sejmik_bociani 13.12.12, 00:57 W terminie 22-29 grudnia 2012. Kwaterę już mam, ale bez garażu. A trochę się obawiam jak moje wysłużone auto zachowa się w alpejskiej zimie. Proszę uprzejmie o oferty na mail. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
m_ac Re: Garażu w Livigno szukam 13.12.12, 01:23 Jest mnóstwo garaży w Livigno i tych hotelowych i niehotelowych, gdzie mozesz wynająć miejsce.Miasteczko jest dosyć rozległe,więc proponowałbym szukać na miejscu-chciałoby Ci się dygać 10kilosów do garażu? Odpowiedz Link Zgłoś
jabolkn Re: Garażu w Livigno szukam 13.12.12, 14:35 sejmik_bociani napisał: > W terminie 22-29 grudnia 2012. Kwaterę już mam, ale bez garażu. A trochę się ob > awiam jak moje wysłużone auto zachowa się w alpejskiej zimie. Proszę uprzejmie > o oferty na mail. kup nowy akmulator - wyjdzie taniej jak wynajecie garazu a zostanie na dluzej Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Garażu w Livigno szukam 13.12.12, 19:19 Prawdę mówiąc sam zastanawiałem się ... po co mu ten garaż. Sam jeżdżę bardzo wysłużonymi samochodami jeden 20 letni, a drugi 14 letni ... i choć mam dwa spore garaże, to stoją w nim żaglówki, przyczepy, a obydwa auta stale pod chmurką. Podobnie w Alach nigdy nie był mi garaż niezbędny, a nawet auta gospodarzy u których mieszkałem zawsze stały co najwyżej pod wiatą, a w garażach trzymali inne bardziej wrażliwe szpargały. Może jakiś wyjątkowo wrażliwy diesel. Odpowiedz Link Zgłoś
m_ac Re: Garażu w Livigno szukam 14.12.12, 08:12 Panowie-jeden lubi ogórki , a drugi ogrodnika córki!Zdanie mam podobne do Waszego,ale jak człowiek pyta, a mam jakąś tam wiedzę to grzecznie odpowiadam.Poza tym przy -30 nawet najnowszy i najlepszy akumulator pada(a takich temp.można się w L.spodziewać w tym okresie).Każdy może wydawać własne pieniądze na co chce. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Garażu w Livigno szukam 14.12.12, 09:04 No .. ok, nikt nie ma do nikogo pretensji o wydawanie własnych pieniędzy. Tylko, że czytają to różni ludzie i jeszcze mogą pomyśleć, że nie najnowszym autem bez garażu w Alpach nie ujedziesz. Te 30st może zdarzyć się wszędzie i nie tylko w grudniu, ale tylko teoretycznie więc chyba nie ma co na to bardzo zimne dmuchać, no ale każdy niech robi jak uważa. Może gość zna swoje auto i wie, że bez garażu nie da rady. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Re: Garażu w Livigno szukam IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 15:32 a ja wlasnie po ostatnim pobycie w zeszlym roku w L. nigdy juz nie bede garazowal tam pod chmura.koszt garazu to50 e u mnie niechec do takiego wydatku byla kosztowna. Niska temperatura to nie jest duzy problem ale jej gwaltowne zmiany juz tak. Samochod mam nowy i duzy ale w drodze powrotnej stracil moc, podejrzewam ze po tych zmianach ropa juz byla z parafina. Drugie primo, tarcze hamulcowe niestety sie pokrzywily. Temperatura pod chmurka wariowala od plus dwa do minus dwadziescia szesc, nigdy wiecej garazowania pod chmura w L. Rada, poszukaj garazu obok chaty, zreszta podejrzewam ze i tak nie bedziesz go potrzebowal bo L. jest slynne z tych kolorowych linii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uyyu Re: Garażu w Livigno szukam IP: *.183.247.25.dsl.dynamic.t-mobile.pl 15.12.12, 18:06 o Livigno nic nie napiszę bo nie byłem, ale koleś któremu pokrzywiły się tarcze hamulcowe od mrozu to miszcz, człowieku tarcze hamulcowe przy ostrym hamowaniu rozgrzewają się do 300 stopni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Re: Garażu w Livigno szukam IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 19:01 naprawde sie nagrzewaja ahahah.drogi kolego daj sobie spokoj z obsmiewaniem i z Livigno najlepiej tez. Oczywiste jest ze sie nagrzewaja z tym ze najwidoczniej hamowanie przy zmrozonych nie jest dla nich dobre. musialem wymienic komplet i nie mam nic wiecej do dodania. Moze jeszcze cos na temat parafiny napisz madrego miszczu, skad sie tacy biora to niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
m_ac Re: Garażu w Livigno szukam 15.12.12, 19:17 Co do tarcz to się nie znam, ale co do mrozów w L. i zamarzania paliwa, to niestety potwierdzam.Nasze paliwo jest(wtedy było tylko do -20) i przy -30 niestety zamarzało.Sprzedają tam na stacjach uzdatniacz STP, który sprawdziłem i zacząłem używać w kraju.Teraz oprócz tego zawsze zabieram jeszcze denaturat.Niektórzy twierdzą,że dodanie trochę benzyny(tylko ile?) do diesla załatwia sprawę, ale tego nie testowałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Re: Garażu w Livigno szukam IP: *.dynamic.chello.pl 15.12.12, 19:36 tak mozna dodatki stosowac ale niektore nowsze diesle moga sie buntowac po takich dodatkach, zwlaszcza ze one sa juz stosowane natywnie przez dystrybutorow diesla, ( nazwa handlowa takiego diesla igloo dostepna na stacji na wyjezdzie z L. Generalnie latwiej tam jezdzic benzyna:-) i najlpiej nie z napedem na tyl:-) Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Szanowni miszczowie ;) 15.12.12, 22:06 Na temat tarcz hamulcowych: Oczywiście, że potrafią rozgrzewać się do 300st i wahania o kilkadziesiąt st. nie robią im żadnego znaczenia, więc drogi miszczu musiałeś je załatwić w inny sposób, albo kupiłeś felerne. Na temat dodatków: Zawsze można je stosować, a nawet czasem trzeba. Najlepiej wlać dobrego paliwa i wszystko.Orlen sprzedaje takie paliwo do - 30st. Benzyna jest oczywiście najlepsza, ale wiadomo, że to bida na benzynie jeździ ;) No i nie przesadzajcie z tymi 30 st. Jeśli w dolinie jest -30 to ile jest na trasach ... -40 ...przecież w takiej temp nie da się jeździć na nartach ... i wtedy można co najwyżej popijać coś z wyższym procentem w knajpie, albo w apartamencie. Tak wiem ... czasem bywa inwersja, ale to w połączeniu z taką temperaturą jest b. rzadkie zjawisko. Aktualnie przewidują tam do - 8 st ... więc nie demonizujcie. pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zed Re: Szanowni miszczowie ;) IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 11:17 Szanowny Miszczu Orto Nie wykluczam ze mogly byc felerne w sensie takim ze zle hartowane, czestym przypadkiem jest to ze sie pacza po nawilgoceniu zaraz po gwaltownym hamowaniu.Poniewaz dwa miesiace przed byly zakladane i do czasu garazaowania po chumura w L. Bylo okey a po przyjezdzie nadawaly sie jedynie do wymiany, stad wniosek ze garazowanie pod chmura im zaszkodzilo. Oczywiscie utrata wlasciowsic przez rope jest czestsza i per saldo grozniejsza a lanie dobrego paliwa ani posiadanie nowego czy tez starego jezdzidla nic nie zmienia, ryzyko ze jezdzilo nie pojedzie albo jak bylo u mnie pojedzie ale w pewnym momencie straci moc jest duze i realne. Co do temperatur to grudzien w L. bywa bardzo mrozny bylem tam kilka razy w tym terminie i dwukrotnie od wieczora do rana bylo nizej niz dwadziesica piec, w dzien na stoku kolo pietnastu na minusie rzecz jasna. Co do uwagi z innego posta o jakims spirytusie po iles tame, to kazdy bawi sie jak potrafi i chce, bylem tam kilka razy i nie pamietam abym jakikolwiek spirytus nabywal, ogladal spozywal:-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uyyu Re: Garażu w Livigno szukam IP: *.152.137.128.dsl.dynamic.t-mobile.pl 15.12.12, 23:32 do Livigno na razie nie jadę bo bardziej cenię sobie >500 km tras narciarskich na jednym karnecie niż spirytus za 3 euro Odpowiedz Link Zgłoś