Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezonu!

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.07.06, 15:54
    czesc szukam kogos kto pomoze mi przygotowac sie pod wzgledem fizycznym do
    sezonu. Znacie kogos takiego. Mam na mysli wzmocnienie sie, poprawienie
    kondycji itp. Jesli ktos korzysta z uslug trenera indywidualnego i jest
    zadowolony prosze o polecenie.
    Pozdrawiam,
    Kaska
      • wote Re: szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezo 03.07.06, 17:02
        Daj znać na mail chętnie pomogę :)
      • Gość: danonek Re: szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezo IP: 208.49.241.* 04.07.06, 09:22
        jedz danonki a zaden trener nie bedzie potrzebny
      • ortodox Re: szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezo 04.07.06, 11:06
        Jeżeli nie jesteś profesjonalistką, a nie jesteś, oraz jeżeli nie masz jakiś
        poważnych schorzeń ortopedycznych, to trener raczej nie jest Tobie potrzebny.
        Potrzebna jest Tobie silna wola i trochę czasu. Doskonale robi bieganie,
        pływanie, jazda na rowerze. Oczywiście wszystko w stosownych do potrzeb dawkach.
        Dodatkowo jakieś ćwiczenie na mięśnie nóg, nawet zwykłe przysiady w różnych
        formach. Teraz, kiedy jest jeszcze sporo czasu, można zacząć spokojnie od
        niewielkich dawek i zwiększać je systematycznie, a rezultaty przyjdą "same"
        pozdrawiam
        • Gość: Magda Re: szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.06, 22:06
          ja znam taka osobe. Przygotowal mnie do sezonu w zeszlym roku i do tej pory z
          nim cwicze :) Podaj maila to podesle Ci do niego Zreszta juz do raku mam z nim
          stale treningi i jestem bardzo zadowolona. Jesli ktos jest zainteresowany
          namiarami niech poda swojego maila ;)
          Pzdr,
          Magda
          • Gość: bingo Re: szukam trenera, ktory przygotuje mnie do sezo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.06, 06:57
            Z tym bieganiem to sw. racja.
            Najgorszy jest pierwszy maraton, moze nie tylo te 42,195 km.
            co strach przed nimi!
            Ale z autopsji wiem ze, wytrzymac mozna.
    Pełna wersja