Gość: carbone71
IP: *.dynamic.chello.pl
21.02.12, 22:43
Załamany wysokimi cenami oraz tłokiem na jaworzynie krynickiej, postanowiłem spędzić jeden dzień w stacji narciarskiej w Tyliczu niedaleko Krynicy w ostatni weekend.
Powiem tak: jestem mile zaskoczony tym, co ten mały ośrodek może zaoferować.
Ośrodek w zasadzie składa się z dwóch wyciągów talerzykowych o dł.380 m oraz 3-osobowego krzesła o dł.720 m.
Wzdłuż tego krzesła pociągnięto kilka naprawdę fajnych tras, najdłuższa z nich liczy 1100 m. Trasy są różne: łagodne i trochę ostrzejsze, naprawdę można ciekawie spędzić kilka godzin.
Zaletą jest też dużo mniej ludzi niż w samej Krynicy oraz niższe ceny samych karnetów oraz gastronomii. I polski ewenement: darmowe parkingi !!!
Z wad zaliczę kiepskie przygotowanie śladów przy talerzykach, co powodowało duże problemy dla osób początkujących, dla których właśnie są te wyciągi.
Reasumując, jeśli będąc w Krynicy będziecie mieli dość tłoku na ich stokach, polecam wizytę w tym miłym ośrodku.