Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac?

    18.11.02, 20:06
    Wpadam do Polski w marcu. Chetnie bym sie wybral w tym czasie na narty. Gdzie
    mozna by sie najlepiej wybrac? Jestem juz troche rozpuszczony po standardach
    amerykanskich, wiec orczyki odpadaja. Poza tym krzeselka sluza tez do
    odpoczynku. Musza wiec byc krzeselka, i to najlepiej jak dosc szybkie.
    Nie znosze pluchy, wiec i snieg wymagany. No i tez trzeba wypozyczyc sprzet,
    czyli musza wypozyczac karwingi z butami. Syn jezdzi na snowboardach, wiec
    musza miec tez "terrain park". Jak to po polsku? Park terenowy? To takie
    zbocze gdzie snowboardzisci robia skoki i inne sztuczki.
    No i tez odleglosc od Warszawy nie moze przekroczyc jednego dnia.
    Inne wymagania to latwosc zakwaterowania.
    Slyszalem cos o Chopoku. Czy mozna prosic o opinie?
    Dziekuje z gory
      • mloo Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 18.11.02, 21:25
        A czy Cola też ma być zimna??????? Śpij dalej, Śpij!!!
        • grosz3 Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 19.11.02, 07:20
          i tych dziewczyn ktore w droze do krzeselka ocieraja pot z czola tez nie bedzie.
          Za to mozesz jeszcze ladniejsze i chetne spotkac na Kalatowkach. To sie napewno
          spodoba synowi i bedzie mial swoj "fun".
      • abc26 Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 19.11.02, 10:32
        Chopok to calkiem fajne miejsce tyle ze nie w Polsce, co do reszty wymagan to
        moze byc problem bo w marcu niewiele jest miejsc w Polsce w ktorych kozystajac
        z wyciagow krzeselkowych mozna pojezdzic na nartach. Albo jest snieg albo sa
        krzeselka i inne atrakcje
      • ziolek73 Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 19.11.02, 12:48
        Ze ty stary kraj Ty odwiedzic chcesz ja myslalem.
        A nie narty robic w Polska, ludzi zobaczyc, miejsca rodzime synu pokazac.
        Do Polska na narty nie jedz, nie pojezdzic morzesz wiele.
        Jake Europa chcesz to na Alpy jedz. Tam fun jest bo lepsza gory maja i
        conditions a infrastructure to bajka jest.
        Austria dobra jest ale food dobry nie, we Italy jest very good ale oni
        zlodzieje sa brdziej, a Francuzy to wiesz sam.
        Regards.
      • pozeraczwolowiny Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 20.11.02, 01:27
        przyjedź przyjedź u nas terrain park jest wszędzie
      • jaga111 Re: Przyjezdzam do Polski. Gdzie sie wybrac? 20.11.02, 10:27
        Swietny pomysl z tym Chopokiem. Wszyscy wiedza, ze to prastara polska gora ;)
      • rewelacyjny Jaki to sympatyczny kraj i jacy sympatyczni ludzie 25.11.02, 16:13
        Dostałeś odpowiedzi, jakich należało się spodziewać w tym kraju pełnym
        niezwykle „życzliwych“, „kompetentnych“ i „sympatycznych“ „ludzi“. Zdziwiłbym
        się bardzo, gdyby było inaczej. Stawianie tego rodzaju pytań na forum – owszem -
        funkcjonuje ale nie w tym kraju na pograniczu kontynentów i nie w
        tej „kulturze“.

        Radziłbym ci podzielić Twój urlop na dwie części: najpierw odwiedzić rodzinę a
        potem spakować d... w troki i znikać czym predzej do jednego z krajow
        alpejskich, im dalej od Polski tym lepiej.
        Tam nie tylko pojeździsz dużo lepiej na nartach ale przy odrobinie szczęścia
        rzadko lub wcale nie natkniesz sie na „życzliwych“, „kompetentnych“
        i „sympatycznych“ rodaków
        • mloo Jaki on sympatyczny! 26.11.02, 16:56
          W zasadzie powinienem przemilczeć to co napisałes. Gość sam się ześmiesznił.
          Czemu tu się dziwić , że taka reakcja. A w tych Alpach to oby się nie zdziwł.
          Można tam spotkać całkiem sporo tych okropnych - jak raczyłeś okreslić-
          rodaków. A swoją drogą czy na innych forach nie smieją się z nadętych,
          niedouczonych naiwniaków?
          • rewelacyjny Re: "się ześmiesznił"... "ha" "ha" "ha".... 26.11.02, 23:44
            mloo napisał:

            > czy na innych forach nie smieją się z nadętych, niedouczonych naiwniaków?

            Nie. Na żadnym forum angielsko- lub niemieckojęzycznym, nie spotkałem się do
            tej pory z tym, żeby kogoś niezbyt obeznanego w temacie, pochodzącego z innego
            kraju i zadającego najzwyklejsze pytania traktowano wyłącznie (z wyjątkiem
            jednej odpowiedzi) jak durnia i określano z tego powodu „nadętym, niedouczonym
            naiwniakiem“.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja