Gość: hotelarz
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
16.02.12, 15:29
Witam, piszę nie jako turysta, a jako hotelarz. Problem polega na tym, że jakiś czas temu klienci zarezerwowali apartament dwupokojowy. Wiedzieli, że w interesującym ich terminie nie ma innych pokoi wolnych i został tylko wolny apartament w pewnej cenie. Cena była wyższa niż za zwykły pokój, ze względu na to, że apartament ma dwa pokoje, jest większy, lepiej wyposażony z dużym tarasem. Ok , pan, który rezerwował przyjął wszystkie informacje do wiadomości i rezerwację potwierdził mailem. W odpowiedzi dostał ode mnie potwierdzenie rezerwacji, ceny i terminu. Został też wpłacony zadatek. Niby wszystko ok.
I teraz problem. Okazało się, że to rezerwował ktoś dla kogoś innego. Państwu, którzy przyjechali nie odpowiada cena, o której dowiedzieli się podobno po drodze. Żądają zmiany ceny jak za zwykły pokój, na co z kolei ja nie chcę się zgodzić, ponieważ wywiązałam się z umowy. Dostali to co zamawiali, niby przyznają, że to oni nie dogadali się między sobą, ale i tak żądają obniżenia ceny. I koniec , inaczej nie zapłacą wcale.
I co teraz? Dostali klucze od pokoju, bo zadatek wpłacili i mają prawo, a jak nie zapłacą za resztę to jestem w plecy. Co radzicie? Siłą ich nie wyrzucę, są z dziećmi, więc sytuacja się skomplikowała. Jestem w kropce.
Nadmieniam, że miejsce to sprzedałabym już wielokrotnie, ponieważ jest zapotrzebowanie, a więcej wolnych pokoi nie mam.
Pozdrawiam