Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    proszę o rady dla początkującej ;)

    IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 23.11.06, 21:08
    Witam!
    W okresie świątecznym wybieram się na Słowację na narty. To mój pierwszy raz,
    dlatego mam kilka wątpliwośći. Nie posiadam własnego sprzętu-mam zamiar
    wypożyczać. I tutaj pojawiają się wątpliwości. Jestem laikiem w tej kwestii,
    dlatego bardzo prosze o wyrozumiałość w stosunku do moich (zapewne niezbyt
    mądrych) pytań;)
    -czy muszę mieć swoje buty, czy wraz z nartami dostaję również buty? jeśli
    tak, to co mi polecacie włożyć na nogi, aby się choćby do tej wypożyczalni
    w "stroju narciarskim" dostać?
    - czy istnieje opcja wypożyczenia sprzętu na kilka dni;>
    Uhm...mam jeszczę kilka niejasnych dla mnie kwestii, ale te są zasadnicze.
    Będę wdzięczna za wszelkie rady:)
    Pozdrawiam narciarzy-tych bardziej i mniej doświadczonych;)
    Obserwuj wątek
      • ortodox Re: proszę o rady dla początkującej ;) 23.11.06, 21:15
        Butów własnych nie musisz mieć, ale jest to bardzo zdrowe i wygodne.
        Warto zainwestować te 250-300zł bo innych nie musisz kupować.
        Buty muszą być przede wszystkim wygodne, cała reszta to szczegóły.
        Resztę sprzętu możesz wypożyczyć na dowolną ilość dni.
        pozdrawiam
      • Gość: Jozzo Re: proszę o rady dla początkującej ;) IP: *.dsl.bell.ca 24.11.06, 08:05
        Wiesz najwazniejsze w narciarstwie sa buty.
        Czy ,usisz miec swoje Hmm do powazny dylemat. Powiem tak to zalezy
        od tego jakie madz plany co do narciarstwa. Ja bym powiedzial nie.
        Pod warunikiem ze poczytasz ABC o butach i nartach.
        Pierwszy raz to niby cos ale najwazniejsze zeby miec to za soba.
        Potem przychodzi bardziej dojazale i swiadome podejscie do sprawy
        I w sumie najbardziej sie licza nastepne kroki po tym pierwszym razie.
        Mozna centusici i drobic kroczki i nigdy nie osiagnac tego co mpze dac
        powidzmy narta ostra. A mozna pojsc na calosc i szybko wejsc na
        wysoki poziom odbierania i doznawania wszystkich takich tam ucziech
        cielelesnych i nie tylko. Ja naprawde poleam pobyt w svhronisku pod
        okiem instruktora dobry nie za dobry ale taki pobyt daje mozliwosc
        totalnego skupienia sie na postepach w technice i odnajdowanie sposobow
        na rozwijanie pelni doznan mnij lub bardziej wypowiedzialnych w sferze
        psychicznej. dwa trzy pobyty w schronisku pozwiola na szybki awans do
        grupy mocno zaawansowanych o ile nie ezpertckiej a potem to juz radosc
        o poranku, kazdym bez wzgledu na pogode i chu minonego wieczoru [nocy]
        Jozzo
        • ortodox Jozzo, dlaczego dopiero teraz ... 24.11.06, 14:14
          Tak sobie to czytam i pomalutku dociera do mnie dlaczego, pomimo wielu sezonów
          spędzonych na nartach ciągle daleko mi do grupy mocno zaawansowanej, że o
          ekspertskiej ( nawet nie wiem jak to się piszę) nie wspomnę. Teraz, o dzięki Ci
          Jozzo, wiem już, że to z powodu korzystanie z apartamentów i hoteli zamiast
          schronisk. Jednak największym moim błędem było to, że nie poszedłem na całość w
          odbieraniu uciech cielesnych i nie tylko, pod okiem instruktora / instruktorki
          w tymże schronisku.Zabrakło mi także totalnego skupienia w odnajdywaniu
          sposobów na rozwijanie pełni doznań mniej lub bardziej wypowiedzianych w sferze
          psychicznej, oraz radości o poranku po minionym wieczorze lub nocy.
          Jozzo, czy nie mogłeś napisać tego kilka lat temu!
          pozdro ;)
          • Gość: o_andrzej Lekki wstyd panowie, IP: 83.175.180.* 24.11.06, 18:55
            > Tak sobie to czytam i pomalutku dociera do mnie dlaczego, pomimo wielu sezonów
            > spędzonych na nartach ciągle daleko mi do grupy mocno zaawansowanej

            A ja sobie tak czytam te wasze naigrywanki, godne poczatku podstawowki. W klasie
            zawsze znajdzie sie jakas "ofiara" i kilku dzieciakow, ktorzy z wielka uciecha i
            pewna doza okrucienstwa lubia ja draznic, nabijac sie z niej i cieszyc z jej
            nieporadnosci. Dzieciaki czesto wyrastaja z tej dosc paskudnej cechy naszej
            natury, ale nie wszystkie.
            • Gość: zolv Re: Lekki wstyd panowie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:32
              pewnie masz racje co do koncowki.

              moze i w dobrym tonie byloby pozostawic bez komentarza wypowiedz nad ktora sie
              pastwimy. no ale z drugiej strony to podejrzewam ze tyle samo z niej
              zrozumiales co ja... tyle ze wrodzona delikatnosc pewnie nie pozwala Ci o tym
              mowic.

              watek rozwijal sie tak jak sie rozwijal. sam wczesniej stwierdziles ze zeby tak
              naprawde zrozumiec o czym rozmawiamy trzeba byc stalym bywalcem forum.
              poruszona byla wiekszosc dyzurnych tematow z przymruzeniem oka. czy musi byc tu
              caly czas smutno? uwazam ze nikt kto ma odrobine humoru nie powinien sie
              obrazac. a jozzo mogl nas objechac albo olać, wybrał 3cie rozwiazanie. napisal
              taka poezje ze jeszcze tu czegos takiego nie czytalem, ty pewnie tez. z jednej
              strony mi go szkoda, bo widze ze dopadla go tesknota za krajem i jakas
              melancholia. no ale z drugiej strony jak widzi ze w tej dyskusji nie ma zadnych
              swietosci to nie powinien sam sie podkladac w ten sposob.

              bywaja tu sytuacje zabawne jak wczoraj Twoja z RC4. czy obrazilo Cie ze
              wykorzystalem cytat z Ciebie w tym watku?

              mysle ze odrobina poczucia humoru w tej najgorszej z por roku nikomu nie
              zaszkodzi - wrecz przeciwnie.

              pzdr
              zolv

              • Gość: o_andrzej Re: Lekki wstyd panowie, IP: 83.175.180.* 24.11.06, 22:50
                > bywaja tu sytuacje zabawne jak wczoraj Twoja z RC4. czy obrazilo Cie ze
                > wykorzystalem cytat z Ciebie w tym watku?

                Oczywiscie, nawet sam z siebie zartowalem. Ale w tym przypadku wydaje mi sie, ze
                jest inaczej. Nie mnie oceniac, gdzie konczy sie zart czy ironia, a zaczyna
                kopanie lezacego przy zachecajacych okrzykach "gawiedzi". Najlepiej takie
                watpliowosci rozwiazac we wlasnym sumieniu.
                • Gość: zolv do andrzeja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 23:33
                  szczerze teraz Ci powiem - uwazam ze grubo przesadzasz.

                  nie rob z jozzo zaszczutego dzieciaka czy lezacego co go kopia, bo moim zdaniem
                  tak nie jest. to twardy chlop, przewaznie to on tu zawsze atakowal i nawracal
                  dlatego nie rozumiem czemu robisz z niego jakiegos nieudacznika. jesli w ten
                  sposob chcialbys bronic np mnie to tylko bys mnie zdenerwowal :(

                  jozzo ma wyraziste poglady to sila rzeczy musial sie w tym watku przewinac.

                  szkoda ze watek sie tak szybko wyczerpal, chetnie bym jeszcze porozmawial o
                  pogodzie w alpach :), o tym czy narciarstwo jest dla bogatych :), o pociotkach
                  zawodnikach :), wyzszosci nart nad snowboardem :), trzech dolin nad resztą
                  pagórków ;).... nie wspominajac o tym ze kwestia idealnego karwingu tez nie
                  zostala do konca rozwiazana ;)

                  pzdr
                  zolv
                • ortodox Re: Lekki wstyd panowie, 25.11.06, 02:33
                  Ech Andrzeju, wiem z własnego doświadczenia, że taki stosunek do forumowych
                  żartów jaki wyżej zaprezentowałeś, wywołuje zazwyczaj zupełnie odwrotny skutek
                  od spodziewanego. Może wywołać poczucie wyrządzonej krzywdy, którego wcześniej
                  być może wcale nie było. Jozzo nie jest, jak już pisał zolv, żadną forumową
                  ofiara. Potrafi sam się bronić i reagować. Pokazał to nie raz.
                  Zapewne Twoja postawa wynika z Twej wielkiej szlachetności, którą tu wszyscy
                  znamy i uznałeś, że tak trzeba, ale czy przypadkiem nie zgubiłeś czegoś po
                  drodze, reagując jak stary belfer? Zwłaszcza, że cytat z mojej wypowiedzi,
                  którego użyłeś, raczej średni pasuje do powagi z jaką nas strofujesz.
                  > Tak sobie to czytam i pomalutku dociera do mnie dlaczego, pomimo wielu sezonów
                  > spędzonych na nartach ciągle daleko mi do grupy mocno zaawansowanej
                  Tak samo jak miejsce Twojego wpisu w drzewie.
                  No, ale jestem skłonny uznać, że działałeś w afekcie i stąd to wszystko ;)
                  Wybaczam więc Tobie Andrzeju to belfrowanie, nieścisłości w zarzutach i brak
                  dowodów na popełnienie zbrodni przeciwko autorytetom. Jednocześnie wcale nie
                  obiecuję poprawy, a wręcz przeciwnie mam nadzieję, że jeszcze sobie kiedyś
                  tak niezobowiązująco pogadamy. Widzę, że zolviu już zaczął przygotowywać listę
                  tematów wartych dyskusji i to z pewnością nie jest zamknięta lista ;D
                  pozdrawiam serdecznie :))
                  • Gość: o_andrzej Re: Lekki wstyd panowie, IP: *.cyf-kr.edu.pl 25.11.06, 13:37
                    No coz Ortodoxie, nie bede z Toba polemizowal, bo wiem, ze do niczego sensownego
                    to nie prowadzi. Nie dopuszczasz do siebie argumentow innych, ortodoxyjnie
                    tkwisz na swoich pozycjach. Nie wnikam dlaczego.

                    W tym konkretnym przypadku, nawiasem mowic nie pierwszym juz, ktory nazwalbym
                    forma kopania lezacego, widze trzy mozliwosci. Po pierwsze sie myle, widzac
                    problem, ktorego nie ma. Po drugie, jestes mniej inteligentny niz myslalem nie
                    widzac spraw dla mnie oczywistych (zapewne pomyslisz sobie, ze sam sobie przecze
                    dopuszczajac pierwszy wariant i bedzie to Twoja typowa reakcja) i wreszcie, po
                    trzecie, nie jestes uczciwy nie chcac sie przyznac do wlasnych slabosci i
                    bledow. Ale najlepiej, napisalem o tym poprzednio, nie wykazywac innym swoich
                    racji, slusznych lub nie, tylko zapytac sie wlasnego sumienia, ktore
                    niewatpliwie posiadasz rozwiniete. Jesli ono Ci podpowiada, ze jestes czysty,
                    wtedy w ogole nie ma sprawy, a moje pretencje mozna okreslic jako
                    przewrazliwienie starego naiwniaka.
                    • ortodox Re: Lekki wstyd panowie, 25.11.06, 17:20
                      Może w takim razie Andrzeju, skoro nie zamierzasz polemizować ze mną, to
                      zamiast mentorstwa i połajania nas małych i niedoskonałych żuczków forumowych,
                      odniesiesz się do tego co napisał Jozzo. W końcu było by to uczciwe, jeśli już
                      o uczciwości wspominasz, gdyby ekspert ocenił eksperta. Może my, a właściwie ja
                      bo chyba do mnie masz największy żal, nie potrafię przeniknąć, nieprzeniknionej
                      głębi ekspertskiej nauki dla początkujących. Starczy Tobie odwagi i uczciwości?
                      pozdrawiam
                      • Gość: zolv Re: Lekki wstyd panowie, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 18:15
                        andrzej ma do Ciebie zal, bo ja pewnie jestem wg niego niereformowalny i
                        bezpowrotnie stracony dla forumowego spoleczenstwa :(

                        no ale Ty...

                        mnie w sumie tez ortdx zdziwiles, ze tak spontanicznie pociagnales ten czysto
                        rozrywkowy watek.

                        wiekszosc ludzi sie starzeje i powaznieje, tego nie wypada, tamto to nie dla
                        mnie. ja bardzo staram sie nie zestarzec, uwazam to wrecz za punkt honoru (mam
                        nadzieje ze to nie obsesja ;)

                        lubie czytac andrzeja, jego opinie sa przewaznie wywazone i szczere. musial sie
                        bardzo zdenerwowac jesli połajał nas (czyli Ciebie ;) w ten sposob

                        jednak nie widze w nim zadnej spontanicznosci, ma wszystko zawsze poukladane,
                        przemyslane, nie odpowie Ci po minucie, bo musi zastanowic sie nad swoja
                        odpowiedzia. napewno nikogo nie urazi. nurtuja go problemy, zagadnienia,
                        analizy... czyli krotko mowiac jest powaznym doroslym czlowiekiem.

                        masz całkowita racje z tym pytaniem, tez w pierwszym poscie do andrzeja pytalem
                        co on zrozumial z komentowanej poezji. no ale on puscil to mimo uszu, za to
                        zaczal przemawiac do naszych sumien.

                        mysle ze jesli juz wtraciles sie andrzeju w nasz watek, negujac nasze postawy
                        uczciwosc wymaga tego, zebys odkryl nam tresci, ktorych nasze małe mozgownice
                        nie ogarnely. jesli juz chcesz byc glosem naszych sumien, to uswiadom nam, jak
                        Ty pojmujesz to co opisujemy.

                        nie licze na jakas humorystyczna odpowiedz, bo widze ze tego akurat po takim
                        Doroslym i Powaznym czlowieku jak Ty nie mozna sie spodziewac (bardzo Ci
                        wspolczuje z powodu starosci duchowej) upieram sie przy tym ze nasz humor moze
                        nie byl zbyt finezyjny ale nikt nie powinien sie obrazic (chyba ze jest
                        totalnym ponurakiem)

                        licze na jakas odpowiedz

                        pzdr
                        zolv
            • Gość: zolv Re:andrzej / ortodox IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 09:47
              tak sobie to jeszcze raz przeczytalem

              i teraz zaluje ze dalem sie wciagnac andrzejowi w ta "niby powazna" dyskusje
              teraz jest juz dla mnie oczywiste ze pod pozorem obrony jozza chce on go tak
              samo zdyskredytowac jak ortodox.

              jeden przedstawia go jako ciamajde placzaca w kącie a drugi jako osobe
              rozchwiana psychicznie, na dodatek ogarnieta nałogiem alkoholowym (tak, tak, te
              wstawki o koniaku).

              widze ze obaj zazdroscicie jozzo jego zasluzonej pozycji eksperta i
              chcielibyscie sie go pozbyc jako wsciekli ewangelizatorzy karwingu (tak, tak,
              te wątki o idealnym karwingu probujace zdyskredytowac pozostale techniki)

              przejrzalem Wasza gre i nie bede dalej w niej bral udzialu.

              powiem Wam jeszcze na koniec, ze to bardzo nieladne, to co robicie. widocznie
              brakuje Wam argumentow do rzeczowej dyskusji. zachecam Was do przeczytania ABC
              narty. jak bedziecie mieli jakies rzeczowe argumenty i stac Was bedzie na
              udzial w rzeczowej dyskusji to wtedy wróccie.

              pzdr
              zolv
              • ortodox zolviu 25.11.06, 11:24
                Tak coś mi się wydaje, że masz jakiś kompleks ABC narty. Jeśli tak,
                to rozwiń się w tym wątku i napisz coś od siebie na jakiś konkretny temat.
                Może być np. o zajawkowiczach, a jeśli Twój tekst załapie, to może ktoś go
                wprowadzi do ABC. Tak czy inaczej poczytanie ABC jeszcze nikomu nie zaszkodziło.
                pozdro ;)
        • Gość: zolv Re: proszę o rady dla początkującej ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 15:31
          droga Gabrysiu i inni początkujący. mysle ze dłużej obcuje z Jozzem niz Wy,
          wiem ze ta jego wypowiedz jest bardzo skomplikowana. to dobry fachowiec
          (szczerze!) ale ciezko mu przekazac swoje mysli.
          sprobuje to przetłumaczyć z polskiego na nasze (oczywiscie w miare moich
          mozliwosci, sam tez nie wszystko zrozumialem)

          > Wiesz najwazniejsze w narciarstwie sa buty.

          moim zdaniem jozzo rozpoczal od zartu zeby rozladowac atmosfere. wiadomo ze w
          narciarstwie najwazniejsza jest sama jazda, obcowanie z przyroda, praca nad
          swoja kondycja, podziwianie widokow, apres ski i takie tam. takze to byl zart.

          > Czy ,usisz miec swoje Hmm do powazny dylemat. Powiem tak to zalezy
          > od tego jakie madz plany co do narciarstwa

          to juz wstep do wlasciwej wypowiedzi

          > Ja bym powiedzial nie.
          > Pod warunikiem ze poczytasz ABC o butach i nartach.

          hmmm, i tu zaczynaja sie schody. dosłownie wyglada to tak.
          "jesli przeczytasz w ABC o nartach i butach to w tym przypadku uwazam ze nie
          musisz miec swoich butow" z ta wypowiedzia ja tez mam problem, dlatego nie
          podejme sie tlumaczenia.

          > Pierwszy raz to niby cos ale najwazniejsze zeby miec to za soba.

          wbrew pozorom autorowi wcale nie chodzi o utrate dziewictwa, tylko o pierwsza
          jazde na nartach

          > Potem przychodzi bardziej dojazale i swiadome podejscie do sprawy
          > I w sumie najbardziej sie licza nastepne kroki po tym pierwszym razie.

          i tu tez wcale nie chodzi o swiadome macierzynstwo i idoskonalenie ars amandi,
          lecz o nauke jazdy na nartach

          > Mozna centusici i drobic kroczki i nigdy nie osiagnac tego co mpze dac
          > powidzmy narta ostra. A mozna pojsc na calosc i szybko wejsc na
          > wysoki poziom odbierania i doznawania wszystkich takich tam ucziech
          > cielelesnych i nie tylko.

          ta wypowiedz to przenosnia, wcale nie chodzi doslownie o uciechy cielesne jak
          mogloby sie wydawac. przeslanie tego fragmentu jest proste: "oszczędzanie na
          ostrzarce nic nie da - warto kupic od razu najdroższą"

          > Ja naprawde poleam pobyt w svhronisku pod
          > okiem instruktora dobry nie za dobry ale taki pobyt daje mozliwosc
          > totalnego skupienia sie na postepach w technice i odnajdowanie sposobow
          > na rozwijanie pelni doznan mnij lub bardziej wypowiedzialnych w sferze
          > psychicznej.

          tego rowniez nie mozna odbierac doslownie. nie chodzi o zamkniecie sie w
          schronisku z instruktorem i uprawianiu seksu. oczywiscie chodzi o doskonalenie
          techniki na stoku

          > dwa trzy pobyty w schronisku pozwiola na szybki awans do
          > grupy mocno zaawansowanych o ile nie ezpertckiej a potem to juz radosc
          > o poranku, kazdym bez wzgledu na pogode i chu minonego wieczoru [nocy]

          to samo, mysle ze po poprzednich wyjasnieniach sami juz odczytaliscie to tak
          jak zamierzał autor. wcale nie chodzi o pobyty w schronisku i zglebianie
          kamasutry.

          to moja proba interpretacji. jesli cos przeinaczylem to pewnie jozzo mnie
          poprawi. mysle ze jesli on tez zabral glos w tym watku, to na 99% trafi on juz
          do ABC Narty.

          pzdr
          zolv
          • ortodox Re: proszę o rady dla początkującej ;) 24.11.06, 15:59
            No, nie wiem, czy nie posuwasz się za daleko w swoich interpretacjach.
            Wszystko jak zwykle upraszczasz i sprowadzasz do spraw przyziemnych.
            Jesteś kompletnie pozbawiony odrobiny romantyzmu. No, może prawie kompletnie, bo
            zdanie o butach chyba jednak odebrałeś prawidłowo. Dalej to już same porażki.
            Widać, że tak jak ja, nigdy nie korzystałeś ze schronisk oraz instruktora /
            instruktorki, ale ja przynajmniej próbuję się wczuć w ich atmosferę, zapach i
            nastrój. Spróbuj uruchomić swoją wyobraźnię i zrozumieć człowieka o wyjątkowej
            wrażliwości, mającego czasem małe problemy z werbalizacją swoich myśli.
            Każdemu w końcu może zabraknąć koniaku do rozjaśniania skomplikowanych i
            odległych wspomnień, mieszających się z wirtualna rzeczywistością forumowego
            świata.
            pozdro ;)
            • Gość: zolv Re: proszę o rady dla początkującej ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 16:20
              wcale nie, to Ty zle to odbierasz!

              pytala kobieta, wiec jozzo uzyl barwnego jezyka, porownan i przenosni, to
              trafia do kobiet.

              ale jego wypowiedz byla jak zawsze rzeczowa i kompetentna. to Ty w swojej
              zlosliwosci zarzucasz mu jakies romantyczne bzdety zeby zdyskredytowac jego
              kompetencje.

              jakies zapachy, romantyzm, itp

              zapach w schroniskach pamietam z wycieczek mlodziezowych i nie jest to mile
              wspomnienie.

              a np genialna wypowiedz o ostrzarce! przyznaj sie ze bez mojej podpowiedzi jej
              nie zrozumiales :) mysle ze moja interpretacja jest dobra!

              pzdr
              zolv

              • ortodox Re: proszę o rady dla początkującej ;) 24.11.06, 16:55
                Kompletnie mijasz się z intencją autora.
                W dodatku jesteś niekonsekwentny. W zdaniu o butach dostrzegłeś żart, który w
                domyśle i w intencji autora miał oddawać piękno i romantyzm gór,
                narciarstwa, "samotnych" chwil spędzanych we dwoje. To właśnie to zdanie
                przesądza o tym, co Jozzo chciał powiedzieć dalej. Dlaczego je odrzucasz i
                schodzisz do poziomu spraw nie wartych uwagi, w dalszej części jego twórczości.
                Twoje wspomnienia ze schronisk młodzieżowych, są nieadekwatne do tego co kiedyś,
                dawno temu przeżywał autor. Pamiętaj, że smród, brud i inne takie tam, jako
                wspomnienia przykre zacierają się w pamięci i po latach (jesteś jeszcze młody),
                zostają tylko te radości o poranku, totalne skupienia, szybkie wejście w
                wysoki poziom odbierania, uniesienia ... .
                Co do ostrzarki, to także kompletna porażka. Jozzo pisząc "Mozna centusici i
                drobic kroczki i nigdy nie osiagnac tego co mpze dac powidzmy narta ostra."
                wcale nie miał na myśli narty(chyba, że, no, tego do końca wykluczyć nie mogę,
                chodziło o Atomic SX 11), ale raczej była to przenośnia, ukazująca analogię
                pomiędzy wrażeniami jakich doznaje się na mocno taliowanej, ostrej ( wcale nie
                naostrzonej) ale mocnej, energicznej narcie, do wrażeń na mocno taliowanej,
                energiczne ... a wiadomo, że takie rzeczy kosztują.
                Przemyśl to jeszcze raz :))
                pozdro ;)
                • Gość: zolv Re: proszę o rady dla początkującej ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 17:14
                  taki był wątek ładny, merytoryczny i bez kłutni...
                  az szkoda, ale musze skonczyc tą sielanke!

                  czy Ty widzisz co piszesz?! chcesz mi wmowic ze jozzo w wypowiedzi o ostrzarce
                  tak naprawde staral sie przemycic zgniły marketing mocno taliowanej narty i ze
                  jest tym samym wsciekłym ewangelizatorem karwingu?

                  takiego bluznierstwa to ja tu jeszcze nie slyszalem :/ radzilbym Ci sie szybko
                  wycofac z tej ryzykownej teorii bo stracisz cala moja sympatie

                  w ogole to powinnismy powrocic do rad dla poczatkujacych, bedzie jozzo to nam
                  napisze o co mu chodzilo i kto ma racje.

                  pzdr
                  zolv
                  • ortodox Re: proszę o rady dla początkującej ;) 24.11.06, 17:32
                    Gość portalu: zolv napisał(a):
                    > czy Ty widzisz co piszesz?! chcesz mi wmowic ze jozzo w wypowiedzi o
                    > ostrzarce tak naprawde staral sie przemycic zgniły marketing mocno taliowanej
                    > narty i ze jest tym samym wsciekłym ewangelizatorem karwingu?
                    No, ja bym też nie zaryzykował takiego stwierdzenia.
                    To wszystko należy rozpatrywać w aspekcie nieograniczone wyobraźni, która
                    rozbudzona za oceanem, w tęsknocie za Tarami , schroniskami, czasem przybiera
                    kształty znienawidzonego carvingu, który może być jakimś niedoścignionym,
                    nieosiągalnym marzeniem. Ja to rozumiem, ale masz rację ... niech
                    wypowie się Jozzo.
                    pozdro;)
                    • wrb1 ortodox,zolv 24.11.06, 20:12
                      Strasznie żałuję, że ominęla mnie ta sympatyczna wymiana zdań.
                      Uściślając jozzo zawsze jako wymarzone schronisko wskazuje Samotnię, a i z
                      innych postów wynika, że chodzi o Karkonosze, wiec nie jest to tęsknota za
                      Tatrami. Jednocześnie z drugiej strony, używanie sformułowania centuś, swiadczy
                      o niezbyt pochlebnym stosunku do Krakowa i okolic (Tatry).
                      Analiza postu jozzo dokonana przez zolviu z jajem i ikrą.
                      Andrzejowi chyba zabraklo poczucia humoru, bo ani nic mądrego nie zaproponowal
                      na powaznie, a z konwencji gry slownej wypadl calkowicie.
                      3majcie sie
      • zolviu Re: proszę o rady dla początkującej ;) 24.11.06, 20:02
        watek sie chyba niestety urywa :(

        po pierwsze poczatkujacy z pytaniami nam sie nie garna. nie wiem, moze nasze
        odpowiedzi nie sa zrozumiale?

        po drugie przyszedl dziadek andrzej, kazal nam zabierac zabawki i wynocha z
        piaskownicy :( ortodox juz chyba poszedl...

        pzdr
        zolv
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka