzymać na poczet zapłaty ich rzeczy to wiem (policja mnie kiedyś uczyłą), ale na Boga, tam były małe dzieci, które patrzyły jak mamusia z tatusiem się wykłócają i miały takie przerażone oczka, że mi ich żal było.

          Co do płatności w dniu przyjazdu lub w dniu wyjazdu. Nigdzie na napisałam, że od wszystkich biorę w dniu przyjazdu. W większości ludzie płacą na drugi, trzeci dzień, jak im wygodnie. Ale jak widzisz klientów, którzy wykłócają się nie wiadomo o co, bo z zasady "im się należy więcej i już" to też się lampka w głowie zapala, że mogą być problemy.

          Pozdrawiam
          • volta2 Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 14:15
            to to dobrze, że nie okazali się oszustami.

            tylko jakimiś lemingami, którzy sami nie wiedzą czego chcą.
            ja nienawidzę dla kogoś czegoś załatwiać, właśnie dlatego, że potem musiałabym świecić za nich własnymi oczodolami:)

            co do płatności - za granicą ani razu nie zdarzało mi się płacić w dniu przyjazdu, w trakcie pobytu, never. zawsze albo w dniu odjazdu, albo wieczorem, jeśli odjazd był raniutko. dotyczy to alp zimą, alp latem, południa i wchodniej europy też.

            w polsce - różnie, relatywnie spędzam tu najmniej czasu wakacyjnie, w krynicy miesiąc temu płaciliśmy w dniu przyjazdu, ale to były 3 noce, nie było o co kruszyć kopii.

            wyjazdy zawsze samodzielne.
            • Gość: tt01 Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 14:44
              Gdyby wszyscy turyści byli OK,i nie kombinowaliby na wszystkie sposoby,to hotelarze nie pobieraliby w dniu przyjazdy.Przykład,gość który zna cenę,cena jest również na stronie www ośrodka,w ostatni dzień mówi że on jeszcze niewie ile będzie płacił,lub zdarzały się przypadki nie zapłacenia.Goście ulotnili się dzień wcześniej.W ostatnie wakacje w Chorwacji po przybyciu,pierwsze to spisanie danych z paszportu,zapłata za pobyt i dopiero klucz od apartamentu.Tak że Polska nie jest trzecim światem pod tym względem jak pisze wszechwiedzący ortodox.
              • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 15:49
                To niestety są skutki masowej turystyki zorganizowanej.
                Na całym świecie istnieje ryzyko spotkania oszusta i nie przesądzam w jakim kraju jest to bardziej prawdopodobne. Są jednak zasady, które w cywilizowanych miejscach są normą, nawet jeśli jakiś cwaniak to wykorzysta. Po prostu wkalkulowuje się to w cenę jako koszt, tak jak niespłacone kredyty w bankach. Są rzeczy o których nawet się ci nie śniło, szanowny klonie stałego czytelnika. Więc wytknij następnym razem nos nieco dalej od zorganizowanej formy turystyki, poznaj nieco innej kultury, inne zwyczaje niż z twojego podwórka, gdzie jak nie przypniesz roweru łańcuchem do kraty od piwnicy z węglem, to nie postoi dłużej niż 10 min. Wymaga to co prawda znajomości języków i często niemałych pieniędzy oraz odwagi, ale warto. Może wtedy zrozumiesz o czym piszą ludzie, którzy co nieco w swoim życiu widzieli. Podobnie jak Volta nie płaciłem ( poza jednym przypadkiem) żadnej zaliczki przed wyjazdem, a wszystkie rezerwacje robiłem za pomocą maila lub telefonu. Nie poprzez chciejstwo, ale przez cywilizowane zachowanie, którego nie możesz zrozumieć ludzie stają się lepsi, a czerpać wzory należy od lepszych od siebie, nie gorszych.
                pozdro.
                • kate-71 Re: goście chcą zmiany ceny 17.02.12, 16:48
                  uwierz mi, że też nie pobierałam przedpłat z tytułu rezerwacji i opłat za cały pobyt w dniu przyjazdu, niestety dzisiaj już tak nie robię w przypadku Gości, którzy wcześniej u mnie nie nocowali, a taka zmiana nastąpiła po różnych niemiłych doświadczeniach. Do pewnego momentu wydawało mi się, że jeśli ja jestem uczciwa, to Goście też, ale tak niestety nie jest ...
            • Gość: hotelarz Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 16:36
              To też były (miały być) 3 noce. Wyszło jak wyszło.
              Piszecie ,że w Europie to nawet zaliczek się nie płaci. Przykład z wczoraj. Pani rezerwowała pokój we wtorek. Mówię ok, żadnej zaliczki, bo mało czasu, widzimy się w czwartek. Gdyby coś się zmieniło, bardzo proszę o telefon. No problem. Siedzę wczoraj do godziny 24, dzwonię do kobiety i co? Odrzuca połączenie. Oczywiście nie przyjechała. Dzisiaj to samo.
              Bardzo fajnie pisze się jako turysta, że po co zaliczki, płatności itp, ano po to, żebym ja też miała pewność, że ta osoba jest poważna, bo jak nazwać zachowanie tej pani? Przecież mogłam ten pokój wczoraj wynająć komuś innemu. Prawda?
              Dziwię się co poniektórym wypowiadającym się w tym wątku, że są tak oburzeni, że my hotelarze wogóle chcemy jakąkolwiek zapłatę. Jak śmiemy się upominać. Ano tak, że to jest nasza praca i mamy rachunki do zapłacenia. Życzę Wam, żebyście kiedyś pojechali do Austrii, czy gdzie tam śmigacie, bez zaliczki i po przejechaniu 1000 km dowiecie się na miejscu, że Wasze miejsce jest zajęte, to wtedy zrozumiecie po co są zaliczki.
              Sory, ale nie wytrzymałam.
              Ludzie wyjechali, po problemie. Kończę wypowiedź w wątku.
              Dzięki wszystkim za obiektywne spojrzenie i konstruktywne odpowiedzi.
              Pozdrawiam
              • Gość: tt01 Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.12, 18:44
                Widać hotelarzu,że dopiero zaczynasz w tym biznesie.Nie przejmuj się,początki są zawsze trudne.Na uczciwość dziś już niema co liczyć,dlatego opłatę pobiera się w dniu przyjazdu.Oczywiście nie można wszystkich mierzyć jedną miarą.Gość rezerwuje,Ty na niego czekasz,w tym czasie masz już kilku innych chętnych na pokój,ale żeby być uczciwym to trzymasz pokój,bo był zarezerwowany.Gościa zawsze się prosi,że jak mu coś wypadnie,lub znajdzie coś tańszego,to się prosi o powiadomienie,niestety tak nie jest.Dlatego jest coś takiego jak zadatek,żeby nierobili Cię w balona.
          • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 18.02.12, 12:06
            Gość portalu: hotelarz napisał(a):
            > To, że mogę zatrzymać na poczet zapłaty ich rzeczy to wiem (policja mnie kiedyś
            > uczyłą), ale na Boga, tam były małe dzieci, które patrzyły jak mamusia z tatus
            > iem się wykłócają i miały takie przerażone oczka, że mi ich żal było.
            -----------------
            Prawo, o którym piszesz podlega przepisom o ustawowym prawie zastawu wynajmującego.
            Co w praktyce to oznacza? Ano dokładnie to co napisałem wyżej.
            Żeby zaspokoić w ten sposób swoje roszczenia wobec najemcy musisz uzyskać tytułu wykonawczy - w rozumieniu art. 776 w zw. z art. 777 kodeksu postępowania cywilnego.
            A wiec dwa wezwania do zapłaty i później proces z powództwa cywilnego zakończony prawomocnym wyrokiem nakazującym zapłatę. W najlepszym wypadku jest potrwa to około jednego roku, a w przypadku mniej korzystnym, a tego z racji cwaniactwa najemcy należy się spodziewać potrać może nawet kilka lat. W tym czasie zatrzymane ruchomości musisz przechowywać, zabezpieczyć przed niszczeniem, konserwować i dbać o nie bardziej niż o swoje, bo cwaniak ma prawo je odebrać w stanie niepogorszonym. Dopiero po uzyskaniu tytułu wykonawczego ( prawomocnego wyroku) możesz te rzeczy spieniężyć i pokryć z nich ewentualna niedopłatę. A co gdy okaże się, że sąd uzna rację najemcy? Bo na przykład cwaniak w sądzie wykaże, że jednak jego zastrzeżenia co do obniżenia ceny były uzasadnione.
            Przedstawi świadków, którzy całą sytuację pokażą w nieco innym świetle niż Ty ją tu opisałeś?
            Nawet nie chcę myśleć co mogłoby się dziać przy ewentualnym odbiorze zatrzymanych rzeczy.
            Wyszedłbyś na tym jak Zabłocki ... i miałbyś w plecy spora sumkę, bo zapewne zatrzymane rzeczy to nie były by kosztowności zyskujące na wartości, ale wręcz przeciwnie rzeczy raczej bez obiektywnej wartości, których stan można by po takim okresie kwestionować, a spieniężyć za rozsądna pieniądze pewnie by sie nie udało.
            Pomijam tu wszelkie niebezpieczne z punktu widzenia prawa i obyczajowości i moralności wynikające z momentu i sposobu zajmowania tych rzeczy ... naruszanie nietykalności cielesnej w trakcie niewątpliwych sprzeciwów cwaniaka itp itd.
            Suma summarum rozwiązanie daleko nieefektywne i niebezpieczne z punktu prawnego i finansowego. Najlepiej sie po prostu w takich sytuacjach dogadać nawet z jakąś stratą.
            Całe szczęście dla Ciebie, że goście nie okazali się jednak aż tak cwani i pewni siebie, jak to przedstawiałeś i poszukali innego lokum, ale innym razem możesz na takich trafić.
            pozdro.
            • Gość: antytrol Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 14:53
              Ortodox,wierz mi że są szybsze i bardziej skuteczne sposoby na "lemingów" jak to określiłeś.
            • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 19.02.12, 15:30
              ortodox napisał:

              > Prawo, o którym piszesz podlega przepisom o ustawowym prawie zastawu wynajmu
              > jącego
              .
              > Co w praktyce to oznacza? Ano dokładnie to co napisałem wyżej.

              ale przeciez wyzej napisales:

              ortodox napisał:

              >Więzić ich nie możesz, podobnie jak nie możesz zabierać im żadnych rzeczy w zastaw.

              masz chyba rozdwojenie jaźni. ciesze sie ze doszedles w koncu do tego ze mozna wziac rzeczyw zastaw, ale wczesniej napisales dokladnie odwrotnie :p
              • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 19.02.12, 16:45
                Branie jakiegokolwiek zastawu w tej sytuacji nie ma najmniejszego sensu, bo i tak nic bez wyroku sadowego poza ( obowiązkiem opiekowaniem się zabranymi rzeczami ) zrobić nie można. Nie możesz po prostu zabrać rzeczy komuś kto nie zapłaci i używać lub spieniężyć i pokryć niedopłatę. Do tego potrzebny jest wyrok sądowy i nakaz zapłaty. czyli jak pisałem:"Jeśli oszust nie zapłaci, masz możliwość dochodzenia swoich roszczeń w cywilizowany sposób. Możesz wezwać policję w celu udokumentowania faktu i potem wysyłasz wezwanie do zapłaty, powtórne wezwanie ( bo potencjalny oszust mógł zapomnieć lub akurat skończyły mu się pieniążki ) a potem powództwo cywilne w sądzie."
                Jeśli już jednak ktoś zdecyduje się na długotrwałe i niepewne powództwo cywilne i dostanie po latach wyrok z nakazem zapłat, znacznie wygodniej jest powierzyć taki nakaz komornikowi, który resztę już załatwi. W przypadku zastawu po wygraniu procesu można zostać używaną bielizną, plecakiem i sankami, które trzeba było przechowywać do wyroku na swój koszt ... i to w najlepszym razie, a za które dostanie ... może 50 zł. Nawet nie chcę myśleć, co mogłoby być gdyby gościowi zatrzymać na podwórku auto. Kwestia ubezpieczenia OC, parking strzeżony, przeglądy i serwisy okresowe, konserwacja itd. Gdyby jeszcze się okazało, że sąd uznał jedna rację pozwanego, a auto było w miarę nowe i nie dolnej półki, to po takim zastawie hotelarz mógłby pójść z torbami, więc lepiej się zawsze ułożyć i dogadać i od zastawów z daleka. Dlatego napisałem" Dlatego proponuję przyjąć mniejszą kwotę, bo lepsze to niż uciążliwy proces cywilny. Chyba, że chcesz postawić na swoim i masz sporo wolnego czasu do stracenia, za który nikt Ci nie zapłaci"
                Bez procesu cywilnego i korzystnego wyroku nic zrobić nie można, poza dogadaniem się, co jest najrozsądniejszym i pragmatycznym wyjściem w profesjonalnej działalności hotelowej.
                Branie zastawu mogłoby mieść sens tylko wtedy, gdyby chodziło o podmiot, co do którego istnieje zagrożenie, że będzie niewypłacalny lub ulegnie likwidacji ... np jakaś sp. z o.o.... co oczywiście nie zwalnia z procesu cywilnego, a jedynie zabezpiecza ew. zapłatę.
                No ale zamiast czytać co napisałem i doradzić w potrzebie wolisz pisać pierdoły i cytować art. KC ... , których zupełnie nie rozumiesz.
                • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 19.02.12, 18:53
                  wyraziles sie jasno - tak jak Cie zacytowalem powyzej - i ten cytat wystarczy za całą odpowiedź.
                  najpierw twierdziłes ze nie można zająć rzeczy a teraz probujesz tlumaczyc ze można ale to nie ma sensu. temat dla mnie jest zamkniety. i tak wiem ze nie przyznasz sie do błędu - no ale stalo sie - mit wszystkowiedzacego i nieomylnego ortodoxa zostal obalony i nic juz nie bedzie jak kiedys ;)

                  a jesli juz chodzi o sens tego zastawu to wykladasz sie dalej ;) przez zbytnie uporoszczenie. oczywiste jest ze nie mozesz spieniężyć czy przejąć na własność cudzych przedmiotow bez wyroku sądu i nie sa one z automatu Twoje. piszesz tylko o ostatecznym rozwiazaniu. nie przyjmujesz np takiej (dosc prawdopodobnej wg mnie) wersji ze jesli klient ma troche oleju w glowie i jego bagaz jest cokolwiek dla niego warty to zagrozenie zajeciem lub w ostatecznosci zajecie POWINNO sklonic go do uregulowania naleznosci i odzyskania swoich powiedzmy nart z narciarni. ale nie chce wywolywac dalszej dyskusji czy powinien czy nie powinien czy ma 10 czy 90% szans na wygrana. podalem tylko przepis, JEST TAKA MOZLIWOSC, o ktorej byc moze naciagacz TAK JAK TY DOPOKI CIE NIE USWIADOMIŁEM :) po prostu nie wie. a czy to ma sens czy nie to kazdy musi to ocenic sam zanim cos takiego zrobi

                  ps. naprawde dziwie sie ze wylozyles sie na tak prostej rzeczy
                  • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 19.02.12, 19:21
                    Twierdzenie że "nie można" jest oczywistym skrótem myślowym, bo w praktyce można wszystko. Nawet obić mordę gościowi, który nie chce płacić. A dlaczego nie?
                    Rzecz leży w ewentualnych konsekwencjach czynu, których trzeba być świadomym i potem je ponosić. Ale są to niuanse, które taki znawca prawa ja ty zna, ale zapomniał tylko o nich napisać podsuwając pytającemu o radę przepis pułapkę i dopisując ... resztę doczytaj sam.
                    • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 19.02.12, 19:39
                      no wiem ze nie powinienem i ze to jak grochem o sciane....... no ale nie moge sobie odmowic - wybacz:)

                      ortodox napisał:

                      >Więzić ich nie możesz, podobnie jak nie możesz zabierać im żadnych rzeczy w zastaw.
                      • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 20.02.12, 00:03
                        Rozmowa z tobą to jak gadanie do normalnego inaczej.
                        Nie ma sensu.
                        • zolviu Re: goście chcą zmiany ceny 20.02.12, 10:28
                          normalny inaczej to jest koleś który najpierw pisze bzdure a później odkręca próbując przekonywać że danie komuś w mordę ktore jest przestepstwem to cos porownywalnego do zajęcia rzeczy ktore jest prawnie dozwolone.
                          daj juz sobie spokoj bo z kazdym postem osmieszasz sie coraz bardziej :p
                          bez odbioru, chyba ze naprawde chcesz udowadnic ze poza tym ze NIE MASZ WIEDZY to na dodatek jeszcze jestes głupi
                          jak trzeba zacytuje Ci Ciebie jeszcze raz...... albo 1000 :p NIEDOUCZONY MĄDRALO
                          • Gość: dobrarada Re: goście chcą zmiany ceny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.12, 21:06
                            Ortodox,wypisujesz takie bzdury,że głowa mała.Daj już spokój,bo ten temat Cię przerasta.
                            • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 20.02.12, 22:02
                              Zamiast wymądrzać się w sposób mało konkretny, możesz te bzdury sprostować.
                              Masz nawet taki obowiązek, bo inaczej twoja rada to tylko czcze gadanie, a przecież chodzi o doradzenie hotelarzowi w kłopocie, bo sytuacja może się powtarzać.
                              Ja też bardzo chętnie poczytam co dobrarada radzi w tym temacie i mam nadzieję, że on cię nie przerośnie.
                              • ortodox Re: goście chcą zmiany ceny 22.02.12, 15:16
                                Jak można było się domyśleć, wujek dobrarada mocny jest tylko "w gębie" i po łebkach.
                                Ot tak kogoś objechać dla zasady ... a jak przechodzi do konkretów, to morda w kubeł.
                                Nic dziwnego, że nikt do takiego klona potem nie chce się przyznać.
                                A może przerosła go sprawa?
                                Miejcie ludzie odwagę pisać pod własnymi nickami. Nic tak nie upadla człowieka jak bark odwagi do prezentowania własnego stanowiska, lub chowanie się za kogoś.
                                pozdrawiam wszystkie klony
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja