Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram

    IP: *.sympatico.ca 02.05.06, 16:05
    Nasza polemika dotyczy bardziej ogolnego prblemu i wykroczyla poza
    zakres orginalnego watku : 'Fischer RX8 czy RC4 RACE SC'
    W zwiazku z tym pozwolilen sobie zlozyc nowy watek bardziej,
    odpowiadajacy naszym ogolnym rozwazaniom.
    Chialbym zeby byl on kontynuacja naszych dywagacji na teamt
    wspolczesnego rynku narciarskiego.

    Poprzednie posty mozna znalesc tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=40718715&a=41121103

    > Zgadza sie. Zwlaszcza kupujac z grupy cross i freeride. Ale nawet w grupie
    > allround (trzymam sie swoich oznaczen) masz caly zakres: od propozycji dla
    > poczatkujacych do ekspertow, oczywiscie znajduje to odbicie w cenach.

    Tak msz racje. Z moich obserwacji wynika ze w kazdej grupie nart
    producenci dostarczaja cala game nart uwzgedniajaca zaawansowanie
    poszegegonych nabywcow. Natomiast grupy pozwalaja na dobor narty w
    zaleznosci preferencji kupujacego.
    Oczywiscie gradacja jest dosc duza i moze doprowadzic do bolu glowy.
    Ale jak sie odrzuci szum marketingowcow to mozna jaks sobie z tym
    poradzic. Przykadem tego jest allroud pod, ktory odchodza cross
    all terrain i midfat a nawet niktore 'carving' - mysle to o strukturze
    o ktorej poprzednio pisalem. Powstala ona na bazie opisow w magazynach
    do ktorych linki byly podane poprzednio.

    W allround jest najwiecej zamieszania ale jesli zaczniemy ja analizowac
    w aspekcie cech o ktorych pisaliscie z Kuba (R, profil-szerokosc w dziobie
    pod butem, dlugosc, sztywnosc poprzeczna itd) to w tym momecie latwiej
    mozna dostrzec sesownosc dokladniejszego podzialu tej grupy na wspomniane
    podgrupy cross, all terrain, midfat, a nawet pokuszenie sie odejscia
    od definicji allroud i przyjecia gradacji cross - midfat.


    > Zreszta "race" tez nie jest kategoria dla zawodnikow. Tych prawdziwych nart
    > zawodniczyc h
    > (np. Fischer RC4 WC SL) tu nie uswiadczysz. Nie ma (no prawie) juz w katalogach
    > sklepowych prawdziwych gigantek, takich przepisowych powyzej 21 m promienia.
    > Dochodza tzw. komorki i prawdziwe narty zawodnicze "szyte na miare", ktore nija
    > k
    > sie maja do tych sprzedawanych w sklepach. Niektore modele z race maja swoje
    > odpowiedniki w innych grupach, itp.

    Tak masz racje to tylko potwierdza, ze w kazdej grupie/kategori mamy gradacje
    nart od bardzo do mniej zaawansowanych.
    Oczywiscie ze zawodnicy maja narty na miare a nawet experymentalne ale to
    w sumie jest poza zakresem normalnych narciarzy wiec ja to pomijam
    (nawet w swoich zainteresowaniach).

    Ja nawet w ogolnych rozwazaniach odrzucam ( tymczasowao) grupe
    racing i fat jako zbyt specjalistyczne. to mi pozwala latwiej dostrzec
    przyjzec sie specyfice podzialu nart to 'noralnej' jazdy.
    Nie znaczy to ze nie dostrzegam tych grup nart ale w zyciu codziennym
    pomijam je bez wiekszych rozterek czy tez zahamowan.

    > W moich poszukiwaniach nie zwracalem uwagi
    > na grupe. Najlepszy dowod, ze zaczalem od allround - Integra 10 Elana
    > zaklasyfikowano w tej grupie, choc powinna byc w race - a skonczylem na Fischer
    > Race SC z grupy race, choc blizej jej do allround. :)

    I to jest piekno nowozytnego rynku nart.
    Pozostawilem na chwile osobiste podejscie skupiajac sie na uogolnieniach.
    Ale skoro juz przy tym jestesmy. To moja droga do nowozytnosci
    byla w sumie oparta na metodzie kolejnych przyblizen.
    od klasyki racing slalom P9, P20 2.00+~10cm -> P40 Platinium ~180
    ->Head World Cup Slalom 160 -> Rossi 9x 181.
    Po drodze duzo roznych demo mam okazje dzieki udzielaniu sie
    w CSPS (Canadain Ski Patrol System - 15lat+/- na poczatku pare lat
    na zachodzie potem przyemigrowalem za chlebem do Otario)
    No ale to juz inna historia.

    Wracajac do tematu a w sumie nart zawodniczych. Nie ma nic w tym zlego,
    ze sie je wybiera. Moze to byc nawet ciekawe, trudno mi powidziec bo
    od dluzszego czasu nie patrze w tym kierunku. Poprostu przemysl
    dostarcza tyle ciekawych i doskonalych nart poza ta grupa, ze zal
    mi sie ograniczac do jednej z nich i na dodatek tak specjalistucznej.
    Dzis czlowiek sie czuje troche jak dzieciak w sklepie z zabawkami
    tyle roznosci tyle mozliwosci a tak malo czasu i kasy.
    Walsnie dla tego w oparci o zaslyszane, przeczytane, przedyskutowane
    opcje wypracowalem sobie wspomniana poprzednio strukture po, ktorej
    latwiej mi sie poruszac po wspomnianym sklepie z zabawkami.

    Jozzo
      • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 03.05.06, 04:38
        shiiiiiiiiiiit
        do diabla z taka iloscia info
        p[ozwol ze przetrawie i pozniej sie odezwe...........
        • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 04.05.06, 20:11
          W sumie nie ma tego duzo.
          Jest to tylko pruba odczarowania (usysematyzowania)
          rynku nart. O taki wynik diagnozy czyli podejsce do
          odpowiedzi na pytanie:
          Gdzie jest w koncu w koncu ten pies pogrzebany?

          Mam jeszcze jedno dosc bulwersujace uproszczenie sprawy ale to
          na wlasny uzytek no moze uchyle rabka tajemnicy jak sie z tym
          rozprawimy.

          Zdrowka Jozzo.
          • Gość: Skyddad Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.fornfyndet.se 04.05.06, 22:52
            Tak Joziu na potwierdzenie Twojego spostrzezenia opowiemn taka historie ktora
            sie wydarzyla pod Kasprowym. Tych samych zawodniczych co ja mam bylo dwie pary
            tego mojego kuzyna zawodnika.Jedna ja mam a druga pozyczyl wtym roku kuzynowi
            z Polski podczas olimpady w Szczyrku,aby sobie chlopisko pojezdzilo troche w
            Tatrach. Ten drugi kuzyn bedac juz na gorze zorientowal sie ze nastawy byly na
            Mattijasa a nie pasujace do niego i poszedl do servisu i poprosil o ustawienie
            dla niego.Pan wzial narty i nagle krzyknal heeee chlopaki szybko do mnie takich
            nart jeszcze nie widzialem co to za jedne zawodnicze ale nasi takich nie maja
            zobaczcie te wiazania one sie zaczynaja od 100kg do 150kg.
            Zbieglo sie specjalisci ogladali sprawdzali twardosc o kurcze ich nie mozna
            porownac z tymi co sprzedaja u nas i nasi zawodnicy jezdza. tak sa wlasnie
            narty robione przez Atomica na konkretnego zawodnika w tym wypadku ma Mattijasa.
            Zreszta Mattijas opowiadal ze kiedys do szkoly przyjechalo dwoch
            przedstawiciela Atomica i przez dwa dni robili odlewy stop wszystkich
            zawodnikow aby zrobic dla kazdego odpowiednie buty to samo bylo z nartami.kazda
            narta jest komorka. Dlatego ich koszt jest straszny. ALE JAK SIE MA POSTURE
            Mattijasa to sie ma tez nagrode narta slucha i wiezie ale jak wiezie mozna
            sie "posikac" z uciechy.na stoku lagodnym gdzie ludziska sie odpychaja ma sie
            odrazu 40km/h.Co za prowadzenie jak sluchaja kierowcy.Niesamowita precyzja
            wprowadzeniu zadnych wibracji zadnych uskokow,narta slucha i czeka co sie z nia
            zrobi.
            Pzdr.Sky
          • bogdandzio Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 04.05.06, 23:10
            W całym tym kramie, Słynny Alberto na niedawnych testach stwierdził , że wypada
            miec dwie lub 3 pary nart..... no i wszystko jasne .... ciekaw jestem tylko ile
            dostał za to oswiadczenie, i ciekaw jestem czy on wogle testowal te narty, czy
            pojeździł na swoich, a potem wzioł kase i przeczytał gotowy tekst od producenta
      • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.cyf-kr.edu.pl 05.05.06, 11:48
        Zauwazylem, ze przeniosles watek. Nie wiem czy slusznie, bo sezon juz skonczony,
        przynajmniej dla mnie. Odbylem juz pierwsza wycieczke piesza w Gorcach, nawiasem
        mowiac podchodzac trasa wyciagu narciarskiego w Szczawie. Bardzo dziwnie, i
        troche smutno, wyglada taki zamarly wyciag. Snieg jeszcze gdzieniegdzie zalega,
        ale tylko w wyzszych partiach. Tak wiec pora konczyc, a raczej odlozyc, nasze
        narciarskie polemiki, tym bardziej, ze za pol roku troche sie moze zmiennic, nie
        tylko w polityce. :)

        > Z moich obserwacji wynika ze w kazdej grupie nart
        > producenci dostarczaja cala game nart uwzgedniajaca zaawansowanie
        > poszegegonych nabywcow. Natomiast grupy pozwalaja na dobor narty w
        > zaleznosci preferencji kupujacego.

        Wlasnie, grupy i podzialy. Zerknalem jeszcze raz na rozne proponowane podzialy.
        Kilka przykladow:

        Test austriacki, aktualny, bo i tu podzialy sie zmienialy z biegiem lat:
        race (kobiety, mezczyzni), allround (kobiety, mezczyzni), twin tip, skier cross
        (te dwie ostatnie kategorie pojawily sie dopiero od dwoch sezonow), dzieci.

        Dziwi grupa twin tip, dlaczego wlasnie ona? Wyraznie wydzielony cross. Wydaje
        sie, ze w tym tescie bada sie glownie narty z przeznaczeniem do jazdy sportowej
        i to sporo tlumaczy.

        Inny podzial, polskiego Makro, gdzie w Polsce sprzedaje sie procentowo najwiecej
        nart: sport, allround sport, allround, lady. Nie ma w ogole nart typu
        freerideowego (ale pewnie pojawia sie w przyszlym sezonie), crossy pojawily sie
        na polkach, ale jeszcze nie w katalogu.

        Jeszcze inna propozycje mozna znalezc tu: www.narty.pl/index.php?id=814
        (pierwszy artykul). Troche juz nieaktualny (poczatek 2005) i niekompletny, ale i
        tak niezly.

        Spogladajac na proponowane przez producentow podzialy w czlowieku narasta
        zniecierpliwienie i gniew. :) Zadnych punktow wspolnych (moze z wyjatkiem grupy
        race) i maksimum dziwnych nazw, ktore maja na celu namieszanie w glowach. Np.
        nic nie mowiace Izer, Metron u Atomica. Lepiej u Fischera, ale tez daleko od
        idealu. Widac, ze obraz jest celowo zaciemniony. Zmusza to ludzi do odwiedzin
        firmowych sklepow, a jedyni doradzajacy maja pozostac sprzedawcy i sklepowi
        eksperci. Zreszta poszukiwanie jakis ogolniejszych wskazowek dotyczacych wyboru
        na stronach producenskich, z wyjatkiem prostego ski selectora, mija sie z celem.

        Tak wiec poczatkujacy wciaz sa w klopocie. Kazdy z nas tworzy sobie na wlasny
        uzytek pewne podzialy, zwlaszcza gdy stoi przed kupnem nowych nart, ale do konca
        niczego to nie wyjasnia. Byc moze i ja bede takim zdezorintowanym w przyszlym
        sezonie. Powoli szykuje sie do kupna narta freeride-owych, jako drugiej pary.
        Zaczynam cos niuchac, ale na razie czuje sie zagubiony, ja majacy spore pojecie
        o nartach, dobrze jezdzacy osobnik. Co dopiero ma powiedziec osoba mniej ode
        mnie doswiadczona.

        > Wracajac do tematu a w sumie nart zawodniczych. Nie ma nic w tym zlego,
        > ze sie je wybiera. Moze to byc nawet ciekawe, trudno mi powidziec bo
        > od dluzszego czasu nie patrze w tym kierunku.

        Grupa 'race', jak to juz ustalilismy, nie jest kategoria narta zawodniczych.
        Zaden zawodnik z prawdziwego zdarzenia na takich nartach nie bedzie jezdzil. To
        dalej propozycja dla amatorow, tyle ze tych lepiej jezdzacych. Z nastawieniem na
        twarde ubite trasy, choc nawet w tej grupie znajdziesz narty typu 'performance',
        a wiec odpuszczone, do bardziej rekreacyjnej jazdy. Nie, nie widze powodu, by
        tej grupy, nie brac pod uwage.

        • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 05.05.06, 16:54
          jak zawsze skyddad przesadza i troche ma niedokladnych info: wiazzania
          zawodnicze zwykle ida do 18 a nawet 24 DIN co w sumie jest przeliczane (pi x
          drzwi) 1 din = 11kg wagi.
          racing w sklepach to nie jest narta zawodnicza i ztym sie zgadzamy: natomiast
          nie jest nic zlego jak ktos nadal sie chce bawic w nie majac odopwiednie
          pojecie i umiejetnosci.
          twin-tips sa na rynku co najmniej od 10 lat: nie sa to nartty do free ride: sa
          to narty do jazdy tricks takze a pw w terain park
          free ride: tak samo: w uzytku co najmniej od 15 lat: przelom zwiazany jak
          zawsze z Volkl'em: slawne G4: zapoczatkowaly nowa ere free rides ktore takze
          potrafia przyzwoicie sie zachowywac na wiekszej predkosci i w twardszym
          terenie. do dzisiaj rzadko ktore free rides sa tak wywazone (tu oczywiscie
          wchodzi AC4 unlimited)

          moze to co teraz powiem zabrzmi jak poddanie sie ale: jezeli ktos kupuje cos co
          mu wciska sprzedawca to jest to wina kupujacego: bo nie zadal sobie trudu zeby
          poczytac popytac itp. no a mnie nikt niczego nie wcisnie czego ja nie chce wiec
          nie mnie zbawiac swiat: ja sie troszcze oto zeby zawzsze miec z 3 pary nart
          gotowe na wyjazd jutro.
          a dla poczatkujacego i tak wiazania i buty sa wazniejsze
          • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 05.05.06, 18:28
            Z tego co rozumiem Skyddad ma za soba przeszlosc zawodnicza
            i to przebija przez jego wypowiedzi. Ja odobisci nie pojezdzibym
            za duzo na takich zawodniczych nartach, bylyby zbyt wymagajace
            dal mnie (mowie tu o przygotowaniu fizycznym - nie spedzam
            po 8 godz dezinnie na silowni ) Nie mialbym funyu na takich nartach
            jako ze jezdze moze szybko ale napewno nie tak szybko.
            Wizania mnie osobiscie wystarczaja na poziomi 8-10 w zaleznosci
            od miejsca i czasu.

            A Tak naprawde to masz racje mowiac o butach to powazny problem i
            najbardziej zaniedbany. Nie wiem jak jest po tamtej stronie wielkiej
            wody. Tutaj mozna spas na przyslowiowe cztery lapy bo w koncu w cenie
            buta masz wszelki dopasowania a jak im sie nie uda to dostajesz
            kolejna pare butow i zaczynasz proces od poczatku.
            Prawde jes ze wkaldka ortopedyczna jest droga no bo jak kupujesz but za
            powiedzmy +/-700 to za wkladke placisz ~250.
            Jednak ona robi swije i jest warta wydatku.

            Jozzo
        • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 05.05.06, 18:11
          Troche mnie goni proza zyczia mimo to skrobe pareslow.
          Obiecuje popatrzec na linki, ktore podales.

          Oglonie to wydje mi sie ze rozumiem towj dylemat
          tak jabym przez cos podobnego przeszedl jakis czas temu.
          Nie tylko ja, moja rodzina, kumple, sporo ludzi.
          Z racji udzielania sie o ktorym wspomnialem mam
          dosc szeroki kontakt, ze tak powiem od kuchni z
          roznymi grupami ludzi typu sprzedawcy, instruktorzy
          - mlode pokolenie w rodzinie, kumple i ludzie z sytemu.
          Duzo imprez, szkolen no i dni na stoku to wszytko zlozylo
          sie na to co napisalem. Jest to zdecydowanie wynikiem
          kompilacji wszystkich wspomnianych elementow.

          Postaraj sie chwilowo odrzucic caly szuym, podzialy w magazynach,
          testach itd. Przestan na jakis czas to czytac.
          Popatrz na specyfike nart pod katem ich przeznaczenia.
          Prosze rzuc okiem na to co napisalem i co uwazam za sedno sprawy
          przy wyborze nart z SZEROKO rozumianego freeride. Albo inaczej
          nart poza ogolnie rozumianym 'carvingiem', racing, fat i innych
          wasko wyspecjalizowancy tworow przemyslu narciarskiego.
          Nie mowie ze sa zle, nieakceptowalne, SA, jak najbardziej.
          Jednak sa one poprostu obrzezem spektrum godnym uwagi w
          szczegolnych przypadkach.
          Srodek sprowadzi sie w mniejszym lub wiekszym stopniu do tego
          co napisalem:

          "
          W allround jest najwiecej zamieszania ale jesli zaczniemy ja analizowac
          w aspekcie cech o ktorych pisaliscie z Kuba (R, profil-szerokosc w dziobie
          pod butem, dlugosc, sztywnosc poprzeczna itd) to w tym momecie latwiej
          mozna dostrzec sesownosc dokladniejszego podzialu tej grupy na wspomniane
          podgrupy cross, all terrain, midfat, a nawet pokuszenie sie odejscia
          od definicji allroud i przyjecia gradacji cross - midfat.
          "

          Teraz powiem nastepna herezje, kotra jest jeszcze wiekszym uogolnieniem.

          Patrzac na charekterystyke nart allroud - (cross-midfat)
          mozna powiedzec ze ich charakterystyka (profil,sztwnosci itd)
          sa tak ustawioone ze cross jest najblizej gigantowej a mid fat
          to strona freeride podchodzacego pod fata.

          O prawdziwych zawodniczych juz pisalem. Sa no i co z tego i tak
          malo kto ma okazje jechac slalom na takim poziomie i na tak
          przygotowanych stokach. A to co jest dostepne w sklepach i tak
          spelnai sowja role. Mam okazje jezdzic w prywatnych klubach
          dzieciaki, malolaty, dorosli w odpowiedznich stroajach,
          na odpowiedznich stokach trenuja jezdza lokalne puchary ile wejdzie
          ale jak jada na zachod to biora inne narty bardziej adekwatne do
          tamtejszych warunkow. Tak ze te co sa w sklepach jak dla normalnych
          i nawet zaawansowanych amatorow zawodnikow sa wystarczajace.

          My mamy tez jezdzimy slalom, gigant itp i nikt nie mysli marzy o
          zawodniczych komorkach a na crossach Sx11 czy ovresize 9x
          bije sie na leb tych na gigantkach - na ale to zabawa,
          amatoszczyzna czy tez moze ralnosc zycia i swiadomosc gdzie sie
          jest lub inaczej kim sie jest w sesie narciarstwa.

          Ja mam dosc chyba trafne podejzenie, ze jaby tak popatrzec na buty
          tych wszystkich zagozalych zwolennikow komorowych nart to by sie
          okazalo ze wiekszosc z nich nie ma ich dopasowanych w taki sposob zeby
          mozna bylo wycisnac maximum z normalnej narty a co dopiero komory.
          No ale to kolejny temat na kolejne rozwazania.

          Odchodzac od rozwazan ogolnych. Wydaje mi sie, ze zanim podejmiesz decyzje
          musisz sie odnalesc w tym chaosie, to nie jest latwe i wymaga czasu,
          jak rowniez "rewoucyjnego" podejscia do szumu marketingowego.
          Nie ma dzis autorytetow, kasa przylonila im zwykla uczicwosc i
          bija piane za ktora biora forse. Tym trudniej przebic sie przez ten chaos.

          Ja juz nie slucham tego, ja poprostu staram sie zakwalifikowac dana narte
          z wiekszym lub mniejszym przyblizeniem na skali o ktorej pisalem a potem
          testuje. No ale do zgrubnej selekcji wspomniany podzial jest w moim
          otoczeniu acceptowalny i bardzo pomocny.

          Jozzo

        • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 06.05.06, 06:21
          Rzucilem okiem na artykul do korego podales link.
          Jest bardzo wywazony i sesowny. Troche autor plynie
          przy allroud mowiac ze to do spokojnieszej jazdy.
          Hmm to zaprzecza rzeczywistosci bo i w tej grupie
          nawet w/g kategoryzacji autora mozna znales narty do dosc
          intesywnej zeby nie powiedziec agresywnej jazdy.
          Pozatym Freeride robi duzo zamieszania w polaczeniu z
          allmoutain. Ogolnie to dosc udana pruba podejscia do tematu.

          To co ja pisalem jest wiekszym uproszczeniem przez co jest a moze
          raczej powinno byc bardziej czytelne.

          Freeride - to w/g mnie bardziej styl jazdy niz grupa nart.
          Bo przeciez freeride - czyli jazde poza trasami zwana czasmi backcountry
          uprawiac mozna na roznych typach nart powiedzmy calkiem wygodnie na nartach
          od allterrain do fat. W koncu jeszce nie tak dawno jezdzac po niprzetarych
          trasach w okolicach Rakonia na epoxach 3200 tez mozna bylo by powiedziec
          ze to byl freeride no moze nie taki jak tutaj i nie taki jak dzisiaj
          Wspomnialem o tym zeby wzmocnic intencje wylaczenia nazwy freeride
          z opisu rodzajow nart.

          Cross - tez nie rozumialby tego pojecia jako opis nart wylacznie do
          dyscypliny cross ( popatrz na serie XRC u Head) - sa narty do zawdodow
          ale tez i do jazdy normalnej. Bardziej widze ta kategorie jako
          pochodna nart gigantowych idacych w kirunku jazdy wechstronniejszej a nawet
          lekkiej jazdy freeridowej.

          Na topie podzialu podstawowego
          raicng, carving, cross, all terrain, mid fat, fat
          mozna uzyc clamr spinajacych poszczegolne grupu i tak
          allroud/all mountain -> [cross - midfat]
          freeride -> [allterrain-fat]

          Zakladajac ze granice podzilau sa bardzo plynne a w extremalnych
          przypadkach przenikaja sie dosc gleboko, opierajac sie na bazie
          takiej podstawowej struktury latwiej jest rozwazac szczegoly
          konstrukcyjne nart, ich oznakowanie.
          Przejzysciej widac jak takie parametry wpywaja na specyfike danej narty
          w jej grupie.

          Tak struktura dziala jak siatka wspolrzednych i pozwala mi/nam to na
          bardziej zorganizowane i swiadome poruszanie sie po gaszczu wspolczesnego
          runku nart, chosie expertow, mediow itp.

          Jozzo
          • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.05.06, 00:37
            > Pozatym Freeride robi duzo zamieszania w polaczeniu z
            > allmoutain. Ogolnie to dosc udana proba podejscia do tematu.

            Tez sadze, ze to niezly text. Ten sam czlowiek napisal wczesniej kilka
            sensownych artykulow na rozne tematy, glownie dotyczace testow nart. Kiedys byl
            bardzo karwingowo napalony, ale wraz z doswiadczeniem spowaznial. :) Jak
            rozumiem grupa allmoutain jest czyms posrednim miedzy allroundem (jazda po
            utwardzonych szlakach) i freeridem (jazda off piste). Takie 50/50.

            > Freeride - to w/g mnie bardziej styl jazdy niz grupa nart.
            > Bo przeciez freeride - czyli jazde poza trasami zwana czasmi backcountry
            > uprawiac mozna na roznych typach nart powiedzmy calkiem wygodnie na nartach
            > od allterrain do fat.

            Mozna, ale ze wzgledu na rosnaca popularnosc dziedziny, pojawia sie coraz wiecej
            propozycji i ciezko sie polapac. Niedawno poprosilem o kilka freerideowych
            wyjasnien niejaka Blackone (vel Gosia) w grupie pl.rec.sport.zimowe (nie musisz
            sie tam zapisywac, aby poczytac wystarcza google). Gosia od kilku lat przepywa w
            Norwegii i duzo freeride-uje, a ma gdzie. O nartach w ogolnosci duzo wie. Jak
            zwykle, nie pierwszy raz zreszta, udzielila mi bardzo sesownych porad. Sam
            zagladnij. W skrocie: narta freerideowa powinna miec ok. 85 mm szerokosci pod
            butem (a wiec midfat), dobrze by byla twin tip, renomowane marki (moze z
            wyjatkiem Voelkla i Rossy) nie robia w tej dziedzienie niczego dobrego, sama
            chwali niejaki ZAG-i, narta FR ma byc lekka.

            Zgadzam sie odnosnie crossu.
            • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 08.05.06, 14:08
              wszystko co piszesz ma sens za wyjatkiem jednego: twin tips to okreslona grupa
              nart nijak sie majaca do backcountry skiing. sa one wezsze, obecnie najmniej
              carved, (mala roznica szerokosci dziob/stopa/pietka).
              ta gosia pewnie myslala ze dobrze jest jak tyl (pietka) jest nieco podgieta:
              bardziej niz przy klasycznych nartach. to podgiecie akurat nie jest takie
              istatne: mialem tez sytuacje gdy czulem: na duzej szybkosci przy ciezkim kopnym
              sniegu ze te podgiecia wplywaly na zachowanie si enarty.
              jeszcze raz: nie uzywal twin tips tam gdzie mowisz o innych nartach, please
              • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.05.06, 15:47
                > wszystko co piszesz ma sens za wyjatkiem jednego: twin tips to okreslona grupa
                > nart nijak sie majaca do backcountry skiing.

                Nie znam sie na tym. Dla mnie twin tip to pewna cecha nart, zgodnie z nazwa,
                podwiniete i zaookraglone tyly. Przy okazji byc moze rowniez nazwa grupy nart.
                Czesto tak bywa. Np. midfat to cecha narty, ok. 85 mm i wiecej szerokosci narty
                pod butem, a jednoczesnie nazwa grupy nart.

                Zacytuje co napisala Gosia, jak dla mnie experta freeride-owego:

                "Znajdz nowe narty FR, ktore nie maja podwinietyh tylow:-)
                Nie sa niezbedne, ale mi sie twin-tipy bardzo przydaja - przy jezdzie poza
                trasami stosunowo czesto sa sytuacje, ze musze sie troche cofnac, odjechac
                pare metrow dalej. Nie twin-tipy sie zakopia przy probie jazdy do tylu. A
                tak bez dodatkowych manewrow przestawiania nart mozna sie cofnac;-)"
                • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 08.05.06, 19:24
                  nie wiem jakie masz wyksztalcenie czy zainteresowania ale zwykle potrafisz
                  myslec: powtarzam wiec: twin tips to OKRESLONA grupa nart o charakterystyce
                  podanej przeze mnie. to co ty sadzisz co jest sluszne w twoim mniemaniu to nie
                  jest wazne. mi chodzilo o to zebbys zrozumial ze to jest KLASA nart o
                  specyficznym przeznaczeniu. I to nie jest wymyslone przez mnie.
                  kazda narta mniej czy bardziej (moze za wyj swallow) ma podkrecony tyl. KAZDA
                  twin tips ma podkrecony tyl w zassadzie tak jak dziob. nie kazda narta co ma
                  podkrecony tyl to twin tips. Rozumiemy sie??
                  • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.06, 23:16
                    > nie wiem jakie masz wyksztalcenie czy zainteresowania ale zwykle potrafisz
                    > myslec: powtarzam wiec: twin tips to OKRESLONA grupa nart o charakterystyce
                    > podanej przeze mnie

                    To co piszesz nie jest ani grzeczne ani madre. Co ma do rzeczy moje
                    wyksztalcenie (nawiasem mowiac, fizyk czastek elementarnych)? Zupelnie sie nie
                    rozumiemy, zwlaszcza nie rozumiem Twojego uporu. Ja sie nie upieram, ale
                    przynajmniej przytaczam argumenty. Podalem juz cytat experta freeride-owego.
                    Doloze jeszcze jeden, z encyklopedii narciarskiej:
                    www.narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=&co=sprzetowe_abc

                    "TwinTip - narty - Fischer

                    Konstrukcja nart Fischer’a stosowana przy nartach przeznaczonych do halfpipe
                    oraz fun karwingu. Piętka narty dzięki zmienionej budowie rdzenia narty mogła
                    zostać podniesiona, co pozwala na jazdę tyłem. Dla wprawnych „skoczków” ma to
                    niebagatelne znaczenie." Ani slowa o grupie nart.

                    Przegladalem tez pobieznie katalogi wiekszosci znanych narciarskich firm.
                    Nigdzie nie pojawila sie grupa nart "twin tips". Nie wykluczam, ze taka gdzies w
                    katalogach wystepuje, ze nawet w pewnych kregach przyjelo sie ja wyrozniac, ale
                    twierdze, ze nazwa "twin tip" moze byc tez uzywana, i jest uzywana, na
                    okreslenie pewnej cechy konstrukcji nart. A na dowod podaje powyzszy fragment.
                    Jak widac "twin tip" moze miec narta do akrobacji (to oczywiste), do fun
                    carvingu, a obecnie wiekszosc nart freerideowych. Rozumiemy sie?
                    • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 09.05.06, 00:20


                      > nie wiem jakie masz wyksztalcenie czy zainteresowania ale zwykle potrafisz
                      > myslec: powtarzam wiec: twin tips to OKRESLONA grupa nart o charakterystyce
                      > podanej przeze mnie

                      To co piszesz nie jest ani grzeczne ani madre.

                      ani nie jestem grzeczny ani madry; czasami tylko tak udaje


                      Co ma do rzeczy moje
                      wyksztalcenie (nawiasem mowiac, fizyk czastek elementarnych)?


                      ma to do siebie ze przynajmniej wiem ze jestes zdolny do myslenia



                      Podalem juz cytat experta freeride-owego.


                      dla mnie to zaden expert ktorego nie znam: a propos : takze definicja free-ride
                      sie zmienia, dlatego ja uzywam back country skiing a nie free riding,
                      prawdopodobnie zauwazyles i mysle ze jak tylko poczujesz roznice, to
                      wyjasnienie tej gosi (absolutnie nie podwazam jej doswiadczenia) to cos sie
                      tam samo wyjasni


                      Doloze jeszcze jeden, z encyklopedii narciarskiej:
                      www.narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=&co=sprzetowe_abc

                      to przeczytam za chwile

                      "TwinTip - narty - Fischer

                      Konstrukcja nart Fischer’a stosowana przy nartach przeznaczonych do halfpipe
                      oraz fun karwingu. Piętka narty dzięki zmienionej budowie rdzenia narty mogła
                      zostać podniesiona, co pozwala na jazdę tyłem. Dla wprawnych „skoczków” ma to
                      niebagatelne znaczenie." Ani slowa o grupie nart.

                      bo to jest tylko "podniesiona" pietka a nie twin tip

                      Przegladalem tez pobieznie katalogi wiekszosci znanych narciarskich firm.
                      Nigdzie nie pojawila sie grupa nart "twin tips".

                      slowo pobieznie wiec wyjasnia duzo


                      Nie wykluczam, ze taka gdzies w
                      katalogach wystepuje, ze nawet w pewnych kregach przyjelo sie ja wyrozniac, ale
                      twierdze, ze nazwa "twin tip" moze byc tez uzywana, i jest uzywana, na
                      okreslenie pewnej cechy konstrukcji nart.

                      no i tu nareszcie sie troche przyblizamy: bo twin tip faktycznie urodzila sie
                      na bazie nart ktore maja w zasadzie podobne dzioby i pietki: na pierwszy rzut
                      oka nawet trudno sie polapac gdzie przod gdzie tyl. i tradycyjne twin tips
                      byly bardzo malo wy-"carvione" (podoba mi sie to slowo), natomiast obecnie,
                      zwlaszcza na 2007 saw ofercie twin tips prawie do wszystkeigo w tym do jazdy w
                      puchu, do freeriding, fun carving etc

                      A na dowod podaje powyzszy fragment.
                      Jak widac "twin tip" moze miec narta do akrobacji (to oczywiste), do fun
                      carvingu, a obecnie wiekszosc nart freerideowych.

                      nie wiem skad ten cytat moge ci tylko powiedziec ze nie wiekszosc


                      Rozumiemy sie?


                      nie wiem skad sie bierze podwyzszony poziom adrenaliny: jak poprzednio
                      zauwazylem twoje wypowiedzi cechuje wywazenie i pewna doza wiedzy, natomiast
                      nie swiadczy to o wiedzy absolutnej i bezgranicznej.

                      jedna rada: uwazaj na "ekspertow": zwlaszcza ktorych nie znasz: internet
                      zwlaszcza jest jak to lusterko z bajki: przegladasz sie w swoich tekstach i od
                      razu dusza rosnie jaki to (jaka to) jestem madry (a).
                    • kubagr Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram 09.05.06, 00:24
                      wlasnie sprawdzilem ten link

                      www.narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=&co=sprzetowe_abc

                      pod nim otwiera sie wirtualna polska i hasla na litere a od 0-48
                      jak wpiszesz twin tips to ukazuje sie 8 jakis takich dziwnych artykulow w tym
                      dwa o rolkach.
                      albo ci sie linki pomylily albo sobie kpisz z powaznych ludzi: bo to co mozna
                      otworzyc nijak do ecyclopedii sie nie umywa
                      • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.05.06, 09:32
                        > wlasnie sprawdzilem ten link
                        > www.narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=&co=sprzetowe_abc

                        Link jest dobry. Po wybraniu litery "T" przeklikaj kilka kolejnych stron az
                        dojdziesz do hasla "Twin tip".
                        • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 09.05.06, 14:50
                          www.narty.wp.pl/sprzet/index_wp.php?ids=&co=sprzetowe_abc&litera=T&sort_producent=&sort_obiekt=&startowy=40
                          ten link powinien byc pelniejszy.

                          Nie chce polemizowaz z definicja ponizej cytowana z powyzszego linku ;)
                          byc moze jest ona zrodlem pojecia TwinTip ale napewno w szerszym
                          rozumieniu nie ogranicza sie ona do tej waskiej definicji.
                          Generalnie pod tym pojeciem wiekszosc rozumie narty do jazdy
                          "akrobatycznej - a wiec grupa nart.

                          TwinTip - narty - Fischer
                          "
                          Konstrukcja nart Fischer’a stosowana przy nartach przeznaczonych do halfpipe
                          oraz fun karwingu. Piętka narty dzięki zmienionej budowie rdzenia narty mogła
                          zostać podniesiona, co pozwala na jazdę tyłem. Dla wprawnych „skoczków” ma to
                          niebagatelne znaczenie.
                          "

                          Jozzo

                          Andrzej postaraj sie odrzucic na chwile wszystkie magazyny glosy expertow
                          itp. Pomysl akie freeride chesz uprawiac, tzn wylacznie backcoutry czy
                          xos posredniego. Freeride to tez jedno z marketingowych pojec
                          przeciwstawne carvingovi a wiec trzeba odrobic prace domowa i wytonaowac
                          szum expertow za kase bijacy z magazynow i innych mediow.

                          Jozzo
                          • Gość: O.Andrzej Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.05.06, 16:18
                            > Nie chce polemizowaz z definicja ponizej cytowana z powyzszego linku ;)
                            > byc moze jest ona zrodlem pojecia TwinTip ale napewno w szerszym
                            > rozumieniu nie ogranicza sie ona do tej waskiej definicji.
                            > Generalnie pod tym pojeciem wiekszosc rozumie narty do jazdy
                            > "akrobatycznej - a wiec grupa nart.

                            Definicje znalezlem szukajac w trakcie wymiany zdan z kubagr czegokolwiek o twin
                            tip. Nie, moja wiedza o twin tip pochodzi jedynie z grupy dyskusyjnej i lektury
                            jakis artykulow w narciarskiej prasie (nie pamietam dokladnie), gdzie okreslenie
                            to uzywane jest zarowno jako pewna cecha konstukcyjna nart, jak i grupa nart.
                            Zreszta nadmienilem, ze nie czuje sie zadnym ekspertem, zwlaszcza w freeridzie i
                            powtarzam opinie innych. Nawiasem mowiac nie ma zadnego znaczenia co oznacza
                            dokladnie twin tip. To tylko nazwa. Zainteresowalem sie blizej nartami firmy
                            ZAG, czytajac entuzjastyczne o nich opinie. Te najbardziej freeridowe big 84
                            maja maja wlasnie podniesiony i zaokraglony tyl, a wiec "twin tip". :)

                            Jezeli w google-ach, ktory prawde nam powie, wpiszemy "twin tip ski" dostaniemy
                            mnostwo linkow, z ktorych wynika, ze koncepcja "twin tip", jako zaokraglonego i
                            podniesionego tylu, pojawia sie w roznych grupach nart, w tym freerideowych (czy
                            backcountry...). Mozna tez inaczej podejsc do rzeczy inaczej i okreslic "twin
                            tips" jako grupe (zbior) nart majacych podniesiony i zaookraglony tyl. Zbior
                            ten, matematycznie rzecz biorac, moze sie przekrywac z innymi zbiorami, np.
                            freeride.

                            Widac z tego, ze oba podejscia: "twin tip" jako cecha narty i grupa sa wazne i
                            rownoprawne i to wlasnie od poczatku mialem na mysli. Ale kubagr zaczal mnie
                            przepytywac o wyksztalcenie (dobrze, ze nie pytal o imie babci i kolor oczu) i
                            powatpiewac w moje umietnosci logicznego myslenia. Gdyby nie solidne
                            wyksztalcenie scisle, np. ukonczony kierunek filmoznawstwa albo kulturoznawstwa,
                            dopiero bym mu sie narazil. :)
                            • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 09.05.06, 21:05
                              OK mam jakis przestoj wiec skrobne pare slow.

                              Skoro doszilsmy do zagladania w dyplomuy i zahaczmy o teori zbiorow
                              to sparawa zaczyna abyc powazna.

                              Ale wracaja c do tematu z innej beczki.

                              Anrzej nie chce tu grac experta a raczej czlowika z przeszloscia,
                              ktory chce sie podzieli wynikiem podobnych jak twoj rozterki.
                              Twoje rozterki sa mi/nam naprawde bliskie.
                              Mielismy w rodzinie brat, siostra + mlode pokolenie + przyslowiowe
                              drugie polowki, zbierze sie tego towarzystwa na conajmniej 3 6-cio
                              osobowe kanapy a moze i wiecej.
                              Czyli mozemy utworzyc ladna kolejke do kolejki :)
                              Wszyscy jezdzacy przewaznie instruktorzy III czesc II z roznymi dyplomami
                              2 matematykow 1 fizyk + paru inzynierow.
                              Wszyscy z genami przodkow krabrnosci, przekory i nie latwymi charakterami
                              do okielzania, zbior osobnikow nie dajacy sie latwo wodzic za nos.
                              Stanelismy przed nie lada problemem typu co jest grane na rynku nart.
                              Jak sie w tym polapac. Duzo poszukiwan, definicji, szukania opini autoryretow,
                              werowania dostepnych materialow, szukania po netcie. W momecie kiedy chos i
                              zazartosc dyskusji zlizla sie do zenitu jako nastarszy zadecydowalem ze czas
                              wrocic do korzeni europejskich. Zaczelismy poszukiwac wsparcia w roznych
                              alpejskich zrodlach. Rozczarowanie bylo dosc duze. W wyniku calej tej operacji
                              pozostal nam w sumie jedyny skipress magazyn z najpelniejszym opisem i
                              najsesowniejszym podzilem nart na jakies podstawowe grupy.

                              Postanowilsmy rzucic to wszystko w kat i zaczelismy rozmiawiac i definowac
                              o co chodzi w tym calym karmie narciarskim.
                              Na baie zaczynu ze wspomnianego magazynu zaczelismy defioniowac narty jakie
                              sa na rynku w zaleznosci od ich powiedzmy waskiego przeznaczenia.
                              Na taka definicje ( strukture o ktorej pisalem ) zaczelismy nakladac pojecia
                              jakim szafuja firmy, sprzedawcy i experci.

                              Kazdej nazwie haslu typu carving, allroun, freeride itp mozna przypisac narty
                              ze struktury podstawowej oczywiscie ze beda to zbiory w mniejszym lub wiekszym
                              stopnu przenikajace sie. Granica jest tak plynna a rozumienie poszczegowlnych
                              pojec jest zalezne od indywidualnej czy tez grupowj percepcji.

                              Jedyne sesowne poruszanie sie po tym chosie zapewnia solidna walsna wizja,
                              ktora pozwala nam na tlumaczenie w locie tego co czytamy czy np sluchamy w
                              sklepie na tzw. nasze. Nop expert sprzedawca mowi, poleca jakis freeride
                              i widac ze on jest z grupu midfat to my kiwamy glowa i wiemy ze nie jest
                              to exremema typu fat. Albo odwrotnie bierze fata do reki i opowiada o
                              freeride czy backcoutry to my wiemy ze jest to narta do PRAWIE wylacznego
                              backoutry narciarstwa.
                              Podobnie z carvingiem pokazuje nam narte, ktora podchodzi po carbvingowa
                              ale robia ja w zakresie dlugosci 160-180 z niezbye mocnym wycieciem to my
                              wiemy ze jest to narta podchodzaca pod szeroko rozumiany cross.

                              Anrdzej namawiam cie na podobne podejscie odrzuc na chwile caly szum
                              wszystkie opinie, powiedz sobie OK to wszystko ladne i cacy ale teraz czas
                              na mnie i zdefiniuj swoja wizje w oparciu co slyszales, czytales itd
                              To musi byc twoja percepcja twoj wlasny przewodnik po tym caly chosie.

                              Wracajac do Twinow
                              No tak duzo nart ma mniej lub bardziej podwiniete tyly nart ale
                              jesli bedziemy je wszystkie kwalifikowac jako twin to podobnie jak
                              niektorzy mowia ze wszystkie nart to carvingi bo maj wciecie .

                              No i tu jest dylemat niby racja ale definicja odnosi sie raczej do specyfiki
                              przeznaczenia nart niz do dokladnej analizy ich konstrukcji.
                              W wynkiu tego utarlo sie mowic, ze narta carvingowa to narta glownie do jazdy
                              carvingowej czyli krotka i mocno wyprofilowana.
                              Pozostale mimo ze sa w roznym stopnu wyprofilowane zaliczamy do innych kategori
                              z zaleznosci od glownego ich przeznaczenia.

                              Tak samo z Twinami - glowne przeznaczenie to roznego rozaje akrobacje a
                              specyficzne wygicie pietki jakby daw przody nart (TwiTip)
                              To ulatwia a nawet czyni niektore evolucji mozliwe czyli jest to cecha
                              podstawowa tego typu nart.

                              Taka jest moja i mojego otoczenia percepcja kategoryzacji nowozytnch nart.
                              Oczywiscie podlega ona evolucji o ktorej nastukam jak zlapie troche
                              wiecej czasu.

                              Jozzo
                              • kubagr do andrzeja 10.05.06, 03:16
                                po pierwsze
                                jezeli to

                                TwinTip - narty - Fischer
                                "
                                Konstrukcja nart Fischer’a stosowana przy nartach przeznaczonych do halfpipe
                                oraz fun karwingu. Piętka narty dzięki zmienionej budowie rdzenia narty mogła
                                zostać podniesiona, co pozwala na jazdę tyłem. Dla wprawnych „skoczków” ma to
                                niebagatelne znaczenie.

                                nazywasz "encyklopedia narciarstwa" to nie mam argumentow: nie obrazaj sie nie
                                mam zamiaru cie obrazac jezeli tak wyszlo to prosze zapomnij. ale tez nie mam
                                czasu zeby zaokraglac swoje wypowiedzi: i pamietaj: ja pisze o tym co SAMEMU
                                sprawdzilem albo czym sie zajmuje: nie opieram sie na zdaniu innych

                                zeby zamknac dyskuzje: w stanach i canadzie jezeli mowisz : i got ob twins:
                                rozumie sie pod tym pojeciem narzte zwykle malo profilowana, do jazdy w parks i
                                akrobacji ale nie air. wiazanie przesuniete do przodu od 0 do 8 (!) cm. no i
                                przod praktycznie rowny podniesieniem wporownaniu do tylu. od zeszlego roku (
                                a zaczela to grupa teton gravity) zaczeto stosowac coraz wieksze podniesienie
                                tylow w innych typach nart, w tym do freerids. ale nie znaczy to ze te narty
                                odpowiadaja pojeciu twin tips: chodzi o cos takiego jak "duch jezykowy" czyli
                                zrozumienie pojec poza sztywnymi ramami. wybacz ale europa jest daleko w tyle
                                w jezdzi poza ubitymi trasami i na szczescie w stanch i ca jeszcze "wypada"
                                jezdzic na nartach dluzszych niz 160cm. i chwala bopgu za to.
                                w kazdym razie: jeszcze dlugo mowiac o twin tips (miedzy ludzmi ktorzy znaja
                                inne rodzaje narciarstwa a nie tylko wozenie sie po sztruksie) mamy przed
                                oczami okreslony typ narty.
                                jeszcze jedno: przejrzyj te swoja encyklopedia a dijdziuesz do tego samego
                                wniosku: ktos mechanicznie pozbieral haselka z folderow reklamowych i zlepij w
                                jedna "encyklopedie"
                                • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 10.05.06, 04:42
                                  Wetne sie tutaj na chwile.
                                  Nie wiem jak jest w EU - dawno nie bylem ale z tego co
                                  donosza tubylcy wizytujacy EU i EU goscie na krzeslach
                                  w Rocky to wynika ze masz troche racji ale rowniez ani
                                  ami ani canadyczycy nie dorownaja EU w Apres Ski, w
                                  niesamowitym kilmacie mid moutains' houses itp.
                                  Natomiast pod wzgledem zabezpieczen i bezpieczenstwa jak
                                  rowniez "dzikch" terenow to ta strona wielkiej wody wygrywa.
                                  cdn.
                                  Jozzo

                                • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 10.05.06, 10:18
                                  > zeby zamknac dyskuzje: w stanach i canadzie jezeli mowisz : i got ob twins:
                                  > rozumie sie pod tym pojeciem narzte zwykle malo profilowana, do jazdy w parks

                                  I mysle, ze tu tkwi sedno nieporozumien. W Europie dla wielu znaczy to samo co
                                  piszesz, np. w testach austriackich pojawila sie kategoria "twin tip". Ale
                                  pojecie to znaczy tez ceche geometryczna narty. Jak sie dobrze zastanowic, nie
                                  ma to zadnego znaczenia.

                                  > wybacz ale europa jest daleko w tyle
                                  > w jezdzi poza ubitymi trasami i na szczescie w stanch i ca jeszcze "wypada"
                                  > jezdzic na nartach dluzszych niz 160cm.

                                  Europa w znaczeniu Alp byc moze tak. Liczba freeriderow stanowi niewielki
                                  procent wszystkich narciarzy. O Polsce nawet nie wspomne. Ale nie dotyczy to
                                  Norwegii. Mam dobre i swieze informacje. Proporcje sprzedawanych nart w sklepach
                                  sa tam nastepujace: 70% FR, 20% FS i 10% reszta. Tereny tam maja idealne do
                                  uprawiania wszelkiej masci FR i te proporcje sprzedazy odpowiadaja
                                  zapotrzebowaniu klientow.

                                  > jeszcze jedno: przejrzyj te swoja encyklopedia a dijdziuesz do tego samego
                                  > wniosku: ktos mechanicznie pozbieral haselka z folderow reklamowych i zlepij w
                                  > jedna "encyklopedie"

                                  Zgadza sie. A cytowany przeze mnie fragment pochodzi ze strony Fischera.
                                  • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 10.05.06, 14:45
                                    Andrzej,

                                    Ciekaw jestem do jakich wnioskow dojdziesz, jaki bedzie efekt twoich
                                    poszukiwan, jaka narte wybierzessz, na bazie jakich przeslanek.
                                    Jak juz sie uporasz z tym calym chosem prosze napisz jak widzisz
                                    obecny rynek nart. Mimo dosc apodektycznych wypowiedzi caly czas jestem
                                    otwarty na spozstrzezenia innych i staram sie modyfikowac moj sposob
                                    widzenia. Ja mam zamiar na posumowanie sezonu napisac o dalszej czesci
                                    naszej rodzinnej dyskusji na temat przyszlosci rynku nart no ale to
                                    wymaga wiecej czsu a jak narazie musze nadrobic zaleglosci zawodowe i domowe
                                    z minonego sezonu zimowego.

                                    Jozzo
                                    • kubagr Re: do andrzeja 10.05.06, 15:35
                                      no to nareszcie rozgryzlismy twin tips
                                      teraz pora na freeride: jest to jazda w terenie "nieubitym" z duza iloscia
                                      cliffs, skokow z cliffs, skokow na drzewa obsypane sniegiem 360 i 720, salta
                                      itp. backcountry skiing jest to jazda poza trasami: synonimy: off piste, out of
                                      bounds. freeskiing dodatkowo zawiera ewolucje powietrzne ktorych w off piste
                                      nie ma.
                                      z calym szacunkiem dla norwegii..... jezeli jezdzisz miejscach takich jak
                                      jackson hole, big sky, las lenas to nie chce ci sie zawracac glowy norwegia...
                                      a propos: norwegia to takze europa.
                                      chociaz jezeli masz jakies info, ale wyjacznie zawierajace vertical drop to
                                      chetnie przeczytam: z tego co czytalem dostepnego to vertical w norvegii nie
                                      jest fascynujacy, ale moze nie doczytalem.
                                      jezeli ta twoja znajoma mogla by sie wypowiedziec to bylo by fajnie
                                      • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 10.05.06, 17:37
                                        > teraz pora na freeride: jest to jazda w terenie "nieubitym" z duza iloscia
                                        > cliffs, skokow z cliffs, skokow na drzewa obsypane sniegiem 360 i 720, salta
                                        > itp. backcountry skiing jest to jazda poza trasami: synonimy: off piste, out of
                                        > bounds. freeskiing dodatkowo zawiera ewolucje powietrzne ktorych w off piste
                                        > nie ma.

                                        Jasne, FR jest pojeciem szerokim, zbyt szerokim by ogarnac wszelkie rodzaje
                                        jazdy pozatrasowej. Stad podzialy. Z tego podzialu najbardziej ciagnie mnie do
                                        "backcountry" czy off piste.

                                        > chociaz jezeli masz jakies info, ale wyjacznie zawierajace vertical drop to
                                        > chetnie przeczytam: z tego co czytalem dostepnego to vertical w norvegii nie
                                        > jest fascynujacy, ale moze nie doczytalem.
                                        > jezeli ta twoja znajoma mogla by sie wypowiedziec to bylo by fajnie

                                        Podrzucilem znajomej (znajomosc jest czysto wirtualna) namiar na forum, moze
                                        skorzysta. Z jej licznych relacji wylania sie obraz tamtejszego off piste jako
                                        swobodnej (nomen omen) jazdy po szerokich, srednionachylonych stokach pokrytych
                                        swiezym, glebokim sniegiem - to sa gorne partie - i trudnej technicznie jazdy w
                                        dolnych partiach tras, na ogol w lesie, w tym miedzy drzewami. Maja tego w
                                        Norwegii co niemiara i jestem pod wrazeniem jej licznych opisow.

                                      • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 10.05.06, 17:44
                                        > jezeli ta twoja znajoma mogla by sie wypowiedziec to bylo by fajnie

                                        Mysle, ze nie popelniam niedyskrecji podajac link z jej zdjeciami, m.in. z
                                        norweskich wypadow:
                                        www.pl-rec-sport-zimowe.net/galeria_gosi.htm

                                        Nowrwegii dotycza galerie z najwyzszymi numerami.
                                      • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 11.05.06, 15:26
                                        Moze dla uporzadkowania naszych rozwazan dobrze bylo by
                                        dwa oddzielne ciagi.

                                        Jeden rodzajow nart powiedzmy od zawodniczych
                                        (glownie z powodu zalozenia ze sa one przeznaczone na odpowiedznie
                                        przygotowane stoki do nart wylacznie dedykowanch na - off piste
                                        ... [lista synonimow]

                                        Drugi ciag to radzaj narciarstwa w podobnym uporzadkowaniu.
                                        extemalny racing - exrtremalne off piste.
                                        Potem znalesc relacje pomiedzy poszczegolnymi elemtami tych ciagow.

                                        Wybaywan na jakis czas odezwe sie po powrocie.
                                        Jozzo
                                        • kubagr Re: do andrzeja 11.05.06, 17:23
                                          dziwne ile czasu zajelo andrzejowi dojscie do wniosku ze wozenie sie na
                                          ubitych trasach to nie jest kwintesencja narciaRSTWA (oczywiscie zartuje). ale
                                          w zarcie jest troche prawdy i ciesze sie ze rozwaza on nareszcie wyjscie na
                                          szersze off piste.
                                          do andrzeja: nie wachaj sie wybrac AC4: podejrzewam ze po ich testowaniu niic
                                          innego cie nie zaadowli
                                          no i nie wahaj sie tez z dlugoscia: nie wiem ile masz wzrostu : ja mam 182 i
                                          zawsze wybieram najdluzsze osiagalne. pamietaj ze dlugosc daje lepsza flotacje
                                          • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 11.05.06, 18:01
                                            No zaraz spadam na lotinisko czas na odejscie od
                                            komputera najdalej jak sie da [takie moje hoby
                                            w chwilach wolnych lub nie tak calkiem wolnych]
                                            Koncze emaile i spadam na pare dni.
                                            Kuba, odpusc troche w koncu to duzo zalezy od warunkow w jakich
                                            sie jest. Nie sadze ze dla Andrzeja off piste to nowizna sadze
                                            ze poprostu wraca w nowym ukladzie sprzetowym i nic dziwnego ze
                                            ma sporo rzeczy do poukladania.

                                            Ja poza world cup slalom 160 to nie widze sesu kupowania czegos ponizej
                                            180 przy moich 177) no moze xrc 1400 177 bo dluzszych nie robia.
                                            Mysle o tym jako o narcie uniwersalnej na Otario i Quebec teren.
                                            Chosciaz ludzie od nas mieli to na zachodzie i chwalili.
                                            AC 4 wyglada obiecujaco sprawdze jak mi bedzie lezalo.
                                            Mialem pod butem Mi75 i mnie to odpowiadalo czlkiem calkiem wiesz
                                            ja co prawda jezdze wszystko ale z tego co piszesz pewnie nie tak
                                            agresywnie jak ty wiec nasze oceny moga sie troche roznic.
                                            Jozzo

                                          • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 11.05.06, 19:00
                                            > dziwne ile czasu zajelo andrzejowi dojscie do wniosku ze wozenie sie na
                                            > ubitych trasach to nie jest kwintesencja narciaRSTWA (oczywiscie zartuje). ale
                                            > w zarcie jest troche prawdy i ciesze sie ze rozwaza on nareszcie wyjscie na
                                            > szersze off piste.

                                            :) Ja to wiem od dawna. Czasem mam jakies dziwne egzystencjalne watpliwosci
                                            przed jazda po ubitej ratrakiem, wyglancowanej trasie. Jakies smieszne i
                                            nieuczciwe wydaje mi sie takie wywozenie sie do gory i zjezdzanie na okraglo.
                                            Ale te watliwosci szybko mijaja, gdy wejde (a scisle wjade :)) w rytm jazdy, a
                                            hormony zaczynaja pracowac. Mimo wszystko sztruksu nie lubie i z innego powodu,
                                            wydaje sie za latwy, nie prowokuje do pracy i wysilku, nie musze sie wiele
                                            starac, by skrecac. Najchetniej dawalbym sie wywozic wyciagami do gory i
                                            zjezdzac po trasach utwardzanych, ale tak jak kiedys bywalo, wylacznie nartami
                                            narciarzy. Ile w tym potrzeby kontaktu z nieskalana natura czy ucieczki przed
                                            szczucznoscia cywilizacji, a ile starych przyzwyczajen i teskonoty za mlodoscia,
                                            ktora przypadla na czasy, gdy nikt o ratrakach nie slyszal, tego nie wiem. :)

                                            Z drugiej strony jazda off-piste, nie mowiac o ektremalnym freeridzie, to ciezka
                                            praca, troche zbyt, jak na moje lata i mozliwosci, nie mowiac o klopotach
                                            zdrowotnych. Czasem cos probuje, glownie wynajdujac sobie fragmenty tras obok
                                            tych wyratrakowanych. A zachwycony bylem pierwszym dniem w Pejo, tuz po swiezym
                                            nocno-porannym opadzie (15-20 cm). Jak wiadomo, ratraki w takich warunkach nie
                                            pracuja, przynajmniej we Wloszech. I takie warunki wydaly mi sie idealne dla
                                            moich duchowo-sportowych potrzeb. Ale narciarskiej wiekszosci to nie pasuje, a
                                            zreszta kijem Wisly nie zawrocisz. Czesto niestety jazda po nieprzygotowanej
                                            trasie jest b. trudna czy wrecz niemozliwa. W tym samym Pejo, kilka dni pozniej
                                            probowalem jazdy w tzw. gipsie z marnym skutkiem. No wiec te wahania oraz
                                            czytanie relacji innych kieruja mnie z wolna w strone nart FR, czy moze raczej
                                            jakiejsc mieszanki, z silna komponenta FR. Czym sie skonczy, zobaczymy.
                                            • kubagr Re: do andrzeja 12.05.06, 02:23
                                              > Z drugiej strony jazda off-piste, nie mowiac o ektremalnym freeridzie, to
                                              ciezk
                                              > a
                                              > praca,


                                              i bardzo dobrze ze nie jest to latwe nikt tego nie obiecywal: gdyby byll o
                                              latwo to wiecej ludzi by sie pchalo: na szczescie jest ciezko, nielatwo i malo
                                              ludzi na to stac zeby sie wybierac w dziewicze tereny

                                              Ale narciarskiej wiekszosci to nie pasuje, a
                                              > zreszta kijem Wisly nie zawrocisz.

                                              i bardzo dobrze: niech wiekszosc sie placze po trasach i tam zostaje...


                                              Czesto niestety jazda po nieprzygotowanej
                                              > trasie jest b. trudna czy wrecz niemozliwa.

                                              tu wybacz ale sie nie zgodze: tam gdzie snieg tam mozna jechac: wlasnie na tym
                                              polega wolnosc ze potrafisz jechac w kazdych warunkach w kazdym sniegu!!!!



                                              • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.05.06, 13:15
                                                > tu wybacz ale sie nie zgodze: tam gdzie snieg tam mozna jechac: wlasnie na tym
                                                > polega wolnosc ze potrafisz jechac w kazdych warunkach w kazdym sniegu!!!!

                                                Ja w kazdym razie nie potrafie. Oczywiscie, sprzet pomaga, a moje pseudo
                                                slalomki nie najlepiej nadaja sie do jazdy w glebokim sniegu, ale to wszystkiego
                                                nie tlumaczy. Radze sobie w miare dobrze w niezbyt glebokim puchu i na
                                                nieprzygotowanych trasach z wyjatkiem dwoch przypadkow: szreni lamliwej i tzw.
                                                gipsu, czyli twrdego zbitego sniegu, ktory nie chce sie przemieszczac.
                                                Przyznaje, ze w takich warunkach nie rade sobie w ogole. Szczerze mowiac nie
                                                widzialem jeszcze nikogo, kto radzilby sobie w takich warunkach dobrze, ale tez
                                                jezdzac glownie po ubitych trasach, niewiele moglem widziec.
                                                • kubagr Re: do andrzeja 12.05.06, 15:52
                                                  to cos lamliwego to masz racje: na tym sie nie jedzie, na tym sie "wbija" w
                                                  snieg przez warstwe lodu. moze wydaje ci sie dziwne ale ja wlasnie szukam
                                                  takich warunkow bo wlasnie ta szren nie daje mi spokouju: bo to ona dyktuje
                                                  warunki. natomiast nie wiem do konca jaka jest twoja definicja gipsu: jezeli
                                                  jest to ciezki nieprzejezdzony gleboki snieg to jest on do ujezdzenia: ale na
                                                  pewno nie na za krotkich nartach
                                    • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 10.05.06, 17:25
                                      > Ciekaw jestem do jakich wnioskow dojdziesz, jaki bedzie efekt twoich
                                      > poszukiwan, jaka narte wybierzessz, na bazie jakich przeslanek.

                                      Trzeba rozroznic dwie sprawy. Moje obecne rozeznanie odnosnie wyboru nart,
                                      nazwijmy je typowych, takich do jezdzenia glownie po utwardzonych trasach, jest
                                      w miare ustabilizowane. Ustalilismy, ze w tym calym rozgardiaszu i szumie
                                      komercyjnym trzeba sobie wypracowac jakies wytyczne i ich sie trzymac. W sumie
                                      doszlismy do podobnych wnioskow.

                                      Druga sprawa dotyczy ewentualnego wyboru nart do FR, a raczej lagodniejszej jego
                                      wersji - off piste. Tu rzecz sie dla mnie komplikuje, bo nie mialem jak dotad
                                      zadnych doswiadczen i niewiele przemyslen. Zachecony relacjami kilku narciarzy,
                                      ktorzy entuzjastycznie wypowiadali sie o narciarstwie pozatrasowym postanowilem
                                      i ja przymierzyc sie do takiej zabawy. Potrafie jezdzic w puchu, rozmieklym
                                      sniegu i coraz wiecej mam ochoty do jazdy poza wyratrakowanymi trasami.
                                      Paradoksalnie to wlasnie coraz lepsze przygotowanie tras popycha mnie w tym
                                      kierunku. Po prostu gladki sztruks mnie nudzi i szukam nowych wrazen. Nie bedzie
                                      to nigdy zaden ekstremalny FR, ale raczej w miare spokojna jazda po
                                      nieprzygotowanych (lub zle przygotowanych) trasach.

                                      Na razie wiem od czego zaczac. Bedzie to prawdopodobnie jakis model Volkla (np.
                                      AC4 czy Karma), bo taki latwo pozyczyc w Polsce. Dlugosc ok. 180 cm, pod butem
                                      80-85 cm, promien ok. 18-20 m. Tyle wstepnych zalozen. Chce to sprobowac w
                                      warunkach dla nich odpowiednich, czyli off piste, ale takze na trasie
                                      utwardzonej, by przekonac sie ile temu brakuje w stosunku do moich niezbyt
                                      wymagajacych slalomek (Fischer Race SC). Wymagania jakie postawie tym nartom
                                      bede wysokie, bo ze swoich dotychczasowych nart jestem bardzo zadowolony. Radze
                                      sobie w nich takze w warunkach rozmieklego sniegu i na muldach, wiec narty FR
                                      musza okazac sie w tych warunkach duzo lepsze, by warto bylo fundowac sobie
                                      dylemat osla ("osiolkowi w zloby dano...). :) Jak pisalem, zaczalem od nart
                                      karwingowych o promieniu 21 m, ktore wciaz cierpliwie czekaja w kacie na swoja
                                      kolej. Po przesiadce na slalomki nigdy do nich wrocilem. Nie chcialbym by
                                      sytuacja powtorzyla sie i przy nartach FR.
                                      • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 19.05.06, 15:28
                                        Taak,

                                        U mnie odwrotnie world cup slalom heada stoi w kacie i jest
                                        zatrudniany sporadycznie. Mysle ze to kwestia preferencji i
                                        otaczajacych warunkow. Jak wspomnialem jezdze na 9x oversize
                                        i leza mi bardzo. ma to to r=21m przy 181 wzrostu i jest narta twarda.

                                        Mysle o czyms o mniejszym r ale uniwersalnym jak np XRC 1400 ( head)
                                        W ostatnich dniach jezdzilem w extremalnie wiosennych warunkach
                                        AC4 9 1 dzien ) - wspaniala ale w dolnych partiach na mudziastym
                                        terenie dawala w przyslowiowa d....
                                        Moze po paru dniach bylo by lepiej. napewno bym chcial to to na np
                                        sowcat ski jak np www.baldface.net/ ale do normalnej jazdy
                                        na tzw. wes ( tubylcze okreslenie na Rocky) wolalbym n[
                                        FISCHER AMC 79 - 182 cm, ktory ujezdzalem przez pare dni - wzilem
                                        Fishera ot tak aby zobaczyc co w tym jest jako,ze wiekszosc tutaj na
                                        forum to wyznawcy fishera wiec dalczego by nie.
                                        Jozzo

                                        • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.06, 22:56
                                          > na tzw. wes ( tubylcze okreslenie na Rocky) wolalbym n[
                                          > FISCHER AMC 79 - 182 cm, ktory ujezdzalem przez pare dni - wzilem
                                          > Fishera ot tak aby zobaczyc co w tym jest jako,ze wiekszosc tutaj na
                                          > forum to wyznawcy fishera wiec dalczego by nie.

                                          Odnosnie AMC znam tylko opinie mojej ulubionej narciarki, na ktorej opiniach sie
                                          nie zawiodlem. Dobre na off piste, ale kiepsko trzymaja na twardym. Fakt, nie do
                                          jazdy po twardym zostaly wymyslone, ale tego typu narty innych firm, np. Voelkla
                                          robia to lepiej i w tym sensie sa bardziej uniwersalne.

                                          Mysle, ze popularnosc Fischerow, ale nie wszystkich, w Polsce wynika z roznych
                                          wzgledow. Podstawowy to cena - przy zblizonych do innych firm parametrach sa
                                          tansze, zwlaszcza na roznego typu przecenach posezonowych (3 pary fischerkow
                                          Race SC kupilem po ok. 1000 zl). Do tego dochodza wyniki roznych testow, na
                                          ktore ludzie sa bardzo czuli. Taki Fischer Worldcup SC czy RC wychodzi w nich
                                          znakomicie. Zobacz np. test austriacki
                                          (www.skionline.pl/austria-skitest/index.php?ids=)
                                          Chwala sie, ze testerzy nie wiedza na czym jezdza, bo narty sa zamalowane na
                                          czarno. Jezeli to prawda, test ma swoja wymowe. Nawet dla osobnika tak opornego
                                          na sugestie jak ja. :)
                                          • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 19.05.06, 23:05
                                            Mailem w Rocky ciekawa rozmowe o nartach i testach
                                            z ludzmi z EU. Dluga historia. Na rzie jeszce czuje pod
                                            stopa narty i trudno mi cos sesownego wyartykuowac.
                                            Odezew sie juz nmiedlugo. Co mi klikneleo w swiadomosici
                                            w wyniku wspomnanej rozowy jak i naszy dywagacji na tymforum.
                                            Jozzo
                                            • kubagr Re: do andrzeja 19.05.06, 23:21
                                              Mysle, ze popularnosc Fischerow, ale nie wszystkich, w Polsce wynika z roznych
                                              wzgledow. Podstawowy to cena - przy zblizonych do innych firm parametrach sa
                                              tansze, zwlaszcza na roznego typu przecenach posezonowych (3 pary fischerkow
                                              Race SC kupilem po ok. 1000 zl).

                                              nic zlego w tym zeby kupowac tanieju: w sumie to co sie podoba jednym nie
                                              podoba sie innym: mi sie zdecydowanie nie podoba top ze te fishery nie
                                              trzymaja na twardszym (a zawsze przez takie cos mozna przejechac) oraz nie sa
                                              stabilne na wiekszej szybkosci. moze wlasnie dlatego kosztuja mniej niz AC4


                                              Chwala sie, ze testerzy nie wiedza na czym jezdza, bo narty sa zamalowane na
                                              czarno. Jezeli to prawda, test ma swoja wymowe. Nawet dla osobnika tak opornego
                                              na sugestie jak ja. :)


                                              i tu sie ZUPELNIE mylisz: to ze zamaluja czy zalepia to nic nie znaczy: w
                                              czasach kiedy wlasciwie wszystkie narty byly "proste" to moglo zamacic
                                              zupelnie przyzwoicie. obecnie "zaslpniecie" marki nart jest bardzo trudne co
                                              najmniej z dwoch powodow:
                                              1/ w zasadzie kazda narta ma inny ksztalt narty a takze dzioba i pietki a
                                              takze rozne proporcje tzw side-cut
                                              2/ wiekszosc obecnych nart jest montowana z dostosowanymi wiazaniami,
                                              unikalnymi dla danej marki

                                              na podst tych dwoch w/w faktow kazdy kto duzo jezdzi moze z 99% pewnoscia
                                              rozpoznac typ narty: to tak jakby znawcy psow zawiazano oczy i tylko pozwolono
                                              by dotykac danego psa: na pewno rozpozna rase. MW to tak samo

                                              • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 20.05.06, 01:18
                                                Zgadzam sie w 100% [jak zadko}
                                                Te wszystkie testy sa opacane przez producentow wiec
                                                wnioski sa oczywiste. Na dodatek EU jest naprawde bardziej
                                                amerykanska niz amerykanie w sesie marketingu i braku wiarygodniaci.
                                                W sumie jedyny sesowny test to test skipress czy jak im tam.
                                                Jest najwiekszy jaki spotkalem i najsesowniejszy jesli chodzi o podzial.
                                                Poza tym nie chowaja sie za slono opacanymi slawami wiec mozna powiedzic
                                                ze jest bardziej wiarygodny. O ile o wirygodnisci w dzisiejszych czasach
                                                warto wspominac.
                                                Wiesz mam duzy sentymet do EU zawszwe w nia wierzylem ale te testy
                                                to wielki BS nie godny nawet minuty mojego zycia. Wiec dawno juz to
                                                odrzuilem do kosza. No bo jaka jest relacja tego co sadzi np Kalmer o
                                                nartach do tego co ja jezdze. Przeciez ten faciao jezdzil cale swoje zycie
                                                na specjalnie dla niego wykonanych nartach, co on moze powiedzic o
                                                normanych nartach - jedno BS bo kazda normana narta dla niego to BD
                                                na ktorym nie da sie normanie jezdzic. Dla mnie jego opnia jest
                                                bezwartosciowa jak dla niego sa bezwartosciowe narty, ktore kaza mu
                                                testowac.
                                                A ze kasa sie liczy wiec facio bije piane w takt sypiacych sie srebrnikow.
                                                Jozzo
                                              • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 20.05.06, 09:21
                                                > i tu sie ZUPELNIE mylisz: to ze zamaluja czy zalepia to nic nie znaczy: w
                                                > czasach kiedy wlasciwie wszystkie narty byly "proste" to moglo zamacic
                                                > zupelnie przyzwoicie. obecnie "zaslpniecie" marki nart jest bardzo trudne

                                                Dlatego napisalem "Jezeli to prawda...". Mam podobne watpliwosci jak Ty czy
                                                Jozzo do wszelkiej masci testow. Zamalowanie narty to nie wszystko. Zostaje
                                                ksztalt, faktura wierzchu narty (np. pileczka golfowa u Atomica) i wiazanie
                                                czesto typowe dla danej narty. Dlatego tez sie tymi testami specjalnie nie
                                                przejmuje, ale ogladnac warto. Najwieksze zaufanie, ale tez ograniczone, mam do
                                                wlasnych testow. :)
                                                • kubagr Re: do andrzeja 20.05.06, 17:22
                                                  nie wiem czy pamietasz moja wypowiedz o tescie publikowanym w nartach?? gdzie
                                                  udowodnilem ze statystycznie ten test nart byl nieprawdopodobny???
                                                  mysle ze w europie zalezy to od ilosci pieniedzy jaka firma pompuje w
                                                  uczestnikow testu i od jakosci pitego wina przez nich ( i ilosci).
                                                  to tak jak z publikacjami naukowymi: w europie jak jakis szef opublikuje prace
                                                  i napisze ze biale barany sa czarne to i tak mu wydrukuja: nie ma skutecznego
                                                  peer review process. w mojej dzidzinie jak widzisz amerykanskich autorow
                                                  publikujacych w czesci B journal of bone and joint surgery (B= brytyjskie) to
                                                  wiadomo ze A = amerykanski edition nie zakwalifikowal tj pracy.
                                                  no ale to juz temat na zupelnie inny watek
                                                  co do testowania: od wielu lat stalem sie nieco bardziej leniwy i testuje
                                                  zwykle volkl'e: a zwykle jest takze dostaje cynk od moje serdecznego kolegi
                                                  ktory "siedzi w volkl'u" ktory mowi: w tym sezonie zmieniamy serie taka i
                                                  taka: polecam to i to: wtedy wybieram linie i biore najdluzsza i najwyzsza
                                                  narte z danej linii: jeszcze sie nigdy nie zawiodlem: problem jest ze obecnie
                                                  mam w garazu specjalny kat ze stojakiem na narty ktory wyglada jak
                                                  wypozyczalnia....
                                                  • Gość: jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 20.05.06, 17:50
                                                    Wiesz jak popatrze gdzie i na czym sie jezdzilo w minonych
                                                    latach ( powiedzmy dekadach) To dochodze do wniosku ze ta cala
                                                    zabawa z wyborem nart to przciaganie kota pod wersalka.
                                                    W koncu disiaj na kazdych (top) nartach da sie pojechac sesownie.
                                                    Generalnie jest to wybor oparty na preferencjach i na tym co sie
                                                    przewaznie jezdzi.

                                                    Postanowilismy sie ograniczyc do max 3 par nart na glowe.
                                                    Jak to sie unas mowi east ski to wychodzace 9x oversize,
                                                    ktore zastapione zostana rpm100 - zakupine przypaskowo za 1/4 ceny.
                                                    Chyba jednak XRC1400- do zycia towarzyskiego na stoku.
                                                    No i cos na west ale tu mam dosc mglista koncepcjie typu
                                                    jakis mid fat a na puchowe wyprawy rentowanie fata.
                                                    Slalomki world cup przechodza do rodzinnego uzeum jako kuriozum
                                                    mininej epoki.

                                                    Jozzo
                                                    • aater Re: do andrzeja 20.05.06, 21:46
                                                      z duzym zainteresowaniem czytam Wasze wypowiedzi, zwlaszcza ze nigdy nie
                                                      przywiazywalam wagi do tych technicznych spraw zwiazanych z nartami;).
                                                      dziekuje za te wszystkie info i doceniam....
                                                      widze panowie ze dotarliscie sie w swoich opiniach n/t;)). wczesniej Andrzej
                                                      mial najczesciej inne zdanie niz Jozzo czy Kubagr. obecnie zgadza sie z J i K
                                                      prawie we wszystkim nawet argumentujac podobnie. Andrzej. gdzie twoj wywazony
                                                      duch "walki" ?? (zartuje..;)
                                                      ale jak czytam wyzej twoje zdanie :" Nawet dla osobnika tak opornego
                                                      na sugestie jak ja" - to nie moglam sobie odmowic zeby cie nie pobudzic haaaa...
                                                      wyjasnie moze ze czytam Jozzo i Kubagr od baaardzo bardzo dawna i choc czasami
                                                      byly roznice niewielkie to ich zdanie jest zawsze blisko .....
                                                      pozdrawiam ;)
                                                      ater




                                                    • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.06, 22:43
                                                      > z duzym zainteresowaniem czytam Wasze wypowiedzi, zwlaszcza ze nigdy nie
                                                      > przywiazywalam wagi do tych technicznych spraw zwiazanych z nartami;).

                                                      I tak ma wiekszosc ludzi, zwlaszcza kobiet. Mezczyzni sa chlopcami w kazdym
                                                      wieku i interesuja sie roznymi technicznymi duperelami (czytaj zabawkami) do
                                                      poznej starosci. Niektorzy, tak jak ja, maja rozwinieta mocniej inzynierska
                                                      czesc mozgu i interesuja sie pewnymi aspektami technicznymi szczegolnie. W moim
                                                      przypadku nie idzie nawet o zadne nowinki, czesto niestotne i napedzane
                                                      komercja, ale o probe zrozumienia pewnych mechanizmow, zarowno tych technicznych
                                                      (budowa i geometria nart) jak i dotyczacych techniki jazdy. Co wcale nie
                                                      umniejsza i kloci sie z ta romantyczna, duchowa czescia mojego jestestwa.

                                                      > widze panowie ze dotarliscie sie w swoich opiniach n/t;)). wczesniej Andrzej
                                                      > mial najczesciej inne zdanie niz Jozzo czy Kubagr. obecnie zgadza sie z J i K
                                                      > prawie we wszystkim nawet argumentujac podobnie. Andrzej. gdzie twoj wywazony
                                                      > duch "walki" ?? (zartuje..;)

                                                      Nie mam w sobie wiele z ducha walki. Raczej ustepuje, ale zdarza mi sie w
                                                      pewnych przypadkach reagowac energiczniej. Zawsze tez staram sie widziec dobre
                                                      strony w wypowiedziach innych, a w ogolnosci - dobre strony calej osobowosci
                                                      drugiego czlowieka. Zgadzam sie z nimi (Jozzo, kubagr) nie dla swietego spokoju,
                                                      ale dlatego, ze wyznaje podobne poglady. Np. odnosnie testow nart. Podalem ten
                                                      argument dla wytlumaczenia dlaczego Fischery ciesza sie spora popularnoscia w
                                                      Polsce i w tym sensie argument jest sluszny. Wielu ludzi bowiem testy
                                                      przekonuja, podobnie jak na wielu dziala reklama czy propaganda polityczna. Na
                                                      mnie pewnie tez to wszystko troche dziala, ale bardzo slabo jak sadze.

                                                      > ale jak czytam wyzej twoje zdanie :" Nawet dla osobnika tak opornego
                                                      > na sugestie jak ja" - to nie moglam sobie odmowic zeby cie nie pobudzic
                                                      > haaaa..

                                                      Czyli uleglem sugestii Jozzo i Kubagr. Nie, to nie tak. Mam w tej sprawie
                                                      (testow), i wielu innych podobne zdanie. Troche dlatego, ze jestesmy, jak sadze,
                                                      w zblizonym wieku, ale przede wszystkim dlatego, ze mamy w materii narciarskiej
                                                      duzo doswiadczen. W niejednego pieca jedlismy. Trudno wtedy o radykalnie rozne
                                                      stanowiska. Troche sie jednak roznimy jak widze. Wiele tlumaczy miejsce pobytu i
                                                      uczeszczane szlaki. Oni w Ameryce, w tym kubagr uprawia cos czego nie znam
                                                      dobrze: freeride, ja - w Polsce, w szerszym ujeciu - w Europie. To w duzym
                                                      stopniu tlumaczy roznice w wyborze nart: dluzszych w ich przypadku i krotszych,
                                                      bardziej skretnych w moim.

                                                      Roznimy sie tez bardzo w sposobie reagowania na innych, na niezreczne czy wrecz
                                                      glupie wypowiedzi. Jak zauwazylas, ja sie wtedy nie odzywam lub reaguje w sposob
                                                      mocno stonowany. Z roznych powodow, m.in. i dlatego, ze bardzo rzadko trafiaja
                                                      sie opinie zupelnie glupie czy bardzo madre. A nawet w kazdej glupiej mozna
                                                      znalezc cos madrego, a w najgorszym przypadku - smiesznego. A jak oni reaguja
                                                      sama dobrze wiesz. :)
                                                    • aater Re: do andrzeja 21.05.06, 00:29
                                                      > I tak ma wiekszosc ludzi, zwlaszcza kobiet.
                                                      ;)) OK. przemilcze to;)) a walsciwie to powiem: choc moze nie uwierzysz ale
                                                      mnie interesuja rozne tzw aspekty techniczne zwiazane z codziennoscia i wiem
                                                      duzo.
                                                      zauwazylam ze w materii narciarskiej macie duzo doswiadczen dlatego tez z
                                                      przyjemnoscia Was czytam.
                                                      Kubagr i Jozzo "znam" znacznie dluzej i wiem jaka potega wiedzy i doswiadczen
                                                      dysponuja. poznalam tez ich umilowanie nart. to wszystko powoduje ze nie
                                                      przeszkadza mi ich sposob wypowiadania sie. a np ich opowiesci sa zawsze takie
                                                      pelne zycia jak rowniez podszyte humorem. a to lubie;))
                                                      zycze nastepnych ciekawych tematow
                                                      pozdrawiam ;)
                                                    • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 22.05.06, 15:03
                                                      Dzieki za cieple slowa.

                                                      Powoli dochodze do realiow zycia miejskiego.
                                                      Jeszcze czuje pod stopami nate, w uszach shumi wiatr.
                                                      Jescze troche i napisze zalegle posty.

                                                      Jozzo

                                                    • Gość: O.Andrzej Re: do andrzeja IP: *.cyf-kr.edu.pl 22.05.06, 17:50
                                                      > ;)) OK. przemilcze to;)) a walsciwie to powiem: choc moze nie uwierzysz ale
                                                      > mnie interesuja rozne tzw aspekty techniczne zwiazane z codziennoscia i wiem
                                                      > duzo.

                                                      Uwierze, ale to nieczeste zainteresowanie wsrod kobiet. By wszystko bylo jasne,
                                                      nie uwazam by spektrum zainteresowania kobiet, istotnie rozne od meskich, bylo w
                                                      jakis sposob gorsze, czy w ogole mozgi kobiet funkcjonowaly gorzej niz nasze
                                                      meskie. To oczywista bzdura. One sa po prostu inne. A wyjatki moga sie zdarzac
                                                      po obu stronach plci. To takze oczywiste. Co ciekawe, kobiety niekiedy sa
                                                      znakomite, lepsze od mezczyzn, w mysleniu abstrakcyjnym. Do nich nalezy np. moja
                                                      zona, juz prawie profesor astrofizyki, a bardziej fizyki teoretycznej. Nawet do
                                                      piet jej w tym wzgledzie nie dorastam. Ale komputera gleboko nie lubi
                                                      (delikatnie mowiac), a on odwdziecza sie jej jak moze. :)
                                                    • aater Re: do andrzeja 23.05.06, 00:44
                                                      ;)ja lubie wiedziec i moze dlatego techniczne sprawy mnie tez nurtuja.
                                                      zwlaszcza te ktore mnie otaczaja.
                                                      polubilam juz swoj osobisty komputer. i chyba on mnie tez;) choc czasami wieje
                                                      od niego chlodem...

                                                      Jozzo: wiem ze napiszesz co obiecales. cierpliwie czekam;)))
                                                      pozdrawiam
                                                    • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 17:11
                                                      > ;)ja lubie wiedziec i moze dlatego techniczne sprawy mnie tez nurtuja.
                                                      > zwlaszcza te ktore mnie otaczaja.
                                                      Dlaczego by nie.

                                                      > polubilam juz swoj osobisty komputer. i chyba on mnie tez;) choc czasami wieje
                                                      > od niego chlodem...
                                                      Widac masz zimowy komputer


                                                      > Jozzo: wiem ze napiszesz co obiecales. cierpliwie czekam;)))
                                                      > pozdrawiam

                                                      Napisz, napisze. Juz nadchodz upaly i nie bedzie sesu wychodzic
                                                      z poza klimatyzowanych pomieszczen wiec zaczne odrabiac zaleglosci
                                                      Jozzo
                                                    • aater Re: do andrzeja 26.05.06, 22:07

                                                      > > polubilam juz swoj osobisty komputer. i chyba on mnie tez;) choc czasami
                                                      > wieje od niego chlodem...

                                                      > Widac masz zimowy komputer
                                                      yhm.. trafiles;)zwlaszcza ze tapeta jest piekna kolorowa stajnia nart..
                                                      i chyba cieplejszy jest zima;)

                                                      pozdrawiam
                                                    • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.sympatico.ca 26.05.06, 22:19
                                                      Nie mam zadnej tapety zajmuje zasoby kompa
                                                      a pozatym rozprasza.
                                                      Generalnie jak nie musze to staram sie byc jak najdalej kompa.
                                                      A nawet jak cos robie to na drugiej trzecj sesji uprawiam
                                                      partyzantke piszac na forum [ czasami wychodza dziwloagi,
                                                      ktorym sie sam nie moge ndziwic]
                                                      Well widac Napoleonem nie jestem.

                                                      Kiedys na poczatku mojej kariery zawodowej mailem szefa, ktory
                                                      lubia sie wywnetrzac, robil to bezsesownie ale na szczescie nad jego
                                                      glowa wisiala duza wspaniala forotgrafi osniezonych szcytow.
                                                      Naprawde nigdy nie wiedzialem o czym mowil poprostu bylem nie obecny.
                                                      To dzieki tej fotografi a moze to byl plakat przetrzymalem to kuriozum
                                                      dotrwalem do szefa fachowca i moglem sie rozijac zawodowo.
                                                      Tak ze tapety nie sa takie zle. Zli bywaja tylko szefowie.

                                                      Jozzo
                                                    • Gość: Jozzo Re: do andrzeja IP: *.dsl.bell.ca 23.10.06, 05:30
                                                      just Hi.

                                                      Jozzo
                • Gość: Jozzo Re: Fishery, Atomy, Volkl i caly ten kram IP: *.sympatico.ca 09.05.06, 14:37
                  Jedn z naszych bratankow jezdzi na twinach tzn
                  w sumie jest Istruktorem III stopnia, trenerem alpain ski II,
                  i treerem od terrain parks II. Nie ma go teraz w miescie.
                  ale z tego co wiem twiny w ogolnym znaczeniu to grupa nart
                  do jazdy dosc specjalistycznej, Ponadto na twinach wiaznaie
                  jest celowo przsuniete do przodu w celu leprzego balansu przy
                  roznego typu akrobacjiach.
                  Do normal;nej jazdy dizicko he he ? 26 lat) uzywa normalnych
                  nart sx11.

                  To tyle w biegu za proza zycia, napisz cos wiecej jak zlapi oddech.
                  Jozzo

    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja