qmax
15.01.06, 10:40
Dziś rano wrociłem:) 7-14.01.06 . Kwatera w La Villa Alta Badia-posłuchałem
dobrej jak zwykle rady Starucha-DZIĘKI !. Zwiedziliśmy te rejony które nie
zdążyliśmy w ubiegłym roku. Pogoda 1 dzień niedziela pochmurnie , reszta 6
dni
Ani jednej chmurki, czysty błękit. Rano do -15 stopni w dzień wzrastało nawet
do plus 5 . Sniegu pod dostatkiem jakieś 20 cm więcej niż w ubiegłym roku w
tym samym terminie. Nie będę opisywał wszystkiego bo ten rejon wałkowali już
starzy bywalcy forum, niemniej jeśli ktoś chce najświeższych wiadomości to
służę
.Jeździliśmy:
La Ila,San Cassiano – najlepsze wrażenia, super trasy, super przygotowane ,
nr. 1 La Illa czarna i czerwona też
Arabba i Corvara-pobieżnie w tym roku i trudno ocenić
Marmolada- nigdy nie byłem na lodowcu, bardzo mi się podobało, dotarliśmy
tą nową gondolka na sam wierzchołek, żadne krzesła ani orczyk nie chodziły-
nie wiem może wyłączyli kompletnie… , trasa na dół dobrze przygotowana,
trochę tylko kul lodowych wielkości piłeczek pingpongowych, nie było braków
sniegu dlatego kamienie się nie pojawiały, może pod koniec kilka sztuk…
Val Gardena- Campinoi także w tym roku koszmar-muldy i lód już w południe,
ludzie/było ich jak zwykle za duzo/ łamali kończyny, nie polecam, sasslong
super ale też rano, koło 14.00 masakra
Seceda- 1 klasa, śniegu akurat mimo słońca, przygotowana b.dobrze, dużo ludzi
ale dało się pojeździć, widoki niezapomniane, musze tam wrócić… niestety na
koniec dnia zgrzyt : kolejka pod saslong się zepsuła-ogolny włoski burdel,
nie zdązyliśmy z dzieciakami wrócić na czas , zostawiłem rodzinkę na Campinoi
i gnałem do Colfosco po samochód rzutem na tasme zdązyłem…
Cortina- wczoraj, podjechaliśmy pod pocola,jeździliśmy na Tofane. Podjaralem
się opisem Starucha ale srodze się zawiodłem.Ośrodek nie w moim guście ale
nie jestem ekspertem . Było bardzo malo ludzi ale o 11.00 większość tras
miala place lodowe, muldy.Zjeździliśmy większość tras. Pojechałem z synem z
ciekawości na Tofane gondolką, nie mówię widoki super ale wszędzie lód
masakra. Nie jeżdżę dobrze ale nawet eksperci zsuwali się jak łamagi. Na dole
z kolei sporo placów gołej ziemii. Ośrodek oceniam jako przereklamowany,
zaniedbany, takie włoskie dziadostwo było widać, nawet obsługa na niższym
poziomie niż w okolicach sella rondy-w wiekszości młodzi ludzie jakby z
łapanki. Każdy z mojej rodziny nawet dziaciaki powiedzieli że nie warto
tutaj przyjeżdzać na wakacje. Ale zobaczyć warto.