Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Różnica nie tylko w sprzęcie

    15.02.07, 20:37
    Często na forum spotyka się zalecenia:
    lubisz krótki, skręt slalomowy bierz nartę krótszą, bardziej taliowaną,
    wolisz długie, gigantowe skręty to lepsza będzie narta dłuższa, mniej taliowana.
    Oczywiście nie należy z tak postawionym stwierdzeniem polemizować, ale czy
    rzeczywiście wyłącznie w innych nartach zasadza się cała różnica, między tymi
    dwoma stylami.
    Na pierwszy rzut oka widać, że skręty slalomowe są wykonywane dużo (ok.
    2,5raza) częściej niż gigantowe, ale przyglądając się uważniej dochodzi się do
    wniosku, ze to, co naprawdę różni te konkurencje, to całkowicie inny sposób jazdy:
    W slalomie narty przemieszcza się pod sobą, a w gigancie ciało nad nartami.
    Więcej na ten temat zamieściłem:
    fotonarty.blox.pl/html/1310721,262146,14,15.html?0,2007
      • Gość: Jozzo Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.dsl.bell.ca 15.02.07, 21:12
        Mnie natmiast zasanawia to ze ludzie zaczeli dzielic styl jazdy na
        jazde krotkim i dlugim - gigantowym skretem.
        Nie wiem - zapatrzenie na zawodnikow - jesli tak to przeciez wyczyn
        odszedl tak daleko od normalniej jazdy ze to ostatnia jak i
        sprzet do niej ( normalnej jazdy ) nie ma juz nie wile wspolnego
        z wyczynem i sprzetem do wyczynu.

        To tak jaby ktos powiedzial jezdze tylko krotkim skretem a jak musze
        zrobic dlugi bo walne w drzewo to sie wywalam zeby unikna kraksy.
        Tak, tak wiem przejaskrawienia i to duze ale dla podkreslenia
        paranoicznego podzialu.

        Do tego wszystkiego nalozyla sie fala carvingwje extazy
        glownnie przemylsi szkolek narciarskich. Do tego dodac
        falszywe abicje zeby postawic ludzi, ktorzy by nigdy nie dali
        sie wycagnac na stoli i wmuwic im ze sa asami narciarstwa.

        W wyniku tego calego zamieszania nie mowi sie o rodzaju skreu
        o technikach na rozne worunki a w owczym pedzie ogranicza sie
        percepcje jazdy na nartach do krotkiego albo dlugiego skretu
        przeciwstawiajac sobi oba te skrety niczym wynoszac je do
        rangi techniki wymagajacych odrebnie skonsrtuowanyc nart.

        Jozzo
        • wote Re: Różnica nie tylko w sprzęcie 15.02.07, 22:49
          Marketing, czysty marketing.... identycznie jest z butami do biegania, rowerami,
          aparatami fotograficznymi, sprzętem grającym itp itd.. producenci róznicują
          produkty, dorabiają technologie i ideologie po to aby więcej sprzedawać a
          ryneczek się kręci, kaska leci, no i jest o czym rozmawiać... kapitalizm to
          fajny wynalazek, nie jest nudno i człowiek ma wybór :)
          • Gość: Jozzo Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.dsl.bell.ca 15.02.07, 23:26

            Tak ma wybor i to szeroki, zwlascza w zakresi, ktory rachunek zapalcic
            pierwszy i to jest piekno naszych czasow.
            Jozzo
        • Gość: darekkkk Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.bph.pl 20.02.07, 09:17
          I znow sie z Toba Jozzo nie zgodze.
          Wlasnie ostatnio koncerny zaczely sprzedawac szerokiej gawiedzi narty i buty
          zawodnicze. Jasne, ze nie sa to narty z Pucharu Swiata, ale sa to prawdziwe
          zawodnicze narty, ktore kiedys mialy tylko kluby narciarskie
          Co do przeciwstawiania skretu krotkiego dlugiemu to nie do konca rozumiem co
          masz na mysli-moze troche jasniej.
          Ja rozumiem, ze nie podoba Ci sie teza, ze krotki skret lepiej jezdzi sie na
          nartach krotszych i bardziej taliowanych (czyli o krotszym promieniu skretu), a
          dlugi na dluzszych i o wiekszym promieniu skretu.
          Nie wiem czy wiesz Jozzo co znaczy slowo "paranoiczny". Mi sie z nim troche
          kojarzy wciskanie przez Ciebie w kazdym watku i dyskusji przejaskrawionych tez
          o "carwingowej extazie" jako zrodle wszelekiego zla.
          • Gość: Jozzo Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.dsl.bell.ca 21.02.07, 14:09
            1. skret krotki vs dlugi [bzdura totalna].

            To tylko obserwacja z forum. Na pytanie jakie narty wybarc
            ludziska pytaja a jakim skretem jezdzisz dlugim czy krotkim
            Ot taka maniera albo inaczej widzenie wspolczesnego narciarstwa.
            Przerzuc watki z zapytaniem o wybor nart moze twoje spostrzezania
            beda podobne. Przeiez ajk sie jezdzi na nartach poza SL to
            narciarzowi potrzebna jest umiejtnossc jechanie i dlugim i
            krotikim a ponad to to jeszce rozna ich odmiana.

            2.

            co do tezy o ktorej wspominasz to jestes w bledzie.
            Moja teza jest taka ze narta allround jest praktyczniejza i
            wszechstronniejsza i latwiej na niej pojechac wszystko a zwlaszcza
            trudniejsze odcinki trasy [bylo duzo na ten temat]
            Pozatym moja teza jest taka ze na narcie mocno wyprofilowanej
            i o bardzo malym promieniu skretu latwo moze zaczac ale trudniej
            przejsc do kolejnego postepu w nauce dajacemu poczucie bezpieczenstwa
            i pewnosci w zruznicowanym tereni.

            3

            Pare razy wspomnialem ze czesto przejaskrawiam w celu przeciwstawienia
            tego co pisze mocno zakorzenionym pogladom ze tylo 150 o r < 12
            jest szansa do osiagniecia postepow w narciarstwie.
            A ze jest to wyniki mocnego nacisku markeingowych zabiegow w nie tak
            odleglych latach to chyba sie zgodzisz.
            Uwazam ze na nartach bardziej wszechstronnych niewiele dluzszych i
            miniej wyprofilowanych mozna szybciejosagnac rzeczywosty postep w nauce
            pozwalajcy stac sie znacznie bardziej wszechstronnym narciarzem
            dajacym soebie rade w trudniejszych warunkach sniegowychy i terenowych.
            Prawda jest ze wymaga to troche wiekszej dedykacji i skupienia w
            poczatkowym okresi nauczanie, powiedzmy pierwsze 2-3 dni pod
            okiem instruktora.

            4.

            Na koniec zostawilem narty zawodnicze.
            U nas to jest tak ze kazdy ma/mial ambicje byc Fibakiem, Zasada
            czy Senmarkiem
            [ nazwiska mozna sobie podmieniac idac z duchem czasu i sytuacji]

            A tu chodzi o to zeby miec autentyczny fun [to takie nasez nowe slowo]
            wiec moze warto odpuscic troche te tendencje i poprostu narciarstwo
            potraktowac jakoc os co powinnao dawac nam przedewszystkim relaks
            i przyjemnosc. Podobnie jak z bieganiem nie kupujemy butow wyczynowych
            nie biegamy na tartanie czy innych mniej lub bardziej profesjonalnych
            nawierzchniach .
            A biegamy tam i w tym w czym nam jest wygodniej i sesowniej.
            Podobnie z nartami.
            Jesli ktos ma hobby zawodnicze nie ma w tym nic zlego niech jezdzi
            na deskach zawodniczych na bramkach itp itde.
            Ale jak kos chce jezdzic noramnlie to po co takiego osobnika wsadzac
            [rekomendowac mu ] narty dedykowanie to tak wskich specjalnosci jak GX SL
            body carving budujac przekonanie w zaczynajacym narciarska przygode adepcie
            ze tylko taka narta to ma ses i da mu to czego on oczekuje od narciarstwa.

            Przemysl narciarski produkuje szeroki wachlaz nart do bardzo roznego
            narciarstwa. Na obrzezach tego calego spektrom mozliwosci wyboru
            sa narty specjalistyczne jak recing czy fat.
            A im blizej srodka tego spektrum tym wieksza wszechstronnosc narty.
            Wiec jeli naszym [normalnych narciarzy] nie jest waska specjalizacjia
            to wydaje sie slusznym wybierac narty srodka.

            Wydaje mie sie ze moje wypowiedzi sa dosc spojne a ze czasmi przejskrawiam
            do czego nie raz sie tu przyznawalem to wynika z proby dotarcia do swiadomosci
            nowicjuszy zdanych na tendencjie o ktorych pisalem typu:
            " hej a jakim skretem jezdzisz iti itd... "

            Jozzo
      • Gość: nyorker durne pytania na marginesie. IP: 70.19.14.* 16.02.07, 21:48
        tak patrze na te moje karwingi i patrze. i patrze i sie zastanawiam nad tym, w
        jaki sposob definiuje sie promien. czy owe 16m moich nart to zwyczajnie promien
        luku narty w stanie spoczynku, czy tez gorna badz dolna granica promienia luku
        po jakim moze jechac narta? jako poczatkujacy osiol nie zdolalem jeszcze skupic
        sie nad tym na stoku i zjawiska zaobserwowac, ale intuicyjnie czuje, ze w
        zaleznosci od ugiecia promien sie zmienia i mam wrazenie, ze im szybciej, tym
        ciasniej narty skrecaja. no wiec jak to jest: owe 16m to maximum, minimum? jaki
        promien maja narty wyczynowcow na zawodach w slalomie? 10m? wiecej, mniej, czy
        wszyscy jezdza na nartach o bardzo zblizonym promieniu? pytam, bo wydaje mi
        sie, ze wycinaja calkiem ciasne luki, a chyba najmniejszy promien jaki
        widzialem ogladajac amatorskie slalomowki w sklepach to 14m.

        komus sie zechce odpowiedziec slowem, bede wdzieczny.
        • Gość: o_andrzej Re: durne pytania na marginesie. IP: *.ghnet.pl 17.02.07, 00:04
          To co podaje sie jako promien skretu jest pewnym parametrem podanym przez
          producenta i wynika z kilku czynnikow, przede wszystkim taliowania narty
          (krawedz tworzy fragment elipsy) i w mniejszym stopniu twardosci. W zasadzie
          znajac taliowanie narty i dlugosci aktywnych czesci krawedzi, mozna obliczyc w
          niezlym przyblizeniu jej promien skretu. Jesli Cie to interesuje moge wygrzebac
          taki wzor. A dokladniej promien narty oznacza promien okregu jaki wytnie narta
          ustawiona pod katem 45 stopni do podloza i docisnieta do niego calkowicie krawedzia.

          To jest promien, nazwijmy go nominalny. Faktyczny zalezy znow od wielu
          czynnikow, m.in. od sily docisniecia, a wiec wygiecia narty w skrecie, kata
          ustawienia krawedzi do podloza - im wiekszy, tym mniejszy promien mozna uzyskac,
          itp. Mysle, ze mocni zawodnicy w skrecie wykonuja skrety (ciete, na krawedzi) o
          promieniu 7-8 m, choc promien nominalny narty wynosi ok. 13 m. Zwroc tez uwage,
          ze bardzo ciasne skrety, swietnie widac to bylo dzis w czasie przejazdy pan -
          dzieki zolviu, nie sa wykonywane czysto na krawedzi. Pomijajac troche zeslizgu,
          po wyjsciu z poprzedniego skretu, narty sa przerzucane w powietrzu lub po
          powierzchni sniegu tak, by przy wejsciu w nastepnym skret byly juz wstepnie
          skrecone. Potem nastepuje faza jazdy na krawedzi, ale gdyby nie owe pierwotne
          przerzucenie nart, nie daloby sie wykonac tak ciasnego skretu.
          • Gość: sztefan Re: durne pytania na marginesie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.07, 01:09
            jeśli odrysujesz krawędź narty powstanie pewien łuk według mnie promień podawany
            przez producenta to promień okręgu powstałego poprzez przedłużenie tego łuku,
            ale to tylko moje domysły
          • Gość: nyorker dziekuje IP: *.dyn.optonline.net 20.02.07, 04:58
            o to mi chodzilo.
      • Gość: darekkkk Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.bph.pl 20.02.07, 09:02
        Jasne, ze róznica jest nie tylko w sprzecie. Choc to sprzet umozliwia/wymusza
        okreslony typ jazdy.
        W slalomie wiekszy nacisk jest na szybkosc w skrecie-tu nie ma czasu na
        przeniesienie calego ciala. W gigancie sa wieksze szybkosci i wymagana jest
        wieksza sila docisku nart-z samych nog ciezko byloby pojechac giganta.
        Dodatkowo w tej chwili slalomki sa za dlugie do ustawien slalomow-stad te
        przenoszenia nart w powietrzu. Kilka sezonow temu, gdy slalomisci jezdzili na
        nartach 155 cm, jazda byla bardziej plynna. Teraz minimalna dlugosc (165) nie
        pozwala czasami na dogiecie narty do ciasniejszych skretow slalomowych
        • Gość: web Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.07, 09:24
          to 165cm to chyba dla mężczyzn?
          faktycznie teraz tak ciasno są ustawiane bramki, że kompletnie nie udałoby mi
          sie zmieścić.
        • Gość: Jozzo Re: Różnica nie tylko w sprzęcie IP: *.dsl.bell.ca 21.02.07, 16:47
          Jak juz sie tak nie zgadzamuy ;) to jeli ze tak powiem
          pozwolisz nie zgodzesie tu z toba.
          SL i GS staly sie tak odmiennymi konkurencjami ze to co piszesz
          nie ma wiekszego sesu porownywac.

          Nacisk na szybkosc w obu konkurenjach jest od staru do mety
          a uzyskuje sie to w inny sposob wynikajacy ze specywgiki danej
          konkurencji.

          Tak czy inaczej nie ma to nic wspolnego z normalnym narciarstwem.
          No i jesli juz mowimy o ty ze "roznica nie tylko w sprzecie"
          to niezawezajmy tematu tylko do w sumie nieosiagalnego
          narciaststwa dla przecietnego adepta bialego szalencstwa.
          NO, OK, jeli juz to widzmy cale spektrum roznorodnosci narciarstwa.
          Tego sztuksowego przy wyciagach, tego jak to sie mowi pozatrasoegeo,
          kotre w sumie jest latwiej osagale czy tez dostepne kondycyjnie,
          sprzetowo i terenowo niz np GS i SL, no i narciarstwa w glebokich
          sniegach, puch itp oczywiscie z pominieciem extermy typu skaknie w przepasc
          itp, ktore sa podobnie jak GS, SL sostepne dla niewielkiej rzeszy
          dokonale do tego przygotowanych i zyjacych z tego specjalistow.

          Jozzo
    Pełna wersja