Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Gogle - konieczność czy dodatek???

    IP: *.aster.pl 05.01.06, 17:21
    Jade na słowacje i nie zdąze kupic jush gogli. moze ktos sie orientuje czy
    ceny gogli na słowacji są porównywalne z tymi w polsce i czy w ogóle
    potrzebuje gogli jesli warunki pogodowe beda sprzyjaly mam okulary słoneczne z
    dobrtm filtrem wystarczą
    Obserwuj wątek
      • marta.uparta Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 05.01.06, 18:30
        To naprawdę zależy na jaką pogodę trafisz. Ja przez trzy sezony z rzędu
        obywałam się bez gogli, bo była ładna pogoda, a w zeszłym roku zapomniałam
        gogli i cały tydzień pizgało tak śniegiem i wiatrem, że na 5 metrów nic nie
        widziałam. Natomiast ceny sa porównywalne, śmiem twierdzić, że ceny słowackie
        sa ciut niżze, bo u nich w kurortach nie ma takiego zdzierstwa jak u nas.
      • Gość: murfatlar Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.chello.pl 05.01.06, 19:39
        W okularach ryzykujesz uraz mechaniczy twarzy, a nawet narzadu wzroku. wtedy
        zaden filtr nie pomoże. w zeszłym roku okulary Brenda rozpłaszczyły ni sie na
        facjacie. widok był nie do pozazdroszczenia. przy okazji zerwałem wiązadła
        kciuka podpierając się dłonią z zaciśniętym kijkiem o podłoże . juz się nie
        udało wrócić do stanu pierwotnego (tzw. kciuk narciarza)powęsz za okularami na
        gumce takimi jak alpiniści ew. podobnej konstrukcji.Pozdrawiam
        • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 05.01.06, 20:45
          Jeżdżąc na nartach zawsze czymś ryzykujesz. Ograniczać ryzyko należy przede
          wszystkim rozumem, rozwagą i przygotowaniem fizycznym. Wiara w to, że
          dzięki jakiemuś sprzętowi jesteś bardziej bezpieczny, to podstawowy i
          niewybaczalny błąd narciarza. Jeżeli już jesteśmy przy goglach i przy
          bezpieczeństwie na nartach, to wcale nie zniechęcając do ich używania, bo
          czasem (tylko czasem) są przydatne, trzeba zauważyć, że dość wyraźnie
          ograniczają pole widzenia - w poziomie i pionie - zauważyłeś?
          Bardzo niebezpieczna własciwość, zwłaszcza gdy nie jesteś najszybszy na stoku.
          pozdrawiam
          • wote Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 05.01.06, 21:51
            Paradoksalnie jak zauważył ojciec Ortodox Gogle to przede wszystkim
            bezpieczeństwo... bezpieczeństwo gdy pada śnieg i wieje silny wiatr... bo każde
            okulary zaparują, podmarzną... ja nie lubię jeździć w goglach, ale nie wyobrażam
            sobie jeżdzić bez nich gdy śnieżek kurzy...wyobraź sobie, że śmigasz po pięknie
            przygotowanej trasce, a tu nagle wiatr nawiał sporą muldkę śniegu, którego wcale
            nie powinno tam być, a Ty nie widząc za wiele zaplanowałeś w tym miejscu
            zakręcić.... techniką, która muldy nie uwzględnia (widziałes kiedyś skręcone
            kolano???) i nie rozumiem o co chodzi z tym ograniczeniem widzenia????

            Jak jest piekne słońe to tylko okularki... nigdy nie jeżdżę bez czegokolwiek na
            oczach... np z powodu różnych oszołomów machających kijkami przy zsiadaniu z
            krzesełek itp.. nie mówiąc o wietrze przy szybkiej jeździe... itd itp
              • marta.uparta Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 05.01.06, 23:26
                takie okularki sa w porządku, z powodzeniem używam takich Arctica o dwóch lat,
                są zncznie wygodniejsze od tradycyjnych, bo nie masz wrazenia, że Ci zaraz
                spadną z nosa. Natomiast przy bardzo złej pogodzie i niskiej temperaturze one
                parują i przymarzają jak zwykłe okulary. Nie zycze Ci złej pogody, ale lepiej
                załóż, że w czasie pobytu w górach będziesz musiał zaopatrzyć się gogle.
            • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 05.01.06, 23:17
              Nie po raz pierwszy czegoś nie rozumiesz, najbardziej tego co napisane.
              Staram się pisać poprawnie po polsku, używam polskich znaków i interpunkcji,
              choć nie jest to regułą na forum. No to jeszcze przełożę z polskiego na nasze.
              Nigdzie nie napisałem, że należy jeździć bez niczego na oczach! To wieli błąd.
              Chociaż, opalenizna wygląda po tym dużo naturalniej. Normalnie jeżdżę w
              okularach:


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=31987488&a=31990248
              Gogle zaczynają być potrzebne w ekstremalnie trudnych warunkach: śnieg, duży
              wiatr oraz wszędzie tam, gdzie zwykłe okulary nie wystarczają. Używanie gogli
              w każdych warunkach nie tylko nie podnosi bezpieczeństwa narciarza ale nawet
              znacznie je obniża, bo ogranicza pole widzenia. Nie rozumiesz co to znaczy?
              To załóż sobie gogle na oczy a następnie zdejmij i porównaj jak zmieniło się
              pole widzenia w goglach i bez gogli. Każdy normalny, zdrowy człowiek zauważy
              że w goglach widzisz na boki oraz w pionie znacznie mniej.
              No dobra, jak już to zauważyłeś, to teraz wyobraź sobie (jak możesz),że jedziesz
              sobie spokojnie po stoku w dół i raczej nie obracasz głowy, żeby widzieć co
              dzieje się po Twojej prawej lub lewej stronie, bo nie ma na to czasu.
              Kontrolujesz swoje pobocze tylko ruchem gałek ocznych. Kontrolujesz czy
              przypadkiem nikt ciebie nie wyprzedza, czy możesz bezpiecznie skręcić ... .
              To teraz sam sobie odpowiedz czy lepiej to robisz w okularach czy w goglach?
              No, a może ty nigdy gogli na głowie nie miałeś? To by wiele wyjaśniało.
              No a jak jeszcze, zostałeś zapewniony przez uczonych kolegów z forum, że w
              goglach jesteś bezpieczniejszy, to już cały stok jest Twój, bo to zgodnie z
              przepisami, ten z góry ma obowiązek dać Tobie pierwszeństwo podczas
              wyprzedzania. Wypadek gotowy, winien kto inny ale to Ty masz przetrącony
              kręgosłup. Młody jesteś i to trochę Ciebie tłumaczy, przyjdzie czas, więcej
              zrozumiesz, że żaden sprzęt nie zapewni Tobie bezpieczeństwa ale sam musisz o
              to zadbać a każdy sprzęt, nawet najlepszy ma oprócz zalet także wady.
              Tylko człowiek swoim rozumem, rozwagą i kondycją może w istotny sposób
              zmniejszyć niebezpieczeństwo ale nigdy go nie wykluczy.
              Widzisz, dzięki tej zasadzie jeżdżę już wiele lat bez żadnej kontuzji,
              może nawet więcej niż Ty żyjesz na tym świecie.
              Tego samego życzę wszystkim, którzy dopiero zaczynają i uczą się jeździć
              oraz, by pamiętali co jest najważniejsze na stoku i nie pogarszali swoich szans.
              pozdrawiam
                  • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 11:09
                    No, to ja już teraz tego nie rozumiem. Masz jakeś specjalne gogle, bo jak znam
                    życie, to pewnie już ktoś takie wymyślił. Czy ja może mam takie szerokie pole
                    widzenia, że każde gogle mi je ograniczają. Ja nie spotkałem gogli o szerszym
                    polu widzenia a zawsze gdy mam okazję, to przymierzam.
                    Sprawdź to jeszcze raz, na spokojnie a zapewne się przekonasz, że jednak.
                    pozdrawiam
                        • arwena Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 13:47
                          koniecznosc - zwlaszcza przy szklach kontaktowych

                          skydadd- testowales soczewki kontaktowe? rozwiazuja twoje problemy z parowaniem
                          okularow pod goglami, choc na poczatku noszenia (nawet do kilku tygodni) moze
                          pojawic sie lekki dyskomfort, kwestia przyzwyczajenia
                        • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 13:57
                          Dobra staruch, wyluzowałem. W końcu to nie moja sprawa jak komu jest
                          bezpieczniej na stoku. Każdy może sobie dozować emocje wg uznania i fantazji.
                          To samo tyczy wygody i przyjemności z jazdy.
                          Pal licho to, że za leczenie zapłacimy wszyscy.
                          Co do moich oczu, kurde, życzę takich każdemu i nie zamienił bym się z nikim,
                          nawet z młodymi, bo widzę jakie mają moje dzieciaki. Nie muszę używać okularów
                          do niczego a od 17 lat przed kompem siedzę.
                          Zrobiłem pomiary, bardzo przybliżone ale jednak dające już jakiś pogląd.
                          Mam do dyspozycji 2 pary gogli UVEX DUBLELENS – SUPERVISION z clima-zone na
                          bokach oraz CARRERA – PIONEER tez z podwójną szybą ale bez clima –zone na
                          buku.Z moich obserwacji i pomiarów wynika że UVEX ogranicza mi pole widzenia o
                          jakieś 15-20 stopni a CARRERA o jakieś 10-15 stopni. Nie wiem czy wynika to z
                          konstrukcji gogli czy to clima-zone powoduje to, że UVEXy wypadają gorzej.
                          To tyle a tym , którzy różnicy nie widzą, lub im nie przeszkadza życzę dalszego
                          samozadowolenia z używania gogli w piękne słoneczne dni a dla własnego
                          bezpieczeństwa niech czasem pokręcą głową na stoku. Dosłownie i w przenośni.
                          Pozdrawiam
                          kurde ale wyluzowany już jestem , dawno taki nie byłem :)
                          • arwena Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 14:02
                            hmm mam nadzieje, ze moj post nie 'zepnie' Cie znowu (zepnie - jako
                            przeciwstawnosc 'wyluzuje') ;-)

                            robiles pomiary w warunkach domowych jak rozumiem? bez wiatru, pedu powietrza i
                            niesionych nim drobinek sniegu spod nart? zakladajac nawet, ze nie ma sypiacego
                            sniegu i jest slonce, ktore odbija sie od sniegu, to jego zwielokrotnione
                            promienie powoduja odruchowe mruzenie oczu
                            a co w przypadku przejazdu przez rejon nasniezania? czasami lod od razu osadza
                            sie na goglach, nie wierze, aby nikt od razu nie zamykal, mruzyl oczu

                            reasumujac: aby wyniki byly miarodajne, nalezy pomiary przeprowadzic w
                            warunkach jak najblizszych do prawdziwych, nie w sterylnym laboratorium
                            ;-))
                            • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 14:13
                              Z naukowego punktu widzenia, masz rację. Pomiary należy robić w warunkach max
                              zbliżonych do naturalnych. Chwilowo jest to niemożliwe ale może w najbliższej
                              przyszłości będzie taka okazja :). Nie ma to większego dla tej dyskusji sensu
                              czy jest to 10, 15, 20 czy 30 stopni. Sam fakt takiego ograniczenia wystarczy
                              (bez względu na wielość), by używać gogli z rozsądkiem.
                              Pomiaru jasności światła też nie trzeba robić metodami naukowymi, by
                              zdecydować, że cos trzeba założyć na oczy.
                              pozdrawiam
                              • arwena Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 14:16
                                napisales
                                "Sam fakt takiego ograniczenia wystarczy (bez względu na wielość), by używać
                                gogli z rozsądkiem"
                                ja natomiast watpie w istnienie takiego ograniczenia!
                                jezdzac bez gogli, chronisz odruchowo oczy - mruzac je i czesciej / na dluzej
                                zamykajac. to rowniez ogranicza postrzeganie

                                ps. ciekawe na czym stanie ta dyskusja ;-))
                                • wote Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 15:04
                                  Sugeruję złapać za kątomierze i do dzieła... :D

                                  Ortodox cieszę się że wyluzowywujesz ;) i mam nadzieje ze w końcu zrozumiesz że
                                  nie chodzi o fakt że czegoś nie rozumiem... sens tkwi głębiej, w treści,
                                  sposobie wypowiedzi, prowokacji... :D

                                  A co do dyskusji wydaje mi się, że teoria ma się nijak do praktyki... i
                                  niezależnie od kątów widzenia (nawiązując do ograniczonego postrzegania kątem
                                  oka ;) ) najważniejszym zmysłem ostrzegającym przed szaleńcami jadącymi za Tobą
                                  jest słuch ... bo kąt oka ma to do siebie że jest za mały aby widzieć z tyłu...
                                  no chyba że ktoś ma ruchomość głowy zbliżoną do Sowy.. :)
                                  :D

                                  Pozdro
                                • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 15:26
                                  Dlaczego sądzisz, że jeżdżąc bez gogli muszę odruchowo mrużyć oczy i zawężać
                                  pole widzenia. Jeżdżąc bez gogli, jeżdżę w okularach, które uwalniają mnie od
                                  konieczności mrużenia oczu a jednocześnie nie ograniczają pola widzenia.
                                  Przynajmniej ograniczają znacznie mniej, zdecydowanie znacznie mniej.
                                  Co do nasłuchiwania, to słuch to jeden zmysł a wzrok to inny. Dopiero obydwa
                                  choć to nie wszystkie pozwalają w pełni kontrolować stok. To zależy czy ma się
                                  bardziej wyczulony jeden czy drugi. Widziałem niewidomych na stoku i radzili
                                  sobie nieźle ale widziałem też głuchoniemych i radzili sobie jeszcze lepiej.
                                  Wiadomo, że nie ma możliwości obracać głowy jak sowa. Nawet gdyby, to
                                  nie ma na to czasu i kontrola samym wzrokiem jest znacznie szybsza a często
                                  decydują ułamki sekund.
                                  pozdrawiam
                          • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 14:04
                            Te wartości dotyczą oczywiście widoczności w poziomie, w pionie a zwłaszcza w
                            dół są jeszcze dużo większe ale może mniej istotne dla bezpieczeństwa,
                            chociaż ... ?
                            No teraz to już całkiem wyluzowałem, bo wiem na kogo mam szczególnie uważać
                            i dlaczego, na stoku oczywiście.
                            Pozdrawiam ;)
                            • Gość: darekkkk Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: 195.42.249.* 06.01.06, 15:39
                              Jezdze w goglach praktycznie w kazdych warunkach i jakos mi ograniczenie pola
                              widzenia nie przeszkadza-moze mam bardziej skretna glowe;)
                              W okularach za to zdarzalo sie, ze nawet w piekna pogode bywalem oslepiony
                              przez powiew wiatru, ktory wciskal mi krysztalki sniegu w oczy. Na moment wtedy
                              pole widzenia mialem bliskie zeru.
                              Kodeks narciarski daje pierszenstwo narciarzowi na dole-wiec wazniejsze jest co
                              sie widzi przed soba niz za soba.
                              Pozdrawiam
                              • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 15:59
                                Gość portalu: darekkkk napisał(a):

                                > Kodeks narciarski daje pierszenstwo narciarzowi na dole-wiec wazniejsze jest
                                > co sie widzi przed soba niz za soba.

                                Przy takim podejściu do tematu widoczności, to może masz rację. Można by nawet
                                założyć sobie tzw. klapki na oczy - nie kojarzy się Wam to z jakimś
                                powiedzeniem, raczej mało pozytywnie :). Tylko, że kodeks narciarski nie wróci
                                Tobie zdrowia i życia a o tym właśnie rozmawiamy, pisałem już o tym nieco
                                wyżej.
                                Okulary też nie są doskonałe i mają swoje wady ale w zwykłych warunkach, mają
                                ich mniej. Dla demonów szybkości(ich raczej nikt nie wyprzedza)pewnie lepsze
                                będą gogle. Patrzą przed siebie, i mają lepiej zabezpieczone oczy, to prawda.
                                Jednak zwykły narciarz 95% ogółu(łącznie a autorka wątku) największe
                                niebezpieczeństwo ma z tyłu i więcej korzyści w tym kontekście ma ze zwykłych
                                okularów, tak sądzę i cały czas uzasadniam dlaczego.
                                pozdrawiam

                                • marek.przybylski Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 21:20
                                  gogle zdecydowanie podnosza bezpieczenstwo. Ortodox Twoj glos o ich wplywie na
                                  zawezenie pola widzenia przypomina mi opinie niektorych na temat zapinania
                                  pasow w samochodzie - podobno gdzies kogos kiedys to zabilo bo: "jakby..
                                  toby.." Nalezy pamietac ilu tysiacom ludzi pasy zycie uratowaly i tyle. Gogle
                                  podnosza zddecydowanie komfort obserwacji jazdy - pozwalaja skoncentrowac sie
                                  na jezdzie bez koniecznosci mruzenia oczu przy podmuchach, padajacym sniegu i
                                  calunie sniegu wyrzuconym przez mijanego narciarza/snowboardziscie. Jazda bez
                                  gogli moim zdaniem to jak rozmawianie przez telefon bez zestawu w czasie jazdy
                                  w porownaniu do jazdy z zestawem glosnomowiacym. Bez gogli ryzyko naglej
                                  dekoncentracji z powodu chwilowego ograniczenia widocznosci jest duzo wyzsze.
                                  Ubieram gogle po zapieciu nart i zdejmuje je po ich odpieciu. Nigdy mi nie
                                  przeszkadzaja. Tyle ode mnie.
                                  • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 22:57
                                    Mamy takie małe zacięcie do tworzenia jedynie słusznej koncepcji. Jeśli gogle
                                    mi zawężają pole widzenia, to znaczy, że zawężają wszystkim. Ewentualnie gogle
                                    są najlepsze, bo mi się w nich najlepiej jeździ. Z całym szacunkiem, ale o kant
                                    d... potłuc tę Waszą wszystkowiedzę uzasadnianą własnymi przypadkami.

                                    Ja jeżdżę tylko w goglach, bo mnie osobiście nic nie zawężają, może komuś
                                    owszem... nie muszę być demonem prędkości, by nawet w dobrze wyprofilowanych i
                                    świetnie przylegających okularach wiatr wyciskał strugi łez we wszystkich
                                    kierunkach. Dlatego ja mówię - tylko gogle na moim nosie - ale nie wciskam
                                    wszystkim, że sa najlepsze (najgorsze).

                                    Poza tym spłycanie tematu zachowania na stoku, widoczności, do tego co się ma
                                    na nosie jest trochę z innej bajki? To, czy ktoś potrafi się zachować na stoku
                                    (będąc na górze czy na dole z boku czy na środku) zależy od CZŁOWIEKA!!! - a
                                    nie od okularów lub gogli. Tępak ruszy po odpoczynku z boku stoku na sam środek
                                    nie patrząc, czy z góry ktoś nie pędzi na krechę, czy to będzie w goglach, czy
                                    okularach, czy w szkłach kontaktowych z lustrzankami i podwójnymi szybkami...

                                    t33
                                  • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 23:06
                                    Porównanie roli gogli w narciarstwie do pasów bezpieczeństwa to nadużycie.
                                    Nawet porównanie telefonu komórkowego do zestawu głośno mówiącego ma tyle
                                    wspólnego z istota problemu okularów i gogli co przeciętny Kowalski z
                                    Herminatorem. Rzecz w tym, za kogo się kto uważa. Czytaj uważnie, bo pisałem,
                                    że dla demonów szybkości .... Poczytaj może jeszcze wyżej, kto jest autorem
                                    wątku i kontekst wypowiedzi. Może wtedy nie będziesz chciał ubierać w azbestowy
                                    kombinezon niedzielnego kierowcy i zakuwał go w kask. Nie zwiększy no
                                    bezpieczeństwa niedzielnej przejażdżki nad jezioro a wręcz przeciwnie.
                                    Takie bezpieczeństwo zwiększają za to lusterka boczne w aucie, które w
                                    przeciwieństwie do kasku i wzmocnień rurowych oraz azbestowego garniturku, są
                                    wyposażeniem obowiązkowym dla każdego nawet niedzielnego kierowcy.
                                    Nawet motocykliści, bardzo narażenia na wiatr i inne żywioły nie mają obowiązku
                                    jazdy w goglach. To tyle jeżeli już musimy porównywać narciarstwo do
                                    motoryzacji.
                                    Na koniec tak z czystej ciekawości.
                                    Ty także nie zauważyłeś, że gogle ograniczają pole widzenia? Czy może nie
                                    zwróciłeś tylko na to uwagi.
                                    pozdrawiam

                                    • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.06, 23:23
                                      > Nawet motocykliści, bardzo narażenia na wiatr i inne żywioły nie mają
                                      obowiązku
                                      > jazdy w goglach. To tyle jeżeli już musimy porównywać narciarstwo do
                                      > motoryzacji.

                                      Ale na poważnych zawodach, czy na torze żużlowym jeżdżą w goglach, nie w
                                      okularach. Obejrzyj zawody, zobaczysz Oakley'a, Scott'a, Smith'a.

                                      > Na koniec tak z czystej ciekawości.
                                      > Ty także nie zauważyłeś, że gogle ograniczają pole widzenia? Czy może nie
                                      > zwróciłeś tylko na to uwagi.

                                      I w tym momencie należy dyskusję zakończyć, bo nadal jest dokładnie to samo,
                                      czyli logika typu: skoro mi zawężają, to zawężają wszystkim. Mnie osobiście,
                                      jeżeli cokolwiek miałoby zawężać (tak sobie myślę po doświadczeniach z
                                      okularami i goglami), że na boki jednak lepiej widzę w goglach (specyfika ich
                                      kształtu), przez mocno wyprowadzoną w bok szybkę, a nie przez szparę pomiędzy
                                      szybką okularów, a ich oprawą... ale to tylko takie teoretyczne rozważania. Nie
                                      narzucam swojego zdania nikomu... co niestety nie jest tu normą.

                                      Pozdrowienia
                                      T33
                                      • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 06.01.06, 23:54
                                        1. Normą na forum jest wymiana poglądów.
                                        2. Nie jest normą na forum oświadczenie, że w tym czy w innym momencie należy
                                        dyskusje zakończyć, bo każdy może ją zakończyć w dowolnym momencie, według
                                        swojej woli.
                                        3. Chyba nie przeczytałeś co pisałem na temat gogli i ich zastosowania lub masz
                                        problemy z rozumieniem czytanego tekstu, wybacz ale takie są fakty, przeczytaj
                                        jeszcze raz a jak to nic nie da to odpuść sobie, bo nie ma sensu.
                                        4. Tak oglądam żużel i zawody żużlowe mają się tak do jazdy motocyklem jak
                                        Herminator do Kowalskiego, to też już pisałem.
                                        5. To pytanie nie było akurat do Ciebie, bo w przeciwieństwie do Marka
                                        Przybylskiego już na nie odpowiedziałeś jednoznacznie.
                                        6. Nie narzucam nikomu swoich poglądów i swojego zdania, ja go tutaj dość
                                        zaciekle bronię, bo jestem przekonany o tym co piszę. Każdy ma do tego prawo
                                        a ja nawet zachęcam do tego by tu właśnie każdy swoje zdanie przedstawiał.
                                        7. To, że Ty widzisz szerzej dzięki goglom choć dla mnie zupełnie nie
                                        zrozumiałe, może być spowodowane ich specjalną budową, pisałem o tym również
                                        wyżej. Podaj model, link do strony a sobie popatrzymy czy wymyślasz czy piszesz
                                        z sensem. Dopuszczam, że takie wyjątkowe gogle mogą istnieć, ja ich nie
                                        widziałem i podałem modele na podstawie, których stawiam taką opinię. Inaczej
                                        dyskusja jest bezprzedmiotowa.
                                        pozdrawiam
                                        • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.06, 10:49
                                          > 1. Normą na forum jest wymiana poglądów.
                                          Zwłaszcza w stylu "nie kłóć się ze mną bo i tak to ja mam rację".

                                          > 2. Nie jest normą na forum oświadczenie, że w tym czy w innym momencie należy
                                          > dyskusje zakończyć, bo każdy może ją zakończyć w dowolnym momencie, według
                                          > swojej woli.
                                          To też właśnie miałem na myśli, że ja osobiście zakończę swój udział w dyskusji
                                          (nikomu jej nie zabraniając) bo nie lubię dyskutować z kimś, kto dużo pisze o
                                          merytorycznych argumentach, a jedyny merytoryczny argument jest taki "ja tak
                                          uważam".


                                          > 3. Chyba nie przeczytałeś co pisałem na temat gogli i ich zastosowania lub
                                          masz
                                          >
                                          > problemy z rozumieniem czytanego tekstu, wybacz ale takie są fakty,
                                          przeczytaj
                                          > jeszcze raz a jak to nic nie da to odpuść sobie, bo nie ma sensu.
                                          Oto logika iście ortodoksyjna. Nie zrozumiałeś tekstu, odpuść sobie, TAKIE SĄ
                                          FAKTY. Jakie? Moje fakty sa inne. Czy gorsze od Twoich?

                                          > 4. Tak oglądam żużel i zawody żużlowe mają się tak do jazdy motocyklem jak
                                          > Herminator do Kowalskiego, to też już pisałem.
                                          Niewątpliwie. Natomiast, jak wiadomo, tabuny motocyklistów jeżdżą w okularach.
                                          Zakładają je na głowę zamiast kasków. Dlatego też okulary są obowiązkowe przy
                                          jeździe na motorze. Dodam Panu kolejny argument, w samochodzie jeżdżę w
                                          okularach a nie goglach!

                                          > 6. Nie narzucam nikomu swoich poglądów i swojego zdania, ja go tutaj dość
                                          > zaciekle bronię, bo jestem przekonany o tym co piszę. Każdy ma do tego prawo
                                          > a ja nawet zachęcam do tego by tu właśnie każdy swoje zdanie przedstawiał.
                                          Jasne, ale moje przekonanie, że może być inaczej zbywasz stwierdzeniami typu:
                                          nie masz racji, takie są fakty. Zaciekle bronisz własnego odczucia, a nie
                                          faktów. To zasadnicza różnica. Przeczytaj moje posty - ja piszę
                                          zawsze: "osobiście gogle mi nie zawężają..." - co oznacza, że komuś mogą
                                          zawężać - z tym nie polemizuje. Ty natomiast chcesz mi wmówić, że jest tak jak
                                          u Ciebie, tylko ja tego nie dostrzegam.

                                          > 7. To, że Ty widzisz szerzej dzięki goglom choć dla mnie zupełnie nie
                                          > zrozumiałe, może być spowodowane ich specjalną budową, pisałem o tym również
                                          > wyżej. Podaj model, link do strony a sobie popatrzymy czy wymyślasz czy
                                          piszesz
                                          >
                                          > z sensem. Dopuszczam, że takie wyjątkowe gogle mogą istnieć, ja ich nie
                                          > widziałem i podałem modele na podstawie, których stawiam taką opinię. Inaczej
                                          > dyskusja jest bezprzedmiotowa.

                                          Dyskusja cały czas będzie bezprzedmiotowa, jeśli będziesz uważał swoje odczucia
                                          na dany temat jako jedynie słuszne i obowiązujące wszystkich. Zresztą dyskusja
                                          zjechała trochę do zawężania - tymczasem pytanie dotyczyło ogólnie wygody
                                          używania gogli i okularów. Nie twierdzę, że gogle mają same plusy, a okulary
                                          same minusy, natomiast ja bardzo subiektywnie oceniam, że dodatnie strony jazdy
                                          w goglach przeważają nad minusami, w przypadku okularów jest odwrotnie. Poza
                                          tym pisząc o moim wrażeniu odnośnie jednego z czynników - czyli pola widzenia -
                                          napisałem, że takie mam wrażenia i że to teoretyczne rozważania. Ale wcale nie
                                          jestem zachwycony polem widzenia w goglach (okularach też). Najchętniej
                                          jeździłbym bez niczego, ale się nie da (w moim przypadku). Żeby wyrobić sobie
                                          zdanie musiałbym przetestować w różnych warunkach kilkadziesiąt modeli gogli i
                                          okularów. Może wtedy miałoby to większy sens.

                                          pozdrowionka
                                          t33


                                          • marek.przybylski Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 07.01.06, 11:55
                                            I znowu cos dorzuce - watek jest juz troche meczacy swoja objetoscia, ale z
                                            drugiej strony - czytaja go tylko zainteresowani, jak kazdy inny zreszta. :)
                                            Ortodox - gogle zawezaja pole widzenia,nieznacznie ale jednak, jedne bardziej
                                            drugie mniej. Niemniej bilans korzysci wynikajacy z ich uzytkowania jest
                                            niezaprzaczelnie na ich plus. Kurtki narciarskie maja specjalna kieszonke na
                                            gogle - warto je tam wozic bo nieraz gogle sa ulatwieniem, czesto nawet
                                            niepotrzebne, ale zdarza sie ze sa niezastapione. Jesli dla kogos bariera 100
                                            zl za gogle z filtrem i podwojna szybka jest do pokonania - nie powinien sie
                                            zastanawiac nad ich zakupem.
                                            Jest jeszcze cos o czym zapomnialem - jesli ktos a takich podobno jest sporo,
                                            jezdzi raz w roku przez tydzien na stokach narciarskich z pominieciem tras
                                            narciarskich, wtedy faktycznie gogle dla niego moga byc tylko gadzetem, ale
                                            przeciez wtedy nie czyta sie forum narciarskich wiec zakladam, ze pomijamy
                                            takie przypadki :)
                                            • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 02:40
                                              marek.przybylski napisał:

                                              > Ortodox - gogle zawezaja pole widzenia,nieznacznie ale jednak, jedne bardziej
                                              > drugie mniej.
                                              NO WRESZCIE, bo już chciałem iść do okulisty :). W takim razie oszczędzę parę
                                              złotych i sobie to odpuszczę ;D. To naprawdę przełomowy moment w tym wątku ale
                                              szkoda Marku, że musiałem niemal wymusić na Tobie tak oczywisty fakt.
                                              To czy nieznacznie i co to znaczy nieznacznie to już zupełnie inna sprawa. w
                                              kazdym razie zauważalnie i ciekaw jestem, jak to się dzieje, że nikt inny nie
                                              chce tego zauważyć.
                                              > Niemniej bilans korzysci wynikajacy z ich uzytkowania jest
                                              > niezaprzaczelnie na ich plus. Kurtki narciarskie maja specjalna kieszonke na
                                              > gogle - warto je tam wozic bo nieraz gogle sa ulatwieniem, czesto nawet
                                              > niepotrzebne, ale zdarza sie ze sa niezastapione.
                                              Całkowicie się zgadzam z powyższym, jeżeli chodzi o narciarzy chcących jeżdzić
                                              w każdych warunkach lub zacięciem sportowym.
                                              > Jesli dla kogos bariera 100
                                              > zl za gogle z filtrem i podwojna szybka jest do pokonania - nie powinien sie
                                              > zastanawiac nad ich zakupem.
                                              Zapewne tak.
                                              > Jest jeszcze cos o czym zapomnialem - jesli ktos a takich podobno jest sporo,
                                              > jezdzi raz w roku przez tydzien na stokach narciarskich z pominieciem tras
                                              > narciarskich, wtedy faktycznie gogle dla niego moga byc tylko gadzetem,
                                              No i tu dochodzimy do ABSOLUTNEGO SEDNA SPRAWY - jest to dokładnie TO, co od
                                              samego początku piszę, ganiony przez absolutnie wszystkich (???????????
                                              naprawdę, z całym szacunkiem dla WAS STALI BYWALCY, trochę się na obiektywności
                                              wielu z Was ZAWIODŁEM ????????).
                                              > ale
                                              > przeciez wtedy nie czyta sie forum narciarskich wiec zakladam, ze pomijamy
                                              > takie przypadki :)
                                              Tutaj akurat się z Tobą Marku ABSOLUTNIE nie zgadzam. Takich czytelników forum
                                              jest bardzo dużo. Takim narciarzem jest autor tego wątku. Często są to tylko
                                              czytelnicy, głosu nawet nie zabierają ale chcą sie czegoś dowiedzieć.
                                              W ogóle mam wrażenie, że większość STARYCH WYJADACZY tego forum chyba wcale nie
                                              PRZECZYTAŁA DOKŁADNIE tytułowego wątku, A SZKODA!, bo pewnie by nie było całej
                                              tej dyskusji w tym co nie co przydługim wątku.
                                              Tak czy inaczej, cieszę się, że jednak ponownie zabrałeś głos i chyba znacznie
                                              rozsądniej przedstawiłeś swoje dzanie, które zawsze bardzo cenie za fachowość,
                                              obiektywizm i dosyć dużą niezależność a nawet odwagę.
                                              Bardzo serdecznie pozdrawiam
                                          • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 01:57
                                            Nadal podtrzymuję swoje zdanie - albo nie czytasz co piszę albo ciągle tego nie
                                            rozumiesz. Jest jeszcze inna możliwość, myślisz zupełnie obcymi mi kategoriami,
                                            dlaczego nie wiem? Są jednak ludzie, którzy patrząc na kolor czerwony mówią, że
                                            widzą zielony i wcale nie chodzi tu o daltonizm . Nie zamierzam udowadniać
                                            Tobie, że nie jestem wielbłądem.
                                            pozdrawiam
                                            • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:07
                                              1. nasz spór wynika w dużej mierze z niezrozumienia - mój błąd to niezbyt
                                              precyzyjne określenie - zaraz to wyjaśnię: napisałem, że najlepiej jeździłoby
                                              mi się bez gogli i okularów (ale to niemożliwe w MOIM PRZYPADKU) - lubię dość
                                              szybką jazdę i jeszcze nie spotkałem okularów, które by osłaniały oczy na tyle
                                              skutecznie, abym nie płakał (nawet przy pięknej pogodzie) - a testowałem różne
                                              okulary - można z tego wywnioskować, że dostrzegam wady gogli
                                              2. napisałem, że u mnie nie zawężają - przyjmijmy, że wady gogli, o których
                                              piszę (nie do końca jestem w stanie je zdefiniować) - to Twoje "zawężanie
                                              obrazu w poziomie i pionie" - być może Ty to widzisz dokładnie, a ja na to nie
                                              zwracam uwagi, niech i tak będzie
                                              3. zgadzam się, że najlepsze gogle nie pomogą, jeśli głowa zawiedzie, dotyczy
                                              wszystkiego, samochodu z 5 gwiazdkami ncap itp.
                                              4. nie zgodzę się jednak, że gogle są w takich sytuacjach groźniejsze dla
                                              człowieka niż okulary, uparłeś się twierdzić, że w goglach można czegoś nie
                                              dostrzec, za to w okularach zadziała superczynnik poprawiający widoczność o
                                              147% i na pewno unikniemy zagrożenia - przykro mi - nie masz racji tworząc z
                                              tego ogólną regułę
                                              5. przeczytaj swój poprzedni wpis i zastanów się, co dają takie teksty o
                                              kolorach, wielbłądach? nic, kompletnie, utwierdzają mnie w przekonaniu, że
                                              kiedy brakuje argumentów, trzeba szukać zabiegów retorycznych, albo bić brawa
                                              wszystkim, którzy zgadzają się z Tobą i pisać: "o wreszcie ktoś obiektywny" -
                                              obiektywizm nie polega na tym, że ktoś zgadza się z nami

                                              i tyle z mojej strony
                                              niezmiennie bez nerwów pozdrawiam i życzę miłej jazdy, ja pozostanę w goglach
                                              t33

                                              ps. odnośnie wątku pt. we Włoszech gogle są niepotrzebne, ale za to na Słowacji
                                              i Polsce konieczne - kolejna błędna reguła - tzn. może w np. większości
                                              przypadków sprawdzi się, a może nie - w moim i wielu innych osób niestety nie
                                              (jak już pisałem, nawet słońce i brak wiatru nie są w stanie ustrzec moich
                                              nieosłoniętych goglami oczu od łez - a kiedy łzy lecą w 4 kierunkach, jazda
                                              jest żadna)
                                              • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 19:55
                                                1.Być może właśnie tak jest, że się nie rozumiemy a Ty rzeczywiście nie
                                                wyrażasz się precyzyjnie. Stąd sugestia o kolorach, wielbłądzie i zrozumieniu
                                                tego co piszę.
                                                2.Jeżeli lubisz szybko jeździć a do tego masz bardzo wrażliwe oczy, to zapewne
                                                gogle będą dla Ciebie najlepszą ochroną, zgadzam się. Jednak jak piszesz i tak
                                                nie chroni to przed łzami, może masz już takie oczy. Zauważ jednak, że to nie
                                                Ty założyłeś ten wątek tylko zupełnie KTO INNY i nie pisał, że ma WRAŻLIWE OCZY
                                                i LUBI BARDZO SZYBKĄ JAZDĘ. Widzisz to są właśnie te RÓŻNICE, które trzeba brać
                                                pod uwagę odpowiadając komuś na pytanie.
                                                3. Napisałeś, że Twoje gogle " Mnie osobiście, jeżeli cokolwiek miałoby zawężać
                                                (tak sobie myślę po doświadczeniach z okularami i goglami), że na boki jednak
                                                lepiej widzę w goglach (specyfika ich kształtu), przez mocno wyprowadzoną w bok
                                                szybkę, a nie przez szparę pomiędzy szybką okularów, a ich oprawą... "
                                                Prosiłem o podanie nazwy i modelu, linku aby każdy mógł te gogle zobaczyć.
                                                Nie doczekałem się, to jest rozmowa o konkretach?
                                                4. Napisałem, że gogle mogą być dla narciarza zagrożeniem, to prawda. Napisałem
                                                już w jakich sytuacjach. Chodzi właśnie o ZAWĘŻENIE POLA WIDZENIA, poprzez
                                                normalną w goglach grubą, NIE PRZEJRZYSTĄ OBUDOWĘ. Jeżeli tego nie jesteś w
                                                stanie zauważyć, dostrzec, to potem nic z tego co piszę nie rozumiesz.
                                                Napisałem w poście do Marka, że jest przełomowy, bo on jako pierwszy przyznał,
                                                że coś takiego występuje. To jest absolutnie KONIECZNE, żeby zrozumieć w czym
                                                tkwi PROBLEM. Dotyczy to zwłaszcza osób mało doświadczonych, dla których
                                                wszystko jest na stoku problemem. W takiej sytuacji dodatkowe zawężenie pola
                                                widzenia powoduje, że oprócz problemów z techniką, zachowaniem równowagi mają
                                                problem z obserwacją stoku a jednocześnie przejeżdżają obok nich jak bolidy
                                                inni narciarze. Jeżeli w tym czasie nie pada śnieg, nie wieje silny wiatr, to
                                                lepiej jak ZAMIAST GOGLI będą mieli na oczach OKULARY. Będą widzieć WIĘCEJ a tym
                                                samym będą BEZPIECZNIEJSI.

                                                widzę, że pomalutku ale jednak trochę zaczynasz rozumieć :)
                                                pozdrawiam

                          • Gość: aliss Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: 213.25.178.* 19.01.06, 18:19
                            zgadzam sie z ortodoxem w 100%. Nienawidze jezdzic w goglach przede wszystkim wlasnie przez wzgląd na znaczne zawężenie pola widzenia (testowalam co najmniej 5 par rożnych gogli), kolejny powód - ciężko mi oddychac przez nos, a czasem by sie przydało. Generalnie - jesli nie ma bezwzglednej koniecznosci zakladania gogli - jezdzw w okularach
                            • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 31.01.06, 16:22
                              Ja też miałem problemy z oddychaniem przez nos w goglach :). Poradziłem sobie z
                              tym przez odpowiednie ukształtowanie(wycięcie)- dopasowanie gąbki. Trzeba to
                              zrobić bardzo ostrożnie, żeby nie za wiele i w odpowiednim miejscu wyciąć .
                              Jednak teraz mogę oddychać przez nos bez problemów.
                              Z moich ostatnich obserwacji w Zillertal wynika, że gogli używała tam znacznie
                              mniej niż połowa narciarzy. Po tej dyskusji zwracałem na to szczególną uwagę a
                              sam użyłem ich 3x (zadymka i wiatr), to i tak więcej niż zawsze.
                              pozdrawiam
        • chouache Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 16:33
          No właśnie, Kata.
          Odnoszę wrażenie, że cała ta dyskusja wynika z nieporozumienia. Dla osób
          jeżdżących w Dolomity, gdzie jak głosi slogan reklamowy słońce świeci przez
          każde 8 na 10 dni w roku, okularki z dobrym filtrem UV w zupełności wystarczą.
          Ten slogan chyba nie mija się za bardzo z prawdą - byłem w Italii kilka razy i
          pogoda zawsze była wspaniała, nawet w grudniu. Tyle, że zawsze śniegu było
          cokolwiek skąpo i jeździło się po sztucznym klepisku. Coś za coś.
          Ale nikomu nie radziłbym się wybierać bez przyzwoitych gogli w nasze góry, do
          Słowacji czy Czech, w Alpy do Austrii, etc. GOGLE TO KONIECZNOŚĆ, KWESTIA
          BEZPIECZEŃSTWA. Sugerowanie, że bez gogli można się pchać w góry zakrawa na
          przestępstwo. Zła widoczność to jedna z głównych przyczyn wypadków. Po załamaniu
          pogody gogle mogą was wręcz uratować.
          Pozdrawiam
          • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 17:55
            Może wyjaśnijmy sobie parę spraw. Różnica pomiędzy Alpami włoskimi czy
            austriackimi jest stricte administracyjna. Można co prawda zakładać, że
            po włoskiej stronie jest większa szansa na słoneczną pogodę ale nie znaczy
            to, że tam wiecznie świeci słońce a w Austrii wiecznie wieją wiatry i pada
            śnieg.
            To nadużycie mijające się z prawdą. To samo tyczy Czech, Słowacji i Polski.
            Powiem więcej, ze względu na wielkość regionów, rodzaj i długość tras, to
            prędzej zalecałbym zabrać na wszelki wypadek, przy słonecznej pogodzie
            gogle do kieszeni w Dolomitach , niż tak zabezpieczać się na polskich czy
            słowackich trasach, gdzie zdecydowanie większy tłok, wymusza znacznie większą
            konieczność obserwacji a z tym w goglach różnie bywa( ograniczone pole
            widzenia). Co jest z tą widocznością? Nie czarujmy się, gdy ostro sypie śnieg i
            wieje wiatr, czyli wtedy gdy gogle mogą sprawdzić się lepiej niż okulary,
            rzadko kto jeździ. Trasy i tak nie widać czy w goglach czy w okularach a
            różnica w widoczności jest niewielka. Jest wtedy jednak w goglach przyjemniej,
            to prawda i to wszystko. Jednak w takich warunkach siada się w schronisku przy
            herbacie lub czymś na rozgrzewkę a nie jeździ się bo to żadna przyjemność.
            Nawet wtedy gogle z reguły parują, bo przy opadach śniegu temp jest na ogół
            zbliżona do 0 i wilgotność powietrz bardzo wysoka. Jazda w zaparowanych
            goglach przy ograniczonym polu widzenia to ISTNA PRZYJEMOŚĆ.
            WSZYSTKO WIDAĆ – czyli mgła na oczach. Gogle trudniej, niż okulary
            w takich warunkach nawet przetrzeć. Na dodatek gogle parują nawet kiedy
            mamy słoneczko. Ten problem był dyskutowany nie dawno:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=33856089&a=33856089
            Nie wtykaj więc farmazonów, że gogle cokolwiek radykalnie rozwiązują
            w porównaniu z okularami, poza ochroną przed wiatrem.
            W podobnym tonie można by polecić turystom wybierającym się nad
            nasze morze Bałtyckie zaopatrzyć się w piankowe kombinezony do
            kąpieli, bo woda zimna a i z pogodą nad Bałtykiem różnie bywa w
            polskim lecie. Za to tym którzy jadą nad Adriatyk wystarcza tylko
            kąpielówki . Taki jest Twój tok rozumowania w przełożeniu na język
            bardziej zrozumiały dla większości Polaków. Gratuluję!
            pozdrawiam



            • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 18:16
              > Może wyjaśnijmy sobie parę spraw. Różnica pomiędzy Alpami włoskimi czy
              > austriackimi jest stricte administracyjna. Można co prawda zakładać, że
              > po włoskiej stronie jest większa szansa na słoneczną pogodę ale nie znaczy
              > to, że tam wiecznie świeci słońce a w Austrii wiecznie wieją wiatry i pada
              > śnieg.

              Absolutnie się zgadzam.

              > zdecydowanie większy tłok, wymusza znacznie większą
              > konieczność obserwacji a z tym w goglach różnie bywa( ograniczone pole
              > widzenia).

              I znowu nie rozumiem, skąd przekonanie, że w okularach jest pole
              nieograniczone, albo przynajmniej mniej ograniczone niż w okularach???

              > Trasy i tak nie widać czy w goglach czy w okularach a
              > różnica w widoczności jest niewielka.

              Jest spora. W okularach skończyłem między drzewami, 50 metrów niżej, w goglach
              widziałem trasę. Nie rewelacyjnie, ale lepiej. Czyli to co piszesz, nie jest
              prawdą w każdym przypadku.

              > Nawet wtedy gogle z reguły parują, bo przy opadach śniegu temp jest na ogół
              > zbliżona do 0 i wilgotność powietrz bardzo wysoka. Jazda w zaparowanych
              > goglach przy ograniczonym polu widzenia to ISTNA PRZYJEMOŚĆ.

              ??? Za to okulary tworzą półmetrową ochronną barierę dla pary.

              > Gogle trudniej, niż okulary
              > w takich warunkach nawet przetrzeć.

              Absolutnie tak, bo zgodnie z przepisami gogle trzeba przecierać lewą ręką, a
              okulary prawą (a praworęcznych jest więcej). To jakaś spiskowa teoria?

              T33
                • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 20:07
                  W okularach widoczność jest mniej ograniczona, bo mają zawsze delikatniejszą,
                  bardziej cieńszą oprawę i często nie dolegając do skóry( co z punktu widzenia
                  wiatru może być traktowane jako wada) z dla widoczności jest zbawienne.
                  Posłuchaj, zrób takie doświadczenie, uwierz, że warto:
                  1.Usiąć wygodnie, załóż gogle, spójrz przed siebie na wprost, znajdź jakiś
                  punkt orientacyjny na wprost na wysokości oczu i nie obracając głowy a tylko
                  gałki oczne, ustal co widzisz w skrajnym położeniu gałek po prawej i po lewej.
                  Dobrze jak będziesz miał po boku jakiś jasny przedmiot np. monitor i z dosyć
                  dużą dokładnością będziesz mógł określić co widzisz.
                  2. Zdejmij gogle i powtórz to wszystko jak poprzednio.
                  3. Powtórz to z okularami.
                  WIDZISZ RÓŻNICĘ ??? na pewno widzisz , nie wierzę, że nie.
                  Jeżeli WIDZISZ to już jest dobrze.
                  pozdrawiam

                  • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 20:27
                    Przetestuję przy okazji, nie po to, by udowadniać swoją rację, ale tak z
                    czystej ciekawości. Dlatego zaznaczyłem, a Ty ten fragment o "teoretycznych
                    rozważaniach" łaskawie (cytując) wyciąłeś:

                    Mnie osobiście, jeżeli cokolwiek miałoby zawężać (tak sobie myślę po
                    doświadczeniach z okularami i goglami), że na boki jednak lepiej widzę w
                    goglach (specyfika ich kształtu), przez mocno wyprowadzoną w bok szybkę, a nie
                    przez szparę pomiędzy szybką okularów, a ich oprawą... ale to tylko takie
                    teoretyczne rozważania. Nie narzucam swojego zdania nikomu...

                    Myślę, że łatwo z tego wywnioskować, że przy swoim zdaniu upierać się nie będę
                    (niedokładne stwierdzenie - na boki - zauważ, że odpowiednio wyprofilowane
                    gogle mają szybki aż pod uszy prawie - dlatego w tym kierunku bardzo nie
                    ograniczają widoczności - chodziło Ci zapewne o te części obudowy mniej więcej
                    nad i pod środkiem oka i od tego miejsca w bok jeden i drugi - tutaj faktycznie
                    krawędź trochę psuje obraz).
                    I tak na koniec, bo dochodzimy do wspólnych wniosków. Dobrze jest wyrażać się
                    dokładnie: mój błąd, bo nie odniosłem tej dyskusji do początkujących -
                    faktycznie, niezależnie od wrażliwości oczu, początkujący nie będą jeździć z
                    taką prędkością jak ja. Twoich kilku zbyt ogólnych twierdzeń już nie będę
                    wypominał, bo tak sobie do kwietnia będziemy gadać, a kiedy czas na zjazdy?

                    Pozdrowienia z Lublina
                    t33
                    • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 20:53
                      Zawężenie pola widzenia w pionie(góra - dół) jest w goglach porażające.
                      Zawężenie w poziomie (lewo - prawo) wyraźnie mniejsze ale zauważalne, proponuję
                      sprawdzić doświadczalnie, warto dla własnego bezpieczeństwa.
                      Nadal nie wiem JAKIE TO GOGLE, które używasz a które poszerzają pole
                      widzenia :). Zdradź w końcu jak się nazywają, chyba 5 raz o to proszę.
                      Bo może masz jakieś nadgogle, których nie widziałem.
                      pozdrawiam
                      • Gość: tomba33 Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.06, 22:01
                        to Ty użyłeś określenia "poszerzają" - ja pozostanę przy (od niedawna) swoim
                        nieznacznym zawężeniu - zwykłe gogle hiszpańskiej firmy "Jose Carrera(s)" - ale
                        tak je sobie do twarzy dopasowałem, że szkło mocno zachodzi na boki, a
                        krawędzie z boku są niemal niewidoczne (a to dość stary model, teraz nowsze
                        różniste salice, oakleje, smith'y i inne mają jeszcze więcej szyby, a mniej
                        obudowy)- i to powoduje, że na boki widzę niemal tak samo jak bez nich - i o to
                        od początku mi chodziło - góra/dół masz absolutną rację

                        t33
                        • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 22:55
                          No faktycznie, ja tak napisałem, bo ty napisałeś, że więcej widzisz w goglach
                          niż ... ? No dobra, to już nie ważne, bo widzę, że już piszesz o nieznacznym
                          (ale jednak) ZAWĘŻENIU pola widzenia w swoich carrerasach. NIEMAL TAK SAMO-
                          zapewniam, że jak zmierzysz ile nie widzisz to się zdziwisz To jednak już duży
                          POSTĘP. Jeszcze parę dni dyskusji a może będziemy jednego zdania :)).
                          Tak czy inaczej zawężają, ja też sprawdzałem na CARRERA i to wcale nie jest
                          nieznacznie. Moje gogle CARRERA nowy model zawęża jakieś 20st z jednej strony.
                          Jeżeli przyjmie się, że kąt widzenia (postrzegania, choćby kątem oka, co dla
                          zauważenia niebezpieczeństwa wystarczy) wynosi jakieś 170st bez żadnych gogli,
                          to z goglami już tylko 130st w poziomie. W pionie te różnice są znacznie
                          większe, bo dolny kąt jest ograniczony przez gogle o ok. 40st. Górnego nie
                          biorę pod uwagę , bo nie jest istotny. Można by nawet powiedzieć, że takie
                          ograniczenie w kącie górnym jest korzystne, bo zapobiega częściowo oślepieniu.
                          Teraz można by się zastanowić nad tym CO Z TEGO, ŻE OGRANICZA? No i tutaj
                          fantazja już może poszaleć.
                          Moje gogle też są dopasowane do twarzy, długo wybierałem mając właśnie to na
                          uwadze, jednak cudów nie ma, jakieś ograniczenie musi być.
                          Nie jestem przeciwnikiem gogli, sam je posiadam i rzadko ale używam, chociaż
                          wolę zdecydowanie okulary. We Włoszech zdecydowana większość jeździ właśnie w
                          okularach, chyba że jest najazd Polaków, to wtedy robi się więcej gogli na
                          stoku.
                          • katahdin Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 23:57
                            ortodox napisał:
                            > Moje gogle CARRERA nowy model zawęża jakieś 20st z jednej strony.

                            no to juz napisz ile za nie zaplaciles ;o)))))

                            > We Włoszech zdecydowana większość jeździ właśnie w
                            > okularach, chyba że jest najazd Polaków, to wtedy robi się więcej gogli na
                            > stoku.

                            widze, ze tez jestes spostrzegawczy ;o))))
                            • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 09.01.06, 00:15
                              Nie pamiętam dokładnie, jakieś 140zł to jest CARRERA – PIONEER z podwójną szybą.
                              Mam też UVEX DUBLELENS – SUPERVISION też kosztowały coś tyle a pod tym względem
                              są jeszcze gorsze bo mają clima-zone po bokach na szybie
                              Jeżeli jednak zmierzasz do tego, że kupiłem tanie gogle i dlatego zawężają pole
                              widzenie to ... .
                              Jestem spostrzegawczy, jestem tzw. wzrokowcem :).
                              Twoje spostrzeżenie są inne? Jakich Ty gogli używasz?
                              pozdrawiam
                              • katahdin Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 09.01.06, 00:26
                                ortodox napisał:
                                >Jeżeli jednak zmierzasz do tego, że kupiłem tanie gogle i dlatego zawężają pole
                                > widzenie to ... .

                                myslalam, ze sie chcesz nimi pochwalic ;o)))))
                                ...ale sobie zapisalam, dobre sa ??

                                > Jestem spostrzegawczy, jestem tzw. wzrokowcem :).
                                > Twoje spostrzeżenie są inne?

                                ja mam identyczne spostrzezenia ;o))
                                • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 09.01.06, 00:37
                                  Ogólnie, nie mam do nich zastrzeżeń jednak używam ich rzadko.
                                  Są wygodne, głównie tym się kierowałem przy zakupie. Nie ma się czym chwalić,
                                  zwykłe gogle i tyle, chociaż widziałem gorsze, lepsze(droższe) też :).
                                  No, a Twoje, jakie są? :)
                                  • katahdin Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 09.01.06, 00:42
                                    ortodox napisał:

                                    > Ogólnie, nie mam do nich zastrzeżeń jednak używam ich rzadko.
                                    > Są wygodne, głównie tym się kierowałem przy zakupie. Nie ma się czym chwalić,
                                    > zwykłe gogle i tyle, chociaż widziałem gorsze, lepsze(droższe) też :).
                                    > No, a Twoje, jakie są? :)

                                    jakies tam sa, zwykle, normalne, nie pamietam, jeszcze schowane ;o))))

          • katahdin Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 19:29
            dyskusji nie czytalam, nie lubie rozprawiac i wymadrzac nad tym co jest
            OCZYWISTE. Uwielbiam jazde z samego rana, kiedy trasy sa jeszcze dziewicze
            (nierozjezdzone). Jesli ktos zjawia sie na stoku o 11 -12.00 bo to taniej, nie
            wie ze nie zawsze rano jest dobra widocznosc, ze o wspanialym rzeskim mroziku
            nie wspomne. Rano zawsze jestem zmuszona uzywac gogli, w ciagu dnia zmieniam na
            okulary. Kiedy pogoda raptownie zmieni sie , a gory wlasnie z tego slyna,
            dobrze jest byc na taka ewentualnosc przygotowanym. Uwielbiam kiedy pada
            snieg, przezylam jedna wspaniala zamiec w Szwajcarii nie bylo nic widac
            na 10 cm. istne CUDO , a pozniej jeszcze wyzej na lodowcu, ale juz bylo
            inaczej...
                • katahdin Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 08.01.06, 23:43
                  PRZECZYTALAM !!!! nikt nie ma patentu na pogode .

                  Nie wiem gdzie jezdzisz i przede wszystkim jak wysoko.
                  Pamietam, mialam kilka razy sytuacje RANO, ze nie widzialam trasy,
                  bez, w okularach, czy w goglach, tak bylo bialo, mgly nie bylo
                  i snieg tez nie padal.
                  • ortodox Re: Gogle - konieczność czy dodatek??? 09.01.06, 00:04
                    Sama widzisz, że gogle to nie lekarstwo na wszystko.
                    Nikt nie ma patentu na pogodę, to prawda ale jak ktoś chce jeździć w słońcu,
                    bo lubi a jak pada lub jak jest mgła, to pewnie znajdzie sobie inne zajęcie i
                    o taką jazdę pyta, to sensownie jest mu na takie pytanie odpowiedzieć, tak
                    sądzę. Nie każdy musi jeździć codziennie od rana do zmroku. Ludzie są różni.
                    Ja jeżdżę głównie w Alpach, na różnych wysokościach i gogli używam ale
                    sporadycznie , bo tak wolę i tak jest mi lepiej.
                    pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka