Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      narty w sierpniu, gdzie ?

    IP: *.gtk.pl 30.06.06, 10:08

    mam pytanie....tak jak w temacie; był ktoś ? jeśli tak to gdzie i jakie są
    warunki ?
    jest kilka miejsc m.in. lodowiec hintertux gdzie wyciagi działaja cały
    rok....ale mam obawy czy zamiast śniegu nie bedzie kałuży...a dodam zapinanie
    krawedzi do breji jakoś mnie nie interesuje ...:)

    p.s. juz mnie nosi i chyba nie wydole do zimy...wiec jeśli ktoś ma jakies
    info to bede bardzo wdzieczny
      • Gość: Skyddad Re: narty w sierpniu, gdzie ? IP: *.fornfyndet.se 30.06.06, 10:34
        Przy obecnej zmiennej pogodzie i ataku fali upalow z nad Sahary na Europe,to
        narazie badz uprzejmy i pomysl o dobrym kapielisku.Kazdy wyjazd moze sklonczyc
        sie wyrzuceniem pieniedzy w breje sniegowa o ile taka jeszcze bedzie.
        narazie nalezy sie zabezpieczyc dobrze przed upalami.
        Pzdr.Sky.
        • Gość: davidos Re: narty w sierpniu, gdzie ? IP: *.gtk.pl 30.06.06, 10:54
          dzieki za info...:) czasem jednak zerkam z rozrzewnieniem na kamerki online i
          obserwuje z zazdrościa czarne przemieszczające sie punkciki na białym tle...:)
          a tak na poważnie "lowsezon" z reguły trwa do połowy wrzesnia i moje pytanie
          własnie dotyczy konca sierpnia lub początku wrzesnia....może macie jakieś
          doświadczenia
          • Gość: aga Re: narty w sierpniu, gdzie ? IP: *.adsl.highway.telekom.at 30.06.06, 14:19
            hej,
            w weekend wybieram sie na Hintertuxa, aby sprawdzic warunki sniegowe. Jak
            wroce, opisze swoje wrazenia. Pozdrawiam ze slonecznego zillertalu.
            aga
            • Gość: tga Re: narty w sierpniu, gdzie ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 14:48
              Aga, a Ty znowu na weekend na narty... zazdroszczę :)
              miłego szusowania. Tomasz
      • ortodox Re: narty w sierpniu, gdzie ? 30.06.06, 15:08
        Skąd w ludziach tyle przekory?
        W sierpniu, gdy warunki śniegowe na półkuli północnej są najgorsze z możliwych.
        Gdy temperatury wody w Morzu Śródziemnym, Bałtyku, jeziorach są najwyższe. Gdy
        wreszcie jest ciepło, którego przecież aż tyle nie mamy w naszej strefie
        klimatycznej. Chcesz jeździć po 2 trasach na krzyż w breji po kostki na
        lodowcach ? Pewnie w styczniu i lutym będziesz szukał słońca i jakiegoś
        ciepłego miejsca ... .
        No, niech mnie ktoś przekona, że to ma jakiś sens ;)
        pozdrawiam
        • skyddad Re: narty w sierpniu, gdzie ? 30.06.06, 20:02
          Czesc Ortodox,
          nasi plyna z przygodamni posuwaja sie wzdluz Brazyli w dol.
          Zeszly tydzien mialem niesamowity,Fazisi zawitala do nas do Västra Hamnen w
          Malmö.Bylo przeuroczo w niedziele mielismy prawdziwy picknic na
          wodzie,poplynelismy pod most na Öresund,moj synek na szczycie masztu 35m ponad
          poziom wody i filmowal a papcio byl przez trzy mile u steru.Co za frajda taka
          jednostke regatowa prowadzic,szlismy na jednym zaglu Genui wystarczylo wialo
          troszeczke a lodz zasuwala 7 wezlow.Duzego sie nie rozwijalo gdzyz za malo
          miejsca bylo w tym rejonie.Lodz straszna majaca rekord w roku 1989
          przeplyniecia w ciagu doby 400 nautiska mil.Jest zapisane w ksiedze Guinesa.
          Nastepnuie ustanowila na te czasy rekord predkosci 29.9 wezla.Wystarczy jak
          dmuchnie ona odrazu idzie w slizg mimo 20 ton jakie wazy.Chlopcy opowiadali ze
          na atlantyklu jak wialo to caly czas szli 20 wezlow jednym halsem woda
          zalewala poklad,takiej radochy to sie nie przezywa na codzien. wejdz na ich
          strony i poczytaj na jednym zdjeciu jest dziadzia Sky przedostatnim.
          PzdrSky
          www.whitesails.org/BZ-INT/FAZISI4.html
          • ortodox trochę nie na temat... 30.06.06, 21:20
            Cześć Sky,
            wreszcie jakieś sensowny tekst stosownie do pory roku ;)
            Poczytałem i szczerze im zazdroszczę. Ja byłem tylko na małym rejsie po
            Pojezierzu Warmińskim - od Iławy do Ostródy z przyległymi jeziorami i
            wyluzowałem się maksymalnie. Trudne problemy pozostają zawsze na lądzie, a na
            wodzie jest już tylko walka z wiatrem. Choć to nieduże jeziorka, to przygód też
            nie zabrakło. Na Jezioraku przeżyłem burzę, jakiej wcześniej nie widziałem.
            Ponad metrowe fale z grzywami jak na morzu. Za tydzień jedziemy na miesięczny
            rejs po Mazurach, to się dopiero wyluzuję :))
            Na przedostatnim zdjęciu? Ten w białej koszulce? To Ty?
            pozdrawiam
            • skyddad Re: trochę nie na temat... 01.07.06, 20:19
              Tak to dziadzio sky.Malo informacji zamieszczam na internecie ze wzgledow
              wiadomych. Yacht byl pod bandera kraju bedacego w wojnie,takie sa kanony na
              swiecie.
              Plywalem po Mazurach ostani raz w 1999roku. Jak zwykle start w Ruciane Nida
              Beldany pozniej do gory Wierzba zawsze tamn sie nocuje i jazda na Jezioro
              Mikolajskie. Oczywiscie postoj zakupy jedzenie lub cos technicznego jak
              brakuje, pozniej kapiel przy brydze i jazda na Jezioro Talty oczywiscie nocleg
              przy brzegu.Odwiedziny ludzi z Wierzby kiedys przyplyneli taaaka motorowa 200KM
              Volvo Penta od taki maly Cruiser,wyposazony jak auto,ciagneli swoje dzieciaki
              na nartach z Wierzby bez przystanku.Chlopaki 18 i 19 lat wytrzymali szli
              minimum 25 wezlow.Dnia nastepnego kanal Talcki i na Taltowisko,kanal
              Grunwaldzki, kanal Miodowski, kanal Szymonski i jezioro Jagodne tam przy wyspie
              nocleg,najbezpieczniej,dnia nastepnego przez jezioro Boczne do Niegocin i port
              w Gizycku czyli Marina.Tam postoj zakupy,troszke pobyt w cywilazcji i dnia
              nastepnego kanalem Gizyckim nas Kisajny,Nocleg w Sztynorcie.Oczywiscie
              obowiazkowo do sklepu gminnego na koncu wsi o jak ten spacer okolo 2km smakowal
              nogi same szkly tak sie prosily o ruch.Na miescu oczywiscie sami zeglarze
              atmosfera wysmienita, No i dnia nstepnego do Mamry prze Kisajty.Obowiazkowo
              zaliczenie Glownej Kwatery Ober Komando der Werhmacht w Mamerkach. Lazenie po
              tych duzych bunkrach wspinanie sie na sama gore po klamrach.Zwiedzanie czesci
              dolnej tez.Niesamowite wrazemnie robi( Control Room ) wojsk ladowycjh na
              terenie Sovietow w czasie wojny,oczywiscie obrzymia sala a reszte trzeba sobie
              wyobrazic. Warto sie pofatygowac na piechte okolo 7km kanalem Mazurskim do
              pierwszej sluzy.Dalej kanal sie konczy i jest nie wykonany.Urzadzenia sluzy
              wydaje sie ze wczoraj robotnicy opuscili budowe.Tak to wyglada i w takim stanie
              jest.Jako ciekawostka historyczna tam byla przystan w Mamerkach i cumowal swoj
              prywatny Yacht Herman Göring.Oczywiscie tego Yachtu nigdy nie odnaleziono lecz
              jego sioiostrzana jednostka ocalala i powojnie plywala po Mazurach..tam byl
              krecony film Wajdy Noz w wodzie wlasnie na tym Yachcie.Dzisiaj przystan jest
              wysadzona w powietrze i niema sladow ale jak sie wie gdzie to widac kaje
              zatopiona.
              Tak w skrocuie wyglada podroz po krainie wielkich jezior jest tym bardzie
              ciekawa ze wlasnie sa takie momenty historyczne z ostaniej wojny.
              Rowniez ciekawy jest Gierloz czyli Wolfsschanze czyli wilczy szaniec ot takie
              gniazod orla na jeziorach te w gorach to jest Obesalzberg z gora Kelhstein w
              Ober Bayern.Jakby Ciebie interesowalo wiecej sluza informacja bylem tak
              wszedzie i duzo widzialem nawet spotkalem i poznalem bylego goscia z gwardi
              przybocznej a ze sie tak zlozylo ze byl w potrzebie i ja mu pomoglem i on
              nasteopnego dnia sie zrewanzowal.A jak zobaczyl ze sie tym ineresuje to mnie po
              wszystkich bunkrach oprowadzil i wiele ciekawych rzeczy opowiedzial.
              To tak z jezior polecielismy w gory.Wracamy z powrotem jedz tak naprawde to
              warto to sa pozniej przezycia na dlugie lata.
              Ciesz sie kazda okazja przebywania na wodzie.Popatrz kto by pomysla ze bede
              mial okazje prowadzic taka jednostke regatowa a to dzieki brata mojej zony
              ktory byl kapitanem tej jednostki. Pare lat temu byl nieznany a dzisiaj jest
              slawny na caly swiat.Jako jedyny polak ktory stanal noga na przyladku Horn.Jest
              szefem klubow hornowcow na polnocna ameryke.
              Pzdrawiam serdecznie Sky.
              • ortodox Re: trochę nie na temat... 04.07.06, 10:55
                Znam trochę Mazury i ich militarne atrakcje. Jednak nic nie wiedziałem o tym,
                że jacht z filmu Polańskigo (nie Wajdy), to bliźniacza jednostka jachtu H.G.
                Doskonale pamiętam ten film i nawet niedawno oglądałem go ponownie.
                Z ciekawością przyglądałem się właśnie temu jachtowi. To spora jednostka o
                ciekawej linii jak na na tamte czasy i Mazury. Ciekawe czy jeszcze pływa?
                Moglibyśmy sobie pewnie Sky, jeszcze długo tutaj gadać, ale pewnie niektórych
                to może zdenerwować, że my sobie tak o żeglarstwie na forum narciarskim ...
                Dzięki za wszelkie informacje, ja już po jutrze wyjeżdżam. Może odezwę się na
                navigare.
                pozdrawiam
                • Gość: FIlomena1 Re: trochę nie na temat... IP: *.33.62.81.cust.bluewin.ch 04.07.06, 17:53
                  dwie sprawy:
                  1. ale fajnie o zeglarstwie pogadaliscie. Nie jest ze mnie zeglarka wielka, aczkolwiek mam za soba rejsy
                  morskie dwa, a to dzieki mojemu kuzynowi , slawnemu zeglarzowi. Na tymze jachcie bylo dwoch
                  weteranow polskiego zeglartswa o slawnych nazwiskach. no i deske winsurfingowa przez 12 letnich
                  wakacji.To wprawdzie nie to samo, ale...... A Mazury dlay mi niesamowite przezycie potwornego
                  huraganu i sztormu z bialym szwalem wlacznie. Polozylo na grzyba 12 lodek i jachtow, dwie osoby sie
                  utopily. No basta chwalenia sie. Wiecej grzechow nie pamietam.
                  Ten jacht z filmu dyplomowego Polanskiego Noz w Wodzie to byl jak najbardziej O R Y G I N A L N Y
                  jacht Geringa.
                  2. narty latem to rzeczywiscie bez sensu. Mieszkam na rzut beretem od dwoch miejscowosci gdzie
                  mozna niby caly rok jezdzic. Na dole , w dolinie, dzis jest 33 stopnie, zakladam , ze cale jakies
                  odzienie wezme w plecak. Dojazd na gore trwa ok 40 min. wyciagi sa tylko dwa orczyki , plasko jak
                  stol i zupa wodzionka, wyciagi chodza tylko do 14 tej , A koszt prawie 50 dolcow. Bez totalnego
                  blokera Morde mozna poparzyc,i kazdy wystajcy kawalek ciala, o zdjeciu okalarow slonecznych chocby
                  na moment tez mowy nie ma. A cialo, jak po saunie i to kiepskiej.
                  Oczywoscie sa tacy , ktorzy juz o osmej przypinaja narty, albo nawet o 4 rano wychodza piechota na
                  gore , aby potem do 14 jezdzic. trzeba to lubic.... osboscie wolalam na deske surfingowa, dopoki
                  kolano bylo cale.
                  pozdro Fil....chwlipieta.
        • juta33 Re: narty w sierpniu, gdzie ? 05.07.06, 09:30
          ortodox napisał:

          > Skąd w ludziach tyle przekory?

          > No, niech mnie ktoś przekona, że to ma jakiś sens ;)

          Witaj Ortodox!

          Masz rację to nie ma sensu, właśnie wróciłam ze spływu kajakowego, super
          pogoda, piękne widoki. Korzystam z uroków lata i innym też to polecam.
          • wrb1 ortodox juta 05.07.06, 11:21
            To naprawdę nie koniecznie jest takie głupie;
            do południa narty, a później do wyboru:
            surfing, żagle, narty wodne, rowery górskie, rafting, wspinaczka, paralotnie, itp
            www.europasportregion.info/
            • skyddad Re: ortodox juta 05.07.06, 11:41
              Po nartach rannych zostaje sily na basen i piwo.
              Pzdr.Sky.
              • skyddad Wlasnie zeglarstwo. 05.07.06, 12:06
                Za pare dni bedzie na Poloni wywiad z kpt Michalem Boguslawskim (brat mojej
                zony) Ktory bedzie opowiadal o przejsciu przez Atlantyk na Y/S Fazisi i
                przygodami z tym zwiazane.Yacht Fazisi jest jednostka regatowa typu Maxi
                sluzaca do pokonywania duzych odleglosci w najkrotszyum czasie.Lodzx wykonana z
                aluminium o dlugosci 25.3m szerokosci 7.9m wysokosci masztu 35m.Powioerzchnia
                zagli wynosi 650metrow kwadratowych.Lodz ma niepobity rekord predkosci w tej
                klasie uzyskany w roku 1989 29.9 wezla. Rowniez jest zapis w ksiedze Guinesa o
                najdluzszym przebiegu w ciagu jednej doby 400Nm to rowna sie 720km.Obecnie
                lodz jest ciezsza niz orginal gdzy ma wbudowane duzo urzadzen do zycia pod
                pokladem. Warunki jak na Uboocie.Prowadzilem te lodz na Sundzie cudo.Jak dnmie
                dobrze to motorowki nie maja szans.Syn filmnowal z masztu to tak jak 10 pietra
                warszawskiego bloku.
                Ciekawostka aby napiac dobrze Grota uzywa sie pompy hydraulicznej i takiego
                tloczyska jak w dzwigu.Potrzeba paru ton.
                Yachcisko bylo pod bandera amerykanska tak wiec robil wrazenie na zeglarzach
                rodzimych wygladem i potega.Obecnie ta jednostka stoi w Gdyni przy kaji kolo
                Blyskawicy. Lub plywa.Mielismy na niej dwa piekne pickniki.na jednym
                zabralismny 32 osoby ,mieszkancy Malmö oczywiscie polskiego pochodzenia.
                Lecz rekord nosnosci zdaje sie pobito na kaji w Gdyni kiedy na poklad Fazisi
                weszla kompletna orkiestra Krolewskiej Marynarki Wojennej Canady 80
                chlopa.Zagrali .Nasi tez.Michal opowie wiecej w TV.
                Chlopcy zaloga byli wszedzie witani goraco, bylo ich 12 chlopa wszyscy
                Canadyjczycy poochodzenia polskiego w tym dwoch moich bliskich kuzynow.
                Jak weszli do Kiloni po zakupy i obejrzec mecz,to przy wyplynieciu odprowadzala
                ich jednostka Niemiecka Krigsmarine i Szwedzkiej Krolewskiej Marynarki
                Wojennej do wyjscia na pelne morze z pelnym honorami.Takie drobiazgi z a jakie
                mile.A cio bylo w kraju to opowie Michal w TV.Takiego spotkania i przywitania
                goracego nikt im na swiecie niezgotowal.Zwiedzali jednostki Marynarki wojennej
                Polskiej, Canadyjskiej,Rosyjskiej.
                Pzdr.Sky.
                P.S Jako ciekawostka ta lodz zostala zbudowana w bylych Sovietach i pozniej
                sprzedana do USA.
                • juta33 Re: Wlasnie zeglarstwo. 05.07.06, 12:43
                  Witaj Sky!

                  Pięknie to wygląda, ale ja mam chorobę morską i większe łodki nie dla mnie.
                  Polecam kajaki! Super sprawa, oderwanie się od rzeczywistości, sama
                  przyjemność. Kto pływa ten wie!

                  Pozdrawiam

                  P.S. Wybieram sie jescze raz w tego lata na spływ.
                  • Gość: Skyddad Dla Davidosa IP: *.fornfyndet.se 06.07.06, 08:27
                    Mam trzy dni urlopu i zaczalem od ogladania Alpen Panorama.
                    na dzien dzisiejszy wyglada nastepujaco;
                    1. Hintertuxgletscher pogoda jak z bajki ani jednej chmurki swiezutki snieg ,
                    bialutko +3C teraz rano.Otwarte.
                    2. Kaunertal pogoda jak z bajki.Otwarte czyli eksploatacja zimowa do 24 lipca
                    2006. Snieg lezy zbity uwalowany praktycznie tylko na pistach i troche u gory
                    cieplo +7C.na parkinku widac wiele wozow campingowych.Ludzie nocuja aby rano
                    wstac i odrazu od 8 sobie pojezdzic.
                    3.www.kitzsteinhorn.at/de/aktuelles/livecam.htm

                    Czyli Europasportregion otwarte swiezy snieg i zobacz sam.
                    Wiecej sniegu na zadnej gorce nie ujrzalem.
                    Pzdr.Sky.
                    • juta33 Re: Dla Davidosa 06.07.06, 18:36
                      Jakoś tych narciarzy wywiało w ciepłe strony!!!

                      juta
                      • kubagr Re: Dla Davidosa 06.07.06, 22:59
                        PRAWDZIWE nartyy o ttej porze to tylko w n.zealand lub am pld
                        • Gość: Skyddad Re: Dla Davidosa IP: *.fornfyndet.se 07.07.06, 12:46
                          Dzisiaj w Alpach sie pogoda diametralnie zmienila,prawie wszedzie mgla i w
                          wielu miejscach leje i zimno po0miedzy 14 do 19C a na przedgorzu nawet sa
                          miejsca pod Zugsspitze gdzie dizisja rano na wysokosci 1600m +4C.
                          Pzdr.Sky.
      • Gość: aga do wszytskich IP: *.adsl.highway.telekom.at 07.07.06, 20:14
        w niedziele bylam na moim ukochanym lodowcu Hintertux.
        Jak tylko znajde chwilke, opisze swoje wrazenia. Jedno Wam "powiem",kocham
        narty i snieg, bez wzgledu na pore roku.
        pozdrawiam
        aga
        • skyddad Re: do wszytskich 08.07.06, 14:23
          Mnie podkusilo i namowilem moich synow:
          Pojechalismy do portu zaladowalismy troche jedzenia i jazda wczorj wieczorem na
          Sund.Po godzinie zaczal wiater zdychac,zakotwiczylismy okolo 2mil od toru
          wodnego i przygotowania do noclegu.mimo ze zboku ale ruch jest duzy malych
          lodek jest prawie ciemno.Zapalamy lampe na wancie,wystarczy lodka jest ponizej
          10m.Niech sobie wszyscy zlokalizuj ze cos tam stoi.Sky wyciagnal patelnie
          zapalil gas i zaczal przygotowywac cudowne befsztyki z miesa argentynskiego
          (notabene najlepsze na swiecie)bydlo sie pasie na pampasach bez udzialu
          czlowieka i chemi i jego trujacych pasz.Gdy bylu juz napol gotowe chlopy moje
          wyszly z wody a ze wysoko tosie nalinie wciagali i dawaj jesc ,Boze jak im
          tosmakowalo do tego po dwie zeglarskie duze szklanki czerwonego wina no i
          spanie.
          Rano sie obudzilismy okolo 8.00 w totalnej mgle nic nie widac.GPS pokazuje ze
          niezmienilismy pozycji.Nowa kotwica Danforth swietnie sie ryje w piasek i
          trzyma.Krotkie sniadanko i powrot po drodze zagle zostaly zdjete gdyz przestalo
          wiac,przeszölismy na zeglowanie amerykanskie czyli na motorze.Moi chlopcy
          zaczeliskakac z burty na leb do wody ,ktora miala okolo 23C i okolo 3mil od
          brzegu.Po 20 minutach tych szalenstw wciagnelisie na poklad i jazda do portu.
          A ile opowiadania ho ho. Dzisaj u nas jest cieplo ale leje.
          Pzdr.Sky.
          • kubagr Re: do wszytskich 08.07.06, 16:37
            co do beef w argentynie to jest rzeczywiscie najlepsze na sweicie: trzeba to
            sprobowac przed zejsciem z etgo swiata
          • aater Re: Sky i ... 09.07.06, 17:54
            masz racje Sky: takie spontaniczne wypady sa najfajniejsze i jest potem co
            opowiadac; a jeszcze dobry kucharz na pokladzie to juz nic wiecej nie trzeba:)
            twoje zdrowie Sky...
            leniuchowalam przez 2tyg nad baltykiem: od zawsze lubie chlodna wode tego morza.
            kapiel o zachodzie i wschodzie slonca tez zaliczam. dobry pomysl wyjechac tam w
            czerwcu: malo ludzi, czysta plaza, mala miejscowosc a warunki dobre.
            pojechalam tez nad jezioro Turkusowe: nie bylam tam wiele lat: widok? hmm po
            prostu pieknie....
            dodam ze nie mialam w planach tych 2tyg nad baltykiem: a bylo tak fajnie....
            pozdrawiam
      • podyanty Re: narty w sierpniu, gdzie ? 15.07.06, 01:53
        OZ i NZ
      • filomena1 Re: narty w LIPCU, gdzie ? 19.07.06, 11:01
        owszem. wlasnie dopro co,,,,,
        na 3 tys m, npm, jest 5 stopni C, cieplo. za cieplo, Jazda pod Matterhornem tylko do 13 tej, i kuniec,
        wyciagi zamykaja, zpaa i chlapa zbyt niebezpieczna, To samo obok na lodowcu w Saas Fee,
        ZAczyna sie o 8 rano i zamyka o 13 tej, vhetnych jest dosc sporo. szkolka narciarska takze na pelnych
        obrotach, ,,, Jednak bardzo sie wszyscy martwia . gdyz lodowiec sie zmniejsza w tempie
        astronomicznym . rzec by można. Opadow za malo. a trzeba 10 metrow sniegu aby powstal jeden cm
        lodowca,
        pozdarawiam Fil,
        wlasnie bylam poplywac w basenach zrodlowych. tez fajnie. na lewo gora na prawo gora a w dole fajny
        basen,
        • kubagr Re: narty w LIPCU, gdzie ? 24.07.06, 13:43
          www.andesweb.com/
          to najlepsza recepta na lato
      • Gość: gość Tignes, Francja IP: *.centertel.pl 15.08.06, 13:03
        Jeździmy tam od 1997 roku. Nie ma żadnej śniegowej brei. Plusy: ciepło, tanio (
        200 euro/os nocleg + karnet na tydzień, mało ludzi, po nartach rowery, basen,
        albo chociaż spacery w cieply, długi wieczór. Jak na wypad rodzinny z dziećmi
        np. jest super, bo każdy robi to co lubi. Jedyny minus to trzeba rano wstać, bo
        wyciagi czynne od 7.15 a wtedy jest najlepszy śnieg.
        • ortodox Re: Tignes, Francja 15.08.06, 14:20
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > Jeździmy tam od 1997 roku. Nie ma żadnej śniegowej brei.
          No to popatrzcie jak tam bywa w lipcu:
          tignes.ifrance.com/maj-tignes/dsc01865.jpg
          tignes.ifrance.com/maj-tignes/dsc01869.jpg
          tignes.ifrance.com/maj-tignes/dsc01868.jpg
          ...brejka piękna, tylko się kąpać. W nocy, jak przyjdzie mróz, to może i
          zamarznie, ale wtedy najlepiej na łyżwach ;)


          Plusy: ciepło, tanio
          to pewnie i racja, bo kto by chciał po takiej beij ...
          pozdrawiam
          • Gość: gość Re: Tignes, Francja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 09:19
            No to faktycznie miałes pecha z pogodą. Nie wiem z którego roku te zdjęcia, ale
            jak my byliśmy to było normalnie śniegowo, bez brei. Też nienawidzę ciapy.
      • arsdent Re: narty w sierpniu, gdzie ? 06.09.06, 11:21
        na dzien dobry chcialbym troszke tu posprzatac i wyrzucic wszystkie wypowiedzi
        na temat sniegowej brei do kosza. przypominam, ze rozmawiamy o nartach w
        sierpniu, a nie lipcu czy czerwcu.

        pod koniec sierpnia spedzilismy z zona 4 dni w szwajcarskim zermatt na
        kl.matterhorn, a nastepnie kolejne 3 w hintertuxie. warunki do jazdy byly
        bardzo dobre - w szwajcarii opady sniegu co drugi snieg, ujemna temperatura
        przez caly dzien na interesujacej nas wysokosci i - co najwazniejsze -
        najlepszy, ubity 'hard snow'!

        na tuxie zaskoczyly nas (28-31.08.06) megaopady sniegu i mroz siegajacy -9C.
        dopiero trzeciego dnia udalo sie gospodarzom doprowadzic stoki do jako takiego
        porzadku, ale na poprzednie dwa wypozyczylismy sobie volkle sumo i bylo
        fantastycznie, choc w porywach lodowatego wiatru wymarzlismy nieprawdopodobnie.
        trzeciego dnia - bezchmurnie i znow ukochany 'hard snow'.

        to tyle o splywajacej w dol brei i przewadze nad zaglowka.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja