Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      kontuzja kolana a narty

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 19:13
    witam i o rade prosze :)
    czy 5 tygodni po naderwaniu obu wiezadel pobocznych i torebki stawowej w
    kolanie (punkcja 3 dni po urazie 60 ml krwi) realny jest wyjazd na narty?
    Lekarze nie sa zgodni. Nadmienie ze sam czuje sie z tym kolanem calkiem
    niezle (jestem 3 tyg. po urazie, zdarza mi sie juz robic bez zadnych
    problemow co kilka dni po 70 km dziennie rowerem, na codzien jezdze po 30-40
    km). Niemniej boje sie ze na narty bedzie za wczesnie, choc tak jak mowie
    kolano nie daje juz zadnych dolegliwosci, poza lekko utrudnionym zginaniem do
    konca.
    Pozdrawiam
    Tomek
      • adreswstopcepostu Re: kontuzja kolana a narty 26.11.05, 21:41
        Pocwicz ostro miesien czworoglowy, akurat jest to cwiczenie izometryczne, wiec
        nie nadwerezasz wiezadel, opis znajdziesz gdzies na www, jak nie, w bibiotece
        lekarskiej w kazdym podreczniku ortopedii. Jesli masz ograniczenie ruchomosci
        kolana, prawdopodobnie zostal slad plynu, zwykle tak sie dzieje po nakluciu,
        cwiczenie powoduje jego wchloniecie, pelne zgiecie jest na to dowodem. Czy
        jechac? Dobre pytanie. Kolano jest na cale zycie, narty niby tez, ale po narty
        sie idzie do sklepu, gorzej z kolanem...
        Btw: bol kolana bedzie sygnalem ostrzegawczym, jesli zadne ruchy, szczegolnie
        boczne, nie bola, prawdopodobnie uszkodzenie nie bylo powazne. Pogadaj z
        ortopeda, ktory jezdzi na nartach.
        Paddy
        • marek.przybylski Re: kontuzja kolana a narty 26.11.05, 22:04
          Odpusc ten sezon - zerwanie pobocznych to uraz ktory jest bardzo latwy
          do "odtworzenia" w czasie jazdy na nartach. To tylko jeden sezon a jesli
          zrobisz sobie z tego przewleklą kontuzje... Nie warto. Stracisz sezon ale to
          TYLKO sezon. Jesli rehabilitacja przebiega pomyslnie - tylko sie cieszyc ale
          pamietaj ze w czasie jazdy na rowerze kolano pracuje tylko w zakresie i
          kierunku fizjologicznym dla tego stawu a na nartach bardzo latwo o obciazenie w
          bok a wtedy... czujesz juz ten bol??
          Jesli juz koniecznie bedziesz musial, postaraja sie wypozyczyc z przychodni
          stabilizator wiezadel pobocznych, ustaw na bardzo lekkie wypinanie obydwie
          narty (na wszelki jakbys zapial je odwrotnie) i odpusc przy kiepskich warunkach
          (olodzone stoki, kiepska widocznosc), i gdy kolano sygnalizuje "ze jest".
          • kubagr Re: kontuzja kolana a narty 26.11.05, 22:17
            lekka przesada zeby odpuscic CALY sezon. pw nie wiadomo jakiego stopnia bylo to
            uszkodzenie (1-3). w ogole uszkodzic oba te wiezadla jest to zdecydowanie
            nietypowe. w sumie ok 3 mies po urazie powinienes byc gotowy do powrotu na stok
            nei wierze tylko w to jednoczesne MCL i LCL: mcl goi sie stosunkowo latwo, lcl
            nie: ale powtarzam uszk obu od razu w tym samym czasie jest zdecydowanie
            rzadkie.
            porozmawiaj z jakims innym ortopeda.......
            • Gość: tomek26 Re: kontuzja kolana a narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 22:49
              dzieki za odpowiedzi!
              mechanizm urazu byl nastepujacy: wykrecenie kolana - rotacja na zewnatrz i w
              bok przy grze w kosza. Bardziej uszkodzone jest strzalkowe, piszczelowe jedynie
              leciutko naderwane z symptomami naciagniecia.
              Już raz mialem podobny uraz tego kolana, 5 lat temu na nartach, i wtedy o dziwo
              tez uszkodzily sie oba poboczne, a krzyzowe ocalalo. Ciekawe...
              Mam tez bardzo "luzne" stawy kolanowe, mam fizjologiczna szuflade w w zdrowym
              kolanie rzedu 1 cm! Dlatego tez wielu lekarzy mylnie diagnozowalo mi zerwane
              ACL juz 5 lat temu... przy czym w kontuzjowanym kolanie "szuflada" jest
              identyczna co w zdrowym...
              moze fakt, iż staw jest "luzny", spowodowowal ten nietypowy uraz-obu pobocznych
              naraz. Ciekawe przy tym, ze obie lakotki i krzyzowe nie ucierpialy.
              Pozdrawiam
              Tomek
              • kubagr Re: kontuzja kolana a narty 26.11.05, 23:07
                strzalkowe to co inego: jezeli masz calkowite zerwanie to mmze sie nie
                zagoic.......
                ciekawe te twoje kolana: nie masz problemow z niestabilnoscia??? przy zmianie
                kierunku jak np robieniu zwodu w kosza? mechanizm urazu tez nie pasuje do
                wyniklego uszkodzenia.......
                • Gość: tomek28 Re: kontuzja kolana a narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 10:46
                  hej!
                  nie, strzalkowe jest "tylko" naderwane, nie zerwane.
                  Z niestabilnoscia nie mialem zadnych problemow. Przy mechanizmie urazu ja za to
                  odczulem, w momencie, jak kolano sie wykrecilo, jednoczesnie ucieklo na bok.
                  Takie samo uczucie mam jak stajac na jednej nodze druga
                  wyprostowana "potrzasam" na boki, wtedy tak lata na boki, jest to odczuwalne. I
                  to zarowno w zdrowej, jak i kontuzjowanej nodze.
                  Dziwne te moje kolana... chyba juz sie nie nadaje na sporty kontaktowe
                  Pozdrawiam
                  Tomek
                  • Gość: starosta A może jazda w stabilizatorze? IP: *.ib.pwr.wroc.pl 28.11.05, 10:47
                    Ja używam. Po kontuzji prawego kolana (nie pytaj co to było bo co lekarz to
                    diagnoza)bez stabilizatora bym nie pojeżdził (kontuzja-lipiec 2003r, narty-od
                    grudnia).
                    W tym roku zaczęło coś się dziać z lewym (w 2001r miałem poważna kontuzję)-
                    dokupiłem stabilizator na drugie kolano.
                    Pewnie jestem juz trochę uzależniony od nich ale wolę chuchać na zimne -
                    zwłaszcza jak przypominam sobie jak długo dochodziłem do sprawności po dawnych
                    kontuzjach.

                    Jedno ale: stabilizator nie może być "miękki" - ja mam z aluminiowymi
                    stalkami (to te płaskie pręty po bokach z zawiasem w miejscu stawu),te
                    wszystkie miekkie plastiki albo gumy są moim zdeniem za słabe na jazdę na
                    nartach.
                    Stalki przenoszą siły boczne z łydki bezpośrednio na udo z pominięciem
                    stawu kolanowego (dzięki czemu nie jest narażony na przeciążenia boczne).
                    Oczywiście są jeszcze stabilzatory nowej generacji np.z 1 stalką ale kosztuja
                    tez odpowiednio.
                    Mój kosztował 204zł (firma bodajże Pharnea - fima francuska, jak zresztą
                    większość z pdoducentów tych tańszych stabilizatorów).

                    A swoją droga ćwiczenia mięśni jak najbardziej.

                    Ja akurat ćiwczyłem dynamicznie (w siłowni) i po powrocie z lodowca(byłem cały
                    zeszły tydzień w Kaprun) stiwerdzam, że warto było - nogi "dały radę".

                    Piter
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja