Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Jak natry to kolana > ile z was ma z nim problem

    07.03.05, 19:04
    No wlasnie macie problemy z kolanami??
    np bolace kolana lub co gorsza kontuzje jak szybko wrociliscie na narty??
      • Gość: mal Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.pgi.waw.pl 08.03.05, 09:55
        To bardzo szeroki temat, bol moze miec rozne przyczyny, podejrzewam ze nie ma
        narciarza ktory by nie mial za soba jakiejs kontuzj, lub nie odczuwal ich
        skutkow. Jesli kolana (oba) bola w czasie jazdy moze to byc efekt tego ze masz
        za slabe miesnie ud i ich prace przejmuja kolana, zdarza sie to czesto czy
        mlodzierzy, ktora ma b dobra technika, jezdzi ostro ale przez caly rok nie dba
        o miesnie nog.
        pozdro mal
        • skyddad Re:'To nie kolana to kwas mlekowy wokol kolan. 08.03.05, 10:53
          Panowie to nie jest problem z kolanami.Po intensywnej jezdzie zebrakl sie kwas
          mlekowy ,ktory z miesni dolnych nog powedrowal i zatrzymal sie wokolicy kolana.
          Co nalezy zrobic?
          Kolano boli tylko pod naciskiem.Nalzey palcami zaczac masowac wokol rzepoki
          ruchem zmierza'jacym do gory czyli do ud.Zobaczycie po pieciu minutach
          znajdziecie ze tam wszystko b'oli tznm zescie ruszyli kwas mlekowy ktory sobie
          zaczynma wedrowac do gory.Po trzech czterech dniach bol kolan totalnie ustapi.
          Oxczywiscie masowac kazdego 3 razy po 15minut w odstepach 5godzinnych.
          Pozniej moze sie zebrac na jkarku ten kwas i bedzie tam bolec wtedy zonka 'Wam
          rozmasuje. Pzdr.Skyddad.
          • Gość: andre Re:'To nie kolana to kwas mlekowy wokol kolan. IP: *.chello.pl 08.03.05, 11:15
            ...przepraszam... ja ma pytanie w kwestii formalnej... a czyja żonka rozmasuje
            mi ten kark...??
            • staruch5 Re:'To nie kolana to kwas mlekowy wokol kolan. 08.03.05, 11:53
              pytanie jest retoryczne, chyba jasne, o ktora zone Skyddadowi chodzilo... Ona
              podobno swietnie to robi!

              Co do zakwasow na karku: nie kazdemu kwas mlekowy dochodzi tak wysoko. Colagen,
              po pobycie w Falcade, skarzyl sie na zakwasy znacznie gdzie indziej...
              • Gość: andre Re:'To nie kolana to kwas mlekowy wokol kolan. IP: *.chello.pl 08.03.05, 12:25
                jestem "świeży" na tym forum, więc gdzie Colagen miał te zakwasy...??

                a tak poważnie to tzw. zakwasy nie mają nic współnego ze stawami np.
                kolanowymi... wszystko się zgadza, ze jak mięśni nóg są słabe to stawy bardziej
                obciążone... ale ból bynajmniej nie z powodu kwasu mlekowego...
                • Gość: Skyddad. Re:'To nie kolana to kwas mlekowy wokol kolan. IP: *.fornfyndet.se 08.03.05, 14:24
                  Ja tez tak sadzilem, ale pod namowa masazysty z dwoma fakultetami posluchalem
                  jego rady i sie okazalo,ze gosciu mial racje.Te bole moga sie odzywac do
                  roku,wystarczy tylko ten zabieg masowania i po wszystkim.Nie neguj tylko sprobuj
                  inaczej bedziesz krazyl wokol starych utartych przyzwyczajen.
                  Pytales Andre o ktora zonke.Odpowiedz jest jedna ta ktora bedzie potrafila to
                  zrobic.Wystarczy pojsc do dobrego masazysty i wziasc pol godziny na kark
                  usnie rowniez wszystko.Bol moze zostac ale po trezch dniach wszystko zniknie.
                  Po kazdym masazu jest dobrze spacerowac i to kazdego dnia,utrzymujemny dobrez
                  funkcjonujacy i wymnuszony obiewg i kwas szybciutko jest zniszczony.
                  Pzdr.Skyddad.
                  • bursztynek86 To nie kwas mlekowy to naderwane ACL 08.03.05, 14:44
                    Ludzie ja pytalam was o wasze kolana a dokladnie o to co sie dzieje z waszymi
                    kolanami po jezdzie na natrach
                    Ja wiem dobrze (niestety) co sie dzieje w moim kolanie - dlatego
                    mam zakaz jazdy na nartach w tym sezonie!!!!!!1
                    Naderwane krzyzowe przednie to nie mila sparaw ale mam nadzieje ze w przyszlym
                    roku bedzie oki

                    pa pozdrawiam
                    • Gość: Trekuś Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL IP: *.adyton.com.pl / *.crowley.pl 08.03.05, 17:30
                      Moja żona miała operację kolana. Teraz jeździ w specjalnym usztywniaczu, który nie był tani, ale pomaga. Oczywiście, w grę wchodzi tylko jazda rekreacyjna. No i najważniesze, żona dużo pływa by jak najmniej inwazyjnie wzmacniać mięśnie nóg.
                    • Gość: MikE Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL IP: *.kim.pl 08.03.05, 21:20
                      Nie wiem ile masz lat i jaki zapal do "zwariowanej" jazdy na nartach ale teraz
                      dla Twojego dobra pozostaje jazda rekreacyjna. Przy niezachowaniu ostroznosci
                      kontuzja ta bedzie sie odnawiala a za kazdym razem powodowac bedzie wieksze
                      spustoszenie w kolanie wlacznie z zerwaniem wiazadel. Dobrze by bylo abys
                      zrobil artroskopie aby sprawdzic stan wiazadel i czy z lekotka wszystko ok. Dla
                      ochrony kolana wzmocnij miesnie uda.
                      W wieku 16 lat (16 lat temu) naderwalem wiazadlo krzyzowe grajac w pilke po 3
                      tyg w gipsie noga byla jak nowa (tak sie wydawalo), kontuzja odnowila sie rok
                      pozniej na nartach a potem co pol roku juz przy luzniejszym uprawianiu sportu :
                      ( Gdy kontuzja odnawiala sie przy zwyklym chodzeniu (zle postawiona noga na
                      krawezniku itp) dopiero wtedy zdecydowalem sie pojsc do specjalisty - po
                      artroskopi okazalo sie ze lekotka jest do wyciecia i sa zerwane wiazadla
                      krzyzowe. Dlatego jak masz juz teraz jakis problem z kolanem i wiazadlami to
                      nie zastanawiaj sie i idz do specjalisty on zobaczy, poradzi, powie jak cwiczyc.
                      Po rekonstrukcji wiazadel kolano nie jest juz tak sprawne jak przedtem ale
                      odpukac od operacji 11 lat temu nie mam juz problemow z "wyskakiwaniem" kolana,
                      a i na nartach od czasu do czasu smigam. Po wiecej info zapraszam na
                      mike100@gazeta.pl
                      • bursztynek86 Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL 08.03.05, 21:34
                        Na poczatek bursztynek to dziewczyna
                        No a co do kolan: moje kolano prowadzi ortopede traumatolog Miesnie wzmacniam i
                        jest cosraz lepeiej chociaz kollano czasami dalej boli pod rzepka jak chodze
                        Ze spotru chyba nie umiem sie wycofac bo to moje zycie
                        Z moim kolanem chyba nie jest tak zle jak (sorry) u ciebie
                        Mialam 2 razy USG i pare punkcji z krwia ale teraz juz sie nic raczej nie zbiera
                        Mam zamiar doprowadzic do tego ze nawet jak bede miala zdrowe kolano
                        to chce zeby czworoglowy przysrodkowy obrzerny przejal duza czesc funkcji
                        kolana
                        A co do artroskopii nie chce i lekarz tez powiedzial ze sie obejdzie na
                        szczescie bo nie spieszy mi sie do artro diagnostycznej
                        tylko po to zeby zagladnac do kolana
                        Teraz chodze ze stabilizatorem czuje ze on trzyma mi kolanko specialnie kupilam
                        troszke drozszy z szyna zebym mogla z nim jezdzic na natrach BO PRSZYSZLY SEZON
                        BEDZIE NALEZAL DO MNIE


                        pa pozdrawiam ale sie rozgadalam
                        • Gość: kubagr Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL IP: 151.195.107.* 17.03.05, 20:13
                          jeszcze raz powtarzam: to co napisalas tutaj i w nast watkach to sie kupy nie
                          trzyma: przeczytaj moja popr wypowiedz.
                          te punkcje bezsensowne (jescze raz: przy TYLKO ACL nie ma krwiaka, jest wysiek
                          surowiczy), mowa o przysrodkowej glowie m. czworoglowego to nast bzdura jezeli
                          masz zerwane ACL. Czemu tak jest : to glebszy wywod z biomechaniki.
                          wiec: .............zmien lekarza albo co najmniej zasiegnij drugiej opinii
                          • bursztynek86 Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL 17.03.05, 21:27
                            Nie musze bo juz wiem ze mam zerwane chociaz i tak ide w najblizszym czasie
                            jeszcze w inne miejsce
                      • bursztynek86 Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL 08.03.05, 21:36
                        Aha zapomnialam mam 19lat i w tym roku mam zamiar zwiazac sie ze spotrem juz
                        (tak mysle) na powaznie - studia (turystyka i jeszcze fizjoterapia)

                        pa pozdrawiam
                        • Gość: MikE Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL IP: *.kim.pl 08.03.05, 22:05
                          Sorry "bursztynku" za tego faceta i wszystkiego dobrego :)
                          Nie chce Ciebie straszyc ale w Twoim wieku po 1 kontuzji tez myslalem ze troche
                          pocwicze noge i dalej bede ekstremalnie uprawiac sport - niestety nie do konca
                          sie to udalo. Jedna uwaga - naderwane wiazadlo nie wroci do pierwotnego stanu,
                          kolano bedzie slabsze i jedynie miesniem mozesz zrekompensowac "usterke".
                          Poczytaj jeszcze tutaj abys uswiadomila sobie, ze z kolanem nie ma zartow
                          adrenalina.onet.pl/1,25,8,5377401,16140490,969783,0,forum.html
                          pozdrawiam
                          • Gość: kubagr do bursztynka IP: *.client.stsn.net 09.03.05, 05:26
                            przede wszystkiem to co mowisz nie trzyma sie kupy: zwykle przy "naderwaniu"
                            (co w samo w sobie nie jest pojeciem fachowym: dzileimy na 1,2,3 stopnia nmie
                            na naderwanie poderwanie i zarwanie i co jeszcze tam bedzie) nie gromadzi sie
                            krew w stawie kolanowym po kilka razy. wiec powinnac zasiegnac opinii innego
                            specjalisty. powinnas miec rezonans magn. mozesz miec tzw OCD albo zwichniecie
                            rzepki ktore moze sie objawiac podobnymi objawami subiektywnymi, chociaz dobry
                            ortopeda powinien to zroznicowac na podstawie badania. wykonywanie punkcji bez
                            diagnozy (bo nie masz diagnozy) niczemu nie sluzy oprocz "uspokojenia " klienta.
                    • Gość: mal Re: To nie kwas mlekowy to naderwane ACL IP: *.pgi.waw.pl 09.03.05, 12:07
                      ja mialam szczescie, naderwane wiazadlo poboczne po 2-3 miesiacach chodzenia w
                      stabilizatorze i jezdzeniu w tym czasie na rowerze (w ramach rehabilitacji)
                      bardzo ladnie sie zregenerowalo. Juz po pol roku dosc intensywnie chodzilam po
                      gorach a w niecaly rok od wypadku jezdzilam na nartach i to napewno nie
                      rekreacyjnie. Moj brat mial zerwane przednie, dwie operacjie, jeden sezon do
                      tylu, ale tez calkowicie sie wyleczyl i mimo ze oboje nie jestesmy najmlodsi
                      kolana nam nie szwankuja (mimo ostrej jazdy)
                      Nie rezygnuj, pozdro mal
      • Gość: Jozzo Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.sympatico.ca 09.03.05, 06:43
        Witam wszystkich forumowiczow, ciekawie sobie tu gadacie
        o roznych narciarskich sprawach.
        Pobede tutj trochce z wami i w miare wolnego czasu poczytam sobie
        wasze posty. Ja mieszkam w Kanadzie juz ponad 10 lat i pewnie nie wszystko
        bedzie dla mnie tak oczywiste jak dla was ale czemu by nie poczytac.

        Hej bursztynku,
        moze napisalabys jak do tego doszlo ?
        Mam ciekawe spostrzezenia na temt problemu kolan w narciarstwie.
        Jozzo.
        • Gość: Aga Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.compower.pl 09.03.05, 09:42
          Ja mialam naderwane wiezadla(upadek na nartach ), rehabilitacja byla zmudna i
          trwala ok. pol roku .Potem byl sezon z glowy .
          Teraz juz jezdze na nartach,ale duzo ostrozniej,pozostalo traumatyczne
          wspomnienie i przy nadmiernym wysilku kolano puchnie .
          Nie wiem czy to kwestia czasu,czy takie slabsze juz pozostanie .
          pOzrowienia
        • bursztynek86 Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim 09.03.05, 13:12
          Juz posze ale nic nadzwyczajnego sie nie stalo
          Poprostu narta uciekla, nawet sie nie wywrocilam ale bardzo zabolalo
          potem juz bolalo tylko bardzoej Na drogi dzien zobaczylam swoje
          kolano 2 razy wieksze i w sumie to tyle

          pa pozdrawiam
          • Gość: Jozzo Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: 70.49.119.* 14.03.05, 06:22
            Narta mi uciekla to ostatnia typowe okreslenie
            ludzi z podobnymi urazami.
            Tak sie skalda ze zwoze ludzi w jednym z osrodkow w Kanadzie.
            Tak czy inaczej w/g moich obserwacji jedna z glownych
            przyczyn tego typu kontuzji i okreslen co sie stalo sa
            narty krotkie i mocno taliowane. Maja one tendencje do uciekania
            czyli lapania krawedzi i odjazdu w nie zammierzonym przez
            narciarza kierunku. Zwlaszcza na miekim, kopnym sniegu lub
            w ciezkim mokrym. Mniej na twardym podlozu.
            Zasatnow sie i napisz jak do tego doszlo dokaldnie tzn
            jak jechalas, jakie podloze, ktora narta ci uciekla gorna, dolna,
            w skrcie, czy siedzialas na krwedziach czy je odpuscilas i jenda
            z nart nagle ci uciekla ( zlapala krawedz)
            Pozdrowienia Jozzo.
            • Gość: kubagr Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.CHP.EDU 14.03.05, 12:18
              canada, znaczy gdzie????
              • Gość: Jozzo Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.sympatico.ca 16.03.05, 15:59
                A potrafilbys zadac ladniej to pytanie !?
                Jozzo.
            • bursztynek86 Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim 14.03.05, 15:15
              Jeszcze nikt nie zdal mi tak dokladnego pytania!!!! <wow>
              hmmmmm co do nart mocno taliowanych to masz racje (fischer RC4 worldcupSC)
              cholera a jak mi uciekla?!! moze dziwny bedzie moj opis ale zaczynam:
              jechalam (mozna powiedziec ) po przekatnej stoku z racji dosyc duzego
              nachylenia stok byl nie rowny, mialam zamiar przejsc do drugiego skertu wiec
              krawedzi juz raczej przez ta chwile nie trzymalam i wtedy trafilam na tą nie
              rownosc lewa (gorna) noga. Schodzialam wtedy cialem troche na dol chciac wejsc
              w zakret narta podjechala do glory i wtedy poczulam jakby hmmmm "cos mi sie
              zgniotko w kolanie"
              Moze moj opis jest troche dziwny ale nie dam rade tego inaczej opisac

              pa pozdrawiam
              • Gość: Jozzo Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.sympatico.ca 16.03.05, 15:58
                "
                jechalam (mozna powiedziec ) po przekatnej stoku z racji dosyc duzego
                nachylenia stok byl nie rowny, mialam zamiar przejsc do drugiego skertu wiec
                krawedzi juz raczej przez ta chwile nie trzymalam i wtedy trafilam na tą nie
                rownosc lewa (gorna) noga. Schodzialam wtedy cialem troche na dol chciac wejsc
                w zakret narta podjechala do glory i wtedy poczulam jakby hmmmm "cos mi sie
                zgniotko w kolanie"
                "

                To bardzo typowy opis urazen kolan w ostatnich latach.
                Narty krotkie mocno taliowane maja znacznie wieksza tendencje do
                lapania zewnetrznej (gornej) krawedzi glownie ( jak to napisalws jadac
                po przekatnej ) czyli w trawersie lub przy przechodzeniu ze skretu w skret.
                Mocne taliowanie lapie szybko bardzi intensywnie i ciagnie ( wykreca )
                noge w kerununku przeciwny do zamierzonego skretu. Wystarczy ulamek sekundy
                nieuwagi, odpuszczenia, relaxu czy jak to inaczej mozna nazwac, troche
                nierownosci, zachwiania, miekego sniegu itp.

                Pisze to na podstawie wlasnych obserwacji i doswadczenia wynikajacego
                glownie z zaangazowania w Canadyjskim Ski Patrol www.csps.ca/.
                Moje pytania, ktore nazawals szczegolowymi to tylko czesc pytan,
                ktore zadajemy poszkdowanym zwozonym w topoganach. Moim macierzystym
                osrodkiem jest www.bluemountain.ca/ bywam tez na wschodzie i
                zachodzie Kanady. Blue Mountain to ruchliwy osrodek
                z wypadkowoscia 2 na 1000 gosci. O ruchliwosci swiadczyc moze to,
                ze sa takie dni gdzie mamy ok 50 zwozek.

                Zycze Ci szybikiego powrotu do zdrowia i duzo funu na nartach.
                Pozowle sobie skromne zasugerowac przejscie na inny typ
                narty mysle tu o all terrin cross jak np Atomic SX10 itp dlgosc
                mniej wiecej wzrost lub nie wiele powyzej. Mniej stresu dla kolan
                i doskonala jazda. Rzuc okiem przyjaznym na Kazia post
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=21270807
                podaje ciekawy link, zworc uwaga na dlugosci testowanych nart.
                Moze ci to cos podpowie.

                Duzo zdrowaka i szybkiego powrotu do formy.
                Jozzo.

                ps.
                Postaram sie napisac cos wiecej w miare wolnego czasu. Moze juz w
                odrebnym watku.
                Zdrowka, Jozzo.
                • bursztynek86 Moje kolano dalej sie buntuje 17.03.05, 19:46
                  Chyba nie obejdzie sie bez artro ;-(((
                  Dzis moj lekarz powiedzial ze moje ACL sa zerwane to niestety da sie
                  sprawdziac tylko artro ale sprobuje jeszcze rezonansu zobaczymy

                  pa pozdrawiam
                  • atka5 Re: Moje kolano dalej sie buntuje 17.03.05, 20:03
                    Bursztynku nie martw się, u mnie też pierwsza diagnoza mówiła o zerwaniu,
                    dopiero rezonans pokazał, że więzadło jest tylko częściowo przerwane. Nie dawaj
                    się wpuszczać od razu w artroskopię, zrób koniecznie rezonans ale tylko tam,
                    gdzie wiesz, że dobrze robią. Gdzie się leczysz?
                    • Gość: murowany :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.05, 20:44
                      na forum.gazeta.pl jest ogromny watek o tym zabiegu (znalazlem przez google) ale nerwowo nie wytrzymalem tej lektury - po paru postach balem sie wstac z krzesla, zeby przypadkiem cos mi sie nie stalo w moje kolana ;/
                      • Gość: kubagr Re: :( IP: *.155.81.174.Dial1.Baltimore1.Level3.net 18.03.05, 03:11
                        gdzie to znalazles??
                        • murowany link 18.03.05, 14:39
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11269158&s=0
                          Postow na dzis jest 1167 (przedostatni to post Bursztynka) wiec jest co czytac.
                          Jutro jade na nartki, wiec dzis na silowni to wlasnie pracowaly nozki - na biezni oraz na wyciskaniu.
                          Pozdrawiam.
                          • Gość: kubagr Re: link IP: *.CHP.EDU 18.03.05, 15:20
                            przyjemnosci na nartach
                            dziekuje
                          • bursztynek86 Miłej jazdy na natrach!! 18.03.05, 22:48
                            Milej jazdy i uwazaj na kolana tylko nie mysl o nich caly czas bo
                            nie pojezdzisz jak wrocisz to zdasz nam relacje

                            pa pozdrawiam
                    • bursztynek86 Re: Moje kolano dalej sie buntuje 17.03.05, 21:26
                      Jeszcze wytrzymuje ale zobaczymy jak dlugo
                      Lecze sie w szpitalu w Brzesku ale na artro musialabym szukac
                      albo krakow albo tarnow albo zory
                      A z tym rezonansem nie mam jeszcze pomyslu gdzie by to zrobic??!!!!

                      pa pozdrawiam
                  • Gość: Jozzo Re: Moje kolano dalej sie buntuje IP: *.sympatico.ca 17.03.05, 22:38
                    Ja wiem ze masz teraz inne priorytety, Inne problemy, ktore sa w tej chwili
                    zdecydowanie wazniejsze. W koncu kontuzja kolana to powazna sprawa.
                    ale jak juz ochloniesz to prosze napisz cos na temat prewencji.
                    Napisz czy moje teksty maja jakis ses dla ciebie czy jak bys wiedziala
                    o prawdopodobienstwie kontuzji kolana na krotkich mocno taliowanych nartach
                    to bys ustrzegla sie kontuzji. [ Ja ostatnio jak mi zlapala narta gorna to
                    poprostu przerzucilem ciezar na gorna narte i zamiast skretu osdokowego
                    poszlem pod stok za gorna narta co by nie nawyrezyc kolana ]
                    Lubie czasmi poszalec na slalomkach ale po tym na co sie napatrzylem
                    dmucham na tzw. zimno i cholernie uwazam. Na corssach jezdze zdecydowanie
                    bardzie zrelaxowany i pozwalam sobie na zdecydowanie duzo wiecej extawagacnji.
                    Napisz czy moja sugestia co do zmiany typu nart ma jakis ses dla ciebie.
                    Ot poprostu jestem ciekaw czy moje uwagi maja jakis ses.
                    Jak wczesniej juz powiedzialem jest to moje spostrzezenie, ktore podziela
                    wielu moich kupli, krorzy jak to sie mowi zjedli zeby na narciarstwie,
                    ciekaw jestem jak to brzmi na krajowym gruncie gdzie wydaj sie, ze
                    trend i ciag do krotkich mocno taliowanych nart jest bardzo mocny.
                    Siedze do swiat w Ontario ale juz po swietach wybywam na troche na zachod
                    czas odpoczac i nabrac sily na upalne wilgotne lato.
                    Zycze ci szybkiego powroty do zdrowia, sesownych lekarzy, ktorzy wiedza
                    jak i potrafia wyprowadzic cie z twoich kolanowych problemo.
                    Cheers, Jozzo.
            • murowany ciekawe 14.03.05, 19:53
              Witam Jozzo, tak sobie czytam tego posta i dokladnie wczoraj to slyszalem - od czasu wprowadzenia na rynek nart taliowanych zwiekszyla sie ilosc kontuzji kolan - zrodla nie znam, moze byc "obiegowe".
              W kazdym badz razie moze jednak zostane przy moich klasycznych 200 cm:))
              A na przyszly sezon zaopatrze sie w jakies allroundy 180 lub 188 cm:)
              Pozdrawiam
              • atka5 Re: ciekawe 15.03.05, 13:26
                Po moim wypadku (częściowe przerwanie ciągłości ACL + pęknięta łąkotka) też
                usłyszałam, że przyczyną są taliowane narty, ale potem ortopeda, który mną się
                opiekował powiedział, że są to typowo narciarskie wypadki, które zawsze były,
                są i będą. Myślę, że miał rację, po prostu diagnostyka jest lepsza, bo tak
                naprawdę dopiero rezonans magnetyczny pokaże z jakim urazem mamy do czynienia.
                Naderwane więzadło nie może się zrosnąć, po prostu takie już zostanie, to jest
                trochę jak naciągnięta i częściowo przecięta guma. Jeśli chodzi o stabilizator,
                to używa się go po wypadku, żeby poprawić stabilność kolana. W pierwszym
                sezonie po wypadku lekarz zalecił mi jazdę na nartach w specjalnym do tego celu
                stabilizatorze, ale zastrzegł, że nie jest to urządzenie, które ochroni mnie
                przed następnym urazem, a jedynie będę czuła się nieco pewniej. Przez dwa
                sezony nart zakładałam go, ale w tym roku dałam już sobie spokój i było bardzo
                dobrze, łącznie z jazdą po nieprzejeżdżonych trasach. Jednak przez dwa
                miesiące przed nartami ćwiczyłam na siłowni, byłam więc dobrze przygotowana.
                Przed dalszą jazdą w stabilizatorze ostrzegł mnie ortopeda, który stwierdził,
                że to też nie jest tak bardzo bezpieczne. Prawda to, kubagr?
                A jeśli chodzi o operacje więzadeł, to patrzę na to bardzo ostrożnie mając
                przykład mojego męża, który 20 lat temu zerwał sobie więzadło przednie
                krzyżowe, o czym nie miał pojęcia. Cały czas ma czynny kontakt ze sportem, na
                nartach jeździ bardzo dużo i nie tylko rekreacyjnie (jest instruktorem). W
                zeszłym roku po obozie trekkingowym zaczął odczuwać ból kolana, zrobił rezonans
                i wtedy okazało się, że więzadła brak, ale mimo wszystko ze stawem nic złego
                się nie dzieje i operacja w jego przypadku nie jest konieczna. Dobry stan stawu
                zawdzięcza właśnie dobrej kondycji mięśni. Tak więc myślę sobie, że nie żaden
                stabilizator, ale trochę ćwiczeń przed nartami i dużo jazdy na rowerze, a nasze
                kolana nie będą dawały o sobie znać po nartach.
                • Gość: kubagr Re: ciekawe IP: *.CHP.EDU 15.03.05, 13:53
                  bardzo dobre uwagi, naprawde:
                  kilka rzeczy:
                  stabilizator: nieodlaczna czescx procesu rehabilitacji po urazie. po ok 6 mies
                  mozna zdecydowanie odstawic: polepsza on priopriocepcje ale nie chroni przed
                  nast urazem. sa osoby ktore sie uzalezniaja od stabilizatora: czy to jest
                  niebezpieczne? nie ma na to poarcia, jezeli pacjent cwiczy codziennie i
                  utrzymuje sie w dobrej formie
                  taliowane narty: urazy byly i beda, ale (jeszcze nieoficjalnie bez poparcia
                  statystyki) wychgodzi na to ze jednak czestotliwossc urazu moze byc nieco
                  wyzsza przy tego typu narcie.
                  wiezadla a gojenie: z 4 glownych wiezadel w zasadzie tylko MCL (wiez pob
                  przysrodkowe) rutynowo sie goi, zwykle nie wymaga operacji. pozostale: LCL
                  (poboczne) ACL (krzyz przednie) i PCL (krzyz tylne) w zasadzie nie "zrastaja"
                  sie.
                  czy kazde wiezadlo zerwane wymaga operacji??? to jest pytanie za million
                  $$$$$$$. nikt tego nie wie. nadal nie mamy dlugoterminowych prospective
                  studies, porownujacych los kolana z identycznym urazem z i bez operacji. coraz
                  czesciej sie dyskutuje ze operacja ACL moze sie przyczyniac do zmian
                  zwyrodnieniowych, ale poparcie na to jest bardzo slabe pod wzgledem
                  epidemiologicznym.
                  na pewno, i jest to element zalezny od nas, codzienne cwiczenia i utrzymywanie
                  sie w dobrej kondycji jest baaaaaaaaaardzo istotne. cwiczenia mam na mysli nie
                  przed sezonem a okragly rok, jeden z 7 dni mozna sobie odpuscic.
                • Gość: darekkkk Re: ciekawe IP: 217.8.186.* 15.03.05, 14:18
                  Na szczescie sam nie musialem nigdy nosic stabilizatora,ale zaslyszana opinia
                  zgadza sie z Tym co Atka sugerujesz. Powoduje on ograniczenie ruchow, wiec z
                  jednej strony rzeczywiscie ryzyko urazu w nim maleje. Z drugie uzaleznia staw i
                  miesnie-pracuja one w ograniczonym zakresie, wiec istnieje duze ryzyko zlapnia
                  kontuzji jak sie akurat nie m stabilizatora na nodze i kolano sie zegnie
                  mocniej.
                  Znam narciarza ze sztucznymi wiazadlami, ktory z tego powodu jezdzi bez
                  stabilizatora (i to raczej agresywnie-to czlowiek zyjacy z nart).

                  Mam mieszane odczucia co do szkodliwosci krotkich nart taliowanych na kolana.
                  Takie okolicznosci wypadku, ktore opisuje Jazzo niewatpliwie zdarzaja sie. Nie
                  mam zamiaru z tym polemizowac, jak i tym, ze na prostych dechach cos takiego
                  nie mialoby miejsca.
                  Z drugiej strony na krotszych nartach mniej bedzie wypadkow typu: komus sie
                  narty rozjechaly na bok, jedna narta utkwila w sniegu, druga pojechala dalej,
                  czy tez: ktos sobie jedna narta przydepnal czub drugiej i sie wywrocil
                  rozwalajac kolano na malej predkosci.
                  Sam ciekawy jestem jaka jest wypadkowa. Wzrastajaca liczba kontuzji kolan nic
                  nie mowi-rosnie tez szybko liczba ludzi jezdzacych na nartach.
                  Jesli ktos twierdzi, ze przed epoka nart taliowanych nie bylo kontuzji kolan to
                  chyba delikatnie mowiac rozmija sie z prawda.
                  Wydaje mi sie, ze z powyzszcyh maili najwazniejszy jest jeden watek-kolana
                  nalezy (i nie tylko kolana) cwiczyc. Przy odpowiednim wytrenowaniu i lepiej
                  wychodzi technika o kontuzje trudniej.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: Jozzo Re: ciekawe IP: *.sympatico.ca 16.03.05, 17:09
                    Masz racje nie ma dokladnych statystk, to co pisze to pisze na bazie
                    wlasnych obserwacji opisanych powyzej.
                    Z wlasnego doswiadczenia moge powiedziec ze pare razy zlapalem
                    ta nieszczesna gorna krawedz na roznych nartach.
                    W sumie przezylem hicory, metalki, epoxy, mni, compacty, mediany,
                    ... carvingi (racing) teraz uprawiam all terrin cross.
                    Moge powiedziec, ze jadac po trawersie zrelaxowany to sytuacja,
                    w ktorej najlatwiej mozna zalapac gorna krawedz a jak narta mocno
                    taloiwana ja zalapie to idzie w skret ( tym przypadku niezamierzony,
                    niespodziewany) szybo zdecydowanie trzymajac krawedz bardzo mocno
                    i czasmi mozna nie zdazyc zareagowac. No i mamy problem z kolanem.

                    Generalnie moge powiedziec na podstawie doswiadczen
                    opisanych w jednym z powyzszych postow, ze od mometu wejscia mocno
                    taliowanych obserujemy dosc duzo tego typu przyczyn urazen kolan.
                    Nawet u nas w zespole na 90 osob 5 w ostatnich 3 latach mialo powazne
                    kontuzie kolan gdzie w poprzednich 8 latach jak moja pamiec siega
                    mielsimy wszystkich kontuzj moze 2-3 w calym zespole.
                    Nie jest to zadna konkretna statystyka ani odzegnywanie sie od nowych
                    technologi czy tez tredow jest to raczaej spostrzezenie,
                    ktore ma na celu zworcic uwage na problem i byc moze ustrzec przed
                    mozliwoscia kontuzji poprzez swiadomosc mozliwosci jej zaistenienia
                    w okreslonych sytuacjach.
                    Jozzo.
              • Gość: Jozzo Re: ciekawe IP: *.sympatico.ca 16.03.05, 16:44
                Napisalem powyzej cos nieco na ten temat.
                U nas ostatnio ludzie przechodza na all terrin cross.
                Osobiscie jezdze drugi sezon i jestem zadowolony z tego typu narty.
                Szybka, wrazliwa (wybralem 180cm) a zarazem miej stersu na kolana wiecej
                relaxu. Wiecej energi na zapasy przy barze wieczorem. W sumie good stuff.
                Jozzo.
      • bursztynek86 Stabilizator 15.03.05, 17:49
        Mowimy wszyscy o stabilizatorach na narty a co z innymi spotrami??
        kontuzja w styczniu a ja w lecie lubie czasami zaszalec (gory, biegi ...itd)
        i co w tedy mam go nosic czy nie???? naprzyklad czasmi jak zle stane lub
        obciaze za bardzo noge to zaboli jeszcze!! :-( wiec jak??

        pa pozdrawiam
        • murowany Re: Stabilizator 15.03.05, 18:49
          a ja mam prosbe - czy moglabys opisac jak to wyglada bo juz sie ledwo stracilem - czy ten stabilizator na staw kolanowy to jest taka szyna zapinana powyzej i ponizej stawu czy mowimy o stabilizujacej opasce uciskowej z dobrego bandaza elastycznego? Gdzies wczesniej byla mowa o dosyc duzym koszcie tego czegos, wiec wydaje mi sie, ze chodzi o pierwsza opcje ale prosilbym o potwierdzenie:)
          Pozdrawiam
          • bursztynek86 Re: Stabilizator 15.03.05, 18:59

            Ten stabilizator jest z szyna z boku zapinana czterema rzepami
            jest czarny z czrewonymi wstawkami z napisem Generation II

            pa pozdrawiam
            • Gość: murowany Re: Stabilizator IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 20:23
              www.mysport.pl/search,--72bfb1fdaa8b11d616e0eda8e914a036,,10111315,0.html
              pod tym linkiem sa rozne stabilizatory. to cos w tym stylu czy taki powazniejszy ma juz troche zelastwa w sobie?
              • bursztynek86 Re: Stabilizator 15.03.05, 20:46
                No troche ma tego zelastwa ;(
                zginajaca sie szyna z boku z regulacja kata zgiecia
                a ty z kod masz pojecie o stabilizatorach??
                chyba ze dopiero sam sie o nich dowiadujesz??!!

                pa pozdrawiam

                • murowany Re: Stabilizator 15.03.05, 21:17
                  sam sie dopiero dowiaduje a moje zainteresowanie wynika z tego, ze wole dmuchac na zimne i przynajmniej orientowac sie. a dlatego spytalem sie jak taki stabilizator wyglada bo ktos pisal o tym, ze zbyt dlugie uzytkowanie moze spowodowac wbrew pozorom oslabienie stawu - inaczej: stabilizator pomaga do pewnego stopnia przy rehabilitacji - tak to zrozumialem. Wystraszylem sie troche bo jak jezdze to najczesciej zakladam te takie opaski z bandaza elastycznego (kupione w aptece za 30zl bodajze) - nie wiem czy czasem nie wybiegam przed szereg. Rok temu mialem problem z kolanami - bolaly mnie dobre pare zimowych miesiecy, cale szczescie bez problemow ortopedycznych, bol wzial sie z przechlodzenia tej czesci ciala - teraz dbam o nie aby nigdy nie bylo im zimno:)

                  Ale jak ktos tu juz wczesniej wspomnial - najlepszym srodkiem zapobiegawczym jest regularny trening, obojetnie czy to jest zima czy lato i w tym roku trzeba bedzie sobie wziasc to do serca.
                  Pozdrawiam.
                  • bursztynek86 do murowany 15.03.05, 21:40
                    Do serca treningi to ja sobie juz dawno wzielam tzn jak zaczelam trenowac to i
                    tamto jakies 12 tal temu z roznymi zmianami dyscypliny tak przerwalalam dopiero
                    teraz z racji kontuzji
                    Jak chcez zobaczyc moj stabilizator to zobacz tu: czwarty od konca
                    www.rehmed.com.pl/ortkdsk.php pa pozdrawiam

                    moj kosztowal troche wiecej bo okolo 240 zl tzn juz po 70%refundacji

                    pa pozdrawiam
                    • murowany Re: do murowany 15.03.05, 22:04
                      Piszac o aktywnosci sportowej nie tylko w czasie sezonu narciarskiego to mialem szczegolnie siebie na mysli:)

                      A ten stabilizator to juz jakas wyzsza szkola jazdy, to juz jest chyba sprzet leczniczy z prawdziwego zdazenia.
                      Pozdrawiam:)
                      • Gość: stowarzyszony Re: do murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:09
                        Tylko siłownia-wzmacnianie mięśni trzymających staw kolanowy! Wtedy nie będzie
                        kontuzji...nie ma prawa byc. Cwiczcie 3 razy w tygodniu-wystarczy-w domu też
                        mozna (wykroki-krzesełko...)
                        I pamiętajcie o rozgrzewce jak juz zalozycie deski! Bez ułańskiej fantazji!
                        pozdrawiam
                        • Gość: murowany Re: do murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:54
                          Dokladnie rozgrzewka - w lutym na nartach zrobilem glupi blad - z parkingu trzeba bylo zjechac do kas po karnety - szybko szybko - nawet zadnego przysiadu czy cos nie zdazylem zrobic - idealnie wyratrakowany snieg, niezbyt stromo, pusto, zadnej przeszkody a ja natychmiast walnalem orla, nawet nie wiem dlaczego - no poza tym, ze nie rozgrzalem sie, pewnie wtedy nogi duzo lepiej zareagowalyby.
      • Gość: zx Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.05, 16:15
        fajny watek
        • Gość: Colagen Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.05, 12:13
          Alez pierdy bursztynku - trzeba bylo za mlodu troche sportu uprawiac - ale
          skoro nie było czasu i checi to proponuje zamiast kijkow kule . O kulach
          jezdzic skauci o kulach . pozdrówko
          • Gość: ja do colagen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.03.05, 20:38
            Gdybys byl inteligentny to by sie domyslil ze 86 to koncowa czesc roku (1986)
            w ktorym sie urodzialam wiec mam dopiero 19 lat
            A sport uprawiam caly czas

            MYSLENIE MA PRZYSZLOSC, U CIEBIE TEJ PRZYSZLOSCI NIE WIDZE

            pa pozdrawiam
            • murowany Re: do colagen 27.03.05, 23:55


              > Gdybys byl inteligentny to by sie domyslil ze 86 to koncowa czesc roku (1986)

              Qrcze, to w takim razie adek jest starszy niz ustawa przewiduje! Jezu jak on sobie radzi na tych nartach? Taki stary chlop :PPPP
            • Gość: ater Re: do colagen IP: 80.72.37.* 28.03.05, 16:20
              hmmm nie wiedzialam ze nick bursztynka to test na inteligencje...
              colagen - widze przyszlosc przed toba..
              • Gość: Colagen Re: do colagen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 18:53
                Jasnowidz?- nastepny bezrobotny intelektualista-psu na bude
                • Gość: ater Re: do colagen IP: 80.72.37.* 28.03.05, 19:35
                  colagen. co z toba? wlasnie powiedzialam ze jestes OK. w tym watku :)
      • murowany Re: do colagen 27.03.05, 23:41
        Colagen, masz plusa u mnie:)
        • murowany Re: do colagen 27.03.05, 23:49
          za humor:)
      • Gość: edek Tylko wieśniaki majom problemy z kolanami IP: *.chello.pl 17.10.05, 22:11
        Jak nie umjecie jezdzic na nartach to siedzta w domu!
        • starosta Re: Tylko wieśniaki majom problemy z kolanami 24.10.05, 17:10
          Nie bądź taki do przodu...(dalej pewnie znasz)

          Może się przydażyć każdemu, nawet superwysportowanemu
          (i nie mówie tu o sobie:-), żeby nie było :-P
      • Gość: Skyddad Re: Jak natry to kolana > ile z was ma z nim IP: *.fornfyndet.se 24.10.05, 18:18
        jest bardzo prosta rada naprawde funkcjonuje;
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=30156309
        Pzdr.Sky.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja