Gość: latarnik IP: *.aster.pl 12.01.06, 09:14 moje narty mają 2 lata - ok.30 dni wyjeżdzonych, czy zasłużyły sobie na ostrzenie i jakieś inne zabiegi.proszę o dopowiedż,sprawa dość pilna,bo wyjazd tuż tuż. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
arwena Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? 12.01.06, 09:19 zasluzyly na pewno na smarowanie, byc moze ostrzenie (raczej tak), byc moze regeneracje a tak w ogole - przejdz sie z nimi do serwisu, ekspertyze w tym zakresie otrzymasz za darmo, trudno oczekiwac ze stan krawedzi ustala ci forumowicze na podstawie takiego opisu pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
staruch5 Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? 12.01.06, 10:25 myslalem, ze to prowokacja... Dla mnie to jakies glupie pytanie. Sam nie wiesz, ze sa tepe? Po 30 dniach??? Ja to czuje na 4. dzien po ostrzeniu, ze jest gorzej. Ostrze na kazdy wyjazd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skyddad Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? IP: *.fornfyndet.se 12.01.06, 10:47 Przy spokojnym jezdzeniu smarowanie codziennie,ostrzenie ale tylko reczne co drugi dzien.Bedziesz oddawal do servisu to po krotkim czasie zeszlifuja wiazania.Pzdr.Sky. Odpowiedz Link Zgłoś
ortodox Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? 12.01.06, 11:58 Panowie, trochę przesadzacie z tym serwisem co parę dni. Mielibyście rację, gdyby pytający był sportowcem albo usportowionym zaawansowanym amatorem ale taki nie zadawałby takich pytań. Ponieważ mnie akurat to nie wygląda na prowokację, wnioskuje, że latarnik jest zwykłym narciarzem jeżdżącym 2 tyg. w roku (30dni/2lata) a wtedy, może rzeczywiście nie czuć momentu, kiedy narty już nie trzymają jak należy, zwłaszcza jeżeli jeździ po dobrze przygotowanych, nie oblodzonych trasach i nie jest demonem szybkości. W takiej sytuacji ostrzenie nart co parę dni i smarowanie codziennie jest raczej przesadą. Nie chcę się wypowiadać, czy już pora, bo zgadzam się z tym co napisała Arena, trudno na odległość dokonać takiej ekspertyzy, trzeba iść do serwisu choćby po to, żeby posmarować na gorąco, bo to jest po 2 latach już na pewno potrzebne a krawędzie ocenią na miejscu. Ja smarowanie na gorąco robię przed wyjazdem i już na miejscu raczej używam smarów na zimno a ostrzenie według potrzeb ale też rzadko kiedy podczas wyjazdów. Raczej staram się robić to w domu, tam mam lepsze warunki do pracy. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? IP: *.dzi.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 12.01.06, 11:50 Zdecydownie do ostrzenia. Lepiej ostrzyc czesciej mniej zbierajac , niz rzadziej i grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adaś Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? IP: *.aster.pl 12.01.06, 15:38 może te informacje się przydadzą forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=32745668&a=32747926 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skyddad Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? IP: *.fornfyndet.se 12.01.06, 16:44 Ten link co dales to gosciu opisuje technike kladzenia z przed kilku lat. Tutaj daje link jest wersja angielska noczesne techniki kladzenia prawdziwego Vaxu a nie parafiny. Sa to filmiki obrazujace kazda operacje jak nalezy postepowac,nadmienie ze sie uzywa rozne temperaturyt kladzenia i przegrzewania narty aby uzyskac jej pierwotna forma czyli wyglada jak lekkowy giety luk. Prosze przestudiuj; www.swixschool.no/web/index2.html Pzdr.Sky. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Skyddad Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? IP: *.fornfyndet.se 12.01.06, 17:02 Zauwazylem duza zmiane co do smarowania niz ta szkola co byla w zeszlym roku.Widac caly czas jest postep w tej dziedzinie. Pzdr.Sky Odpowiedz Link Zgłoś
marek.przybylski Re: ostrzenie nart ,czy jest konieczne? 14.01.06, 17:34 co do ostrzenia: mozna jezdzic caly tydzien w puchu poza trasami i krawedzie beda nieruszone - jak nowe, zreszta rownie dobrze w takich warunkach moglyby byc z drewna hihihi. Czasami jeden intensywnej jazdy na lodzie powoduje ze krawedz "wywija sie delikatnie do gory" mozna to doskonale wyczuc palcem przejezdzajac wzdluz niej prowadzac palec wzdluz boku narty sciagajac opuszek rownoczesnie lekko w dol. Do zebrania takiego nawisu wystarczy kilka delikatnych ruchow reczna ostrzalka albo pilnikiem chromowo-molibdenowym w prawidle. W serwisie wrzucą od razu na maszyne ktora nie wyczuwa jak mocno trzeba zeszlifowac i tak krawedzi ubywa ubywa ubywa... Inna sprawa: kąty ostrzenia - wiekszosc nowych nart ma kąty 88 stopni bok, i podniesienie spodu 1 stopien. Najczesciej w serwisach jada wszystko na 90 stopni niszczac optymalne ustawienie krawedzi. Polecam dopytac z szacunku do swoich nart. Co do smarowania: pewnie niektorym podpadne, ale najwazniejsze jest smarowanie na goraco - chociazby zwykla parafina, musi po prostu wniknac w struktore slizgu, potem trzeba dokladnie zebrac i na koniec mocno spolerowac tak zeby na spodzie nie zostalo nic parafiny (powinna byc tylko w mnikrostrukturze a nie na spodzie), zawartosc uszlachetniaczy ma wplyw naprawde na ulamki sekund - nataomiast dla komfortu jazdy, zeby nie przytrzymywalo jej w skrecie i rowno ciagnela - znaczenie ma tylko sam fakt nasmarowania. Jesli zdarza mi sie jezdzic bramkach z pomiarem czasu, wtedy uzywam smarow fluorowych ale to juz osobna dzialka. Odpowiedz Link Zgłoś