Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane ?

    IP: *.elk.mm.pl 03.03.13, 18:42
    Byłem w 3 dolinach kilka lat temu. W ferie. Nie powiem, że umarłem z zachwytu z uwagi na długi i nieprzyjemny dojazd (30 godzin autobusem z Warszawy), mikroskopijne "apartamenty" i bardzo wysokie ceny. Do tego falangi słabo jeżdżących narciarzy bez jakiejkolwiek znajomości zasad. Jeden z takich wjechał mi w narty od tył i coś tam jeszcze tłumaczył, że zajechałem mu drogę. Obiecałem sobie że już tam nie wrócę.
    Ale może coś się poprawiło. Był ktoś ostatnio?
      • Gość: web Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.13, 14:18
        popełniłeś parę błędów..
        1. Jedzie się samochodem a najlepiej leci samolotem - podróż wtedy nie taka straszna
        2. Wynajmuje się duży apartament za odpowiednią cenę i nie jęczy się, że drogo
        3. wybiera się termin nie feryjny
        4. jeździ sie na tylko szybko, zeby nikt miał szans Ci od tylu najechać na narty

        jak spełnisz te warunki będziesz zachwycony
        • wote Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 04.03.13, 16:19
          Tu się muszę przyłączyć do przedmówcy... jak gdzieś jest 1800 km to 30h jest przewidywanym czasem jazdy autokarem. W żaden sposób nie umniejsza to jakości 3V. Drogo... hmmm to kwestia względna ceny do produktu... moim zdaniem 3V mają jedną lepszych value for money w Alpach i nie wiem czy piszesz o cenach w sklepach, cenach apartamentów czy skipasów...

          Co do tabunów narciarzy jeżdżących pod deskach w sposób celowy... każdy topowy ośrodek w sezonach urlopowych przeżywa kumulację... to właśnie świadczy o jego jakości... sugestia aby omijać, jeżeli nie ma przymusu terminy urlopowe to świetny pomysł... :)
          • Gość: Magnuna Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.03.13, 18:06
            Przedmówcy napisali w zasadzie wszystko, nic dodać nic ująć.
            No może poza tym, ze malkontentów spotkać można i na stokach i na forach;)
        • Gość: frak1 Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.elk.mm.pl 04.03.13, 18:53
          >Jedzie się samochodem
          o tym to ja wiem gorzej jak wyjeżdżających jest tylko 2. Nie opłaca się wtedy samochodem.

          >a najlepiej leci samolotem
          oczywiście tylko że wtedy cena imprezy x2

          > wybiera się termin nie feryjny
          wiem o tym doskonale ale nie każdy ma taką możliwość

          > wynajmuje się duży apartament za odpowiednią cenę i nie jęczy się, że drogo
          wykupiłem cały pakiet tj. transport, nocleg i karnet co miało być najtańszą opcją. Tanio wcale nie było ale przynajmniej z góry znałem cenę. A do tego wszyscy mieli takie małe "apartamenty".

          > jeździ sie na tylko szybko, zeby nikt miał szans Ci od tylu najechać na narty
          zazwyczaj tak właśnie jeżdżę, ale w 3V to się nie sprawdza bo co chwila stok tarasuje wycieczka Niemców czy innych

          > moim zdaniem 3V mają jedną lepszych value for money w Alpach
          A co właściwie masz na myśli ?? Chyba nie "apartamenty" bo ja u siebie w domu łazienkę mam większą. I chyba nie karnet za 230 Euro (biuro sprzedawało za 200) ? I chyba nie spożywkę skoro wszyscy z wyjątkiem mnie tachali ją z Polski ? Dojazd też nie należy do komfortowych ze względu na jego długość (pół biedy jak siedzenie obok jest wolne). O mankamentach jazdy w tłoku już pisałem.

          > każdy topowy ośrodek w sezonach urlopowych przeżywa kumulację... to właśnie świadczy o jego jakości.
          Wątpię. To może być też kwestia mody, niskiej ceny, położenia itp. (vide Białka)
          • wote Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 04.03.13, 19:52
            Widzisz, rozprawiłeś się z wszystkimi argumentami rach ciach.... nie mniej jak chcesz mieć jakość to nie kupujesz najtańszego wyjazdu autokarem...

            Co do value for money... mam na myśli, że właśnie za nieduże pieniądze jadąc autokarem i śpiąc w mysiej norze można tydzień na nartach pojeździć przez duże P... płacąc za to poniżej 2 tys/os. Sporo topowych regionów w Alpach nie ma takiej opcji.

            Co do Twojego ostatniego zdania to zdołałeś nim sobie zaprzeczyć trzykrotnie vs poprzednie tezy. Ogarnij się chłopaku :) i nie marudź. Trzy Doliny są z.....ste! :)

            • Gość: Frog Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.03.13, 20:05
              Niektórzy chcieliby zapłacić grosze i mieć za to luksusy. W Alpach to albo jedno albo drugie. Jak mnie nie stać na super hotel i bezpośredni samolot to albo jadę do Zielenca albo jadę w Alpy długo, mieszkam ciasno przez cały dluuuuugi tydzień i jem spożywke z Pl.
              Tez byłem w 3 Dolinach kilka lat temu, w ciasnym apartamencie tylko w zasadzie spalem więc było mi bez różnicy jaki duży a pod wzgledem narciarskim to mój nr 1.
              • skynews Re: 05.03.13, 01:29


                Gość portalu: frak1 napisał(a):
                "Obiecałem sobie że już tam nie wrócę."

                jak już tam nie wrócisz to z czym masz problem...co cię to w ogóle obchodzi ?
                ktoś kto się zdecydował płaszczyć tyłek w autobusie przez 30 godzin musi dokładnie wiedzieć
                czego chce i po co to robi a nie bredzić o jednym z najlepszych regionów narciarskich świata...
              • bazylea1 Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 05.03.13, 09:09
                Gość portalu: Frog napisał(a):

                > Niektórzy chcieliby zapłacić grosze i mieć za to luksusy. W Alpach to albo jedn
                > o albo drugie. Jak mnie nie stać na super hotel i bezpośredni samolot to albo j
                > adę do Zielenca albo jadę w Alpy długo, mieszkam ciasno przez cały dluuuuugi ty
                > dzień i jem spożywke z Pl.

                a czy to nie na tym forum wciąż są próby udowadniania że Alpy w rzeczywistości są tańsze od Polski, Słowacji itp? ;-)
                • wote Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 05.03.13, 09:53
                  Ja nadal uważam że w Alpach jest taniej niż w Polsce. Dla mnie bowiem największą wartością jest jakość spędzonego przeze mnie czasu. Przez jakość rozumiem to, ile kosztuje mnie minuta frajdy na nartach. Umiem wycenić dwie godziny jazdy od 8:30 do 10:30, po trasie która ma 4 km, a jadę nią pełną dzidą w dół, trasa jest znakomicie przygotowana... jestem na stoku prawie sam...a nogi na końcu aż się trzęsą ze zmęczenia... gęba się śmieje a narty proszą o więcej..... i tak 10 razy pod rząd...bez żadnej kolejki... potem przerwa na odpoczynek... i powtórka... już swobodniej bo na stoku więcej ludzi... ale nogi już nie wymagają takiej adrenaliny... potem jest już czysta zabawa, relaks, czas na weizena... pogawędka...

                  Próbowałem tak kiedyś w Polsce... jak się rozpędziłem trasa już się kończyła.. potem spędzałem minimum 15 minut w kolejce. Po dwóch godzinach byłem zły... nie lubię płacić za brak tego, po co przyjechałem...


                  Wolałbym gdyby mnie budżet ograniczał pojechać raz a porządnie na 7 dni w Alpy w wersji oszczędnościowej z własnymi kanapkami jak się za czasów studenckich robiło... niż w Polskie góry

                  • chlodne_dlonie Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 05.03.13, 10:31
                    wote napisał:

                    > Dla mnie bowiem największ
                    > ą wartością jest jakość spędzonego przeze mnie czasu. Przez jakość rozumiem to,
                    > ile kosztuje mnie minuta frajdy na nartach. Umiem wycenić dwie godziny jazdy
                    > od 8:30 do 10:30, po trasie która ma 4 km, a jadę nią pełną dzidą w dół, trasa
                    > jest znakomicie przygotowana... jestem na stoku prawie sam...a nogi na końcu aż
                    > się trzęsą ze zmęczenia... gęba się śmieje a narty proszą o więcej..... i tak
                    > 10 razy pod rząd...bez żadnej kolejki... potem przerwa na odpoczynek... i pow
                    > tórka... już swobodniej bo na stoku więcej ludzi... ale nogi już nie wymagają t
                    > akiej adrenaliny... potem jest już czysta zabawa, relaks, czas na weizena... po
                    > gawędka...

                    W punkt :)
                    Mam dokładnie tak samo, no może oprócz tego, że w trakcie mittagspause Grüner Veltliner'a zamawiam ;)


                    > Wolałbym gdyby mnie budżet ograniczał pojechać raz a porządnie na 7 dni w Alpy
                    > w wersji oszczędnościowej z własnymi kanapkami jak się za czasów studenckich ro
                    > biło... niż w Polskie góry

                    A tu, jak z pierwszą częścią zdania się zgodzę (acz z pewnym wahaniem..co do tych kanapek ;)), tak z drugą już nie. Polskie góry kocham miłością wielką, nie tylko narciarską, a nieodległe
                    ulubione miejscówki na krótkie, jednodniowe wypady na jeżdżenie są dla mnie nie do zastąpienia :) Słowackie zasoby, często za alternatywę dla mieszkańców pd PL uważane , doceniam, ale nie dla mnie one na jeden dzień. Weekendowo Velka Raca czy Meander Park (ten z uwagi na termalne przyjemności 2 w 1 :)) jak najbardziej. Ale na jeden dzień..?
                    Tak rano rano to ja tylko na pierwsze alpejskie krzesło/kanapę/gondolkę wstać potrafię..Lata 'sowiego trybu życia', no i przeżyte już liczne wiosny oraz zimy;) mnie tłumaczą, mam nadzieję ;) :D

                    Pozdrawiam :)
                  • Gość: frak1 Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.elk.mm.pl 05.03.13, 16:40
                    > Co do Twojego ostatniego zdania to zdołałeś nim sobie zaprzeczyć trzykrotnie vs poprzednie tezy.
                    Nie zaprzeczyłem niczemu o czym pisałem wcześniej. Pisząc o popularności z powodu mody, ceny czy położenia nie należy rozumieć że wszystkie te cechy mają występować jednocześnie. Na pewno frekwencja w 3V nie jest skutkiem niskich cen bo tam takich nie ma.

                    > Ja nadal uważam że w Alpach jest taniej niż w Polsce

                    Nie wiem w jaki sposób doszedłeś do tego przekonania. Mógłbym się zgodzić że najtańsze oferty z Alp są porównywalne cenowo z droższymi ofertami w Polsce.
                    Ale w 3V to raczej taniej nie wychodzi (droższy dojazd, bardzo drogi karnet, drogie wyżywienie). A jeśli dodasz do tego tłumy początkujących (w ferie) które uniemożliwiają praktycznie jazdę to zrozumiesz skąd się wzięło pytanie o to czy 3V nie jest przereklamowane.
                    Mogę jeść byle co (w 3V odżywiałem się głównie bagietkami z colą, bo nie byłem na tyle doświadczony aby zabrać dodatkową torbę z wałówką), spać byle gdzie (nawet na piętrowym łóżku które w apartamentach 3V były popularne) ale co mam powiedzieć jak nie ma jak jeździć?
                    Dlatego pytam czy się coś poprawiło czy w ferie lepiej tam nie jechać?
      • npd Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 05.03.13, 13:03
        Jadąc do Francji na narty trzeba się liczyć z mieszkamiem w malutkiej kliteczce. Taki urok okolicy. No i faktycznie w ferie może być masakra jeśli chodzi o ludzi. Trzy lata temu byłem w masywie centralnym we Flaine. Tras dość dużo 140 km i to różnych. Byłem na początku sezonu więc ludzi mało, jeździło się dobrze. Absolutnie nowy apartamentowiec, ale pokoje malutkie.
        Co do ceny to jeśli chcesz nie za drogo, w lepszych pokojach, na dobrych trasach i przy umiarkowanym tłoku to polecam włoskie Dolomity. Polecam region Trentino, trasy po kilkadziesiąt lub sto kilkadziesiąt kilometrów zróżnicowane, bardzo dobre wyciągi, ceny niższe niż we Francji lub Austrii, dużo lepsze hotele często z basenami, bardzo dobra atmosfera, z reguły wspaniała pogoda, niebo niebieskie jak blacha. Aż trzeba brać wysokie filtry. Można jechać zarówno z dziećmi jak i samemu poszaleć. Jeśli jeździsz szybko to nie czepiają się tak jak w Austrii. Minus to brak tras freeraide-owych takich jak we Francji. Według mnie Dolomity to najlepszy stosunek ceny do jakości. Niestety też daleko, te trzydzieści godzin jak obszył.
        • ewangelizator_carvingu Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 05.03.13, 14:09
          generlanie sie zgadzam ale 30 h w Dolomity to nawet z Suwałk nie bedzie
      • Gość: jabol Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: 80.120.73.* 05.03.13, 21:00
        wcale nie jest tak zle -
        w Les Menuires sprzedaja calkiem niezle kebapy
        • Gość: frak1 Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane IP: *.elk.mm.pl 06.03.13, 16:40
          kebabów na stoku nie pamiętam ale frytki 8 Euro, naleśniki 10 (lub odwrotnie) cola 5. Raczej trudno jest więc forsować tezę że jest tam taniej niż w Polsce.
          • wote Re: 3V - czy przypadkiem nie jest przereklamowane 06.03.13, 17:12
            Frak.. dla mnie wszystko już jest jasne... wmawiali Ci, że to 3V, a wysłali Cię do Erzurum... to by wyjaśniało te 30h autokarem... i atrakcyjność cenową w ofercie ;)
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja