Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogatych?

    21.11.05, 16:42
    Przyzwoity sprzęt, odpowiednie ciuchy, instruktor, dojazd i pobyt w hotelu,
    karnet narciarski, to wydatki, które trzeba brać pod uwagę gdy rozpoczynamy
    przygodę z nartami. Czy to wszystko musi być z najwyższej półki? Czy żeby
    cieszyć się górami i nartami, trzeba być bogatym lub wziąć parę tysięcy
    kredytu? Czy ktoś, kto nie ma lub nie może wydać 6000-8000 zł/osobę, też ma
    szansę na odrobinę białego szaleństwa czy lepiej niech zostanie w domu.

    Obserwuj wątek
      • bumbecki Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 21.11.05, 17:54
        nie.
        Zaczynałam jeżdzić kilka lat temu na pożyczonych, starych polsportach i
        zwykłych spodniach od dresu.
        Dopiero jak stwierdziłam, że mi ten sport pasuje zaczęłam kupować sprzęt (ale
        nei z gónej półki - najdroższe mam chyba buty, za 600 zł z wyprzedaży). Na
        tydzień jeżdzenia na rok starczą.
          • ortodox Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 21.11.05, 19:41
            Ach skydad, każdy wątek to w jakimś sensie prowokacja. Prowokuje bowiem nas do
            zabrania głosu i wyłuszczenia swojego zdania. Ale nie zawsze chodzi o obalenie
            rządu czy admina ... :D.
            Prawdziwe prowokacje robi się incognito, powinieneś o tym wiedzieć.
            Inspiracją tego wątku był inny był post:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=31375146&a=32288926
            a ja uważam, że wiele jest na ten temat nieporozumień zwłaszcza wśród tych
            którzy dopiero próbują zacząć i dobrze byłoby sobie o tym pogadać.
            Każdy ma na ten temat zapewne własne zdanie, doświadczenia.
            • tribeka Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 21.11.05, 19:59
              Oczywiście ze nie!! Kurtkę odkupiłam od koleżanki, spodnie w markecie!!
              Salomony z marketu!! Kosztowały 99zł uczyłam się w nich jeździć - upadałam
              setki razy i polecam - sucho i ciepło!! Na pierwszy wyjazd, fakt, był wydatek
              ale kupiłam używane narty, używane buty i używane kijki. Było to 3 lata temu a
              sprzęt nadal mi służy :-) Moze nie są to super modne rzeczy ale mi na przykład
              chodzi o śmiganie na nartach a nie o lans...
        • andrewbolo35 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 21.11.05, 20:23
          co za bzdury wypisuje qumax że narty są dla inteligentnych ludzi ,chyba posiada
          zawyżone poczucie własnej wartości.Narty to pasja i hobby dla kazdego
          czlowieka.Jeden posiada większe środki na ten sport ,inny zaś nie.Mnie narty
          też urzekają ale co z tego jak jestem ograniczony finansowo i nie mogę sobie
          pozwolić na zbyt wiele.Codzienne wydatki na życie ,edukację dzieci i nne
          potrzeby dogłebnie to ograniczają i nic tu nie ma inteligencja do rzeczy.Takie
          jest moje skromne zdanie .pozdrawiam
          • Gość: kix Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.l3.c5.dsl.pol.co.uk 02.12.05, 01:11
            > co za bzdury wypisuje qumax że narty są dla inteligentnych ludzi ,chyba
            posiada
            >
            > zawyżone poczucie własnej wartości.

            Nie trzeba miec zawyzonego poczucia wlasnej wartosci (jak to nazwales), zeby
            napisac, ze narty sa dla inteligentnych ludzi. Uwazam ze narty sa dla kazdego,
            ale nie kazdy ma ochote polknac tego bakcyla...w tym tez jakas inteligencja sie
            przejawia...na poczatku przynajmniej.
            Jezeli bylbys inteligentyny to zarobilbys na narty, zycie, edukacje dzieci i
            inne potrzeby...chyba ze narty Cie tylko urzekaja.


            pozdrawiam
      • Gość: Alina Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.05, 21:07
        Nie sądziłam, że moja wypowiedź wywoła aż takie kontrowersje. Po prostu czasami
        zaglądając na to forum mam wrażenie, że nie pasuję do tego świata. Mamy oboje z
        mężem wyższe wykształcenie, pracujemy uczciwie, ale kowty jakie wiążą się z tym
        sportem przerastają zdecydowanie nasze możliwości. Zadne z nas nie potrafi
        jeździć na nartach. W moim przypadku w okresie gdy trenowałam hokej na trawie
        miałam okazję brać udział w obozie narciarskim w Zawardoniu i o mały włos nie
        zginęłam podczas zjazdu na drzewie. I na tym poprzestałam. Ponieważ jednak ten
        sport bardzo mi się podoba, chciałam dać taką szansę mojemu synowi. W zeszłym
        roku obiecaliśmy mu, iz być może za rok odłożymy pewną niewielką kwotę aby
        kupić mu używany sprzęt. W międzyczasie okazało się, że syn ma wadę serca i w
        jego przypadku wysiłek fizyczny jest niewskazany. Ponieważ jednak wiemy jak
        bardzo czekał na to cały rok zrobiliśmy mu niespodziankę i za 350 zł.
        wylicytowaliśmy mu właśnie narty z butami.On już nie może się na przesyłkę
        doczekać. Nie stać nas jednak na wyjazdy w góry, na opłatę karnetów, wynajęcie
        instruktora ( goprowcy na wyciągu w Morsku w zeszłym roku brali 50 zł za
        godzinę lekcyjną) itp. I czy tylko dlatego mam się czuć gorszą matką, czy
        małointeligentna kobietą. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla wielu
        z Was te kilkaset złotych to niewielka kwota, dla innych rok odkładania. A
        jazda przede wszytskim ma przynieść radość i to niezależnie od poziomu
        umiejętności czy kwoty wydanej na sprzęt. I mam nadzieję, iż tak będzie w
        przypadku mojego syna.
      • bynek Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 21.11.05, 21:26
        Trochę kasy trzeba wydać, bez tego się nie pojeździ.
        Nie muszą to być wcale jakieś wielkie pieniądze, 6-8tyś na głowę to przesada.
        Mój pierwszy wyjazd w Alpy kosztował mnie około 2.5tyś zł.
        Mniej więcej połowa to sprzęt, na którym jeżdżę do dzisiaj i jeszcze na
        parę lat wystarczy. Reszta to skipas i hotel.
        Teraz jeżdżę na apartamenty własnym autem i za 2 tyg dla 2 osób udaje się
        nam to załatwić z ok. 5tyś za wszystko. Wychodzi ok. 1250 za osobę/tydzień.
        Czy to dużo? Chyba nie a zawsze biorę max skipas bo na tym nie chcę oszczędzać.
        Trochę żarcia z kraju, tanie wino w Italii i od rana do zmroku na stoku.
        Gdyby taki wyjazd zrobić w 4 osoby, byłoby jeszcze taniej i można by się
        zmieścić w 1 tyś za osobę/tydzień. W tym roku muszę tak zrobić.
        Dla mnie super za rozsądną kasę.
        pzdr
      • marekatlanta71 Absolutnie nie 22.11.05, 00:03
        Ciuchy mozna na przecenach, sprzet wynajac, po co komu instruktor, hotel daleko
        od stoku zeby bylo taniej, wyjazd w Marcu gdy karnety sa tanie i okazuje sie ze
        mozna tanio i przyjemnie. Mozna tez pojechac z ClubMed'em, miec wlasnego
        instruktora i nieograniczone drinki, ale frajda z jazdy jest taka sama.

        P.S. Ja preferuje oszczedzic na noclegu a zainwestowac w sprzet i wybrac sie na
        dobra gorke...
        • szszsza Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 22.11.05, 08:55
          Ja też polecam schroniska w Karkonoszach
          i wyjazd np. na 3-4 dni a nie od razu na 2 tygodnie.
          Ja na początku jeździłam w starych sztruksach (miały szerokie nogawki :)
          i w pożyczonych od znajomych nartach. Uczyli mnie jeździć
          różni ludzie na stoku i oprócz nowych umiejętności zdobyłam jeszcze
          nowych znajomych..
          A dla mieszkańców schroniska są zniżki na karnety :)
          (coś ok.20-30zł)
          • staruch5 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 22.11.05, 09:44
            Sprowokowal mnie post Aliny.
            Nie dziwie sie jej. Bardzo ja rozumiem.
            Generalnie narciarstwo to sport/hobby dla bogatych.
            Juz dobre 20 pare lat jezdze na nartach, w roznych warunkach ustrojowych i
            roznych krajach.
            Co do Polski, to mozna zawsze spotkac biednych ludzi na nartach. Czasem sa
            to „tubylcy” ze sprzetem nieco archaicznym, ubraniem codziennym, jakas dziwna
            pilotka na glowie, przewaznie mknacy na zlamanie karku, ze strachem w oczach.
            Poza tym spotyka sie czesto rodziny neimajetne na jednodniowych wypadach
            kiepskim samochodem lub autobusem z zakladu pracy.
            Natomiast zupelnie inna sytuacja to wyjazdy w Alpy czy Dolomity. No tutaj, to
            juz ciezko o rodziny niemajetne. Tu nie da sie przyjechac na 1 czy 2 dni (da
            sie, ale to jeszcze drozej wychodzi). Koszt dziennego pobytu bez jedzenia w
            dobrym osrodku przewaznie wynosil mnie 200-250zl (pensjonat, karnet,
            ubezpieczenie, dojazd). Jezeli sie to pomnozy przez 4 osoby i 7 dni na nartach,
            to juz wychodzi do 5600-7000zl. Do tego dochodza koszty sprzetu narciarskiego.
            Tu bywa roznie. Jedni maja drozszy, drudzy tanszy. To sa spore pieniadze.
            Generalnie nie jest to hobby dla sfery budzetowej. Jestesmy z zona podwojna
            sfera budzetowa i cos o tym wiemy... Przy miesiecznych zarobkach malzonkow 4000
            zl, a takich jest chyba sporo w Pl wlasciwie nie mozna sobie pzowolic na takie
            narciarstwo. Mozna wyjechac na 1 dzien w Pl lub sprobowac na weekend na
            Slowacje. I to wszystko!
            Ja mam to szczescie, ze nie jestem typowa sf.budz. i bywam sluzbowo za granica
            To pozwala odrobine poprawic budzet i czasem pomyslec o nartach.
            We Francji, w ktorej spedzilismy pewien czas tubylcy sie dziwili, ze rodzina
            jezdzi na nartach. Wszak na nartach jezdza tylko bogaci ludzie! Byli zaskoczeni.
            No i fakt, bywajac w wielu osrdokach, trzeba powiedziec, ze spotykalem sie w
            90% ludzi o przyzwoitym europejskim statusie materialnymi. Troche nieprzyjemnie
            jest byc takim pariasem. To jest spora lekcja pokory i bywa to tez upokarzajace
            (ten sam zrodloslow, ale troche co innego). Przykre nie jesc w knajpach, tylko
            gdzies na boku wlasne kanapki lub byc przeganianym przez obsluge retauracji.
            Dzieci sie juz przyzywczaily, ale na poczatku bylo trudno i smutno. No ale to
            juz chyba wykracza poza to Forum...
            Mozna miec gorszy sprzet. Ludzie, ktorzy uwazaja, ze nie mozna poczuc pelnej
            frajdy na nartach za 500zl czesciowo maja racje. Frajda jest wielka, ale na
            pewno jest spora roznica na plus, gdy sie ma sprzet z najwyzszych polek. Ale to
            nie jest kwestia WYBORU, Sprzet za 6 i wiecej tysiecy zlotych jest dla wielu
            nie do kupienia i koniec! Ktos, kto pisze, ze warto zaoszczedzic te pare
            tysiecy i kupic super narty, czasem nie wie, co pisze. On moze kupic sbie nowe
            auto nie co 3 a co 4 lata lub zrezygnowac z 4. telewizora w domu, czy innego
            sprzetu. Moze nie kupic synowi 2. cyfrowki, nie kupic gadzetow za 1000 do
            swojego SUVa. Ale dla ludzi z budzetem 4000-5000zl miesiecznie takiego wyboru
            po prostu nie ma.

            Na pewno dla osob malo zamoznych najtanszym sposobem na tanie narty sa FreeSki
            w Dolomiatch, chodzi glownie o Val di Soel, ale nie tylko. Mozna tam pojechac w
            kwietniu za skromne pieniadze autobusem i przy odrobinie szczescia poszalec.
            Co do sprzetu, to mozna kupowac uzywany na gieldach. Zwlaszcza w przypadku
            dzieci ma to sporo sensu.

            Pozdrawiam wszystkich narciarzy - i biednych, i bogatych!
      • Gość: Alina Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 09:44
        Moja pierwsza wypowiedź była podyktowana lekturą wątku o tym kiedy i jak
        zaczynają nauke jazdy dzieciaki. Większośc osób nie wyobrażała sobie aby nie
        brać lekcji u instruktora. Bo od rzu na stoku widać kto jest samoukiem a kto
        nie. No i oczywiście miejsce - najlepsze warunki poza krajem. Tak się składa,
        iz mam dośc bliską rodzinę w Wiśle Jaworniku. Moje kuzynki same twierdzą, że
        zdecydowana większość turystów na pobliskim wyciągu to ludzie zamożni, bo to
        taki styl. Zresztą często zastanawiam się skąd ludzie mają tyle wolnego czasu
        aby poświęcać się swojej pasji.
        • Gość: sid Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.05, 13:35
          nas nie stać na alpy, ale np. 1 dzień w rokytnicy kosztuje nas z dojazdem 200
          kilometrów około 180 zł na osobę z jedzeniem i wypożyczeniem samych nart, resztę
          mamy swoje. fakt, że trzeba zebrać conajmniej 4 osoby ale zabawa jest super.
          robiliśmy tak 3 lata aż osiągneliśmy jakiś tam poziom i teraz kupujemy narty i
          jakiś wyjazd na dłużej. wiem, że dla kogoś to może niemało, ale nie ma nic za
          darmo a to co dają narty niczym nie da się zastąpić.
        • Gość: zolv Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 12:54
          po tym co mowicie widze ze moja skoda fabia kombi bedzie robiła szał w 3
          dolinach w styczniu. bogacze zleca sie ogladac wschodnioeuropejski bolid dla
          biedakow ;) zagladam tu czesto i czytam uwaznie wątki. gdyby przełożyc to, co
          niektórzy piszą o sprzęcie na samochody wychodzi na to, ze przyjemnosc z jazdy
          mozna miec tylko w porsche 911. kupujac sprzet zawodniczy i spedzajac 2
          tygodnie zimy w gorach uwazacie sie za nie wiem jakich wyczynowcow. spojrzcie
          prawdzie w oczy. spedzajac 2 tyg na nartach w roku jestescie narciarzami
          rekraacyjnymi. to jest tak jakbym kupowal auto rajdowe zeby jezdzic nim raz na
          tydzien do sklepu 50 metrow dalej. czy zakup takiego auta oznacza ze jestem
          kierowca rajdowym?? snobizm, snobizm, snobizm... co do sfery budzetowej w tym
          kraju... uwazam ze w przelozeniu praca/zarobki to najlepiej zarabiajaca sfera w
          polsce. moze i zarobie wiecej, ale ja tygodniowe godziny nauczyciela wyrabiam
          dziennie. nikt mi nie da 13nastki, jubileuszowki, urlopu. za to jak kiedys 3
          dni spoznilem sie z vatem to urzad chcial mi konta zajmowac.
          do wszystkich swiezych na tym forum - nie dajcie sie nakrecac, mysle ze dla
          wiekszosci z was, tak jak i dla mnie, wyjazd na narty jest jakas forma relaksu
          w grupie przyjaciol. kupcie taki sprzet na jaki was stac i jedzcie tam gdzie
          jest na wasza kieszen. wazne zebyscie czuli sie swobodnie i milo spedzili czas -
          bo o to mysle chodzi
          pozdrawiam
            • Gość: zolv Re: W sprawie samochodow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 13:28
              szkoda mi ludzi podatnych na reklame i testy "niezaleznych" opiniujacych. mysle
              ze dla mnie to jest dobre w czym sie dobrze czuje, a nie to o czym ktos
              powiedzial ze bede sie w tym czul dobrze. nawet jesli przedstawil 10 wykresow i
              tabelek pokazujacych jak bedzie mi super. ale to jest raczej kwestia
              samodzielnego myslenia i podatnosci na trendy.
              powodzenia w 10cio letnim ferrari - pewnie nie bedzie cie stac na benzyne i
              bedziesz go odpalal na swieta - ale co - masz ferrari ;) i to jest wlasnie to o
              czym mowi allesa, nasi narciarze na zachodzie - banda snobow. kumpel kupil
              dobre, to ja kupie lepsze, a co, nie stac mnie??
              pozdrawiam
              • staruch5 coraz bardziej offtopicznie 23.11.05, 13:34
                Czesc, zolviu.
                Co do sprzetu, to sie z Toba calkowicie zgadzam. Ludziska przesadzaja. Ja mam
                slaby sprzet, bo mnie nie stac i trudno. A jezdze na nartach w sezonie nie
                tydzien, ale w sumie jakies 20 dni.

                Co do sfery budzetowej, to sie z Toba nie zgdazam. Sa rozne sfery budzetowe. Ja
                widze siebie i zone, ale sa tez inni, to prawda. Nigdzie sie tak (w calej
                Europie) nie da opieprzac, jak w sferze budzetowej. Widzialem sporo
                uniwersytetow...

                Ja jestem dosc konkurencyjny i pracuje podobnie, jak moi zachodni koledzy.
                Rozliczany w pracy jestem z publikacji TYLKO w zachodnich czasopismach, wiec
                musze pracowac na zachodnim poziomie. Niewazne ze dostaje za to 6-7 razy mniej
                pieniedzy. Przykre i niezrozumiale, ze stosunek tej pensji do SREDNIEJ krajowej
                u nas w Pl, jest 1/2 tego stosunku gdzie indziej w Europie (nie dotyczy
                Rosji,czy Ukrainy). To bardzo frustruje.

                A zona jest nauczycielka, nie od WFu. I uwierz mi, wyrabia owe 40h godzin
                tygodniowo mimo pensum 18h. Dostaje za to 1300zl...

                Ale najwazniejsze, ze pojedziemy na narty i bedziemy zachwyceni!
                Pozdrawiam!
                • Gość: zolv Re: coraz bardziej offtopicznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.05, 13:43
                  nie wiem jak stary jestes staruchu ale madrosc przez Ciebie przemawia :) :) :)
                  masz calkowita racje - jedzmy na narty - mysle ze dyskusje tutaj sa
                  sprowokowane tym, ze kazdy juz nie moze sie doczekac :) :) :)
                  a moja niechecia do budzetowki sie nie przejmuj - staram sie z tego leczyc, ale
                  niestety ciagle jacys urzednicy mi w tym przeszkadzaja - widocznie mam pecha i
                  tak trafiam ;)
                  pozdrawiam
      • alessa Re: Dla biednych inaczej?? 23.11.05, 12:45
        Po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi ( jednych na tak , drugich na nie) mam do
        Was drodzy FOROWICZE pytanie.
        Obserwując naszych narciarzy na stokach Dolomitów , nie widać tych biednych w
        kurtkach z przeceny , w starym sprzęcie.
        Polacy (a w Dolomity jezdzi nas naprawdę bardzo dużo) są najlepiej ubrani, mają
        najlepszy sprzęt i są podatni na wszelkie nowości.

        I TERAZ ODPOWIEDZMY - TO NARCIARSTWO TO SPORT DLA BOGATYCH CZY DLA BIEDNYCH???
        • ortodox Re: Dla biednych inaczej?? 23.11.05, 13:04
          Tu się zgadzam z Tobą, że przywiązujemy do tych rzeczy chyba więcej uwagi niż
          modni i bogatsi Włosi czy Niemcy o Holendrach nie wspominając. Niewątpliwie
          podnosi to koszty wyjazdów, chyba niepotrzebnie.
        • marekatlanta71 Re: Dla biednych inaczej?? 23.11.05, 13:06
          Jak sie pracowicie zwiedza przeceny i kupuje sprzet pozna wiosna i wczesna
          jesienia, to mozna spokojnie miec sprzet najwyzszej klasy za rozsadne ceny.
          Nadal nie trzeba byc bogatym. Ja np. kupilem sobie tydzien temu snowboard Ride
          Timeless za mniej niz polowe normalnej ceny, bo byl to model 04/05.

          A to ze Polacy maja najladniejszy sprzet wynika z tego ze niedawno go kupili -
          narty +ciuchy mozna uzywac przez wiele lat, wiec ludzie jezdzacy od dawna maja
          brzydki i stary sprzet. Oczywiscie czasem wymieniaja go na nowszy :)
          • ortodox Re: Dla biednych inaczej?? 23.11.05, 14:34
            Ja myślę, że chodzi tu trochę o takie leczenie kompleksów "biednych Polaków".
            Chcemy po prostu pokazać, że nie jesteśmy aż tak biedni, jak sądzimy czasem,
            że myśli się o nas na zachodzie. Jasne, że nie dotyczy to wszystkich Polaków,
            którzy kupili sobie drogie ciuchy i sprzęt z najwyższej półki, bo niektórych
            zwyczajnie na to stać.
            • Gość: sd Re: Dla biednych inaczej?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 23:03
              Zawsze uważałem że "niewypada kraść i z du.. spaść". Mam gdzieś to co ludzie
              mówią na temat mojego sprzętu, ubioru i umiejętności. Kupiłem narty używane,
              kurtkę tak zwany oryginał voelkla z allegro (konkretnie na giełdzie ale taki
              sam) dzieciom tez używane dechy kupiłem. Teraz co rok ktoś z rodzinki dostaje
              coś nowego. Jak już wszystcy skompletujemy to przyjdzie czas aby pierwszemu
              wymieniać. I co ??? I mam mieć doła albo kompleksy z tego powodu że nie
              wszystko mamy topowe ??? Jężdże dla siebie i dla swojej przyjemności. A że na
              trudnym stoku zatrzymuje się (w bezpiecznym miejscu) bo mi nogi wysiadają albo
              umiejętności brakuje to co ??? mam sie przejmować że ktoś sie śmieje !!! Ni nie
              ja . Ja mam takich komentatorów głęboko w du...
              Narty sa tak cudownym sportem że zlewajmy wszystkich palantów którzy chgcą nam
              coś odgórnie narzucić. Jeźdźmy tak jak potrafimy, używając sprzętu na jaki nas
              stać i bawmy się !!!!!!!!!
        • Gość: Stach_71 Re: Dla biednych inaczej?? IP: *.icpnet.pl 08.12.05, 22:30
          Witam,

          ja bym zadał Tobie inaczej postawione pytanie: czy jeśli na narty to TYLKO w
          Dolomity? Z Twojego postu można odnieść, być może mylne wrażenie, że tylko tam
          można pośmigać. A przecież jeździmy i na Słowację, i do Czech, w końcu sporo
          ludzi spędza zimą wolny czas na naszych rodzimych górkach. Absolutnie nie
          uważam, aby wyznacznikiem tego czy narty są dla bogatych czy dla tych mniej
          zamożnych było to jak My Polacy wyglądamy na stokach w Dolomitach czy Austrii.

          Pzdr
          • Gość: taxidriver Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 25.11.05, 11:05
            bez urazy

            szlag mnie trafia jak słyszę o kompleksach biednych polaków, którzy chcą ukryć
            swoją biedę i jeżdzą w najdroższym sprzęcie - to nielogiczne

            ja mogę być tylko dumny, że mimo niskich zarobków - jak to ktoś pisał ze sfery
            budżetowej, tylu naszych rodaków potrafi tak sobie zorganizować wyjazd, żeby
            bylo ich stać na ferie w alpach. O jakich kompleksach mówimy??? Wśród
            austriaków i Włochow i Niemców też jest pewien odsetek narciarzy którzy
            błyszczą sprzętem i co z tego

            staram się nie wartosciować ludzi ale mnie najbardziej cieszy widok, skromnie
            ubranych i skromnie wyposażonych w sprzet narciarskich osób, które nie
            zwracając na to uwagi, mimo wyraźnych braków w technice jeżdzą na nartach, to
            bardzo fajne

            • ortodox Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 25.11.05, 11:47
              bez urazy :) ale chyba mnie nie zrozumiałeś. Wcale nie chodzi o ukrywanie
              biedy drogimi ciuchami i najnowszym sprzętem ale o chęć nie wyróżniania się
              z tłumu. Inaczej, wyjeżdżając na narty w Alpy często sądzimy, że powinniśmy
              lepiej się ubrać ba tam wszyscy będą lepiej ubrani, mieć nowy ,topowy sprzęt
              bo tam wszyscy będą go mieć ... . Dlatego na taki wyjazd przeważnie szukamy
              czegoś lepszego niż wcześniej używaliśmy w PL, bo sądzimy, że inaczej zaraz
              będzie widać skąd przyjechaliśmy. Tymczasem okazuje się, że tam jeździ się w
              tym co się ma i na tym co się ma. Skutkuje to tym o czym pisała alessa, że
              to Polacy wyglądają na najlepiej ubraną nacją i maja przeważnie najlepszy
              (własny) sprzęt. Oczywiście jak każde uogólnienie jest to tylko częściowo
              prawdziwe, bo są ludzie bogaci którzy cały czas maja wszystko co najlepsze i
              tacy jak Ty i ja i pewnie wielu z nas, którzy nie przejmują się ani tym co maja
              na sobie ani tym na czym jeżdżą i kupują te rzeczy w supermarketach.
              Może dlatego taką popularnością u nas cieszą się wszelkie podróbki, które
              wyglądają jak oryginały ale często tylko wyglądają. Na pierwszy rzut oka w
              spayderze za 300 zł i za 2000zł wygląda się tak samo "elegancko".
              pozdrawiam
            • Gość: darekkkk Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: 195.42.249.* 25.11.05, 12:14
              W sumie troche sie zgadzam z taxidriverem.
              Uwazanie kogos za gorszego tylko dlatego ze ma slabszy sprzet , czy nie markowa
              kurtke to paranoja.
              Z drugiej strony krytykowanie kogos , ze kupil sobie dobry sprzet, czy droga
              kurtke to druga strona tego samego medalu.
              Prawda jest taka, ze lepiej jezdzi sie na dobrych nartach niz na zlych (a dobre
              zwykle kosztuja wiecej). Nazywanie tego szpanem to przesada. Jesli kogos na to
              stac to w sumie dobrze, ze ma dobry sprzet
              Sam nie kupilbym sobie kurtki za 4000 PLN (chociazby dlatego, ze za to moge
              spedzic 2 tyg w Alpach), ale jak kogos na to stac to jego wola.
              Co do tego, ze Polacy sa najlepiej ubrami w alpach to sie nie zgadzam.
              Jeszcze calkiem niedawno Polaka mozna bylo poznac na stoku po piankowych
              spodniach, ktorych od dawna w Europie nikt nie nosi
              Pozdrawiamm

      • marek.przybylski Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 26.11.05, 01:49
        pocieszam Cie :) wiekszosc ludzi, ktorzy wydaja potezne pieniadze na sprzet nie
        ma pojecia jak z niego korzystac hihihi w ciagu calego dnia sposrod kilku
        tysiecy ludzi na stoku mozna policzyc tych jezdzacych czystym cietym skretem na
        palcach jednej (rzadko obu) ręki. Ci ktorzy ciesza sie ze maja topowe narty -
        najczesciej jezdza "szuruburu" potem (jesli!)oddaja je do serwisu z maszynami
        gdzie mieli sie 200 par nart na dobe wszystkie ostrzac na 90 stopni i niszczac
        przy okazji strukture slizgu pozornym szlifem - mozna wiecej wycisnac ze
        sredniej narty ale prawidlowo przygotowanej (kat podniesienia krawedzi ok.
        0,5stopnia, wyostrzenie boczne 97,98stopni - i duzo duzo wiecej istotnych
        detali) niz slalomki WRC za grube pieniadze przeserwisowanej z metra, takie
        same niuanse dotycza butow, budowy nart, o technice jazdy nawet nie wspomne -
        ilosc domoroslych teoretykow a nawet oldschoolowych instruktorow SITN (mimo
        wszystko przed wiekszoscia czapki z glow - inaczej dopiero bylaby
        trageddia ;) ) - narciarstwo to potezna kopalnia - im wiecej wiem i umiem tym
        bardziej jestem swiadomy co jeszcze mozna tutaj zrobic - i jasne ze PIENIADZE
        SA WAZNE ale na liscie potrzebnej do czerpania satysfakcji z tej pasji sa
        naprawde na dosyc odleglym miejscu - cokolwiek ktokolwiek na ten temat nie
        powie :)
      • Gość: Alina Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.05, 07:46
        Miło się czyta liczne wypowiedzi, choc czasami mam inne zdanie. Temat
        kontrowersyjny jak całe nasze życie. Jestem całkowitym laikiem w tej dziedzinie
        ale i tak lubie zaglądać na Wasze forum. Mój syn otrzymał juz przesyłke z
        nartami, które mu kupiliśmy. Jest wniebowzięty i to dla mnie najważniejsze. Bo
        każdy sport powinien nieść radość. Być może po lekturze wątków wykupię mu 3
        lekcje u instruktora, jeśli okoliczności będa ku temu sprzyjały. Wszystkim zaś
        życzę dobrych warunków narciarskich i miłego szusowania niezależnie od tego w
        jakim stylu, na jakim sprzęcie i gdzie. Jednocześnie odbiegając od tematu wątku
        zachęcam narciarską brać do włączenia się w akcję wysyłania kartek z życzeniami
        powrotu do zdrowia do chorego na nawotwór Wiktora. To mądry, wartościowy
        chłopiec, przykuty do łóżka z uwagi na uszkodzony kręgosłup. W tej chiwli
        otrzymał juz ponad 1000 kartek z całego świata za sprawą internautów właśnie.
        Wciąż jestem pod wrażeniem wczorajszej rozmowy z nim i otrzymanego przez naszą
        rodzinę listu. Zainteresowanych odsyłam na strone :
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16556&w=30486045&a=32554117
        Wydaje mi się, iż chłopcu znacznie ułatwiłby kontakt z otoczeniem telefon
        bezprzewodowy. Może ktoś z Was ma taki nieużywany i mółby Wiktorowi
        sprezentować. WARTO !!! Serdecznie pozdrawiam Waszą narciarską brać. A.
        • Gość: bingo Re: nie to przesada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 08:34
          Moim skromnym zdaniem to lekka przesada aby narciarsto bylo sportem dla
          wybranych czy bogatych, jak wiemy kazdy moze uprawiac ten sport bez ograniczen
          w miare swoich mozliwosci!
          Inną sprawą jest fakt ze posiadajac odpowiednie srodki finansowe sport ten
          staje sie piekniejszy, bez ograniczen mozna korzystac z przezyc zwiazanych nie
          tylko ze zjazdami ale z nabyciem sprzetu, wyborem miejsca i pobytu(kraj,hotel)
          ponadto z innych okolicznosci towarzyszacych.
          Pozdrawiam
          • kubagr Re: nie to przesada 26.11.05, 16:11
            i to chyba najlepsza odpowiedz: byly czasy kiedy sie krecilismy na jednej
            trasie w kolko.
            teraz mam inne mozliwosci: heli chile argentyna i wcale SIE NIE WSTYDZE
            czy zamienilbym sie z kims?? nie bo nie uwazam ze trzeba na drzewo z powrotem i
            wbrew ewolucji.
            a ze to kosztuje?? cale zycie pracuje na to zeby mnie bylo stac na to co chce i
            nie uwazam zebym musial sie ograniczac jezeli ucciwie na to zarabiam.
            spotkalem kiedys faceta na heli skiing, mechanik, mala pensja podtsawowa, co
            roku oszczedza 5 tys $$$ zeby moc pojechac na jeden tydzien z mike weigle na
            heli skiing. i jest dobry na nartach, ale ludzie dla ktorych wydanie 5tys nie
            jest problemem nierzadko sa niebo lepsi od niego. i dobrze. wszysscy i tak
            maja radosc z obcowania z nieskazitelnym sniegiem......i nikomu nie
            przeszkadza ze jeden ma miliony a drugi oszczedza.
            moja definicja nieskazitelnego sniegu to wtedy jak wbijesz koszyczki w sznieg i
            ta dziura w sniegu ma niebieskawy poblask...... no ale to juz inny temat
            niebezpieczne jest natomiast zdanie ze "dobry narciarz to taki co to jezdzi w
            jeens'ach, jez kanapki przywiezione ze soba i ma deski 20 letnie". natomiast
            wszyscy ci co maja najnowszy sprzet to tylko i wylacznie szpanerzy i nic nie
            maja pojecia o nartach. to juz jest totalne uproszczenie ze nie powiem,
            splaszczenie, tematu
            • Gość: socket zdanie odrębne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:25
              Pasja to wspaniała rzecz. Ludzie którzy poświęcają czemuś całe swoje życie lub
              jego większą część zasługują z pewnością na uznanie i są to często ludzie
              nieprzeciętni. Narciarstwo jest z pewnością jedną z wielu dziedzin, które mogą
              zawładnąć człowiekiem i sprawić, że będziemy w stanie wiele poświęcić dla
              możliwości realizacji tej pasji. Jeżeli ktoś o skromnych dochodach jest zmuszony
              do wielkich wyrzeczeń dla realizacji swych marzeń, tym bardziej powinien
              zasługiwać na szacunek a nawet podziw. Zatem zupełnie zrozumiała powinna
              być sytuacja, gdy niemajętni ludzie ogarnięci pasją narciarstwa oszczędzają
              przez dłuższy czas, by przez krótki okres cieszyć się nartami. Pasjonat w
              takiej sytuacji zmuszony jest niestety do wielu kompromisów i trudnych wyborów.
              Dlatego wybiera takie postępowanie, które pozwala mu na najpełniejszą realizację
              swoich pragnień w ramach zaoszczędzonych środków. Nie ma tu miejsca na ich
              marnowanie, wydawanie bez przemyślenia na rzeczy, które nie są niezbędne dla
              realizacji celu. Inne postępowanie w takiej sytuacji ma niewiele wspólnego z
              logiką i zdrowym rozsądkiem.
              Dlatego jestem pełen uznania dla ubogich pasjonatów narciarstwa, którzy jeżdżą
              na starych deskach w starych spodniach i kurtce .Dla narciarzy,zaspakajających
              głód kanapkami przywiezionymi z domu, śpiących w wieloosobowych salach w
              schroniskach, którzy dzięki temu mogą spędzić w górach dodatkowo parę dni
              dłużej.
              Nie mogę tego niestety powiedzieć ludziach, którzy CIĘŻKO i uczciwie zarobione
              pieniądze wydają na hotele*****, topowe narty których możliwości nigdy nie
              będą w stanie wykorzystać, na ubranie za 3000 używane przez tydzień w roku.
              Nie jest tu żadnym usprawiedliwieniem fakt, że wydają swoje własne pieniądze.
              • kubagr Re: zdanie odrębne 26.11.05, 22:39
                absolutnie sie z toba zgadzam. ale w takich warunkach ludzie tez nie powinni
                kupowac extra samochodow. zwykle i tak jezdzi jednym samochodem jedna
                osoba.....
                chyba to jest zagadnienie filozoficzne raczej niz typowo narciarskie. kiedys
                jak wspomnialem tez jezdzilem zima do niewykonczonego domu pod zakopanem,
                wstawalem o 4 rano zeby dostac miejscowki na kasprowy (przez mysl mi nie
                przeszlo zeby za to przeplacac nawet gdybym chcial to i tak nie stac nmnie
                bylo). i jezdzilem na polsportach. oczywiscie wszystko bylo dobrze dopoki sie
                kolejne rozwarstwialy w ramach gwarancji. ale raz te gnojki wytrzymaly caly
                sezon i d.....a. musialem kupic nowe. zeby nie byyc w takiej sytuacji wydalem
                sporo pieniedzy na fisher'y. i mialem spokoj, trzymaly 3 sezony.
                jest pewna linia ktora wyznacza ile chcemy wydac. i mozemy wydac. nie oszczedze
                na kasku, nie oszczedze na wiazaniach, tam gdzie jezdze bez dobrych i
                niezawodnych nart zabije sie ( nie przesadzam). czy musialem wydac ponad 200
                na avalanche beacon???? miejmy nadzieje nie przyda sie mi (ale moge tez za jego
                pomoca wyszukac inne osoby pod lawina). dobra kurtka dzieki ktorej moge jezdzic
                caly dzien bez pocenia sie??? jezdzilem tez w bawelnie ale to tylko dzieki temu
                ze nic innego nie bylo.
                ja tez jestem pelen podziwu dla ludzi ktorzy zbieraja pieniadze NIE PRZEPIJAJA
                i dzieki temu moga spedzic urlop z rodzina : tak tez zawsze robilem:
                oszczedzalismy na wyjsciach do kina, pamietam chyba 2 razy w ciagu 10 lat
                bylismy w restauracji, dlatego tylko zeby moc wyjechac na narty a latem nad
                jezioro. i bylo fajnie.
                czy mam wiecej satysfakcji z nart teraz wzgledem tego co mialem jak nie mialem
                pieniedzy??? moge powiedziec ze mam NIE MNIEJSZA teraz, a to chyba duzo
                • Gość: gosc LA Re: zdanie odrębne IP: *.ventca.adelphia.net 02.12.05, 07:47
                  moje zycie zmienilo sie zupelnie jak wyjechalem z kraju w wieku 33 lat. Do tego
                  czasu jezdilem maluchem , mialem male mieszkanko na prowincji,nie jezdzilem na
                  nartach, nie nurkowalem, nie uczylem sie tanczyc,nie jezdzilem konno, nie
                  wedrowalem po gorach,nie jadalem w restauracjach, nie spalem w hotelach,
                  jedynie to gralem w tenisa pozniej z duza przerwa. Przede wszystkim nie mialem
                  wtenczas pieniedzy , mgr pracujacy na etacie, i nie mialem partnerki zeby to
                  wszystko robic, teraz mam to wszystko czego nie mialem wtenczas ale jestem juz
                  dwanascie lat starszy, jednakze mam tez mniej czasu, ale zyje na niezlym
                  poziomie i stac mnie na wiele rzeczy. Mama zasade nie okladac na pozniej,
                  kupilem nowe narty, caly sprzet 900 dolarow, zwylke jezdzimy trzy dni w
                  Mammoth, Pd Kalifornia, swietne zjazdy, czasaai jezdze w Lake Tahoe, bylem raz
                  w Park City, fantastyczne zjazdy jak w Veil w Kolorado.Nauczylem sie jezdzic u
                  w Stanach , dlatego nie znam zjazdow w Europie, ale wiem ze sa kapitalne, mysle
                  jedank ze tu jest taniej, spi sie w wynajetym kondominium , mozna wziac
                  przyjaciol i koszty podzielic, wyciagi kosztuja 60 dol na dzien na osobe, drogi
                  sport? mozliwe ze tak,ale narciarzy i deskowiczow sa tu tysiace.Dostepne to
                  jest bardziej niz w Polsce.
      • kacha33 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 07:46
        Zgadzam się z tymi wszystkimi co twierdzą, że narciarstwo nie jest!!! sportem
        dla bogatych. To było moje wielkie marzenie. Spełniło sie dopiero w wieku 40-
        lat na pożyczonym całym sprzęcie. Ubiór też był normalny. Kwatera w Bukowinie
        Tatrzańskiej za 18 zł/osobę na wprost stoku. I tak jest od 4 lat. W tym roku
        zamierzam kupić buty. Chore są tylko ceny na stoku (50 zł/godzina z
        instruktorem, 15 zł/10 zjazdów oczywiście tylko na jednym stoku). Ale mnie ten
        sport się bardzo podoba i naprawdę nie przeszkadza mi to, że nie mam super
        sprzętu. Ale myślę, że moje umiejętności są niekiedy zdecydowanie wyższe od
        tych co to mają super sprzęt, ale większość czasu spędzają w "budkach" na piwie
        czy grzańcu. Polecam wszystkim, którzy chcą jeżdzić na nartach bez względu na
        wiek, sprzęt czy ubiór. Te widoki!!!!! Ach w styczniu znowu wyruszamy do
        Bukowiny!
        • yesterek Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 09:24
          Sa dwie odmiany nart ta dla bogatych i biednych.....generalnie to tylko trzeba wiedziec na czym mozna oszczedzac...jezdze na snowboardzie i wiadomo pierwszy sprzet bylo cos najtanszego co moglem kupic i efekt taki byl ze troche wody mrozu i ktoregos tam dnia na stoku meczylem sie ze 2 godziny by odpiac wiazanie......takze obecnie kupuje tanie deski bo i tak je niemilosiernie dziurawie w czechach ale wiazania mam jedne z najlepszych.....nie lubie tez oszczedzac na ciuchach bo warunki moga byc rozne od +10 do - 30 i sniezycy a o odmrozenie dupska w bazarowych spodniach nie jest tak latwo...sa rozne sposoby na kupno taniego sprzetu ja swoj kupowalem bedac na work&travel w usa....i ceny sa tam smieszne za kurtke na deske burtona (jedna z najlepszych firm snowboradowych) zaplacilem siccc az 50 dolarow bo model rok wczesniej....bez problemu mozna zrobic sobie tania wersje nart..zapyziale wiochy w czechach z orczykami- moze nie dlugie trasy ale na poczatek i dochodzenie do profesjonalizmu wystarczaja a cena jest niewspolmiernie mniejsza niz w wielkich burzujskich kurortach...........i generalnie to macie do tego zle podejscie bo np dla mnie ciut drozszy wyjazd w alpy ( w polsce ceny karnetow np w szklarskiej porebie to zabojstwo) jest niewspolmiernie lepszy bo sie moge najezdzic nie czekam w kolejkach, mam snowparki itp....co to za radocha zaplacic grosze ale w ciagu dnia zjechac 5 razy
      • Gość: kasia Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.sjh.ruhr-uni-bochum.de 02.12.05, 09:27
        Nie tylko. Ja mieszkam w Niemczech, wiec relacje zarobkowe sa troche inne niz w
        Polsce. Ale sprzet mozna kupic na wyprzedazy po sezonie lub uzywany. Moja corka
        miala zawsze narty i buty odkupowane od innych dzieci. Od 2 lat ma swoj sprzet
        nowy kupiony po sezonie za 50% wartosci ( narty Salomon plus wiazania plus
        buty ok 100 Euro)Kupowalismy 3 kurtki zimowe w sklepie sportowym po sezonie juz
        obnizone i targowalismy sie dalej ( bo kupuje 3 ). Zamiast 450 Euro
        zaplacilismy 200 i dostalismy po parze zimowych skarpet. Kurtki nam sluza kilka
        sezonow i posluza dalej. Poza tym nasi przyjaciele zawsze pytaja sie co zyczymy
        sobie na urodziny i dostajemy bielizne na narty , maske na twarz , rekawice co
        akurat potrzebne
        Ostatnio skladalismy sie ( ok 7 rodzin ) na kumlpa dostal talon na 200 Euro ze
        sklepu sportowego przeznaczyl go na nowe buty i bardzo sie cieszyl. Co do
        instruktora , to niepotrzebny wydatek . W naszej grupie umiejetnosci sa
        zroznicowane i ten co jezdzi super zawsze podszkoli innego. Poza tym istnieje
        cos takiego jak e-bay gdzie mozna uzywany sprzet kupic , albo swoj stary
        sprzedac. Mozliwosci jest wiele. Nie powinno byc wazne w jakich ciuchach sie
        jezdzi ( choc w Polsce bywa to bardzo wazne, pamietam zone kolegi , ktora pol
        godziny zastanawiala sie czy ubrac okulary Gucci na stok czy inne, paranoja)
        wazny jest ruch na swiezym powietrzu, sport , slonce i radosc z fajnego
        spedzenia wolnego czasu. Ja juz nie moge sie doczekac wyjazdu , ale to dopiero
        w kwietniu i jak zwykle do Francji tym razenm Val Thorens ( bo wysoko). Nawet
        nie tak drogo , bo mieszkanie 350 Euro na tydzien, tylko karnety sa drogie 163
        od osoby . Pozdrowienia dla narciarzy
      • macallan Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 09:33
        Jeśli jedziesz, aby się pokazać czy na rewię mody to musisz mieć wszystko
        naj... Jeśli jedziesz na narty to już nie jest koniecznością. Oczywiście jakieś
        pieniądze trzeba wydać, ale to już każdego indywidualna sprawa. Chcesz wszystko
        nowe - drożej, używane taniej. To jest każdego indywidualna decyzja.
          • Gość: Jacek Są jeszcze biegówki IP: 213.199.196.* 02.12.05, 10:28
            Wygląda na to, że biegówek nikt do narciarstwa nie zalicza ;)
            Zjeżdżałem na nartach od dziecka i myślałem dokładnie tak samo (ci co biegają
            to muszą być chorzy jacyś ;), dopóki nie spróbowałem biegówek.
            Teraz do zjeżdżania w ogóle mnie nie ciągnie. Cisza, spokój, zero bydła na trasach i w kolejce do wyciągu ;)No i na biletach można oszczędzić. To przyczynek do dyskusji o tym, czy narciarstwo jest sportem wyłącznie dla bogatych. Poza tym wśród biegaczy nie ma tylu snobów. Widuje się ludzi biegających na nartach pamiętających czasy PRL, i nie wyglądają na nieszczęśliwych z tego powodu. Inna sprawa, że sprzęt do biegania tak szybko się
            nie starzeje.
            Podobno są takie kraje, gdzie bieganie jest równie popularne co zjeżdżanie,
            a w Skandywanwii to nawet sport nr 1 ;) Więc coś jest na rzeczy.
            Pozdrawiam wszystkich uczestników Biegu Piastów.
            • silezius.monachijski biegówki są najfajniejsze! 03.12.06, 20:27
              i ja kiedyś jeździłem na nartach zjazdowych. Ale to było głupie, myślę sobie
              teraz. Bo zamiast przyczyniać się do demolowania przyrody korzystam z jej
              najpiękniejszych stron, bez chamstwa i prostactwa, bez hałasu i komerchy. Jest
              super!
      • pluteq Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 10:22
        Podobnie jak piłka nożna (trzeba mieć najnowsze buty i super trawke pod nogami), tenis (instruktor 100zł/1h to minimum), kolarstwo - tudzież MTB - (trzeba mieć dobrze zawieszony rower - minimum 3 tys zł, nie wspomne o kasku i wdzianku z najnowszej kolekcji...).

        Co za absurd i jak na to wpadłeś :>

        Ja zaczynałem 5 lat temu na uczelni (instruktor za free) - wyjazdy były głównie na Słowacje (bez przesadnej ilości alkoholu mieściły się w 500zł).
        Żeby uniknąć "ale" - teraz jeżdze ze znajomymi. Dwa lata temu niezły wyjazd do apartamentów (naprawde niezły komfort - wygodne, spore, ekstra łazienka i kuchnia plus dostęp do basenu, siłowni i sauna) w Val di Sole za 900-950zł (nie pamiętam dokładnie) plus wyżywienie. Wyżywienie może 100zł (gotowaliśmy w wyż. wspomnianej kuchni) - wiele przy tym zabawy, alkohol może 100zł (a pijemy sporo =).
        W tym roku jedziemy na sylwestra na Słowacje - 5 nocek, 5 dnii na stoku, zabawa sylwestrowa, obiadokolacje, bez dojazdu 450zł.

        Generalnie da się! A wcale nie należe do osoby która jadąc na długo oczekiwane wakacje czegoś sobie odmawia... Jasne jak chce się mieszkać w 4 gwiazdkowym hotelu zaraz przy stoku w Val Thorens, nie tracić czasu na dojazd i lecieć samolotem, więcej przesiadywać w kanjpach na stoku niż jeździć i do tego "trenować" ze znanym intruktorem to i 10tys nie wystarczy.

        A sprzęt. Zaczynałem od starego polara i pianki za 100zł z makro. Jedyne co miałem nowe to czapka i buty (400zł). Jeżdze dużo więc praktycznie zostały mi buty... ale niezła kurtke Atomica pod koniec sezonu kupiłem za 450zł, natomiast wordlcupowe Elany odkupiłem od amatora, który podszedł do tego od złej strony i kupił sobie narty zawodnicze do nauki, za 900zł.

        Da się!
        :)

        Pzdr
        Łukasz
      • Gość: Jola S. Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: 81.210.116.* 02.12.05, 11:00
        W tamtym roku odważyłam się jeździć na snowbordzie mają 40 na karku.
        pojechałam z rodziną do Zubrca w Słowacji bo ktoś mi polecił. Byłam zachwycona
        tanej niż w Polsce noclegi, sprzęt czesto nowy rozpakowywany przy kliencie z
        wypożyczalni, karnety duzo tańsze jedzenie w knajpach. Pobyt na 4 osoby
        kosztował nas 3000 zł wszystko. Ubrania proponuję kupować w Decathlonie jest
        dużo taniej niż w sportowych sklepach a nie ma różnicy w jakości. Mój syn w
        tamtym roku miał kombinezon który ani razu nie przesiąkł za 120 zł wystarczył
        mu na 3 sezony a w tym roku kupiłam tej samej firmy za 90 zł (inny model). Nie
        należy przesadzać jak wcześniej się pochodzi po sklepach można się porządnie
        ubrać za przyzwoite pieniądze.
      • spector1 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 12:00
        Pytanie jest zle postawione.
        Statystyki i wlasne obserwacje potwierdzaja teze,ze sport w rozwinietych
        krajach uprawiaja w 80%ludzie wyksztalceni,a wiec dobrze zarabiajacy, ktorzy
        dbaja o swoje zdrowie i potrafia umiejetnie wykorzystac wolny czas.
        Dotyczy to wielu dyscyplin sportu.
        Np w NYC marathon na 33000 uczestnikow wzielo udzial jedynie 2 robotnikow
        niewykwalifikowanych.90% maratonczykow to wyksztalcona elita
        (bankierzy,profesorowie renomowanych uczelni,duchowni,chirurdzy,politycy..)
        Najlepsi zawodowi maratonczycy za samo stawienie sie na starcie dostaja
        $300 tys.
        Dlaczego Warszawski maraton nie jest tak popularny?
        Biegajacy zas politycy sa obiektem zartow.

        Narciarstwo zjazdowe jest popularne w Polsce.Dlaczego?
        W wiekszosci to chyba chec szpanowania,imponowania strojem i sprzetem innym.
        Lepsze dla zdrowia i tansze jest narciarstwo cross country.
        Dlaczego mimo to wiekszosc woli narazac swoje kolana na zerwanie ACL na
        zjazdach.

        Czy narciarstwo jest wylacznie dla bogatych?
        Oczywiscie,ze nie.
        Ci,ktorzy chca jednak zaszpanowac musza wydac na sprzet i ubior ok $4500($1000
        narty,$800 wiazania np Tyrolia,$600 buty,$1500 ubior...)
        Nie jest to wysoka suma w porownaniu do kolarstwa szosowego.
        Tutaj amator,szpaner musi wydac ok $16000.
        Rower$8000,SRM $4000,buty$300,kask$160,rekawiczki$30,kurtka$450,koszulki$200,
        spodenki$200,okulary$80,Zapasowy zestaw kol Campagnolo hyperion $2200,
        zapasowe 2 opony $140.
        Typowy kolarz ma w swojej stajni 4 rowery.
        Oczywiscie czesc osprzetu trzeba wymieniac co roku.
        Oczywiscie szpaner bedzie co 2 lata wydawal na nowy zestaw kol $2000.
        Kolarstwo MTB jest jeszcze drozsze z uwagi na szybsze zuzywanie sie osprzetu.
        Z uwagi na koszty typowy kolarz amator to osoba zarabiajaca w $ znacznie wiecej
        niz wynosi srednia krajowa.
        Hotele tez kosztuja,bo wielu kolarzy amatorow kursuje miedzy USA a Francja czy
        Wlochami.Trener on line,masazysta,fizjoterapeuta,kinezjolog to tez wydatek.
        Jak wiec widac narciarstwo nie jest takim drogim sportem.

        Tak na marginesie ile zarabia rocznie najlepszy zawodowy zjazdowiec.
        Najlepszy zawodowiec w kolarstwie Lance Armstrong zarobil w 2004r $33 mln.
        Nawet po zakonczeniu kariery zapewnil sobie milionowy doplyw gotowki.
        Prezydent Bush przerzucil sie z biegania na rower.Jest w tym dosc dobry.
        Korzystal on z ekspertyzy Armstronga.
        Jaka sprawna jest polska elita polityczna dowiodl swoja jazda Borowski.
        O Kwasniewskim nie wspomne.No coz,na rozwoj masowego sportu i jego atmosfere
        w danym kraju rzadzace elity maja spory wplyw.
        Spector


        • ortodox Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 12:56
          Niestety, w Polsce nie zawsze ludzie wykształceni zarabiają dobrze, cokolwiek
          by to miało oznaczać. Raczej nie można pod tym względem porównywać polskiej
          inteligencji z amerykańską czy zachodnioeuropejską.
          Myślę, że dużym uproszczeniem jest stwierdzenie, że większość Polaków jeździ na
          nartach tylko dla szpanu dlatego, że tak bardzo się nie garną do biegania.
          To jednak zupełnie inne sporty. Większość polskich narciarzy to narciarze
          weekendowo-wakacyjni. Tylko w takiej formie narciarstwo jest w Polsce
          popularne. Sądzę, że bardziej niż o sport, chodzi o przyjemne spędzanie wolnego
          czasu na świeżym powietrzu, w górach, z rodziną. Ambicje sportowej rywalizacji
          i związane z tym olbrzymie nakłady sił i środków dotyczą niewielkiej grupy
          jeżdżących na nartach Polaków. Jest to przede wszystkim narciarstwo rekreacyjne.
          • Gość: elgut Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.zelter.de / 62.157.202.* 02.12.05, 13:11
            Hi,
            mieszkam w niemczech tutaj jest z tymi cenami troche inaczej. Zauwazylem ze w
            Polsce jest sprzet narciarski stosunkowo drogi i nie ma tylu promocji. My
            wybieramy sie na narty co roku i para nart wytrzymuje okolo 2-3 lat. Po sesonie
            sa obnizki do 75% i wtedy sie kupuje. Np. kupilem buty salomona w tamtym roku
            za jedyne 29 Euro wysprzedaz modelu. Kurtke i spodnie kupila wczoraj zona w Aldi
            (w Polsce nie cieszy sie ten sklep najlepsza renoma, nie wiem dlaczego?) dobry
            qualität za jedyne 39 Euro, gogle za 14Euro tchibo. trzeba sie tylko rozejrzec,
            zawsze sie cos znajdzie. Zapraszam na wysprzedaz sprzetu zaczyna sie od polowy
            stycznia do Niemiec, mozna sporo zaoszczedzic.
            Ps. Na narty jedziemy w tym roku do Polski (Karkonosze) moze ktos zna tamtejsze
            zjazdy, pare uwag by sie przydalo.
            pozdrowienia dla wszystkich narciazy
            elgut
            • Gość: Kasik ! IP: *.selfnet.de 02.12.05, 13:46
              Hallo halo!
              A mnie rzucilo zycie do Badeni-Wirtenbergii (cholera wie, jak to po Polsku sie
              pisze;) wlasnie juz drugi rok. I zamierzam znowu poszalec w bieli:)
              Sprzet mam stary jak swiat, uzywany, od przyjaciol. Centa na niego nie wydalam a
              wszytko dziala na medal:) Poniewaz do Oberstdorfu blisko mamy, to w soboty
              pobudka 5:30, wsiadamy w pociag na Wochenende Ticket, 3 przesiadki, Oberstdorf i
              od 10-17 tona sniegu, milion tras i jest extra. Powrot o 17.30, 3 przesiadki i
              21 spowrotem:)

              Laczny koszt : 5-10 euro przejazd na Wochenende Tocket (zalezy ile osob jedzie)
              25- skipas
              7 godzin szalenstwa!!!
              i tylko ta 5:30 rano pobudka zabija!

              Ale jak sie chce, to mozna!!!
              I w Obrstdorfie!!!

              ps. A bogatych Niemcow to tam faktycznie zatrzresienie, ale ciagle jeszcze
              znajdzie sie jakis szalony emeryt z 20 letnimi nartami, kurteczce z lat 80' i
              tez nikt sie nie dziwi!! Po prostu wszyscy maja mega ubaw:)
              Nie wazne w czym wazne ze!
      • Gość: Mirko Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 13:28
        Jakich bogatych!
        Kupiłem używane Salomony free style za 350 zł w b. dobrym stanie, buty (dość
        wysokie) za 250, kije za 30, kufaję b. ładną za 150, spodnie za 100. Hotelu nie
        płacę, bo znakomite trasy (Czantoria) mam 100 m od domu, za granicę się nie
        wybieram, bo po co. Koszt więc wynosi 880 zł. I to na parę dobrych lat. Wyciągi
        muszę niestety płacić, ale ich właściciele też chcą żyć.
        Jak ktoś ma szpanerskie zachcianki, to musi oczywiście bulić.
      • Gość: M.A Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.lodzka.policja.gov.pl 02.12.05, 13:55
        Paczka papierosów kosztuje 4 zł. Paląc jeden wagonik dziennie, rocznie wypalamy
        4x365=1460 zł. W okolicy Czorsztyna, Szczawnicy, Jaworek, Kluszkowców czy nawet
        Białki w sezonie można znaleść kwaterę z obiado-kolacją za 36 zł dziennie do
        tego karnet na wyciąg 60 zł + wypożyczenie sprzętu za dobę 60 zł razem dziennie
        156 zł. Przy 7 dniowym pobycie wszystko razem wynosi 1092 zł. Czyli 1460-1096
        zostaje 364 zł na podróż. Jeżeli ktos pali droższe zostanie trochę na grzane
        piwo. Życzę powodzenia M.A.
        • yesterek Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 14:22
          mieszkam we wroclawiu...expres narty sa organizowane do czech- miejscowosc spindlerovy mlyn- koszt express nart 50 zlotych, karnet 70 zlotych....posilek 25 zlotych...jakies 3 piwa...10 zlotych ..daje nam za dzien przyjemnosci ponad 150 zlotych .....weekendowe narciarstwo mozna wykombinowac taniej ale pelny sezon..dla mnie to minimum 30 dni na stoku kosztuje juz sporawo...ja nie wyobrazam sobie wyjazdu gdzie bede sobie zalowal na piwo czy np pizze
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka