Gość: renia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.09.12, 20:40
Hej,
pytanie z tematu muszę rozwinąć, bowiem nie chodzi mi tylko o miejsce na sylwestra, a o miejsce, które spełni szereg poniższych warunków (choć zdaję sobie sprawę, że to mogą być tylko utopijne marzenia;)). Nie pytam też o konkretne namiary noclegowe (bo te sobie pewnie znajdę w internecie), ale o region/miejscowość/ośrodek narciarski.
Warunki, które powinny być spełnione:
1. tereny Podhala/ Beskidów/ Gorcy- generalnie jedziemy z małopolski, więc raczej nie nastawiam się na Sudety
2. miejsce narciarskie dla ludzi o różnych umiejętnościach (kilkoro jeżdżących super, kilku odważnych nowicjuszy, którzy zjadą wszędzie, ale warto by było też trochę niebieskich tras, by podszlifowali technikę)
3. miejsce z jakąś bazą noclegową, by stoki były w zasięgu spaceru/busa
4. miejsce, gdzie nie będzie tłumów ludzi (wiem, zawsze jest wówczas wzmożony ruch turystyczny, ale może są miejsca mniej i bardziej oblegane? M.in. z powodu tłumów skreślam Białkę T.)
5. miejsce, w którym będzie więcej niż jedna trasa, bo po kilku dniach w takim np. Małym Cichym można się czuć jak chomik w kołowrotku na jednym stoku;)
6. miejsce, gdzie przynajmniej część tras jest czynna po zmroku- grupa jest mocno 'napalona' narciarsko, więc jazda do max. 17 odpada.
Nie są nam potrzebne uciechy kurortu, termy, dyskoteki itp, ewentualnie przyda się jakaś regionalna knajpka.
Sama myślałam nad:
1. Wierchomla/ Muszyna- nie wiem jak z ludźmi w tym okresie na stoku. Może ktoś coś podpowie.
2. Krynica- tu zastanawiam się, jak nowe trasy (ja sama byłam tam ostatnio z 7 lat temu) sprawdzą się dla słabiej jeżdżących. Z mapki wynika że są czerwone, ale czerwień czerwieni nie równa;) No i baza noclegowa to chyba tylko w Krynicy, bo pod stokiem to pewnie tylko full wypas hotele (o ile pamiętam np. I. Eris). Czy jeżdżą na stok jakieś busy? Niby jesteśmy zmotoryzowani, ale z różnych względów wolelibyśmy aut nie ruszać kilka dni.
3. Szczawnica/ Kluszkowce- na tyle blisko, że można by co dwa dni zmieniać miejsce, ale... sprzed kilku lat pamiętam masakryczne kolejki w okresie sylwestrowym na Palenicę.
4. Wisła- tam to byłam ze sto lat temu i wiem tyle, co z internetu. Warto brać pod uwagę?
5. Szczyrk- raczej skreślam z kilku powodów. Krótko czynne, ze śniegiem różne, w ubiegłym roku w lutym slalom między kamieniami i w trosce o narty po południu zjazd krzesełkiem, bo inaczej ślizg byłby dziurawy jak ser.
Z różnych względów muszę odrzucić Słowację, więc mimo że tam mam kilka miejsc wartych rozważeniach to cóż... vox populi muszę wziąć pod uwagę;)
Dziękuję z góry tym, co dotarli do końca i przede wszystkim tym, którzy coś doradzą/ odradzą/ polecą.
renia