staruch5
06.12.05, 22:40
absolutnie nie chce propagowac pijanstwa na stoku, ale jak sie jest tydzien
na nartach i nie musi uzywac samochodu, to bardzo milo jest wypic deczko np.
wisnioweczki na stoku. jak sie potem nie szaleje, to jest milo miekcej w
kolankach. uwazam to za jedna z przyjemnosci wakacji narciarskich.
Ale jak wychylam odrobine z piersiowki w gondoli, czy linowce, to mam
wrazenie, ze spotykam wzroki dezaprobaty. czy na zachodzie musi byc tak
powaznie? Wszak nawet norme samochodowa maj anie taka niska, bo 0.5promila.