Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Na narty do Szwecji?

    IP: *.aster.pl 26.01.05, 21:54
    Chodzi mi o narciarstwo zjazdowe. Czy wybieraliscie sie kiedys z Polski? Jakie
    sa najlepsze rejony? Jakie to wysokosci? Czym dojechac? Znacie jakies biura
    podrozy, ktore organizuja narty w Szwecji? Drogo?
    Duzo pytan, czekam na odpowiedzi.
    Pozdrawiam
    k.
      • Gość: Skyddad Re: Na narty do Szwecji? IP: *.fornfyndet.se 27.01.05, 02:48
        Zalezy w jakim terminie.jezeli tydzien 7 lub 8 to ceny sa niebotyczne.
        Najgorzej jest zgorkami to taki beskid niski.Dlugosc zjazdow max 1000m.Sa
        wszystkioe st'opnie trudnosci.Sa lodowce ale dopiero otwarte w czerwcu daleko
        kolo Kiruny kolo Kenekajse. Normalnie w sezonie Sälen lub Åre posiuada krotki
        dzien praktycznie od 10 do 15 reszte to ciemnosc jak u murzyna.Wsciekle drogie
        jedzenie.O alkocholach nie wspomne.Je moznma tylko kupic w specjalnym sklepie
        zwanym Systembolaget.Kawal drogi jechania.Zycie wieczorowe nie istnieje.W Åre
        jest tak.Sälen jest pomyslanme o rodzinach z dziecmi. Åre posiada juz prawdziwe
        gorki. Wedlug mnie za te pieniadze to naprawde jest uciecha wAlpach.Dlatego
        poludniowa szwecja jezdzi do Alp zrestz to blizej niz tam sie pchac powaskich
        drogach do ciemnosci i bialych niedzwiedzi.
        Pzdr.Skyddad
        • Gość: kästle Re: Na narty do Szwecji? IP: *.aster.pl 27.01.05, 09:39
          Skyddad, skoro tak piszesz (no, malo zachecajaco) tzn ze rzeczywiscie nie warto
          sie wybierac... Pamietam kiedys narty w Finlandii i wydawalo mi sie, ze w
          Szwecji bedzie wyzej :) Ale przede wszystkim: szkoda ze drogo.
          Dzieki za info!
          • Gość: Skyddad Re: Na narty do Szwecji? IP: *.fornfyndet.se 27.01.05, 14:05
            Najgorsze to ,ze sie wykosztujesz 'a nie pojezdzisz,na koniec sezonu na
            opalanie to swietnie,ale najpierw trzeba winko za pierwszym razem przywiesc z
            Wloch i 'wtedy jest bosko.Winko kupione na miejscu zawiera srodki
            bezpiecvzenstwa czyli tzw srodek odstraszajacy od duzego picuia,Po prostu po
            wypiciu wiekszej porcji bedziesz haftowal i organmizm wiecej nie przyjmie.Ja
            mam avers po pierwszym kieliszki i sie zle czuje.Natomiast wloskie sa boskie.
            Pzdr.Skyddad.
            • Gość: ian Re: Na narty do Szwecji? IP: *.net81-66-145.noos.fr 27.01.05, 17:42
              nie wierze...,z tymi "dodakami" do wina to chyba jakis zart ?
      • Gość: Didi Re: Na narty do Szwecji? IP: *.student.UU.SE 27.01.05, 18:48
        Skyddad ma i nie ma racji apropo cen w szwedzkich osrodkach. Mieszkam tu od 15
        lat i wiele razy jezdzilem do åre, idre czy Sälen. To prawda ze w okresie
        szwedzkich ferii (luty-polowa marca)zimowych ceny pobytu sa absurdalne lecz
        inaczej sie miewa poza tym okresem. Domek na tydzien z 6 miejscami mozna dostac
        spokojnie za 3000 SEK (okolo 1300 zeta). Dzielac to na kilka osob wychodzi
        bardzo przyzwoicie. Ceny skipasow ksztaltuja sie na poziomie 500-600 zeta za
        tydzien. Jedzenie jest faktycznie dosc drogie na stokach lecz mozna sobie
        przeciez samemu tez gotowac (domki sa wyposazone w kuchnie, mikro, lazienki z
        prysznicami, pomieszczenie do suszenia ubran etc). Podaje kilka linkow do kilku
        najpopularniejszych resortow: www.skistar.se www.idrefjall.se www.salen.se
        Z wyzej wymienionych Are jest najfajniejsze ale lezy tez w miare daleko od
        Sztokholmu (okolo 600 kmna polnoc), Sälen - 350 km

        Pozdr Dominik
        • Gość: Skyddad Re: Na narty do Szwecji? IP: *.fornfyndet.se 27.01.05, 21:27
          Tak tutaj masz racje,bywalem w tak zwanym sezonie Swieta Bozego Narodzenia no
          to ceny byly zabojcze.Najgorsze te stoki krotkie, w Åre nie bylem ale syn
          opowiadal ze juz nie jest tak zle.Najgorsze sa te egipskie ciemnosci rano i
          popoludniu. Jade w tym roku na zakonczenie sezonu ,ale z winkiem z wloch.bedzie
          opalanko.
          Tak w Szwecji jest to 'usakcjoinowane prawnie,ze sypie sie w rozlewniach
          srodki do mocnych alkocholi i win,poto aby ludzie sobie krzywdy nie zrobili.
          Pzdr.Skyddad
          • qmax Re: Na narty do Szwecji? 27.01.05, 22:50
            Skyddadzie!Też mi novum... Znowu Twoi Szwedzi są w tyle. Toż w Polsce już od
            lat stosuje się zatruwanie mocnych alkoholi różnymi paskudztwami na skalę
            masową. U nas mocny alkohol to nie jakieś winko czy wóda(ogólnie dla
            mięczaków ) tylko czysty spirytus, który komuniści zaczęli barwić na niebiesko
            i sprzedawać pod nazwą "denaturat"(potocznie jagodzianka, likier na kościach
            itp. ) a w III RP też to robią. Mimo tego podobnie jak w Szwecji napoje te mają
            swoich koneserów, którzy wiedzą jak to pić by krzywdy sobie nie zrobić.
            Pozdrawiam: Też nie-koneser Qmax

            • qmax Re: Na narty do Szwecji? 27.01.05, 22:55
              Po takich alkoholach to w Polsce chłopaki też mają polarną noc i widzą białe
              niedźwiedzie. Wszystko za równowartość 1 euro. I na ch... do Szwecji sie pchac?
          • Gość: ian Re: Na narty do Szwecji? IP: *.net81-66-145.noos.fr 28.01.05, 12:22
            ale chyba nie powiesz, ze butelkowane w zamkach we Francji Bordeaux,
            Bourgogne czy Champagne jest w Szwecji ponownie otwierane i dolewaja
            do tego "ulepszacze" ?!? Przeciez to czysty kryminal i barbazynstwo.
            To szwedzkie spoleczenstwo jest juz zupelnie porabane,chyba rozumiem dlaczego z
            nostalgia spogladasz na Wlochy lub Austrie.
            • Gość: Didi Re: Na narty do Szwecji? IP: *.student.UU.SE 28.01.05, 13:01
              Skyddad>>>> Lol, sorki za okreslenie ale co ty kolego wygadujesz apropo
              Systembolaget? Od lat kupuje tu zajebiste winka, m.in Prins Oliver, Turning
              Leaf, Kianti i smakuja bosko. Szkoda ze w Polsce nadal kultura picia wina jest
              w zarodku bo wiele razy prubowalem znalezc takowe trunki i lipa. Nie
              wspomniawszy o cenach win w Polsce, sa kosmiczne. Co do win na stokach to sie
              nie wypowiadam bo mozliwe ze sprzedaja jakis kwas i dlatego generalizujesz
              negatywnie. W Szwecji jest mnostwo wspanialych win po przystepnej cenie (od
              okolo 30 zeta ma sie superanckie winko do obiadku)

              Pozdr Dominik
              • Gość: Skydadd Re: Na narty do Szwecji? IP: *.fornfyndet.se 28.01.05, 13:12
                Zgadza sie.Ja mam na mysli wina ktore masja napis rozlewane w Szwecji.
                Tych nigdy nie kupuje.Jestem cholernie czuly i mam odrazu mdlosci i sie zle
                czuje.Wystarczy pol kieliszka.Pzdr.Skyddad
    Pełna wersja