Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Jak to jest z cenami w Alpach ???

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 20:59
    Od kilku lat z rodziną jeździmy na nartach. Dotychczas tylko w Polsce. Jak
    każdy postanowiliśmy jechać w końcu w alpy. Zawsze wszyscy mówili
    że "właściwie taka sama kasa". W taką samą kasę nie wierzyłem bo (pomijam
    oczywiście dojazd i ski pasy) uważałem że noclegi i żarcie musi być droższe.
    U rodzimych górali tydzień z pełnym wyżywieniem dla rodziny 2+2 w standardzie
    średnio skromnym wychodzi około 1200 zł. Więc w alpach według zapewnień
    wszystkich bardzo takich liczyłem że będzie powiedzmy jeszcze raz tyle czyli
    około 2000 - 2400 zł. Od tygodnia szukam i szukam, zarówno po ofertach
    markowych biur podróży jak i tych mniej znanych i wychodzi że niżej 5000zł z
    wyżywieniem nic niema. Choć wiele bez żarcia wychodzi ponad 4000 zł.
    Więc pytam fachowców (lubicie jak tak Was nazywają :-) gdzie są te tanie
    alpy. Dajcie mi proszę link na tydzień z żarciem za powiedzmy 4000 zł !!!
    Standart może być niewysoki nawet. W grę wchodzi Austria i Włochy ze trasami
    raczej z uwagi na dzieci niebieskimi i "lekko" czerwonymi.
    Termin luty 2006.
    Pozdrawiam i z góry dziękuje.
      • Gość: taxidriver Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.crowley.pl 24.11.05, 21:29
        wyjaśnij jedną rzecz - jesteś pewien, że za 1200 zł można spędzić tydzień na
        nartach w polsce w cztery osoby???
        • Gość: sd Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:35
          1200 zł to spanie i żarcie bez ski pasów, gorzałki i innych takich.
          Górale dwójkę dzieci liczą jako jednego dorosłego. Więc liczymy nas jako 3
          dorodłe osoby. Osobodzień ze śniadaniem i bardzo dobrym domowym żarciem
          kosztuje 60 zł. Mnożymy razy 3 osby wychodzi 180, to mnożymy razy 7 dni = 1260
          zł.
        • Gość: taxidriver Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.wprost.pl / *.wprost.pl 25.11.05, 10:57
          swoją drogą ciekawie kalkulujesz - zakwaterowanie plus wyżywienie a bez kosztów
          dojazdu i ski passów - które mogą się okazać droższe...
      • staruch5 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 24.11.05, 21:33
        czy to ma byc topowe miejsce, czy tylko przyzwoite?
        Nigdy nie mieszkam z wyzywieniem, ale oszacowac mozna.
        jak to ma byc (tylko) przzywoite miejsce, to proponuje Alpbach lub Nassfeld w
        Austrii. Jakies naciagane 40km tras, o ile pamietam. 3 lata temu mieszkalem bez
        problemu za 45 euro dziennie w 2+2.
        W topowym miejscu ciezko Ci bedzie zejsc w sezonie ponizej 25 euro na glowe.
        dziennie. Na zarcie Ci wtedy zostanie 300 euro na 4 osoby 7 dni zarcia. To (10
        euro na osobe dziennie na zarcie) bedzie juz trudno...
        Nie znam ofert z zarciem, jak pisalem, moze inni.
        Ale nie zalamuj sie, jedz!Pzdr.
      • qmax Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 24.11.05, 21:47
        Z tym 1200 pln to mistrz jesteś, ale ja byłem lepszy w tym sezonie. Co prawda
        latem ale w szczycie, w centrum Zakopanego z pełnym wyżywieniem/śniadanie,
        obiad, kolacja/ 5 dni za friko. Pokój z pięknym widokiem na Giewont. Adres na
        maila podam.
        • qmax Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 24.11.05, 21:55
          Mam skrzynkę zapchana pytaniami więc wolę podać publicznie:

          Szpital - Zakopane (SPZOZ)

          adres:
          ul. Kamieniec 10
          34-500, Zakopane

          kontakt:
          tel.: (018) 201 20 21, fax: 201-53-51

          sorry za żarty ale miałem taki smutny dzień że mi odbija:)

          • Gość: taxidriver Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.crowley.pl 24.11.05, 21:58
            (OT) no to już wszyscy wiemy, dlaczego szpital w zakopanem ma 40 mln zł długu
            częto tam wypoczywasz?
      • Gość: gts co to jest "żarcie" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:33
        Gość portalu: sd napisał(a):
        ...uważałem że noclegi i żarcie musi być droższe...
        ...Choć wiele bez żarcia wychodzi ponad 4000 zł...
        ...Dajcie mi proszę link na tydzień z żarciem za powiedzmy 4000 zł !!! ...

        o co chodzi ??

        • Gość: sd Re: co to jest "żarcie" ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 22:38
          Myślę że dośc przyjżyście to napisałem. No może jedno ale. To zdanie " ...Choć
          wiele bez żarcia wychodzi ponad 4000 zł..." powinno brzmieć " ...Choć wiele
          OFERT NAWET bez żarcia wychodzi ponad 4000 zł...
          Reasumując szukam ofert z wyżywieniem (śniadanie i obiadokolacja) za około 4000
          zł.
          • alessa Re: co to jest "żarcie" ??? 24.11.05, 23:39
            Odezwij się do mnie , ja mam taką ofertę, ale w meilu podaj wiek dzieci,
            wyliczę Ci dokładnie , mam fajny hotelik na cały sezon .
            Stacjonuję w Falcade , jeśli Ci odpowiada to napisz.
      • ortodox Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 24.11.05, 23:38
        Podstawą tanich nart w Alpach jest własne wyżywienie.
        Tylko wtedy można liczyć, że kosztowo wyjdzie to porównywalnie do
        naszych Tatr czy Beskidów i tylko tak to można rozumieć twierdzenie że Alpy nie
        są Drogie. Za jedzenie w hotelu, restauracji trzeba sporo zapłacić i w
        porównaniu z żarciem u gazdy to drożyzn.
        Więc ustalmy:
        Tylko apartament lub FW (z własną kuchnią i żarciem częściowo z Polski) da tani
        pobyt w Austrii lub we Włoszech. Żadna oferta hotelowa , pensjonatowa czy FW+
        restauracja nie wchodzi tutaj w grę, zwłaszcza przy 2+2 czyli 4 osobach.
        Druga sprawa to wybrany okres - luty. Jest to niestety przeważnie najdroższy
        miesiąc w Alpach, bo wtedy Niemcy, Włosi, Austriacy podobnie jak Polacy maja
        ferie i ceny idą ostro do góry. Tańszy zdecydowanie jest styczeń lub marzec i
        to trzeba wziąć pod uwagę.
        Jeżeli zaakceptujesz te warunki, to masz szansę na spędzenie tygodnia w
        Alpach za 2000-2500 zł dla całej rodziny 2+2 w warunkach całkiem przyzwoitych
        ( bez transportu, skipassów, przyjemności) Typowy FW dla 4 osób w styczni lub
        marcu 2 pokoje + kuchnia w przyzwoitym standardzie to wydatek 40-50 euro
        (1100-1400zł) za dobę,. Zostaje wiec 800-900 zł na żarcie co jest bez problemu
        do zrobienia zabierając z Polski to, co tam jest znacznie droższe niż w kraju.
        Zimą to nie problembo w bagażniku możesz urządzić sobie lodówkę.
        pozdrawiam

        • Gość: Max Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 09:54
          Panowie. A co będzie po wprowadzeniu w Polsce euro. Przecież jadąc np. do Włoch
          doskonale widać, że u nas będzie można tylko zamienić jednostki, tzn. zł na
          euro. Wtedy i u nas będziemy miec cenowo warunki alpejskie.
          • staruch5 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 25.11.05, 10:01
            odkrywasz Ameryke. Roznica kosztow utrzymania miedzy Pl a zachodem jest mniej
            wiecej wielkosci kursu euro/zlotowka...
            • Gość: Max Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.prv.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.05, 10:11
              Pozyjemy, zobaczymy. Tylko dlaczego Niemcy żałują przystąpienia do euro ? Ano
              dlatego, że nagle koszty utrzymania strasznie wzrosły.
              • arwena Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 25.11.05, 10:18
                jedz na zjazd do Dominika - 200EUR/os tydzien z wyzywieniem - to jakies 3,2
                tys. zl / 4os rodzine
                pozdr!
        • Gość: uttaa Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: 83.145.84.* 25.11.05, 16:38
          Całkowicie zgadzam się z ortodox, ja w tym roku mam kwaterę za 17,5 € od osoby
          w apartamencie z kuchnią i łazienką. Oczywiście jedzenie zabieramy ze sobą a na
          miejscu będziemy kupować tylko najpotrzebniejsze rzeczy typu napoje.Doliczając
          koszt skipassa i dojazdu nie sądze aby kosztowało mnie to więcej niż 1300 zł,
          no chyba,że po nartach poszalejemy w knajpkach.
          Dodam, że w taki sposób organizujemy wyjazdy od lat i zawsze jest fajnie i
          niedrogo:))
          pozdr,
      • zellamsee1 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 25.11.05, 09:26
        jak interesuje Cie jednak austria Zell am See - Kaprun niedrogo to napisz na maila
        zellamsee@wp.pl.
        Mieszkam tu i miedzy innymi wynajmuje tez niedrogie kwaterki.
        Pozdrawiam
      • Gość: arka3333 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? IP: *.jjs.pl 25.11.05, 11:48
        Ja mam takie wyliczenia dla 2 osób dorosłych + 1 dziecko.
        termin - początek lutego.
        Miejsce Bruck An Der Glocknerstrasse
        Apartamenty Central oferta neckermann (zawsze z nich korzystam)
        Apratament z dobrze wyposażoną kuchnią dla 4 osób 267zł/doba = 1869zł
        Dotego doliczam skipassy 2x156€ i 1x86€ = 398€ = 1552zł
        Dojazd (samochód z LPG) ok. 800zł
        A co do jedzenia to sobie każdy sam musi policzyć ile jego rodzinka pochłania.
        Ale daje mi to wraz skipassami i dojazdem 4200zł + żarcie.
        Wyszukujesz kolego drogie hotele jeżeli Ci wychodzi 4000zł bez żarcia :)
        Te apartamenty polecam, są naprawdę ok. i przystanek skibusa jest blisko. (30m)
        • liloom Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 25.11.05, 23:00
          alessa mozesz mi podac ten namiar na falcade?
          • alessa Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 27.11.05, 19:17
            Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę.
            • ortodox Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 27.11.05, 20:09
              :)))))
              • Gość: dominik Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę IP: 217.111.61.* 28.11.05, 13:39
                Witam

                widze ze tylko mnie brakuje do kompletu :)
                Zrobie mala kalkulacje z Zillertal.
                Standardowy apartament na tydzien dla 2+2 to tutaj ok 500 euro, co daje nam
                2000PLZ (jezeli nie wypada w ostatki tzw niemiecki fasching) W takiej sytuacji
                sniadanko i wyzywienie musisz zapewnic sobie sam.
                Sa jeszcze pensjonaty cena za osobe to ok 20-25 euro ze sniadaniem. W wielu
                pensjonatach bable maja duze znizki. Wiec jezeli policzycz tak jak nasi gorale
                2+2 = 3 osoby dorosle daje nam ok. 525 euro na tydzien czyli 2100 PLZ, dodajmy
                do tego obiadki (znam tutaj kilka knajpek, gdzie mozna zjesc wysmienity obiad z
                dwoch dan za cene 6-8 euro od osoby) to daje nam 8 euro * 4 osoby * 7 dni = 224
                euro czyli ok 900 PLZ. Tym oto sposobem masz urlopik za 3000 PLZ za 2+2 osoby z
                wyzywieniem + skipassy + napoje i inne wyskoki.
                Aby jednak cos takiego znalesc trzeba odrobine poszukac i znac miejsowe
                knajpki. Jezeli zyczysz sobie wiecej informacji zapraszam na priva.

                Dominik
                www.zillertalinfo.pl
                GG 3063199
                dominik@zillertalinfo.pl
                • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 28.11.05, 18:59
                  Dominik, na kilkadziesiąt ofert z Alp nikt nie dał mi ulgi 50% na dziecko. W
                  tym roku po negocjacjach otrzymałem 15%. Miejsce do spania to sztywna stawka i
                  tyle...Tego lata byłem w Polsce w górach i nad morzem i również takiej wysokiej
                  ulgi nie uzyskalem. Chodzi mi o noclegi. Góralka w pensjonacie owszem
                  policzyła 50% za obiady ale moje chłopaki dostali np. połowe kotleta:)
                  • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 28.11.05, 19:04
                    I nie czarujmy sie.Wyjazd w Alpy z rodziną 2 plus 2 nie wyniesie mniej niż 5
                    tys zł i to przy zelaznej dyscyplinie budżetowej.
                    • Gość: Dominik Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę IP: *.dialin.heagmedianet.de 28.11.05, 20:51
                      Hejka
                      nie zgadzam sie z Toba. Od ponad pol roku gadam z naszymi tyrolczykami i
                      tlumacze im ze Polacy to inny narod niz np. Niemcy czy Holendrzy. My
                      preferujemy urlop rodzinny i nie jestesmy gotowi za 6 letniego babla placic
                      tyle samo ile za osobe dorosla. Wyobraz sobie ze taka argumentacja w wielu
                      przypadkach swietnie dziala i kawaterodawcy to doskonale rozumieja,
                      (najczesciej ci ktorzy sami maja dzieci lub wnuki), Bardzo mnie to cieszy gdyz
                      sami mamy 4 letnia corke i osobiscie byl bym lekko wkurzony gdybym musial za
                      nia plcic te sama stawke jak za maja skromna osobe..
                      Przyznaje ze nie wszyscy chetnie udzielaja znizek, lecz masle ze wiecej niz 50%
                      chatek na portalu je oferuje i rozgranicza w zaleznosci od wieku babla.
                      Na bardzo podatny grunt trafia takze tlumaczenie ze jak nie bedzie rabatu to
                      gosc poszuka noclegu tam gdzie bedzie rabat i to czesto dziala jak zaklecie (
                      taka mal podpowidz dla chetnych, miejcie zawsze w zandzu chate ze znizkami, jak
                      przeslecie taka oferte do wlasciciela to ze wzgledu na zdrowa konkurencje sam
                      dolozy rabacik od siebie).
                      Te 5000 PLZ o ktorych pisales, to dla mnie realna cena dla rodziny 2+2 za
                      kompletny pobyt w sezonie w pensjonacie ze skipasami, wyzywieniem i
                      zakwaterowaniem, (bez dojazdu i dodatkow). W sredniaj klasy apartamencie z
                      wlasnym wyzywieniem wychodzi taniej.


                      Pozdro.

                      D.
                      www.zillertalinfo.pl
                      GG 3063199
                      Mail : dominik@zillertalinfo.pl
                      • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 28.11.05, 23:27
                        Dominik ja się z kolei z Twoim optymizmem nie zgadzam .Dajesz nadzieję
                        ludziomna coś co nie jest realne. Cena 5-6tys zł za skromny wyjazd narciarskiw
                        Alpy Dolomity jest realna i tyle się płaci!Owszem jak weźmiesz apartament 5 km
                        od stoku i nie doliczysz dojazdu to wyjdzie taniej. Aby Ci udowodnic podam
                        konkretne wylicznie dla rodziny 2+2/dziecko 6 i 12 lat/: apartament taki abym
                        mógł dojść "z laczka" kosztuje mnie 600 euro. Za 450-560 mam taki ze skibusem.
                        Skipasy 2x 180 i 1x 120. W wariancie droższym ale cały czas bez jedzenia to
                        1080 euro tj. 4300 pln. W wariancie tańszym to 930 euro tj. 3720 pln.
                        Dolicz dojazd średnio 800 zł, Jedzenie z Polski 400 zł. Wychodzi średnio 5
                        tys. A gdzie pieniądze na drobne wydatki,jakieś ubezpiecznie? Ile ma wynosić
                        ten rabat u Tyrolczyków? Jak którys ma coś atrakcyjnego do wynajecia to
                        obłozone na max i w d... ma zniżki, bo dlaczego ma zarobić mniej skoro może
                        więcej? Czekam na kontrargumenty z Twojej strony.
                        • ortodox Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 01:20
                          Generalnie można się zgodzić z Twoimi wyliczeniami. Jednak jeżeli już mówimy
                          o tym, żeby było tanio, jak najtaniej, to trochę zawyżyłeś ceny apartamentów.
                          Po pierwsze: raczej jest bez sensu wynajmowanie mieszkania blisko wyciągu.
                          Co z tego, że możesz dojść „ z laczka „ do najbliższego wyciągu skoro do
                          pozostałych i tak musisz jechać skibusem albo autem. Bo przecież skipas
                          liczyłeś na cały region więc sensownie byłoby go wykorzystać. I tu dochodzimy
                          do tego, że mieszkanko dla 2+2 można wynająć już za 350Eurasów a nawet 300 po
                          dobrym targu w przypadku 2 dzieciaków. Co do skipasów, transportu, żarcia z
                          Polski to raczej już się nie da zejść. Wychodzi więc (300+480)x4,00=3120zł +
                          400zł +800zł=4320zł za podstawowe koszty nie do uniknięcia. Zostaje jeszcze
                          sprawa jakiś przyjemność, chociaż na dobrą sprawę można by to pominąć, bo
                          przecież główna przyjemnością maja być narty ale wiadomo....Tak czy inaczej
                          wychodzi kwota około 5000zł i raczej rzeczywiście, trzeba by ostro
                          pilnować portfela, by coś tu jeszcze uszczknąć. Taniej tego się nie da zrobić,
                          bo przy wariancie z hotelem czy pensjonatem musi być jeszcze wyraźnie drożej.
                          pozdrawiam
                          • staruch5 Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 10:25
                            obawiam sie, ze qmaxowi chodzilo o osrodek "topowy" a Tobie o cos malego. 300
                            euro za 4 osobowy apartament w dobrym miejscu to jest prawie 2 razy za malo.
                            Przy jakiejs utargowanej znizce na dzieci i dostawce to moze byc jakies 450euro.
                            • alessa Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 10:43
                              Zgadzam się z Tobą Staruch, bo co prawda są apartamenty za 350,-Euro całkiem
                              przyzwoite (posiadam takowe) , ale one są w miejscach gdzie diabeł mówi
                              dobranoc i przy tych wymaganiach , absolutnie nie są brane pod uwagę - chyba,
                              że ktoś bardzo chce.
                              • ortodox Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 11:09
                                No jasne, że nie są to mieszkania przy wyciągu. Wyraźnie o tym piszę, że
                                szukanie takiego mieszkania raczej mija się z celem. Macie racje, że to nie jest
                                typowe mieszkanie (średnia cena) ale jest to mieszkanie o normalnym standardzie,
                                bez luksusów , chociaż i tak znacznie bardziej luksusowe niż nocleg u gazdy.
                                Jest to minimalna cena jaką można znaleźć i to też jest wyraźnie napisane.
                                Przecież, w tym wątku szukamy takiego właśnie rozwiązania.
                                pozdrawiam


                          • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 17:13
                            Tak jak pisze Staruch nie mam na mysli zadupia tylko duzy w klasie ośrodek. A
                            Zillertal to przecie zadupie nie jest:) Dominiku?. Wyliczenie na 5 tys. zł i
                            tak zanizyłem. Wkurza mnie jak reklamuje sie cos zanizając cenę. Dużo jest
                            ludzi którzy w takie cos wierza , nie licza wszystkiego i przychodzi
                            rozczarownie.
                            Ortodoxie nie zgadzam się, że wzięcie kwatery przy wyciagu jest bez sensu.Masz
                            rację owsze ale bez dzieci. Duże osrodki maja połączenie wszedzie i jak sie
                            dobrze ulokujesz to samochodu nie ruszasz a dojedziesz na nartach gdzie chcesz.
                            Nie tracisz czasu na dojazd, taszczenie sprzetu dzieciaków albo i ich
                            samych.Jeśli jedziesz z rodzina 1 raz w roku na narty to chyba warto dać 100-
                            150 euro wiecej za ten komfort. Z cena 450 euro za taka przyjemność się nie
                            spotkałem. Wołaja i w Austrii i Italii 600-800 euro. Co lepsze lokalizacje to
                            pozajmowane w 100% przez nadzianych-wygodnych.
                            • ortodox Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 20:22
                              qmax napisał:

                              > Tak jak pisze Staruch nie mam na mysli zadupia tylko duzy w klasie ośrodek. A
                              > Zillertal to przecie zadupie nie jest:) Dominiku?.

                              Właśnie o Zillertalu jest mowa. To tutaj można znaleźć mieszkanko za
                              300-350E. Przesłać linki? Bardzo proszę. Można sobie poszukać:
                              www.zillertal.at/de/inhalt1024.php
                              > Ortodoxie nie zgadzam się, że wzięcie kwatery przy wyciagu jest bez
                              > sensu.Masz rację owsze ale bez dzieci. Duże osrodki maja połączenie
                              > wszedzie i jak sie dobrze ulokujesz to samochodu nie ruszasz a dojedziesz na
                              > nartach gdzie chcesz.
                              > Nie tracisz czasu na dojazd, taszczenie sprzetu dzieciaków albo i ich
                              > samych.
                              Jeżeli poczytasz uważnie inne wątki, to zobaczysz, że nie tylko ja uważam, że
                              wynajmowanie mieszkanie przy wyciągu nie ma większego sensu poza dużo wyższą
                              ceną, np:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=32265414&a=32295099
                              Poza tym niestety to właśnie w Zillertal nie ma możliwości korzystania
                              z wszystkich wyciągów bez dojazdu. Nie ma takiego wyciągu, którym możesz
                              dojechać wszędzie . Byłeś w Zillertal ? Popatrz chociaż na mapę skiareny.

                              www.zillertalski.at/skigebiete_panorama.html#
                              Gdzie byś nie zamieszkał, blisko masz tylko do najbliższego wyciągu i
                              związanego z nim terenu narciarskiego, do pozostałych musisz jechać samochodem
                              albo skibusem. Nie ma rady. W takiej sytuacji wydawanie 100, 200, a nawet
                              jak piszesz 300Euro za wątpliwą przyjemnosc mieszkania przy jednym z wielu
                              wyciągów, jest bez sensu ekonomicznego.
                              pozdrawiam

                              • skyddad Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 21:14
                                Fajny filmik znalazlem ;
                                www.zillertal.at/de/inhalt.php?modul=zillertal_video&vidver=hi&vidseason=winter
                                • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 21:58
                                  Sky. Ta paralotnia fajna.Przypomniało mi sie jak kilka lat temu zaszalałem i
                                  podpiałem sie w tandem na nartkach. super wrażenia
                              • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 21:52
                                Wybacz ale za jakieś 350 Euro to moge wynająć coś w miejscu w ktorym diabeł
                                mówi dobranoc.Wszędzie samochodem-na narty,na obiad , do sklepu i do koscioła.
                                W przypadku wyjazdu sami dorosłi OK, nie ma sensu ekonomicznego Kto ma małe
                                dzieci raczej woli dopłacić.W Zillertalu za lokalizacje która akceptuje moja
                                rodzina musialbym zapłacic w styczniu 450 euro po znizkach i targach.
                                Sprawdzalem , dostałem dużo ofert ze stronki, wiele godzin studiowałem mapy i
                                oferty. Nie byłem ale się wybieram jak dzieciaki podrosną albo nawwet wcześniej
                                solo. Zillerlal za zadupie nie uwazam.Trzymam się jednak swoich racji.Wyjeżdżam
                                z dziećmi raz do roku na narty i chcę spedzac maks czasu na stoku. Podtrzymuje
                                też to co napisalem o kosztach tygodniowego wyjazdu . Rodzina 2+2 5-6 tys. pln.
                                Jak mi ktoś będzie ściemniał że mniej zawsze zaprotestuję bo umiem liczyć.
                                Pzdr.
                                • ortodox Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 22:24
                                  Co mam Tobie wybaczać, brak rozeznania w Zillertal lub samoograniczenie się
                                  do jednego wyciągu? To Twój wybór i Twoje kryteria. Równiedobrze można by sobie
                                  zażyczyć: sauny, krytego basenu, centrum odnowy, restauracji i dyskoteki na
                                  miejscu a potem narzekać, że poniżej 1000E nic nie mogę znaleźć. Ach o kościele
                                  jeszcze zapomniałem. Jakie ma to znaczenie, że przyjechało się z dziećmi?
                                  Jak ktoś targa dzieciaki 1000km to jak można potem twierdzić, ze nie mogą
                                  dojechać jeszcze 2-3km. Taka logika nie wytrzymuje krytyki, nie widzisz tego.
                                  Skup się mocno przez chwilę i przypomnij sobie skąd ta dyskusja się wzięła.
                                  To ten post całkiem na górze czyli pierwszy w tym wątku. Tam nie ma kryteriów
                                  tego rodzaju jakie Ty stawiasz wiec są w tym wypadku nie na miejscu. Wykazujesz
                                  wysoką odporność na merytoryczne argumenty i stosujesz wygodną ale nielogiczną
                                  metodę, mówcie co chcecie a ja i tak mam rację, bo umiem liczyć.
                                  Gratuluję
                                  • qmax Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 29.11.05, 22:46
                                    Ortodox.Nie mam przyjemnosci dalej dyskutować z Tobą w tym tonie.
                                    • Gość: Dominik veto IP: *.dialin.heagmedianet.de 30.11.05, 01:37
                                      Pozwolcie ze jeszcze raz sie wlacze do tej dyskusji.
                                      Po pierwsze zaraz na poczatku zaznaczam…nie sciemniam i rozliczenie jaki
                                      podalem jest jak najbardziej na miejscu. Odpowiadamy z Aga codziennie na 40
                                      maili i jezeli bysmy sciemniali juz nie jeden post na ten temat bylby na tym
                                      forum.
                                      Proszono o porade i kalkulace, staralem sie ja zetelnie przedstawic i tak jak
                                      pisze ortodox apartament za 350 euro na tydzien dla rodziny z 2 dzieci jest jak
                                      najbardziej mozliwy i to wcale nie na wygwizdowie i o srednim standarcie
                                      zerknij tylko jako przyklad na nasza prywatna strone www.zillertal.pl i
                                      sam sie przekonasz.(sorry za autoreklame ale akurat nie o to mi w tym chodzi)
                                      Nie powinienes nazekac ze juz tych tanszych kwater brak bo nie szuka sie
                                      niestety tanich kwater w Zillertalu na miesiac, dwa przed wyjazdem a pol roku
                                      wczesniej (to informacja nie wyrzut) oczywiscie zdazaja sie przypadki ze
                                      znajdziesz cos na tydzien przed przyjazdem ale to najczesciej sytuacje w
                                      ktorych ktos w ostatniej chwili zrezygnowal z miejsca.
                                      Dolina Zillertal jest tak rozlegla i oferuje tyle atrakcji ze bez samochodu
                                      praktycznie nie jestes w stanie sie obejsc. Sa skibussy jasne, ale osobiscie
                                      nie widzialem jeszcze kogos kto by nim jechal na zakupy a z wyjatkiem centrum
                                      Mayrhofen (gdzie z pewnoscia nie znajdziesz kwatery za 350 euro) nie ma na
                                      kupie kosciola, wyciagu, sklepu i knajpy. Przepraszam za slowa rozgoryczenia
                                      ale prosze o odrobine rozwagi.
                                      Pozwole sobie przeanalizowac regiony.
                                      Spieljoch: pod samym wyciagiem sa 3 apartamenty reszta to same hotele,
                                      Hochfügen tam nie ma wogole apartamentow z wyjatkiem Aparthotel Montana ktory
                                      jako ze jest hotelem z pewnoscia cenowo odpada.
                                      Hochzillertal tutaj jest co prawda kilka apartamentow przy wyciagu ale nie
                                      blizej niz 300m a te sa najczesciej full juz latem.
                                      Arena tutaj sytuacja wyglada nieco lepiej ale i tak w Gerlos nie znajdziesz
                                      chaty polozonej blizej niz 300m od dolnej stacji kolejki.
                                      Zell am Ziller a wlasciwie dzielnica Rohrberg tutaj tak jak w Kaltenbachu jest
                                      kilka apartamntow i pensjonatow ale te najblizej polozone, sa wynajmowane z
                                      roku na rok (tzn goscie ktorzy wynajmuja w grudniu rezerwuja w dniu wyjazdu
                                      zaraz termin na rok nastepny)
                                      Zillertal 3000 w Mayrhofen ceny przy kolejce Penken z pewnoscia sa wyzsze gdyz
                                      jest to serce Zillertalu
                                      lepiej wyglada w Hippach ale tu bezposrednio przy kolejce tez nie ma chat.
                                      Najlepiej sytuacja wyglada przy Ahornie, w Finkenbergu, przy Eggalm i Rastkogel
                                      tutaj takie zyczenia sa prawie mozliwe ale nie na 2 miesiace przed przyjazdem.
                                      Hintertux… pod dolna stacja gondoli sa same hotele i jeden pensjonat.
                                      Nie chce sie rozpisywac za bardzo ale powiem tak, stawianie sobie w tej chwili
                                      takich poprzeczek jak to robisz mija sie z celem i realiami, miejsce ktorego
                                      szukasz jest w tej chwili nie osiagalne wiec po co o nim dyskutowac. Jezeli
                                      chcesz wygodnie i tanio to szukaj czegos w dole doliny tak abys mial dojazd do
                                      jednego z regionow autem w 5 min i wtedy masz wygode (bez koniecznosci
                                      zakladania lancuchow). Jedno co ci gawarantuje, bedac z dziecmi nie jestes w
                                      stanie jezdzic codziennie od dodz. 9 do 16 przez tydzien, dzieci po dwoch
                                      dniach nie wytrzymaja fizycznie a w koncu ma to byc takze ich urlop.
                                      Teraz pozwol ze zsumuje. Pobyt w dobrym apartamencie dla rodziny 2+2 ponizej
                                      5000 PLZ ( z wyzwieniem i skipasem bez dojazdu)jest jak najbardziej mozliwy i
                                      to w takim miejscu gdzie bedziesz mogl w pare minut spacerkiem dojsc do
                                      wspomnianego kociola, sklepu, baru i taniej knajpki, jezeli nadal uwazasz ze to
                                      sciema to wymiakam i juz nie bede sie odzywal. Prosze potraktuj to takze jako
                                      info dla innych u ktorych teraz sam swymi postami z pewnoscia wywolales
                                      konsternacje. Jezeli sobie zyczysz, na privie przedstawie ci konkretne dwie,
                                      trzy propozycje.

                                      Pozdrawiam

                                      Dominik

                                      www.zillertalinfo.pl
                                      GG 3063199
                                      Mail: domink@zillertalinfo.pl

                                      PS. Najmocniej przepraszam jezeli troszeczke mnie ponioslo ale naprawde nie
                                      znosze tego gdy ktos posadza mnie o sciemy zupelnie mnie nie znajac. Dlaczego w
                                      tobie tak malo zaufania, wierz mi sa jeszcze ludzie na tym swiecie ktorzy chca
                                      pomoc innym i wcale nie zamiezaja ich przekrecic! Uff a teraz warazy uznania
                                      dla tych ktorzy doczytali do konca mego posta.
                                      • asp99 Re: veto 30.11.05, 08:40
                                        Do licha, ja przeczytalem, i powiem wiecej jade na 2 tyg do Zillertal, ale
                                        bedzie fajnie. pozdrawiam wszystkich (Dominika i Age szczegolnie).
                                      • qmax Re: veto 30.11.05, 12:52
                                        Cały czas bronie tezy że wyjazd w Alpy dla 2+2 z własnym wyżywieniem wynosi
                                        minimum 5 tys zł jeśli bierze się pod uwagę wszystkie koszta. To że ja akurat
                                        wolę taka a nie inną lokalizacje czyli raczej na nogach a nie samochodem jest
                                        kwestią gustu a o gustach przeciez nie powinno się dyskutować. Uczciwie jednak
                                        dodałem wtedy do budżetu zwyżke i wychodzi 6 tys zł. Do kalkulacji za 5 tys zł
                                        wziąłem apartament za 450 euro ponieważ nie spotkałem sie z ceną 300-350 euro.
                                        Jeśli masz ochotę oświecić mnie Dominiku to byłoby miło. Porównam uczciwie z
                                        tym co mam i przyznam Ci rację. Może skorzystam ( w tym albo następnym
                                        sezonie).
                                        Absolutnie nie miałem zamiaru Cię urazić, no moze sprowokować, co chyba mi się
                                        udało. Z przyjemnościa przeczytałem tego długiego posta . Generalnie czytam to
                                        forum dla przyjemności i w celach edukacyjnych. Nie mam nic przeciw
                                        propagowaniu zalet Zillertalu w Twoim wykonaniu. Protestuje jednak przeciw
                                        pewnym uproszczonym opiniom które były cytowane na poczatku wątku, albo nie
                                        ujmowaniu w kosztach pewnych istotnych pozycji . Głoszenie haseł że wyjazd na
                                        narty w Alpy jest niewiele droższe od wyjazdu do Polski jest niestety
                                        powszechne i szkodliwe. Czesto to słysze z ust znajomych albo w biurach podrózy
                                        i zawsze protestuję. Pozdrawiam
                                        • Gość: dominik Re: veto IP: 217.111.61.* 30.11.05, 13:17
                                          Podaj mi prosze na priv dokladny wiek dzieci i termin, sam zdecydujesz co z
                                          tego nadaje sie na forum.

                                          D.

                                          PS. Dla porownania kosztow wyjazdu na narty do Polski i Austrii proponuje
                                          (prowokatywnie)pewna matematyczna zabawe.
                                          Sprobuj przeliczyc koszt urlopu w Polsce i podzielic go przez ilosc faktycznie
                                          przejechanych kilometrow na nartach w tym regionie (np w Szczyrk czy Zieleniec,
                                          wez pod uwage dlugosc roznorodnosc stokow i kolejki do wyciagow, dlatego o
                                          Zakopanem nawet nie wspominam). Wyjdzie ci jakis umowny wspolczynnik
                                          odzwierciedlajacy koszt przejechanego "nartokilometra".
                                          Nastepnie zrob to samo z wypadem do Austrii. Porownaj po tych wyliczankach
                                          wysokosc wspolczynnika i jezeli masz ochote poinformuj nas o tym ktory
                                          wspolczynnik jest wyzszy. Umieram z ciekawosci ;)

                                          D.
                                          • staruch5 Re: veto 30.11.05, 14:14
                                            ale qmax to swietnie wie i dlatego jezdzi w Dolomity.
                                          • ortodox rachunek jest prosty 30.11.05, 14:21
                                            ie ma co liczyć, to już dawno jest policzone. Średnio w Alpach przejeżdża się
                                            trzykrotnie więcej km niż w Tatrach czy Beskidach. Tras jest średnio biorąc
                                            10x więcej. Więc porównując koszty skipassa można by spokojnie powiedzieć, że
                                            za 2x droższy skipass austriacki można przejechać 3x tyle km mając do tego 10x
                                            większy wybór lepiej przygotowanych i mniej zatłoczonych tras.
                                            Wynajęcie apartamentu o podobnym standardzie jest co najmniej tak samo drogie
                                            jak w Alpach a taniej można wynająć pokój u gazdy bez kuchni z łazienką na
                                            korytarzu.
                                            Reasumując, tydzień narciarski w Tatrach,Beskidach jest tańszy od tygodnia w
                                            Alpach o dojazd ( ok 800 zł) i ewentualnie jedzenie jeżeli zamierzamy jadać
                                            w restauracjach(tu kwota jest trudna do oszacowania ale istotna). Gdy
                                            zdecydujemy się na własne wyżywienie ta różnica znika. Spokojnie można jednak
                                            powiedzieć, że wyjazd w Alpy jest niewiele droższy od porównywalnego pod
                                            względem poziomu pobytu w Polsce a za to o wiele bardziej efektywny narciarsko.
                                            Cóż tu jeszcze można dodać?
                                            pozdrawiam
                                            • staruch5 Re: rachunek jest prosty 30.11.05, 14:27
                                              no wlasnie.
                                              Osoby lubiace jazde na nartach wiedza to doskonale i dlatego wybieraja
                                              zagranice. Mnie troche przeszkadza, ze jest tak tloczno. czasem mam ochote na
                                              foki i pojsc daleko w pusty plener. A marzenie, to heli ski w canada. Niestety -
                                              w przyszlym zyciu...

                                              Natomiast jest sporo osob, ktore jada dla szpanu. Jezeli sie nie jezdzi duzo,
                                              to ta roznica znika. Pozostaje niewygoda dlugiego dojazdu. No, ale trzeba sie
                                              potem pochwalic, ze sie bylo w Gardenie, czy Cortinie. Znam takich. Przesiaduja
                                              pol dnia w knajpie... Wydaja na osobe co najmniej 50-60 euro dziennie.
                                    • ortodox Re: Napisz do mnie, bo posądzą mnie o reklamę 30.11.05, 12:18
                                      Nie ma o co się obrażać, to tylko dyskusja i liczą się argumenty a nie
                                      ton. Kiedy ich brakuje, to rzeczywiście dalsza dyskusja jest bezcelowa.
                                      pozdrawiam
      • borsuk48 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 10:02
        W ubiegłym roku byłam w styczniu w Dolomitach. Za apartament 4-osobowy (50m od
        skibusa, 2km od dużej kolejki linowej) zapłaciliśmy 330 euro + 4 x 26 euro
        koszty za osobę czyli 434 euro. Plus 168 euro za 1 karnet 6-dniowy dla
        dorosłego (nie pamiętam dokładnie, ile było dla dziecka).
        Apartament był nowy, super wygodny i wyposażony: 2 sypialnie, pokój dzienny z
        aneksem kuchennym i jadalnią, duża łazienka, narciarnia z suszarkami do butów w
        budynku.
        Ale ten sam apartament w lutym kosztuje 482 euro + 4 x 26 czyli 586 euro, a to
        jest już 600 zł drożej. Skipassy w lutym też kosztują dwadzieścia kilka euro
        więcej (kilkanaście więcej dla dzieci).
        Jeśli dzieci nie jeżdżą przyzwoicie, nie ma sensu kupować najdroższego skipassa
        na całe Dolomity, tylko tańszy, np. na jedną dolinę (ceny skipassów można
        sprawdzić na www.dolomitisuperski.com).
        Jeśli się wybierze apartament np. 2-pokojowy dla 4 osób (z jedną sypialnią),
        dlaej od wyciągu to ceny w Fassa Valey zaczynają się od 225 euro (plus ok 100
        euro kosztów energii, ogrzewania, wody itp.).

        Poza tym uwaga najważniejsza: jak się chce zarezerwować przyzwoite mieszkanie
        na narty, dobrze zlokalizowane i za rozsądną cenę, trzeba to robić jak tylko
        zaczyna się sezon rezerwacji - w tym roku był to 8 sierpnia. Wtedy jest wybór.
        Pozdrawiam.
        • alessa Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 11:47
          Podpisuję się pod tym , masz rację. Trzeba jeszcze dodać koszt końcowego
          sprzątania apartamentu około 35-40,-Euro
          • ortodox Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 12:14
            Nie ma reguły, ceny energii i innych mediów oraz końcowego sprzątania
            mogą też być już wliczone w cenę. Generalnie ceny w Dolomitach czy w
            Val di Sole są raczej zbliżone do cen w Austrii więc tak samo trzeba liczyć
            kwotę około 5000 za tydzień 2+2. Co do skipassa, to różnica pomiędzy skipassem
            regionalnym a dolomitisuperski jest na tyle nieduża, że chyba szkoda ograniczać
            sobie pole wyboru. Dotyczy to zarówno słabo jeżdżących, którzy maja wtedy
            większą możliwość szukania stoków odpowiednich dla siebie Także jeżdżących
            lepiej bo wtedy taki w większe możliwości wyboru są jeszcze ważniejsze.
            Pomijam tu celowo Selleronda, bo zaraz ktoś pewnie dopisze, że jest
            przereklamowana, zatłoczona i nie warta zachodu ale bez dolomitisuperski jej
            się nie zrobi.
            pozdrawiam
            • staruch5 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 12:21
              ja zawsze kupuje domilitisupersski, ale Sella Ronde robie niechcacy, przewaznie
              raz na koncu. nie jest ona moim celem. celem sa konkretne stoki w konkretnych
              dolinach.
              Do Arabby z Corvary mozna jechac samochodem, ale dalej nie ma sensu. Zreszta i
              tak w Arabbie otwieraja o 9tej a z Corvary na Boe juz o 8.30, wiec czy autem,
              czy na nartach jestem w Arabbie o tej samej porre, wiec lepiej na nartach.
              ale nie o ty m mialo byc.
              Zaawansowanym duzy karnet sie przydaje do swobodnego wybierania miejsca wokol.
              Troche trudno i daleko jest do Val di Fassa z Corvary, ale trudno. A;e kazdy
              wyboiera, jak chce. Mozna brac karnet kombinowany, kilka dni w swojej dolinie i
              2 na calosc.
              • ortodox Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 12:29
                Masz staruch rację, że przez przełęcze na Selli szybciej można to zrobić na
                nartach. Trochę gorzej jak się zapomnisz i nie zdążysz wrócić na czas.
                Ja też zawsze kupuje dolomitisuperski.
                pozdrawiam
                • staruch5 Re: Jak to jest z cenami w Alpach ??? 30.11.05, 12:42
                  troche nerwowo jest jak sie zapuscisz na nartach do Cortiny. stamtad powrot
                  trwa dosc dlugo i trzeba uzyc skibusa.
    Pełna wersja