Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      narciarski 1 krok

    02.12.05, 14:59
    mam pytanie...chcę jechać z mężem na 3 dni do Szklarskiej...mam w planie
    jeździć na nartach - mąż ma deskę - to ma być mój 1 raz, chcę spróbować czy
    mi to spodoba się...oprócz dobrych chęci i kurtki puchowej nie mam nic ,
    narty zamierzam wypożyczyć na miejscu - mam małą stopę 36 rozm i boję się ,
    że dziecięce buty moga być za wąskie na mnie - ale chętnie skorzystam z
    Waszych podpowiedzi co powinnam kupić , zabrać ze sobą , aby moja inicjacja
    dała mi więcej radości , niż bólu stłuczonego tyłka, Kasia
      • marek.przybylski Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:05
        Maz na desce a Ty chcesz sprobowac nart czy deski bo to istotne w dalszej
        czesci? :)
        • Gość: darekkkk Re: narciarski 1 krok IP: 195.42.249.* 02.12.05, 15:17
          Ze snowboardzista pod jednym dachem?-to karygodne ;-)
      • mamapa Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:26
        no tak myślałam , że jak nie wyjaśnię , że mąż też 1 raz na deskę, to mi się
        oberwie , że mam pod nosem śmigającego po śniegu , a nic nie wiem...
        ponieważ to forum jest nartowe , to o desce nie piszę nic, Kasia
        • arwena Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:33
          szklarska bardzo zatloczona, zalezy kiedy sie wybieracie, ale na 1. raz
          polecalabym czechy, jakis osrodek z lagodnymi orczykami na dole - hmmmmm
          janske lazne moze z opcja wjazd i zjazd gondolka (trzeba przypilnowac
          ostatniego zjazdu, bo trasy w dol tylko czerwone, dosc trudne)
        • Gość: darekkkk Re: narciarski 1 krok IP: 195.42.249.* 02.12.05, 15:34
          Na pierwszy raz to najbardziej rozsadne byloby zabrac ze soba kogos kto Ci
          pokaze jak sie jezdzi (moze byc instruktor). Ewentualnie poszukac takiego na
          miejscu
          • arwena Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:39
            a to koniecznie!
            ja nie wiedzialam jak sie te cholerne dechy przypina nawet:)))
        • marek.przybylski Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:40
          czyli w stawianiu pierwszych krokow bedziesz pozostawiona sama sobie? Zadbaj o
          spodnie - mowilas o kurtce, wnioskuje wiec ze nie masz spodni, a dosyc czesto
          bedziesz miala stycznosc ze sniegiem. Moze ktos ze znajomych moze Ci pozyczyc,
          wielu ma po szafach odchodzace juz do lamusa "pianki" a nawet
          jednoczesciowe "furkoty" - wszystko to bedzie lepsze od wycierow. Pogadaj z
          kims kto jezdzi - pokaz mu w czym chcesz sie wybrac - na pewno cos podpowie, w
          wypozyczalni podkresl ze to Twoj pierwszy raz - wezma to pod uwage przy
          regulacji wiazan, nauke zacznij od podchodzenie, obracania, i wydeptywania
          sloneczek, odpinania i zapinania nart na sniegu, dopiero potem jazda... i duzo
          wiecej ale i tak wszystkiego nie spamietasz
          powodzenia
          • ortodox Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:45
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=32347058
            • arwena Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 15:48
              jesli jedziecie sami, to koniecznie wykupcie lekcje
              polecam np. taki uklad - pierwszego dnia 2 godz, drugiego i trzeciego po 1 godz
              indywidualnie (bedziecie razem z mezem).
              potem zobaczycie co dalej

              pzdr i trzymam kciuki!!
      • Gość: mamapa Re: narciarski 1 krok IP: *.finemedia.pl 02.12.05, 17:31
        mam w planie wykupić lekcje u instruktora, bo bez podstaw to nie wyobrażam
        sobie jak odpowiedzialnie jeździć i nie najeżdżać na ludzi...nie wiem czy ubrać
        się lżej na stok , bo ruch wzmaga poczucie ciepła, na dodatek bierzemy ze sobą
        dwójkę dzieci , więc nie ma mowy o całodziennych występach śniegowych , boję
        sie trochę zakwasów bo nie zawsze mam czas na siłownię...pewnie przed jazdą
        jakaś rozgrzewka mięśni jest wskazana...a Szklarska wchodzi w grę z powodu
        darmowych noclegów i wyżywienia , Kasia
      • Gość: Jozzo. Re: narciarski 1 krok IP: *.sympatico.ca 02.12.05, 18:02
        Jak Karkonosze to wybierz sie do jednego ze schronisk:
        Pod Labskim, Hala szrenicka, lub z drugiej strony Strzech Akademicka,
        czy najprzyemniejsze Samotnia. Warunki bardziej spartanski ale wieksza
        gwarancja na postepy. A i ludzi ciekawych mozna spotkac.
        Co do butow to pomierzyc warto rozne typy zgodnie z tym co tu pisano.
        Generalnie wyjmujesz kapcia i wkladasz noge w skarpecie w ktorejmasz zamiar
        jezdzic w skorupe ipatrzysz gdzie i jak uciska. Jak przsuniesz palece do
        przodu to z tylu luz powininen byc nie wiekszy niz dwa palce.
        Jak skorupa cisnie to mierzyc inny model.
        Gdzies jest to detalicznie opisane, poszukaj
        Jozzo
        • marek.przybylski Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 18:48
          Jozzo chyba dawno tu u nas nie byles :) Zapraszamy. Proponowane miejscowki
          przez Ciebie sa faktycznie bardzo przyjemne, ale sa dostepne z Karpacza i w
          dodatku raczej juz dla jezdzacych niz stawiajacych pierwsze kroki.
          Dla Kasi najodpowiedniejsze bedzie lagodny stok zeby nie siegac pod
          okreslenie "osla laczka" - na trasy narciarskie przyjdzie czas - fajnie ze
          zdecydowalas sie na siegniecie na poczatku po instruktora - zaoszczedzisz sobie
          duzo pracy i nie nabierzesz zlych nawykow wiedzac do czego masz zmierzac nawet
          juz pozniej samodzielnie.
          • Gość: Jozzo Re: narciarski 1 krok IP: *.sympatico.ca 03.12.05, 09:23
            Weilu moich znajomych stawialo pierwsz kroki PO labskim i w Samotni
            A na hali Szrenickiej o ile nie bylo w miedzy czasie
            ruchow tektonicznych to jest niezla osla laczka na ktorej trzeba sie
            kijakmi odpychac zeby zjechac. Byly kiedys obozy nawet dla poczatkujacych w
            Samotni i okolicach wiec nie przesadzaj.
            Miejsca takie daja szanse na skupienie sie na postepach zamiast na
            uciechach krurortow wiec postemp raczej gwarantowany.
            Jozzo
          • Gość: Jozzo Re: narciarski 1 krok IP: *.sympatico.ca 13.12.05, 17:15
            Co to znaczy dostepne z Karpacza.
            to juz nie ma schronisk o ktorych pisze i nie da
            sie zostac na gorze tylko trzeba zjezdzac do Karpacza
            na nocleg. Cos mi sie tu nie zagadza bo link na Samptnie
            wyraznie mowi ze mozna sie tam zalapac na dobry pobyt.
            I o to chodzi zeby byc jak najdalej od barow a jak najblizej
            do stokow i wyciagow ( jesli sie chce pojezdzic a nie pobalowac)
            Jozzo
      • kinia_g1 Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 19:58
        W zeszłym roku tez uczyłam sie jazdy na nartach i mogę podzielić sie
        swoimi "doświadczeniemi" z tym pierwszym razem. Pożyczyłam buty i kombinezon od
        znajomych i swoje pierwsze kroki stawiałam na Malcie w Poznaniu. Tam wzięłam
        dwie godziny z instruktorem i to w zasadzie wystarczyło. Póżniej jeszcze trzy
        godzinki sama jeździłam ,już bez instruktora i to wystarczyło mi w zupełności
        na wypad w Alpy. Myślę, że bardzo istotną rzeczą są rękawice, zważywszy, że
        przy tych pierwszych próbach co chwila ląduje się na tyłku. Ważne są również
        gogle, ja niestety o tym nie wiedziałam i skończyło się to niezłym
        naświetleniem oczu, że nie wspomnę o spalonej twarzy - całą noc prawie nie
        przespałam :) Więc teraz pierwszą rzeczą jaką zabiorę do torby to będzie krem z
        dużym filtrem i oczywiście gogle. Zatem życzę powodzenia w nauce!!!
        • ortodox Re: narciarski 1 krok 02.12.05, 23:10
          Jak na pierwszy raz, to zamiast gogli spoko wystarczą okulary i krem.
          O goglach jeżeli już , można pomyśleć trochę później. Wielu narciarzy
          w ogóle ich nie używa przynajmniej przy ładnej słonecznej pogodzie :).
          pozdrawiam
      • mamapa byłam i było świetnie 13.12.05, 14:28
        wprawdzie dzieci nam się pochorowały i zamiast iść na naukę jazdy o 9 rano to
        szukałam czynnej przychodni, ale te chwile na nartach wystarczyły mi zupełnie ,
        by się nacieszyć...chociaż przez 1szą godz nie udawało mi się hamować
        wystarczająco szybko i w tym miejscu , gdzie zamierzałam , to z każdym zjazdem
        czułam , że wychodzi mi coraz lepiej i wiecej radości ogarnia mnie po zjeździe
        bez wywrotki...aż się sama dziwię , że wcześniej nie wpadłam na tę myśl, by
        ponarciarzyć
        i tu mam pytanie , jakie narty powinnam wypożyczyć następnym razem - teraz
        dostałam atomic - żeby przekonać się na jakich mi lepiej będzie jeździć
        podajcie mi proszę też jakieś namiary - w sensie nazw miejscowości i jakich
        stoków mam unikać, coby przeżyć - na stoki dla początkujących tu w Polsce
        żeby utrwalać wiedzę
        mieszkam we Wrocławiu i 1,5 godz jazda autem - mam chorobę lokomocyjną - w
        jedną stronę to max tego co mogę znieść , poza tym wymyśliłam , że może łatwiej
        będzie mi wyskoczyć po kilka razy na 1 dzień niż czekać , aż uzbiera mi się
        kilka dni...poza tym mam troje dzieci i nie tak łatwo `sprzedać` wszystkie do
        babci, Kasia
        a widok 4 latków śmigających na nartach aż budzi lekką zazdrość
        • murowany Re: byłam i było świetnie 13.12.05, 14:39
          > mieszkam we Wrocławiu i 1,5 godz jazda autem - mam chorobę lokomocyjną - w
          > jedną stronę to max tego co mogę znieść , poza tym wymyśliłam , że może łatwiej

          No to tylko Karkonosze lub Kotlina Klodzka zostaje do wyboru, lacznie z czeska strona. Co do Czech to zobacz na www.holidayinfo.cz - to czeska stronka z katalogiem osrodkow i warunkami pogodowymi.
          Ale tak sobie mysle, jak masz chorobe lokomocyjna to jak bedzie to wygladalo np. podczas 10 minutowej jazdy na krzeselku 10 metrow nad ziemia? Bywa, ze lina fajnie rusza sie i raz jestesmy o pol metra wyzej a raz nizej. Nie chce tu straszyc a raczej przyczynic sie do zastanowienia aby nie bylo pozniej niespodzianek i frustracji. A wyciagi to nieodlaczny element popularnego narciarstwa.
          Pozdrawiam i zycze narciarskich sukcesow:)
          • mamapa Re: byłam i było świetnie 13.12.05, 18:24
            tylko jazda samochodem i kręcenie na karuzeli `kręci` mnie, wyciąg krzesełkowy
            na mnie nie działa, dzięki za podpowiedź, Kasia
      • spector1 Re: narciarski 1 krok 14.12.05, 15:40
        Dla uczestnikow tego forum kolor i fason kurtki jest wazniejszy niz
        sprawa zasadnicza, ktorej nie tylko poczatkujacy powinien poswiecic
        troche czasu i wysilku przed rozpoczeciem sezonu narciarskiego.
        Chodzi o ogolne przygotowanie fizyczne.Wielu narciarzy,amatorow, ktorzy
        pomysleli jedynie o sprzecie i ubiorze spotkalo zerwanie ACL.
        Osobiscie znam wiele takich osob.

        Watek/Zdrowie/Artroskopia kolana ma 2023 wpisow.
        Jaki jest poziom polskiej ortopedii i fizjoterapii wspomniany watek mowi sam za
        siebie.
        Trzeba nie miec absolutnie wyobrazni aby wybierac sie na stok przy 10%
        sprawnosci fizycznej gwarantujacej bezpieczenstwo.

        Kazdy,kto ma opanowana technike moze zjezdzac bezpiecznie w stylu zawodowcow
        gdy ma silne nogi.Silne nogi to mozliwosc wykonania min 50 pelnych przysiadow
        w jednej serii na jednej nodze bez podparcia.
        Nie bede wymagal od was 1000 naprzemiennych takich przysiadow na obie nogi
        w ciagu 35min bo to jest zadanie dla mistrzow zawodowego zjazdu.
        Chcialbym jedynie zwrocic na to,ze po kontuzji ACL, gdy bedziecie mieli to
        szczescie,ze operacja bedzie wykonana prawidlowo, w zestaw cwiczen
        rehabilitacyjnych wchodza takze takie przysiady.Sa tutaj wyjatki,ale nie bede o
        tym pisal.Z cwiczen takich bedziecie mogli zrezygnowac gdy zdecydujecie sie na
        zamiane kijkow narciarskich na zwykla laske pomagajaca przy chodzeniu.

        Spector
        • ortodox Re: narciarski 1 krok 14.12.05, 17:06
          Nie przesadzaj spekctor. Narty są dla ludzi a nie dla robocopów.
          Chciałbym zobaczyć Ciebie jak robisz 50 pełnych przysiadów na jednej nodze bez
          podparcia. Oczywiście nie należy lekceważyć kondycji to jasne:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=33325452
          Jednak bez przesady w drugą stronę, nie jedziemy na mistrzostwa świata.
          pozdrawiam
          • spector1 Re: narciarski 1 krok 15.12.05, 18:19
            Dla wiekszosci bezpieczenstwo to dobry kask i narty z gornej polki.
            Silne miesnie nog to natutalne super "wiazania" gwarantujace bezpieczenstwo
            naszych kolan( o ile oczywiscie nie wchodzimy w zakrety zamiatajac snieg
            biodrem).
            Zawodowcy bez wysilku zrobia 100 przysiadow na jednej nodze.
            Ja przy 300 zrezygnowalem,bo po prostu stalo sie to nudne.
            Dlatego uwazam,ze 50 przysiadow nie jest to wygorowana cyfra.
            Brak koordynacji i balansu jest wielka przeszkoda dla poczatkujacych usilujacych
            wykonac jeden przysiad.
            Ciekawe,ze ci poczatkujacy na stoku wcale nie uwazaja sie za poczatkujacych i w
            tym jest problem.
            Spector


            • Gość: murowany Re: narciarski 1 krok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 18:50
              ja jezdze tak na powaznie od 1999 i w sumie dalej uwazam sie za poczatkujacego, mimo, ze zjezdzam jakimis tam polskimi czerwonymi i czarnymi trasami.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja