Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller

    IP: *.chello.pl 10.02.07, 18:58
    A czemu nie promujecie jakiś polskich miejsc ?? Nie dla kazdego od razu sa
    takie wyjazdu za granicę, szczególnie dla tych co na narty/snowboard wybierają
    się max.2 razy w roku ale tez dla tych co po prostu nie mają az tylu pieniędzy...


    -----------------------
    www.szczyrk.up.pl/
      • Gość: mu Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: 170.236.180.* 10.02.07, 19:15
        Moze dlatego, ze jak podliczysz ile placisz za to co dostajesz to Polska jest
        bardzo droga?
        Po dodaniu oplaty za przejazd roznica jest juz niewielka.
      • keradk Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 20:22
        to polska jest strasznie droga. Zdumiew mnie fakt ze ktos jezdzi np do szczyrku
        i spedza GODZINE w kolejce, a bilet dzienny kosztuje 80 zl!!! przeciez to
        rozboj! w dodatku trzeba zaplacic za parking - 6 zl, za kibelek - kazdorazowo
        1zl. i w sumie moze wyjsc niezla sumka. Do tego nalezy dodac koszt zniszczonych
        nart na stoku z kamieniami w polowie trasy. no i koszt lekow na zszargane
        nerwy, gdy cie szlak trafia w kolejce. wiec KOGO stac na szczyrk. mnie nie. ja
        wole za 7 dniowy wyjazd do wloch zaplacic 1200 - 1300zl i to juz z wyzywieniem
        i alkoholem (oj tak) wystarczy tylko poszukac.
        • Gość: ja Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.chello.pl 10.02.07, 20:55
          a co jeśli zarabiam 1000zł ? i mam zamiar pojechać na 3 dni? W Polsce jestem w
          stanie znaleźć taki nocleg że wydam max 100zł, dojazd też zamknie się w 100zł
          ,reszta to juz takie koszty ze zalezy od konkretnej osoby czy wyda więcej czy
          mniej. Do wyboru jest zawsze kilka wyciągów jak jeden jest zatłoczony to idę na
          drugi, albo wybieram takie godziny zeby było mniej ludzi. Kiedy ostatnio
          byliście w jakiejś polskiej miejscowości?? Już zapomnieliście jakie tam są
          widoki ? Czy na prawdę koniecznie trzeba wyjeżdzać ??
          • for_look Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 21:17
            Mylisz się. Do wyboru nie ma kilku wyciągów. Do wyboru jest kolejka 45 min i kolejka 30 albo 20 min. lub muldy lub dreptanie z płatnego parkingu. Zawsze jest coś na co nie masz wpływu i co psuje prawdziwą frajdę, którą odkryjesz gdy pojedziesz na prawdziwe narty. Na taki 3-dniowy wyjazd wydajesz 300-400 zł. za 3 dni. Odpuść i jedź na 6 dni za 1500.
            Pozdr.
            • staruch5 Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 21:26
              1. nikt tu nikogo nie namaiwa na sile na Alpy. Nikt tu nie zabrania jezdzenia w
              Pl.

              2. nie namawiajcie tak na Alpy, bo sie tlok zrobi. :-)

              3. Mysle, ze niewarto od razu jechac w Alpy. Po Bozemu jest najpierw pojezdzic
              (za mlodu) w Pl, potem Slowacja lub Czechy. Pozniej mozna jechac dalej. Wtedy
              ciagle jest jakas atrakcja. Jestem za tym, zeby sobie stopniowac napiecie. to
              taka rada Starucha.
              Nasi synowie po kilku pobytach w Alpach nie chca w ogole jezdzic w Pl. To juz
              jest zboczenie!
              Pozdrawiam
              • Gość: narciasz Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 21:37
                Byłem w wielu ośrodkach w Alpach, ale uważam że najlepszym miejscem do
                uprawiania narciarstwa jest właśnie dolina Zillerrtal: 1. stosunkowo blisko ,
                można dotrzeć w ok 12 h ( ze Śląska) 2. codziennie jeżdzimy w innym ośrodku
                łącznie ponad 600km tras narciarskich 3. zawsze jest śnieg. Od około 20 lat
                jeżdzę na nartach ale w momencie keidy okryłem tą właśnie dolinę, to przestałem
                jeżdzic na narty do Polski,
                • darekxr Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 16.02.09, 16:50
                  Gość portalu: narciasz napisał(a):

                  > można dotrzeć w ok 12 h ( ze Śląska)

                  ja w 12 h z Wawy (a właściwie powrót mi tyle zajął, bo w tamtą stronę
                  jechałem na raty z noclegiem w Krynicy).
              • for_look Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 21:45
                Racja. Zabrałem w grudniu syna (7 lat) w Alpy.W zeszły weekend dla rozprostowania kosci odwiedziliśmy Kasine. Zjechaliśmy dwa razy (raz nie wypadało). No i co mam go katować żeby poznał miód Alp. Nie mam serca. Postanowiłem nie jeżdzić w Polsce w weekendy.
                pozdr.
          • Gość: kietil Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:04
            Dopiero te 3 dni wyjdą ci relatywnie drogo. Wiesz dobrze, że w Polsce tak
            naprawdę to nigdzie dobrze nie pojeździsz. A tak na marginesie - ktoś, kto
            zarabia 1000 zł nie jeździ na nartach. Taka jest prawda.
      • Gość: aga Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: 84.114.135.* 10.02.07, 22:22
        Ten, kto opisywał drogę dojazdu do doliny Zillertal chyba nigdy tam nie jechał.
        Proszę się nie sugerować opisem tylko jechać wg mapy.
      • Gość: Czarny PR Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: 82.160.249.* 10.02.07, 22:29
        Jasne. Panie redaktorze, ile płaca obecnie Austriacy za taki artykuł? A może
        wystarczaj same wczasy dla Pana i rodziny w jakimś cienkim trzygwiazdkowcu za 60
        eur noc?
        Tekst o trasie o nachyleniu 78% powala. Kasprowy, w najostrzejszym miejscu,
        Gąsienicowa pod górna stacją ma bodaj 33 lub 35 stopni. 55 stopni to już
        narciarstwo skrajnie ekstremalne. No chyba, że chodzi o 78% z 45 stopni.
        Ciekawe też, że ceny superskipasu podają Austriacy we frankach szwajcarskich a
        Pan Redaktor podał nawet przelicznik :-) ROTFL
        Ja Panie Redaktorze rozumiem, PR ma swoje prawa ale schrzanił Pan robotę.
        Black Pijar
        • staruch5 Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 22:38
          co do nachylenia stoku, to juz kiedys o tym dyskutowalismy
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=380&w=33231488&v=2&s=0
          z pewnoscia tutaj chodzilo o tangens, czyli 100% to 45 stopni.
        • Gość: gwyn Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 22:49
          troche dziwne...
          kosztorys wyjazdu 10-03-2007 val di fassa:
          - 350 pln - 7 noclegów (wszystkie koszty, 6 doroslych w apartamencie, 3
          sypialnie) pozza di fassa...
          - 100 pln - ubezpieczenie full wypas... na wszelki wypadek..
          - 800 pln - skipass 6 dni dolomitisuperski...
          - 100 pln - wyzywienie 7 dni
          - 160 pln - dojazd tam i spowrotem (jeden samochod... traffic...)
          - kieszonkowe wg uznania...

          jakies pytania..???

          pozdr
          gwyn
          • staruch5 Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 10.02.07, 22:57
            nalezy dodac, ze za to masz spokojnie 50km*6 dni czyli 300 km jazdy. Mozna
            oczywiscie wiecej. to moja SREDNIA z wielu wyjazdow.
            Za sam karnet to wychodzi 2zl/km (w slabym sezonie), tutaj wiecej (2.67 zl), bo
            to wysoki sezon. W tym jest jeszcze roznorodnosc tras. No bo jak chcesz taniej
            i porownywalnie z takim Szczyrkiem to karnet na jedna doline bedzie 3 razy
            lepszy.
            Pzdr.
            • Gość: spa Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.autocom.pl 10.02.07, 23:18
              podpisuję się pod tym. w zeszłym roku zaliczyłam towarzysko Dolomity "z dołu" i
              tej wyjazd wydawał się lekką fanaberią. Po powrocie wpięłam narty po X latach
              i zaliczyłam polskie stoki i słowackie. W tym roku zaliczyłam Italię juz na
              deskach i zrozumiałam na czym polega ta RÓŻNICA. Dopóki ktos nie pojedzie, nie
              zobaczy i przy okazji nie policzy, to nadal bedzie zachwycać się Szczyrkiem. I
              OK, o gustach sie nie dyskutuje...
        • Gość: ? Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 22:57
          78% to 38 stopni
          • staruch5 procenty i stopnie 10.02.07, 23:09
            tutaj tak, ale gdzie indziej to mzoe byc 51.3 stopnia.
            • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 23:19
              pod warunkiem, że tam gdzie indziej mają krótszy metr:)
              • staruch5 ? 10.02.07, 23:33
                sorry, ale tego nie chwycilem.
              • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 10.02.07, 23:40
                jesli metr, tam , gdzieś indziej, bedzie miał jakies 62 cm, to stok bedzie miał 78%.
                tylko gdzie mają taki metr?
                • staruch5 Re: procenty i stopnie 10.02.07, 23:53
                  czulem, ze jest jakies nieporozumienie.
                  definicja nachylenia stoku w procentach jest mocno zla, a definicja tego
                  nachylenia w oparciu o tangens (to z budownictwa) jest po prostu poroniona.
                  Nie jest zadnym skrajnym przypadkiem kat 45 stopni, a to sugeruje budownictwo
                  oznaczajac go jako owe 100%.
                  Porzadnie jest podawac nachylenie stoku w stopniach. I taka byla konkluzja
                  dyskusji tutaj 2 lata temu, do ktorej odnosnik zamiescilem.
                  Jak ktos juz musi uzywac procentow, to sensowne jest wziac sinusa. wowczas
                  chociaz owe 100% ma jakis powazniejszy sens, bo oznacza pion.
                  koniec, kropka.
                  pzdr.
                  • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 00:25
                    znak drogowy z oznaczeniem np. 10% to jaki kąt?
                    sugerujesz, że 10procentowy spadek jezdni to inny spadek od 10procentowego
                    spadku stoku?

                    > definicja nachylenia stoku w procentach jest mocno zla

                    nie jest zła!

                    > ...a definicja tego
                    > nachylenia w oparciu o tangens (to z budownictwa) jest po prostu poroniona.

                    napisz skargę na jakąś politechnikę

                    > Jak ktos juz musi uzywac procentow, to sensowne jest wziac sinusa. wowczas
                    > chociaz owe 100% ma jakis powazniejszy sens, bo oznacza pion.

                    procentowe okreslenie spadku, jest jednoznaczne!


                    • staruch5 Re: procenty i stopnie 11.02.07, 00:29
                      procentowe okreslenie spadku, jest jednoznaczne!


                      oj, widze, ze bardzo bladzisz i jeszcze sie musisz duzo douczyc.
                      czy ja niejasno napisalem?
                      • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 00:55
                        wydrukuję cały watek i dam kolegom po fachu.
                        bedzie ubaw:)
                        • Gość: gosc Re: procenty i stopnie IP: *.ghnet.pl 11.02.07, 11:27
                          > wydrukuję cały watek i dam kolegom po fachu.
                          > bedzie ubaw:)

                          I nie posmieja sie, jesli sie troche znaja na rzeczy. Staruchowi nie chce sie
                          tego juz powtarzac, ale podawanie nachylenie stoku w procentach jest
                          niejednoznaczne. W stopniach nie ma watpliwosci, ale np. 78% juz je budzi. Czy
                          oznacza to stosunek przewyzszenia do odleglosci mierzonej w poziomie - tangens,
                          czy tez stosunek przewyzszenia do dlugosci stoku - sinus. Oczywiscie oba mnozymy
                          przez 100 by dostac procenty. A wiec arc tan (0.78) = 38 stopni a arc sin (0.78)
                          = 51 stopni. W zaokragleniu. W zdecydowanej wiekszosci (patrz np. normy polskie
                          www.abc.com.pl/serwis/du/1997/0358.htm ) uzywa sie tangensu, ale zdarzaja
                          sie wyjatki.
                          • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 11:54
                            gdzie te wyjątki?

                            Na jakiej podstawie twierdzicie, że 78% to 51 stopni?
                            Bo wam się wydaje, że w rzeczywistości jest stromiej?

                          • staruch5 Re: procenty i stopnie 11.02.07, 12:11
                            dziekuje gosciu. owszem, nie chce mi sie juz do tego tematu wracac. "Pytajnik"
                            jest troche odporny na wiedze, choc cos od niego pachnie politechnika...

                            Podawanie kata w procentach i jest niejednoznaczne, i jest bardzo niezyciowe,
                            bo nieliniowe.
                            Tez juz o tym pisalem. To jest nie najlepsza jednostka, ktora nie dosc, ze (w
                            przypadku tangensa) moze byc wieksza od 100%, to jeszcze wlasnie jest
                            nieliniowa. Kat 60st jest 2 razy wiekszy od 30st, ale juz funkcje
                            trygonometryczne tych katow nie sa nie sa.

                            W przypadku gor przyjecie sinusa jest bardzo sensowne w sensie granic: poziom 0
                            pion 100%, natomiast nieliniowosc oczywiscie pozostaje.

                            To (tangens w %) sie wzielo chyba z budowncictwa drogowego. tam katy sa male i
                            nie ma to wiekszego znaczenia.
                            natomiast, czemu budowlancy to stosuja dla dachow, to trudno mi zrozumiec.
                            Stopnie sa bardzo wygodne. Nie wiem, po co obstawac przy czyms niezyciowym.
                            W przypadku gor najlepiej by bylo podawac stopnie.
                            • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 12:17
                              staruch5 napisał:

                              > dziekuje gosciu. owszem, nie chce mi sie juz do tego tematu wracac. "Pytajnik"
                              > jest troche odporny na wiedze, choc cos od niego pachnie politechnika...

                              Trzyma pan średni poziom dyskusji ludzi z forum.

                              > W przypadku gor przyjecie sinusa jest bardzo sensowne w sensie granic: poziom0
                              > pion 100%, natomiast nieliniowosc oczywiscie pozostaje.

                              Pan razem z kolegą "gość" wymyśliliście nowy sposób podawania spadku.
                              Bo jeden z przyjętych sposobów wam się nie podobał.:)
                              • staruch5 Re: procenty i stopnie 11.02.07, 12:29
                                czlowieku, ja Cie nie obrazam. Masz napisane kawal na lawe, a dalej twierdzisz,
                                ze jedyny sluszny sposob podawania kata nachylenia to tangens w procentach. No
                                jest jeszcze pare innych funkcji trygonometrycznych... Wiec dlatego uwazam, ze
                                jestes odporny. Wyluzuj. :-)

                                Ale nie chcialem o tym, tylko o tym:

                                Mam nadzieje, ze “?” juz wie o co chodzi.

                                Podaje przyklad wlasnie tej niejednoznacznosci.

                                Na stronie o trasie FIS Gran Risa w La Villi

                                www.skiworldcup.it/granrisa.pdf
                                trudno policzyc nachylenia czastkowe. Nie chca sie zgadzac, ale mozna policzyc
                                srednie nachylenie. I tu widac, ze na tej stronie uzywa sie tangensa.


                                Natomiast podobna strona o trasie Saslong w Val Gardenie

                                www.saslong.org/?pagid=2
                                podaje nachylenie jako sinus.

                                Oczywiscie, przy tych katach, roznice sa malutkie.
                                Pozdrawiam.
                                • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 13:04
                                  I co? Gdzie tu dowód?
                                  No bo chyba nie podzielił pan "Vertical Drop" przez "Total length" ?
                                  :))))
                                  • o_andrzej Re: procenty i stopnie 11.02.07, 20:35
                                    Zawsze dziwilo mnie, ze w dyskusji ludzie bynajmniej nie daza do tzw. "prawdy",
                                    a wiec wyjasnienia jak to naprawde jest, ale koniecznie chca przekonac siebie i
                                    innych, ze tylko ich "prawda" jest prawdziwa. Staruch podaje rozsadne argumenty,
                                    gosc (czyli nizej podpisany) dorzuca swoje, a Ty zamiast zgodzic sie z
                                    oczywistoscia, brniesz dalej. Nie ma sie co upierac w imie nie bardzo dla mnie
                                    zrozumialego wstydu czy godnosci, tym bardziej, ze rzecz nie jest oczywista dla
                                    nikogo. Nawet i ja sie chyba pomylilem, bo w cytowanym przeze mnie adresie o
                                    normach polskich, tez uzywaja sinusa, a nie tangensa. Po chwili zastanowienia
                                    zreszta trudno o inna interpretacje, bo latwo zmierzyc dlugosc stoku i
                                    przewyzszenie i bez zadnych dodatkowych rachunkow podzielic je przez siebie,
                                    pomnozyc przez 100 i podac jako wynik. Zobacz np. tu: www.gat.pl/69.php
                                    Sinus jak byk. Ale nawet gdyby bylo inaczej, to niejednoznacznosc jest oczywista
                                    i o to staruchowi chodzilo. Wszystkie te niejasnosci zniknelyby, gdyby zamiast
                                    procentow podawano nachylenie w stopniach. Ale czesto logika przegrywa z
                                    historia czy zakorzenionymi standardami. Najlepszym przykladem jest wprowadzenie
                                    przez Napoleona metra i kg. W imie ideologii i polityki zrezygnowano z
                                    intuicyjnych lokci i funtow. Podobnie ma sie z duzo mniej intuicyjnym od
                                    lewostronnego, ruchem prawostronnym.

                                    I nie bierz tej calej dyskusji do siebie. Ja tez bylem przekonany, ze liczy sie
                                    tangens. Do pewnego momentu... Podobnie jak, w calkiem innej dyskusji i z
                                    calkiem innym osobnikiem, przekonalem sie, ze hartowanie krawedzi nart przy
                                    pomocy kamienia, to jedna wielka lipa.
                                    • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 11.02.07, 22:20
                                      jest pan pewnien, ze sie pomylił?
                                      chodzi o tabelkę w której min. napisano?

                                      21% - (12st)
                                      30% - (17st)
                                      40% - (22st)
                                      53% - (28st)

                                      bardzo to proste 100 cm w poziomie, 21 cm w pionie, a przeciwprostkątna tworzy
                                      12 stopni.
                                      itd.

                                      > zreszta trudno o inna interpretacje, bo latwo zmierzyc dlugosc stoku i
                                      > przewyzszenie i bez zadnych dodatkowych rachunkow podzielic je przez siebie,

                                      czyli, jesli np. góra jest stozkiem, a pan bedzie zjezdzał z góry dookoła
                                      wysokości stozka, czyli w rzucie poziomym zostawi pan ślad w postaci spirali, a
                                      długoś pana zjazdu bedzie długością czegos podobnego do zwezajacego sie lancucha
                                      DNA, czyli helisy, to pan ta długośc podzieli przez przewyzszenie?

                                      a moze pan jezdzi jedynie po skoczniach narciarskich?
                                      • o_andrzej Re: procenty i stopnie 11.02.07, 23:15
                                        Gość portalu: ? napisał(a):

                                        > jest pan pewnien, ze sie pomylił?
                                        > chodzi o tabelkę w której min. napisano?
                                        >
                                        > 21% - (12st)
                                        > 30% - (17st)
                                        > 40% - (22st)
                                        > 53% - (28st)

                                        Sprawdzilem. Fakt, nie pomylilem sie pierwotnie. A co z innymi tabelkami. Moge
                                        dorzucic kolejne, np. www.narty.pl/index.php?id=1930
                                        Zreszta nie o to idzie. Byc moze wg. normy powinno sie zapisywac jako tangens,
                                        co z tego skoro tyle tu wyjatkow. Obawiaqm sie, ze nawet wiekszosc przypadkow to
                                        wyjatki. M.in. dlatego, e ludzie nie bardzo wiedza o co chodzi. Czyli podawanie
                                        w procentach jest niejednoznaczne.

                                        > czyli, jesli np. góra jest stozkiem, a pan bedzie zjezdzał z góry dookoła
                                        > wysokości stozka, czyli w rzucie poziomym zostawi pan ślad w postaci spirali, a
                                        > długoś pana zjazdu bedzie długością czegos podobnego do zwezajacego sie lancuch
                                        > a
                                        > DNA, czyli helisy, to pan ta długośc podzieli przez przewyzszenie?
                                        >
                                        > a moze pan jezdzi jedynie po skoczniach narciarskich?

                                        Podzielilbym l/h z rys. pl.wikipedia.org/wiki/Sto%C5%BCek_%28geometria%29
                                        Logiczne i byc moze bledne. :)

                                        A tak nieagresywnie poprzednio napisalem, tak nieagresywnie... I co? Trafilem na
                                        mur. :)

                                        Andrzej
                                        • staruch5 Re: procenty i stopnie 11.02.07, 23:42
                                          co do tej uwagi:
                                          @@@@
                                          czyli, jesli np. góra jest stozkiem, a pan bedzie zjezdzał z góry dookoła
                                          > wysokości stozka, czyli w rzucie poziomym zostawi pan ślad w postaci spirali,
                                          a
                                          > długoś pana zjazdu bedzie długością czegos podobnego do zwezajacego sie
                                          lancuch
                                          > a
                                          > DNA, czyli helisy, to pan ta długośc podzieli przez przewyzszenie?
                                          @@@@

                                          co to jest za pytanie???
                                          Oczywiscie, ze mozna tak podzielic. Wtedy dostaniemy odwrotnosc sinusa
                                          SREDNIEGO kata jazdy Pana Andrzeja.
                                          Ale o co tu chodzi?????? Czemu ma sluzyc ten przyklad?

                                          Dlugosc stoku to przeciwprostokatna.

                                          Jeszcze jedna uwaga. Dla typowych katow spokojnych tras narciarskich do 20
                                          stopni roznice owego sinusa i tangensa sa na poziomie co najwyzej 0.5 punkta
                                          procentowego. I dlatego czesto niewarto sie sprzeczac. Natomiast, gdy
                                          dochodzimy do sensownych nachylen, to wlasnie zaczynaja sie klopoty. Gdy
                                          wychodzimy ponad 45 stopni, to juz widac, czy tangens, czy sinus.
                                          Natomiast te procentowe nachylenia w przedziale 40-90(%) sa wlasnie mocno
                                          niejednoznaczne.

                                          Chyba w budownictwie przyjety jest tangens i chyba nie ma tam wyjatkow. No ale
                                          budownictwo to nie stoki narciarskie. Tu czesto podaje sie sinusa, bo tak jest
                                          latwiej. Przewaznie znana jest dlugosc trasy i przewyzszenie, bo te 2 wielkosci
                                          sa latwiej mierzalne.
                                        • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 00:04
                                          zakladajac, ze stozek jest w calosci pokryty sniegiem, i łysy, bez drzew itd.,
                                          mozna zjechac z niego na nieskonczona ilosc sposobow (np. po "helisie" albo po
                                          tworzącej). i tyle tabliczek z oznaczeniem spadku nalezaloby postawic:)

                                          staruch5 podal link do strony
                                          www.saslong.org/?newlang=eng
                                          twierdząc, ze tam jest dowód.
                                          a ja sie pytam na co?
                                          no bo w mysl panów zasady, nalezy
                                          1) 839/3446 x100% co daje 24.34 w tabelce jest srednia 24.5
                                          2) 590/2365 x100% co daje 24.94 w tabelce jest srednia 24.9
                                          ktos sie pomylil w zaokrąglaniu?
                                          a moze to nie o to chodzi?
                                          gdyby podali np. dlugosc fragmentu z maxymalnym (56.9%) pochyleniem (zakładając,
                                          że jest to przeciwprostokątna, czyli linia prosta), wszystko byłoby jasne.
                                          ale nie podali.

                                          Ponadto trasa z tej mapy
                                          www.saslong.org/download/saslong/pdf/2006-07/Pista_Gardena06.pdf
                                          jest lekko koślawa, łaczenie startu z metą linią prostą ( nieszczesną
                                          przeciwprostokątną potzrebną do tych nieszczęsnych sinusów czy tangensów)
                                          powoduje, że jest duża szansa zabicia narciarza na rosnących tam drzewach.

                                          :)



                                          • staruch5 Re: procenty i stopnie 12.02.07, 00:57
                                            > zakladajac, ze stozek jest w calosci pokryty sniegiem, i łysy, bez drzew itd.,
                                            > mozna zjechac z niego na nieskonczona ilosc sposobow (np. po "helisie" albo po
                                            > tworzącej). i tyle tabliczek z oznaczeniem spadku nalezaloby postawic:)

                                            co Ty piszesz? Czy na drodze tez ma byc nieskonczenie wiele tabliczek
                                            informujacych o spadku, bo przeciez kazdy mzoe jechac innym wezykiem? Ty jakis
                                            oderwany jestes? Albo sie dobrze bawisz, albo jeszcez jestes w gimnazjum.
                                            Podaje sie najwieksze nachylenie, biorac najkrotsza dlugosc stoku.

                                            staruch5 podal link do strony
                                            > www.saslong.org/?newlang=eng
                                            > twierdząc, ze tam jest dowód.
                                            > a ja sie pytam na co?
                                            > no bo w mysl panów zasady, nalezy
                                            > 1) 839/3446 x100% co daje 24.34 w tabelce jest srednia 24.5
                                            > 2) 590/2365 x100% co daje 24.94 w tabelce jest srednia 24.9

                                            O Bozhhhee.
                                            pierwsza wartosc jest nieco skopana. Druga jest lepsza i na nia zwroce uwage.
                                            24.9 jest bardzo prawidlowym zaokragleniem 24.94 (nawiasem mowiac 24.95). TO
                                            JEST SINUS. gdyby byl tangens, to ta wartosc wynosilaby 25.8 %.
                                            TO jest DOWOD, na to, ze tutaj autor wzial sinusa.
                                            • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 01:25
                                              > O Bozhhhee.
                                              > pierwsza wartosc jest nieco skopana. Druga jest lepsza i na nia zwroce uwage.
                                              > 24.9 jest bardzo prawidlowym zaokragleniem 24.94 (nawiasem mowiac 24.95). TO
                                              > JEST SINUS. gdyby byl tangens, to ta wartosc wynosilaby 25.8 %.
                                              > TO jest DOWOD, na to, ze tutaj autor wzial sinusa.

                                              to bardzo fajnie, ze pan wybiera sobie te wyniki, które panu pasują.

                                              a w ogóle, to dlaczego używa pan sinusów i tangensów?
                                              dzieli pan przeciez długość trasy, przez przewyższenie. a długość tej trasy nie
                                              jest linią prostą.

                                              • Gość: ? Re: procenty i stopnie IP: *.acn.waw.pl 12.02.07, 01:30
                                                oczywiście przewyzszenie przez dlugosc miało byc, jakby zmianiało to fakt, ze i
                                                tak jest to bez sensu
                                                • smiglostopy Re: procenty i stopnie 12.02.07, 05:27
                                                  dyskusja na maxa akademicka...
                                                  kto patrzy na stopnie czy procenty? ja raczej spotykam sie z podobnymi
                                                  okresleniami nachylenia stoku:
                                                  - "latwizna",
                                                  - "troche stromo, ale da sie zjechac",
                                                  - "o kur...ka, ale stromo",
                                                  - "ja pier..dykam, nie jade".

                                  • staruch5 Re: procenty i stopnie 11.02.07, 23:47
                                    czy Ty nie wiesz, co to jest funkcja sinus?

                                    tak, wlasnie:
                                    Vertical Drop" przez "Total length"
                                    i jakos sie zgadza z podanym srednim nachyleniem, co oznacza, ze autor tej
                                    strony (saslong) przyjal wlasnie sinusa, a nie tangensa. Juz jasniej nie
                                    potrafie tego wytlumaczyc.
                                    Ide spac!
      • Gość: wepke Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 10.02.07, 23:01
        Znam Zillertal i znam polskie góry . Inna Galaktyka , choc Czarna Góra
        w tygodniu daje wiele radosci.

        Za artykuł wziął dziennikarzyna pieniadze to widac gołym okiem , popełnil tez
        parę głupich błędów.Mógł po prostu dopisac -tekst sponsorowany.Ale
        w tym kraju musi byc nachalnosc na kazdym kroku.
        Przykład z TV - program Co z tą Polską - totalna wazelina red.Lisa do Platformy
        z płatnymi klakierami w tle -podobnie z tym artykułem.
        To wszystko "teksty sponsorowane "

      • Gość: pamur Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 10.02.07, 23:09
        Trasy w Zillertal są OK.
        Ale gościu, pamiętaj:
        1) weź ze sobą gotówkę na cały pobyt. Bankomaty są rzadkością, a te które są (w
        Mayrhofen) mają skandalicznie niskie limity wypłat. Za to pobierają równie
        skandalicznie wysokie prowizje.
        2) Pamiętaj, że tubylcy nie znają żadnych języków obcych (zwłaszcza
        angielskiego). Jeżeli nie znasz niemieckiego, odśwież znajomość języka migowego.
        3) Obsługa wyciągów jest wyjątkowo chamska. Kiedyś nie mogłem sforsować bramki,
        bo się zacięła i obsługant doszedł do wniosku, że próbowano wejść dwa razy na
        ten sam karnet. Coś wrzeszcząc (prawdopodobnie o policji?) złapał mnie za fraki,
        przewrócił, osłaniałem się nartami. Kiedy zorientowal się, że bramka jest
        popsuta, nawet mnie nie przeprosił.
        4) W sezonie przygotuj się na nieprawdopodobnie długie korki - tak na wąskiej
        drodze dojazdowej, jak i na samej autostradzie do Monachium. Zawsze dolicz do
        podanego czasu dojazdu 4 - 5 godzin, chyba, że wyjedziesz przed końcem turnusu.
        5) Niech cię Ręka Boska broni przed konsumowaniem czegokolwiek w tamtejszych
        schroniskach i knajpkach w górach. Jak zauważyłem, większość z nich prowadzą
        Cyganie. Jak na standardy austriackie jest to absolutny substandard!
        6) Może miałem pecha (który się powtarza co roku): w sobotę i niedzielę trasy
        nie są ratrakowane. Cóż, Austria to kraj katolicki, w niedzielę nawet
        supermarkety pozamykane, więc czemuż miałyby chodzić ratraki?
        W sumie - góry, narty, narty i nic poza tym.
        Szczerze to zdecydowanie wolę Włochy; a jeżeli Austria - to bliżej.
        • Gość: 44 Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.chello.pl 11.02.07, 01:17
          6 całkiem dobrych przykładów, jak ktoś ma kase to wiadomo że lepiej jest
          pojechać za granicę ale myślę że w Polsce też nie jest źle ,ja byłem teraz na 3
          dniowym wypadzie z całą ekipą i świetnie się bawiłem , nie wydałem aż tak dużo
          kasy i tez nie miałem daleko , tylko się cieszyc ze mamy w Polsce dostęp do
          takich rzeczy !
        • Gość: Olperer Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 09:19
          Tak się składa,że w tym rejonie /Zillertal i Hinter/ byłem w ostatnich 15 latach
          chyba ze 100 razy - treningi sportowe. Ani jedno słowo, które napisałeś nie jest
          prawdą. 1.Z wypłatą nie ma najmniejszych problemów. 2.Po angielsku dogadywałem
          się z każdym i wszędzie. 3. Wsród wyciągowych mam przyjaciół, znamy sie od lat.
          4. Raz czy dwa trafił się korek za Rossenheim, ale to może się zdarzyć w każdym
          kraju. 5. Schroniska są milutkie i panuje w nich super atmosfera. Czyżbyś był
          rasistą? 6. Bzdura!!! Trasy są codziennie wspaniale przygotowame / no, chyba że
          nawali nagle pół metra świeżego śniegu/. Co tu ma do rzeczy religia kraju?
          Dobrze się czujesz? Zawsze jest czynny Spar czy inna Bila.
          • Gość: pamur Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 11.02.07, 14:26
            Skoro byłeś 100 razy, to z pewnością znasz Tyrol lepiej ode mnie. Ja byłem tam
            ledwie 2 razy i po prostu podzieliłem się wrażeniami. I naprawdę straciłem pół
            dnia na wyprawę do najbliższego bankomatu do Mayrhofen. Problemów językowych też
            sobie nie wymyśliłem. Incydent z wyciągowym był rzeczywiście incydentalny, ale i
            wyjątkowo dla mnie przykry. To się chyba nazywa dopeleingang i jest bodaj
            najcięższym przewinieniem w dolinie... Co do korków w tę i tamtą stronę, to
            rzeczywiście był to szczyt sezonu. Nie miałbym nic przeciwko Cyganom, gdyby
            podawali cygańskie przysmaki, ale to były dania w rodzaju zupki gulaszowej i
            knedeln, brrr...
            Problem z przygotowaniem stoków w niedzielę dotyczy całej Austrii. Spar czynny w
            niedzielę? Wolne żarty.
            Pozdrawiam i naprawdę wolę Włochy, ale od święta. Na co dzień wystarczy mi Krynica.
            • Gość: Katarzyna Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 15:50
              Spary są otwarte w niedziele. Byłam w jesieni w Kaprun, a w styczniu w Fulpmes.
            • Gość: mu Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: 170.236.180.* 11.02.07, 18:11
              Slyszalem, ze kiedy sa pogodne noce to odpuszczaja sobie ratrakowanie - bo
              pojawia sie duzo ski-tourowcow. Znajomi ostrzegaja, ze podczas pelni jest tlok
              na stoku.
              Moze dlatego stoki wygladaja zle w niedziele?

              Cos mi sie zdaje, ze praca w niedziele nie jest dozwolona - pozazdroscic
              rozsadku bo w RP sie krzyczy, ze to ciemnogrod i zacofanie wzgledem zachodnich
              panstw, jak market ustawowo nieczynny jeden dzien w tygodniu...
      • Gość: black Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 23:18
        ość portalu: snow napisał(a):

        > A czemu nie promujecie jakiś polskich miejsc ??

        W Polsce ważniejsze są kozice górskie i świstaki.
      • Gość: Ja Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: 82.146.247.* 11.02.07, 04:02
        Te ferie spedzilem w Austrii wlasnie w okolicach Zillert - po pierwszy i
        ostatni. Wcześniej (od 6 lat) zawsze bylem we Wloszech i teraz wiem ze tak
        pozostanie. Dlaczego?
        1. Slonce - w Austrii mialem ok 20% a we Wloszech 90%, czasu pobytu.
        2. Ostrzejsze stoki przy takim samym oznaczeniu kolorami.
        3. Wyrachowanie i skaposc Austiakow i spontanicznosc Wlochow - odpowiadajaca
        polskiemu temperamentowi.
        Jedyny + to odleglosc; po przejechaniu 1100 km to nastepne 200 to droga przez
        meke, ale naprawde warto.
      • Gość: srgyo Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 18:18
        jesteś tu?
      • Gość: STRASS Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.07, 23:51
        Chyba autor tego artykułu nie był w dolinie Ziller.Skipass liczony jest w euro
        /jak wszystkie dobra w Austrii/i wynosi 172 euro na 6dni.Wykorzystany bilet
        zwracamy i otrzymujemy zwrot 2 euro.Zillertalbanh jest kolejką spalinową a nie
        elektryczną!W okresie letnim wagony ciągną lokomotywy parowe-stanowiąc nielada
        atrakcję turystyczną!Dogodniejszy iszybszy dojazd z Polski jest przez Znojmo,a
        nie przez Mikulov omijający Wiedeń.Za Hollabrun skręcamy w droge nr 19 do
        autostrady zachodniej.Jest to skrót o ok.1h.
        • Gość: 44 Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.chello.pl 13.02.07, 23:58
          172 euro - ok. 700zł ;) plus jeszcze dojazd/paliwo , ale niektórzy i tak
          twierdzą że w Polsce jest drogo i beznadziejnie ...
          • zolviu Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 14.02.07, 08:07
            zapomniales o drogich apartamentach w alpach dodac...

            a w Polsce jest drogo i beznadziejnie

            a Ty moglbys sobie w koncu jakis nick wymyslec, czy to ze za kazdym razem
            podpisujesz sie inaczej ma sprawic wrazenie ze jest Was wiecej uwazajacych ze w
            Polsce mozna tanio i dobrze pojezdzic na nartach?

            pewnie jeszcze w szczyrku, co?

            skoncz juz z tym

            pzdr
            zolv
      • Gość: marek Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller IP: *.web.vodafone.de 11.11.07, 12:14
        od kiedy w Austrii trzeba placic frankami szwajcarskimi?Moze tylko
        za wyciagi w Zillertahl,jade sprawdzic
      • e.milia Re: Narty w Tyrolu. Niespodzianki doliny Ziller 16.02.09, 15:17
        Właśnie wróciłam z nart w dolinie Ziller i chciałam dodać tylko jeden komentarz
        do tego fragmentu:

        >Na lodowiec można też dotrzeć na nartach tzw. Gletscher Runde. Zaczynamy od
        wjazdu kolejką na Penken, a potem rozmaitymi trasami i wyciągami przemieszczamy
        się po stokach Penken, Rastkogel, Eggalm i lodowca Hintertux, kilka kilometrów
        jedziemy autobusem (powrót do Mayrhofen tą samą drogą). W sumie pokonujemy 72 km
        i ponad 15 tys. m różnicy poziomów. Trasa nie jest niebezpieczna, ale żaden mój
        znajomy jej nie pokonał.


        Nie wiem, kim jest autor i jego znajomi, ale pokonanie tej trasy z Penken na
        Hintertux nie stanowi żadnego problemu. Trasa jest całkiem przyjemna, atrakcyjna
        widokowo. Nie jest niebezpieczne i właściwie zaliczają się do łatwych. Jadąc
        tamtędy ma się przeważnie wybór między trasami czerwonymi a niebieskimi, więc
        jest możliwa do pokonania dla osób o różnym poziomie umiejętności. Owszem, jest
        to całkiem spora odległość, ale przecież zawsze odpocząć po drodze.
        Wytrwali mogą nawet wrócić trasami z powrotem do Penken, ale zawsze można
        skorzystać ze skibusa z dolnej stacji Hintertux do Finkenberg czy Mayrhofen. W
        dodatku pokonanie na nartach trasy z Penken do Hintertux nie zajmuje aż tak
        wiele czasu.

        Nam udało się pokonać tą trasę bez żadnego problemu z osobą początkującą, dla
        której był to 5 dzień na nartach.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja