Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamentów ?

    21.12.06, 10:24
    Bardzo popularne są wyjazdy do Austrii czy Włoch do apartamentów z aneksem
    kuchennym. Jak organizujecie sobie jedzenie, co zabieracie ze sobą, co
    kupujecie na miejscu? Ile to wszystko Was kosztuje ? I czy jest
    warte "zachodu" ?
      • ortodox Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 21.12.06, 10:48
        Zależy co kto lubi (jeść). Generalnie jedzenie w Polsce jest jednak dużo tańsze
        niż w Italii. Jednak nie wszystko. Makaron i wino ( podstawa mojej włoskiej
        diety) są we Włoszech znacznie tańsze. Jednak wszelki mięsne dodatki już nie.
        Poza tym, niektórych produktów nie można dostać we włoskich sklepach, lub sa
        rzadko spotykane, a czasem niesmaczne. Czy to jest warte zachodu? Niech każdy
        oceni sam, ja zabieram sporo z Polski i jeszcze po drodze uzupełniam słowackim
        piwem.
        pozdro.
      • volta2 Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 21.12.06, 10:51
        Ja mam zamiar tak pojechać w tym roku, i mam pewne doświadczenie po
        tegorocznych wakacjach. Zabieram 2 zawekowane słoiki rosołu, z jednego zrobi
        się pomidorówkę i zabieram do tego makaron. Nie wiem jeszcze jak z drugim
        daniem, ale też będę coś zabierać do szybkiego przygotowania. Mnie nie tyle
        chodzi o oszczędność, co o konieczność nakarmienia małych dzieci domowym
        jedzieniem(hotelowego nie tkną, codziennie musi być kotlet i to schabowy
        najlepilej:)
        Do Tunezji zabrałam ulubione kiełbaski dzieciaków to i do austrii też dojadą,
        do tego kisiel, budyń.

        Kiedyś do austrii do pensjonatu z wyżywieniem HB też zabraliśmy zupki chińskie
        do zalania wodą, i na pewno się przydały, no i polską czosnkową kiełbasę.
        No i finlandię ze słowacji:)

        prowiantu wtedy zabarałam coś za 200 zeta, teraz już jedziemy w 5 osób(2+2+
        opiekunka)więc zabierzemy odpowiednio więcej:)
        • Gość: gwyn Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 13:31
          problem gustow kulinarnych to złozona sprawa :)
          ja robie tak:
          - sprzątam lodowkę i pakuję co sie akurt tam trafi (nie za duzo zwykle:))
          - podobnie z kawa, herbata, itp... sprzatanie szafek :)
          - przyjeżdzajac na miejsce w sobote uważam żeby było co jeść do poniedziałku..
          sklepy raczej pozamykane w weekendy, a nie chce mi sie szukac w okolicy..
          - wrzucam do bagaznika jakieś mięcho, wedlina i napoje ale bez przesady - drogie
          na miejscu
          - makarony, sery, i troche innych - tansze na miejscu
          - pieczywo i inne takie co szybko się psuje kupuje na miejscu..
          - reszte co zabraknie kupuje na miejscu, a nie wychodzi tego duzo..
          - alkohol... tu też zalezy kto co lubi, miejscowe 'specjały' są przyjazne
          cenowo, ale nie kazdy lubi grappe czy obst'a.. markowe alkohole drogie ale bez
          przesady, wino tanie, piwo nie kupuje..

          pamietaj - to tylko tydzień :) nie przesadzaj, bo bedziesz woził w dwie strony..
          no i kupuj na miejscu w marketach..

          tyle moge od siebie..

          pozdr
          gwyn
          • wrb1 raczej nie biorę nic 21.12.06, 13:53
            Wyjazd w Alpy to nie tylko narty, ale i miejscowa kuchnia, w związku z tym
            wyjeżdżając tam cieszę się nie tylko ze wzgledu na stoki narciarskie, ale
            rownież na miejscowy: speck, wiliamsbirne, weizenbier, a i pizza robiona przez
            Włochów jednak inaczej smakuje.
            Nie demonizujmy, aż tak wielkiej różnicy w cenie nie ma, więc czy rzeczywiście
            warto wozić ze sobą spiżarnię, rzecz wątpliwa.
      • Gość: ss Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.miasto.gdynia.pl 21.12.06, 13:07
        Zwykle jeździmy większą brygadą 8-10 osób i wtedy umawiamy się, że każda para
        przygotowuje obiad na 1 wieczór. Niektórzy przygotowują jedzenie już w Polsce i
        na miejscu tylko odgrzewają, inni biorą produkty lub półprodukty i pichcą na
        miejscu. Z reguły aneksy kuchenne są połączone z salonem, więc i tak "gotujący -
        dyżurni" nie są wyalienowani (wszyscy w tym czasie popijają winko lub piwko i
        czekają na obiadek. Jeden wieczór zawsze spędzamy w knajpce, ale i tak potem
        stwierdzamy, że nasze jedzonko jest lepsze.
        Od razu zaznaczę, że samodzielne gotowanie nie wynika z oszczędności, czy
        pazerności - poprostu fajnie spędzamy czas gotując coś razem.
        Pozdrawiam
        • staruch5 Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 21.12.06, 14:28
          Odpowiadam na pytanie autora watku.
          1. We wlasnym zakresie.
          2. Wszystko
          3. Nic (czasem na miejscu zamawiam bulki, ale sa wstrętne!)
          4. No tyle, co w Pl.
          5. (to pytanie jest w 100% prowokacyjne). Dla mnie - warte. To jest kwestia
          poziomu zarobkow w Pl.

          Czasem idziemy na dobra pizze. I nigdzie nam tak nie smakuje, jak we Włoszech.
          To fakt!
          Pzdr.
          • Gość: Paddy Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 14:51
            www.sztukaprzetrwania.pl/liofilizaty.php
            • skyddad Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 21.12.06, 17:22
              Rzeczywiscie pytanie bardzo istotne.
              Szczegolnie kiedyu ma sie wiele gebulek do wyzywienia.
              Obecnie jak moi dorosli to najwazniejszy jest Border Shop w Puttgarden.
              Tam sie bunkruje w drodze powrotnej do Kraju.
              Jezeli spedzamy urlop w Austri tez korzystamy z Border Shop gdzy wino ,piwo i
              ciezsze alkochole sa tansze niz w sklepach austryjackich.Natomiast jak jedziemy
              do Wloch.To nic nie kupujemy. Wszelakie wina sa najtansze we Wloszech i wtedy
              tylko takowe sporzywamy w ilosciach wrecz nie przywoitych.
              Jedzenie calkowicie kupujemny na miescu i sobie przyrzadzamy tzn ja.
              Dobrze jest zabrac srodki czystosci jak plyn do zmywania rozne gabki itp,to
              kosztuje wieleokrotnie wioecej niz w kraju macierzystym.
              Przyjemnie jest poznac wyroby sporzywcze innych krajow lecz dzisiaj juz
              dostepnych w kazdymn kraju EU.
              Pzdr.Sky.
        • Gość: Grimpeur Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.12.06, 17:31
          Jeżdżę od lat, tylko do apartamentów. Mimo wszystko wychodzi dużo taniej, na
          tydzień przy grupie 4-5 osób mieszczę się w 150 zł. Do tego piwo z Czech lub
          Słowacji. Na miejscu nic nie kupuję. Wszystko mam wyliczone i przygotowane co
          do jednej sztuki /lata praktyki/. Nigdy nic nie zostaje ani nie brakuje. Jem
          to, co lubię i mam zajęcie po nartach. Włóczenie się po knajpach mnie nie
          interesuje. Jadę przecież na narty /nie na imprezy/, spędzam na stoku 6-7
          godzin, rano wstaję wcześnie- ok.6, muszę być wyspany.
          • Gość: agata Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.06, 21:40
            Chyba masz na imię Przemek i jesteś moim mężem, straszne!
          • maja8549 Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 23.12.06, 16:48
            napisz prosze co biezesz, plizzz. ja mysle i mysle ....ciezko mi to idzie ,
            jedziemy w dwojke.
      • Gość: dgt Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.06, 22:41
        Poranek nalezy zacząć od swiezych austriackich bułek - jesli niedaleko
        jest minimarket to miły stawiajacy na nogi spacerek - w progu usłyszy się
        Gruess Gott i uprzejmny usmiech ( w polsce jeszcze się z tym nie spotkałem )
        W markecie kupuję pieczywo i szukam regionalnych produktów pasujących
        na sniadanko. Wracam - żonka ma gotowy Kaffee , Tesciowa (pilnuje
        naszego 3 letniego malucha - gdy my z 10 letnią córką tniemy lód i snieg )
        podaje do stołu bułeczki - serek etc.
        Mozna tez zamówic bułki u wlasciciela Ferienwohnungu (Broetchenservice)
        Ze sobą bierzemy produkty , które lubimy. O ile kupowanie drobnych zakupów
        w rodzinnym markecie to przyjemnosc to szukanie jakis lidlów nie pasuje nam
        do urlopu- duzy market zaburza atmosferę urlopu w Tirolu ( chyba ze koncowe
        zakupy regionalnego piwka i schnapsu).
        Co drugi dzien wieczór w gospodzie - kulinarne eksperymenty.
        Na stoku szybki np. Wurst auf Berner Artmit Pommes - kazda minuta walki
        z trasą liczy.
        Tipp: bierzemy ze sobą termowentylator - by byc niezaleznym od ogrzewania
        grzejniki nie całkiem gorące - dogrzejemy sobie , to samo z łazienką.
        Ceny w małych marketach są ca.30 % wyzsze
        knajpy oczywiscie tez ale jestesmy na urlopie zimowym więc zaden problem
        Bez osczedzania wychodzi nas ponad 6000 ( dojazd autem +Ferienwohnung ca60m
        +3 Skipaesse=4000 plus 2000 na miejscu )

        Sezon 06/07 :
        Oetztal-Soelden 7 dni
        Czarna Góra na co tydzien
        • ortodox Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 22.12.06, 00:37
          Nie ma to jak urlop z teściową hihi ... wiem, wiem, teściowe mogą być różne,
          ale to zawsze jednak teściowe ;)
          pozdro.
      • Gość: dgt Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 22.12.06, 09:15
        Co do tesciowej - jeszcze nigdy nie podniosła mi cisnienia , zapewnia
        za to darmową i pewną opiekę nad malenstwem , więc kazdemu zyczę podobnego
        układu ( śpi w osobnym pokoju... )
        Tesciowa ma tez w tym interes - odpoczywa od uciązliwego tescia...
        • Gość: volta2 Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.06, 11:30
          Ja bym też chciała taką teściową, co zapewnia darmową opiekę do dziecka, ale
          nie ma lekko, targam w tym roku ze sobą opiekunkę, też będzie spała w osobnym
          pokoju...
      • numenius Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 22.12.06, 11:26
        A ja goraco polecam:
        mleczko w tubce - jedno na kazdy dzien jazdy na nartach
        Po pierwsze jest pyszne [smak klasyczny oczywiscie], a po drugie to niezly
        ladunek energetyczny:))

        Biore troche produktow z Polski np. sucha krakowska, kilka zupek do zalania
        wrzatkiem i wlasnie mleczko w tubce, ale wg mnie wyjezdza sie rowniez po to by
        poznawac inna kulture, z czym nieodlacznie zwiazane jest lokalne kuchnia.

        Codziennie staram sie jesc na miejscu obiad, a na stoku testuje lokalne napoje
        lekko wyskokowe np slynne bombardino - uwielbiam je, a w kazdej knajpie robia
        inne:).
        • ortodox Re: Jak organizujecie jedzenie jadąc do apartamen 22.12.06, 13:07
          numenius napisał:
          > ... ale wg mnie wyjezdza sie rowniez po to by
          > poznawac inna kulture, z czym nieodlacznie zwiazane jest lokalne kuchnia.
          Hihi, założenie może i słuszne, gdyby nie to, że jadłospis z knajpek dla
          turystów ma tyle wspólnego z miejscowa kulturą co McDonad's ;)
          pozdro.
    Pełna wersja