atka5
17.03.05, 18:22
Bo po pierwsze: blisko! (1060 km z Warszawy), po drugie jest gdzie pojeździć.
Połączone ze sobą dwie góry Schlossalm i Stubnerkogel to dwa dni intensywnego
jeżdżenia, praktycznie bez powtarzania tej samej trasy. Oczywiście są takie
trasy, którymi ma się ochotę przejechać kilka razy, więc na tej karuzeli
można spędzić spokojnie 3 dni i się zupełnie nie znudzić. Na Schlossalm jest
trasa o długości 12 km. Niestety, przejechałam całą z góry na dół tylko raz,
kiedy po trzech dniach zawieruchy wyszło słońce, bo przedtem wjazd na samą
górę groził urwaniem głowy i odmrożeniem twarzy. W każdym razie jest to trasa
rekreacyjna (czerwona), szeroka i naprawdę bardzo sympatyczna. Na
Stubnerkogel fajna czarna traska, którą zjeżdża się do Angertal, doliny,
która łączy obie góry. Tu sobie trochę poużywałam, chociaż gdzie jej tam do
Ahorn w Mayrhofen!
Następny teren to Dorfgastein-Grossarltal, na który wjeżdża się z
Dorfgastein. I chociaż tutaj żadnych ścianek nie ma, głównie trasy czerwone,
to ta góra generalnie podobała mi się bardziej. W dolinie są jeszcze dwa
tereny narciarskie, na których jest prawie pusto, być może dlatego, że w
każdym jest tylko kilka tras. To Graukogel, z którego żal było mi zjeżdżać i
to wcale nie ze względu na FIS-owską trasę (na części wystawały kamienie i
trochę skatowałam nowe narty!), ale na średnio trudną, piękną, czerwoną,
fantastycznie oświetloną zachodzącym słońcem, z której jest fenomenalny widok
na dolinę. Drugi z tych terenów - Sportgastein położony jest na samym końcu
doliny. Byliśmy tam w dniu pełnej lampy. Mimo, że całe Gastein jest zasypane
śniegiem, to takiej ilości śniegu jak w Sportgastein nie widziałam już dawno.
Piękne miejsce, które napewno trzeba odwiedzać przy dobrej pogodzie. Trasy
głównie czerwone, bardzo dobrze przygotowane i boska jazda po świeżym śniegu.
No i dla amatorów jazdy pozatrasowej naprawdę duuuuże możliwości.
No i jeszcze jedna uwaga: zaskoczyły mnie ceny. Ostatnio jeździłam głównie do
Tyrolu i przyzwyczaiłam się do tamtejszych cen. W Gastein jest o 1/3 taniej!
Żałuję tylko, że nie wstrzeliłam się w pogodę. Staruch ma więcej szcęścia. My
na 7 dni jazdy mieliśmy 3 dni z opadami śniegu, niskimi chmurami, kiedy to
nie widzi się po czym się jeździ. I to było mało przyjemne. Ale mogę polecić
Gastein. Wpiszcie je na listę terenów, o które warto zahaczyć.