Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      narty czy sex

    09.02.06, 23:43
    tak sobie rozmyslam mając juz 36 lat, i dochodzę do wniosku , że narty są
    lepsze od sexu, zjazd z dobrego stoku trwa pare ( z super stoku parenascie
    minut) , a orgazm tylko pare sekund .... matematycznie fizycznie licząc to
    narty są dużo korzystniejsze, a uczuciowo..... też narty są lepsze, nie
    wnerwiaja mnie nigdy
      • ortodox Re: narty czy sex 10.02.06, 00:37
        Zasadniczo masz rację. Problem jednak polega na tym, że większość z nas ma
        daleko do gór a baba(lub chłop, co kto lubi)zawsze się jakaś pod ręka znajdzie.
        Narty są więc od święta a sex na co dzień.
        pozdrawiam ;D
      • Gość: murowany Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 01:56
        Przygotowan w sumie tez tyle samo ile nie wiecej:)
        Zalezy, czy masz na stale abonament (np. fajna zonke) czy musisz za kazdym razem od nowa kombinowac;-)
        Ale ja wole zdecydowanie dobre narty niz zje....y seks, po ktorym jest suszenie glowy przez caly tydzien. Zreszta, jak cos ci zle wyjdzie na nartach to nikt nie ma do ciebie pretensji:)
        • Gość: Jozzo Re: narty czy sex IP: *.sympatico.ca 10.02.06, 03:29
          Cos tu nie rozumiem, wydawalo mi sie ze jezdze dosc intensywnie od
          otwarcia do zamkniecia wyciagow a tu widze ze sa lepsi i 24h/dobe
          uprawiaja narciarstwo. Nic dziwnego ze bark im czasu na przyziemne rutyny
          Pozazdroscic.

          Jozzo
          • siejest Re: narty czy sex 11.02.06, 20:03
            Narty i sex to jest to !!!
            Narty na lodowcu latem hmmmm.... miodzik panowie. Panie o gory tylko w bikini
            itd., itd....
        • Gość: Zaspokojona Re: narty czy sex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:30
          Widzocznie Murownany jesteś słabym kochankiem, mój facet przez 7 lat nigdy nie
          dotał ochrzanu, z a to,że coś poszło nie tak. Ćwicz, ćwicz mięśnie na tych
          nartach, to może ci się Twoje, życie seksualen poprawi...
          • Gość: P40SL Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 22:41
            Murowany jest OK bo potrafi sie przyznać, że czasem jest nie tak. Do tego (aby
            sie przyznać) trzeab mieć jaja. Twój men po 7 latach dostał w końcu ochrzan, że
            poszło cos nie tak ?
            • Gość: Zaspokojona Re: narty czy sex IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:09
              Mój facet powtarzam nie musiał nigdy dostawać żadnego ochrzanu, bo jest super
              kochankiem. Jak facet ma jaja ( jak Ty to nazywasz) to nic nigdy nie idzie nie
              tak. Hmmmm...coś panowie kiepsko w waszych łożach-ale nie jest to moja sprawa,
              za prywate przepraszam. Pozdrawiam
              • Gość: P40SL Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 23:31
                To chyba nie to forum aby za bardzo wchodzić w szczegóły. Apropos tego co pisze
                murowany: to czy wszystko jest ok w tych sprawach zależy od obydwu stron. Nie
                zawsze facet ponosi odpowiedzialność za to, że cos jest nie tak.
      • Gość: jasio Re: narty czy sex IP: *.fbx.proxad.net 10.02.06, 11:37
        A jednak da sie pogodzic jedno z drugim jak widac na zalaczonym obrazku:
        freevideo.cz/srandicky/1118/
        • staruch5 Re: narty czy sex 10.02.06, 11:50
          to jest sex? Bo ja myslalem, ze to jest podnoszenie krawedzi o pol stopnia!
      • mysza651 Re: narty czy sex 10.02.06, 12:55
        Pytanie do czego się lepiej przykladasz? Czy do zjazdów czy do ...jazdy? Ja
        sądzę że jedny i drugim można się tak samo ROZKOSZOWAĆ
        • wote Re: narty czy sex 10.02.06, 13:07
          Ja zdecydowanie wolę pogodzić jedno z drugim. Może nie koniecznie na krzesełu
          ale w gondolce np ?? :D

          Pozdrawiam
          • mysza651 Re: narty czy sex 10.02.06, 13:13
            A jak potem będziesz zjeżdżal, po tej gondoli?
            Na miękkich nogach, na tak i kraksa na stoku murowana...hihi
            • wote Re: narty czy sex 10.02.06, 13:19
              Od razu na miękkich nogach... nie wiem skąd Ci to przyszło do głowy :) te
              miękkie nogi :D
      • jurre Re: narty czy sex 10.02.06, 13:11
        Tak czytam co piszecie i przpomnial mi sie stary kawal:
        Czym sie rozni sex za pieniadze od sexu za darmo?
        Sex za darmo jest duzo drozszy.
        Nie porownujcie, nie trzeba wybierac. Trzeba kozystac z jednego i drugiego.
        Idealem jest miec dziewczyne, ktora jezdzi na nartach tak dobrze jak ty.
        Niestety malo takich...
        pozdrawiam
      • bogdandzio Re: narty czy sex 10.02.06, 20:13
        ale Was sprowokowałem, troche wczoraj wypiłem i to dlatego, podkreślam jednak,
        że nie chodzi mi o wybór przeżycia emocjonalnego jedno albo drugie, ponieważ
        oba przezycia są wspaniałe, chodzi mi o to co jest lepsze: sex czy narty?
        Pozdrawiam narciarzy i ..... innych
      • pietnacha40 pytanie do murowany 10.02.06, 20:56
        Dlaczego masz suszenie głowy przez tydzień po tym za.....tym seksie ?
        Nizadowolona druga strona ? Po zaj.....tym seksie są przekąski w nocy,śniadanie
        do łóżka i wyjazd na narty :)
        • Gość: murowany Re: pytanie do murowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 23:17
          po tym zje...ym seksie to roznie bywa a po dobrym to wlasnie tak jak napisalas:)
      • Gość: anamej Re: narty czy sex IP: *.softpro2.pl 10.02.06, 22:28
        To albo masz takie dobre narty albo taki kiepski sex.
        Najlepszy jest sex po nartach.
        • Gość: bingo Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 11:57
          Prosze Was nie dyskutujcie na ten temat,czyncie "to"
          wiadomo wszem i wobec ze, jedno jest przyjemniejsze od drugiego!
          Pozdrawiam
          • Gość: Skyddad Re: narty czy sex IP: *.fornfyndet.se 11.02.06, 13:08
            Jedynie prawidlowo pomyslala Zaspokojona.
            Jazda na nartach nie moze sie obejsc pozniej bez kochania.Czyli niema czegos
            wyodrebnionego lecz jest zgodna wspolpraca w naturze.O tym sie nie pisze a jak
            juz tzn ze tego jest strasznie brak albo nam nie wychodzi.Mozemy zalozyc kolko
            poradnik dla narciarzy pt.Jak robic aby bylo dobrze i zadowolenie obopolne?
            Mysle ze kazdego trzy grosze zbuduje ciekawa oprawe do dobrego stosunku
            plciowego i nie jednemu moze poprawic zycie.Czyli watek bardzo korzystny i
            praktyczny.
            Jak sie rozniesie pobijemy rekord odwiedzin na forum narty.

            Co Wy na to?.
            Pzdr.Sky.
          • Gość: P40SL Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:28
            Na nartach im wyższy poziom to jeździ się szybciej. W seksie odwrotnie.....
            Kocham jedno i drugie :-)))
            • Gość: dominos Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 16:59
              I w nartach i w sexie duzo zależy od kondycji oraz przygotowania trasy :)Tyle
              że na nartach można jeździć od 2 roku zycia i to jest piorunujaca przewaga :)
              Poza tym to mimo wszystko te narty to chyba taniej wychodzą (wliczajac nawet
              sprzęt).No i po nartach alimentów nikt ci nie każe płacić :)
              • bogdandzio Re: narty czy sex 11.02.06, 19:26
                Ten gość ma racje, zatem nr 1 to narty, nr 2 to sex
              • Gość: P40SL Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 21:42
                Alimenty to raczej mi nie grożą. Od 10 lat ta sama żona i nie zamierzam tu nic
                zmieniać. Obawaiam się jednak, że uprawianie narciarstwa kosztuje więcej niż
                hobby pod nazwą seks. Oczywiście jeżeli nie kończy się to alimentami....
      • beti22 Re: narty czy sex 11.02.06, 23:03
        bogdandzio napisał:

        > tak sobie rozmyslam mając juz 36 lat, i dochodzę do wniosku , że narty są
        > lepsze od sexu, zjazd z dobrego stoku trwa pare ( z super stoku parenascie
        > minut) , a orgazm tylko pare sekund .... matematycznie fizycznie licząc to
        > narty są dużo korzystniejsze, a uczuciowo..... też narty są lepsze, nie
        > wnerwiaja mnie nigdy




        Dobreeeeeeeeeee ja tez mam 36 lat uwielbiam jezdzic na nartach ( ale czy a
        lepsze ??????) :)
      • filomena1 Re: narty czy sex 12.02.06, 10:27
        Moi Mili Narciarze,
        Ze smutkiem stwierdzam małą ilość , a właściwie znikomą , wypowiedzi
        narciarek. A szkoda, nieprawdaż?
        Nie będę ukrywła , że od chyba 40 lat jeżdzę na nartach namiętnie i z wielką
        miłością. I jak każdy narciarz , podobnie podchodzę do seksu.
        Jak się ma seks do nart? To zależy jaki okres tych 40 lat wezmę pod lupę.
        Powspominawszy czasy dinozaurow, to baraszkowanie seksualne inaczej wyglądało
        gdy były czasy hippi-dzieci kwiatow, a mieszkało się w schronisku , w
        koedukacyjnej sali z 6 lóżkami piętrowymi, a inaczej gdy w pensjonacie w
        pokoju we dwoje, a jeszcze inaczej gdy juz we wspólnym mieszkaniu mają na
        drzwiach łazienki napis: Oszczedzaj wode, Nie prysznicuj się sam!!
        Do seksu trzeba ochoty-miłości i to właściwie wystarcza, tymczasem nartom
        tyle nie wystarcza, stawiają zdecydowanie większe wymagania i warunki.
        Zatem, seks po nartach, narty po seksie , to jest to !
        pozdrawiam
        Fil.
        • filomena1 cd. filomeny wyjasnienie konieczne 12.02.06, 10:33
          zaraz, wyjasniam, ze od dziecka seksem sie nie zajmowalam, w przeciwienstwie
          do nart.
          ;))))
          Fil.
      • fibin Re: narty czy sex 12.02.06, 12:26
        Najlepsza jest jazda na motocyklu. Czysta rozkosz! I można to robić godzinami:)
      • irenka71 Re: narty czy sex 12.02.06, 16:07
        ja bym tego Bodzia mogła czegoś nauczyc w sexie , to by się przestal
        zastanawiac co jest nr 1, ale w zamian oczekuję nauki na nartach - jestem
        początkująca. tak sobie rozważam i niczego nie proponuje
        Pozdrawiam
      • fretless Re: narty czy sex 13.02.06, 11:13
        i przez pół roku leżą w piwnicy...czy gdzie tam..
        • Gość: nartownik Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 23:29
          w piwnicy to się winko trzyma, prawdziwy narciarz swoje narty trzyma w salonie
          obok obrazów przodków .... a pod nartami fotki byłych kochanek, pod nartami
          podkreślam, bo sex to drugi plan za nartami
          • Gość: dominos Re: narty czy sex IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 21:54
            Jak moge dawać lekcje i w tym i w tym :) Chociaż w tym roku jakos zleciało i
            nie zrobiłem instruktora...narciarskiego oczywiście ;)
            • Gość: Tom Re: narty czy sex IP: *.dmz.infor.pl / 195.205.179.* 15.02.06, 09:35
              A może sex w czasie jazdy na nartach?
              To dopiero byłyby przeżycia.
              I nieustanna rozkosz. Może ktoś próbował?

              PZDR
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja