Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      smarowanie

    10.10.05, 13:17
    poczytalam sporo na tym forum o smarowaniu i woskach i tak sie zaczelam
    powaznie nad tym zastanawiac

    do tej pory dawalam narty do serwisu przed kazdym sezonem i dodatkowo
    kupowalam jakas tam paste (z takim aplikatorem), co czasami uzywalam,
    zwlaszcza przy odwilzy

    a teraz mnie korci coby sprobowac
    jak duza mam szanse aby 'spieprzyc' narty, zakladajac ze wczesniej poczytam
    uwaznie wszystko co napisano tutaj?
    i co z ostrzeniem - czy moge jezdzic na nieostrzonych przed sezonem?
    samodzielnie ostrzyc (?) to mnie bardziej przeraza

    byc moze ktos podzieli sie swoimi 'pierwszymi' doswiadczeniami?
      • Gość: darekkkk Re: smarowanie IP: 195.42.249.* 10.10.05, 13:24
        Ze smarowaniem powinno pojsc latwo. O ile nie uzyjesz za goracego zelazka i/lub
        za dlugo go nie przytrzymasz w jednym miejscu to nie powinnas narobic szkody.
        Do ostrzenia to juz wprawy troche trzeba (nie tak znow wiele-bez przesady), ale
        tez i troche sprzetu, ktory kosztuje.
        Radzilbym wiec skupic sie na smarowaniu, a ostzrenie powierzyc serwisom.
        Pasta w plyni ei samrowanie na goraco to dwie rozne rzeczy (zdecydowanie na
        korzysc tej drugiej), ale to juz chyba wiesz
        Pozdr
        • arwena Re: smarowanie 10.10.05, 13:49
          no dobra, to pytam dalej;))
          wiec tak - smaruje etc wg wskazowek, ostrzenie daje do serwisu (pasuje mi to)
          jak czesto jedno i drugie?

          zakladajac, ze jade na 6 dni wypad do Austrii - moge przed i po, a w trakcie
          nie smarowac (ew. te pasty??)
          thx!!
          • Gość: darekkkk Re: smarowanie IP: 195.42.249.* 10.10.05, 15:59
            Co do ostrzenia.
            Zalezy jak i po czym sie jezdzi. Raz na 6 dni powinno wystarczyc. Jesli
            jezdzisz po miekkim i bardzo tych nart nie katujesz to wlasciwie sa szanse zeby
            i ostrzyc rzadziej. Czasami wystarczy jedne dzien po lodzie z kamieniami, zeby
            narty sie nadawaly do ostrzenia-nie ma reguly.
            smarowanie na goraco -najlepiej codziennie. Jak zrobisz to co 2,3 dni to tez
            wielkiego problemu nie bedzie. Po 6 dniach to raczej juz obowiazek (slizgi juz
            nie maja w sobie smaru, wiec wtedy latwo podlegaja utlenianiu).
            Ciekawy jestem jakie masz narty. Te lepsze maja slizgi z polietylenu
            spiekanego. Slizg ten ma bardzo parowata strukture i wchlania duzo smaru-
            dzieki temu narty sa szybsze. Wymaga tez czestego smarowania-inaczej straci te
            swoje wlasciwosci. W przypadku nart zawodniczych nowa narte nalezy posmarowac
            przed uzyciem, zebrac smar, posmarowac i tak dalej kilka razy. Potem codzienne
            smarowanie to obowiazek. Dopiero po cyklu kilkunastu smarowan narta wchlania
            tyle smaru, zeby nadawala sie na zawody. Zysk-ulamki sekund-nie wiem czy Cie to
            interesuje;)
            Tansze narty maja slizg z lanego polietylenu . Wchlania on mniej smaru, ale i
            tez jest bardziej odporny na brak smarowania (po prostu mniej jest do
            stracenia).
            • arwena Re: smarowanie 11.10.05, 08:44
              mam 4 letnie chyba salomonki, chyba juz pisalam ze chce je zmienic;)
              sekundy w ogole mnie nie interesuja, tylko dobry poslizg;)

              dzieki za rady. dam do naostrzenia tylko i juz zaczne rozgladac sie za woskiem
              i ryneczkiem z ruskimi zelazkami:))
              pozdr!
      • Gość: Jozzo Re: smarowanie IP: *.sympatico.ca 19.10.05, 15:59
        OK, poszukaj w zeszlosezonowych postach. Byly tam linki
        do jakiejs posliej witryny mowizcej sesownie o smarowani
        i o sprzecie do tegoz smarowania.
        Jak znajde pod drodze to podrzuce.
        Sprawa nietrudna ale na tyle powazna, ze warto poczytac cos sesownego.
        Jozzo
        • arwena Re: smarowanie 21.10.05, 13:34
          przeszukalam forum juz, zreszta czytalam w zeszlym roku na biezaco
          linki do polskiej strony (cos tam ..instruktaz.htm nie dzialaja - mozna zamowic
          CD)
          z angielskim sobie radze, ale jeszcze tematu nie rozpoznalam. mozna kupic woski
          w sklepie gdzies w sieci? nie wiem jak i kiedy bede miala dostep do sensownego
          sklepu gdzies w miescie
          bede wdzieczna za linki, thx
          • Gość: Skyddad Re: smarowanie IP: *.fornfyndet.se 21.10.05, 14:46
            Witaj´Arweno,
            jest maly problem ma opis i calaszkole jak przygotowac narty ,ale Norwegowie
            tylko udostepnili to w jezyku norweskim,po prostu fachowiec i takzrozumie ale
            za bardzo niechcca uczyc konkurencji.W jezyku nagielskim niem a szkoly
            smarowania.Bedziesz miala pytania to wolaj mnie pomoge.Znam szwedzki a to taki
            jak czeski do polskiego ale bardziej zrozumialy niz czeski.
            Oto ona;
            www.swix.no/
            wersja angielska ale bez szkoly
            www.svixsport.com

            Pzdr.sky.
            • Gość: Skyddad Re: smarowanie IP: *.fornfyndet.se 21.10.05, 14:48
              Latwiej to tak odrazu do szkoly,sa to filmiki pokazujace kazda operacje.

              www.swixschool.no


              Pzdr.Sky
              • Gość: skyddad Re: smarowanie IP: *.fornfyndet.se 21.10.05, 14:51
                Arweno przepraszam jest po angielsku prosze zapraszam na lekcje;
                www.swixschool.no/web/index2.html
                Pzdr.Sky
                • Gość: Colagen Re: smarowanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 18:36
                  Arwena masz klopoty ze smarowaniem? - teraz wiem skad ta nuda ( z poprzedniego
                  postu)- a tyle tego w tych no szopach- pozdrowko
                  • skyddad Re: smarowanie 21.10.05, 20:12
                    Moze masz racje Colagen, lecz ten gel splywa z narty nawet w zimnej
                    temperaturze,to ma starczyc na jakis czas.Kiedys smarowalem narty swieca
                    stearynowa,starczalo na trzy zjazdy. Swoja droga skojarzenia jak najbardziej
                    prawidlowe.
                    Pzdr.Sky
                    • arwena Re: smarowanie 27.10.05, 09:23
                      hmm moze pomine temat skojarzen. przypomina mi sie przyslowie o tym, co
                      glodnemu na mysli:)

                      Skydadd - dzieki wielkie za linki.
                      Ale zapytam raz jeszcze - gdzie w Polsce najlepiej kupic te woski? widzialam w
                      sieci sklep jeden wygladal mi profesjonalnie, chyba tam kupie, ale moze macie
                      cos sprawdzonego?
                      pozdr i raz jeszcze dzieki.
                      • Gość: skyddad Re: smarowanie IP: *.fornfyndet.se 27.10.05, 11:01
                        Witaj Arwena,
                        Jak stary swial byl, zawsze te same skojarzenia.
                        Wracajac do tych woskow,najpraktyczniejszy jest od -2C do -8C naogol jest
                        koloru rosa czyli rozowy przechodzacy w amarant.
                        Dla uzupelnienia kup ten od -16C do 28C. W zeszlym roku tego nie mialem i sie
                        zle jezdzilo czlowiek nie mial przyspiueszen szatanskich.
                        Wosko od -2 do +6C mozesz sobie darowac.Swietnie sie jezdzi na tym rozowym
                        (rosa).
                        Pzdr.Sky.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja