Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jakie warazenia po szczyrku ?:)

    IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 03.01.06, 01:47
    w tym roku jak juz wspominalem bylem od 27 do 2giego stycznia w szczyrku.
    wedlug mnie bylo elegancko tyle ze przez ostatnie 2 dni przed sylwestrem byly
    spore kolejki (20min w kolejce)... ja jezdzilem na czyrnej solisku . jesli
    chodzi o dojazd(bylem autem) nie bylo zadnych problemow 250 km w jedna strone
    stoki na solisku byly elegancko przygotowane... ale jezeli chodzi o duze
    skrzyczne to poraszka bylem tam tylko raz ... stok wogole nie przygotowany
    zatapialem sie w sniegu bo chyba wogole tam ratrak nie jezdzil... a ludzi ful.
    w skali od jednego do dziesieciu daje osiem z malym hakiem. a wy jak oceniacie
    szczyrk tego roku??
    Obserwuj wątek
      • filomena1 Re: jakie warazenia po szczyrku ?:) 03.01.06, 08:21
        Uczylam sie jezdzic na Skrzycznym . Na drewnianych nartach bez kantow
        metalowych, oczywiscie wowczas nikt nie slyszal nawet co to ratrak.
        Bylo wspaniale! Pierwszy ratrak pojawil sie na Skrzycznym w poczatkach 70 lat.
        Pamietam nawet porod na skrzycznym, urodzilo sie dziecko w Sylwestra. i
        dopiero w Nowy Rok mogl je zwiezc ratrak na dol. Pogoda byla fatalna, mgla
        tak gesta , ze ratrak nie mogl dojechac.
        Trase Fis- tzw meska pilnowali z lopatami i mozna bylo oberwac . Byla
        przygotowana doskonale jak na owczesne , bo dzis by kolega powiedzial , ze
        topil sie w sniegu. Tylko mieszkajacyw schronisku mogli zjechac po niej
        zanim pilnowacze-ciecie sie pojawili. Mozna sie bylo ogrzac przy koksowym
        koszu na ich stanowiku.
        Turysci nocujacy w schronisku- najczesciej studencka brac , miali wlasnie te
        mozliwosc conajmniej 3 zjazdow po dziewiczej trasie , zanim dojechalay
        autobusy i kolejki oczekiwania sie wydluzyly.
        Te wlasnie pierwsze 3 zjazdy byly najfajniejsze, trzeba sie bylo nameczyc.
        A na muldziaste scianki chodzilismy specjalnie, Proszac aby ratrak nie psul.
        Dzis wszyscy ida na latwizne, nie chca sie meczyc na nartach , ida do silowni
        sie meczyc, ktora jest na 4 pietrze ale wjezdzaja tam winda!
        O temppora !!
        Fil.
        Kocham Skrzyczne!
          • Gość: lukasz 21 Re: fajne masz narty:D IP: *.piotrkow.net.pl / *.piotrkow.net.pl 03.01.06, 11:46
            no fantastyczenie ale te narety na krotych sie uczylas byly chyba dluzsze o
            glowe od ciebie a jak ja mam 171cm wzrostu i narte 154cm to zebym czasem sobie
            nie pojezdzil... a za tamtych czasow to nie wiem czy tyle kosztowalo wjazd na
            gore wiec . czyli te pieniadze ktore my placimy powinny isc na konkretny sprzet
            i obsluge stoku a tego w tym roku nie widzalem... solisko i czyrna byla 100razy
            lepiej przygotowane.
            • filomena1 Re: fajne masz narty:D 03.01.06, 22:37
              Gość portalu: lukasz 21 napisał(a):
              a za tamtych czasow to nie wiem czy tyle kosztowalo wjazd na
              > gore wiec . czyli te pieniadze ktore my placimy powinny isc na konkretny
              sprzet.

              Wowczas jeden odcinek na Skrzyczne kosztowal 5 zl. a wiec na sama gore 10 zl.
              Nie pamietam kiedy zdrozalo na 7 zL za odcinek. A trase deptali deptacze, bo
              ratrak pojawil sie 1974 albo 5 roku. Solisko mialo swoj, tez jeden na cal
              tamta strone Skrzycznego.
              Rzeczywiscie, narty byly dluzsze. jakies 20 cm wiecj niz wzrost, ale byly
              waskie. Pierwsze szerokie , krotkie to byly komapakty, tak sie nazywaly i
              kosztowaly 3 tys. zlotych. zachodnie buty kostowaly nawet 5-7 tys. zlotych.
              uzywane Völkle tiger kosztowaly 5 tys zlotych.
              A wowczas gornik na dole w kopalni zarabial ok 5 - 7 tys. zlotych z sobotami.
              a byly to bajonskie sumy. Gornicze wyciagi nie byly tanie. I mialy wejscia
              dla uprzywilejowanych.
              pozdrawiam.
              Fil.
        • Gość: evoritta Re: jakie warazenia po szczyrku ?:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 01:25
          "Dzis wszyscy ida na latwizne"
          O wypraszam sobie,nie rozumiem jak można rzucić takie hasło. Chyba się nie
          znamy prawda ? Co do nieubitego stoku to też w tym roku bardzo się zawiodłam na
          Skrzycznym i zjechanie z samej góry było dla mnie wyłącznie pasem przekleństw
          cisnących się na usta. Jade w góry żeby mieć przyjemność ze zjadu, a nie żeby
          się 'namęczyć' i denerowować. I wcale nie uważam że jest to pójście na
          łatwizne. Dobrze byłoby nie traktować wszystkich ogólnikowo. Każdy ma prawo
          męczyć się tam , gdzie mu się podoba. Jedni na basenie, drudzy na siłowni,
          inni, jak Pani - na nieubitym stoku.
            • filomena1 teraz odpowiedz dla evritta 08.01.06, 08:55
              "Dobrze byłoby nie traktować wszystkich ogólnikowo. Każdy ma prawo
              > męczyć się tam , gdzie mu się podoba. Jedni na basenie, drudzy na siłowni,
              > inni, jak Pani - na nieubitym stoku. +


              Zgadza sie, kazdy meczy sie po swojemu i tam gdzie wybierze.
              Ile zjazdow zaliczylismy! Ile razy gora dol?
              Czasem dwa zjazdy wiecej warte niz dziesiec.wieczorny efekt satysfakci jest
              taki sam albo podobny.
              Kazdemu swoje. Mamy alternatywe i wybor, a to wspaniala wolnosc.

              Otoz , obecnie po operacji kolana jezdze tylko po"stole", i nietstety
              przyjemnosci mam zdecydowanie mniej. zmeczenia takze . Odczuwam duzy niedosyt
              wyjezdzenia sie. Poniewaz nie moge sobie pozwolic na upadek,przewrotke, ze
              wzgledu na kolano, to pozostaje mi takie wozenie pupy po stole.
              pozdrawiam.
              Fil.
              nt.b. twarde trasy jeli nie lezy puch to sa bardziej niebezpieczne niz
              miekkie rozjezdzone, upada sie jak na asfalt! ..
      • pes3dy Re: jakie warazenia po szczyrku ?:) 06.01.06, 10:47
        Byłem w Szczyrku na nartach po świętach. Jeżdziłem na Małym Skrzycznym, bo było
        bliżej, a nie chciało mi się wystawać w korkach. Moje wrażenia, poza sentymentem
        do tego miejsca, są niestety raczej negatywne.
        Po pierwsze w Szczyrku raczej mówi się o nowych inwestycjach, ale ich nigdzie
        nie widać (np. wyciąg krzesełkowy Czyrna - Małe Skrzyczne). Wyjątek tutaj
        stanowi oświetlenie Golgoty na Solisku. Tak więc od wyciągów, które mają po 30
        lat nie można wiele wymagać. Stąd biorą sie kolejki do wyciągów. Należy się
        jednak zastanowić, czy jeżeli pojawią się nowe wyciągi o większej
        przepustowości, to wytrzymają to trasy narciarskie. Według mnie to właśnie trasy
        narciarskie są największym problemem w Szczyrku. Primo mają "wąskie gardła" na
        których zawsze tworzą się muldy, albo pojawiają się kamienie, albo pokotem leżą
        początkujący narciarze. Secundo, organizatorzy powinni pojechać do ośrodków
        narciarskich w Austrii lub Francji, żeby zobaczyć, w jaki sposób przygotowywać
        trasy.
        Na koniec powiem tylko, że jazda na nartach to nie tylko śnieg i sport, ale
        sposób na spędzenie wolnego czasu. Z przykrością stwierdzam, że jeżeli jakieś
        miasto chce być ośrodkiem narciarskim, to powinno dysponować zapleczem -
        restauracjami, kawiarniami, hotelami , pensjonatami, oraz dobrą organizacją
        ruchu, oraz zunifikowanym systemem pobierania opłat na wyciągi, oraz ....
        I tak najbliżej mam do Szczyrku:)
        Pozdrawiam
      • por_favor Re: jakie warazenia po szczyrku ?:) 06.01.06, 14:20
        Dziwne sa te stwierdzenia /pewnie to kwestia osobistego odbioru i porownan/.
        Ja tez ,tak jak pisalem na forum wczesniej, bylem w Szczyrku od 27-go do 2-go.
        Wrazenia sa mieszane - niestety powtarza sie to co bylo wczesniej. Panowie z GAT
        maja wszystko w d... i najwazniejsze zeby kasowniki i kasy dzialaly (i tu im nic
        nie mozna zarzucic). A co do ratrakow to na milosc boska !! przeciez oni dopiero
        powaznie podeszli do sprawy 31.12 ! Wczesniej ratraki byly tylko rano przed 8 (i
        tak powinno byc) przy czym gdy caly dzien sypalo i trasy robily sie fatalne to
        ratraki nie ruszaly sie z miejsca (a przynajmniej jesli chodzi i trasy nr
        1,2,3,4 w Czyrne-Solisko). robily sie zwaly sniegu (kopy), muldy i warunki byly
        raczej fatalne. Ratraki ruszaly ponownie dopiero na 15 min przed zamknieciem
        wyciagow!!. Dnia 29 na tych trasach ratraki wogole sie nie pokazaly !!!!!! No bo
        za bardzo snieg padal!!! Jak wspomnialem wczesniej dnia 31.12 juz nie bylo
        problemu i ratraki jezdzily i rano i o godz. 11ej i pewnie pozniej (ja juz
        odpoczywalem przed sylwestrem). Oczywiscie ratraki nie koniecznie musza
        wyjezdzac gdy ludzi jest niewiele i trasy sa "nierozjezdzone" - wtedy przez
        dlugo utrzymuje sie dobre przygotowanie z rana - i tak bylo np 01.01 i 02.02 .
        Wtedy bylo juz mniej ludzi raz ze wzgledu na pogode i ze niektorzy juz
        wyjechali. Ale w dniach poprzedzajacych sylwestra uwazam ze niedostatecznie
        dbali o trasy i w poludnie jazda stawala sie fatalna. Oczywiscie o 8ej zawsze
        bylo bajecznie! Tyle jesli chodzi o ratraki - natomiast jestem w szoku jak ktos
        pisze ze dbali o tory wyciagow!Bzdura! Tak zaniedbanych torow jeszcze nie
        widzialem. Ludzie wypadali ze wzgledu na muldy itp, a jezeli pojawila sie
        obsluga z lopatami to tylko dlatego ze juz tak im glowe suszono ze mieli dosc
        sluchania skarg. I wtedy sie pojawiali kilka "dzior" latali i koniec!! Mam
        nakrecony filmik jak wypadaja narciarze i dlaczego, jakie za doly w tych trasach
        itp - jak tylko go przezruce to dam linka (to bylo na wyciagu nr I). W dobrym
        stanie przez caly czas widzialem tylko wyciag nrXII i IV - tam trase rownal
        jadacy rano do gory ratrak. Tak wiec generalnie przygotowanie torow wyciagowych
        oceniam fatalnie!! No a dodatkowo - 31.12 wyciag nrXII/IV zaczal pracowac
        dopiero o g.9:15 bo...bo panom z obslugi nie chcialo sie wstac wczesniej zeby
        przygotowac wyciag po nocnym opadzie sniegu!Pochodzil godzine i jeden stanal bo
        drzewo sie zwalilo na liny - i przez 15min nikt nie raczyl poinformowac
        marznacych na wyciagu ludzi (tych ktorzy nie widzieli przyczyny) zeby zjechali
        bo awaria potrwa dluuugoo! Tak wiec nic lepiej w porownaniu do lat ubieglych!!
        Kiedys to oczyszczali jeszcze orczyki jak snieg zamarzal na nich - to zeby
        ludzie "dupy" nie mieli mokrej, a teraz to zlewka - "i tak beda jezdzic bo tak
        maja ochote". Hmm, czy beda to sie okaze bo coraz wiecej glosow sie slyszy w
        kolejkach ze za niewiele wieksze pieniadze mozna w o wiele wiele lepszych
        warunkach pojezdzic w Alpach wAustrii, Wloszech czy Francji. I my sie raczej
        nastepnym wyjazdem skusimy na Alpy.
        Co bylo super - super byla ta zima, te ilosci sniegu, ten pieknie zasypany
        Szczyrk, na zabawe sylwestrowa tez nie narzekamy. Mieszkalismy pod samym
        wyciagiem Czyrna wiec nie musielismy dojezdzac autem i stac rano w gigantycznym
        korku, i to samo po godz. 16ej !! Co do kolejek na wyciagi - spodziewalem sie
        wiekszych wiec nie narzekam (max co stalem to 15 min), ale w wiekszosci byl to
        czas znacznie krotszy. A czy ktos moze pamieta czy w latach wczesniejszych gdy
        juz byly te karty to czy zwracali za niewyjezdzone pkt pieniadze?? Teraz nie
        zwracaja, a mam wrazenie ze na poczatku istnienia kart zwracali (nie mam tu na
        mysli kaucji, ale pozostale pkt).
        Pozdrwaiam serdecznie
        Czy do nastepnego razu w Szczyrku -hmm, nie wiem. Chyba nie - najpierw
        sprawdzimy Alpy i porownamy. A GAT niech pomysli o tym jak zadbac o klienta!!
        • pes3dy Karnety w szczyrku GAT 06.01.06, 16:00
          Niestety GAT nie zwraca pieniędzy za niewykorzystane punkty. Oddają tylko kaucję
          przy zwrocie karty. Punkty nie wykorzystane w jednym sezonie nie mogą być
          wykorzystane w następnym sezonie.
          pozdrawiam
        • Gość: murowany ratraki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 17:14
          Dziekuje za obszerna wypowiedz.
          Co do ratrakow - przejrzalem Dz.U. Nr 57 Poz. 358 - rozporzadzenie z dnia 6 maja 1997r. w sprawie okreslenia warunkow osob przebywajacych w gorach (...) - jest tam o narciarstwie, narciarzach, wyciagach i trasach ale nic nie ma o przygotowaniu tras pod wzgledem ratrakowania i samego stosowania ratrakow. Zatem, jesli sa, to beda to inne przepisy. Dlaczego o tym pisze - wydaje mi sie, że ratrak tak ot sobie nie moze jezdzic po stoku przy obecnosci ruchu narciarskiego. Niestety nic nie moge znalezc w tym temacie, juz od godziny siedze na google i isip.sejm.gov.pl i zamiast o ratrakach to znalazlem np. cos takiego:
          Zarządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 1950 r. w sprawie ustanowienia przymusowego zarządu państwowego nad przedsiębiorstwami: 1) Wytwórnia Nart Fr. Bujak w Zakopanem, 2) Wytwórnia Nart J. Brach i I. Łuszczek w Zakopanem.
          • wote Re: ratraki 06.01.06, 17:27
            Z tego co ja wiem z z ratrakami jest tak jak z innymi pojazdami obsługi stacji
            narciarskich. Mają pełne prawo do poruszania się po stoku. Wchodzi tutaj
            jedynie kwestia bezpieczeństwa. Ratrak nie może jeździć ot tak sobie.. musi:
            A być oświetlony światła czerweone z tyłu, białe z przodu
            B pomarańczowy kogut z przudu i z tyłu.
            C Musi wydawać głośny sygnał dzwiękowy (nie pamiętam ile decybeli) z
            częstotliwością co 3 - 5 sek.
            • por_favor Re: ratraki 06.01.06, 20:57
              wote napisał:

              > Z tego co ja wiem z z ratrakami jest tak jak z innymi pojazdami obsługi stacji
              > narciarskich. Mają pełne prawo do poruszania się po stoku. Wchodzi tutaj
              > jedynie kwestia bezpieczeństwa. Ratrak nie może jeździć ot tak sobie.. musi:
              > A być oświetlony światła czerweone z tyłu, białe z przodu
              > B pomarańczowy kogut z przudu i z tyłu.
              > C Musi wydawać głośny sygnał dzwiękowy (nie pamiętam ile decybeli) z
              > częstotliwością co 3 - 5 sek.
              >

              Zgadzam sie z przedmowca. I wlasnie tu mamy nastepny paradoks GAT - ich ratraki
              (te ktore jezdzily po stoku) mialy owszem oswietlenie przodu i tylu (choc mam
              wrazenie ze albo nie bylo zapalone calkowicie albo nie dzialaly wszystkie), byly
              pomaranczowe koguty, natomiast absolutnie nie bylo sygnalu dzwiekowego co mnie
              zdziwilo,bo bedac na Chopoku na Slowacji tam ratraki bylo slychac jak ruszaly z
              dolnej stacji - a u nas - sytuacja troche komiczna: (koncowka czrnej trasy nr 5)
              jedzie sobie narciarz w czapce i goglach, szumi wiatr, on niczego nie swiadomy
              spokojnie i relaksacyjnie odpycha sie kijkami a za nim ratrak w odleglosci 5 m
              podaza (ciekawe co by bylo gdyby sie ten narciarz przewrocil).
              Na pewno nie ma przepisow zabraniajacych wyjezdzania ratrakow w czasie
              poruszania sie narciarzy na stoku (musza tylko byc zachowane najwyzsze srodki
              bezpieczenstwa) - na Slowacji widzialem jak w obstawie 3 ratrakow jezdzil skuter
              sniezny. Co do prawnej regulacji przygotowania stokow,hmm, raczej to kwestia
              dowolna i tylko nasze uwagi, skargi lub pochwaly moga np. GAT mobilizowac badz NIE.
              pzdrw
          • nikt52 Re: ratraki 07.01.06, 17:04
            >Zarządzenie Prezesa Rady Ministrów z dnia 1 lipca 1950 r. w sprawie ustanowieni
            > a przymusowego zarządu państwowego nad przedsiębiorstwami: 1) Wytwórnia Nart
            >FrBujak w Zakopanem, 2) Wytwórnia Nart J. Brach i I. Łuszczek w Zakopanem.

            Jako dziewczynka mieszkająca w Zakopanem przechodziłam nieraz koło tych
            wytwórni. No i po pół wieku później, w jakże innej rzeczywistości, znowu
            postraszyły mnie majaki socjalizmu.
            Wiem, post nieco nie na temat, ale to Zarządzenie zwaliło mnie z nóg.
                • pes3dy Re: jakie warazenia po szczyrku ?:) 07.01.06, 10:47
                  Zapewne nie ma, co porównywac Szczyrku z alpejskimi kurortami. Jednak jak się na
                  tym zastanowisz i porównasz jakie kwoty zostawiasz w Szczyrku i w Alpach przez
                  tydzień to zaczniesz się zastanawiać, dlaczego nie możesz wymagać więcej.
                  Ratraki jeżdżą i ubijają świeży śnieg, nie po to aby się lepiej jeździło, ale
                  przede wszystkim, żeby przy zmianie pogody cały śnieg nie spłynął ze stoku. Nie
                  jest sztuką utrzymać stok przy minusowych temperaturach i metrowej pokrywie
                  śnieżnej (w Szczyrku i to się nie udaje). Sztuką natomiast jest utrzymanie
                  śniegu jak najdłużej przy dodatnich temepraturach i słońcu, kiedy najfajniej się
                  jeżdzi:)
                  Pozdrawiam

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka