jurre Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 14:22 I tak i nie. Jezdze od 5-tego roku zycia dawniej na byle czym (stare drewniane narty i buty - lata 60-te), dzis narty (sprzet i koszta wyjazdow) sa na pierwszym miejscu na liscie moich mozliwych wydatkow. Kiedys z kolega na dlugim wyciagu w Alpach obliczalismy ile kosztuje jazda na nartach - na minute! Caly wyjazd w Alpy do dobrej francuzkiej miejscowosci typ Val d'Isere, Val Thorans lub podobne kosztuje ze Szwecji okolo 5000 zl. W to wchodzi mieszkanie, sniadanie, obiad i karta na wyciagi. Na nartach stoimy przez 6 dni, okolo 6 godzin dziennie (odliczylem czas na lunch i jakas kawe). W ciagu tych 6ciu godzin okolo 75% czasu schodzi na jazde w gore wyciagami i eventualne stanie w kolejkach. Aktywnej jazdy na nartach jest mniej wiecej 1.5 godziny dziennie, 9 godzin w ciagu calego tygodnia. 5000 podzielone przes 9 i przez 60 daje okolo 9 - 10 zl na minute! Nie policzylem tu kosztow sprzetu, ubrania ani nawet wina do obiadu. Ale to i tak jest bardzo tanio! Pozdrawiam wszystkich milosnikow, Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaras Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 14:26 Odpowiedź: Mamy z żoną dochód 3200 zł/m-ąc i 3 dzieci. Chcemy kupić lub pożyczyć sprzęt i dojechać w góry z płn. Polski. Pobyt 7-10 dni. Czy to sport dla nas. Śmiem wątpić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Jaras IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:18 Całkowicie Cię rozumiem. Też wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Ejjjjże Alina... 02.12.05, 15:27 ... zobacz ile jest sposobów na to, by to nie był sport tylko dla bogatych. Trzeba tylko postawić sobie poprzeczkę na odpowiednim poziomie i nie przejmować się tym, co nie ważne. Powodzenia życzę i pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Ejjjjże Alina... ortodox IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:53 Mimo wszystko wątpię w moim przypadku. Jaras to rozumie bo to w miare porównywalny poziom dochodów. Pomyśl gdyby cała ich rodzina chciała wypoczywać zimą w górach chociażby kilka dni, to same koszty dojazdu stanowią znaczny koszt. A gdzie tu podchodzić do najtanszych możliwości odnośnie sprzętu. Ale nic to. U nas jeździć będzie tylko syn. Narty z allegro juz dotarły. Jak dla nas super i niech sie inni śmieją, że stary model, że nie carvingi. Buty pasują. W przyszłym roku być może za niewielką dopłata wymienimy na większe. Mam zamiar wybitnie poszalec jak na moje skromne możliwości i jednak opłacić kilka lekcji u instruktora. Tylko się boję, że trafie na nieodpowiedniego. Nie każdy ma dar przekazywania wiadomości. W innym wcieleniu pewnie bardzo bym chciała sama posiąść takie umiejętności. Życie płata figle i kto wie ? Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Trzeba wierzyć, że się uda ... 02.12.05, 16:06 ... a wtedy się uda. Znam wielu narciarzy z podobnym budżetem. Tak przecież jest, wierz mi :) powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adam Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: 156.17.253.* 02.12.05, 15:17 jak ktoś myśli to może jeździć w dżinsach i codziennej kurtce oraz na nartach za 200 zł i butach z drugie dwieście z komisu Odpowiedz Link Zgłoś
podchmielony_wikary Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 15:49 Zdecydowanmie wole windsurfing, fakt wydatek na poczatek o wiele wiekszy niz ten zwiazany z nartami ale potem nie potrzeba bulic za wyciagi:))) ale narty tez sa fajne. pozdrawiam narciarzy, skaterow, surferow, windsurferow i all milosnikow jednej lub dwoch desek:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: P40SL Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 21:52 Za "młodych" lat (mniej więcej do ok.30 -tki)uprawiałem i windsurfing i narciarstwo. Jest jak piszesz. Ale na narty, na upartego dojedziesz pociągiem czy autobusem. Do windsurfingu potrzebujesz samochodu.... Obecnie - jeśli o mnie chodzi - tylko narty. POZDR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 15:57 u nas na Podkarpaciu można pojeżdzić za naprawdę niewielką cenę - raz na wyciągu w Karlikowie ( 1100 m orczyk , nasniezanie i leflektory do jazdy nocnej) widzałem chłopa jeżdzącego na jesionowych nartach w w waciaku i papasze z szlugiem w ustach - jak ktoś chce , jesli to sport a nie szpan jest dla niego ważny i mieszka niedaleko gór to nie musi wydawać kokosów Odpowiedz Link Zgłoś
arwena Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 15:59 :) rozbawil mnie ten sport ze szlugiem w ustach ;))) alina - jeste pewna, ze to nie karwingi? ja mam narty sprzed 5 lat (albo 6) i wlasnie niezle karwingi pzdr! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lektor - leflektor co to jest LEFLEKTOR? czy to jakiś lewy lektor? IP: *.chello.pl 02.12.05, 16:39 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.12.05, 16:02 na sprzęt w zupełności wystarczy 1000-1200 zł jeden wyjazd to ok. 30 zł na karnet i troszeczkę na paliwo no chyba jeśli jest się z dalszej części Polski , ale proponuję nie snobować się na Zakopane - Magura Małastowska czy Ustrzyki Dolne to może nie Kasprowy ale równie dobre jak Gubałówka czy Butorowy Wierch i tłok mniejszy p.s. w zeszłym sezonie wydałem 650 zł za 17 "wypraw" czyli troszkę mniej 6000 zł ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :O) a w Kolumbii... IP: *.server.ntli.net 02.12.05, 16:24 Mieszkam w Bogocie od urodzenia (tato Polak, mama Kolumbijka). Kocham ten kraj! Jezeli wyboerasz sie do nas w odwiedziny wez ze soba duzo dolarow inaczej mozesz kupic kulke (w zasadzie wszedzie). Zapodaj tez troche prochu przed przyjazdem, jako ze tu bedziesz zmuszana brac pronto na kazdej imprezie urodzinowej, weselu itd. Tak wiec zebys nie "spalila" zglos sie w Polsce do dealerow i zapodaj troche proncia. Jak juz tu przyjedziesz to podrozuj po Kolumbii liniami lotniczymi Los Merde (najnowoczesniejsze linei, ceny w miare), mozesz alternatywnie uzywac pociagow, z tym ze to zabierze ci duzo czasu. Co zwiedzac? Trzymaj sie z daleka od Karajo, to niebezpieczna area, warte uwagi sa pola trzcinowe otoczone gorami i malowniczymi wioskami opodal Canterros (tam jest kilka w miare tanich hosteli: Rijoja, Des Marranes). Wbrew obiegowym opiniom Hartosa nie jest taka ldna a wodospady sa niczym w porownaniu do tych na Gerderros. Tak iwec polecam te oststnia kraine. W Bogocie uwazaj na tzw "shemales" (panienki z fiutami). Jezeli zauwazysz kjogos w ciemnych okularach i mnostwem tatuazy, nawet nie patrz w ich strone. Jezeli bedzie to pod wieczor - przyspiesz kroku, jezei w srodku nocy... hmm... raczej dostaniesz kulke. Generalnie Nogota i reszta kraju nei jest taka zla pod wzgledem bezpieczenstwa, jezeli nei wciagasz za duzo proncia i nie biegasz w nocy z portfelem na wierzchu, nie zachowujesz sie jak glosne gringos, nic ci raczej nei grozi. Wyluzuj sie i enjoy! Tanie loty fo Bogoty: www.cheapflightstobogota.net Uda ci sie zabukowac lot juz za £178 z Mechenge (Belgia). Pozdrawiam Andreas Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vivastar Re: a w Kolumbii... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 00:19 Pablo Escobar to był gość Odpowiedz Link Zgłoś
jkm8 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 02.12.05, 16:54 tylko "boazeria" (czyli narty w żargonie deskarzy) i deska dają człowiekowi namiastkę latania. Jeżdzę ponad 1/2 wieku, zaczynałem na na biegówkach dwa razy dluzszych niz ja (takie byly czasy), z wiazaniami uszytymi z paskow parcianych przes moja mame (takie byly czasy). Biegałem, skakałem a w końcu zostałem "alpejczykiem". Przeszedlem wszelkie mozliwe koleje "żywota" narciarskiego. Szkoliłem Polsce, Europie (dzieki stanowi wojennemu nawet długo) w USA. Jesli jezdzimy na nartach dla szpanu, to bedzie to drogi sport. Jesli jezdzimy dla tej cudownej swobody jaka daja narty, to mozna nauczyc sie jezdzic i jezdzic na przyslowiowych klepkach debowych. W Lake Placid ub. zimy widzialem nadzianych narciarzy nowicjuszy na karwingowym sprzecie za lekko liczac 2000 usd i szalejace demony predkosci (90km/h) na przyslowiowych POLSPORTACH = nie karwowali, przyznaje ale technicznie byli poza zasiegiem tych pierwszych. Aby dobrze jezdzic na rowerze, nie trzeba miec roweru Amstronga za, bagatela USD12,000. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Julianna Re: Jak miło poczytać mądrych ludzi :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.05, 23:45 Mój 9letni syn, utalentowany pływak jedzie na obóz pływacki w zimie w Bieszczady. I mam problem. Oprócz codziennych 3 godzin pływania obowiązkowo będzie uczył się jeździć na nartach. Gzie i jak można najtaniej kupić sprzęt dla dziecka i czy muszę koniecznie kupować mu jakieś specjalne ubranie? Z góry dziękuję za pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 Re: Jak miło poczytać mądrych ludzi :) 02.12.05, 23:50 zaloz osobny watek. Z jakiego miasta/regionu jestes? Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Jak miło poczytać mądrych ludzi :) 03.12.05, 00:13 Jeżeli to ma być jedorazowa przygoda z narciarstwem, to zamiast kupić może lepiej wypożyczyć cały sprzęt. Wypożyczalnie są w każdym większym mieście lub bezpośrednio przy wyciągach narciarskich. Jeżeli jednak zamierzasz kupić, to nowy najtańszy sprzęt narciarski dla początkujących można kupić w marketach np: Makro: www.makro.pl/zostan.php Deathlon: www.decathlon.com.pl/magasin2.htm lub w skelpach sportowych. Można też pomyśleć o sprzęcie używanym dostępnym na giełdach lub alegro. Poza nartami, butami, kijkami, potrzebna będzie jakaś kurtka sportowa i nieprzemakalne luźne spodnie. Kurtka nie koniecznie musi być narciarska, chociaż dobrze jak jest. Może przydać się także ochronny kask na głowę. To wszystko zależy od możliwości finansowych i od wymagań organizatora obozu. Proponuje skontaktować się z nim w tej sprawie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wymówka 03.12.05, 10:18 ..kto powiedział,że sprzęt ma być nowy?Jest mnustwo komisów gdzie można markowe produkty kupić za niewielkie pieniądze. Fajny kombinezon jest w cenie fajnego płaszcza na zimę.A jednak płaszcze kupujemy. Jeśli preferujemy zdrowy styl życia i niezjeżdzamy z petem w pysku to zaoszczędzamy na wyciąg niekupowaniem dziennej paczki papierosów.Jakoś nikt nie zastanawia się czy fajki są dla bogaczy a przecież ludzie palą cały rok a nie tylko w sezonie.Jest cały rok by pomyśleć o zbliżającej się zimie.Jest mnustwo fajnych niewielkich ośrodków,niedrogich ,przytulnych pensjonatów obok super stoków - chociażby Beskidy,Słowacja.Nikt nie każe od razu na Kasprowy z noclegiem na Krupówkach lub do Austrii.I jeszcze jedno - naprawdę najśmieszniej na stoku wyglądają wypasieni bogacze w extra ciuchach,googlach i na max sprzęcie zjeżdzający pługiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy IP: *.itcomp.pl / *.itcomp.pl 03.12.05, 15:27 Pamietaj, że punt widzenia zależy od punktu siedzednia. Jak wskazuje średnia krajowa zarobków Polaków nasze społeczeństwo jest zdecydowanie biedne. I dla kogoś juz 200-300 złotych to wydatek ponad siły. Ciekawa jestem jak byś uprawiał narciarstwo gdyby Tobie w rodzinie uczciwie pracujących ludzi zostawało na życie do dycpozycji 500-600 złotych? Każdy wyjazd to równiez wydatek ponad możliwości finansowe wielu ludzi. Nie wiem czy Ty wogóle wiesz i widzisz jak wiele osób ubiera się w "lumpeksach". Co do wydatków na papierosy zgoda. Kosztowny nałóg i nie moge zrozumiec jak osoby niezamozne moga tak bezmyślnie marnowac pieniądze, których mają mało. Ciekawi mnie co dla Ciebie oznaczaja niewielkie pieniądze ? Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy 03.12.05, 16:25 "Niewielkie pieniądze" to z pewnością mniej niż koszt sprzętu komputerowego plus opłata za internet tak jak piszesz 300zł już kupisz coś z drugiej ręki.A korzyści dla ciała i ducha niebotycznie lepsze niż siedzenie w dusznym,mrocznym pomieszczeniu.Pamiętaj,że wydatek ten jest dla szanujących jednorazowy.Można cieszyć się nim przez wiele lat.Lumpexami mnie nie zadzwiwiłaś bo s a m a jestem tam częstym gościem.I o dziwo nawet markowe kombinezony za parę złotych też bywają więc sama widzisz,dla chcącego nic trudnego.O biedzie nie pisz bo nienależę do ekstabliszmentu a jednak potrafię zaszaleć i sprawić sobie kosztem czegoś coś na czym mi zależy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kix Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy IP: *.l1.c1.dsl.pol.co.uk 03.12.05, 16:26 To lepiej nie zaczynaj przygody z nartami, bo zadnej przyjemnosci Ci nie przyniesie, ale nie ze wzgledu na to ze Cie nie stac, ale ze wzgledu na samo podejscie. Byt ksztaltuje swiadomosc...to jasne, ale odwrotnie tez dziala. Niewielkie pieniadze nie oznaczaja tu konkretnej kwoty...ale to ze DA sie je znalezc i przeznaczyc na sprzet i wypady. To najgorsze wstydzic sie swojej biedy...nie uwazam zeby ludzie ubierajacy sie w lumpeksach musieli sie tego wstydzic...Nie sadze zeby ktokolwiek na stoku musial sie wstydzic swojego sprzetu...to poprostu glupie. Chodzi tylko o to zeby kazdy mial frajde z tego sportu. Widac, ze dyskusje w stylu GW jeszcze bardziej utrawalaja marazm w Polsce...taki chochol jak z Wesela Wyspianskiego. Ale zeby nie konczyc smetnie: Góral stanął przed sądem oskarżony o pobicie. — Oskarżony twierdzi, że uderzył poszkodowanego jeden raz zwiniętą gazetą? — Ano tak — zgadza się góral. — I od tego ciosu gazetą poszkodowany doznał wstrząsu mózgu? — Skoro tak doktor powiedział... — W takim razie, co było w gazecie? — Nie wiem, nie czytałem. Odpowiedz Link Zgłoś
zlotoslanos Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy 03.12.05, 20:42 Takie głosy lubię czytać.W lumpex idę bo tam są fajne rzeczy.Nie sztuka kupić drogą szmirę taką jak ma ulica.Jak ze sztancy.Sztuka wyglądać fajnie a przy tym niedrogo.Narzekania też nie lubię.Jestem dziad ale honorowy.A naczelna zasada nie stać mnie na oszczędzanie sprawdza się.Lepiej dołożyć i chodzić w skórzanych butach 5 lat i dłużej niż co rok kupować tandetę.Byłam dwa razy u naszego JPII za grosze.Autokar ze Słowacji ,w torbie zupki chińskie,camping pod Rzymem z piętrowymi łóżkami,na które bez szemrania wspinali się starsi ludzie.Którzy zrobili to, zamiast słuchać ojca dyrektora pod kocem w domu i teraz mają co wspominać.A tego nam nikt nie zabierze. Masz rację byt kształtuje świadomość.Chcieć to móc. I na koniec : -Baco czegoście go zabili tego turystę? -A bo ja go niezabiłem wysoki sądzie.Strugałem se kozika a on jadł czereśnie i mnie tak bez oko raz pestką.Ja nic dalej se tego kozika dziergam.On zaś mi bez oko pestką.Ja nic .Spokojny se siedzę a on zaś.... i wstaje i jak się nie chlaśnie,nie poślizgnie na tej pestce i jak się nie nadzieje sam na mój kozik.I tak 27 razy wysoki sądzie się nadział. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zolv Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.05, 23:44 dla W MIARĘ zarabiających - i skonczcie ten temat bo robi sie nudny... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Colagen Re: Nie dla bogatych.To bzdura nad bzdurami.To wy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 16:51 Nie tylko dla bogatych dla bardzo bogatych takze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamcia12 Re: Jak miło poczytać mądrych ludzi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.11.06, 11:47 tanie i niezłe ciuchy www.4fun.com.pl wiadomo dzieci szybko rosną :)niema co przepłacac pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buba Re: Jak miło poczytać mądrych ludzi :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.07, 16:54 I o to chodzi, a 4 Funa się chwali za niskie ceny :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agamuza OOO, i wlasnie tego nauczyl mnie tata :) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.12.05, 13:29 Jeżdże tak dlugo na nartach, jak chodzę po ziemi - tata mnie nauczyl, instruktor AWF :) I mowil to samo zawsze, co moj przedmówca - najważniejsza jest wlasnie ta radosc z jezdzenia - nigdy nie mielismy nowych nart bo nas nie stac, zawsze kupowalismy uzywane pod Skocznia w Wawie - nie czuje sie przez to gorsza, tym bardziej jak patrze na ludkow w mega skafandrach, z super deskami za te 5 albo 10 tys zl - rzadko ktory z nich potrafi jezdzic DOBRZE, ze nie wspomne tu o tej plynnosci, ktora mozna zobaczyc u wytrawnego narciarza. Jezdzilam w Europie (Wlochy, Austria, Francja, oczywiscie Polska, Slowacja, Czechy) - zawsze nam sie udawalo nam sie jakos uzbierac tą kasę, w MAKRO sie kupuje chinskie zupki i od rana do nocy szalejemy na stokach - mam to we krwii i kocham to i nie liczy sie dla mnie sprzet, naprawde. Znacie takie przyslowie: zlej baletnicy...? Pozdrawiam prawdziwych narciarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malusia Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.05, 15:27 Moim zdaniem absolutnie narty nie są tylko dla bogatych :) Jak sie człowiek postara to bez problemu mozna mieć wszsytko... Sprzęt mam przyzwity, kupiłam sobie narty używane carvingi Fiszerki za 250 zl z wiązaniami z salomona (starszy model) buty mam też uzywane za 150 zł. Kurtkę mam trekingową z polarem w której chodzę po górach, spodnie narciarskie kupiłam w grosiku za 15 zł :) instruktor nie był mi potrzebny, bo można sie samemu nauczyć, albo kolega który umie jeździć może nas poduczyć. Co do hotelu i karnetu i dojazdu to juz niestety sprawa względna, gdyż to zalezy gdzie sie mieszka. Ja mieszkam na śląsku i jeźdzę często na jeden dzien na wielką raczę, wychodzi mi to z trójką znajomych samochodem 40 zł :) 15 zł dojazd i 25 zł karnet na pół dnia, a jeżdzenie poprostu rewelka,polecam wielką raczę po stronie słowackiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
callafior Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 03.12.05, 21:57 Tak, sporty typu narciarstwo, snowboard i wiele innych, właściwie wszystkie które wymagają sprzętu, terenu i ewentualnie instruktażu to sporty dla zamożnych. Sprzęt jest bardzo drogi i niedostępny dla przeciętnego Kowalskiego. Sport i ruch fizyczny jest w ogóle współcześnie lekceważony także np. w szkołach, młodych ludzi nie uczy się, nie daje przykładu jak spędzać aktywnie czas za niewielkie pieniądze, a z kolei promuje się sporty kosztowne i ludzie zaczynają myśleć: "jak mnie nie stać to się nie ruszam "czterema literami" z miejsca, bo mnie na żadną dyscyplinę nie stać". A potem otyłość, miażdżyca i zawały... Odpowiedz Link Zgłoś
agamuza Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 03.12.05, 23:53 Pozwolisz, ze skomentuje twoj post... > Tak, sporty typu narciarstwo, snowboard i wiele innych, właściwie wszystkie > które wymagają sprzętu, terenu i ewentualnie instruktażu to sporty dla > zamożnych. Sprzęt jest bardzo drogi i niedostępny dla przeciętnego Kowalskiego. Bzdura typowa dla snobizmu - nie opływam w kasę, uważam sie za przecietną Kowalską, a jeżdżę - ostatni moj wydatek na sprzęt 2 lata temu wyniósł 350 PLN za narty i wiązania + kijki. Raz w roku na 10 dni wyjeżdżam w góry i koszt karnetów i noclegów + żarcia = 700 pln z dojazdem. Nie musze jadać w knajpach ani po nartach wypoczywac w saunie - wolę poszusować na oświetlonym stoku. > Sport i ruch fizyczny jest w ogóle współcześnie lekceważony także np. w > szkołach, młodych ludzi nie uczy się, nie daje przykładu jak spędzać aktywnie > czas za niewielkie pieniądze, a z kolei promuje się sporty kosztowne i ludzie > zaczynają myśleć: "jak mnie nie stać to się nie ruszam "czterema literami" z > miejsca, bo mnie na żadną dyscyplinę nie stać". A potem otyłość, miażdżyca i > zawały... Kolejna bzdura - sport stał się "modny" wsród Polaków - co prawda zależy to od człowieka i jego podejścia do ruchu i wysiłku, ale zdecydowana większość Kowalskich zaczyna np. schodzić schodami zamiast używać windy, zaczyna uprawiać marszobiegi (bo tanie :), coraz więcej ludzi korzysta z ogólnodostępnych siłowni, fitness etc. Trzeba chcieć - i pocieszajace jes to, że naprawdę ludzie chcą :) Nie tylko narty (sama jestem instruktorką), ale również inne sporty, jak żeglarstwo, jazda konna (również jestem instruktorka), tenis - i z pozycji instruktora mogę powiedzieć, że najwięcej ludzi (oprócz dzieciaków, oczywiście), którzy zapisuja się na treningi to ludzie z grupy wiekowej 40 - 50 lat: odchowali dzieci, nie mieli wcześniej czasu ani odwagi, a teraz CHCĄ PRÓBOWAC !!! I super - uwielbiam prowadzić kursy dla dorosłych :) Nieładnie napisałeś i mam tylko nadzieję, że nie jesteś zagrożony otyłość, miażdżyca czy zawałem... Nie życzę i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 04.12.05, 16:41 hmmmm instruktor narciarski 10 dni w roku na sniegu....... nie obraz sie ale to chyba troche malo: ja spedzam ok 30 dni okragly rak w porywach do 40 inie uwazam ze to za duzo.' no ale widocznie nie mam tyle talentu przepraszam jezeli to wypadllozgyzliwie: jeszcze raz: jeden woli tesciowa inny szefowa: czyli o gustach sie nie dyskutuje ale nie podlega wprost dyskusji ze zeby jezdzic na nartach ( czego definicja jest ro=zna) musisz cos tam zaplacic. i tego sie nie uniknie i zeby max wykorzystac wolny czas ktory dla mnie jest bezcenny, chce wykorzystac go do max'a: wiec stad np moj dobor ubrania jest bardzo pieczolowity odbrany do prognozy pogody, bo NINECHCE STRACIC ANI MINUTY z czasu danego mi dla obcowania z przyroda. i ne stac mnie na to zeby po 2 h jechac do schroniska czy kwatery zeby sie przebrac bo nie mam odpowiedniej kurtki i spodni. a za jakosc sie placi, niestety: placis za shit dostajesz shit oczywiscie mozna wyprzedaze itp, al ena to tez trzeba CZASU, ktorego ja nie mam w nadmiarze: w summie dla mnie latwiej wydac troche wiecej niz tracioc czas uganiajac sie za przecenami. a narty?? oczywiscie ze mozna zjechac z kazdej gorki na moich 205 slalomowych volkl'ach nawet w puchu sam probowalem, ale po co?? ja od czasu do czasu wyciagam kolekcje tych starszych nart zeby sobie przypomniec jak sie dawniejj jezdzilo. i jedna uwaga: te stare narty zmuszaja do powtorki z podstawowych elementow techniki. no i jeszcze jedno: miotanie sie na jednej gorce w tlumie paru tysiecy ludzi juz dawno dla mnie przestalo byc definicja narciarstwa. chociaz zdaje sob ie sprawe ze infrastruktura jest potrzebna to przestrzen jeszcze bardziej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bonzo Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 17:57 Dla bogatych i to bardzo bogatych mugłbyś mi Kubagar czy jak ci tam podac mi renke. Co bida na nartach robi. Tylko powiecze zabiera takim jak my. Ciongle tylko te swoje groszaki oglondajom i smrud ze swoich zpoconych kurtałek z makro wszendzie roznoszom. Jak wchodze do baru gdzie siedzom te nibynarciże to mię arz cofa. Taka to jesd hołota. Ja to se kupiłem narty za 2000euro i sejdera za 1000euro bo mam kase i zarabiam. Niedawno jakaś łaznga mi poeysawała moje atomiki, myślałem rze hama zatłke na miejscu ale mie jakieś ludzie pochamowali Powinii zrobic jkieś specjalne wyciongi dla tej bidy rzebym sie nie musiał o takich potykać. Odpowiedz Link Zgłoś
weteran Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 04.12.05, 17:43 Parę lat temu w Bukowinie Tatrzańskiej widziałem starszego gościa ubranego w zwykłą kurtkę i dżinsy, a na nogach miał narty z lat 60-tych z wiązaniami typu kandahar. I wyglądał na bardzo zadowolonego. Odpowiedz Link Zgłoś
wote Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 04.12.05, 17:47 Moim zdaniem chodzi właśnie o to aby czerpać z tego zadowolenie. Jedni mają kasę i aby być zadowolonymi muszą mieć topowy sprzęt i spędzać urlop narciarski w najlepszych ośrodkach, inni muszą śmigać po dziewiczych terenach, jeszcze innym najbardziej pasuje narciastwo typu 1 zjazd, 1 winko, 1 zjazd 1 winko.. a jeszcze innym wystarczą dechy z lat 60 i kawałek stoku.... Swoją drogą kasy trochę trzeba mieć ale jak się kocha narty to kasa się zawsze znajdzie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
maczores Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 04.12.05, 19:44 Bo retro wraca. Za pare lat takie kandahary beda bardziej szpanerskie i trendy niz najnowszy sprzet. Bo nowe to moze miec kazdy a takie kandahary zdobyc to jest cos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: termik Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.05, 19:55 To samo tyczy wszelkiego rodzaju goretexow i innych mambran. Tylko mamisynki jezdza w takich ubrankach, bo boja sie zapocic. Smiechu warte, co to sie z ludzmi porobilo. Caly ubiegly wiek wszyscy jezdzili w normalnych ubraniach a teraz termiczne gacie, termiczne skarpetki, termiczne podwiazki, termiczne biustonosze hihihi i co jeszcze? Co wy kosmonautow chcecie udawac? To nie kosmos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiktor Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.05, 21:11 hehe u nas w Bieszczadzie o Kandahary nietrudno ... jeśli chcecie tanio pojeżdzić w prawdziwie "sybirackio-stasukowym" klimacie polecam Magurę Małstowską w Beskidzie Niskim ( miedzy Gorlicami a przejściem w Konecznej . Tylko bukowo-jodłowa puszcza , jedna restauracja ( od zeszłego sezonu) pod wyciagiem i dwie budki z piwem , żadne tam sauny , balejaże , masaże i inne h...jki -mujki wieczorem po nartach tylko jazda do upadłego ( 1400 i 3500 nartosrada) a potem na kwaterze karkuweczka i wódeczka z UA . Karnet 10 zjazdowy bodajże 25 zł . Kurorty sa lekko cw..owato-gejowate przepraszam jeśli kogos uraziłem , ale dla mnie narty to kontakt z przyroda , szybkość , hartowanie organizmu etc. etc. sauny , SPA , cluby etc. etc. wieczorem po nartachnie sa godne prawdziwego twardziela no chyba ,że się jest z niewiastą p.s. jakie jest wasze najwieksze narciarskie marzenie - moje to przejście całych Karpat na nartach ( raczej go długie jeszcze nie zacznę realizowac bo zawsze jeżdziłęm na wyciągach a pozatym dłużej jak 15 przemarszów w górach ciezko mi wytrzymać ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
angieblue26 Re: Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast 05.12.05, 00:49 We Francji narty sa sportem dla bogatych. W Alpach bawia sie zamozni i "dziani" cudzoziemcy. Odpowiedz Link Zgłoś
cheri-bibi Re: Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast 05.12.05, 13:59 ja rok temu mialam jechac na narty i spytalam sie na forum czy taki kombinezon gruby jednoczesciowy jest ok(kupiony z 7 lat temu w niemczech na wyprzedazy i jeszcze nie uzywany :). To mnie wysmiano i powiedziano ze moge nie jechac, bo bede wygladac jak dinozaur, zrezygnowalam z wyjazdu ze wzgledu na za wysokie koszty... Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast 05.12.05, 14:51 osobiscie nie przypominam sobie takiego pytania w zeszlorocznym forum.... natomiast jezeli sprawa stroju decyduje czy jedziesz czy nie to juz powazny problem....... innymi slowy: jka chcesz to pojedziesz chocby w spodniach od dresu Odpowiedz Link Zgłoś
marek.przybylski Re: Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast 05.12.05, 15:03 Cheri-bibi - no bo taki waciak nie jest OK - nie mozemy przytakiwac tylko po to zeby poprawic komus humor, z jakiegos powodu pojawiaja sie tu ludzie ktorzy licza sie ze zdaniem "ekspertow", tak samo narta carvingova jest lepsza od starej jesionki, ale jesli CHCESZ jezdzic, to ubierzesz waciak, wezmiesz jesionki i bedziesz smigala, a to ze ktos w kolejce bedzie sobie podsmiewajki robil? Phi. Jezdzisz dla Siebie czy dla innych? Bycie "top trendy" to jest dopiero zmartwienie - trzeba byc caly czas czujnym, jakie modele, jakie kolory, jakie osrodki, wodoglowia mozna dostac. Trzeba jezdzic i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
cheri-bibi Re: Dla prawdziwych męzczyzn i dzielnych niewiast 06.12.05, 12:08 bo zrezygnowalam nie tylko ze wzgledu na ten "waciak" jak piszesz. Zadziwila mnie reakcja ludzi. Widzialam zdjecia znajomych z wyjazdu i moj "waciak" wcale nie jest najgorszy, ale ludzie u nas w kraju potrafia byc okropni, tylko zkrytykowac i dokopac... Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d nie przesadzaj... 07.12.05, 04:15 zwykly sprzet, normalne ciuchy, rodzina albo znajomi i jakas gorka, gdzie mozna uczyc sie jazdy na nartach. bez przesady to nie jest az tak drogie. zalezy co sie chce, jak chcesz blysnac przed znajomymi i jezdzic na lodowcu to jest to drogie, ale rekreacyjnie to mozesz sobie biegowki kupic i po lesie pobiegac, tuz za miastem. Odpowiedz Link Zgłoś
insaneee Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 07.12.05, 22:08 nie bo moim zdaniem każdy może sobie na taki sport pozwolić wyciągi takie drogie nie są, sprzęt użwany można kupić za grosze, więc na co czekać??=) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: murowany Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 23:07 Widzisz, problem w tym, ze wielu od razu chcialoby jechac na Hintertux poszpanowac outdoorowymi ciuchami (1000zl kurtka, 500 zl spodnie, rekawice 300 zl, gogle 400 zl) i pokazac na jakie to narty go stac (sl 11 za 2000zl). Czy do samej podstawowej nauki jazdy lub zwyklego wyglupiania sie na sniegu konieczny jest osrodek z dwoma Gletscherjet? Ja pierwsze kroki stawialem na oslej laczce w Ustrzykach Dolnych, gdzie caly "osrodek" skladal sie z polanki i talerzyka. Sprzet oczywiscie wypozyczony. Obecnie jezdze na sprzecie z demobilu lub szukam mozliwosci pozyczenia od znajomych, w wariancie ekstremalnym ide do wypozyczalni. Znajomi, ktorzy ucza sie jezdzic lub jeszcze nie czuja sie pewnie na nartach to najczesciej jada gdzies do Zwardonia czy Wisly i tam jezdza na krotkich wyciagach, gdzie kupuje sie np. 10 wjazdow za 13 zl - na poczatek wystarczy. Ja juz ten etap mam za soba i chce sobie pojezdzic na lepszych, dluzszych i bardziej wymagajacych stokach - tu rozumiem, zabawa zaczyna drozec. Ale tak jest ze wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Czas na podsumowanie... 08.12.05, 20:48 Pomimo różnorodnych i często wzajemnie się wykluczających się wypowiedzi, można chyba postawić już pierwsze wnioski z dyskusji. Nie trzeba być bogatym, żeby cieszyć się nartami. Właściwie nie ma problemu pieniędzy, jeżeli mieszkamy blisko gór lub mamy tam rodzinę. Narty i całe wyposażenie nie muszą być nowe lub można je wypożyczyć za niewielkie pieniądze. Problem pojawia się, gdy do najbliższych wyciągów narciarskich i gór trzeba pojechać paręset kilometrów. Wtedy dochodzą koszty dojazdu i noclegów, które znacznie podnoszą konieczne wydatki. Jednak nawet wtedy można za rozsądne pieniądze rozpocząć przygodę z nartami w górach. Ostatecznie, można ograniczyć się na początek do narciarstwa biegowego i praktycznie bez żadnych wydatków czerpać radość z nart nawet mieszkając daleko od gór. Sporym już problemem finansowym dla niezamożnych Polaków jest wyjazd w narciarski w góry dla całej rodziny. Nawet przy minimalizowaniu kosztów, może to przekraczać ich możliwości finansowe, chociaż widać, że większość radzi sobie z tym problemem, może kosztem innych przyjemności i potrzeb. Jednak prawdziwy problem dla przeciętnego Polaka pojawia się wtedy, gdy zachęceni reklamą, uwierzymy, że tylko najlepszy i najnowszy sprzęt oraz profesjonalne ciuchy narciarskie, naszpikowane niemalże kosmicznymi technologiami, pozwala na bezpieczne uprawianie narciarstwa. Niestety, sprzedawcy w sklepach często nas w tym utwierdzają a presja otoczenia i chęć bycia na topie podczas narciarskich wyjazdów dopełnia reszty. Jeżeli do tego dodamy nieodpartą chęć wielu z nas, by takiemu narciarskiemu urlopowi towarzyszył trochę większy komfort a niż w życiu codziennym a nawet odrobina luksusu, to zaczynają pojawiać się takie kwoty, które mogą przyprawić o zawrót głowy nawet dobrze zarabiającego Polaka. Czy w takim razie narciarstwo to sport tylko dla bogatych? Nie, z pewnością nie tylko dla bogatych i bardzo się cieszę, że jest to nie tylko moje zdanie ale przeważającej części uczestników tej dyskusji, którym za liczny udział w niej bardzo dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 chyba sie podlizuje... 08.12.05, 21:19 Po czym poznac prawdziwego narciarza? Po tym jak (zaczyna i) konczy!!! Uznanie dla ortodoxa za sensowne zamkniecie tego nieco prowokacyjnego watku. No i gratulacje za pierwszy watek naszego forum przekraczajacy 100! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: chyba sie podlizuje... IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.12.05, 09:23 Było mi bardzo miło śledzić losy tego wątku. Zdecydowanie przekonaliście mnie, iż nauka,nawet krótka, pod okiem dobrego instruktora wychodzi na plus. Co więcej poprzez inny wątek uświadomiliście mnie laika, iż narty należy właściwie przygotować do jazdy. Jak widać człowiek cale życie się uczy. Jako obserwator pozostanę pod wielkim wrażeniem piękna tego sportu. Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: chyba sie podlizuje... 06.01.06, 18:00 no to tez przygotuj nalezyte fundusze: jezelizaczynasz zacznij od ubioru a sprzet wypozyczaj (chyba zz wyj butow: tego nikomu nie radzil bym pozyczac) Odpowiedz Link Zgłoś
ela.tu-i-tam Re: Czas na podsumowanie... 07.01.06, 16:50 Moje podsumowanie po 25 latach jezdenia na narty z rodzina we Francji (3 dzieci, teraz doroslych), bazowane na budgecie wydawanym, oplacaniu wynajmu mieszkania w wysokim sezonie (Boze Narodzenie i Nowy Rok, 2 tygodnie). Wynajem mieszkania: 1/3 wydatku Skipass (forfaits) po naszemu: 1/3 wydatku Dojazd samochodem, autostrada, ubrania, narty, jedzenie: 1/3 wydatku Sprzet kupowalismy "cyklicznie", co roku jedna osoba, i szlo z wyzszego na nizszego. W sumie ten wydatek jest maly (a nawet bardzo maly jak sie porowna z cenami wynajmu). Ubrania (kurtki) tez cyklicznie, reszta (nylonowe spodnie na normalne spodnie) bardzo tanie. Na samochodzie, lancuchach, i autostradzie nie da sie oszczedzic nic (zima warunki ciezkie). Czy w Paryzu czy w Alpach i tak jemy, wiec nawet nie ma o czym mowic. Nie ma jak oszczedzic na mieszkaniu, bo jest drogie. gadanie ze trzeba miec znajomych w gorach, to liczenie na totolotka. Nie ma jak oszczedzic na forfaits (skipass), bo nawet kupowanie tygodniowych nie jest koniecznie dobrym wyjsciem (snieg i gory to nie plaze, pogoda na jazde na nartach nie jest NIGDY gwarantowana). Dla informacji, wracam z Tarentaise. W tym roku (dzieci pracujace, obowiazki, itp) wynajelismy na tydzien, za 1100 euros - na dwa tygodnie byloby 2300 (tydzien na Nowy Rok jest drozszy niz Boze Narodzenie). Forfaits dzienne sa w tym roku 33 euros w moim miejscu, czyli dziennie 165 na 5 osob, tydzien - gdy tygodniowka - to 200 euros/osoba, na piec jest 1000 euros. Narty zawsze byly drogie, taki los. Wyciagi sa drogie, mieszkania w gorach tez. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: Czas na podsumowanie... 08.01.06, 01:13 Jednak niektórzy maja znajomych lub rodzine w górach. Narty w okresie swiątecznym, w Tarentaise nie są rzeczywiście tanie. Na szczęście można jeździź także gdzie indziej i poza okresem świątecznym, no i nie każdy mieszka w Paryżu :). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
katahdin Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 07.01.06, 15:35 narciarstwo zawsze nalezalo do tzw. "elity" a jak uwazasz 72 $ za jeden dzien tylko na stoku , to malo czy duzo ??? Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 07.01.06, 23:17 to zdecydowanie za duzo, w vail jest $80. natomiast porownaj sobie te ceny w "normalnych" gorach z cenami w lokalnych osrodkach midwest czy west virginia: po 46 dol i wtedy sie nie dziw ze rockies tyle kasuja Odpowiedz Link Zgłoś
katahdin Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 08.01.06, 03:56 jesli zaczynasz wyliczanke od konca to wychodzi na to ze masz racje, co w ogole nie znaczy ze z usmiechem na ustach kupuje kolejny dzien na deskach. Za lokalne na East Coast place ponad 50$ , no ale zdrowie wazniejsze...;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 08.01.06, 05:39 gdzie jezdzisz??? a .....slowo honoru: nie dbam o to ile place, byle moglbym jezdzic na nartach.......... jestem nalog i dobrze mi z tym katahdin napisała: > > > jesli zaczynasz wyliczanke od konca to wychodzi na to ze masz racje, > co w ogole nie znaczy ze z usmiechem na ustach kupuje kolejny > dzien na deskach. > Za lokalne na East Coast place ponad 50$ , no ale zdrowie wazniejsze...;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
katahdin Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 09.01.06, 00:10 pamietam, "ostatnio" w Killington placilam 56$, w zeszlym roku bylo juz 72$ i nie zapomne swojego zaskoczenia, o lokalnych gorkach nie ma nawet po co wspominac...sa zdecydowanie za drogie. W porownaniu z Alpami, wszystko wyglada blado, no ale tej przyjemnosci nie mozna sie pozbawic, a jadac na wczasy, jest to ostatnia rzecz o jakiej sie dowiaduje i to przy kasie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: traszka Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: 80.51.180.* 14.01.06, 10:29 Pytanie do was mam 1,58 cm wzrostu jakie mam sobe narty kupic wiązania itp. co mi jest potrzbne opiszcie mi to plz Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr do katahdin 14.01.06, 19:25 wynika z tego ze prefeerujesz new england...... west rules!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katahdin Re: do katahdin 15.01.06, 17:51 To wybor , ale tylko z koniecznosci i z wygodnictwa, mam tam najblizej, w samochod i jestem na miejscu po 4.5-5 godz. jazdy. Killingoton lubie, mozna pojezdzic, tras duzo, 2-3 dni max, zadne wczasy, zawsze stosuje taka rozgrzewke przed wypadem w Alpy. Jesli chodzi o slynne Colorado i Utah zawsze jakos przegrywaly mi z Alpami. W lutym bede w afryce (na pustynii ;o)))) i mam w planie wyskoczyc wreszcie na 3-4 dni w marcu (mysle o Aspen), lubie takie kontrasty...;o))))) Wroce jeszcze do cen w Killington, dla rodziny 2+2 o jakiej wspominal marekprzybylski same passy kosztuja 280 $ , a gdzie dojazd, nocleg ? drogo, a nawet bardzo DROGO...i wlasnie dlatego zgrzytam zebami, zadna rewelacja ale to najwiekszy resort na East Coast , wlasciciele o tym doskonale wiedza a my niestety musimy placic. Czekam tylko na odpowiednie warunki sniegowe i sloneczko i juz mozna mnie tam spotkac...;o)))) Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: do katahdin 24.01.06, 16:20 w momencie gdy ja jezdzilem w alpach nie iteresowala mnie jazda poza trasami obecnie w zasadzie to mnie najbardziej pociagatak wiec w tej konkurencji alpy zdecydowanie przegrywalem: zasiegalem opinii na ten temat i w europie nie da sie pojezdzic poza trasami poza tym nigdzie nie ma tloku w rockies no i nie ma tej reguly ze co 10 zima nie wypala w alpach tez lubie kontrasty: wlasnie wrocilem z jamaica za 10 dni lece do salt lake na 4 dni puchu nie lubie new england za wyj mad river glenn: moze nie tyle nie lubie bo ja zjade nawet z 5 metrow byle byc na nartach ale jak mam leciec do new england albo jechac (10h) to za te sama cene mam zdecydowanie lepsze war w rockies Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: do katahdin 20.03.06, 01:13 no i ile wydaliscie dotychczas na wyjazdy na narty??? no i na zakup sprzetu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.Andrzej Re: do katahdin IP: *.cyf-kr.edu.pl 20.03.06, 14:53 Na pewno nie jest to tani sport, przynajmniej w odniesieniu do narciarstwa zjazdowego. Sprzet nie stanowi wiekszego problemu. Mozna kupic tanio zupelnie przyzwoity. Gorzej z tym lepszym sprzetem, ale i tu moze nie byc tak drogo. Moje Fischer Race SC, w koncu narta b. rasowa, kupilem za ok. 1000 zl na niemieckim ebayu, buty - Salomon Xwave 8 lub 9 na gieldzie za ok. 700 zl. Ciuchy w Makro za 300-400 zl. Wszystko nowe. I to zostaje na lata. A wiec z tym nie ma problemu. Gorzej z innymi kosztami. Tygodniowy wyjazd w Alpy to koszt ok. 1500-1700 zl na osobe w wersji ekonomicznej, choc mozna probowac jeszcze taniej w okresach z darmowym karnetem. Tydzien w Polsce lub na Slowacji kosztuje mniej wiecej polowe tego. Zwykly wypad weekendowy do jakis Kasin, Mosornych, Kasprowego to koszt ok. 80-100 zl na osobe. Pol biedy indywidualnie, ale wyjazd rodzinki typu 2+2 mnozy koszty razy 3.5 w uproszczeniu. Widac, ze nie jest to sport dla biednych, przynajmniej w takim rozumieniu. Ale narciarstwo to nie tylko jazda w kolo Wojtek, czyli w dol i wyjazd wyciagiem. To moze byc takze wedrowka, freeride bezwyciagowy, skitouring, biegowki, czyli szlachetniejsza i zapewne zdrowsza forma narciarstwa. Gdyby nie uprawianie narciarstwa zjazdowego prawie od kolyski, nie dzika adrenalina, ktora wciaz produkuje moj organizm przed kazdym zjazdem i pasja, ktora kaze myslec o zjazdach w srodku upalnego lata, dawno bym sie przerzucil na te inne formy. Z pozytkiem dla kieszeni. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aleksander Re: do katahdin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.06, 19:45 Jest to jednak sport dla bardziej zamożnych. Tez w tym roku wymieniłem sprzęt na nowy. Kupiłem wszystko co jest potrzebne. od nart, butów poprzez bluze , kurtke i spodnie. Zamknęło sie to w kwocie ponad 3 tyś. PLN. Czy Austria, Włochy czy Polska/ Tu bym polemizował. Byłem na początku marca w naszych górkach przez 10 dni. Jeden dzień bez spania i wyżywienia to koszt 90 zł. Całodzienny karnet i oczywiście wszechobecne płatne parkingi. Ze spaniem w byle jakich warunkach to koszt 125 PLN. I tu Austria czy Włochy zaczynają taniec w oczach gdy do dyspozycji w cenie pobytu mamy wszystkie wyciągi na wyciągnięcie ręki z taka częstotliwością wjazdów, że głowa mala. U nas czas oczekiwania na krzesełko to od 10 minut do 1,5 godziny. Proszę mi więc nie mówić, że sport ten jest tani. Szczególnie w polskich warunkach. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O.Andrzej Re: do katahdin IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.06, 21:58 Zgadzam sie. Narciarstwo zjazdowe jest dla ludzi niezle sytuowanych. Ale rzecz nie jest jednoznaczna. W Alpy mozna pojechac z biurem podrozy, w szczycie sezonu, mieszkac i zywic sie w wielogwiazdkowym hotelu. Koszt 3000 zl/osobe i wiecej. Ale mozna tez wynajac stosunkowo tania kwatere (w tym roku za 4-miejscowa wygodny apartament w Pejo - Val di Sole - zaplacilismy za tydzien ok. 1400 zl), jechac w kilku jednym samochodem i samemu pichcic polski wikt (ten wloski jest niewiele drozszy, nie mowiac o winie :)). Karnet oczywiscie musi swoje kosztowac. Ostatnio czesciej bywam w Alpach, ale kilka lat temu jezdzilem na narciarski tydzien do Slowacji lub Czech. Chopok z tania kwatera w Liptowskim Janie, Donovaly z bardzo wygodna i tania kwatera na stoku czy Ruzemberok. Koszt jednej nocy wynosil ok. 20 zl, karnety 6 dniowe, ok. 200-250 zl. Podroz z Krakowa, wiadomo - niedrogo, bo blisko. Zarcie tansze niz w Polsce. Latwo wyliczyc ile mnie to kosztowalo. Ceny tam teraz wyzsze, ale wciaz konkurencyjne. A wyjezdzilem sie do umeczenia. Nie sa to warunki alpejskie, ale adrenalina i endorfina produkuje sie calkiem wydajnie. W Polsce tez zdarzalo mi sie spedzic tydzien tu i tam. Np. w Zakopanem. Niedrogie kwatery (ok. 25 zl), jazda na Kotelnicy przy Gubalowce z wypadami na Kasprowy. Naprawde niedrogo. Mam sporo niebogatych znajomych z 3, 4 dzieci. Pomimo, ze w domu sie nie przelewa, corocznie wyjezdzaja rodzinnie na narty, a to do Czorsztyna, a to do Poronina, Szczawy. Nie jezdza do przesytu, ale jezdza. Kilka lat spedzilem z rodzina we Francji. Tez sie nam nie przelewalo, ale co roku jezdzilismy w Alpy. Nie do wielkich stacji, typu 3 doliny, ale malych, tzw. rodzinnych, choc kazda z nich lepsza niz nasz Kasprowy. Poza szczytem, z reguly na poczatku marca. Niektore z nich naprawde pieknie polozone, np. taka Thonon les Memize z niesamowitym widokiem na jezioro Lemand, nad ktorym lezy Genewa. Byl to przelom lat 80-tych i 90-tych, a wiec ceny troche odlegle. Pamietam je mniej wiecej. Tygodniowy koszt kwatery: 700 zl, dzienny koszt karnetu dla 2+2 (rodzice + dzieci) - 70 zl. Nieprawdopodobne, ale prawdziwe. A znajomi Francuzi mawiali, ze nie sie wydac mniej niz 4000 zl za tydzien na rodzine. Nie twierdze, ze narciarstwo jest sportem tanim, ale moze byc tansze lub drozsze i wiele w tym wzgledzie zalezy od nas samych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybki Re: do katahdin IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 23.03.06, 05:40 Narciarstwo jest sportem ktory kosztuje lecz co dzisiaj nie kosztuje. Narty czy sprzet narciarski mozna kupic duzo taniej przed sezonem lub pod koniec sezonu za duzo taniej. Przyklad- ja kupilem buty w tym tygodniu w Colorado w sklepie " Dicks" ktore kosztuja w sezonie $399 za $99. Narty byly z wielka zniszka okolo 50 procent. Wiec mozna sobie pozwolic ale trzeba pomyslec kiedy i gdzie kupic. Zgadzam sie ze wyjazd na narty to kosztuje,podroz,mieszkanie-hotel czy resort,wyciag i jak zwykle restauracje. Ja z rodzina(zona i dwie corki) za tydzien w Lake Tahoe czy Colorado wydamy okolo $3500-$4000. Lecz to sa wakacje i spedzenie czasu z rodzina. Pozd. z Colorado Breckenridge i Vail to sa piekne obiektywy narciarskie. Odpowiedz Link Zgłoś
bergruft czy narty to sport dla bogatych 23.03.06, 10:01 Niekoniecznie ale stać na wyjazdy też być mósi. Ten wątek też zamienił się raczej w wątek - Jak najtaniej pozwolić sobie na narty,chodzi tylko o to? Przynajmniej Szybki rozumie,że to przecież urlop więc coś trzeba wydać. Odpowiedz Link Zgłoś
kubagr Re: czy narty to sport dla bogatych 23.03.06, 19:19 Narciarstwo jest sportem ktory kosztuje lecz co dzisiaj nie kosztuje. Narty czy sprzet narciarski mozna kupic duzo taniej przed sezonem lub pod koniec sezonu za duzo taniej. Przyklad- ja kupilem buty w tym tygodniu w Colorado w sklepie " Dicks" ktore kosztuja w sezonie $399 za $99. Narty byly z wielka zniszka okolo 50 procent. Wiec mozna sobie pozwolic ale trzeba pomyslec kiedy i gdzie kupic. Zgadzam sie ze wyjazd na narty to kosztuje,podroz,mieszkanie-hotel czy resort,wyciag i jak zwykle restauracje. Ja z rodzina(zona i dwie corki) za tydzien w Lake Tahoe czy Colorado wydamy okolo $3500-$4000. Lecz to sa wakacje i spedzenie czasu z rodzina. Pozd. z Colorado Breckenridge i Vail to sa piekne obiektywy narciarskie. akurat te dwa miejsca nie sa na moim celowniku: w vail za duzo szpanu, za wysokie ceny i za malo dobrego terenu do jezdzenia w breckenridge troche lepiej co do wydatkow masz racje kiedy wrociles z CO?? jakie warunnki? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szybki Re: czy narty to sport dla bogatych IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 24.03.06, 04:08 W dalszym ciagu jestesmy w Colorado, pogoda jest niezla, wczoraj i dzisiaj bylo slonecznie,snieg jest piekny i mozna pojezdzic.Przebywamy tutaj do niedzieli. Pozd. z Colorado PS. Nie jest tak az zle w Vail(mysle ze kolega mysli o Aspen. Vail wlasciwie jest bardzo obszerny obiektyw i trzeba spedzic kilka dni aby wszystkie zjazdy zapoznac. Breckenridge ma piekne miasteczko i ma nastepujace szczyty-7-8-9-10. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alina Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 13:12 Kochani. Skoro wywołałam ten wątek czuję się zobowiązana powiedzieć, że w tym roku spędziliśmy rodzinnie każdą wolną chwilę na świeżym powietrzu. I to właśnie dzięki nartom. Odkupiony sprzęt sprawił się bardzo dobrze. Ku mojemu zaskoczeniu był jednym z lepiej utrzymanych , jaki pojawił się na pobliskim nam wyciągu. Syn był zachwycony, zwłaszcza od momentu, gdy jeden z narciarzy pokazał mu jak korzystać z wyciągu ("wyrwirączka"). Myślę, że kwota 8 zł za godzinę korzystania z wyciągu jest bardzo przystępna. Mam nadzieję, że w przyszłym roku znajdziemy czas i fundusze na to, by wykupic mu kilka lekcji u instruktora. W dalszym ciągu jestem pod wrażeniem tego sportu. Choć nie zmieniam zdania, że generalnie jest to sport kosztowny, zwłaszcza jeśli uprawiają go wszyscy członkowie rodziny. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
klodia1 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 30.03.06, 21:07 Narciarstwo to sport absolutnie dla wszystkich !!ja szusuje na nartach uzywanych kupionych na targach!na narty mozna pojechac na slowacje,gdzie jest clakiem niedrogo!!to sport dla wszystkich brawa dla narciarzy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
katahdin dawno nie zagladalam... 31.03.06, 21:27 Nie sadzilam , ze sezon narciarski jeszcze w pelni, u nas wiosna/lato I to przez cala zime. Niestety nie udalo mi sie zalapac w tym roku na Colorado czy Utah (brak urlopu, a moze szkoda ? ) ale praktykuje teraz w kazdy weekend na lokalnych gorkach. Snieg sztuczny, polowa tras I wyciagow zamknieta, niestety ceny nawet o 1 cent nie sa nizsze, a porownania zadnego do wyzej wymienionych resortow. I co ? W tym momencie moglabym zastrajkowac I siedziec w domu, ale lapie jeszcze te okruchy zimy, praktykuje I ciesze sie, ze coraz lepiej mi idzie, moze na przyszly rok uda mi sie dluzej zabawic w Europie. Pytasz sie o ceny, o wyciagach wspominalam wczesniej , BEZ ZMIAN. Na Killington , niestety nie zalapalam sie (73 $) cala zime polowalam na SLONCE, niestety nawet tego tam nie bylo , pozostalo mi wiec tylko cieszyc sie lokalnie, bez wzgledu juz na warunki pogodowe. Kolega ostatnio obliczyl, ze sam DOJAZD to 30$ mniej w kieszeni, ten sam kierunek, on jedzie pograc w golfa, a ja obok na narty...ja nie licze, wiadomo z jakich wzgledow...ale nie chcialo mi sie az wierzyc, przestano nas rozpieszczac, szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
d1e Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 05.12.06, 23:00 Wg mnie to sport dla każdego. Dla chcącego nic trudnego. Stefek www.skiforum.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Konrad Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: 83.238.212.* 06.12.06, 09:06 Witam, Niestety ten sport troche kosztuje. Nie mówię o samym sprzęcie. Kosztuje jak ktoś chce sobie pojeździć, bo np w POlsce czy Czechach więcej czasu spędza się w kolejkach do wyciągów niż na jeździe. Jeżdząc za granicę np. w Alpy na jeden wyjazd spokojnie trzeba liczyć ok. 2000,00 / 2500,00 (Karnet 150 EUro, Noclegi jakieś 30E/dobę, dojazd 300 zł w czwórkę samochodem) no i jeszcze jakieś wyżywienie (15E/dzień) + przyjemności (np. grzane winko na stoku, piwko... Uzbiera się tego. Uważam, że 2000 - 2500 tys za tydzień to sporo. Znacznie tańszy w "utrzymaniu" jest windsurfing a tez adrenalinka skacze. Odpowiedz Link Zgłoś
juta33 Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty 12.01.07, 18:58 Gość portalu: Konrad napisał(a): Znacznie > tańszy w "utrzymaniu" jest windsurfing a tez adrenalinka skacze. W zaistniałej sytuacji, brak śniegu, poczekam do lata i przerzucę się na windsurfing, od dawna chciałam zobaczyć jaka to przyjemość. pozr. juta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kosiniak Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.moab.static.3s.pl 07.01.15, 15:38 Jeśli chodzi o sprzęt - nie, ale trzeba znaleźć sklep z tanim sortem (np. warszawski snowshop). Jeśli chodzi o wypady w atrakcyjne - nie, ale trzeba znaleźć dobre biuro do zorganizowania takich przedsięwzięć. Nie + nie = nie, to nie jest sport wyłącznie dla bogatych. :) Odpowiedz Link Zgłoś
jeepwdyzlu Nie polecam 4fsklep 07.01.15, 16:53 to tandeciarze spamujący po forach mają w dupie regulamin, zapewne też i klientów jeep Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fg Re: Czy narciarstwo to sport wyłącznie dla bogaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.15, 11:00 Taki "kurs instruktorski" to typowe naciąganie ludzi przez różne dzikie "szkółki". W tydzień nie można się nauczyć narciarstwa. Program szkolenia SITN PZN jest zgodny z programami krajów alpejskich i trwa: kurs kwalifikacyjny 6 dni, kurs pomocnika instruktora 2x po 6 dni. Pomiędzy nimi są zawody regionalne i na koniec egzamin regionalny. Taki pomocnik ma więcej wiedzy i lepiej jest przygotowany do szkolenia niż jakikolwiek absolwent " tygodniowego kursu na instruktora" które robią takie "pseudoszkółki" jak ta z Rabki. Przed właściwym kursem instruktorskim SITN PZN / 2 razy po tygodniu / jest jeszcze 3 dniowy kurs teoretyczny . Pseudo instruktorów z Rabki nie zatrudni żadna szanująca się Szkoła Narciarska z licencją SITN. Nie dostaną też pracy w Alpach, gdzie można spotkać bardzo dużo polskich instruktorów SITN PZN. Odpowiedz Link Zgłoś